Moja babcia;dama dystyngowana acz leciwa-

23.12.06, 16:07
w czasach dzisiejszej propagandy GW i "nowoczesnych" środowisk z kręgu
nihilizmu i libertyństwa-podlegałaby zapewne jak nie aborcji to na pewno
eutanazji.Ale cóż.Jakoś się wywinęła.Wywinęła się śmiercią naturalną w swoim
ulubionym bujanym fotelu.Po co ja to wszystko mówię...ano po to by by
przypomnieć,że do mnie jako dziecka przemawiała ludzkim głosem.A mówiła m.in
tak:"Jeśli dostaniesz kiedy jaki anonim lub otwarty list-igni,spal zaraz
nieprzeczytawszy.Czytając dziś otwarty/nie wiedzieć czemu-czasy cenzury
minęły/list spedalonych psychologów wartych porady psychologa,który to
psycholog też ma z psychiką problemy,czuję żal i po prostu niesmak.Można być
kretynem.To wybaczalne.Ale podłość jest niewybaczalna.


wiadomosci.onet.pl/1455104,11,item.html
    • maureen2 Re: Moja babcia;dama dystyngowana acz leciwa- 23.12.06, 19:09
      nie spedalonych,tylko uległych albo w języku psychologów - submisyjnych.
      Może to taka pozycja wobec rodziców,ktora pozostaje na całe życie
    • cheech Re: Moja babcia;dama dystyngowana acz leciwa- 23.12.06, 19:26
      sas.15 napisał:

      > w czasach dzisiejszej propagandy GW i "nowoczesnych" środowisk z kręgu
      > nihilizmu i libertyństwa-podlegałaby zapewne jak nie aborcji...

      Dama dystyngowana i leciwa poddana aborcji...??? A mógłbyś to jakoś twórczo
      rozwinąć? wink)
      • oj-halino Re: Moja babcia;dama dystyngowana acz leciwa- 23.12.06, 22:57
        cheech napisał:

        >
        > Dama dystyngowana i leciwa poddana aborcji...??? A mógłbyś to jakoś twórczo
        > rozwinąć? wink)

        Raczej nie da się twórczo rozwinąć czegoś, co zostało poddane aborcji sad((
        • cheech Re: Moja babcia;dama dystyngowana acz leciwa- 24.12.06, 01:23
          oj-halino napisała:

          > cheech napisał:
          >
          > >
          > > Dama dystyngowana i leciwa poddana aborcji...??? A mógłbyś to jakoś twórc
          > zo
          > > rozwinąć? wink)
          >
          > Raczej nie da się twórczo rozwinąć czegoś, co zostało poddane aborcji sad((


          A zwłaszcza pewnikiem takowej babci.
      • ewa8a Re: Moja babcia;dama dystyngowana acz leciwa- 26.12.06, 20:45
        cheech napisał:

        > Dama dystyngowana i leciwa poddana aborcji...??? A mógłbyś to jakoś twórczo
        > rozwinąć? wink)


        Ha, ha ... cały ten post jest niebywale załosny. Widać, że autor (autorka?)
        próbuje, wkładając w te próby nadludzki wysiłek wykrzesać z siebie coś, co
        byłoby zarówno mądre jak i dowcipne, a że człek z niego prosty - widać na
        kilometr, że z gminu – efekt jest jaki jest. Babcia PODLEGAJĄCA aborcji,
        której się wywinęła ,,śmiercią naturalną’’ (aborcja albo śmierć !) to taki sam
        dziwoląg językowy jak dystyngowana ACZ leciwa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja