JFK o biznesmenach

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 17:50
" Mój ojciec zawsze mówił , że wszyscy biznesmeni sa s...synami i nigdy w to
nie wierzyłem , aż dopiero teraz . "

JFK , 10.04.1962
    • oleg3 Re: JFK o biznesmenach 10.04.03, 17:56
      To nie czytasz już Kapitału? Biznesmeni, według Marksa kapitaliści, kradną
      wartość dodatkową. Ale JFK był marnie wyedukowany, musiał opierać się wyłącznie
      na obserwacjach ojca i jego kolegów.
      • wild a słyszałe� o taksówkarzach (kapitalistach) którzy 10.04.03, 18:27
        oleg3 napisał:

        > To nie czytasz już Kapitału? Biznesmeni, według Marksa kapitali�ci, kradnš
        > warto�ć dodatkowš. Ale JFK był marnie wyedukowany, musiał opierać się
        wyłšcznie
        >
        > na obserwacjach ojca i jego kolegów.

        cieszš się że nie ma limitu koncesji na działalno�ć "doworzenie ludzi tam i
        tu"? smile) ja jak słysze słowo "kapitalista" w Polsce to od razu mam skojarzenia
        z fanem monopolu TPSA i maksymalizacji zysków pałkš rzšdowš-koncesyjnš ciekawe
        dlaczego?smile)

        a może Marks myslał o podatku vat jako warto�ci dodatkowej tylko że
        piszšc "kapitał" jeszcze chyba nie wpadł na patent anarchistyczno-
        panstwowego "haraczu" dóbr jak leci? wink ale my�le że ucieszyłby się na jeszcze
        większy totalizm w kontroli dochodów nie?






        Biznesmeni rzadko faworyzujš naprawdę wolny rynek. Generalnie popierajš oni (a
        nawet inicjujš) interwencjonistycznš politykę nazywanš
        tradycyjnie "socjalistycznš" czy "lewicowš". O ile ich stanowisko wobec
        podatków jako takich jest mniej jasne, to mamy oczywiste dowody, że najbardziej
        wyszukany biznes i finansjera popiera podatek dochodowy jako �rodek utrzymania
        swej pozycji ekonomicznej w stosunku do konkurencji.

        Bogaci (naj�ci�lej "superbogaci") sš w stanie chronić istotnš czę�ć swego
        bogactwa przy pomocy skomplikowanych metod unikania: fundacji dobroczynnych i
        innych �rodków. Nie powinno być żadnš niespodziankš, że Rockefellerowie płacš
        niższe podatki dochodowe niż przeciętny amerykański robotnik, czy że Vesteyowie
        nie płacili prawie żadnych podatków od wielkiej czę�ci swego zmarnowanego
        bogactwa.

        Chris R. Tame
        • wild tu mniej szwejkowo... :) 10.04.03, 18:28
          oleg3 napisał:

          > To nie czytasz już Kapitału? Biznesmeni, według Marksa kapitaliści, kradną
          > wartość dodatkową. Ale JFK był marnie wyedukowany, musiał opierać się
          wyłącznie
          >
          > na obserwacjach ojca i jego kolegów.

          cieszą się że nie ma limitu koncesji na działalność "doworzenie ludzi tam i
          tu"? smile) ja jak słysze słowo "kapitalista" w Polsce to od razu mam skojarzenia
          z fanem monopolu TPSA i maksymalizacji zysków pałką rządową-koncesyjną ciekawe
          dlaczego?smile)

          a może Marks myslał o podatku vat jako wartości dodatkowej tylko że
          pisząc "kapitał" jeszcze chyba nie wpadł na patent anarchistyczno-
          panstwowego "haraczu" dóbr jak leci? wink ale myśle że ucieszyłby się na jeszcze
          większy totalizm w kontroli dochodów nie?






          Biznesmeni rzadko faworyzują naprawdę wolny rynek. Generalnie popierają oni (a
          nawet inicjują) interwencjonistyczną politykę nazywaną
          tradycyjnie "socjalistyczną" czy "lewicową". O ile ich stanowisko wobec
          podatków jako takich jest mniej jasne, to mamy oczywiste dowody, że najbardziej
          wyszukany biznes i finansjera popiera podatek dochodowy jako środek utrzymania
          swej pozycji ekonomicznej w stosunku do konkurencji.

          Bogaci (najściślej "superbogaci") są w stanie chronić istotną część swego
          bogactwa przy pomocy skomplikowanych metod unikania: fundacji dobroczynnych i
          innych środków. Nie powinno być żadną niespodzianką, że Rockefellerowie płacą
          niższe podatki dochodowe niż przeciętny amerykański robotnik, czy że Vesteyowie
          nie płacili prawie żadnych podatków od wielkiej części swego zmarnowanego
          bogactwa.

          Chris R. Tame
          • oleg3 Re: tu mniej szwejkowo... :) 10.04.03, 18:39
            Wszystko co napisałeś i zacytowałeś to najprawdziwsza prawda. Biznesmeni nie są
            samobójcami. Taksówkarze oczywiście też. Idealny biznes to MÓJ MONOPOL. A
            najłatwiej uzyskać monopol poprzez politykę - a to bezpieczeństwo konsumenta, a
            to ochrona miejsc pracy. Zdolny biznesmen zawsze znajdzie dobry powód i
            podsunie go (w kopercie) politykowi.
            • wild tacy "biznesmeni" nie sš samobójcami sš bandytami 10.04.03, 18:48
              oleg3 napisał:

              > Wszystko co napisałe� i zacytowałe� to najprawdziwsza prawda. Biznesmeni nie

              >
              > samobójcami. Taksówkarze oczywi�cie też. Idealny biznes to MÓJ MONOPOL. A
              > najłatwiej uzyskać monopol poprzez politykę - a to bezpieczeństwo konsumenta,
              a
              >
              > to ochrona miejsc pracy. Zdolny biznesmen zawsze znajdzie dobry powód i
              > podsunie go (w kopercie) politykowi.

              jeżeli Twój monopol jest uzyskany poprzez stosowanie przemocy fizycznej
              faktycznie musisz wykazac sie wiekszym sprytem w udowodnieniu
              swej "filozofii" smile
      • Gość: V.C. do Olega3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 18:33
        oleg3 napisał:

        > To nie czytasz już Kapitału?

        Nie czytałem "Kapitału" .

        Biznesmeni, według Marksa kapitaliści, kradną
        > wartość dodatkową. Ale JFK był marnie wyedukowany, musiał opierać się
        wyłącznie
        >
        > na obserwacjach ojca i jego kolegów.

        JFK ukonczył Harvard .
        • oleg3 Re: do Olega3 10.04.03, 18:46
          Gość portalu: V.C. napisał(a):

          > JFK ukonczył Harvard .

          Wiem o tym. Niemniej jego ojciec był "szemranym" biznesmenem. W jakich
          okolicznościach JFK powiedział to co zacytowałeś?
          • miss_mag Re: do Olega3 10.04.03, 18:55
            oleg3 napisał:

            > Gość portalu: V.C. napisał(a):
            >
            > > JFK ukonczył Harvard .
            >
            > Wiem o tym. Niemniej jego ojciec był "szemranym" biznesmenem. W jakich
            > okolicznościach JFK powiedział to co zacytowałeś?
            >
            Ukonczenie Harvardu nieczego nie gwarantuje. A ojciec JFK, James wraz se
            swoim bratem Patickiem, zajmowal sie przemytem alkoholu z Kanadu w czasie
            prohibicji w USA.
            • wild niesamowite... 10.04.03, 19:08
              miss_mag napisała:

              > A ojciec JFK, James wraz se
              > swoim bratem Patickiem, zajmowal sie przemytem alkoholu z Kanadu w czasie
              > prohibicji w USA.

              tak ryzykowac dla oszczędnych konsumentów smile jacy dobrzy ludzie!
            • Gość: ale-jaja Re: do Olega3 IP: 206.47.0.* 10.04.03, 19:13
              No i proszę - Taka porządna rodzina a przemytnicy.! smile
              • oleg3 Re: do Olega3 10.04.03, 19:19
                Z Rockefellerami było jeszcze gorzej. John Davison -założyciel rodu- zaczynał
                jako koniokrad.
                • wild czyli np. "cło" to inna nazwa słowa "prezent"? 10.04.03, 19:23
                  oleg3 napisał:

                  > Z Rockefellerami było jeszcze gorzej. John Davison -założyciel rodu-
                  zaczynał
                  > jako koniokrad.

                  1984
                • Gość: Scan Więc dlaczego problem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 19:26
                  Bagsik(umownie) gdyby go nie pogonił Wielki Elektryk (również umownie) miał
                  tylko 12 lat na założenie Dynastii, podczas gdy Rockef. 100. Za tyle lat pewnie
                  by w Muzeum Narodowym była Galeria Obrazów Mistrzów (Fundacji Bagsika na
                  przykład). I po co nam to było? Te skarpetki.
                • Gość: V.C. Re: do Olega3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 19:55
                  oleg3 napisał:

                  > Z Rockefellerami było jeszcze gorzej. John Davison -założyciel rodu-
                  zaczynał
                  > jako koniokrad.


                  " Wielcy przedsiębiorcy i finansiści końca XIX w., tacy jak Andrew Carnegie ,
                  Jay Gould , Andrew Mellon , John. D. Rockefeller, zyskali sobie opinię
                  bezwzględnych i chciwych . historoa tego okresu pełna jest skandali, oszustw,
                  wyzysku i innych negatywnych zjawisk wykorzystujących braki uregulowań
                  prawnych (...)."

                  Francis Fukuyma "Zaufanie. Kapitał społeczny a droga do dobrobytu " , s. 313
              • wild \___tłumaczenie____. 10.04.03, 19:21
                Gość portalu: ale-jaja napisał(a):

                > No i proszę - Taka porządna rodzina a przemytnicy*.! smile

                Gość portalu: wild napisał(a):

                > No i proszę - Taka porządna rodzina bo sprawia że w domach pozostaje wiecej
                pieniedzy! smile



                przemytnik - czekistowsko-stalinowskie określenie osoby która walczy z bandami
                terrorystycznymi na granicy w ubraniach SS. Nazwa czasami pojawia sie
                jako "wyzyskiwacz" "kułakach" "cinkciarz" (pre-rpl)


                encyklopedysta.w
              • miss_mag Re: rodzina Kennedy'ch 10.04.03, 19:27
                Gość portalu: ale-jaja napisał(a):

                > Taka porządna rodzina...
                To jest taka "porzadna" rodzina, ze przydalby sie jakis nowy Mario Puzo, aby
                sage o nich napisac. Tam wszystko jest: przemyt, kontakty z mafia,
                przekupstwa polityczne, mordestwa, choroby psychiczne, zdrady (JFK z bratem
                Robertem w tym celowali). Jesli chodzi o to ostatnie, to wyczyny Clintona w
                Oval Office to pryszcz w porownaniu z JFK.
                • Gość: V.C. Re: rodzina Kennedy'ch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 19:47
                  miss_mag napisała:

                  > Gość portalu: ale-jaja napisał(a):
                  >
                  > > Taka porządna rodzina...
                  > To jest taka "porzadna" rodzina, ze przydalby sie jakis nowy Mario Puzo, aby
                  > sage o nich napisac. Tam wszystko jest: przemyt, kontakty z mafia,
                  > przekupstwa polityczne, mordestwa, choroby psychiczne, zdrady (JFK z bratem
                  > Robertem w tym celowali). Jesli chodzi o to ostatnie, to wyczyny Clintona w
                  > Oval Office to pryszcz w porownaniu z JFK.

                  Robert wcale nie był taki rozwiązły jak JFK.

                  Poza tym JFK miał od czasu kontuzji w czasie wojny stałe problemy z bólem
                  kręgosłupa i by złagodzić ból musiał często to robić wink
                  • miss_mag Re: rodzina Kennedy'ch 10.04.03, 19:51
                    Gość portalu: V.C. napisał(a):

                    > Poza tym JFK miał od czasu kontuzji w czasie wojny stałe problemy z bólem
                    > kręgosłupa i by złagodzić ból musiał często to robić wink
                    O jego bolu kregoslupa wiedzialam, nie wiedzialam natomiast, ze seks jest
                    jedna z metod teraputycznych przy przy tego typu dolegliwosciach smile
                    • Gość: V.C. Re: rodzina Kennedy'ch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 20:45
                      miss_mag napisała:

                      > Gość portalu: V.C. napisał(a):
                      >
                      > > Poza tym JFK miał od czasu kontuzji w czasie wojny stałe problemy z bólem
                      >
                      > > kręgosłupa i by złagodzić ból musiał często to robić wink
                      > O jego bolu kregoslupa wiedzialam, nie wiedzialam natomiast, ze seks jest
                      > jedna z metod teraputycznych przy przy tego typu dolegliwosciach smile

                      NAJLEPSZĄ wink
          • Gość: V.C. Re: do Olega3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 19:41
            oleg3 napisał:

            > Gość portalu: V.C. napisał(a):
            >
            > > JFK ukonczył Harvard .
            >
            > Wiem o tym. Niemniej jego ojciec był "szemranym" biznesmenem. W jakich
            > okolicznościach JFK powiedział to co zacytowałeś?
            >

            Po batalii z amerykańskim przemysłem stalowym , który nagle wywindował ceny
            stali .
            • miss_mag Re: do Olega3 10.04.03, 19:44
              Gość portalu: V.C. napisał(a):

              > oleg3 napisał:
              >
              > > Gość portalu: V.C. napisał(a):
              > >
              > > > JFK ukonczył Harvard .
              > >
              > > Wiem o tym. Niemniej jego ojciec był "szemranym" biznesmenem. W jakich
              > > okolicznościach JFK powiedział to co zacytowałeś?
              > >
              >
              > Po batalii z amerykańskim przemysłem stalowym , który nagle wywindował ceny
              > stali .
              ...i nie podzielil sie lupem z w/w politykiem.
              • Gość: V.C. do miss_mag IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 19:56
                Masz bardzo negatywny stosunek do JFK . A jacy prezydenci USA zasługują na
                Twoje uznanie ?
                • canuk Re: do V.C. 10.04.03, 20:00
                  Gość portalu: V.C. napisał(a):

                  > Masz bardzo negatywny stosunek do JFK . A jacy
                  prezydenci USA zasługują na
                  > Twoje uznanie ?
                  Jeśli chodzi o mnie to NIXON.

