Wtedy agent komuny, dzisiaj kłamca lustracyjny

06.01.07, 10:31
Gdyby był politykiem, dostałby zakaz pełnienia funkcji publicznych.
W kościele ta zasada nie obowiązuje - hulaj dusza, piekła nie ma!

O tempora! O mores!
    • palnick Re: Wtedy agent komuny, dzisiaj kłamca lustracyjn 06.01.07, 14:05
      To tylko odwieczna buta kościoła.
    • ada08 Re: Wtedy agent komuny, dzisiaj kłamca lustracyjn 06.01.07, 16:13
      jenisiej napisał:

      > hulaj dusza, piekła nie ma!

      No, jak nie ma piekła, jak jest? smile
      Jedni mówią, że piekło jest w nas, inny mówił, że piekło to inni smile

      Ale tam, piekło piekłem, gorzej, że Wielgus nie praktykuje pokuty za życia.

      Jest wyznanie winy - powinna za nim iść pokuta.

      A tu mamy wyznanie winy (wymuszone, krętackie, obłudne) - i za to jest nagroda.
      a.
      • snajper55 Re: Wtedy agent komuny, dzisiaj kłamca lustracyjn 06.01.07, 16:54
        ada08 napisała:

        > A tu mamy wyznanie winy (wymuszone, krętackie, obłudne) - i za to jest nagroda.

        Nie, nie za to. Nominacja była postanowiona zanim do winy się publicznie przyznał.

        S.
        • palnick Re: Wtedy agent komuny, dzisiaj kłamca lustracyjn 06.01.07, 17:13
          snajper55 napisał:

          > ada08 napisała:
          >
          > > A tu mamy wyznanie winy (wymuszone, krętackie, obłudne) - i za to jest na
          > groda.
          >
          > Nie, nie za to. Nominacja była postanowiona zanim do winy się publicznie
          przyznał.
          >
          > S.
          ------------
          Jest gorzej. Przyznał się po 16:00 w piątek, kiedy biskupem formalnie został.
          Zrobił to zaś tak:
          Przepraszam a jeżeli to mówię macie mnie zaakceptować jako swojego pasterza smile
          • snajper55 Re: Wtedy agent komuny, dzisiaj kłamca lustracyjn 06.01.07, 20:24
            palnick napisał:

            > Jest gorzej. Przyznał się po 16:00 w piątek, kiedy biskupem formalnie został.

            Czyli przyznał się w nagrodę za nominację ? Wydawało mi się, że twierdziłeś coś
            przeciwnego.

            S.
        • ada08 Re: Wtedy agent komuny, dzisiaj kłamca lustracyjn 06.01.07, 17:32
          snajper55 napisał:

          >
          > Nominacja była postanowiona zanim do winy się publicznie przyznał.

          Usprawiedliwiasz go? smile

          - To nie ja wymyśliłem, to koledzy hierarchowie tak postanowili, ja musiałem
          grać rolę, którą dla mnie napisali ...

          Tak?

          Mogło tak być, że inni ten scenariusz napisali, ale czy Wielgus musiał w nim
          grać?
          a.
          • snajper55 Re: Wtedy agent komuny, dzisiaj kłamca lustracyjn 06.01.07, 20:28
            ada08 napisała:

            > Usprawiedliwiasz go? smile

            Nie, choć jestem przeciwnikiem takiej lustracji. Napisałaś:

            "A tu mamy wyznanie winy (wymuszone, krętackie, obłudne) - i za to jest nagroda"

            Zrozumiałem to jako stwierdzenie, iż nominację dostał za przyznanie się do winy,
            przeciwko czemu zaprotestowałem. Ale może źle Cię zrozumiałem. smile

            S.
    • snajper55 Nie jest kłamcą lustracyjnym, bo nie składał... 06.01.07, 16:56
      jenisiej napisał:

      > Gdyby był politykiem, dostałby zakaz pełnienia funkcji publicznych.
      > W kościele ta zasada nie obowiązuje - hulaj dusza, piekła nie ma!
      >
      > O tempora! O mores!

      ... oświadczenia lustracyjnego. Zresztą teraz pojęcie kłamcy lustracyjnego nie
      funkcjonuje. Teraz są OZI. Tacy, jak na przykłąd Gilowska, Maleszka czy Wielgus.

