Dodaj do ulubionych

Na tapecie "W" - Wielgus, Wołoszański

17.01.07, 13:22
wiadomosci.onet.pl/1466893,11,item.html
Wczoraj Borowski, przedwczoraj hr Dzieduszycki. Kto następny? Czy tak
codziennie będą dorzucane jakieś znane, nowe nazwiska? Dużo IPN ich tam ma? -
na ile lat nam starczą. Czy nie można tego jakoś inaczej rozwiązać, bo tym
sposobem ze dwa pokolenia będziemy raczeni kto, co, kiedy i za ile? Tak mi się
przynajmniej wydaje, aż z biegiem lat stać to się może trochę nudne. Czy w
innych państwach "postradzeckich" też tak się ciągnie problem teczuszek?


owca_czarna





Obserwuj wątek
    • wikul Re: Na tapecie "W" - Wielgus, Wołoszański 17.01.07, 13:41
      owca_czarna napisała:

      > wiadomosci.onet.pl/1466893,11,item.html
      > Wczoraj Borowski, przedwczoraj hr Dzieduszycki. Kto następny? Czy tak
      > codziennie będą dorzucane jakieś znane, nowe nazwiska? Dużo IPN ich tam ma? -
      > na ile lat nam starczą. Czy nie można tego jakoś inaczej rozwiązać, bo tym
      > sposobem ze dwa pokolenia będziemy raczeni kto, co, kiedy i za ile? Tak mi się
      > przynajmniej wydaje, aż z biegiem lat stać to się może trochę nudne. Czy w
      > innych państwach "postradzeckich" też tak się ciągnie problem teczuszek?
      >
      > owca_czarna


      Mieszasz różne porządki i pakujesz je do jednego worka. Czy to z powodu
      podzielnosci uwagi ? Każda z tych spraw jest inna. Donosicielstwo na bliższych
      i dalszych rodaków i wywiad zagraniczny to zupełnie inne sprawy.
      Z wymienionych przez ciebie wg mnie najhaniebiejszą sprawą jest bardzo aktywna
      współpraca Dzieduszyckiego z UB i SB. Nieco mniejszą wagę bym przywiązywał do
      sprawy arcybiskupa.
      • owca_czarna Re: Na tapecie "W" - Wielgus, Wołoszański 17.01.07, 14:44
        wikul napisał:

        > owca_czarna napisała:
        >
        > > wiadomosci.onet.pl/1466893,11,item.html
        > > Wczoraj Borowski, przedwczoraj hr Dzieduszycki. Kto następny? Czy tak
        > > codziennie będą dorzucane jakieś znane, nowe nazwiska? Dużo IPN ich tam m
        > a? -
        > > na ile lat nam starczą. Czy nie można tego jakoś inaczej rozwiązać, bo ty
        > m
        > > sposobem ze dwa pokolenia będziemy raczeni kto, co, kiedy i za ile? Tak m
        > i się
        > > przynajmniej wydaje, aż z biegiem lat stać to się może trochę nudne. Czy
        > w
        > > innych państwach "postradzeckich" też tak się ciągnie problem teczuszek?
        > >
        > > owca_czarna
        >
        >
        > Mieszasz różne porządki i pakujesz je do jednego worka. Czy to z powodu
        > podzielnosci uwagi ?

        Być może nie rozróżniam funkcji i roli jakie pełniło się w strukturach Sb, no bo
        i skąd mam to znać. wink

        > Każda z tych spraw jest inna. Donosicielstwo na bliższych
        > i dalszych rodaków i wywiad zagraniczny to zupełnie inne sprawy.

        No niby tak

        > Z wymienionych przez ciebie wg mnie najhaniebiejszą sprawą jest bardzo aktywna

        > współpraca Dzieduszyckiego z UB i SB.


        Masz rację - i mimo wyrażonej przez niego skruchy już mnie nie śmieszy jego
        przepis na popularny swego czasu makaron jednojajeczny: "na tonę mąki i jedno
        jako." - tu napisałam poważnie. Bo ja musiałam jeść ten makaron, a on opływał z
        zbytkach.

        Nieco mniejszą wagę bym przywiązywał do
        > sprawy arcybiskupa.

        Przypuszczałam. A Wołoszańskiego pozostawisz bez komentarza?


        owca_czarna
    • ewa8a Re: Na tapecie "W" - Wielgus, Wołoszański 17.01.07, 13:55
      owca_czarna napisała:

      > Wczoraj Borowski, przedwczoraj hr Dzieduszycki

      Co Borowski ????
      Nie rozumiem co Borowski, którego próbowano zwerbować, ale nie ma
      najmniejszego nawet dowodu, że to się udało, robi w komplecie z agentami,
      których zwerbowano. Na Twoim przykładzie widać niestety, jak łatwo rzucić w
      prasie byle jaką wzmianką, by w niektórych zasiać ziarno podejrzliwości, a
      tych co wiedzą, że dzwony biją, ale nie wiedzą w jakim kościele, upewnić w
      przekonaniu, że to zdrajca, kapuś, donosiciel.
      • owca_czarna Re: Na tapecie "W" - Wielgus, Wołoszański 17.01.07, 14:33
        ewa8a napisała:

        > owca_czarna napisała:
        >
        > > Wczoraj Borowski, przedwczoraj hr Dzieduszycki

        Tak, właśnie to oni (i inni) pojawiali się na czołówkach gazet (na tepecie)! Nie
        poddawałam jednak żadnej analizie, kto był agentem, a kto nie. Mnie właśnie
        drażni to, że co rusz podawane są różne nazwiska bez 100% pewności co do ich
        agentury. Dzieduszycki sam się przyznał, przeprosił. Borowskiego jednak nikt nie
        przeprosi za oszczerstwa, ale w eter poszło i to się niektórym podoba - mnie nie.

        > Co Borowski ????

        A o Marku Borwskim swoje zdanie wypowiedziałam

        "A po ruchu gałek ocznych pana MARszałKA stwierdzam, że na pewni mówi prawdę i
        agentem nie był."

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=55496887&a=55500647

        > Na Twoim przykładzie widać niestety, jak łatwo rzucić w
        > prasie byle jaką wzmianką, by w niektórych zasiać ziarno podejrzliwości, a
        > tych co wiedzą, że dzwony biją, ale nie wiedzą w jakim kościele, upewnić w
        > przekonaniu, że to zdrajca, kapuś, donosiciel.

        No skoro tak uważasz, że na moim przykładzie widać, to niech tak zostanie. Mi
        chodziło o co zupełnie innego, o sensacyjne traktowanie problemu przez
        gryzipiórkow. Podawanie niesprawdzonych wiadomości, a im bardziej znane nazwisko
        tym lepsze wrażenie. Ile lat to będzie trwało? Ewo, Jeśli codziennie jadałbyś
        budyń, to w końcu zwymiotujesz go.

        Moja główna mysl leży tu:

        "Czy nie można tego jakoś inaczej rozwiązać, bo tym
        sposobem ze dwa pokolenia będziemy raczeni kto, co, kiedy i za ile? Tak mi się
        przynajmniej wydaje, aż z biegiem lat stać to się może trochę nudne."

        owca_czarna
        • ewa8a Re: Na tapecie "W" - Wielgus, Wołoszański 17.01.07, 17:38
          Nie za bardzo mnie przekonałaś Owieczko, a to :

          > A po ruchu gałek ocznych pana MARszałKA stwierdzam, że na pewni mówi prawdę i
          agentem nie był."

          brzmi nawet jak poparcie mojej teorii, bo jak przypuszczam nawiązujesz do
          opinii pani psycholog, która na podstawie ruchu gałek ocznych A.Krawczyk
          wydedukowała iż ta mówi prawdę, a zatem taką samą ,,prawdę’’ mówi Borowski.
          No, ale mniejsza z tym.
          Sądzę, że Markowi Borowskiemu ktoś chciał popsuć reputację, nad czym ja
          osobiście boleję, bo uważam go za najsensowniejszego polskiego polityka.
          Poza tym wszystkie wymienione przez Ciebie osoby przyznały się do współpracy, a
          zarzuty im stawiane zostały udowodnione ( z wyjatkiem Wołoszańskiego, który
          właśnie jest na tapecie), a zatem wrzucanie do tego worka Borowskiego jest
          krzywdzące.

          > Podawanie niesprawdzonych wiadomości, a im bardziej znane nazwisko
          tym lepsze wrażenie.

