Dachs z Pozarskim na nartach - to dobrze. Bo ja dl

24.01.07, 05:40
dla Patience chcialbym - bo ja lubie. surprised)) Wiem, ze tu zaglada.


Ponizej odnioslem sie do "Michnikowszczyzny", autorstwa niejakiego Ziemkiewicza.


Ziemkiewicza można śmiało w otwartym oknie postawić - bez obaw, że pofrunie.
No ale czego spodziewać się po facecie który zawierzył UPR-owi...

Zgadza się, że Michnik pacykował, tuszował, zatajał, - na przemian, a to
chronił komuchów, a to kler - tylko co z tego. Ziemkiewicz widzi gre, opisuje
ją, tyle że niezbyt rozumie o co w niej chodzi, gdyż nie zna jej reguł. Do ich
poznania niezbędna jest inna od polskiej szkoła transformacji.

Polskie przemiany ustrojowe rozpoczęły się najwczesniej w obozie
komunistycznym - na gruncie gorbaczewskiej 'glasnosti' i 'perestrojki', ale
nie znaczy to wcale, że w 1988r. trzeźwy Polak mogł serio myśleć o zawaleniu
się sowietów i komunizmu niecałe trzy lata później. Wprawdzie teraz mnóstwo
mąndrali wokół, ale w roku 1989 układające się strony stały przed wielką
niewiadomą, oraz podejmowały niezwykle ryzykowny krok.

Nie wiem czy były to podbudowane teorią świadome działania, ale polskie
przemiany ustrojowe miały miejsce jakby w oparciu o przepis na pokojowe
transformacje tego typu, autorstwa znanych w świecie politologów G.
O'Donnella i P.Schmittera. Według wymienionych jednym z głównych warunków
sukcesu pokojowych transformacji z autorytaryzmu jest ich stopniowe
przeprowadzanie droga kolejnych paktów i kompromisów pomiędzy układającymi się
stronami. Po 17 latach niektóre z mechanizmów przemian opisuje właśnie
Ziemkiewicz.

Analizy szeregu transformacji Pld. Amerykanskich, Europejskich i Azjatyckich
pozwoliły wspomnianym uczonym dojść do wniosku, że obiecująca transformacja ma
miejsce w ramach paktu pomiędzy przedstawicielami 'ancien regime' (z
uwzględnieniem wojska, policji oraz służb specjalnych), a przedstawicielami
możliwie najsilniejszej ale zarazem!! możliwie najmniej radykalnej frakcji
opozycyjnej.
Ziemkiewicz, i nie tylko on, nie rozumie, że komuna nie mogła dogadywać się z
np. Kaczkami gdyż te po prostu nie zaistniały jeszcze. Tak jak nie mogła
zawierać paktów ze swymi, znanymi wówczas, zadeklarowanymi wrogami po których
spodziewać się należało wszystkiego najgorszego. Pakt i pokojowa transformacja
ku demokracji - czy to się komu podoba czy nie - w roku 1989 mogł mieć miejsce
wyłącznie w gronie które spotkało się przy Okrągłym Stole, przy czym
(dodatkowo) duchową opiekę nad opozycją sprawowali księza współpracujący z
esbecja. Ta transformacja nie mogła zakończyć się porażką, gdyż skutki
potknięcia się mogłyby okazać się opłakane.

Zgadzam się oczywiście, że to nie tak miało stać się zadość dziejowej
sprawiedliwości przez duże S - zwłaszcza w opinii czwartego garnitutu
opozycji, któremu zebrało się na odwagę jakieś pięć lat później - niemniej
obawiam się, że alternatywą była wtedy porażka transformacji i jeszcze większa
niesprawiedliwość. To dlatego prasa reżymowa (GW, Rzepa, Polityka, Wprost)
starała się nie dostrzegać ekstremizmów, przekonywać do zaniechania polowań i
odwetów, ignorować i wyciszać informacje nieprzychylne i mogące istotnie
zaszkodzić którejś z układających się stron (komuna, kler, opozycja). To
dlatego sączyl był Michnik ten swój "jad", lal oliwę gdy wody wzburzone,
lawirował, manipulował i utrzymywał w niewiedzy bądź błędzie. Bo bez względu
na korzyści wyniesione z Ukladu przez każdą ze stron sygnatariuszy, oraz
indywidualne benefity, znacznie ważniejszy od wszystkiego innego był sukces
pokojowej transformacji - czego niestety Ziemkiewicz nie rozumie...

Podczas okrągłostołowego paktu komuna otrzymała obietnicę zachowania głów na
karku a portfeli w kieszeniach. W zamian krok po kroku przekazywała władzę
opozycji - aż do całkowitego pozbycia się jej. Towarzyszyły powyższemu tzw.
"akty dobrej woli" w postaci "ustaw kościelnych", ofiarowania Gazety
Michnikowi, wprowadzenia religii do szkoł i jej finansowania, odzyskania przez
kk co było i nie było jego, sprywatyzowania przez komune części państwowej
własności za friko, zawarcia konkordatu (ze wszystkimi tego skutkami
finansowymi), uchwalenia Konstytucji z wasalnymi wzg. kk zapisami (np.
Art.25)... Coż z tego, że ze społecznej kasy, coż z tego, że z kieszeni
podatnika, kiedy takie już prawo rządzacych, że słodza najpierw sobie i
najpierw dbaja o własne wyżywienie - nawet gdy dla dobra wszystkich.

W sumie Mohery mają z czego się cieszyć, bo w pokojowy sposób, bez awantur,
doszło do transformacji z systemu autorytarnego do tzw. "demokracji z Bogiem"
czyli do państwa wyznaniowego. Jednym z kapłanów tego państwa, obok
tradycyjnych z kk, został Michnik, a więc czy zaskakująca być może uprawiana
przez niego apologetyka zachodzących przemian, oraz środków ich osiągania. Czy
dziwić może robienie Opinii wody z mózgu skoro zarówno taka konieczność jak i
rola kapłana. Z perspektywy czasu powiedzieć można, że udało się - wbrew
wrogim demokracji i związkom z UE Korwinom-Mikke, Kaczyńskim, Giertychom,
Markom-Jurkom i reszcie narodowo-katolickiej koltunerii.

Hipotetycznie lustracja kleru otwierać mogła podwoje dla transformacji
sprawiedliwej i moralnej, ale tak jedynie bezrozumnym idealistom wydawać sie
mogło. Bo skoro zajęło klechom 17 lat nim (pod przymusem) zaczęli puszczać
parę z gęby to jaka niby siła miała zmusić ich do woluntarystycznego
oferowania siebie w charakterze esbeckich szpicli 17 lat temu, gdy odwetowcy z
nożami w zebach biegali.... Gdy przyjmiemy jednakże, iż skutkiem działania Sił
Wyższych ksieża-donosiciele ujawnili się wtedy, przez co oczyścili kk, to
natychmiast znajdziemy sie w punkcie wyjścia, albowiem komuna nie zawierałaby
umowy z klerem którego nie miałaby w garści, a jedynie kler nie opozycja - co
radzę zapamiętać - był rzeczywistym partnerem w tej dyskusji.
Z drugiej strony, oczyszczając się (hipotetycznie rzecz biorąc) nie tylko
zastopowałby kler możliwość zapoczatkowania transformacji ustrojowej ale, co
nie mniej ważne, nie otrzymałby tych wszystkich prezentów, którymi co i rusz
uraczał go wdzieczny partner.

    • szach0 Zgadzam się z...przesłankami i odwrotnym wnisokiem 24.01.07, 08:13
      "przemiany ustrojowe rozpoczęły się najwczesniej w obozie komunistycznym - na
      gruncie gorbaczewskiej 'glasnosti' i 'perestrojki'"

      "albowiem komuna nie zawierałaby umowy z klerem którego nie miałaby w garści,"

      "Pakt i pokojowa transformacja ku demokracji - czy to się komu podoba czy nie -
      w roku 1989 mogł mieć miejsce wyłącznie w gronie które spotkało się przy
      Okrągłym Stole, przy czym (dodatkowo) duchową opiekę nad opozycją sprawowali
      księza współpracujący z esbecja. Ta transformacja nie mogła zakończyć się
      porażką, gdyż skutki potknięcia się mogłyby okazać się opłakane"

      #:
      dla PZPR, SB i TW! A tak są opłakane dla reszty.

      Wystarczyło poczekać 3 miesiące i uniknęlibyśmy, tak jak uniknęły wszystkie
      pozostałe kraje RWPG a nawet 3 republiki ZSRR - pisania i czytania takich
      omalże wiarygodnych ale jednak krętactw.

      Młodzi wychowani w srodowiskach rodzinnych postPZPR i KPP szermują juz nawet
      taką bulwersującą 10 mln członków "S" nieprawdopodobną bzdurą i kłamstwem:

      "wielkiej bezkrwawej, pokojowej rewolucji, która dokonała się w ogromnej mierze
      dzięki: Bronisławowi Geremkowi, Tadeuszowi Mazowieckiemu, Jackowi Kuroniowi,
      Władysławowi Frasyniukowi, Adamowi Michnikowi i wielu innym dzisiejszym
      działaczom i autorytetom Unii. Nie powinniśmy, rzecz jasna, zapominać o drugiej
      stronie, bo bez wkładu Wojciecha Jaruzelskiego, Mieczysława Rakowskiego,
      Czesława Kiszczaka, Aleksandra Kwaśniewskiego nie byłoby wielkiej historycznej
      przemiany. "



      • haszszachmat ____Spieszyli się sqviele na wyścigi zabijając 100 24.01.07, 08:36
        sprzeciwiających się działaczy "S" i wielu patriotycznych księży, by nie mogli
        odwrócić tego nieszczęścia, katastrofy PZPR, zwiastowanego przez Gorbaczowa.

        Gdyby Beniek miał rację to wyznawcy "wielkiej bezkrwawej pokojowej rewolucji"
        Bronisław Geremk, Tadeusz Mazowiecki, Jacek Kuron, Władysław Frasyniuk, Adam
        Michnik i wielu innym dzisiejszych działaczy i autorytetów Unii nie bronili by
        RWPG i Układu Warszawskiego na śmierć i zycie jeszcze w 1992 roku, gdy rząd
        Olszewskiego rozpoczął rozmowy z NATO i
        nie bronili by na śmierć i życie (Zych Niedzielak kandydat na prezydenta
        Bartoszcze) pozostawienia okupacyjnych wojsk Armii Czerwonej na ziemiach
        polskich na wiele lat po wyjściu z wszystkich okupaowanych państw
        śrokowoeuropejskich a nawet TRZECG REPUBLIK ZSRR ŁOTWY< ESTONII I LITWY.
        Nie pozwolili by Wojciechowi Jaruzelskiemu, Czesławowi Kiszczakowi,
        Aleksandrowi Kwaśniewskiemu po upadku muru berlińskiego 9 listopada 1989 roku
        na kilkunastoletnią ciągłość sprawowania rządów funkcjonariuszy zbrodniczej
        organizacji - PZPR.
        • benek231 Nie pieprz tylko wymien choc ze dwudziestu :O)) 27.01.07, 05:36
          Ide o zaklad ze potrafisz grac na lutni... smile
          • benek231 Wsiakl chlop. Nic tylko wertuje szpargaly... 28.01.07, 17:57
            w celu uciulania tych 20 zabitych przez komune, po 1989r. surprised))
      • benek231 Re: Zgadzam się z...przesłankami i odwrotnym wnis 25.01.07, 02:47
        "przemiany ustrojowe rozpoczęły się najwczesniej w obozie komunistycznym - na
        gruncie gorbaczewskiej 'glasnosti' i 'perestrojki'"

        "albowiem komuna nie zawierałaby umowy z klerem którego nie miałaby w garści,"


        Cale zdanie, ktorego dosc istotna czesc zawieruszyla ci sie:
        "Gdy przyjmiemy jednakże, iż skutkiem działania Sił
        Wyższych ksieża-donosiciele ujawnili się wtedy, przez co oczyścili kk, to
        natychmiast znajdziemy sie w punkcie wyjścia, albowiem komuna nie zawierałaby
        umowy z klerem którego nie miałaby w garści, a jedynie kler nie opozycja - co
        radzę zapamiętać - był rzeczywistym partnerem w tej dyskusji."


        "Pakt i pokojowa transformacja ku demokracji - czy to się komu podoba czy nie -
        w roku 1989 mogł mieć miejsce wyłącznie w gronie które spotkało się przy
        Okrągłym Stole, przy czym (dodatkowo) duchową opiekę nad opozycją sprawowali
        księza współpracujący z esbecja. Ta transformacja nie mogła zakończyć się
        porażką, gdyż skutki potknięcia się mogłyby okazać się opłakane"

        #:
        dla PZPR, SB i TW! A tak są opłakane dla reszty.

        Wystarczyło poczekać 3 miesiące i uniknęlibyśmy, tak jak uniknęły wszystkie
        pozostałe kraje RWPG a nawet 3 republiki ZSRR - pisania i czytania takich
        omalże wiarygodnych ale jednak krętactw.


        No to dlaczego im tego nie powiedziales w 1988r????? surprised))

        Młodzi wychowani w srodowiskach rodzinnych postPZPR i KPP szermują juz nawet
        taką bulwersującą 10 mln członków "S" nieprawdopodobną bzdurą i kłamstwem:


        "wielkiej bezkrwawej, pokojowej rewolucji, która dokonała się w ogromnej mierze
        dzięki: Bronisławowi Geremkowi, Tadeuszowi Mazowieckiemu, Jackowi Kuroniowi,
        Władysławowi Frasyniukowi, Adamowi Michnikowi i wielu innym dzisiejszym
        działaczom i autorytetom Unii.[**]
        Nie powinniśmy, rzecz jasna, zapominać o drugiej
        stronie, bo bez wkładu Wojciecha Jaruzelskiego, Mieczysława Rakowskiego,
        Czesława Kiszczaka, Aleksandra Kwaśniewskiego nie byłoby wielkiej historycznej
        przemiany. "

        Ja nie mam nic przeciwko temu by do pierwszej grupy dorzucic JP2, Macharskiego,
        i innych czolowych katabasow. Czy teraz wyglada lepiej? Czy bez wymienionych
        cytowane przez ciebie zdanie bylo klamstwem?

        Co do drugiej grupy to jestem zdania, ze to takze nie jest klamstwo. Bo bez
        wzgledu na motywacje w/w (ratowanie wlasnej skory, ale czy tylko???) to jednak -
        bez wzgledu na twoja opinie, ich inicjatywa i zaangazowanie doprowadzily do
        zapoczatkowania przemian ustrojowych i ich kontynuacji az do stanu dzisiejszego.
        Mozna ich nie lubic czy nawet nienawidziec, ale po co odwracac sie na fakty...
        • hasz0 centralnym p. sporu od 82 było wejdą nie wejdą 25.01.07, 20:03
          jako jeden nielicznych wskazywałęm na Afganistan który pokazał, ze nie wejdą a
          archiwa otwarte za Jelcyna to ostatecznie potwierdziły.

          Od tego zależał wybór opcji w 88.

          Podobnie jak w 60 latach, obserwując wyścig obu mocarstw na księżyc, który w
          USA napędzał dobrobyt a w ZSRR biedę (odtajniane technologie w USA napędzały
          gospodarkę) uznałem to za syndrom olbrzyma na glinianych nogach przed deszczem.
          • haszszachmat ____Benieeeeeeeeeeeeek! 28.01.07, 20:23
            Beniek!

