Amerykanie - wolność !?

IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 10.04.03, 09:17
Moi drodzy - głównie do pacyfistów,

1.Czy Wy na powaznie nie dajecie wiary w zapewnienia Amerykanów , że celem
operacji było obalenie tyrana i zaprowadzenie "jako takiej" wolności?.

Nie chciałbym tu pisać , że Ameryka jest i była ostoją wolności a Jankesi z
mlekiem matki wyssali do niej (wolności) zamiłowanie, bo chyba na tym
poziomie raczej nie bedziemy dyskutować - gdyż to sa fakty.

2. Jestem świadomy, że ważnym (nie najważniejszym powodem był też -w skrócie-
dostep do ropy)
A zatem w pkt 2 z założenia zgadzam się (częściowo przynajmniej) z waszą
opinią.

Jeśli to możliwe proszę o poważne potraktowanie pierwszego pytania i próbę
odpowiedzi na nie pozdrawiam serdecznie...
    • Gość: wilea Re: Amerykanie - wolność !? IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 10.04.03, 09:31
      Jeśli mam na poważnie odpowiedzieć na postawione pytanie to myślę , że celem
      tej wojny było głównie zdobycie rynku ropy naftowej ale "przy okazji" Irak
      okazuje się rzeczywiście odzyskuje wolność. Czyli powody tej wojny , które
      wymieniłeś odwróciłbym pod wzgledem ważności - mimo że byłem nastawiony raczej
      przeciwko interwencji amerykanów - wczorajsza radość irakijczyków jakby do
      mnie przemawia.
    • rycho7 Re: Amerykanie - wolność !? 10.04.03, 11:58
      Gość portalu: terrot napisał(a):

      > Moi drodzy - głównie do pacyfistów,
      >
      > 1.Czy Wy na powaznie nie dajecie wiary w zapewnienia Amerykanów , że celem
      > operacji było obalenie tyrana i zaprowadzenie "jako takiej" wolności?.

      Z tak postawionym pytaniem musze sie zgodzic. Poprzednio Amerykanie
      wprowadzali "jako taka" wolnośc w Iraku w 1968 roku zastepujac Kassema
      Hussainem. "Jakos tako" im to za kazdym razem wychodzi. Pozyjemy zobaczymy,
      takze tym razem.
    • Gość: Waga Re: Amerykanie - wolność !? IP: *.pool.mediaWays.net 10.04.03, 15:06
      Gość portalu: terrot napisał(a):

      > Moi drodzy - głównie do pacyfistów,
      >
      > 1.Czy Wy na powaznie nie dajecie wiary w zapewnienia Amerykanów , że celem
      > operacji było obalenie tyrana i zaprowadzenie "jako takiej" wolności?.
      >
      > Nie chciałbym tu pisać , że Ameryka jest i była ostoją wolności a Jankesi z
      > mlekiem matki wyssali do niej (wolności) zamiłowanie, bo chyba na tym
      > poziomie raczej nie bedziemy dyskutować - gdyż to sa fakty.
      >
      > 2. Jestem świadomy, że ważnym (nie najważniejszym powodem był też -w skrócie-
      > dostep do ropy)
      > A zatem w pkt 2 z założenia zgadzam się (częściowo przynajmniej) z waszą
      > opinią.
      >
      > Jeśli to możliwe proszę o poważne potraktowanie pierwszego pytania i próbę
      > odpowiedzi na nie pozdrawiam serdecznie...


      Moim zdaniem problemy i konflikty nalezy rozwiazywac droga negocjacji a nie na
      drodze militarnej.
      Okragly stol w Polsce ,rozbrojenie od atomu RPA, Ukraina,zjednoczenie niemiec,
      itp itd.
      Nie jestem pacyfista i uzycie sily bylo konieczne w przypadku konfliktow
      narodowosciowych w Jugoslawii.
      Twierdze i jestem o tym mocno przekonany, ze gdyby nie bylo w Iraku ropy ,tylko
      rosla tam kapusta ,nikt i nigdy nie zmusil by USA do interwencji.
      W Kongo jest wiekszy bieda, ludzie sie tam morduja na potege ,brak demokracji ,
      nie ma tam ropy totez nie ma tam ameryki...niestety

      • Gość: Prezes Re: Amerykanie - wolność !? IP: *.ces.clemson.edu 10.04.03, 18:18
        Gość portalu: Waga napisał(a):

        > Gość portalu: terrot napisał(a):
        >
        > > Moi drodzy - głównie do pacyfistów,
        > >
        > > 1.Czy Wy na powaznie nie dajecie wiary w zapewnienia
        Amerykanów , że celem
        >
        > > operacji było obalenie tyrana i zaprowadzenie "jako
        takiej" wolności?.
        > >
        > > Nie chciałbym tu pisać , że Ameryka jest i była
        ostoją wolności a Jankesi
        > z
        > > mlekiem matki wyssali do niej (wolności) zamiłowanie,
        bo chyba na tym
        > > poziomie raczej nie bedziemy dyskutować - gdyż to sa
        fakty.
        > >
        > > 2. Jestem świadomy, że ważnym (nie najważniejszym
        powodem był też -w skróc
        > ie-
        > > dostep do ropy)
        > > A zatem w pkt 2 z założenia zgadzam się (częściowo
        przynajmniej) z waszą
        > > opinią.
        > >
        > > Jeśli to możliwe proszę o poważne potraktowanie
        pierwszego pytania i próbę
        >
        > > odpowiedzi na nie pozdrawiam serdecznie...
        >
        >
        > Moim zdaniem problemy i konflikty nalezy rozwiazywac
        droga negocjacji a nie na
        > drodze militarnej.
        > Okragly stol w Polsce ,rozbrojenie od atomu RPA,
        Ukraina,zjednoczenie niemiec,
        > itp itd.
        > Nie jestem pacyfista i uzycie sily bylo konieczne w
        przypadku konfliktow
        > narodowosciowych w Jugoslawii.
        > Twierdze i jestem o tym mocno przekonany, ze gdyby nie
        bylo w Iraku ropy ,tylko
        >
        > rosla tam kapusta ,nikt i nigdy nie zmusil by USA do
        interwencji.
        > W Kongo jest wiekszy bieda, ludzie sie tam morduja na
        potege ,brak demokracji ,
        >
        > nie ma tam ropy totez nie ma tam ameryki...niestety
        >

        oczywiscie, dlaczego Amerykanie nie pofatyguja sie
        by "wyzwolic" Kubanczykow ? Czyzby rezim Castro
        byl lepszy od rezimu Husseina ??
        A i koszty takiej operacji bylyby mniejsze,
        nie trzeba byloby wozic tysiecy bomb i zolnierzy
        przez pol swiata...
    • sothis666 wolność? tym razem tak wyszło, po prostu 10.04.03, 18:04
      Gość portalu: terrot napisał(a):

      > Moi drodzy - głównie do pacyfistów,
      >
      > 1.Czy Wy na powaznie nie dajecie wiary w zapewnienia Amerykanów , że celem
      > operacji było obalenie tyrana i zaprowadzenie "jako takiej" wolności?.
      >
      > Nie chciałbym tu pisać , że Ameryka jest i była ostoją wolności a Jankesi z
      > mlekiem matki wyssali do niej (wolności) zamiłowanie, bo chyba na tym
      > poziomie raczej nie bedziemy dyskutować - gdyż to sa fakty.
      >
      > 2. Jestem świadomy, że ważnym (nie najważniejszym powodem był też -w skrócie-
      > dostep do ropy)
      > A zatem w pkt 2 z założenia zgadzam się (częściowo przynajmniej) z waszą
      > opinią.
      >
      > Jeśli to możliwe proszę o poważne potraktowanie pierwszego pytania i próbę
      > odpowiedzi na nie pozdrawiam serdecznie...

      usa nie miały żadnego liczącego się sojusznika w rejonie zatoki. przepadły
      kolejno: iran (wiadomo jak), irak i arabia (szejk się uśmiecha, ale każdy wie,
      kto zorganizowal WTC. to wtedy zaczęło sie znowu mówić o broni C saddama, bo
      ataki na kurdów jakoś nikomu nie przeszkadzały. przypadek? a podobne środki na
      iran i syria i co?). Jeśli nie ma państwa zależnego od mocarstwa, trzeba je...
      zrobić. tą metodą działa się od lat organizując zamachy stanu w trzecim
      świecie. Tu zamach odpadał ale były przesłanki do interwencji i z tej
      możliwości skorzystano. Teraz stany mają zalezny tylko od siebie obszar w
      centrum bl. wschodu. 'Wyzwalanie' to zaledwie pochwycona okazja. Gdyby w iraku
      kazdy kochał saddama, wojna także by nastapiła. Gdyby komukolwiek zależało na
      obalaniu tyrana i wolności, nikt by już, po 12 latach, nie pamietał kto to jest
      husejn.

      Problem polega na tym że większośc obywateli krajów zachodu to normalni ludzie
      i taka argumentacja podana wprost byłaby dla nich nie do przyjęcia. więc pisze
      sie dla nich bajkę, kolejną.
Pełna wersja