          Tak, tyle, że dotyczy to tylko Borowskiego. Nawet Wołoszański się przyznał :
          ,,Zgodziłem się na współpracę, by lepiej poznać służby- powiedział Bogusław
          Wołoszański’’. To wyznanie jest dla mnie głupie i roównie obłudne jak tych
          bohaterów, którzy wstępowali do PZPR, by ją ,,rozsadzić od środka''.
          • owca_czarna Re: Na tapecie "W" - Wielgus, Wołoszański 17.01.07, 20:09
            ewa8a napisała:

            > Nie za bardzo mnie przekonałaś Owieczko,


            Czy rzeczywiście z tego mojego wpisu wynika, że uważam Marka Borowskiego za
            agenta? Jeśli tak, to mówię, że tak nie jest.

            > a to :
            > > A po ruchu gałek ocznych pana MARszałKA stwierdzam, że na pewni mówi praw
            > dę i
            > agentem nie był."
            > brzmi nawet jak poparcie mojej teorii, bo jak przypuszczam nawiązujesz do
            > opinii pani psycholog, która na podstawie ruchu gałek ocznych A.Krawczyk
            > wydedukowała iż ta mówi prawdę, a zatem taką samą ,,prawdę’’ mówi B
            > orowski.


            Ale ponoć badanie ruchu gałek ocznych jest najprostszą metoda sprawdzania
            czyjejś prawdomówności, widocznie pani psycholog badająca AK była kiepskim
            specjalistą. Marek Borowski podczas swoich wypowiedzi patrzył prościutko w oko
            kamery, widać nie kłamał. big_grin Zwróć uwagę na polityków, jak zaczynają kręcić to
            zaraz wodzią wzrokiem wszędzie, byle nie patrzeć na kamerę (dziennikarka mi to
            kiedyś powiedziała)

            > No, ale mniejsza z tym.
            > Sądzę, że Markowi Borowskiemu ktoś chciał popsuć reputację, nad czym ja
            > osobiście boleję, bo uważam go za najsensowniejszego polskiego polityka.
            > Poza tym wszystkie wymienione przez Ciebie osoby przyznały się do współpracy, a

            > zarzuty im stawiane zostały udowodnione ( z wyjatkiem Wołoszańskiego, który
            > właśnie jest na tapecie), a zatem wrzucanie do tego worka Borowskiego jest
            > krzywdzące.

            No dobrze, to go wyciągam z tego wora Marka B, a pozostawiam Dzieduszyckiego,
            Wielgusa, Wołoszańskiego, jutro/pojutrze posypią się kolejne kolejne nazwisko.


            > Nawet Wołoszański się przyznał :
            > ,,Zgodziłem się na współpracę, by lepiej poznać służby- powiedział Bogusław
            > Wołoszański’’.

            Dla mnie też to głupie tłumaczenie, ale jak widać każdy przyjmuje swoją linie
            obrony.

            owca_czarna
            • jaceq Re: Na tapecie "W" - Wielgus, Wołoszański 17.01.07, 20:18
              owca_czarna napisała:
              > Ale ponoć badanie ruchu gałek ocznych jest najprostszą metoda sprawdzania
              > czyjejś prawdomówności

              Ja poproszę o gałki oczne Oleksego (dwa razy) i gałki oczne Milczanowskiego (też
              dwa razy). Chciałem jednocześnie poprosić o gałki Listkiewicza, ale w sumie -
              po co mi one? Z procy miałbym nimi strzelać?
              • owca_czarna Re: Na tapecie "W" - Wielgus, Wołoszański 17.01.07, 20:34
                jaceq napisał:

                > owca_czarna napisała:
                > > Ale ponoć badanie ruchu gałek ocznych jest najprostszą metoda sprawdzania
                > > czyjejś prawdomówności
                >
                > Ja poproszę o gałki oczne Oleksego (dwa razy) i gałki oczne Milczanowskiego (te
                > ż
                > dwa razy). Chciałem jednocześnie poprosić o gałki Listkiewicza, ale w sumie -
                > po co mi one? Z procy miałbym nimi strzelać?
                >

                Jacqu, proponuje jeszcze gałki Wiesia Walendziaka, byłyby najcenniejsze, one
                nigdy nie patrzyły w kamerę smile)))))))

                rozmowy.onet.pl/_i/w/walendziak_d.jpg

                owca_czarna
            • ewa8a Re: Na tapecie "W" - Wielgus, Wołoszański 17.01.07, 21:53
              owca_czarna napisała:

              > Ale ponoć badanie ruchu gałek ocznych jest najprostszą metoda sprawdzania
              czyjejś prawdomówności

              Spójrz w oczy Leppera i powiedz mi, czy on jest ojcem dziecka Anety Krawczyk.
              Przypuszczam, że sama Pani Aneta też chciałaby to wiedzieć.
              • owca_czarna Re: Na tapecie "W" - Wielgus, Wołoszański 17.01.07, 22:34
                ewa8a napisała:

                > owca_czarna napisała:
                >
                > > Ale ponoć badanie ruchu gałek ocznych jest najprostszą metoda sprawdzania
                > czyjejś prawdomówności
                >
                > Spójrz w oczy Leppera i powiedz mi, czy on jest ojcem dziecka Anety Krawczyk.

                Lepper przechodził kreowanie własnego wizerunku u Tymochowicza, może okazać się
                trudnym materiałem badawczym. Być może nauczył się też opanowywać niepożądany
                ruch gałek ocznych smile

                > Przypuszczam, że sama Pani Aneta też chciałaby to wiedzieć.

                Biorę jeszcze taką możliwość, że może nie wiedzieć, bo ciemno było.

                pzdr

                owca_czarna
                • ewa8a Re: Na tapecie "W" - Wielgus, Wołoszański 17.01.07, 22:45
                  O tak, Tymochowicz go odpowiednio wytresował. Nawet Aurora napisała, że Endriu
                  taki imponujący, ma dobrą polszczyznę itd.

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=55487922&a=55490347


                  > Biorę jeszcze taką możliwość, że może nie wiedzieć, bo ciemno było.

                  A Endriu na dodatek ciemnej karnacji, więc tym bardziej miała prawo go nie
                  poznać.
                  • owca_czarna Przyszłość narodu w rękach kosmetyczki 17.01.07, 23:07
                    ewa8a napisała:

                    > O tak, Tymochowicz go odpowiednio wytresował. Nawet Aurora napisała, że Endriu
                    > taki imponujący, ma dobrą polszczyznę itd.

                    Tymochowicz nie chce się przyznać, ale tej polszczyźnie leppera zarobił

                    "Money.pl: Jak często trafia się taki klient, [...] Lepper, któremu podobno
                    wystawił Pan rachunek na 150 tys. dolarów?

                    P.T.: Obowiązuje mnie tajemnica handlowa, więc nie zdradzę, ile dostałem za to
                    zlecenie,"

                    manager.money.pl/ludzie/wywiady/artykul/piotr;tymochowicz,71,0,206407.html#


                    > > Biorę jeszcze taką możliwość, że może nie wiedzieć, bo ciemno było.
                    >
                    > A Endriu na dodatek ciemnej karnacji, więc tym bardziej miała prawo go nie
                    > poznać.

                    Szczegółem rozpoznawczym mogłoby być jego gęste owłosienie o czym poinformowała
                    nas ada, ale współczesna kosmetyka czyni cuda

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=53802189&a=53833253
            • jaceq Re: Na tapecie "W" - Wielgus, Wołoszański 18.01.07, 18:13
              owca_czarna napisała:
              > > Nawet Wołoszański się przyznał :
              > > ,,Zgodziłem się na współpracę, by lepiej poznać służby- powiedział
              > Bogusław Wołoszański’’.
              >
              > Dla mnie też to głupie tłumaczenie, ale jak widać każdy przyjmuje swoją linie
              > obrony.

              A dlaczego? Gdyby to był np. Cymański, to bym się zgodził, że głupie. Ale
              Pierwszy Sensat Ubiegłego Stulecia? Kto jak kto, ale on z pewnością chciał
              wiedzieć, co pichcą w służbach. Gdyby mógł, to jeszcze wstąpiłby do WKP(b),
              podpisał volkslistę i zaciągnął się do Reichswehry.
              • owca_czarna Re: Na tapecie "W" - Wielgus, Wołoszański 18.01.07, 18:50
                jaceq napisał:

                > owca_czarna napisała:
                > > > Nawet Wołoszański się przyznał :
                > > > ,,Zgodziłem się na współpracę, by lepiej poznać służby- powiedział
                > > Bogusław Wołoszański’’.
                > >
                > > Dla mnie też to głupie tłumaczenie, ale jak widać każdy przyjmuje swoją l
                > inie
                > > obrony.
                >
                > A dlaczego? Gdyby to był np. Cymański, to bym się zgodził, że głupie. Ale
                > Pierwszy Sensat Ubiegłego Stulecia? Kto jak kto, ale on z pewnością chciał
                > wiedzieć, co pichcą w służbach. Gdyby mógł, to jeszcze wstąpiłby do WKP(b),
                > podpisał volkslistę i zaciągnął się do Reichswehry.
                >

                Gdybym była na miejscu Wołoszańskiego, to wtedy, gdy zaczęto okładać się z lewa
                i prawa teczkami, nakręciłabym film (stać go chyba było na to) SENSACJE XX WIEKU
                - "Byłem Bondem SB'. I wtedy siebie ukazałby w takim świetle jakim chciał, a
                ludziska połknęliby ten haczyk bez dwóch zdań big_grinbig_grinbig_grin . Dziś, gdy dostał kuksańca
                zaczyna wić się jak piskorz. Tak mi się wydaje, przynajmniej big_grin

                Już dostałam reprymendę od Ewy, że nic nie rozumiem z tych spraw teczkowych,
                więc może nie powinnam zabierać głosu sad A programy Wołoszańskiego lubiłam odlądać.

                owca_czarna
                • jaceq Re: Na tapecie "W" - Wielgus, Wołoszański 18.01.07, 19:00
                  owca_czarna napisała:
                  > Gdybym była na miejscu Wołoszańskiego, to wtedy, gdy zaczęto okładać się z lewa
                  > i prawa teczkami, nakręciłabym film (stać go chyba było na to) SENSACJE XX WIEK
                  > U
                  > - "Byłem Bondem SB'. I wtedy siebie ukazałby w takim świetle jakim chciał, a
                  > ludziska połknęliby ten haczyk bez dwóch zdań big_grinbig_grinbig_grin . Dziś, gdy dostał kuksańc
                  > a
                  > zaczyna wić się jak piskorz.


                  Masz rację, ale może powiedzieć, że uległ presji, że być w teczkach jest "be".


                  > A programy Wołoszańskiego lubiłam odlądać.

                  Mnie nie to przeszkadzało, że był albo nie był w jakichś teczkach (bo mi to
                  kompletnie wisi), tylko że czasem pieprzył głupoty. Ale mu to wybaczałem, bo
                  wydawało mi się warte zachodu popularyzowanie pewnych zainteresowania pod
                  strzechami. Ale to się teraz kończy, bo nie do salonu równanie jest w IVRP w
                  modzie i nie do elit, ale do chlewa i jego mieszkańców.
    • cs137 Re: Nieśmiała sugestia 17.01.07, 20:30
      Zamiast publikować listy agentów, może by raczej opublikować liste osób, które
      NIE BYŁY angentami? Ogromna oszczędnośc papieru i megabajtów w Internecie by z
      tego wynikła....
      • palnick Jesteś genialny. 19.01.07, 00:53
        cs137 napisał:

        > Zamiast publikować listy agentów, może by raczej opublikować liste osób, które
        > NIE BYŁY angentami? Ogromna oszczędnośc papieru i megabajtów w Internecie by
        z tego wynikła....

        ----
        Tylko proszę zachowaj zwykłą skromność smile
    • rycho7 sa dziesiatki kilometrow akt 17.01.07, 20:33
      owca_czarna napisała:

      > na ile lat nam starczą.

      Starczy na kilka pokolen. Przelicz ilosc teczek na metrze biezacym regalu.
      Przemnoz przez kilometry. Podziel przez 356 dni w roku. Odejmij niedziele i
      swieta. Tak na oko kilometr to 100 lat jeden wiek na przyklad XXI.
      • owca_czarna Re: Po alfabecie lecą ? Teraz "W" ? 22.01.07, 09:53
        wikul napisał:

        > Juz chciałem dołożyć Wachowskiego ale to z innej połki.

        Ja już nie wiem komu wierzyć.

        "Internowany 13 grudnia 1891 r. po jednym dniu wyszedł na wolność, co do dziś
        stanowi zagadkę".
        Każdy, kto chciał czytać, powinien pamiętać, że w 1992 roku Antoni Macierewicz
        co najmniej dwukrotnie na publicznych spotkaniach na pytanie: "Dlaczego MW nie
        znalazł się na tzw. liście Macierewicza?" odpowiadał: "Bo oficer SB nie może być
        Tajnym Współpracownikiem SB".

        korwin-mikke.blog.onet.pl/index.html?id=167319689

        owca_czarna
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka