Do Ewy8a, znów:

05.01.07, 00:19
groszek.741.com/Muzyka/got_a_friend.mp3
Słowa:

When youre down and troubled
And you need some love and care
And nothing, oh nothing, is going right
Just close your eyes and think of me
And soon I will be there
To brighten up even your darkest night

You just call out my name
And you know wherever I am
I'll come running (oh yeah), to see you again, oh, oh
Winter, spring, summer or fall
All you have to do is call
And I'll be there
Youve got a friend
Youve got a friend

If the sky up above you
Grows dark and full of clouds
And that old cold, north wind begins to blow, oh, oh, oh
Just keep your head together
And call my name out loud
Soon, youll hear me knocking at your door, ooh, hoo

You just call out my name
And you know wherever I am
Ill come run, run, run, run, running to see you again, oh, oh
Winter, spring, summer or fall, yeah
Said all you have to do is call
And Ill be there

Oh, aint it good to know that
Youve got a friend?
When people can be so cold
Theyll hurt you, yes, and desert you
And take your soul if you let them
Oh, but dont you let them, ha

You just call out my name
And you know wherever I am
Ill come running, running, run, running to see you again, ooh, hoo
Winter, spring, summer or fall
All you have to do is call
And Ill be there
Youve got a friend, oh, baby
Youve got a friend, oh, oh, baby
Youve got a friend, ooh, honey
You got, you got a friend, ooh, hoo
Youve got a friend
I said, youve got a friend
    • maureen2 Re: Do Ewy8a, znów: 05.01.07, 00:27
      Carol King ?
      • cs137 Re: Bingo! - z tym, że Carol-e 05.01.07, 00:33
        Ona sie pisze "Carole King"
        • maureen2 Re: Bingo! - z tym, że Carol-e 05.01.07, 01:07
          usłyszałem to pierwszy raz przed maturą
      • dajan.jr Re: Do Ewy8a, znów: 05.01.07, 00:52
        Carole King amerykańska vokalistka , texciarka i kompozytorka pochodzi z
        żydowskich rodziców jako Carole Klein , urodzona w 1942 w Brooklyn, New York
        • dajan.jr Re: dla mauren , to przed studniówką 05.01.07, 01:25
          hype.non-standard.net/playlist/artist/carole+king/asx/1/today.asx
          z albumu tapestry , utwór beautiful
    • ewa8a Re: Do Ewy8a, znów: 05.01.07, 12:54
      No dobrze, Ceesie, a teraz zastanów się, czy nie wpuściłeś się w maliny, jak w
      przypadku umizgów do Pulitzerki.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=54875095&a=54964901

      Pozdrawiam
      Ewa Pozarski
      • pozarski Re: Do Ewy8a, znów: 05.01.07, 13:18
        Chyba trzeba Ceesa przygotowac na nieunikniony szok,kiedy ze zgroza
        skonstatuje,ze adorowana Ewa,to zwykly Pozarski.Moze poslij mu jakas adekwatna
        piosenke?

        Pozarski Ewa
        • ewa8a Re: Do Ewy8a, znów: 05.01.07, 13:21
          Trzeba go oswajać stopniowo. Najpierw nieśmiałe domysły, a dopiero później kawa
          na ławę. No i sam fakt, że rozmawiam sama ze sobą powinien go uświadomić o
          stanie mojej psychiki.
          • pozarski Re: Do Ewy8a, znów: 05.01.07, 13:26
            Ale on jest taki bledny rycerz,ktoremu sie zdaje,ze wie jak ukoic serce
            psychicznie labilnej osoby, takiej wlasnie jak np Ewa Pozarski.Znasz
            fanatykow.Sama lagodnoscia niektorzy z nich potrafia czlowieka doprowadzic do
            szalu.
            • ewa8a Re: Do Ewy8a, znów: 05.01.07, 13:30
              Uważam, że Cees powinien być ostrożniejszy. Internet to zdradliwe zwierzę.

              www.tomex.kom.pl/flash/index.php?swf=fulabrudar
              • pozarski Re: Do Ewy8a, znów: 05.01.07, 13:39
                To Ci sie udalo.Rzeczywiscie teraz bedzie dlugo myslal,zanim powie hop. A
                wiesz,ze link jest szwedzki,zas tytul fula brudar znaczy tyle,co okropne(w
                sensie ohydne) babki(za moich czasow) albo laski(teraz).Oczywiscie,ze Ty
                wiesz,w koncu jestes Pozarski!
        • dachs Re: Do Ewy8a, znów: 05.01.07, 13:43
          pozarski napisał:

          > Chyba trzeba Ceesa przygotowac na nieunikniony szok,kiedy ze zgroza
          > skonstatuje,ze adorowana Ewa,to zwykly Pozarski.

          A może po prostu stwierdzi, że... nobody is perfect. smile
          • pozarski Re: Do Ewy8a, znów: 05.01.07, 13:49
            No tak,taka mozliwosc tez mozliwa,ale miejmy nadzieje,ze mu to nawet nie
            przyjdzie do glowy.
      • cs137 Re: CO ZA przypuszczenia?!!! Ja adoruję Ewę 05.01.07, 20:28
        ewa8a napisała:

        > No dobrze, Ceesie, a teraz zastanów się, czy nie wpuściłeś się w maliny, jak w
        >
        > przypadku umizgów do Pulitzerki.

        > Ewa Pozarski
        >

        Ja adoruje Ewę, NIE żadnego Pożarskiego, a co do jakiejs tam Podlizerki to w
        ogóle nie znam takiej osoby.

        Ja adoruję Ewę i wiem, ze to nie żaden Pożarski, bo wiem, jak ona wygląda -
        przysłała mi przecież zdjęcie z pieskiem, Ewa może potwierdzić, że to jest to
        zdjęcie. To nie jest zaden Pożarski, jak widać czarno na białym:

        groszek.741.com/Aktualnosci/zdjecie.JPG
        • pozarski Re: CO ZA przypuszczenia?!!! Ja adoruję Ewę 05.01.07, 20:34
          No wlasnie!Ewa Pozarski i moj piesek Lassie w akcji.
          • cs137 Re: Nieprawda! Ten Pożarłski wyglada tak: 05.01.07, 20:56
            pozarski napisał:

            > No wlasnie!Ewa Pozarski i moj piesek Lassie w akcji.

            Na zdjeciu jest Ewa, a nie żaden Pożarłski. Ten Pożarłski to wyglada tak:

            groszek.741.com/Aktualnosci/pozarlski.JPG
            Na zdjęciu jeszcze nie do końca pożarł te ski (narty).
            • pozarski Re: Nieprawda! Ten Pożarłski wyglada tak: 05.01.07, 21:18
              Hahahaha!A to dobre!Znasz balkon10?Czy to przypadkiem nie ty?
              • cs137 Re: Nieprawda! Ten Pożarłski wyglada tak: 05.01.07, 21:33
                pozarski napisał:

                > Hahahaha!A to dobre!Znasz balkon10?Czy to przypadkiem nie ty?

                Nie, w USA balkonów w zasadzie się nie widuje. Ja mam coś co sie nazywa tutaj
                "deck" i co spełnia nieco podobna rolę. Ale mój deck to nie jest deck10 tylko
                zwykły deck.
                • pozarski Re: Nieprawda! Ten Pożarłski wyglada tak: 05.01.07, 21:42
                  Chyba nie lapiesz joke.Taras 10=balkon10.Pozarski Ewa
                  • cs137 Re: Łapię, łapię! 05.01.07, 23:03
                    pozarski napisał:

                    > Chyba nie lapiesz joke.Taras 10=balkon10.Pozarski Ewa

                    Tobie chodziło oczywiście o ten balkon:

                    "Kijowie! Połtawo! Od kiedyż w twe strony
                    Przybyły z Grenady hiszpańskie kansony?
                    Nie w twoim to zbożu, Ukrajno, wśród żniwa
                    Balkona Szewczenki papacha spoczywa?
                    Wiec skad, przyjacielu, w piosence twej łka
                    Grenada, Grenada, Grenada maja?"

                    Chodziło oczywiście o Balkona Szewczenkę i Grenadę.
                    Grenada zaś miała mi nasunąć skojarzenie z:

                    "Już w gruzach leża Maurów posady
                    Naród ich dźwiga żelaza,
                    Bronia się jeszcze twierdze Grenady,
                    Ale w Grenadzie zaraza.

                    Broni się jeszcze zwierz Alpuchary
                    Almanzor...."

                    Chodziło Cio oczywiście o tego zwierza na fotografii z Ewą i przekazałeś mi
                    dowcipnie zaszyfrowaną informację, ze ten zwierz nazywa sie Almanzor!

                    Tak między nami, to chyba trzeba mieć lekkiego swira, żeby psa tak nazwać! Pies
                    powinien sie nazywać Burek, Azor albo Rex. Uwentualnie Penusznik (tak jak nasza
                    domowa suka). Tutaj jest zdjecie Penusznika, jak odrabia zadanie z algebry,
                    które brzmiało: "Given is the equation: x+2=4. Find x". Jak widać, Penusznik
                    wykonał zadanie prawidłowo:

                    groszek.741.com/Penulka/algebra.jpg
                    • pozarski Re: Łapię, łapię! 05.01.07, 23:17
                      To nie jest moj pies.Jeszcze mi zdradz - te wierszyki z pamieci,czy z groszka?
                      Pytam,bo interesuje mnie,kto z was madrzejszy:pies czy ty?
                      • cs137 Re: Łapię, łapię! 05.01.07, 23:33
                        pozarski napisał:

                        > To nie jest moj pies.Jeszcze mi zdradz - te wierszyki z pamieci,czy z groszka?
                        > Pytam,bo interesuje mnie,kto z was madrzejszy:pies czy ty?

                        Pies, zdecydowanie.

                        Wierszyki z pamięci. Raz wyuczonego na pamiec wierszyka nie jestem w stanie
                        zapomnieć:

                        "Exegi monumentum aere perenius
                        Regalique situ pyramidum altius
                        Quod non imber edax, non Aquil impotens
                        Possit diruere aut innumerabilis.... " - to Horacy

                        "Moj djadja, samych czestnych pravił,
                        kak nie na szutki zaniemogł
                        On uvażat' siebje napravił
                        I łuczsze vydumat' nie mogł..." - to Puszkin

                        Wiersza "Grenada maja!", w oryginale i w polskiej wersji, w tłumaczeniu
                        Pasternaka (autora słów do "Płynie, płynie Oka....", nota bene) kazała nam sie
                        nauczyć na pamieć pani od ruskiego w szkole podstawowej. U niej wystarczyło sie
                        uczyc wierszyków, zeby miec piatke i swiety spokój z gramatyką.

                        "Alpuchary", która jest częścią "Konrada Wallenroda", nauczyłem sie wyjatkowo z
                        własnej inicjatywy.
                        • pozarski Re: Łapię, łapię! 05.01.07, 23:40
                          To szapobuje.Ja sie nigdy nie nauczylem zadnego wierszyka, poza jakims trenem
                          Kochanowskiego i paroma niecenzuralnymi fraszkami.
                    • jaceq Re: Łapię, łapię! 05.01.07, 23:37
                      cs137 napisał:
                      > które brzmiało: "Given is the equation: x+2=4. Find x". Jak widać, Penusznik
                      > wykonał zadanie prawidłowo

                      Czyli - inaczej mówiąc - wytropił X-a, jedynego w całym lesie. Notabene,
                      słyszałem o takim z-cy d-cy b-nu d/s pol.-wych. (qmasz ten żargon?) Penuszniku.
                      On ponoć, na polecenie "find x" potrafił aresztować dwie kompanie i pół plutonu
                      z trzeciej.
                      • cs137 Re: Łapię, łapię! 06.01.07, 00:25
                        jaceq napisał:

                        > Czyli - inaczej mówiąc - wytropił X-a, jedynego w całym lesie. Notabene,
                        > słyszałem o takim z-cy d-cy b-nu d/s pol.-wych. (qmasz ten żargon?)

                        Znam, znam. Po rusku nawet śmieszniej to wychodziło, bo oni powszechnie używali
                        "sylabowców". Na przykład, "Zamkom po mordie". Co to takiego? Ano, w pełnym
                        brzmieniu "Zamiestitiel Komisaria pa Morskim Diełam". Zastępca komisarza do
                        spraw morskich. Podobno autentyk.

                        ...Penuszniku.

                        Nie wiedziałem, że jakas osoba tak sie nazywała.

                        Geneza imienia Penusznika była taka. Myśmy suke zaadoptowali ze schroniska dla
                        porzuconych zwierzaków, gdy miała ok. 2 lat. W schronisku ktos ja nazwał
                        "Penny". Ja wolałem cos bardziej swojskiego, więc zacząłem ja nazywać
                        "Kłapousznik", w skrócie "Kłapusznik", ze względu na jej kłapciate uszy. Ale
                        suka wyraźnie uważała, ze ja się z niej złosliwuie nabijam i sie z tego powodu
                        frustrowała i chodziła przygaszona. Więc w ramach kompromisu połączyłem "Penny"
                        i "Kłapusznik" w "Penusznik", no i suka to zaakceptowała i przestała sie
                        frustrowac.

            • jaceq Re: Nieprawda! Ten Pożarłski wyglada tak: 05.01.07, 21:46
              cs137 napisał:
              > groszek.741.com/Aktualnosci/pozarlski.JPG
              > Na zdjęciu jeszcze nie do końca pożarł te ski (narty).

              Dobrze, Ceesie, żeś mnie uprzedził, że to narty, bo ja sądziłem, że to banany.
              Znam takiego jednego, co podobno potrafi połknąć całego banana w jednym kawałku
              i to w dodatku podanego "w poprzek":

              www.steven-tyler.net/imagegallery/data/media/1/steven37.jpg

              Ale takiego, co by to potrafił z dwoma bananami, to jeszcze nie widziałem.
              Napis "atomic" mnie nie zmylił; sadziłem, że to taka "jaffa" tyle, że z Kaliforni.
              • jaceq Re: Nieprawda! Ten Pożarłski wyglada tak: 05.01.07, 23:15
                Po napisaniu tego postu, jêbâny System oczywiście znowu mnie wylogował. Przy
                okazji System poinformował mnie, że serwer "groszek" to siedlisko spamu,
                wirusów, bakterii, gryzoni, hakerstwa i innej mizeryi moralnej.
                • cs137 Re: Zmień Naród 05.01.07, 23:19
                  Jeśli Narodowi system nie odpowiada, to trzeba zmienić Naród

                  (wytyczna PZPR z czasów tow. Wiesława).
                  • pozarski Re: Zmień Naród 05.01.07, 23:24
                    Nie,akurat to jest prawie Brecht.Prawie,bo on mowil o rzadzie NRD w 1953 po
                    ruchawkach w Berlinie.
                  • jaceq Re: Zmień Naród 05.01.07, 23:25
                    Tak, mnie, kürwa, 'ten' System nie odpowiada. A jeśli z tego powodu mają mi
                    wymienić pompę paliwową, łożysko samosteru, sprężynę mechanizmu samonapinania
                    czy Naród - to jest mi obojętne.
              • cs137 Re: Nieprawda! Ten Pożarłski wyglada tak: 05.01.07, 23:16
                jaceq napisał:

                > cs137 napisał:
                > > groszek.741.com/Aktualnosci/pozarlski.JPG
                > > Na zdjęciu jeszcze nie do końca pożarł te ski (narty).
                >
                > Dobrze, Ceesie, żeś mnie uprzedził, że to narty, bo ja sądziłem, że to banany.

                No, dobrze, ale czy Tobie kojarzyło sie to z żeńskim bananem, czy z męskim
                bananem? Jeśli przypadkiem ogladałes niedawno głosny film "Deep throat", to
                chyba z zeńskim?

                en.wikipedia.org/wiki/Banana_connector
                • jaceq Re: Nieprawda! Ten Pożarłski wyglada tak: 05.01.07, 23:22
                  Ceesie, wydaje mi się, że ja "deep throata" oglądałem jeszcze w czasach, kiedy
                  Tobie, za przeproszeniem, jeszcze drzewo na piórniki rosło, czyli na księdza
                  wołałeś "Zorro" a na muchy - "tapty". Ja naprawdę nie bardzo potrafię odróżnić
                  banana męskiego od jego żeńskiego substytutu. Nie lubię nawet likieru
                  bananowego. Natomiast widok osobnika jeżdżącego AD 2007 na "atomikach" będzie
                  raczej czymś rzadkim.
                  • cs137 Re: Nieprawda! Ten Pożarłski wyglada tak: 06.01.07, 00:00
                    jaceq napisał:

                    > Ceesie, wydaje mi się, że ja "deep throata" oglądałem jeszcze w czasach, kiedy
                    > Tobie, za przeproszeniem, jeszcze drzewo na piórniki rosło, czyli na księdza
                    > wołałeś "Zorro" a na muchy - "tapty".

                    Kochany, ja juz siódmy krzyżyk na karku dźwigam! "Deep Throat" zrobiono na
                    początku lat 70-tych, a nie w latach 40-tych. Z powodu tego filmu wyleciał
                    Nixon, nota bene, i nastał Ford, którego własnie pochowaliśmy.

                    Ja naprawdę nie bardzo potrafię odróżnić
                    > banana męskiego od jego żeńskiego substytutu. Nie lubię nawet likieru
                    > bananowego. Natomiast widok osobnika jeżdżącego AD 2007 na "atomikach" będzie
                    > raczej czymś rzadkim.
                    >

                    Nie wiem, bo nie jeździłem na nartach w 2007 roku, ale jeździłem 29 grudnia 2006
                    roku na Mt. Bachelor w Oregonie - prosze bardzo, tutaj na dowód jest zdjęcie,
                    które zrobiła mi żona:

                    groszek.741.com/WATRA/narty1.jpg
                    (FYI, Mt. Bachelor ma cos 2800 m, a ten szczyt w tle to jest South Sister, 3100 m).

                    To zdjęcie jest koło środkowej stacji. A nastenego dnia nie wiało i wyciąg
                    chodził na samą górę:

                    groszek.741.com/WATRA/narty2.jpg
                    No i w tych dniach w kolejce do wyciagu widziałem nie raz delikwentów na
                    "Atomicach" i nawet były to wyraźnie carvingove Atomici, więc nie tak znowu
                    dawno wyprodukowane. A ponieważ było to tylko 2 dni przed rokiem 2007, wiec nie
                    sadze, żeby w ciagu tych dwóch dni ludzie gremialnie powyrzucali te Atomici.

                    Ale, faktycznie, dominują teraz inne firmy: Volkl, Salomon, Rossignol, no i K-2,
                    bo to Ameryka.

                    Inna sprawa, to to, ze ludzie eżdżący na Mt. Bachelor nie musza czesto zmieniac
                    nart, bo zjawisko kamieni, które, jak pamietam, było zmorą na Kasprowym, tutaj
                    zasadniczo nie istnieje - grubośc pokrywy snieznej 200 - 250 to na Mt. Bachelor
                    normalka. Nie 200-250 centymetrów! Inczów, kochany, inczów! Czyli 5-6 metrów.
                    • jaceq Re: Nieprawda! Ten Pożarłski wyglada tak: 06.01.07, 00:20
                      cs137 napisał:
                      > Kochany, ja juz siódmy krzyżyk na karku dźwigam! "Deep Throat" zrobiono na
                      > początku lat 70-tych, a nie w latach 40-tych.

                      Mniej-więcej kojarzę, był to dla mnie okres przedinicjacyjny, kiedy to wiedzę o
                      biologii uzyskiwałem pod trzepakiem, wraz z praktyczną nauka rzemiosła.
                      Ale nie posądzałbym Cię o 7. krzyżyk.

                      > Z powodu tego filmu wyleciał Nixon

                      Oczywiście. A z powodu "Sobotnika" nie wyleciał nawet dr Lepper hc.

                      > Nie wiem, bo nie jeździłem na nartach w 2007

                      Ja też jeszce nie miałem okazji. Durne plany okołoświąteczne nie miały szansy
                      realizacji a wynik finansowy nie uzasadniał tejże realizacji w Laponii.

                      > No i w tych dniach w kolejce do wyciagu widziałem nie raz delikwentów na
                      > "Atomicach" i nawet były to wyraźnie carvingove Atomici, więc nie tak znowu
                      > dawno wyprodukowane.

                      Jak sądzę - 2004. Ja mam jeszcze starsze narty - Fiszery z 2003 ale są ponoć
                      bardziej "trędy" od nowszych atomików. Moja żona, która na stoku wciąż porusza
                      się jeszcze jak Pinokio i z powodu atomików została w kwietniu 2006 (model
                      special06) wręcz wyśmiana w Sion (przez Polakow,a jakże), nienawidzi tej firmy i
                      dlatego kupiłem Jej bezpieczne blizzardy rocznik 2006 i PSM kal. 5.45 na
                      ewentualnych wielbicieli.
                      • cs137 Re: Pamietam, że w Polsce sprawa sprzętu miała 06.01.07, 00:41
                        zawsze kolosalne znaczenie i ktoś, kto miał sprzęt uważany za "przestarzały",
                        spotykał sie z lekceważacym traktowaniem. Ja kupiłem sobie ok. roku 1977
                        Fischery, które pojawiły sie za złotówki, ale kosztowaly prawie dwie moje
                        pensje. Panowała wtedy plaga kradzieży nart. Ja wpadłem na chytry pomysł -
                        mianowicie, te Fischery okleiłem tapetką drewnopodobna, wiec wygladały jak
                        drewniane. Były w ten sposób całkowicie zabezpieczone od kradzieży, ale pamiętam
                        tę straszliwą pogarde, która mieli w oczach ludzie stojący koło mnie w kolejce
                        na Hali Goryczkowej, czy tez jadacy ze mna na jednym krzesełku.

                        Ja później wzialem te narty ze soba do Stanów. Pierswsza zime w Stanach
                        spędziłem w Seattle i najeździłem sie wtedy, jak nigdy w życiu. Ze zdziwieniem
                        wtedy zauważyłem, ze moje "antyki" jakos zupelnie nie wywołuja wrażenia. Potem
                        sie przekonałem, ze to dotyczy nie tylko nart, ale i odzieży, samochodów i
                        jeszcze wielu innych rzeczy.
                        • cs137 PS: Ja to tylko z ninawiścia patrzę na snowboar- 06.01.07, 00:57
                          dzistów. Boje sie tego tałatajstwa jak ognia, bo juz kilka razy w życiu miałem
                          sytuację "near-collision". W USA przez pewien czas młodzi ludzie prawie zupełnie
                          porzucili narty na rzecz snowboardów. Nie miałbym do tego żadnych zastrzeżeń,
                          gdyby nie to, ze wielu z nich kompletnie nie ma kontroli nad kierunkiem i
                          szybkoscia jazdy i przez to są naprawde niebezpieczni. Teraz jakby entuzjazm do
                          snowboardingu nieco zmalał i widzi sie wyraźny renesans nart. Ale nadal tego
                          snowboardowego tałatajstwa jest dużo za dużo. Wiec ja przed kilku dniami
                          zakupiłem na wszelki wypadek taki srodek na nich:

                          groszek.741.com/Guns_and_ammo/sw2.jpg
                          Bęben się uchyla do ładowania, wchodzi 7 sztuk:

                          groszek.741.com/Guns_and_ammo/sw1.jpg
                          (ale zawodowcy, jak wiadomo, zostawiają komorę przy iglicy pusta, wiec efekty
                          wnie wchodzi 6).

                          Jeszcze tej zabawki nie wypróbowałem, nawet na strzelnicy.
        • ewa8a Re: CO ZA przypuszczenia?!!! Ja adoruję Ewę 06.01.07, 12:28
          cs137 napisał:

          > a co do jakiejs tam Podlizerki to w
          ogóle nie znam takiej osoby.

          Znasz, a przynajmniej znałeś. Składałeś jej nawet życzenia urodzinowe,
          odśpiewując osobiście ,,Sto lat’’, grając równocześnie na organkach.

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=23311920&a=23315829

          Podmieniłeś później chytrze dedykowany utwór na wiadomy hymn, gdy sprawa się
          wydała.

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=23311920&a=23317919

          Oj, krucho z tą pamięcią. Chyba rzeczywiście coś w tym jest, że negatywne
          wspomnienia wyrzucamy z podświadomości.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja