media, wojna i kłamstwa

IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 03.04.03, 01:31
Krzysztof Kęciek

Media, wojna i kłamstwa

CNN pokazuje startujące pociski Tomahawk,
Al Dżazira - miejsca, w które trafiają rakiety



Wojna na żywo, 24 godziny na dobę. Z ekranów telewizyjnych atakują mieszkańców całego świata wciąż nowe obrazy czołgów pędzących przez pustynię, dymów nad Bagdadem i dziarskich marines spieszących do boju.
Zapewne jednak niewiele jest prawdy w tym wzbudzającym ponurą fascynację medialnym spektaklu. "Wierz tylko w takie obrazy, które sam sfałszowałeś", radzi ironicznie monachijski dziennik "Süddeutsche Zeitung". Jak bowiem można mieć pewność, czy czołgi rzeczywiście przedzierają się przez pustynne piaski w drodze na Bagdad? A może zdjęcia pochodzą sprzed wielu tygodni z ćwiczeń w Utah czy w Kuwejcie? Podczas pierwszej wojny w Zatoce w 1991 r. szczególnie wstrząsający okazał się obraz konającego ptaka pokrytego czarną mazią, jeszcze jednej ofiary perfidnego Saddama Husajna, który kazał wypuścić ropę do morza. Kiedy jednak społeczność międzynarodowa unosiła się gniewem, nieszczęsny kormoran od lat był martwy - zdjęcia pochodziły z katastrofy ekologicznej u brzegów Kanady.
W 1991 r. amerykańscy generałowie trzymali dziennikarzy pod ścisłym nadzorem,

karmiąc ich propagandową papką.

Wywołało to ostre słowa potępienia, więc w obecnej wojnie Pentagon zmienił taktykę. Po raz pierwszy od czasu II wojny światowej w jednostkach wojskowych zostali "osadzeni" wybrani reporterzy - teoretycznie 600 dziennikarzy może relacjonować wydarzenia na żywo, z pierwszej linii. Czyż może być coś bardziej prawdziwego?
A jednak pokazują oni tylko to, na co im pozwolono. Nie było zdjęć z prawdziwie zaciętych walk w Umm Kasr czy pod Basrą. Reporter brytyjskiej telewizji Sky News pozował wprawdzie dumnie w płytkim okopie wśród żołnierzy ostrzeliwujących z zapałem "budynek, w którym przypuszczalnie obwarowało się około 100 Irakijczyków". W atakowanych zabudowaniach równie dobrze mógł znajdować się jednak magazyn paszy dla wielbłądów - domniemani żołnierze Saddama nie odpowiadali ogniem. Dziennikarze dobrze zresztą wiedzą, że oczekuje się od nich, iż będą pokazywać męstwo swoich, podstępy wiarołomnego wroga i składy broni masowego rażenia Saddama Husajna. Major Garrett, relacjonujący z Pentagonu dla kanału Fox News, stwierdził otwarcie: "Są oni nie tylko zwiadowcami mediów, ale także zwiadowcami naszego departamentu obrony".
Amerykańskie i brytyjskie media zamierzały zainscenizować prawdziwy propagandowy show odzwierciedlający przesłanie prezydenta Busha - cokolwiek by się stało, wynik wojny może być tylko jeden. Konflikt musi się skończyć "wyzwoleniem" Iraku i usunięciem brutalnego dyktatora. Stąd też nieustanne zdjęcia pancernych kolumn posuwających się w niepowstrzymanym pochodzie na stolicę wroga. Reporter telewizji CNN, Walt Rodgers, nie krył entuzjazmu, mówiąc o "stalowej fali, może największej w dziejach koncentracji czołgów, a wszystkie one prą na Bagdad". Rodgers wyraził opinię, że będzie dobrze, jeśli Irakijczycy zobaczą, jaka potęga na nich zmierza. Poirytowani urzędnicy Saddama Husajna uznali to za niemal wezwanie do kapitulacji. Następnego dnia

ekipa telewizji CNN została wyrzucona z Bagdadu.

Amerykańscy generałowie usiłowali wykorzystać telewizyjne obrazy w swej wojnie psychologicznej. Wiedzieli, że zdjęcia z zachodnich stacji, pokazujące np. ogniste kule eksplozji w irackiej stolicy czy rozbite czołgi nieprzyjaciela, są potem emitowane także przez kanały telewizji arabskiej. Wojskowi i agenci służb specjalnych USA oraz Wielkiej Brytanii dzwonili później na telefony komórkowe wyższych oficerów irackich i namawiali ich do kapitulacji: "Poddajcie się. Nie macie żadnych szans. Nasza przewaga militarna jest miażdżąca. Możecie to zobaczyć nawet w waszej telewizji".
Według koncepcji Pentagonu i brytyjskiego Ministerstwa Obrony, wojna miała być pokazywana jako operacja wyzwolenia Iraku, szybka, "chirurgiczna" i sprawiedliwa. Dlatego kamerzyści chętnie kierowali swój sprzęt na żołnierzy amerykańskiej piechoty morskiej rozdających uradowanym irackim cywilom żywność i wodę czy też troskliwie pielęgnujących rannych wrogów. Kanały CNN, ABC i Fox News pokazywały "precyzyjne" trafienia rakiet w irackie czołgi (ale kto może mieć pewność, że nie były to ustawione przez Irakijczyków atrapy). W operacji "Iracka wolność", przedstawianej z zachodniego punktu widzenia, mało było natomiast krwi, zabitych i rannych.
W 1991 r. antyiracka koalicja miała niemalże monopol informacji i interpretacji wydarzeń. Miliony mieszkańców krajów arabskich czerpały informacje z CNN i innych zachodnich mediów.
Obecnie jednak sytuacja jest odmienna. Istnieje 10 panarabskich kanałów telewizyjnych, z których
najważniejszą rolę odgrywa

katarska Al Dżazira,

powstała w 1996 r. Emir Kataru jest wprawdzie sprzymierzeńcem USA, ale, jak przynajmniej twierdzi, również zwolennikiem wolności mediów i pozwala reporterom przedstawiać wydarzenia z innej niż zachodnia perspektywy. W 2001 r., podczas wojny w Afganistanie, katarska telewizja po raz pierwszy wywołała gniew Waszyngtonu, nadając przesłania bin Ladena, tak że została nazwana przez Amerykanów "Al Osamą". Także obecnie ten panarabski kanał jest skuteczną przeciwwagą dla propagandy USA i ich sojuszników.
Al Dżazira ma korespondentów w Bagdadzie, Mosulu, Basrze i innych kluczowych miejscach. Jeśli CNN filmuje efektowny nocny start samosterującego pocisku z pokładu niszczyciela, to Al Dżazira stara się pokazać miejsce, w które tomahawk uderzy. W katarskiej telewizji można zobaczyć wywiad z dowódcą 51. dywizji irackiej, który rzekomo się poddał, w rzeczywistości jednak nadal stawia opór. To relacje kanałów panarabskich sprawiły, że świat ujrzał całkowicie inne, brudne oblicze tej samej przecież wojny. Cywile zmasakrowani podczas nalotów na Basrę, 12-letnie dziecko z roztrzaskaną głową, z której wypływa mózg. Takie zdjęcia robią ogromne wrażenie, wzniecając na świecie nastroje antyamerykańskie.
"Rodzice powiedzieli mi, że Stany Zjednoczone zaatakowały Irak, ponieważ Saddam jest zły. Ale dlaczego zabijają niewinne dzieci, które nie mają nic wspólnego z rządem?", pyta 10-letnia Susan Al Mosawi z Jordanii. Al Dżazira doprowadziła do prawdziwego upokorzenia Waszyngtonu, pokazując amerykańskich jeńców, rannych, zakrwawionych, przerażonych, zapewne okrutnie pobitych, oraz zmasakrowane zwłoki żołnierzy George'a Busha, nad którymi stoją uśmiechnięci Irakijczycy. Podobne zdjęcia martwych marines wleczonych przez tłum po ulicach Mogadiszu wywołały szok amerykańskiej opinii publicznej i Bill Clinton musiał szybko wycofać "amerykańskich chłopców" z Somalii.
Sekretarz obrony, Donald Rumsfeld, natychmiast potępił Irak za złamanie konwencji genewskiej zakazującej upokarzania i publicznego przesłuchiwania jeńców wojennych. Rzecznicy katarskiej telewizji odpowiedzieli, że przecież zachodnie stacje z upodobaniem emitowały zdjęcia żołnierzy irackich poddających się nawet na klęczkach. Kamerzysta Agencji Reutera sfilmował irackiego jeńca, wypytywanego, ilu jego kolegów ukrywa się w pobliżu. Złośliwi twierdzą, że Rumsfeld przypomniał sobie o prawie międzynarodowym dopiero wtedy, gdy Amerykanie znaleźli się w trudnej sytuacji. Na sugestię Rumsfelda większość stacji telewizyjnych w USA nie nadała szokujących zdjęć z Al Dżaziry lub też wyemitowała je w ocenzurowanej wersji. Europejskie kanały nie miały już takich skrupułów.
Świat arabski ze zdumieniem, a często także z satysfakcją ujrzał, że buńczuczni i uzbrojeni po zęby żołnierze Wuja Sama, atakujący starożytną stolicę kalifów, nie są przecież niezwyciężeni. Wielu nawet niechętnych uprzednio Saddamowi dygnitarzy, np. z Arabii Saudyjskiej, teraz modli się do Allaha, aby dyktator utrzymał się jeszcze przez kilka tygodni i dał zarozumiałym Jankesom nauczkę.
Oczywiście także

Al Dżazira nie jest krynicą prawdy,

woli pokazywać raczej amerykańskie i brytyjskie, a nie irackie błędy i porażki. Katarska telewizja również manipuluje obrazami i stała się, nie wiadomo w jak
    • Gość: babariba Re: media, wojna i kłamstwa (II) IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 03.04.03, 01:38
      dokończenie

      Al Dżazira nie jest krynicą prawdy,

      woli pokazywać raczej amerykańskie i brytyjskie, a nie irackie błędy i porażki. Katarska telewizja również manipuluje obrazami i stała się, nie wiadomo w jakim stopniu świadomie, skutecznym narzędziem propagandy Saddama Husajna. Iracki przywódca i jego paladyni próbują za pośrednictwem Al Dżaziry i własnych mediów przedstawić swój kraj jako niewinną ofiarę broniącą niepodległości przed sprzeczną z prawem międzynarodowym inwazją bezwzględnych najeźdźców. W wojnie tej cały naród iracki stanął jakoby do walki. Al Dżazira pokazała dwóch irackich chłopów z kałasznikowami stojących obok rozbitego amerykańskiego helikoptera. Według komunikatu irackiego, to "nasi dzielni wieśniacy" zestrzelili wraży śmigłowiec. Oczywiście, trudno uwierzyć w tak celne oko poczciwych oraczy. Helikopter Apache został zapewne strącony podczas ataków na stanowiska Gwardii Republikańskiej lub spadł z przyczyn technicznych, jednak to relacja Al Dżaziry sprawiła, że Amerykanie przyznali się niechętnie do utraty maszyny. W "wojnie obrazów" Pentagon postanowił sięgnąć po argumenty ostateczne. Po ciężkim bombardowaniu, być może z użyciem nowej broni mikrofalowej, na pewien czas zamilkły nadajniki irackiej telewizji. Reporterowi Al Dżaziry pod błahym pretekstem zabroniono relacjonowania z giełdy nowojorskiej.
      Podczas operacji w Iraku znów potwierdzają się słowa Bismarcka: "Najwięcej kłamie się po polowaniu, przed wyborami i na wojnie". Z propagandowego spektaklu półprawd, fałszerstw, dezinformacji bardzo trudno dowiedzieć się, co w rzeczywistości dzieje się w Mezopotamii. Niemiecka telewizja publiczna ostrzega np. telewidzów, że być może nie wszystkie podawane wiadomości są wiarygodne. Dobrze jednak się stało, że Zachód utracił monopol informacyjny, że konflikt w Iraku przedstawiany jest także z arabskiego punktu widzenia. Tylko ten, kto czerpie informacje o wojnie z wielu źródeł, może mieć nadzieję, że pozna przynajmniej część prawdy.

      "bunt" w mieście basra

      Według amerykańskich mediów, irakijscy żołnierze nie walczą uczciwie, używają cywilów jako żywych

      tarcz, pozorują kapitulację, a potem niespodziewanie strzelają, dokonują też egzekucji jeńców wojennych. Propaganda Saddama Husajna oskarża natomiast "najeźdźców z USA" o świadome powodowanie ofiar wśród ludności cywilnej. Prawdziwa bitwa propagandowa rozegrała się wokół rebelii przeciw Saddamowi Husajnowi, która, jak stwierdzili amerykańscy wojskowi, wybuchła w zamieszkanym przez szyitów, a otoczonym przez siły brytyjskie i amerykańskie, mieście Basra. Oddziały brytyjskie już miały wejść do Basry na odsiecz powstańcom. Telewizja Al Dżazira pokazała później jednak ulice miasta, na których ludzie stali w kolejce po wodę, lecz nie buntowali się przeciw reżimowi. Później także rzecznik szyickiej opozycji wobec Saddama, Wysokiej Rady Rewolucji Islamskiej z siedzibą w Iranie, powiedział, że w Basrze doszło najwyżej do kilku incydentów, podczas których cierpiący głód i pragnienie ludzie wznosili hasła przeciw Saddamowi, ale o zbrojnej rebelii nie można mówić.

      Gadatliwy dziennikarz

      "Jak poinformował 27 marca dziennik "Washington Post", korespondent gazety "Christian Science
      Monitor", Phil Smucker, towarzyszył amerykańskiej 1 Dywizji Piechoty, ale nie był dziennikarzem oficjalnie "osadzonym". Władze wojskowe oskarżyły go o przekazywanie zbyt precyzyjnych informacji o miejscu pobytu jednostki. W wywiadzie dla telewizji CNN dziennikarz powiedział: "Znajdujemy się 100 mil na południe na głównej autostradzie. To nieukończona autostrada, biegnąca między Eufratem a Tygrysem w kierunku Bagdadu...". W kilka godzin później gadatliwy Smucker zniknął. Prawdopodobnie został aresztowany i może będzie odesłany do USA.

      źródło: www.przeglad-tygodnik.pl/
      • Gość: wikul Re: media, wojna i kłamstwa (II) IP: *.acn.waw.pl 03.04.03, 02:18
        Ale wysmażyłeś epistołę . To chyba najobszerniejszy post na tym forum . Ciekawy
        jestem kto go przeczyta w całości . Zakładam się że nie znajdziesz takiego .
        Lepiej sobie popompuj :

        www.comeddy.com/blowupbritney.cfm

    • nowytor biedaczku, 03.04.03, 02:14
      opowiedz co jeszcze wyczytałeś.
      Albo jeszcze lepiej CtrX i CtrV... mamusia czy tatuś
      mówią ci co robić? Czy może sołtys z Sokółki?
      Nowy
      • Gość: babariba niektóre nowotwory bywają uleczalne IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 03.04.03, 02:36
        także niektóre nowotwory mózgu
        *********************************************
        nowytor napisał:

        > opowiedz co jeszcze wyczytałeś.
        > Albo jeszcze lepiej CtrX i CtrV... mamusia czy tatuś
        > mówią ci co robić? Czy może sołtys z Sokółki?
        > Nowy
        • Gość: zak Re: niektóre nowotwory bywają uleczalne IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 03.04.03, 04:25
          • canuk Zak - czy ty umiesz pisać ? 03.04.03, 04:31
      • canuk Re: biedaczku, 03.04.03, 03:41
        nowytor napisał:

        > opowiedz co jeszcze wyczytałeś.
        > Albo jeszcze lepiej CtrX i CtrV... mamusia czy tatuś
        > mówią ci co robić? Czy może sołtys z Sokółki?
        > Nowy

        NOwotwór - a ty chyba tylko "Świerszczyk" a może byś
        wrocił do komunistycznego "Misia". To naprawde Ci dobrze
        zrobi.
    • Gość: Sadam Re: Przeciez w USA system stalinowski IP: *.thezone.net 03.04.03, 03:35
      Jak slucham wiadomosci to rzeczywiscie przypominaja mi sie
      czasy komunizmu.Gdyby komunizm w Rosji mial taka propagande
      jak Amerykanie to do dzisiaj by istnial i w Polsce byloby coraz mniej Zydow
      i moze Polska bylaby Polska
      • Gość: wikul Przeciez u Sadama jest system stalinowski ! IP: *.acn.waw.pl 03.04.03, 03:42
        Gość portalu: Sadam napisał(a):

        > Jak slucham wiadomosci to rzeczywiscie przypominaja mi sie
        > czasy komunizmu.Gdyby komunizm w Rosji mial taka propagande
        > jak Amerykanie to do dzisiaj by istnial i w Polsce byloby coraz mniej Zydow
        > i moze Polska bylaby Polska


        Ty pamietasz czasy komunizmu? Jak byś pamietał to takich pierdół byś nie
        wypisywał . Za komuny darłeś sie obsrany w becie a matka prała ci tetrowe
        pieluchy . Ty nie masz zielonego pojęcia co to jest propaganda komunistyczna .
        • Gość: Sadam Re: Przeciez u Sadama jest system stalinowsk IP: *.thezone.net 03.04.03, 14:23
          Gość portalu: wikul napisał(a):

          > Gość portalu: Sadam napisał(a):
          >
          > > Jak slucham wiadomosci to rzeczywiscie przypominaja mi sie
          > > czasy komunizmu.Gdyby komunizm w Rosji mial taka propagande
          > > jak Amerykanie to do dzisiaj by istnial i w Polsce byloby coraz mniej Zydo
          > w
          > > i moze Polska bylaby Polska
          >
          >
          > Ty pamietasz czasy komunizmu? Jak byś pamietał to takich pierdół byś nie
          > wypisywał . Za komuny darłeś sie obsrany w becie a matka prała ci tetrowe
          > pieluchy . Ty nie masz zielonego pojęcia co to jest propaganda komunistyczna

          A ty mlodziencze zakladales sobie pampersy na dupe,ale wiedz o tym,ze w
          twojej Hameryce,to bylo i jest gorzej jak za czasow Stalina,W twojej Hameryce
          to zabija sie mlodych zolniezy wyciagajac z ich cial narzady do przestrzepu dla
          bogatych kapitalistow,na kazde 10 wyrokow smierci 6 osob niewinnie traci
          zycie,ile amerykanskich mlodych zolniezy pod pretekstem demokracji stracilo
          zycie w amerykanskich agresjach w roznych krajach,setki ludzi ginie od kul
          codziennie od rozwydrzonych demokratycznie cowbojow,na kazdej wojnie twoja
          Hameryka sie tylko bogaci a za te bogactwa placi niewinny narod amerykanski.
          Twoja Hameryka jeszcze nie doznala wojny,ale moze przyjdzie czas,ze pozna co to
          jest wojna i wowczas moze zmieni swoje demokratyczne dyktatorstwo w stosunku do
          innych krajow.Nie zycze wojny zadnemu narodowi,ale kilka nuklearnych pigulek
          przydaloby sie temu twojemu bushowskiemu.Jak im zwalono tylko dwa wiezowce to w
          panike wpadli,a co by bylo gdyby tak np.Rosja ich zaatakowala?lub Chiny ?
    • Gość: babariba Re: media, wojna i kłamstwa IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 03.04.03, 11:26
      www.rp.pl/dodatki/irak_030403/irak_a_2.html
      • Gość: XXL Ciekawe i wyważone artykuły IP: *.echostar.pl 03.04.03, 11:58
        Ale takie argumenty tylko rozjuszają wściekłych militarystów.
        Oni uznają tylko jedno prawo - prawo silniejszego.

        Niedawno przecież tak samo gorliwie popierali
        jedynie słuszną prawdę i sojusz z ZSSR.
      • Gość: wikul Re: media, wojna i kłamstwa IP: *.acn.waw.pl 03.04.03, 14:15
        Gość portalu: babariba napisał(a):

        > <a
        href="http://www.rp.pl/dodatki/irak_030403/irak_a_2.html"target="_blank">www
        > .rp.pl/dodatki/irak_030403/irak_a_2.html</a>



        Jak trwoga to do Boga . Przy byle okazji walisz w klechów jak bęben , jeździsz
        po nich równo jak kombajn Bizon . Ale jak ci pasuje ... to i jezuita dobry .
        Obłuda .
        • Gość: babariba wikulu!!! IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 03.04.03, 18:25
          z tego, co wiem, Kęciek jeziutą nie jest.
          A wątek ten miał w moich intencjach pokazać, że z różnych stron ta awantura bywa krytykowana.
          Jeśli zdarza ci się czytac moje posty na ten temat - wiesz, że ja osobiście jestem przeciwnikiem tej wojny zdecydowanym. Potrafię moją opinię kompletnie wyartykułować własną klawiaturą.
          Opinia przytoczona w linku wcale nie służy do utwierdzenia mnie w moich przekonaniach. Są wystarczająco stabilne i merytorycznie umocowane.
          pzdr, babariba
          ********************************************
          Gość portalu: wikul napisał(a):

          > Gość portalu: babariba napisał(a):
          >
          > > <a
          > href="http://www.rp.pl/dodatki/irak_030403/irak_a_2.html"target="_blank">www
          > > .rp.pl/dodatki/irak_030403/irak_a_2.html</a>
          >
          >
          >
          > Jak trwoga to do Boga . Przy byle okazji walisz w klechów jak bęben , jeździsz
          > po nich równo jak kombajn Bizon . Ale jak ci pasuje ... to i jezuita dobry .
          > Obłuda .
          • Gość: wikul Do babariby ! IP: *.acn.waw.pl 03.04.03, 23:03
            Nie wiem skąd mi się wziął ten jezuita . Zwracam honor za ten fragment
            z jezuitą .
            • Gość: wikul Re: Do babariby ! IP: *.acn.waw.pl 03.04.03, 23:25
              Gość portalu: wikul napisał(a):

              > Nie wiem skąd mi się wziął ten jezuita . Zwracam honor za ten
              fragment
              > z jezuitą .


              Już wiem . To na f.Kraj cytowano z Rzepy ks.Musiała , który popełnił artykuł
              p.t."Bóg nie jest z nami" czy coś podobnego . A terz leci powtórka z jego
              wizyty u Olejnik .
              • Gość: babariba Re: Do babariby ! IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 04.04.03, 00:00
                Hłe, niech se będzie Musiał jezuita, nie zmienia to natomiast całego pomysłu na ten wątek. O co w nim chodziło, pisałem już wyżej i szkoda powtarzać.
                Natomiast jeśli chodzi o to, że zdarza mi się walić w niektóre przejawy klerykalizmu, to sam się sobie czasem dziwię. Zanim wszedłem na to forum miałem się za łagodnego agnostyka. Chyba atmosfera jest tu taka, że wymaga kontrastowych rozróżnień. I ta atmosfera się udziela jakoś...
                pzdr, b
                **********************************************
                Gość portalu: wikul napisał(a):

                > Gość portalu: wikul napisał(a):
                >
                > > Nie wiem skąd mi się wziął ten jezuita . Zwracam honor za ten
                > fragment
                > > z jezuitą .
                >
                >
                > Już wiem . To na f.Kraj cytowano z Rzepy ks.Musiała , który popełnił artykuł
                > p.t."Bóg nie jest z nami" czy coś podobnego . A terz leci powtórka z jego
                > wizyty u Olejnik .
    • Gość: doku Każdy kto nie jest dzieckiem, wie jak było w PRL.. IP: *.mofnet.gov.pl 03.04.03, 15:08
      ... więc rozumie jak jest w Iraku. Iracki reżim jest jeszcze gorszy i dlatego
      od lat w Iraku panuje wszechobecne kłamstwo.

      Pisanie o kłamstwach mediów wolnego świata w kontekście wojny USA z Irakiem
      jest jakąś żałosną próbą wsparcia komunistów w tej wojnie, której nie mają
      szans wygrać.

      Oczywiste jest, że wolne media też czasem kłamią, szczególnie brukowce w USA
      kłamią o tej wojnie, aby epatować hołotę tanią sensacją. Oczywiste jest
      również, że podczas wojny rządy muszą kłamać, aby nie pomagać wywiadowi
      przeciwnika, aby osłabiać jego morale. Wojnę prowadzi się przy użyciu zabijania
      i niszczenia - kłamstwo jest jej najdelikatniejszym narzędziem.

      To zupełnie normalne, że w czasie wojny rząd USA czasem kłamie i wspierają go
      media, które z rządem sympatyzują. Z drugiej strony media opozycyjne czasem
      kłamią, aby skompromitować obecne władze USA, aby pokazać jaki Saddam jest
      dobry, a władze i żołnierze amerykańscy są źli. Są jeszcze media związanie z
      komunistami, terrorystami, pacyfistami, antyglobalistami itp. - te również
      kłamią przeciwko USA i za Irakiem. Kłamią brukowce żądne sensacji, pragnąc
      szokować czytelników - tacy kłamią o cudownych bohaterskich czynach albo o
      haniebnych czynach żołnierzy - byle przyciągnąć uwagę różnej hołoty, która
      czyta brukowce.

      W Iraku jest zupełnie inaczej - wszyscy kłamią jednakowo (przeciwko USA),
      kłamią bez skrupułów, kłamią bezczelnie i bezustannie - jak to komuniści -
      nigdy nie piszą i nie mówią prawdy i nikomu nie pozwalają na niezależność.
      Żadnej rzetelnej informacji ze strony irackiej nie da się uzyskać.

      Tak więc kto pisze o amerykańskich kłamstwach w kontekście wojny z Irakiem, ten
      musi pisać z pozycji irracjonalnej nienawiści do USA
      • Gość: Sadam Re: Każdy kto nie jest dzieckiem, wie jak było w IP: *.thezone.net 03.04.03, 17:35
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > ... więc rozumie jak jest w Iraku. Iracki reżim jest jeszcze gorszy i dlatego
        > od lat w Iraku panuje wszechobecne kłamstwo.
        >
        > Pisanie o kłamstwach mediów wolnego świata w kontekście wojny USA z Irakiem
        > jest jakąś żałosną próbą wsparcia komunistów w tej wojnie, której nie mają
        > szans wygrać.
        >
        > Oczywiste jest, że wolne media też czasem kłamią, szczególnie brukowce w USA
        > kłamią o tej wojnie, aby epatować hołotę tanią sensacją. Oczywiste jest
        > również, że podczas wojny rządy muszą kłamać, aby nie pomagać wywiadowi
        > przeciwnika, aby osłabiać jego morale. Wojnę prowadzi się przy użyciu
        zabijania
        >
        > i niszczenia - kłamstwo jest jej najdelikatniejszym narzędziem.
        >
        > To zupełnie normalne, że w czasie wojny rząd USA czasem kłamie i wspierają go
        > media, które z rządem sympatyzują. Z drugiej strony media opozycyjne czasem
        > kłamią, aby skompromitować obecne władze USA, aby pokazać jaki Saddam jest
        > dobry, a władze i żołnierze amerykańscy są źli. Są jeszcze media związanie z
        > komunistami, terrorystami, pacyfistami, antyglobalistami itp. - te również
        > kłamią przeciwko USA i za Irakiem. Kłamią brukowce żądne sensacji, pragnąc
        > szokować czytelników - tacy kłamią o cudownych bohaterskich czynach albo o
        > haniebnych czynach żołnierzy - byle przyciągnąć uwagę różnej hołoty, która
        > czyta brukowce.
        >
        > W Iraku jest zupełnie inaczej - wszyscy kłamią jednakowo (przeciwko USA),
        > kłamią bez skrupułów, kłamią bezczelnie i bezustannie - jak to komuniści -
        > nigdy nie piszą i nie mówią prawdy i nikomu nie pozwalają na niezależność.
        > Żadnej rzetelnej informacji ze strony irackiej nie da się uzyskać.
        >
        > Tak więc kto pisze o amerykańskich kłamstwach w kontekście wojny z Irakiem,
        ten
        >
        > musi pisać z pozycji irracjonalnej nienawiści do USA
        KOMUNA I AMERYKANSKA DEMOKRACJA TO KOMPLETNIE TO SAMO
        TE SAME ZASADY TYLKO W LEPSZEJ OKLADCE
        • Gość: doku caps lock ci się włączył IP: *.mofnet.gov.pl 04.04.03, 11:12
          Gość portalu: Sadam napisał(a):

          > KOMUNA I AMERYKANSKA DEMOKRACJA TO KOMPLETNIE TO SAMO
          > TE SAME ZASADY TYLKO W LEPSZEJ OKLADCE

          Szatan i Bóg to ta sama osoba dla zmyłki tylko nazwana inaczej

          Zło to kompletnie to samo co dobro, tylko pomalowane na czarno
          • rycho7 Boze zlituj sie nad nami i wez sobie Doku 04.04.03, 14:32
            Gość portalu: doku napisał(a):

            > Szatan i Bóg to ta sama osoba dla zmyłki tylko nazwana inaczej
            >
            > Zło to kompletnie to samo co dobro, tylko pomalowane na czarno

            Dochodzisz do tego o co chodzilo w przypowiesci o drzewie zlego i dobrego. Nie
            sadze abys byl do tego zdolny. To nie Twoj numer kapelusza

            Boze zlituj sie nad nami i wez sobie Doku
            • Gość: babariba Re: Boze zlituj sie nad nami i wez sobie Doku IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 05.04.03, 00:47
      • Gość: babariba dochtór ty se przepisz jako tabletke może IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 03.04.03, 18:29
        albo co...
        *********************************************
        Gość portalu: doku napisał(a):
        (...)
      • Gość: www.news.at Re: Każdy kto nie jest dzieckiem, wie jak było w IP: *.dipool.highway.telekom.at 05.04.03, 01:24
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > ... więc rozumie jak jest w Iraku. Iracki reżim jest jeszcze gorszy i dlatego
        > od lat w Iraku panuje wszechobecne kłamstwo.
        >
        > Pisanie o kłamstwach mediów wolnego świata w kontekście wojny USA z Irakiem
        > jest jakąś żałosną próbą wsparcia komunistów w tej wojnie, której nie mają
        > szans wygrać.
        >
        > Oczywiste jest, że wolne media też czasem kłamią, szczególnie brukowce w USA
        > kłamią o tej wojnie, aby epatować hołotę tanią sensacją. Oczywiste jest
        > również, że podczas wojny rządy muszą kłamać, aby nie pomagać wywiadowi
        > przeciwnika, aby osłabiać jego morale. Wojnę prowadzi się przy użyciu
        zabijania
        >
        > i niszczenia - kłamstwo jest jej najdelikatniejszym narzędziem.
        >
        > To zupełnie normalne, że w czasie wojny rząd USA czasem kłamie i wspierają go
        > media, które z rządem sympatyzują. Z drugiej strony media opozycyjne czasem
        > kłamią, aby skompromitować obecne władze USA, aby pokazać jaki Saddam jest
        > dobry, a władze i żołnierze amerykańscy są źli. Są jeszcze media związanie z
        > komunistami, terrorystami, pacyfistami, antyglobalistami itp. - te również
        > kłamią przeciwko USA i za Irakiem. Kłamią brukowce żądne sensacji, pragnąc
        > szokować czytelników - tacy kłamią o cudownych bohaterskich czynach albo o
        > haniebnych czynach żołnierzy - byle przyciągnąć uwagę różnej hołoty, która
        > czyta brukowce.
        >
        > W Iraku jest zupełnie inaczej - wszyscy kłamią jednakowo (przeciwko USA),
        > kłamią bez skrupułów, kłamią bezczelnie i bezustannie - jak to komuniści -
        > nigdy nie piszą i nie mówią prawdy i nikomu nie pozwalają na niezależność.
        > Żadnej rzetelnej informacji ze strony irackiej nie da się uzyskać.
        >
        > Tak więc kto pisze o amerykańskich kłamstwach w kontekście wojny z Irakiem,
        ten
        >
        > musi pisać z pozycji irracjonalnej nienawiści do USA

        www.news.at/emedia/index.html?/articles/0314/542/54367.shtml
    • Gość: Sadam Re: Nowa Ameryk.Encykl.2003 IP: *.thezone.net 03.04.03, 17:41


      The New American Encyclopedia 2003.
      Here's the revised edition of the New American
      Encyclopedia which contain some new information :
      1. George Walker Bush : one who shakes your hand
      before election and your Confidence after.
      2. Tony Blair : A British Prime Minister who moved his
      office from Downing Street to White House.
      3. Saddam Hussein : An Arabic leader no different from
      other Arabic leaders... except that he refuse to sell
      oil to America.
      4. Tomahawk missiles : Devices used by American to
      produce oil.
      5. Agent Orange : Medicine used by American to cure
      diseases in Vietnam.
      6. Hiroshima : The place where American tested their
      first smart bomb to avoid civilian casualties.
      7. Weapons of Mass Destruction : Kinds of weapons that
      not allowed to use by other nations.
      8. Freedom Fries : Another name of French Fries, a
      kind of food that cannot be avoided by Americans.
      9. Statue of Liberty : A statue given by French to
      America, after they decided that there's no place
      available in Paris.
      10. Tragedy : The loss of life which involves your own
      and your friends.
      11. Collateral Damage : The loss of life which
      involves others.
      12. Mad Cowboy Disease :The disease which cause
      chronic, degenerative dissorder affecting the central
      nervous system of a human. Believe could affect human
      behaviour as they become aggressive, full of anger,
      self-righteous. Spreading in America after 911 and
      some countries like Britain and Australia. The
      scientist recently find that Iraqis' oil believe can
      cure the disease


      =====
      Informations and address available
      at:www.geocities.com/waskahegan/index.html

      __________________________________________________
      Do you Yahoo!?
      Yahoo! Tax Center - File online, calculators, forms, and more
      tax.yahoo.com
      • Gość: wikul Życie dziennikarza w Bagdadzie IP: *.acn.waw.pl 05.04.03, 01:26
        Życie dziennikarza w Bagdadzie 04.04.2003
        Długa lista absurdalnych powodów wydalenia korespondenta CNN

        Nic Robertson, korespondent amerykańskiej telewizji CNN, nadawał relacja z
        Iraku do piątku 21 marca.

        Katarzyna Wypustek-Zuchowicz - Rzeczpospolita - 21 marca wraz z trzyosobową
        ekipą został pan wydalony z Iraku. Co robiliście tego dnia?

        NIC ROBERTSON- To był piątek. Byliśmy w bagdadzkim hotelu Palestine. Przez całą
        noc, praktycznie non stop, trwały bombardowania. O 15.30 zawiadomiono nas przez
        telefon, że na dole czeka dyrektor centrum prasowego irackiego Ministerstwa
        Informacji. Zeszliśmy na dół i usłyszeliśmy, że jesteśmy nieprofesjonalni, że
        CNN rozpowszechnia plotki. To była kompletna bzdura. Próbowaliśmy protestować,
        wyjaśnić. Powiedział tylko, że zamierza zamknąć biuro CNN, a my natychmiast
        musimy wyjechać.

        Posłuchaliście go natychmiast?

        - Poszliśmy do Ministerstwa Informacji. Chcieliśmy rozmawiać z ministrem, ale
        ponownie usłyszeliśmy, że musimy wyjechać: natychmiast i bezwarunkowo.
        Usłyszeliśmy, że jesteśmy gorsi niż amerykańska administracja. Krzyczeli:
        Natychmiast wynoście się z Iraku! Było już jednak późne popołudnie, robiło się
        ciemno. Stwierdziliśmy, że wyjeżdżać nocą byłoby zbyt niebezpiecznie.
        Próbowaliśmy uzyskać pozwolenie na przeczekanie nocy w Bagdadzie. Odmówili.
        Powiedzieli, że jesteśmy w Iraku nielegalnie.

        Przecież mieliście wizy.

        Oni bardzo starannie i wnikliwie kontrolują wszystkie wizy. Wiza jest ważna 10
        dni. Co 10 dni trzeba ją odnawiać. Na przedłużenie trzeba czekać kilka dni.
        Wiedzieli doskonale, że akurat w tym czasie czekamy na odnowienie wiz, których
        ważność wygasła kilka dni wcześniej. Taki system stworzyli wyłącznie po to, by
        kontrolować dziennikarzy. Mają też własną definicję legalności. Ich legalność
        polega na tym, że robią to, co chcą.

        Czy przedstawili konkretne powody, dla których was wydalili?

        Dyrektor centrum prasowego przedstawił nam całą listę powodów, które dowodzą,
        jak powiedział, że postępujemy nieprofesjonalnie. Przeczytanie listy zajęło mu
        10 minut. Wszystkie powody były absurdalne. Tak naprawdę chodziło o to, że
        zdecydowaliśmy się zmienić hotel. Wyprowadziliśmy się ze strefy rządowej i
        wprowadziliśmy do hotelu w strefie cywilnej. Zrobiliśmy to, gdyż wiedzieliśmy,
        że tamta strefa jest bardziej narażona na bombardowania. Uważaliśmy, że drugi
        hotel będzie bezpieczniejszy. Gdy się wyprowadziliśmy, inni dziennikarze
        ruszyli za nami. Centrum prasowe obwiniło za to nas. To bzdura. Ale obrazuje
        ich sposób myślenia.

        Czy nakaz opuszczenia Iraku otrzymali też inni dziennikarze?

        W tym momencie tylko my. Potem wydalono kolejnych. Centrum prasowe
        poinformowało wszystkich korespondentów w Bagdadzie, że nie mogą niczego
        relacjonować dla CNN. Dziennikarz, który nadawał dla nas przez telefon, również
        został wydalony.

        Ilu zagranicznych dziennikarzy przebywa jeszcze w Bagdadzie?

        Od 50 do 70. Jest mnóstwo dziennikarzy z Europy. Obecne są największe stacje
        telewizyjne z Wielkiej Brytanii, Francji, również Niemiec. Są też dziennikarze
        arabscy.

        Co wolno dziennikarzom w Bagdadzie, a czego nie wolno?

        Nie wolno nam było opuszczać hotelu z kamerą. Filmować mogliśmy jedynie
        szpitale. Tam nas zabierali. Jedynym miejscem, gdzie mogliśmy pracować był
        budynek Ministerstwa Informacji znajdujący się w strefie rządowej. Uznaliśmy,
        że ten rejon nie jest zbyt bezpieczny. Wielu dziennikarzy jednak tam pracuje.
        My nadawaliśmy z hotelu za pomocą linii telefonicznych. Nie wolno nam było
        korzystać z telefonów satelitarnych. Musieliśmy korzystać z linii lokalnych.
        Nie wolno nam też było robić zdjęć z hotelu. Kiedy to zrobiliśmy, skonfiskowali
        nam kasety. Nie wolno było wychodzić do miasta i oglądać budynków, które
        zostały zniszczone w wyniku bombardowań. Nie wolno było odwiedzać strefy
        prezydenckiej. Mogliśmy pokazywać cywilów i szpitale.

        Czy Irakijczycy kontrolowali również przekazywane przez dziennikarzy
        informacje?

        Zawsze towarzyszył nam opiekun, którym był urzędnik rządowy. Zawsze stał obok
        mnie i słuchał, co mówię. Urzędnik był z nami nawet wówczas, gdy wyjeżdżaliśmy
        z Iraku. Eskortował nas samochodem. Może dziennikarzom prasowym jest łatwiej,
        bo nie korzystają z kamery. Ale czytają ich artykuły. Jeśli coś im się nie
        spodoba, dziennikarzowi trudno jest potem przedłużyć wizę.

        Dziennikarze, którzy są jeszcze w Bagdadzie, donoszą, że w mieście nie ma
        paniki, że toczy się normalne życie. Czy można im wierzyć, czy też władze
        irackie chcą, by taki obraz docierał do świata?

        To prawda. W Bagdadzie nie ma paniki. Przed wojną Irakijczycy byli bardzo
        zaniepokojeni tym, co się stanie. Napięcie było tak duże, że zaczęli mówić: -
        Niech ta wojna wreszcie wybuchnie. Nie widziałem żadnej paniki, ale nie zmienia
        to faktu, że ludzie boją się bombardowań. Boją się też tego, co się stanie, gdy
        rząd straci kontrolę nad krajem. Ten niepokój widać. Widać, że sytuacja jest
        napięta.

        Czy wróci pan do Bagdadu, gdy pojawi się taka szansa?

        Nie jest to niemożliwe, ale dziś mało prawdopodobne. Gdy będę mógł wrócić,
        wrócę. Czekam na granicy jordańsko-irackiej.

        Rozmawiała Katarzyna Wypustek-Zuchowicz

        Rzeczpospolita: 31 marca 2003 roku.
Pełna wersja