                  JFK nie był najlepszym prezydentem. Jego brat byłby
                  leprzy - ale niestety też go zabili.
                  • Gość: V.C. do canuka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 20:12
                    canuk napisał:

                    > Gość portalu: V.C. napisał(a):
                    >
                    > > Masz bardzo negatywny stosunek do JFK . A jacy
                    > prezydenci USA zasługują na
                    > > Twoje uznanie ?
                    > Jeśli chodzi o mnie to NIXON.

                    O mój boże , Nixon !?

                    Jedyny prezydent , który zmuszony był podać się do dymisji !?

                    > JFK nie był najlepszym prezydentem. Jego brat byłby
                    > leprzy - ale niestety też go zabili.

                    W USA istniała pewna tradycja zamachów polityków : Licoln , Garfield ,
                    McKinley , Cermak , Kennedy's , King , Wallace i cała seria nieudanych
                    zamachów m.in. na A. Jacksona , Th. Roosevelta , F.D. Rooosevelta ,
                    Trumana , Forda (2) i reagana .
                    • canuk Re: do canuka 10.04.03, 20:28
                      Gość portalu: V.C. napisał(a):

                      > canuk napisał:
                      >
                      > > Gość portalu: V.C. napisał(a):
                      > >
                      > > > Masz bardzo negatywny stosunek do JFK . A jacy
                      > > prezydenci USA zasługują na
                      > > > Twoje uznanie ?
                      > > Jeśli chodzi o mnie to NIXON.
                      >
                      > O mój boże , Nixon !?
                      >
                      > Jedyny prezydent , który zmuszony był podać się do
                      dymisji !?
                      >

                      Jeśli tylko tyle o nim wiesz to nie mamy o czym
                      dyskutować. :-7
                      • Gość: V.C. Re: do canuka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 20:35
                        canuk napisał:

                        > Gość portalu: V.C. napisał(a):
                        >
                        > > canuk napisał:
                        > >
                        > > > Gość portalu: V.C. napisał(a):
                        > > >
                        > > > > Masz bardzo negatywny stosunek do JFK . A jacy
                        > > > prezydenci USA zasługują na
                        > > > > Twoje uznanie ?
                        > > > Jeśli chodzi o mnie to NIXON.
                        > >
                        > > O mój boże , Nixon !?
                        > >
                        > > Jedyny prezydent , który zmuszony był podać się do
                        > dymisji !?
                        > >
                        >
                        > Jeśli tylko tyle o nim wiesz to nie mamy o czym
                        > dyskutować. :-7

                        Wiem sporo . Głównie dzięki prof. Pastusiakowi smile

                        Co zasługuje na Twoje uznanie .

                        W świetle ostatnio ujawnionych taśm nagrywanych w White House , nixon jawi
                        się jako niebiezpieczny szaleniec , który gotów był użyć w Wietnamie broni
                        atomowej .

                        Powstrzymywał go ... Kissinger .
                        • canuk Re: do canuka 10.04.03, 20:42
                          Gość portalu: V.C. napisał(a):

                          > canuk napisał:
                          >
                          > > Gość portalu: V.C. napisał(a):
                          > >
                          > > > canuk napisał:
                          > > >
                          > > > > Gość portalu: V.C. napisał(a):
                          > > > >
                          > > > > > Masz bardzo negatywny stosunek do JFK . A jacy
                          > > > > prezydenci USA zasługują na
                          > > > > > Twoje uznanie ?
                          > > > > Jeśli chodzi o mnie to NIXON.
                          > > >
                          > > > O mój boże , Nixon !?
                          > > >
                          > > > Jedyny prezydent , który zmuszony był podać się do
                          > > dymisji !?
                          > > >
                          > >
                          > > Jeśli tylko tyle o nim wiesz to nie mamy o czym
                          > > dyskutować. :-7
                          >
                          > Wiem sporo . Głównie dzięki prof. Pastusiakowi smile
                          >
                          > Co zasługuje na Twoje uznanie .
                          >
                          > W świetle ostatnio ujawnionych taśm nagrywanych w
                          White House , nixon jawi
                          > się jako niebiezpieczny szaleniec , który gotów był
                          użyć w Wietnamie broni
                          > atomowej .
                          >
                          > Powstrzymywał go ... Kissinger .


                          To była bardzo trudna sprawa w tym czasie - jak zatrzymać
                          pochód komunistów w Indochinach. Wiem, że rozpatrywano
                          różne możliwości.
                          Ale dla mnie to był jedyny prezydent w ostatnich 50
                          latach , który był absolutnie niezależny od
                          waszyngtoskich lobbistów. Nie musiał wykonywać rozkazów
                          dużego biznesu. Podejmował decyzje (czy one były dobre
                          czy złe to inna sprawa) on, a Mr Exxon czy Mr Boeing.
                          • Gość: V.C. Re: do canuka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 20:59
                            canuk napisał:

                            > Ale dla mnie to był jedyny prezydent w ostatnich 50
                            > latach , który był absolutnie niezależny od
                            > waszyngtoskich lobbistów. Nie musiał wykonywać rozkazów
                            > dużego biznesu. Podejmował decyzje (czy one były dobre
                            > czy złe to inna sprawa) on, a Mr Exxon czy Mr Boeing.

                            MUSZĘ CIĘ ROZCZAROWAĆ . Nixon był mocno zależny do lobbystów . Oto
                            dowód . "New York Times" opublikował listę 95 osób , które przeznaczyły
                            najwięcej pieniędzy na kampanię wyborczą nixonba w 1972 r. Niektóre z nich :

                            - Walter Annenberg , superbogacz , biznesmen ( 250.000 $ )
                            - American Airlines ( 75.000 $ )
                            - Henry Ford II , właścieciel koncernu ( 49.776 $ )
                            - Paul Getty , potentat naftowy ( 75.000 $ )
                            - Kigdom Gould , ze znanego superbogatego rodu Gouldow ( 100.000 $ )
                            - John Rockefeller ( 50.000 $ )
                            - Nelson Rockefeller ( 50.000 $ )
                            - Howard Hughes , przemysłowiec ( 50.000 $ )
                            - Richard Scaife , przedsiębiorca ( 1.000.000 $ )
                            - Clement Sone , szef towarzystwa ubezpieczeniowego ( 2.000.000 $ )
                            - De Witt Wallace , zalożyciel "Reader's Digest" ( 100.000 $ )
                            - Arthur Watson , były szef IBM ( 300.000 $ )

                            źródło : L.Patusiak "Anegdoty prezydenckie" , s. 227
                • miss_mag Re: do miss_mag 10.04.03, 20:06
                  Gość portalu: V.C. napisał(a):

                  > Masz bardzo negatywny stosunek do JFK . A jacy prezydenci USA zasługują na
                  > Twoje uznanie ?
                  Teddy Roosvelt, nie mylic z Franklin Delano Roosvelt, tego od New Deal i II
                  wojny swiatowej. Teddy Roosvelt byl tym, ktory najpiekniejsze tereny Ameryki
                  przeznaczyl na parki narodowe, pomimo ze byl Republikaninem smile
                  • Gość: V.C. Re: do miss_mag IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 20:17
                    miss_mag napisała:

                    > Gość portalu: V.C. napisał(a):
                    >
                    > > Masz bardzo negatywny stosunek do JFK . A jacy prezydenci USA zasługują na
                    >
                    > > Twoje uznanie ?
                    > Teddy Roosvelt, nie mylic z Franklin Delano Roosvelt, tego od New Deal i II
                    > wojny swiatowej. Teddy Roosvelt byl tym, ktory najpiekniejsze tereny
                    Ameryki
                    > przeznaczyl na parki narodowe, pomimo ze byl Republikaninem smile

                    A ja mam dobre zdanie o Carterze .

                    Słusznie dotał Nagrodę Nobla .


                    • miss_mag Re: do miss_mag 10.04.03, 20:55
                      Gość portalu: V.C. napisał(a):
                      > A ja mam dobre zdanie o Carterze .
                      Nie mial bladego pojecia, jakimi pionkami gra sie w Waszyngtonie.

                      > Słusznie dotał Nagrodę Nobla .
                      Taak, dobrotliwy staruszek.
                  • Gość: V.C. Re: do miss_mag IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 20:22
                    miss_mag napisała:

                    > Gość portalu: V.C. napisał(a):
                    >
                    > > Masz bardzo negatywny stosunek do JFK . A jacy prezydenci USA zasługują na
                    >
                    > > Twoje uznanie ?
                    > Teddy Roosvelt, nie mylic z Franklin Delano Roosvelt, tego od New Deal i II
                    > wojny swiatowej. Teddy Roosvelt byl tym, ktory najpiekniejsze tereny
                    Ameryki
                    > przeznaczyl na parki narodowe, pomimo ze byl Republikaninem smile

                    A co z wydobyciem ropy na ternia parku narodowego na Alasce ?

                    Który kandydta Demokratów na prezydenta jest Twoim faworytem ? Chyba nie
                    Lieberman ?
                    • miss_mag Re: do miss_mag 10.04.03, 20:58
                      Gość portalu: V.C. napisał(a):

                      > Który kandydta Demokratów na prezydenta jest Twoim faworytem ? Chyba nie
                      > Lieberman ?
                      Gephard, ale nie ma szans. Drugim jest John Kerry. Powiem szczerze, ze w
                      zyciu politycznym USA brakuje mi zaangazowania Republikanow z polnocnych
                      stanow, bo prowadza wywazona polityke fiskalna, a zaram sa liberalni socjalnie.
                  • Gość: V.C. o T. Roosevelcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 20:30
                    "[ Theodor Roosevelt ] w okresie swojej prezydentury zwalczał monopolistyczne
                    praktyki wielkich koncernów i trustów , próbował rozszerzyć możliwości
                    ingerencji państwa w sferę gospodarki . "

                    Nie był taki zły .

                    Ale swoje grzechy miał :

                    "Rozbudował flotę wojenną, dążąc do wzmocnienia roli USA w Ameryce
                    Łacińskiej "

                    A momo to w 1906 otrzymał Pkojową Nagrodę Nobla .

                    • Gość: V.C. o R. Nixonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 20:44
                      - Doprowadził do eskalacji wojny w Wietnamie
                      - Przeniósł ją również do Kambodży
                      - Za jego kadencji na Kent University wojsko zabiło 4 studentów
                      - Nie powiodło mu się zmniejszenie bezrobocia
                      - Nie powiodlo mu się zmniejszenie inflacji
                      - Był zmuszony przyjąc rezygnację wiceprezydenta Spiro Agnew oskarżonemu o
                      korupcję
                      - Unurzał się po uszy w aferze Watergate
                      • canuk Re: o R. Nixonie 10.04.03, 20:58
                        Gość portalu: V.C. napisał(a):

                        > - Doprowadził do eskalacji wojny w Wietnamie
                        > - Przeniósł ją również do Kambodży
                        > - Za jego kadencji na Kent University wojsko zabiło 4
                        studentów
                        > - Nie powiodło mu się zmniejszenie bezrobocia
                        > - Nie powiodlo mu się zmniejszenie inflacji
                        > - Był zmuszony przyjąc rezygnację wiceprezydenta Spiro
                        Agnew oskarżonemu o
                        > korupcję
                        > - Unurzał się po uszy w aferze Watergate

                        Pierwsze i najważniejsze ZATRZYMAŁ KOMUNĘ w WIETNAMIE.
                        Afera Watergate - To mu kumple zrobili (on o tym nie
                        wiedzieał i Ty dobrze o tym wiesz) ale jako boss postąpił
                        bardzo honorowo i podał się do dymisji.
                        Ta reszta G.. którą wypisałeś jest bez znaczenia. To
                        tylko zależy os konunktury gospodarczej , która jak wiesz
                        jest cykliczna. Możesz mieć szczęście albo nie.

                        To by było na tyle.
                        • Gość: V.C. Re: o R. Nixonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 21:14
                          canuk napisał:

                          > Gość portalu: V.C. napisał(a):
                          >
                          > > - Doprowadził do eskalacji wojny w Wietnamie
                          > > - Przeniósł ją również do Kambodży
                          > > - Za jego kadencji na Kent University wojsko zabiło 4
                          > studentów
                          > > - Nie powiodło mu się zmniejszenie bezrobocia
                          > > - Nie powiodlo mu się zmniejszenie inflacji
                          > > - Był zmuszony przyjąc rezygnację wiceprezydenta Spiro
                          > Agnew oskarżonemu o
                          > > korupcję
                          > > - Unurzał się po uszy w aferze Watergate
                          >
                          > Pierwsze i najważniejsze ZATRZYMAŁ KOMUNĘ w WIETNAMIE.

                          Zatrzymał ? Na jak długo ?
                      • miss_mag Re: o R. Nixonie 10.04.03, 21:04
                        Gość portalu: V.C. napisał(a):

                        > - Doprowadził do eskalacji wojny w Wietnamie
                        Nieprawda, to zrobil Johnson, Demokrata z Teksasu. Teksanczycy, czy na prawo,
                        czy na lewo, sa koszmarni jesli chodzi o plityke zagraniczna. Nixon wojne w
                        Wietnamie SKONCZYL.

                        > - Przeniósł ją również do Kambodży
                        Po tym jak Viet Kong zrobil sobie z Kambodzy baze do swoich wypadow.

                        > - Za jego kadencji na Kent University wojsko zabiło 4 studentów
                        Kent - amerykanski Tienamen.
                        > - Nie powiodło mu się zmniejszenie bezrobocia
                        > - Nie powiodlo mu się zmniejszenie inflacji
                        Byly w okolicach dzisiejszych wskaznikow. Za Cartera inflacja poszla w nascie
                        procentow i byly kolejki po benzyne.

                        > - Był zmuszony przyjąc rezygnację wiceprezydenta Spiro Agnew oskarżonemu o
                        > korupcję
                        > - Unurzał się po uszy w aferze Watergate
                        W aferze Watergate ujawnil sie jego charakter paranoika. I dobrze, ze za to
                        poplynal.
                        • Gość: V.C. Re: o R. Nixonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 21:12
                          miss_mag napisała:

                          > Gość portalu: V.C. napisał(a):
                          >
                          > > - Doprowadził do eskalacji wojny w Wietnamie
                          > Nieprawda, to zrobil Johnson, Demokrata z Teksasu. Teksanczycy, czy na
                          prawo,
                          > czy na lewo, sa koszmarni jesli chodzi o plityke zagraniczna. Nixon wojne w
                          > Wietnamie SKONCZYL.

                          Proces pokojowy rozpoczął Johnson :

                          " 31 marca 1968 prezydent Johnson oglosił zawieszenie bombardowań Wietnamu
                          Północnego , a w maju Amerykanie i wysłannicy rządu północnowietnamskiego
                          rozpoczęli w Paryżu nieoficjalne rozmowy wstępne (...) "

                          " Walki nasiliły się wiosną 1970 (...) "

                          "Ilustrowany leksykon historii XX wieku " , s. 607
                          • miss_mag Re: o R. Nixonie 10.04.03, 21:29
                            V.C., nie ma politykow calkowicie krysztalowych, sa czasem kompletne szuje.
                            Nixon byl jednym z bardziej wywazonych politykow powojennych, choc byl
                            paranoikiem, a do jego wielkich zaslug nalezy skonczenie wojny w Wietnamie
                            poprzez wczesniejsze uglaskanie Chinczykow. Byl pierwszym prezydentem
                            amerykanskim, ktory rozmawial z Chinami (Oleg3 wczesniej o tym pisal). Bez
                            tego wojna w Wietnamie dlugo by jeszcze trwala. I prawda jest rowniez, ze
                            zatrzymal pochod komuny w Azji Poludniowo-Wschodniej. Slyszales kiedy
                            okreslenie "war by proxy"?
        • Gość: tato Harvard mówi jednym głosem ? ;-) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.04.03, 22:22
          Gość portalu: V.C. napisał(a):

          > JFK ukonczył Harvard .

          A gdyby jakiś inny absolwent Harvardu nie zgadzał się tutaj z JFK, to ... no
          właśnie, co ? wink
          Chciałem tylko powiedzieć: argument o Harvardzie jest idiotyczny smile, chyba że
          wszyscy absolwenci Harvardu wyrabiają 100% normy i mają takie same zdanie jak
          JFK wink

          Pozdro
          • Gość: V.C. do taty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 23:15
            Gość portalu: tato napisał(a):

            > Gość portalu: V.C. napisał(a):
            >
            > > JFK ukonczył Harvard .
            >
            > A gdyby jakiś inny absolwent Harvardu nie zgadzał się tutaj z JFK, to ... no
            > właśnie, co ? wink
            > Chciałem tylko powiedzieć: argument o Harvardzie jest idiotyczny smile, chyba
            że
            > wszyscy absolwenci Harvardu wyrabiają 100% normy i mają takie same zdanie
            jak
            > JFK wink
            >
            > Pozdro


            A my dwai chyba skończyliśmy tę samą uczelnię .

            Niestety , nie mówimy tym samym głosem sad
    • oleg3 Nixon 10.04.03, 20:50
      Jak już bawimy się w ranking prez. USA, to Nixonowi należy się wysoka pozycja.
      Watergate go załatwiła, ale nie zapominajmy o zasługach. Wyprowadził USA z
      impasu: wojna wietnamska, kontakty z Chinami i odejście od wymienialności
      dolara na złoto. Wszystko to wymagało śmiałych decyzji i okazało się korzystne
      dla USA.
      • Gość: V.C. Re: Nixon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 21:04
        oleg3 napisał:

        > Jak już bawimy się w ranking prez. USA, to Nixonowi należy się wysoka
        pozycja.
        > Watergate go załatwiła, ale nie zapominajmy o zasługach. Wyprowadził USA z
        > impasu: wojna wietnamska, kontakty z Chinami i odejście od wymienialności
        > dolara na złoto. Wszystko to wymagało śmiałych decyzji i okazało się
        korzystne
        > dla USA.

        Mimo to John Steeele zaliczył go w 1980 r. do fatalnych prezydentów .

        Pisarz Steve Neal umieścił go dopiero na 35. miejscu , a "Chicago Tribune" na
        34.
        • oleg3 Re: Nixon 10.04.03, 21:12
          Gość portalu: V.C. napisał(a):

          > Mimo to John Steeele zaliczył go w 1980 r. do fatalnych prezydentów .
          >
          > Pisarz Steve Neal umieścił go dopiero na 35. miejscu , a "Chicago Tribune" na
          > 34.

          Trybuna Ludu też była mu niechętna.-))) Nasze sympatie polityczne, ideologiczne
          czy gra interesów praktycznie uniemożliwiają obiektywizm.
          • Gość: V.C. Re: Nixon i inni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 21:22
            oleg3 napisał:

            > Gość portalu: V.C. napisał(a):
            >
            > > Mimo to John Steeele zaliczył go w 1980 r. do fatalnych prezydentów .
            > >
            > > Pisarz Steve Neal umieścił go dopiero na 35. miejscu , a "Chicago Tribune"
            > na
            > > 34.
            >
            > Trybuna Ludu też była mu niechętna.-))) Nasze sympatie polityczne,
            ideologiczne
            >
            > czy gra interesów praktycznie uniemożliwiają obiektywizm.


            Wszystkie trzy wymienione przeze mnie ankiety na !. miejscu stawiają Lincolna .

            W ścisłek czołówce są : Washington . F.D.Roosevelt , T.Roosevelt , Jefferson i
            Jackson .

            Na szarym końcu : Nixon , Buchanan , Harding , A. johnson , Grant . Fillmore ,
            Pierce .
            • canuk Re: Nixon i inni 10.04.03, 21:30
              Gość portalu: V.C. napisał(a):

              > oleg3 napisał:
              >
              > > Gość portalu: V.C. napisał(a):
              > >
              > > > Mimo to John Steeele zaliczył go w 1980 r. do
              fatalnych prezydentów .
              > > >
              > > > Pisarz Steve Neal umieścił go dopiero na 35.
              miejscu , a "Chicago Tri
              > bune"
              > > na
              > > > 34.
              > >
              > > Trybuna Ludu też była mu niechętna.-))) Nasze
              sympatie polityczne,
              > ideologiczne
              > >
              > > czy gra interesów praktycznie uniemożliwiają obiektywizm.
              >
              >
              > Wszystkie trzy wymienione przeze mnie ankiety na !.
              miejscu stawiają Lincolna .
              >
              > W ścisłek czołówce są : Washington . F.D.Roosevelt ,
              T.Roosevelt , Jefferson i
              > Jackson .
              >
              > Na szarym końcu : Nixon , Buchanan , Harding , A.
              johnson , Grant . Fillmore ,
              > Pierce .


              Czy ty jestyeś ciemny czy tylko udzjesz - zaczynasz mnie
              wnerwiać. Ci faceci (Washington . F.D.Roosevelt ,
              T.Roosevelt , Jefferson i Jackson) dali podwaliny usroju
              US uporzadkowali sprawy których na świecie nie było -
              byli PIONIERAMI AMERYKI muszą być na pierwszym miejscu
              (tak jak u nas Marszałek Piłsudski) - Twoje ankiety -
              sąprzedrukiem z jakichś lewackich piśmideł.

              Zapomnij zresztą - mam dosyć - idę na piwo.
        • canuk Re: Nixon 10.04.03, 21:19
          Gość portalu: V.C. napisał(a):

          > oleg3 napisał:
          >
          > > Jak już bawimy się w ranking prez. USA, to Nixonowi
          należy się wysoka
          > pozycja.
          > > Watergate go załatwiła, ale nie zapominajmy o
          zasługach. Wyprowadził USA z
          >
          > > impasu: wojna wietnamska, kontakty z Chinami i
          odejście od wymienialności
          > > dolara na złoto. Wszystko to wymagało śmiałych
          decyzji i okazało się
          > korzystne
          > > dla USA.
          >
          > Mimo to John Steeele zaliczył go w 1980 r. do fatalnych
          prezydentów .
          >
          > Pisarz Steve Neal umieścił go dopiero na 35. miejscu ,
          a "Chicago Tribune" na
          > 34.


          Też mi wielkie autorytety polityczne. Może jesze byś się
          dowiedział kto jest właścicielem "Chicago Tribune" i kto
          wydaje książki Steve Neala.
          To jet tak samo jak z testowaniem i oceną softweru.
          Zależy kto zapłaci za test.

          Ja "canuk" w dalszym ciągu uwżam, że mądrość jego
          polityki procentuje do dziś w US.
          • Gość: V.C. do miss_mag IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 22:13
            A jak Ci się żyje w nabardziej zanieczyszczonym stanie USA , gdzie przemysł
            korzysat ze środowiska praktycznie bez przeszkód ?
            • miss_mag Re: do V.C. 10.04.03, 22:26
              Gość portalu: V.C. napisał(a):

              > A jak Ci się żyje w nabardziej zanieczyszczonym stanie USA , gdzie przemysł
              > korzysat ze środowiska praktycznie bez przeszkód ?

              Wiesz V.C., mieszkalam przez kilka lat w Houston, w ktorym jest najwieksza na
              swiecie koncentracja przemyslu petrochemicznego i olbrzymi ruch samochodowy.
              Otoz w Houston mozna na siebie wlozyc spokojnie biale spodnie i koszule i pod
              koniec dnia sa dalej biale. W Krakowie, z ktorego sie wywodze, przestalyby
              byc biale po probie uzycia srodkow komunikacji miejskiej. A byles kiedys na
              Slasku?
              • Gość: V.C. do miss_mag IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 22:40
                miss_mag napisała:

                > Gość portalu: V.C. napisał(a):
                >
                > > A jak Ci się żyje w nabardziej zanieczyszczonym stanie USA , gdzie przemys
                > ł
                > > korzysat ze środowiska praktycznie bez przeszkód ?
                >
                > Wiesz V.C., mieszkalam przez kilka lat w Houston,

                A gdzie teraz mieszkasz , jesli mozna wiedzieć ?

                w ktorym jest najwieksza na
                > swiecie koncentracja przemyslu petrochemicznego i olbrzymi ruch
                samochodowy.
                > Otoz w Houston mozna na siebie wlozyc spokojnie biale spodnie i koszule i
                pod
                > koniec dnia sa dalej biale. W Krakowie, z ktorego sie wywodze, przestalyby
                > byc biale po probie uzycia srodkow komunikacji miejskiej. A byles kiedys na
                > Slasku?

                Ba , nawet mieszkam w wojewodztwie "śląskim" , na szczęście 60 km
                od "czarnego" Śląska .

                Nie poszedłem na studia na Uniwersytet Śląski ( lecz na Wrocławski ) właśnie
                z tego względu .
                • miss_mag Re: do miss_mag 10.04.03, 23:06
                  Gość portalu: V.C. napisał(a):

                  > A gdzie teraz mieszkasz , jesli mozna wiedzieć ?
                  Przenioslam sie bardziej na zachod.
    • Gość: felusiak Re: JFK o biznesmenach IP: *.nyc.rr.com 10.04.03, 22:24
      Ale zywa dyskusja.
      Dowiedzialem sie, ze towarzysz VC lubi Cartera. Wedlug niego byl to dobry
      prezydent. Szkoda, ze jego zdania nie podzielaja przecietni amerykanie. Jest
      uwazany za najgorszego prezydenta XX wieku. Ustepuje mu tylko Wilson.
      Ciekawy cytat z JFK. Pozwole sobie rowniez zacytowac ciekawe zdanie
      wypowiedziane przez FDR w odpowiedzi na pytanie "Dlaczego uczynil Josepha
      Kennedy'ego szefem Federalnej Komisji Papierow Wartosciowych (Federal Exchange
      Commission): " Tylko oszust jest w stanie wykryc oszustwa" Ojciec JFK mial na
      imie Joseph, a nie James.
      Wedlug Gallupa, amerykanie uwazaja Reagana za najwiekszego prezydenta.
      Po nim ida Kennedy i Lincoln.
      www.gallup.com/subscription/?m=f&c_id=9860
      Moim skromnym zdaniem, po wojnie najlepsi byli:
      Reagan
      Truman
      Kennedy
      Nixon
      Eisenhower
      Clinton
      Bush (George Herbert Walker)
      Johnson
      Carter

      Celowo pominalem Forda.

      W dalszym ciagu podtrzymuje swoje zdanie, ze towarzysz VC nie ma najmniejszego
      pojecia o USA i zawilosciach systemu politycznego. Jego pojecie o
      amerykanskiej gospodarce jest rownie mgliste.
      Na pocieszenie dodam od siebie, ze murzynow juz nie bija.
      • miss_mag Re: JFK o biznesmenach 10.04.03, 22:37
        Rzeczywiscie, pomylka z mojej strony, stary Kennedy byl Joseph. Ale nie
        zgodzilabym sie z tak wysoka ocena JFK. Mial dobry "image", w czym zasluga
        jego zony, ale na milosc boska, byl prezydentem niecale trzy lata i to on
        wdepnal w g...o wietnamskie.
        • miss_mag Re: JFK 10.04.03, 22:40
          ...juz nie mowiac o kubanskim fiasko w Zatoce Swin.
          • Gość: V.C. Re: JFK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 22:46
            miss_mag napisała:

            > ...juz nie mowiac o kubanskim fiasko w Zatoce Swin.

            W to zamieszała go poprzednia administracja Eisenhowera .

            Jego błędem było to , że nie miał odwagi tej akcji zapopbiec .
          • Gość: felusiak Re: JFK IP: *.nyc.rr.com 10.04.03, 22:49
            Na mily Bog, co ma do tego Wietnam i Kuba? Nie mozna w nieskonczonosc
            zozdrapywac zabliznionych ran. Ponadto nalezy wziac pod uwage caloksztalt
            sytuacji miedzynarodowej aby ocenic, czy Wietnam byl koniecznoscia czy tylko
            kaprysem.

            W moim rankingu jedynym kryterium byla efektywnosc lokatorow Bialego Domu.
            Chyba przesune Clintona o jedno oczko w dol.
            Smooth talker he was. That's all he was.
            • miss_mag Re: JFK 10.04.03, 23:13
              Gość portalu: felusiak napisał(a):

              > W moim rankingu jedynym kryterium byla efektywnosc lokatorow Bialego Domu.
              > Chyba przesune Clintona o jedno oczko w dol.
              > Smooth talker he was. That's all he was.
              Z tym sie calkowiecie zgodze. Facet, ktory mial tyle talentu politycznego,
              aby byc wybranym z "thanks God for Mississipi is behind us" stanu i utrzymac
              sie przez dwie kadencje, mimo ciaglego ataku Republikanow i niewiele zrobic
              (poza reforma welfare), to naprawde zasluguje na niski ranking. Szkoda, ze mu
              ktos rozporka nie zaszyl sad
          • Gość: V.C. Carter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 22:52

            "Chicago Tribune" usytuowała Cartera na 26. miejscu spośród 37 prezydentów.

            P.S. Zauważcie , że nixon i Carter ( oraz G.W.B. ) Są jedynymi powojennnymi
            prezydentami , na których nie było zamachów .
            • Gość: felusiak Re: Carter IP: *.nyc.rr.com 10.04.03, 23:03
              Wobec tego czytaj Chicago Tribune. Czy masz liste od 27 w dol.

              Co to ma do rzeczy, ze nie bylo zamachow? Nie bylo tez na Clintona
              i G.H.W Buscha
              Czy pisanie Reagan i Nixon z malej litery jest z twojej strony celowe.
              Jesli tak to powinno byc g.w.b.
              • Gość: V.C. Re: Carter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 23:12
                Gość portalu: felusiak napisał(a):

                > Wobec tego czytaj Chicago Tribune. Czy masz liste od 27 w dol.
                >
                > Co to ma do rzeczy, ze nie bylo zamachow? Nie bylo tez na Clintona
                > i G.H.W Buscha

                Podobno podczsa wizyty w krajach Zatoki Perskiej na George'a Busha seniora
                chciano przeprowadzić zamach . Stał za tym rzekomo Saddam Husajn .


                > Czy pisanie Reagan i Nixon z malej litery jest z twojej strony celowe.
                > Jesli tak to powinno byc g.w.b.

                Zupełnie nie celowe .
      • Gość: V.C. Re: JFK o biznesmenach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 22:43
        Gość portalu: felusiak napisał(a):

        > Ale zywa dyskusja.
        > Dowiedzialem sie, ze towarzysz VC lubi Cartera. Wedlug niego byl to dobry
        > prezydent. Szkoda, ze jego zdania nie podzielaja przecietni amerykanie.

        A wszystko przez kilkudziesięciu fanatycznych teherańskich studentów .
        • Gość: felusiak Re: JFK o biznesmenach IP: *.nyc.rr.com 10.04.03, 22:55
          Nawet nie wyobrazasz sobie VC jak bardzo sie mylisz.
          Studenci teheranscy jedynie wyeksponowali jego zupelny brak kwalifikacji.
          Doczytaj o sytuacji gospodarczej w okresie prezydentury Cartera to zrozumiesz
          dlaczego przegral wybory i dlaczego amerykanie maja go w niskiej estymie.
          Z drugiej strony jest wedlug tych samych amerykanow uwazany za dobrego BYLEGO
          prezydenta. Chociaz ostatnio stracil kilka punktow. Zawdziecza to gadatliwosci.
          Amerykanie nie lubia sluchac opinii bylych prezydentow na temat urzedujacego
          prezydenta. Niestety Clinton zlamal tabu i dlatego mam go w glebokiej
          pogardzie. Carter poczul sie tym osmielony i zaczyna placic cene.
          • canuk Re: JFK o biznesmenach 10.04.03, 23:01
            Gość portalu: felusiak napisał(a):

            > Nawet nie wyobrazasz sobie VC jak bardzo sie mylisz.
            > Studenci teheranscy jedynie wyeksponowali jego zupelny
            brak kwalifikacji.
            > Doczytaj o sytuacji gospodarczej w okresie prezydentury
            Cartera to zrozumiesz
            > dlaczego przegral wybory i dlaczego amerykanie maja go
            w niskiej estymie.
            > Z drugiej strony jest wedlug tych samych amerykanow
            uwazany za dobrego BYLEGO
            > prezydenta. Chociaz ostatnio stracil kilka punktow.
            Zawdziecza to gadatliwosci.
            > Amerykanie nie lubia sluchac opinii bylych prezydentow
            na temat urzedujacego
            > prezydenta. Niestety Clinton zlamal tabu i dlatego mam
            go w glebokiej
            > pogardzie. Carter poczul sie tym osmielony i zaczyna
            placic cene.


            Zgadzam się z Tobą. Carter - sprawa jego nie jest
            całkowicie jasna czy on zwalił sprawę Iranu czy kolesie z
            Pentagonu. Chyba ci drudzy a On tylko za to zapłacił.
            Głupia brawura CIA i Pentagonu doprowadziła że bez
            przygotowania zabrali się za odbijanie zakładników - było
            to całkowite fiasko.

            Tak, że Carter może by ocalał ale kolesie byli do dupy.
          • Gość: V.C. Re: JFK o biznesmenach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 23:02
            Gość portalu: felusiak napisał(a):

            > Nawet nie wyobrazasz sobie VC jak bardzo sie mylisz.

            Czy Ty kiedykolwiek przyznasz mi racje ?

            A kryzysie teherańskim bardziej zawinił Mr Brzeziński .
            • Gość: felusiak Re: JFK o biznesmenach IP: *.nyc.rr.com 10.04.03, 23:15
              Oczywiscie, ze przyznam ci racje. Warunkiem do tego jest niezbedna wiedza,
              ktora powinienes dysponowac. Szkoda, ze nie czytasz po angielsku.

              Brzezinski byl pomyslodawca, decyzja nalezala do prezydenta. Cartera.
              Niestety piszesz o skutkach polityki Cartera a nie o przyczynach zaniedban.
              Szach upadl w 1979 roku, pan Carter zostal prezydentem w styczniu 1977.
              Zapytam zatem co robil przez dwa lata, kiedy konflikt wewnetrzny w Iranie
              pecznial. A co ze sprawa Kanalu Panamskiego? Za bledy Cartera jeszcze dlugo
              bedziemy placic.
              Ostatni blad to wrobienie Clintona w porozumienie z KRLD. Kwiatki zyczeniowego
              myslenia widoczne sa golym okiem. Nastepna sprawa to wtracenie trzech groszy w
              Haiti. Przyjrzyj sie temu co sie tam wyprawia. Nastepny kaktus Cartera.
              Bogu dzieki, ze obecna administracja odstawila go na boczny tor i dala
              wszystkim do zrozumienia, ze pan Carter nie reprezentuje rzadu nawet
              nieoficjalnie. Gosc nie nadaje sie do tej roboty.
            • miss_mag Re: JFK o biznesmenach 10.04.03, 23:16
              Gość portalu: V.C. napisał(a):

              > A kryzysie teherańskim bardziej zawinił Mr Brzeziński .
              Wiesz, V.C., ze raz "in blue moon" z Toba sie zgodze. Carter wybral
              Brzezinskiego na role doradcy, bo myslal, ze najwiekszym problemem jego
              kadencji bedzie Rosja. A tutaj wyskoczyl Iran ze swoim fundamenatlizmem
              islamskim i Brzezinski beknal.
              • canuk Re: JFK o biznesmenach 10.04.03, 23:20
                miss_mag napisała:

                > Gość portalu: V.C. napisał(a):
                >
                > > A kryzysie teherańskim bardziej zawinił Mr Brzeziński .
                > Wiesz, V.C., ze raz "in blue moon" z Toba sie zgodze.
                Carter wybral
                > Brzezinskiego na role doradcy, bo myslal, ze
                najwiekszym problemem jego
                > kadencji bedzie Rosja. A tutaj wyskoczyl Iran ze swoim
                fundamenatlizmem
                > islamskim i Brzezinski beknal.

                Gdyby Carter posłuchał sie Cyrus Vance w tym czasie
                lepiej by na tym wyszedł. Ale niestety z tego powodu
                Cyrus Vance podał sie do dymisji.
    • alfalfa jako politykowi wierzę mu na słowo :)))) /nt 10.04.03, 22:27
      • Gość: V.C. do miss_mag IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.03, 23:08
        A propos żon . Nixon , co prawda , swojej nie zdradzał , ale przez lata nią
        gardził . Dopiero , gdy podczas afery Watergate stanęła za nim murem i
        podtrzymywała go na duchu , zrozumiał jak bardzo się mylił .
        • miss_mag Re: do V.C. 10.04.03, 23:27
          Politycy maja wobec swoich zon postawe dychotomiczna: albo nimi pogardzaja
          albo sie ich boja. Przy czym nie ma korelacji miedzy postawa wobec zon i
          skutecznoscia dzialania panow prezydentow, vide Reagan i Clinton. Obaj zon
          sie bali smile
          • Gość: V.C. Carter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.03, 20:28
            " Kreślił plany szerokich reform , które jednak natrafiły na opór Kongresu . "

            "Sformulował tzw. doktryne Cartera , która pozbawiała wszelkiej pomocy
            amerykańskiej kraje łamiące prawa człowieka . 1 stycznia 1979 Carter
            doprowadził do konca dzieło ustanowienia stosunków dyplomatycznych między USA
            a Chinam komunistycznymi . Wielkim sukcesem prezydenta było zawarcie w 1979
            egipsko-izraelskiego porozumienia pokojowego ( Camp David ) , które otwierało
            nowe pokojowe horyzonty na Bliskim Wschodzie . Tego samego roku podpisał z
            L.Breżniewem uklad rozbrojeniowy SALT II , zakładający ustanowienie parytetu w
            strategicznych systemach broni nuklearnycej dla obu mocarstw . "

            " Utrzymna w tajemnicy próba ich odbicia zakonczyła się fiaskiem , co w
            decydującym stopniu zawazylo na spadku popularnosci prezydenta . "

            • Gość: V.C. F.D. Roosevelt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.03, 18:41
              " [ F.D. Roosevelt ] z energią przystapił do urzeczywistniania Nowego Ładu,
              widząc w szerokim programie interwencjonizmu państwowego jedyny sposób na
              zdławienie wielkiego kryzysu . Zarządził skierowanie funduszy publicznych na
              cele pomocy społecznej i finansowanie robót publicznych . W latach 1933-35 ,
              z jego inicjatywy, utworzono szereg agencji mających wspomagać bezrobotnych
              oraz rozmaite kategorie zawodowe, a także farmerów, emerytów i młodzież .
              pragnąc przeciwdziałać chaosowi ekonomicznemu tudziez próbom wykorzystywania
              sytuacji do celów spekulacyjnych, Roosevelt poddał prywatną
              przedsiębiorczość nadzorowi ze strony struktur państwowych . Przekonał
              również Kongrs o zasadności wprowadzenia progresywnego podatku dochodowego .
              Uzyskane tą drogą środki finansowe kierowane były na programy pomocy
              społecznej . wreszcie inicjowane przez Roosevelta ustawodawstwo dawało
              robotnikom szereg uprawnień w przedsiebiorstwach oraz generalnie zwiększało
              rolę zwiazków zawodowych (...)

              Program Nowego Ładu przyniosł odczuwalne polepszenie sytuacji gospodarczej
              kraju , a jego twórcy - uznanie współobywateli ."

              źródło: "Ilustrowany leksykon historii XX wieku " , praca zbiorowa , s. 490
Inne wątki na temat:
Pełna wersja