canuk
03.04.03, 17:55
"Iracki minister informacji Muhammad Said as-Sahaf
uznał doniesienia o Amerykanach pod Bagdadem za "głupie"
"Nie ma ich nigdzie w pobliżu Bagdadu" - oświadczył na
konferencji prasowej. "Ich twierdzenia to próba ukrycia
porażki. Nie są w stanie kontrolować żadnego irackiego
miasta. Prowadzimy wojnę na wyczerpanie z tą żmiją i
zwyciężymy" - powiedział
"Kłamstwa tych pokonanych nie mają końca" - ocenił. (PAP)"
Nie ma to jak wiara w Allacha.