      S.
      • palnick Re: Nie jest kłamcą lustracyjnym, bo nie składał. 06.01.07, 17:17
        snajper55 napisał:

        > ... oświadczenia lustracyjnego. Zresztą teraz pojęcie kłamcy lustracyjnego nie
        > funkcjonuje. Teraz są OZI. Tacy, jak na przykłąd Gilowska, Maleszka czy
        Wielgus.
        >
        ---------
        Nie relatywizuj.
        Jest kłamcą lustracyjnym i super oszustem bo postawiono mu zarzut a on
        trzykrotnie zaprzeczał. Najpierw że współpracował i podpisał kwity. Potem
        powiedział, że owszem współpracował ale nie pisał donosów i nikogo nie
        skrzywdził. Potem przyznał, że podpisał, współpracował ale nie zaszkodził
        Chrystusowi smile
        po trzykroć wyparł się jak św. Piotr. Ale tamten natychmiast gorzko zapłakał i
        miał wyrzuty sumienia.
        Ten SBcki podopieczny nie ma sumienia. To szuja.
    • v_2 Re: Wtedy agent komuny, dzisiaj kłamca lustracyjn 06.01.07, 17:05
      Ale to takie michnikowskie w stylu... czyż Kiszczak nie był pierwszy który
      uzyskał przebaczenie nawet bez wyznania winy o przeproszeniu za nia nie
      wspominając? Alo co kiszczakowi wolno to biskupowi nie przystoi- to fakt. Ale
      ojcem relatywizmu Nadredaktor!
    • palnick Wielgus szmatą 06.01.07, 17:38
      Biskup Wielgus to nie byl ciemny chlopek bez rozeznania w swiecie. Skonczyl
      seminarium duchowne, gdzie musial zetknac sie encyklika Divini Redemptoris
      (1937) potepiajaca komunizm. Wiedzial zatem, ze komunizm jest zlem
      bez koniecznosci oczekiwania na ustawe dekomunizacyjna, przypominaly mu
      tez o tym zalecenia Episkopatu zakazujace podejmowania wspolpracy.
      Ustaliwszy zatem poczytalnosc biskupa musimy stwierdzic, ze obejmujac
      metropolie mimo zdemaskowania jego agenturalnej przeszlosci biskup
      albo musi byc oblakany, albo musi dzialac swiadomie w jakimś agenturalnym
      interesie.
      • snajper55 Re: Wielgus szmatą 06.01.07, 20:05
        palnick napisał:

        > musimy stwierdzic, ze obejmujac metropolie mimo zdemaskowania jego agentural
        > nej przeszlosci biskup albo musi byc oblakany, albo musi dzialac swiadomie w
        > jakimś agenturalnym interesie.

        To samo musisz powiedzieć o Papieżu, bo to przede wszystkim on decyduje o
        nominacji Wielgusa.

        S.
        • wojtek_blankietowy a mi sie podoba zachowanie kosciola 06.01.07, 20:33
          Wszyscy rzucaja kamienami jakby sami byli bez winy. Chrzescijanstwo opiera sie
          na wybaczeniu win i to jest piekne i wazne. Nie chodzi tu by zaszczuc czlowieka
          dla zabawy.
          Mi sie podoba ze ks Wielgus nie poddal sie tej presji dziennikarzy i
          historykow. Kosciol to setki lat tradycji i tluszcza nie bedzie mowila jak ma
          byc bo pare gazet cos napisalo.
          • ewa8a Re: a mi sie podoba zachowanie kosciola 06.01.07, 20:39
            No tak, gdyby okazał się pedofilem, to także należałoby mu wybaczyć winę, nie
            zaszczuwać i zamknąć usta tłuszczy, bo
            >Kosciol to setki lat tradycji i tluszcza nie bedzie mowila jak ma
            > byc bo pare gazet cos napisalo.
            • wojtek_blankietowy Re: a mi sie podoba zachowanie kosciola 06.01.07, 20:43
              ewa8a napisała:
              > No tak, gdyby okazał się pedofilem, to także należałoby mu wybaczyć winę, nie
              > zaszczuwać i zamknąć usta tłuszczy, bo

              pedofilia to przestepstwo scigane na drodze karnej to mowimy o czyms zupelnie
              innym. on nie popelnil przestepstwa. nie naginaj prawdy i nie probuj
              poprownywac nieporownywalnych rzeczy.
              • ewa8a Re: a mi sie podoba zachowanie kosciola 06.01.07, 21:17
                wojtek_blankietowy napisał:
                >nie naginaj prawdy i nie

                > SPOKOJNIE ! Nikt tu żadnej prawdy nie nagina ! Musisz nauczyć się odrózniać
                insynuacje od porównywania.

