Gość: Kiras Jerzy
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
03.04.03, 22:56
Jakiś czas temu,
Autor: Gość: Palnick IP: *.stenaline.com,
napisał coś co w dalszym ciągu jest aktualne i może przekonać część
społeczeństwa do poparcia UE.
Przewodniczący Konwentu Europejskiego Valery Giscard d'Estaing wypowiedział
się przeciwko odniesieniu do Boga (invocatio Dei) w preambule przyszłej
konstytucji Unii Europejskiej. Wcześniej także prezydent Francji Jacques
Chirac zapowiedział, że sprzeciwi się jakiejkolwiek próbie włączenia
religijnych elementów do tekstu konstytucji UE.
- Wprawdzie Europejczycy mają "dziedzictwo religijne", jednak żyją w na
wskroś świeckim systemie politycznym - stwierdził przewodniczący Konwentu
Europejskiego w wywiadzie dla niemieckiego tygodnika "Die Zeit". Jego
zdaniem, ponieważ w takiej sytuacji religia nie odgrywa żadnej roli,
invocatio Dei nie jest potrzebne.
....................................
Zwracam uwagę na:
1. zdecydowane acz uprzejme wskazanie klerowi gdzie jego miejsce.
2. stwierdzenie, że Europejczycy żyją w na wskroś ŚWIECKIM SYSTEMIE
Politycznym.
3. stwierdzenie, że w polityce UE religia nie odgrywa żadnej roli.
4. zdecydowaną odmowę akceptacji pakowania sie klechów do konstytucji i
polityki.
Mogę jeść soczewicę przez 10 lat, mogę jeździć tramwajem albo nawet chodzić
pieszo - jeżeli taki miałby być koszt wejscia do UE. Ale zrobię to z
radością, bo to jedyna droga, żeby nasz kraj usunął czarną zarazę do
kościołów.
BĘDĘ GŁOSOWAŁ ZA UE!