Nowe tytuły i pojęcia: Ksiądz Kabelan, a także

08.01.07, 06:13
in-GREY-s i out-GREY-s. Na dzisiaj wyznaczono ingres. Okazało sie, że byłby to
nie ingres, tylko ingreys. Więc ostatecznie zrobiono outgreys.
    • andrzejg Re: Nowe tytuły i pojęcia: Ksiądz Kabelan, a takż 08.01.07, 06:24
      dowcip dobry, tylko ...czy zawsze tłumaczysz dowcipy?

      A.
      • cs137 Re: Witaj, Andrzeju! Jak zawsze ranny ptaszek 08.01.07, 07:00
        ...z Ciebie.

        A co do pytania... No, tak. Bo, widzisz, nie tylko Ty czytasz moje dowcipy.
        Gdybym wiedział, że tylko Ty je bedziesz czytał, to bym ich, oczywiście, nie
        tłumaczył.

        Ja teraz, wróciwszy po póltorarocznej nieobecności, chciałbym juz poszostawac ze
        wszystkimi w poprawnych stosunkach - wiec mam nadzieję, ze już nie będziemy sie
        kócic, jak dawniej.

        Przesyłam Ci zdjęcie, na którym przedstawiony jest osobnik mający z Tobą cos
        wspólnego - tez jest rannym ptaszkiem od słodyczy. To koliber zimujący w naszym
        ogródku. Jak tylko wstaje świt, to on przylatuje do karmnika pozywic sie czyms
        słodkim (do karmnika daje sie po prostu wode z cukrem, 4:1). Zrobione kilka dni
        temu. Teleobiektywem przez szybę, gdyby nie szyba, to pewnie byłoby lepsze - ale
        bestia jest piekielnie płochliwa, inaczej nie da rady:

        groszek.741.com/WATRA/koliber4.jpg
        A tu w powiększeniu:

        groszek.741.com/WATRA/koliber3.jpg
        W rzeczywistości on jest ponad dwa razy mniejszy.

        Najfajniej wyglada, jak zawisa nieruchomo w powietrzu, zanim usiądzie na
        "ławeczce". Tylko kolibry to potrafią. Ale żeby to sfotografować, to będzie
        trudniejsze zadanie. Cos musze wymysleć, żeby aparat ustawić na statywie, samemu
        się schowac i jakos zdalnie go "odpalić".
        • andrzejg Re: Witaj, Andrzeju! Jak zawsze ranny ptaszek 08.01.07, 07:10
          Nie mam pojęcia dlaczego wtedy się ze mną kłóciłeś smile)

          koliber???

          To znaczy,że mrozu nie zobaczysz w swojej krainie.
          A u nas tak nienaturalnie.Swoje lata robią swoje i
          podoba mi się taka zima bez mrozu.Lekka jest i mało
          kosztowna, ale to tylko ułuda, bo bez mrozu takiego
          siarczystego z 10 C , a w porywach nawet 20 C, tyle
          tego paskudztwa przeżyje,że na wiosnę i latem bedzie
          plaga robactwa wszelkiego rodzaju. Wróble nie nadążą.
          Ba! Nie będzie im sie chciało.

          smile

          A.
          • cs137 Re: Witaj, Andrzeju! Jak zawsze ranny ptaszek 08.01.07, 07:42
            andrzejg napisał:

            > Nie mam pojęcia dlaczego wtedy się ze mną kłóciłeś smile)
            >
            > koliber???
            >
            > To znaczy,że mrozu nie zobaczysz w swojej krainie.


            Owszem, bywa. W dzień istotnie rzadko, ale w nocy temperatura potrafi spaść
            nawet kilka stopni poniżej zera.

            W Oregonie zyja dwa gatunki kolibrów. Jeden odlatuje na zime, drugi nie.

            W tym roku u nas zima nie nalezy do ciepłych. Anomalnie ciepła pogoda jest po
            obu stronach Atlantyku, ale granica między anomalnie ciepła pogodą a "normalną"
            przebiega gdzies w połowie Stanów - widziałem taka mapę w gazecie pare dni temu.
            W Colorado, na przykład, jest zima jak sie masz! Już dwa razy zamykano lotnisko
            z powodu nadmiernego opadu sniegu. My spedzilismy ostatnie trzy dni Starego Roku
            na nartach i śnieg był fantastyczny. A jadąc "tam" musieliśmy zakładac
            łańcuchy, bo na przełęczy Santiam Pass (1600 m), przez która trzeba prejeżdzać,
            poprzedniej nocy spadło 30 cm śniegu.

            Tu masz mnie na zdjeciu zrobionym 29 grudnia - jak widac, śniegu był ci dostatek:

            groszek.741.com/WATRA/narty1.jpg
            • xiazelulka Re: Witaj, Andrzeju! Jak zawsze ranny ptaszek 08.01.07, 15:53
              Ruch lewostronny w Oregonie? Na tym zdjęciu to nie ty jesteś - brak rogów i
              kopytek.
Pełna wersja