                > nie probuj
                poprownywac nieporownywalnych rzeczy

                Bedę ci niezywkle wdzięczna, jeżeli nie będziesz mi wskazywał co mogę, a czego
                nie mogę próbować. Rzeczy są jak najbardziej porównywalne i w tym środowisku
                realne – vide post Snajpera.
                • wojtek_blankietowy Re: a mi sie podoba zachowanie kosciola 06.01.07, 21:35
                  ewa8a napisała:
                  > > SPOKOJNIE ! Nikt tu żadnej prawdy nie nagina ! Musisz nauczyć się odrózn
                  > Bedę ci niezywkle wdzięczna, jeżeli nie będziesz mi wskazywał co mogę a czego
                  > nie mogę próbować. Rzeczy są jak najbardziej porównywalne i w tym środowisku
                  > realne – vide post Snajpera.

                  wybacz jesli odebralas jesli sie unioslem, nie chcialem Cie tez pouczac
                  przepraszam
                  ale uwazam ze razaco niesprawiedliwe jest wskazywanie to sa podobne rzeczy ze
                  pedofilia i cos - no wlasnie co on zrobil podpisal kartke? to podobny charakter
                  sprawy.
                  Wydaje mi sie ze roznica jest taka ze pedofilia dla kazdego jest zla (nie mowie
                  o ludziach "chorych" bo dla nich jest dobra) ze jest to zlo obiektywne i nikt
                  nie powie ze pedofilia to cos dobrego co do zas wspolpracy z poprzednim
                  systemem moze byc to kwestia dyskusyjna. Nalzey to wiedziec

                  Wydaje mi sie ze upraszczasz sprawe bazujac na prostych i nieprawdziwych
                  porownaniach. Zreszta mowilem wspolpraca to nie przestepstwo. Na tej samej
                  zasadzie ja moge powiedziec odwolac premiera kaczynskiego bo ten lewicowiec
                  marnuje moje podatki - dla mnie to przestepstwo - dla innych moze nie.

                  Nie wiem co to post snajpera.
            • snajper55 Re: a mi sie podoba zachowanie kosciola 06.01.07, 20:44
              ewa8a napisała:

              > No tak, gdyby okazał się pedofilem, to także należałoby mu wybaczyć winę, nie
              > zaszczuwać i zamknąć usta tłuszczy, bo

              Toż tak właśnie kościół robi. Mimo, iż akty pedofilii są przestępstwem, a
              współpraca ze służbami - nie.

              S.
              • v_2 Re: a mi sie podoba zachowanie kosciola 06.01.07, 21:14
                Rzecz w tym, że winę należy wybaczyc kazdemu grzesznikowi. Inna sprawą jest czy
                może uzyskac rozgrzeszenie... Zwróccie uwagę, że JPII wybaczył swojemu
                potencjalnemu mordercy a społeczeństwo wsadziło go do więzienia. Myslę, że
                tylko ofiara ma prawo do przebaczania...
                • wojtek_blankietowy Re: a mi sie podoba zachowanie kosciola 06.01.07, 21:38
                  v_2 napisał:
                  >Rzecz w tym, że winę należy wybaczyc kazdemu grzesznikowi. Inna sprawą jest czy
                  > może uzyskac rozgrzeszenie... Zwróccie uwagę, że JPII wybaczył swojemu
                  > potencjalnemu mordercy a społeczeństwo wsadziło go do więzienia. Myslę, że
                  > tylko ofiara ma prawo do przebaczania...

                  kazdy moze uzyskac rozgrzeszenie na tym polega wielkosc chrzescijanstwa,
                  niestety malosc i podlosc ludzi polega na tym ze nie umieja wybaczac. na
                  szczescie predzej do nieba pojdzie grzesznik ktory zrozumial swoj blad i cierpi
                  niz nie milujacy blizniego i zadajacy zemsty dewot.
                  co do tego ze tylko ofiara to chyba bylo tak ze chrystus udzielil wybawienia
                  jawnogrzescznicy a nie byl jej "ofiara"
          • patience mylisz rozgrzeszenie z kariera/nt 06.01.07, 22:52
            wojtek_blankietowy napisał:

            > Wszyscy rzucaja kamienami jakby sami byli bez winy. Chrzescijanstwo opiera sie
            > na wybaczeniu win i to jest piekne i wazne. Nie chodzi tu by zaszczuc czlowieka
            >
            > dla zabawy.
            > Mi sie podoba ze ks Wielgus nie poddal sie tej presji dziennikarzy i
            > historykow. Kosciol to setki lat tradycji i tluszcza nie bedzie mowila jak ma
            > byc bo pare gazet cos napisalo.
            • wojtek_blankietowy czyliCOnie zasluguje na rozgrzeszenie a na kariere 06.01.07, 23:06
              • patience To twoj problem nie moj 07.01.07, 00:21
                ja nie jestem katolikiem. Uprzejmie tylko zwracam uwage, zebys moralnosci nie
                mieszal do polityki i robienia karier. Gdyby, jak twierdzisz, sprawowanie wladzy
                wiazalo sie z rozgrzeszeniem, to najbardziej rozgrzeszonym bylby Adolf Hitler. A
                to wielce ryzykowna teza wink
                • pozarski Re: To twoj problem nie moj 07.01.07, 00:28
                  patience napisała:
                  > ja nie jestem katolikiem. Uprzejmie tylko zwracam uwage, zebys moralnosci nie
                  > mieszal do polityki
                  O,o,wlasnie.Nie mieszaj moralnosci do polityki,czyli dokladnie: cel uswieca
                  srodki.Dlatego pejszns zakochana w pisiorkach;jeszcze brakuje tylko, zeby
                  pisiorki sie zakochaly w pejszns.
                • wojtek_blankietowy ale o co chodzi 07.01.07, 09:14
                  patience napisała:
                  > ja nie jestem katolikiem. Uprzejmie tylko zwracam uwage, zebys moralnosci nie
                  >mieszal do polityki i robienia karier. Gdyby, jak twierdzisz, sprawowanie wladz
                  > wiazalo sie z rozgrzeszeniem, to najbardziej rozgrzeszonym bylby Adolf Hitler

                  i ty zwolennik pisuaru mowisz zeby polityki i moralnosci nie mieszac? przeciez
                  to sztandarowe haslo pis. ja akurat sie zgadzam z pisem ze w polityce powinna
                  byc moralnosc

                  a co do hitlera gdyby przezyl wojne i ja bym decydowal dostal by dozywocie a
                  nie kare smierci

                  nie rozumiem tego ze sprawowanie wladzy wiaze sie z rozgrzeszeniem - o co
                  chodzi???? gdzie ja tak twierdzilem, nie nadazam za toba
                  • pozarski Re: ale o co chodzi 07.01.07, 11:34
                    Jakkolwiek nie rozumiem,dlaczego akurat Adolf najbardziej zasluzylby sobie na
                    rozgrzeszenie,to szkoda,ze pejszns nie poszla kroczek dalej,zeby stwierdzic
                    zupelnie inna,ale za to dobrze znana zasade kk.Kazdy grzesznik-katolik po
                    spowiedzi jest z grzechu oczyszczony.Np przed egzekucja Eichmana,mnich
                    niemiecki,ktory mu towarzyszyl, zapytal czy Adolf2 nie wyspowiadalby sie.On
                    odmowil,twierdzac,ze katolikiem nie jest i nie potrzebuje rozgrzeszenia.
                    Zapytano potem owego mnicha,czy Adolf2 poszedlby do nieba,gdyby poddal sie
                    spowiedzi,tamten odpowiedzial,ze oczywiscie.A co jego ofiary Zydzi(rzecz dzieje
                    sie w Izraelu,wiec pytanie naturalne,ale dla humanistow dodaje:niekatolicy)?
                    Zydzi nie ida do nieba,bo nie sa katolikami.
          • orwella Re: a mi sie podoba zachowanie kosciola 06.01.07, 23:52
            Popieram Wojtka i mysle podobnie.
            • wojtek_blankietowy Re: a mi sie podoba zachowanie kosciola 07.01.07, 09:17
              orwella napisała:
              > Popieram Wojtka i mysle podobnie.

              dziekuje
            • aquanet Re: a mi sie podoba zachowanie kosciola 07.01.07, 13:45
              orwella napisała:

              > Popieram Wojtka i mysle podobnie.

              A mi się podoba to, że w dzisiejszych czasach nie ma nietykalnych świętych krów.
              Zarówno biskup, jak i generał mogą zostać "rozgrzeszani" ze swoich uczynków, co
              kiedyś było nie do pomyślenia.
          • aquanet Re: a mi sie podoba zachowanie kosciola 07.01.07, 13:42
            wojtek_blankietowy napisał:

            > Wszyscy rzucaja kamienami jakby sami byli bez winy. Chrzescijanstwo opiera sie
            > na wybaczeniu win i to jest piekne i wazne. Nie chodzi tu by zaszczuc czlowieka
            >
            > dla zabawy.
            > Mi sie podoba ze ks Wielgus nie poddal sie tej presji dziennikarzy i
            > historykow.

            To czyjej represji się poddał? Papieża?


            Kosciol to setki lat tradycji i tluszcza nie bedzie mowila jak ma
            > byc bo pare gazet cos napisalo.

            W tej chwili kościół "polski" jest podzielony jak Polska po rozbiciu
            dzielnicowym, wiec nie możesz twierdzić w sposób ogólny, że "podoba ci się
            zachowanie kościoła". Mi tez się podobało zachowanie ...dzisiejsze. Podobało mi
            się, że ktoś (przypuszczam jednak, ze Papież) naruszył te skostniałą strukturę.
            • palnick Re: a mi sie podoba zachowanie kosciola 07.01.07, 14:32

              > wojtek_blankietowy napisał:

              > Kosciol to setki lat tradycji i tluszcza nie bedzie mowila jak ma byc bo pare
              gazet cos napisalo.
              -------
              Większość tych lat to kompromitujące zachowania kleru. Kościół to globalny
              koncern używający ze względów marketingowych Jezusa i całej tej zakłamanej
              baśni. Ta firma zawsze szła na najbardziej kompromitujące układy z władzą, po
              to żeby zachować własną pomyślność materialną.
              To piramida kłamstw. Wielgus odszedł, problem pozostał
              • canaris.jr Re: a mi sie podoba zachowanie kosciola 07.01.07, 14:36
                cisio , nie futruj islamidów .
                głupota nadwislan jest niedoscigła.
                to sa sprawy na gabinety a nie bidety.
                • jaceq jakie gabinety 07.01.07, 14:41
                  takie Ci i sprawy.
          • wikul Re: a mi sie podoba zachowanie kosciola 08.01.07, 01:32
            wojtek_blankietowy napisał:

            > Wszyscy rzucaja kamienami jakby sami byli bez winy.Chrzescijanstwo opiera sie
            > na wybaczeniu win i to jest piekne i wazne.Nie chodzi tu by zaszczuc czlowieka
            > dla zabawy.
            > Mi sie podoba ze ks Wielgus nie poddal sie tej presji dziennikarzy i
            > historykow. Kosciol to setki lat tradycji i tluszcza nie bedzie mowila jak ma
            > byc bo pare gazet cos napisalo.


            Nie wszyscy rzucali, gdzie ty to widziałeś ? Wybaczanie jest ważne ale musi byc
            poprzedzone wyznaniem winy i skruchą. To wprawdzie częsciowo nastapiło ale po
            wielu kłamstwach i krętactwach.
            Ściągnij i przeczytaj dokumenty, będzie ci łatwiej dyskutować.
            gazetapolska.pl/?module=messages&message_id=129
            Abp Wielgus był czyms więcej niż współpracownikiem UB. Za swoja gorliwość
            został wytypowany do Wywiadu (Dep.I) czyli został szpiegiem urzędu zaleznego
            od KGB. Ile jest materiałow na jego temat w Moskwie ?
            wiadomosci.onet.pl/9341,1,komentarz.html
    • palnick Telefon Jarka, decyzja Benka i Wielgus w krzakach 07.01.07, 16:00
      Abp Wielgus podporządkował się decyzji Watykanu /AFPNiedziela, 7 stycznia
      (10:54)

      Wydany przez nuncjaturę apostolską w Warszawie komunikat o rezygnacji
      arcybiskupa Stanisława Wielgusa powołuje się na paragraf 2 kanonu numer 401
      Kodeksu Prawa Kanonicznego.

      Brzmi on następująco: "Usilnie prosi się biskupa diecezjalnego, który z powodu
      choroby lub innej poważnej przyczyny nie może w sposób właściwy wypełniać
      swojego urzędu, by przedłożył rezygnację z urzędu".

      Oznacza to, że rezygnacja arcybiskupa Wielgusa nie była jego własną decyzją,
      lecz, że podporządkował się on decyzji Watykanu, który poprosił go o ustąpienie.

      Jak dowiedziało się nieoficjalnie RMF FM, minionej nocy odbyły się ważne
      rozmowy przedstawicieli władz Polski z Watykanem w sprawie abpa Wielgusa.

      Według przypuszczeń włoskiej gazety "Corriere Della Sera" wraz z rozwojem
      wydarzeń w Polsce prymas Glemp napisał dla Watykanu kolejny raport w sprawie
      arcybiskupa Wielgusa. Po jego lekturze papież miał zdecydować o odwołaniu
      ingresu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja