Iść za ciosem i porządkować Bliski Wschód?

15.04.03, 00:15
Czy należałoby poprzestać na obaleniu Saddama. Wygląda na to, że najbardziej
prawdopodobnym celem Stanów, będzie Syria. Bush chyba chce zaprowadzić
porządek, jeszcze za swojej kadencji. Nie wiem, jak Amerykanie odbierają go,
jednak wydaje mi się, że ma małe szanse na reelekcję? Ktoś musiałby się
wypowiedzieć mieszkający w Stanach, co do tej kwestii. Ład na Bliskim
Wschodzie czy jest realny? Kwestia Palestyńczyków. Trudno w to uwierzyć...
    • canuk Re: Iść za ciosem i porządkować Bliski Wschód? 15.04.03, 00:22
      imperatore napisał:

      > Czy należałoby poprzestać na obaleniu Saddama. Wygląda
      na to, że najbardziej
      > prawdopodobnym celem Stanów, będzie Syria. Bush chyba
      chce zaprowadzić
      > porządek, jeszcze za swojej kadencji. Nie wiem, jak
      Amerykanie odbierają go,
      > jednak wydaje mi się, że ma małe szanse na reelekcję?
      Ktoś musiałby się
      > wypowiedzieć mieszkający w Stanach, co do tej kwestii.
      Ład na Bliskim
      > Wschodzie czy jest realny? Kwestia Palestyńczyków.
      Trudno w to uwierzyć...



      Jeśli rzeczywiście chciałby zrobić porządek to Syria nie
      wystarczy; Iran byłby w następnej kolejności. Musimy
      pamiętać o tym, że Iran to Szyici, którzy są większością
      w Iraku. Bardzo trudna sprawa.
      • arturox ja bym sie jednak upieral przy korei pn, n/t 15.04.03, 00:30
        • canuk Re: ja bym sie jednak upieral przy korei pn, n/t 15.04.03, 00:35
          Ostatnio,gdzieś wyczytałem, że Ruscy zaczeli wsadzać
          swoje 2 grosze w sprawę Korei Pn. Spieprzyli Irak może
          chcą się poprawić z Koreą. A pozatym Korea chce spowrotem
          rozmawiać.

          Iran natomiast cały czas się odgraża z hasłami
          antyamerykańskimi.
          • Gość: Prezes Re: ja bym sie jednak upieral przy korei pn, n/t IP: *.ces.clemson.edu 15.04.03, 00:41
            canuk napisał:

            > Ostatnio,gdzieś wyczytałem, że Ruscy zaczeli wsadzać
            > swoje 2 grosze w sprawę Korei Pn. Spieprzyli Irak może
            > chcą się poprawić z Koreą. A pozatym Korea chce spowrotem
            > rozmawiać.
            >
            > Iran natomiast cały czas się odgraża z hasłami
            > antyamerykańskimi.

            moze juz maja atomowke ?
          • arturox Re: ja bym sie jednak upieral przy korei pn, n/t 15.04.03, 00:44
            > Ostatnio,gdzieś wyczytałem, że Ruscy zaczeli wsadzać
            > swoje 2 grosze w sprawę Korei Pn.

            pewnie przygotowuja plan obrony phenianu i dostarczaja noktowizory smile
      • imperatore Re: Iść za ciosem i porządkować Bliski Wschód? 15.04.03, 00:36
        canuk napisał:

        > imperatore napisał:
        >
        > > Czy należałoby poprzestać na obaleniu Saddama. Wygląda
        > na to, że najbardziej
        > > prawdopodobnym celem Stanów, będzie Syria. Bush chyba
        > chce zaprowadzić
        > > porządek, jeszcze za swojej kadencji. Nie wiem, jak
        > Amerykanie odbierają go,
        > > jednak wydaje mi się, że ma małe szanse na reelekcję?
        > Ktoś musiałby się
        > > wypowiedzieć mieszkający w Stanach, co do tej kwestii.
        > Ład na Bliskim
        > > Wschodzie czy jest realny? Kwestia Palestyńczyków.
        > Trudno w to uwierzyć...
        >
        >
        >
        > Jeśli rzeczywiście chciałby zrobić porządek to Syria nie
        > wystarczy; Iran byłby w następnej kolejności. Musimy
        > pamiętać o tym, że Iran to Szyici, którzy są większością
        > w Iraku. Bardzo trudna sprawa.

        Witam Canuk,
        Zgadzam się co do twojej wypowiedzi. Natomiast mi chodziło o kolejność zdarzeń,
        jakie mogą mieć miejsce w niedługim czasie. Już mamy przykład, że Bush nie
        rzuca słów na wiatr. Słynne wystąpienie po atakach z 11 września, to właśnie
        tam określił swoją wizję ładu światowego.Mało kto wierzył w te słowa.
        Przynajmniej ja smile Samo grożenie Syrii jest już poważnym sygnałem. Powiem
        szczerze, że niepokoi mnie ten fakt. To już jest za poważna sprawa.
        • canuk Re: Iść za ciosem i porządkować Bliski Wschód? 15.04.03, 02:07
          imperatore napisał:

          > canuk napisał:
          >
          > > imperatore napisał:
          > >
          > > > Czy należałoby poprzestać na obaleniu Saddama. Wygląda
          > > na to, że najbardziej
          > > > prawdopodobnym celem Stanów, będzie Syria. Bush chyba
          > > chce zaprowadzić
          > > > porządek, jeszcze za swojej kadencji. Nie wiem, jak
          > > Amerykanie odbierają go,
          > > > jednak wydaje mi się, że ma małe szanse na reelekcję?
          > > Ktoś musiałby się
          > > > wypowiedzieć mieszkający w Stanach, co do tej kwestii.
          > > Ład na Bliskim
          > > > Wschodzie czy jest realny? Kwestia Palestyńczyków.
          > > Trudno w to uwierzyć...
          > >
          > >
          > >
          > > Jeśli rzeczywiście chciałby zrobić porządek to Syria nie
          > > wystarczy; Iran byłby w następnej kolejności. Musimy
          > > pamiętać o tym, że Iran to Szyici, którzy są większością
          > > w Iraku. Bardzo trudna sprawa.
          >
          > Witam Canuk,
          > Zgadzam się co do twojej wypowiedzi. Natomiast mi
          chodziło o kolejność zdarzeń,
          >
          > jakie mogą mieć miejsce w niedługim czasie. Już mamy
          przykład, że Bush nie
          > rzuca słów na wiatr. Słynne wystąpienie po atakach z 11
          września, to właśnie
          > tam określił swoją wizję ładu światowego.Mało kto
          wierzył w te słowa.
          > Przynajmniej ja smile Samo grożenie Syrii jest już
          poważnym sygnałem. Powiem
          > szczerze, że niepokoi mnie ten fakt. To już jest za
          poważna sprawa.



          Witam Imperatore.
          Kolejność wydarzeń; Hm w pierwszej kolejnoąci chyba
          będzie Syria, ze względu na Izrael. W Stanach jest jak
          wiemy bardzo silne lobby żydowskie, poza tym przyrzekł,
          że załatwi sprawę Palestyny. Musi mieć spokój z Syrią i
          Hezbulah, żeby palestyńczycy chcieli usiąść do stołu i
          zaczęli rozmawiać z Żydami.
          Iran się sam nie ruszy bo wiedzą na co mogą sieę narazić
          (US) udowodniło, że ma absolutną supremację militarną na
          Świecie w tej chwili.

          Mnie niepokoi bardzo jego (GWB) kowbojskie podejście do
          wielu spraw (nie tylko międzynarodowych). Ekonomicznie
          wpędza US w ogromne zadłużenie ekonomiczne co na
          przyszłość nie wróży nic dobrego dla Światowej ekonomii.

          Pozdrawiam

    • Gość: bronek Re: Iść za ciosem i wykonczyc pacyfistow IP: *.dip.t-dialin.net 15.04.03, 00:36
      a potem sie zobaczy co dalej
    • Gość: Prezes Re: Iść za ciosem i porządkować Bliski Wschód? IP: *.ces.clemson.edu 15.04.03, 00:40
      imperatore napisał:

      > Czy należałoby poprzestać na obaleniu Saddama. Wygląda
      na to, że najbardziej
      > prawdopodobnym celem Stanów, będzie Syria. Bush chyba
      chce zaprowadzić
      > porządek, jeszcze za swojej kadencji. Nie wiem, jak
      Amerykanie odbierają go,
      > jednak wydaje mi się, że ma małe szanse na reelekcję?

      moim zdaniem ma duze, przynajmniej jak na razie.
      Zdecydowana wiekszosc go popiera, ale tak jest zawsze
      w czasie wojny. Jak wojna sie skonczy to trzeba bedzie
      popatrzec na wlasne podworko, a tu raczej cieniutko.
      Bush ojczulek tez wprawdzie gdy wygral wojne mial duze
      poparcie, a 1.5 roku pozniej umoczyl dosc dokladnie.
      Moze ciagle prowadzenie wojny jest najlepsza taktyka
      Busha na zapewnienie sobie szerokiego poparcia.

      Wyniki wyborow prezydenckich w USA sa dosc trudne do
      przewidzenia. Generalnie urzedujacy prezydent jest
      faworytem, zwlaszcza teraz gdy partia demokratyczna nie
      jest zadna opozycja...
      Poziwiom, uwidim...


      Ktoś musiałby się
      > wypowiedzieć mieszkający w Stanach, co do tej kwestii.
      Ład na Bliskim
      > Wschodzie czy jest realny? Kwestia Palestyńczyków.
      Trudno w to uwierzyć...
      • Gość: .. Jaka jest alernatywa do Busha? IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 15.04.03, 00:52
        Alternatywa dla starego Busha byl Clinton ktorego glowna
        zasluga bylo uprawianie milosci francuskiej i poslanie kilku
        Tomahawkow do Afganistanu i Sudanu.

        Mlody Bush nie wierzy w milosc francuska i postanowil zrobic
        porzadek ze "swietymi mezami" ktorzy marza na rowni z Francja i Rosja
        o podporzadkowaniu albo conajmniej oslabieniu Ameryki. Amerykanie
        uwazaja ze 11 wrzesnia nie moze sie powtorzyc i zwolennicy milosci
        francuskiej nie maja moim zdaniem wiele szans w nastepnych wyborach.
        • Gość: Prezes Re: Jaka jest alernatywa do Busha? IP: *.ces.clemson.edu 15.04.03, 01:44
          Gość portalu: .. napisał(a):

          > Alternatywa dla starego Busha byl Clinton ktorego glowna
          > zasluga bylo uprawianie milosci francuskiej i poslanie
          kilku
          > Tomahawkow do Afganistanu i Sudanu.
          >
          > Mlody Bush nie wierzy w milosc francuska i postanowil
          zrobic
          > porzadek ze "swietymi mezami" ktorzy marza na rowni z
          Francja i Rosja
          > o podporzadkowaniu albo conajmniej oslabieniu Ameryki.
          Amerykanie
          > uwazaja ze 11 wrzesnia nie moze sie powtorzyc i
          zwolennicy milosci
          > francuskiej nie maja moim zdaniem wiele szans w
          nastepnych wyborach.

          nie znam sie na zwolennikach milosci francuskiej, ale..

          kampania wyborcza w USA trwa zaledwie pare miesiecy
          i o wyniku wyborowow decyduje czesto jakies drugorzedne
          wydarzenie czy sprawa odpowiednio wyeksponowana
          i naglosniona przez media.
          Na wiosne 1991 pies z kulawa noga nie wiedzial
          kim jest Bill Clinton a juz napewno nikt nie przewidywal
          ze jakis mlodociany gubernator z Arkansas smile ma
          jakiekolwiek szanse by pokonac tak "zasluzonego"
          prezydenta.
          A jednak w kilkanascie miesiecy po wygranej wojnie Bush
          ojciec musial pakowac walizki. Saddam mial na to 12 lat.

          Wiec teraz tez trudno cokolwiek powiedziec na pewno.
          Oczywiscie, gdyby wybory byly jutro, to Bush by je wygral.
          Co bedzie za 19 miesiecy, zobaczymy.

          Ale generalnie zgadzam sie, ze demokraci jak na razie
          nie maja ani dobrego kandydata, ani dobrego programu,
          ani nawet kregoslupa by sie Bushowi postawic.
          Do dupy z taka opozycja !

          Moim zdaniem Kerry ma najwieksze szanse na uzyskanie
          nominacji, ale to jeszcze daleka droga.
Pełna wersja