            Strugasz jeszcze jednego, następnego wariata?
            Wrzucasz temat z absurdalną tezą, nie znajdując riposty
            pokazujesz od razu swą kulturę?

            Płacą Ci jak tym?
            www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030514/kraj/kraj_a_5.html


            • benek231 Re: ____Benieeeeeeeeeeeeek! 03.02.07, 05:20
              Beniek!

              Strugasz jeszcze jednego, następnego wariata?
              Wrzucasz temat z absurdalną tezą, nie znajdując riposty
              pokazujesz od razu swą kulturę?

              Płacą Ci jak tym?

              ====

              A mozna wiedziec o czym mowisz tym razem? Co masz na mysli gdy mowisz o
              pokazywaniu mojej kultury? Czy chcesz sprowokowac mnie do czegos? W takim razie
              to ty pokazujesz swa "kulture" rodem z UB.

              Nawiasem mowiac twoi koledzy z tego forum potrafia to samo tylko znacznie
              lepiej. Az sam sei dziwie, ze do tej pory nie przylepiaja mi jeszcze latek ze
              bluzgam, ze jestem wulgarny i kawal chama majacego zanic kobiety... Oni to
              doskonale potrafia jak tez powtarzac powyzsze tak dlugo az kazdy nowoprzybyly
              uwierzy. Szkola UBcka? Szkola goebelsowska? Szkola katolicka?

              No wiec o co ci chodzilo z ta kultura - mozna wiedziec?
            • benek231 A najmilsi wola udawac, ze wszystko jest OK :O)) 20.02.07, 16:30
              pomimo tego, ze jednoczesnie pyszcza, ze nie jest.
              • benek231 Nie ma takiej rury na swiecie, ktorej nie mozna od 22.02.07, 16:31
                odetkac, tylko...odetkanie rury o imieniu Hasz moze okazac sie tragiczne w
                skutkach.
          • benek231 Nie bylo zastanawiania sie nad wchodzeniem w 1988r 01.02.07, 06:06
            Zastanawiano sei natomiast w Moskwie nad nieuchronnoscia systemowych przemian. Okragly Stol byl
            owocem tego glowkowania, a wszyscy stali przed wielka niewiadoma: komuna bo nie wiedziala na ile
            moze sobie pozwolic i na ile pozwoli jej Kreml, oraz kler ktory nie wiedzial jak daleko moze posunac sie w
            zadaniach (z uwagi oraz bez wzgledu na Kreml).
            • szach0 Na to zgoda. Ale to konsekwencja 1982/n 01.02.07, 09:12
              • benek231 Czyli wczesniej wyraziles opinie niezgodna z twoja 04.02.07, 22:56
                opinia. Dobrze, ze teraz zgodziles sie z moja opinia - niezgodna z twoja smile
                • szach0 domagasz się 20 ofiar poskomunistów po 1989 05.02.07, 10:25
                  OKP/ROAD/UD/UW/PO po 1989?

                  Tych ofiar są miliony.

                  Każdy komu zlikwidowano (podczas deformowania - zwanego reformowaniem)
                  warsztat pracy i skazano na żebraczy los emigranta-tułacza nawet we własnej ale
                  jakże obcej ojczyźnie.


                  Skrytobójczych ofiar po 1989 też nie brakuje.
                  Pamietasz jedynego nieagenta (wg patriotycznej prasy)
                  pośród 7 kandydatów na prezydenta P. Bartoszcze - pamiętasz ile skrytobójczych
                  ofiar w tym samym czasie poniósła, oprócz Niego, Jego rodzina?

                  Pamietasz uczciwego na wskroś i odważnego Faltzmana?
                  a Jego szefa nowomianowanego Prezesa NIK-u, Pańkę?
                  ks. Suchowolca, S. Zycha, St. Palimąki, S. Kowalczyka, J. Kotlarza, S.
                  Niedzielaka, S. Stokowskiego, A. Kocińskiego. Tajemniczo także tracą życie, np.
                  w 1990 r. H. Kus i E. Zaręba, w 1992 r. Fidur i Duraczyński, w 1993 r. J.
                  Gąbka, w 1994 r. S. Kościuczyk i S. Pawłowski, a w 1995 r. Z. Kilian.

                  Bilansu ofiar nie udało się zamknąć wiarygodnie do dziś.
                  Jak myślisz dlaczego?

                  Polsko!

                  Najpierw komuniści Ciebie okaleczyli, okradli, zniewolili i zdradzili.
                  Teraz postkomuniści Ciebie oszukali, rozkradli, wykorzystali i unicestwili.
                  Zbrodnie te czyniąc przeciw narodowi,
                  najpierw w interesie sowieckim, teraz zachodnio-europejskim.

                  Nowy Jork, 2003 r.
                  Autor: dr. Leszek Wichrowski
                  Pol- Press Publishing, Inc.
                  Nowy Jork, 2003
                  Wydawnictwo:
                  Pol- Press Publishing,
                  Brooklyn, New York, USA.
                  www.polonica.net/Zbrodnia_bez_kary.htm
                  P.S.
                  Nie rób sobie jaj nieudaczną bo pokraczną pseudosofistyką.
                  #
                  Twój rzekomy UBek ze szkoły goebelsowsko-katolickiej - #.





                  • szach0 A pamietasz szubrawcu - odwracaczu znaczeń 05.02.07, 10:32
                    szykany i tragiczne losy autorów książki
                    o największym przekręcie największego deformatora po 1989?
                    Dodaj sobie będziesz miał 20.
                    Czy życzysz sobie więcej albo jeszcze znacznie więcej
                    skrytobóczych ofiar?


                    • benek231 Tz jesteś szubrawiec, łysa pałko - sam odwracasz 10.02.07, 05:12
                      znaczenia, wyrywasz z kontekstu i ciągle coś się Tobie myli. W dodatku
                      twierdzisz żeś poważny człowiek, a jak co do czego to kita pod siebie i pod
                      łóżko smile))))
                  • benek231 Wywijales SETKA a wymieniasz 18, choc prosilem 08.02.07, 03:06
                    bys wymienil przynajmniej 20. Dla kogos kto zongluje setkami nie powinien to byc
                    problem. Ja wyraznie mowilem o post-1989r., wiec nie bardzo rozumiem tych
                    greckich tragedii.
                    Nie wykombipinuj smile sobie tylko, ze robie sobie jaja z pogrzebu. Nie mam podstaw
                    by ci nie wierzyc, choc moglbym z powodu szOka. Te historie nie byly mi znane
                    wiec dziekuje za podzielenie sie wiedza.

                    Dachs przytoczyl czyjes podsumowanie roku 2006 ale najwyrazniej zalezalo mu bym
                    nie zapoznal sie ze zrodlem (dosc typowe postepowanie cwiercinteligenta,
                    udajacego napisanie danego tekstu smile Nie wiesz przypadkiem kto splodzil ten
                    interesujacy tasiemiec, bo przeciez nie uwierze, ze Dachs (?)
                    • dachs Re: Wywijales SETKA a wymieniasz 18, choc prosile 10.02.07, 09:13
                      benek231 napisał:

                      > Dachs przytoczyl czyjes podsumowanie roku 2006 ale najwyrazniej zalezalo mu
                      > bym nie zapoznal sie ze zrodlem (dosc typowe postepowanie cwiercinteligenta,
                      > udajacego napisanie danego tekstu smile

                      Istotnie, zanim przytoczyłem to podsumowanie, długo kombinowałem jakby Ci tu
                      uniemożliwić dotarcie do źródła tego tekstu. Nie wiem dlaczego, ale najwyraźniej
                      zależało mi byś nie zapoznał się ze źródłem. Może dlatego, żebyś go nie
                      zapaskudził, jak wszystko czego się dotkniesz. smile
                      No i wpadłem na pomysł, aby udać że tekst pochodzi ode mnie. A ponieważ zwykły
                      podpis nie zwiódł by takiego tytana dedukcji, pierwsze słowa tego postu brzmią:
                      "Znalezione w sieci:"
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=55210230&a=55210230
                      • benek231 Wiadomo, ze usilowales podszyc sie pod Autora :( 11.02.07, 23:39
                        oszuscie i manipulancie. Chciales sprawic wrazenie, ze taki niby skromny jestes
                        i dlatego tylko nie przyznajesz sie do autorstwa. No rzeczywiscie, twoje wojsko
                        beznadziejnie jest durne, wiec zapewne kupili i dumni sa ze maja takiego dowodce.

                        Linku do tego tekstu znalezionego w sieci nie bylo, szujo?

                        "Znalezione w sieci" - ot tak sobie, po prostu...

                        No i co osiagnales manipulancie? Ano jedynie to ze zapaskudziles ten
                        interesujacy tekst poprzez odarcie go z prawowitego autorstwa. No ale nie
                        pierwszy raz zapaskudziles i nie ostatni - jak wszystko czego dotkniesz.

                        Wielokrotnie zwracalem ci uwage z powodu braku linkow do zrodel (lacznie z autorem).

                        ==

                        benek231 napisał:

                        > Dachs przytoczyl czyjes podsumowanie roku 2006 ale najwyrazniej zalezalo mu
                        > bym nie zapoznal sie ze zrodlem (dosc typowe postepowanie cwiercinteligenta,
                        > udajacego napisanie danego tekstu smile

                        Istotnie, zanim przytoczyłem to podsumowanie, długo kombinowałem jakby Ci tu
                        uniemożliwić dotarcie do źródła tego tekstu. Nie wiem dlaczego, ale najwyraźniej
                        zależało mi byś nie zapoznał się ze źródłem. Może dlatego, żebyś go nie
                        zapaskudził, jak wszystko czego się dotkniesz. smile
                        No i wpadłem na pomysł, aby udać że tekst pochodzi ode mnie. A ponieważ zwykły
                        podpis nie zwiódł by takiego tytana dedukcji, pierwsze słowa tego postu brzmią:
                        "Znalezione w sieci:"
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=55210230&a=55210230
                        --
                        • dachs Re: Wiadomo, ze usilowales podszyc sie pod Autora 12.02.07, 08:46
                          benek231 napisał:

                          > Wielokrotnie zwracalem ci uwage z powodu braku linkow do zrodel (lacznie z
                          > autorem).

                          Nie pamiętam, żebyś choć raz to zrobił, ale zarzekać się nie będę.
                          Chętnie dałbym Ci linka do tamtego tekstu, gdybym tylko mógł go znaleźć.
                          Ale dam Ci innego linka, to sobie umilisz czas oczekiwania.
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=56972044&a=57050713
                          • benek231 Zalosny debil z ciebie, Szkopku :O)) 14.02.07, 04:30
                            Ja nie zabiegam o wzgledy w celu skaperowania. Uwazam, ze dorosla osoba, jesli
                            tylko ma zblizone do moich poglady, a wiec ma szare pod kopula - stanie po
                            wlasciwej stronie. Inni sojusznicy nie interesuja mnie.
                            Ja, w przeciwienstwie do ciebie, nie mam zwyczaju robienia z siebie blazna.
    • benek231 A Najmilsi oczywiscie zapadli w szuwar i mocza ko 16.02.07, 03:49
      konce.

      Ten syf z malaria, te groteskowe postaci z elit koscielno-politycznych, to
      niemal totalne skorumpowanie na kazdym poziomie zycia spolecznego i
      politycznego, ten grajdol kulturowy z jego 50 letnim zapoznieniem w stosunku do
      Zachodu, ta worna Sarmacja,... To wszystko, i nie tylko to, mozliwe jest dzieki
      wam Borsuki i Dachsy. Ten skansen pn. Polska zawdzieczaja Polacy wam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja