Gość: Imagine
IP: *.unl.edu
02.04.03, 21:04
jak to jest, ze tzw. pacyfy dupy sobie wycieraja wezwaniami do wojska i
zwyczajnie nie ida na zabijaczke, podczas gdy tzw. militarysci nie leca
z taka sama predkoscia do koszar, by oddac swe zycie za grube swinie z
cygarami w pizdach nieletnich. Jak to jest panowie "walczacy" ? Pacyfy moga
sie klasc na ziemi na znak protestu, a wy smierdziele nie mozecie sie klasc
pod koszarami proszac o wojaczke ? Pacyfa przynajmnie mowi ze woli fotel od
zabijania, a wy co ? Krwi chceta niby sie napic, ale do bitki cos nie predko.
Jak to jest z wami cwelami wojennymi ?