benek231
10.12.06, 19:35
>>Aneta K. i podziemie kobiet
Magdalena Środa* 2006-12-10, ostatnia aktualizacja 2006-12-08 19:58:59.0
Niezależnie od tego, kto okaże się ojcem dziecka Anety K. i jak aferę wykorzystają politycy, stanie się
osobą, która symbolizować będzie ważny etap w procesie ujawniania opresyjnej sytuacji kobiet w
naszym kraju
Ostatni tydzień był pierwszym w Polsce, gdzie dużo mówiło się o kobietach, ich molestowaniu,
bezrobociu, rażącym braku solidarności, o arogancji polityków, "pracodawców" i ich bezkarności.
Media były wreszcie pełne kobiet. Rzecz rzadka, bo gdy tylko sytuacja polityczna się ustabilizuje,
kobiety znikną. Tak jak zawsze.
Ostatni tydzień ujawnił też, że część elit politycznych jest tak zdemoralizowana i tak prymitywna, że
chyba nawet nie jest w stanie pojąć szkodliwości tego stanu rzeczy. Liczy się władza, własne
interesy, prymitywna chuć, ewentualnie opinia prokuratora, nie ma poczucia wstydu, winy, zasad
elementarnej przyzwoitości, nie mówiąc o uczciwości czy godności (choć jest niebywała buta).
Ostatni tydzień ujawnił też skalę pogardy wobec kobiet. Przypomnijmy jednak, że nie jest to
wyłącznie cecha jednego ugrupowania. Wydarzenia ostatnich dni odsłaniają jedynie czubek góry
lodowej nie tylko w morzu politycznego bagna, ale również - szerzej - w obrębie społecznych relacji
związanych z płcią.
Nawet wśród uczciwych polityków stosunek do kobiet ma opresyjny charakter. "Szanujemy nasze
kobiety" - mówili posłowie Komorowski i Jurek w czasie pierwszego posiedzenia Sejmu tej kadencji -
ale nie będzie żadnych instytucji stojących na straży ich praw. Uznano je za zbyteczne i śmieszne.
Pierwszą decyzją premiera Marcinkiewicza było rozwiązanie (zamiast politycznej zmiany
kierownictwa) Biura Pełnomocnika Kobiet ds. spraw Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn. W
powszechnej opinii władzy rządzącej - chronić trzeba rodzinę, i to tę tradycyjną, kobiety są zaradne,
zawsze dadzą sobie radę. I rzeczywiście dają. Tylko jakim kosztem?>>
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,3781638.html
Watek niniejszy zawiesilem specjalnie dla Myszy_Szarej, ktorej zaproponowalem wczesniej dyskusje
na temat postaw Anety K.
Oswiadczajac, ze sa inne jak podciagniety plaszczyk, uzasadnione powody do flekowania A.K.
Mialem na mysli mniej wiecej to co M.Sroda opisala w swym interesujecym felietonie (tym razem
Sroda uprzedzila mnie

Bo na przyklad rzeczywiscie mozna flekowac A.K. za dyskryminacje kobiet
na rynku pracy, za spoleczno-kulturowe przyzwolenie na traktowanie ich "per noga", za seksizm z
kwiatkiem w butonierce i calowaniem raczek, oraz za seksizm 'hard core', za razacy brak solidarnosci
wobec kobiet, za to ze bardzo czesto kobieta kobiecie wilkiem w Polsce - jak i za przyczyny
wszystkiego powyzej.