antal
07.04.03, 03:06
Po odbywu stronach. Jedni przedstawiają się jako bohaterowie walki o wolność i demokrację (oczywiście w swoim wydaniu), drudzy jako męczennicy Allaha. A tak naprawdę to wszystko może być g... prawda. Ani jedni nie są takimi bojownikami o demokrację ani drudzy takimi znowu bohaterami.
Jedni chcą napędzić koniunkturę zbrojeniówce, pokazać światu kto tu rządzi, przy okazji dorwać się do tanich złóż, drudzy zaś ukryć zbrodnie reżimu, pokazać "a my się nie daliśmy"... i też nabić kabzę komu trzeba (a najlepiej sobie).
Pomiędzy tym wszystkim stoi tzw. "szary obywatel" - zdaniem establishmentu - idiota. "Szaremu obywatelowi" wciska się każdą ciemnotę, byle była ona ubrana w odpowiednio dobrane frazesy.
Czytam posty na wielu portalach i przyznam się, że ani razu nie trafiłem na pytanie "Jak jest naprawdę?" Jedni wojowniczo biją Saddama, drudzy Busha, inni w ogóle wszystkich wokół, a nikt tak naprawdę nie zadał sobie jeszcze pytania - NA ILE jest to wojna Busha, NA ILE jest to wojna Saddama, a NA ILE na przykład agresywny wyścig koncernów do koryta. Ta wojna ma o wiele więcej płaszczyzn, o wiele więcej aspektów niż się o tym mówi i pisze.
Żyjemy w epoce mediów, co więcej, choć tego nie dostrzegamy, także w epoce stosowanej psychologii, w epoce socjotechniki. Nie łudźmy się, jesteśmy na każdym kroku manipulowani, przy pomocy narzędzi, których się nawet nie domyślamy. Niektóre z nich są bardzo subtelne. Odpowiednio preparowane wiadomości (niekoniecznie przemontowywane, czy komentowane - wystarczy choćby odpowiednio dobrany podkład muzyczny - cierpliwym i mającym oprogramowanie doradzam eksperyment z dodawaniem różnych podkładów muzycznych do jakiejś dowolnej sceny filmowej - ta sama scena raz będzie wiała grozą a przy innym podładzie wyjdzie burleska), odpowiedni moment ich pokazania, interpretacje tego samego faktu w zależności od społecznych nastrojów, odpowiedni dobór filmów w ramówkach programów, w socjotechnikę wmieszana jest także reklama (podam przykład może akurat nie dotyczący tej wojny, ale pokazujący jak można manipulować opinią całych grup wiekowych: jest to reklama nocnego internetu w której jawnie ośmiesza się działaczy Samoobrony) - to tylko drobna część całego arsenału używanych przez establishment środków społecznego oddziaływania.
A my po prostu nie zdajemy kłopotliwych pytań.