Chirac de Merde & Schroeder von Scheise.

IP: *.stenaline.com 15.04.03, 10:05

Francuski "Le Monde" cytuje prezydenta Francji
Jacques'a Chiraca, który w wydanym w czwartek rano
oświadczeniu stwierdza, że Francja, jak wszystkie
demokracje, cieszy się z upadku dyktatury Sadama
Husajna i wyraża nadzieje na jak najszybsze zakończenie
walk. "Jak szybko to możliwe, Irak powinien w oparciu o
prawomocność nadaną mu przez ONZ odzyskać swą pełną
suwerenność w ustabilizowanym politycznie regionie".

W Niemczech zaś wiadomość o zdobyciu Bagdadu przez Amerykanów podano w tonie
charakterystycznym dla poetyki nekrologów.

Do jakiego stopnia może jeszcze posunąć się hipokryzja i tchórzostwo skoro
obaj "mężowie stanu" już zaczynają dopominać się swojego udziału w odbudowie
Iraku.
Mam nadzieję, że skandal jaki nastąpił po II w.ś, kiedy to zdrajcy Francuzi
zostali zaliczeni do mocarstw zwycięskich już się nie powtórzy.
    • Gość: heyst Re: Chirac de Merde & Schroeder von Scheise. IP: *.stenaline.com 15.04.03, 10:12
      O Francji: znów mogła wybrać hańbę albo wojnę

      Autor: Gość: heyst IP: *.tele2.pl

      Jak w 39 roku - Churchill po ugodzie w Monachium powiedział "Mogli wybrać
      wojnę albo hańbę. Wybrali hańbę a wojnę będą mieli też".
      Tym razem wojny nie będą mieli, bo kto inny dokonał za nich właściwego wyboru.
      Zostali tylko z hańbą, powiększoną o ośmieszenie zabiegami o kontrakty na
      powojenne urządzanie Iraku.
      Nie mogę jakoś zdobyć się na współczucie na wieść o splądrowaniu ich ambasady
      w Bagdadzie
      • Gość: Wolnomijajkalisz Re: Chirac de Merde & Schroeder von Scheise. IP: *.stenaline.com 15.04.03, 10:18
        Gość portalu: heyst napisał(a):

        > O Francji: znów mogła wybrać hańbę albo wojnę
        >
        > Autor: Gość: heyst IP: *.tele2.pl
        >
        > Jak w 39 roku - Churchill po ugodzie w Monachium powiedział "Mogli wybrać
        > wojnę albo hańbę. Wybrali hańbę a wojnę będą mieli też".
        > Tym razem wojny nie będą mieli, bo kto inny dokonał za nich właściwego wyboru.
        > Zostali tylko z hańbą, powiększoną o ośmieszenie zabiegami o kontrakty na
        > powojenne urządzanie Iraku.
        > Nie mogę jakoś zdobyć się na współczucie na wieść o splądrowaniu ich ambasady
        > w Bagdadzie
        ================

        Zgadzam sie z przedmówcą, Francja znow nic nie zrobila , wybrala hanbe ,
        tak jak cala Europa zachodnia ktora jest totalnie do dupy , to smutne ale
        jedynie Stany cokolwiek rozumieja z dzisiejszego swiata , nie tak jak reszta
        ktora woli siedziec na tylku , nic nie robic , patrzec przez palce jak morduje
        sie Kurdow , Czeczenow , Tybetanczykow , jak zamyka sie ich w wiezieniach ,
        niszczy ich zycia , i w kolko powtarzac jest dobrze , jest dobrze , jest
        dobrze , nie widziec problemu to moze sam zniknie , a po co cos robic ?
        przeciez nam jest dobrze , niewazne ze gdzies w swiecie ginie dziecko bo jest
        czeczenem , ciagle sie mozecie wykazac jacy jestescie holernie humanitarni ,
        powiedzcie czy nie lepiej cos zrobic , nawet za cene ofiar i uchronic zycie
        tylu ludzi ktorzy zgineliby przez reżim? Co do rzekomej liczby ofiar wojny, to
        chciałbym dla porównania zwrócić uwagę, że w ubiegłym tygodniu, na polskich
        drogach zginęło 45 osób.
        • sothis666 Re: Chirac de Merde & Schroeder von Scheise 17.04.03, 21:48
          Gość portalu: Wolnomijajkalisz napisał(a):
          > Zgadzam sie z przedmówcą, Francja znow nic nie zrobila , wybrala hanbe ,
          > tak jak cala Europa zachodnia ktora jest totalnie do dupy , to smutne ale
          > jedynie Stany cokolwiek rozumieja z dzisiejszego swiata , nie tak jak reszta
          > ktora woli siedziec na tylku , nic nie robic , patrzec przez palce jak
          morduje
          > sie Kurdow , Czeczenow , Tybetanczykow , jak zamyka sie ich w wiezieniach ,
          > niszczy ich zycia , i w kolko powtarzac jest dobrze , jest dobrze , jest
          > dobrze , nie widziec problemu to moze sam zniknie , a po co cos robic ?
          > przeciez nam jest dobrze , niewazne ze gdzies w swiecie ginie dziecko bo jest
          > czeczenem , ciagle sie mozecie wykazac jacy jestescie holernie humanitarni ,
          > powiedzcie czy nie lepiej cos zrobic , nawet za cene ofiar i uchronic zycie
          > tylu ludzi ktorzy zgineliby przez reżim? Co do rzekomej liczby ofiar wojny,
          to
          > chciałbym dla porównania zwrócić uwagę, że w ubiegłym tygodniu, na polskich
          > drogach zginęło 45 osób.

          Całkiem sporo widziałem ostatnio dzieci, martwych bo były irakijczykami.
          Swietnie dobrałeś argumenty, bo teraz pewnie nas oświecisz cóż to takiego stany
          (w przeciwieństwie do "do dupy europy") zrobiły dla kurdów, czeczenów i
          tybetańczyków. od dawna chciałem to wiedzieć. czekam.



    • Gość: Palnick Przyszłość Europy Islam? IP: *.stenaline.com 15.04.03, 10:25
      Polityczna prognoza pogody według Dawida Warszawskiego

      Dawid Warszawski 10-04-2003, ostatnia aktualizacja 10-04-2003 14:45

      (...)

      Choć ruch antywojenny wojny nie powstrzymał, a na domiar złego Amerykanie ją
      wygrali, to dla milionów europejskich muzułmanów demonstracje stały się
      politycznym triumfem. Oto bowiem oni, dotąd marginalizowani, wykluczeni z
      domniemanego judeochrześcijańskiego europejskiego dziedzictwa, odnaleźli się
      nagle w samym sercu politycznego konsensusu w swoich nowych krajach
      zamieszkania. Francja, gdzie muzułmanie stanowią już 7 proc. ludności,
      poparła ich właśnie, kosztem zerwania ze swoimi wyzwolicielami sprzed ponad
      pół wieku. Nawet w toczącej wojnę Anglii więcej obywateli podzielało postawy
      muzułmanów niż własnego rządu. To sukces już nie tylko polityczny, lecz
      egzystencjalny. To uobywatelnienie muzułmanów Europy - a obywatele głosują.
      Odtąd wyraźny zwrot w stronę USA musiałby dla partii rządzących zakończyć się
      przy najbliższych wyborach klęską zadaną przez muzułmańskich wyborców. Z taką
      perspektywą będzie musiał się nawet, mimo wojennego triumfu, liczyć premier
      Blair. Tym bardziej Paryż i Berlin nie zmienią kursu. Co najwyżej z
      antyamerykańskiej solidarności wyłamać się może toczący nadal z muzułmanami
      wojnę prezydent Putin.

      Ten triumf europejskich muzułmanów to dobra wiadomość dla demokracji. Oznacza
      ona także decydujący krok ku Europie wielokulturowej, w której - jak w USA -
      asymilacja będzie opcją, a nie koniecznością. Amerykańscy muzułmanie zapewne
      nie popierają wojny, lecz USA przywykły do wewnętrznej różnorodności, także i
      politycznej. Europa będzie musiała się jej nauczyć. W międzyczasie Europa
      stanie się zapewne jeszcze bardziej antyamerykańska - i antyizraelska. To zła
      wiadomość, bo wzmacniać będzie skrajne odłamy Palestyńczyków i przyszłych
      irackich antyamerykańskich terrorystów, przekonanych, że mogą co najmniej
      liczyć na europejską Schadenfreude. Europa mogła być na Bliskim Wschodzie
      mediatorem. Tę szansę właśnie, zapewne bezpowrotnie, straciła.
    • Gość: Palnick Chirac, Putin& Schroeder szczytowanie w Petersburgu IP: *.stenaline.com 15.04.03, 10:37


      Szczyt Rosji, Niemiec i Francji w Petersburgu

      maw 11-04-2003, ostatnia aktualizacja 11-04-2003 19:31

      Sprawa Iraku musi jak najszybciej wrócić pod obrady ONZ - powiedział w piątek w
      Petersburgu prezydent Władimir Putin po spotkaniu z kanclerzem Gerhardem
      Schröderem. Wieczorem dołączył do nich prezydent Francji Jacques Chirac

      Najwięksi przeciwnicy wojny z Irakiem rozmawiają w Petersburgu o tym, co robić
      z tym krajem po upadku Saddama Husajna.Putin i Schröder uznali, że po wojnie
      kluczową rolę w Iraku powinna odegrać ONZ, a nie Amerykanie. - Jesteśmy za
      rozwiązaniami politycznymi. Rozwiązania militarne nie mają przyszłości - mówił
      Putin. Może to oznaczać, że Rosja, Niemcy i Francja będą występować przeciwko
      okupacji wojskowej Iraku przez siły koalicji i domagać się utworzenia w tym
      kraju administracji pod egidą ONZ.

      Amerykanie od razu zareagowali na te oświadczenia. Anonimowy urzędnik z
      Pentagonu stwierdził, że zamiast dywagować o przyszłości Iraku Rosja, Niemcy i
      Francja powinny pomóc temu krajowi, redukując mu długi.


    • Gość: Wolnomijajkalisz Re: Chirac de Merde & Schroeder von Scheise. IP: *.stenaline.com 15.04.03, 10:58
      > (...)"Iracka kwestia unaocznia tendencję, która każe zastanowić się, co też
      > spowodowało, że obywatele z centralnej i wschodniej Europy są bardziej
      > atlantyccy niż europejscy? Od 1989 roku unikali oni rozróżnień i chętnie
      > mówili o zachodnich wartościach czy też przystąpieniu do "euroatlantyckich"
      > instytucji. "Powrót do Europy", hasło "aksamitnych rewolucji" z 1989 szybko
      > zostało utożsamione z perspektywą przystąpienia do Unii Europejskiej. Jednym
      > z kluczy do zrozumienia dzisiejszej postawy tych państw jest rozczarowanie
      > związane z tą nadzieją, która ugrzęzła w długiej procedurze opóźniających
      > manewrów i małostkowych targów o kwestie finansowe. Zbyt mało i zbyt późno;
      > arogancja i upokorzenia, te słowa najczęściej padające z ust elit
      > wschodnioeuropejskich. Rezultat: "powrót do Europy" został uczczony, dziesięć
      > lat po upadku komunizmu, wejściem w struktury NATO pod sztandarem USA. Trzeba
      > zapłacić polityczną cenę za opóźnienia i brak szczodrości w otwieraniu się
      > Unii Europejskiej na Wschód. Skupienie się na kwestiach technicznych i
      > budżetowych (a nie na projekcie politycznym) wzmocniło, z perspektywy
      > wschodnioeuropejskiej, kontrast pomiędzy Unią jako instytucją gospodarczą i
      > NATO jako instytucją bezpieczeństwa, wcielającą demokratyczne wartości.
      > Uderzający był kontrast pomiędzy szczytem rozszerzenia NATO w Pradze w 2002,
      > kiedy nowo przyjęci do Sojuszu członkowie mówili ze wzruszeniem o "momencie
      > historycznym" i jarmarcznymi przetargami w Kopenhadze. Ci, którzy znajdują
      > dziś, po fakcie, usprawiedliwienie dla ich wstrzemięźliwości wobec
      > rozszerzenia Unii zapominają, że przyczynili się do stworzenia tego, co teraz
      > potępiają.
      >
      > Francji udało się przekształcić najbardziej europejskich i profrancuskich
      > polskich intelektualistów, takich jak Michnik czy Geremek, w zwolenników
      > opcji atlantyckiej.(...)
      >
      > Francja popierająca wybór Libii na przewodnictwo Komisji Praw Człowieka ONZ,
      > zapraszająca dyktatora Zimbabwe do Paryża; traci wiarygodność i jawi sie
      > wspólnikiem satrapów. Chirac nawołujący do pokojowego rozwiązania kwestii
      > Irackiej - broni w istocie udzielonego mu przez Saddama prawa wyłączności na
      > ekspolatację złóż ropy w tym kraju przez koncern Elf. Ma przy tym czelnośc
      > twierdzić, że USA wszczynają konflikt wyłącznie ze względu na wspomnianą ropę.
      > O zachowaniu Francji w czasie II wojny swiatowej brzydzę się wspominać. Mam
      > tylko nadzieję, że USA nie dopuszczą tego zakłamanego kraju do odbudowy
      > Iraku. Postąpią mam nadzieje inaczej niż po II wojnie kiedy to mianowali
      > wiernego kolaboranta Hitlera mocarstwem zwycięskim a Polske oddali w szpony
      > Stalina.

      Dodać należy ze jeszcze nigdy w historii Polska nie pomagala silniejszym zawsze
      nadstawiala d... za innych " za wasza i nasza wolnosc" ktorej najlepszym
      dowodem byla wojenka niejakiego sobieskiego ktory zamiast pilnowac
      obowiazkow Polski i jej interesow kiedy mogl umocnic Polske wykorzystujac
      aktualny uklad sil i zagwarantowac jej solidne fundamenty pojechal sobie
      na popis swojej wielkosci do Wiednia, stracil wojsko potrzebne na polnocy
      i wschodzie, nie szanowal ukladu z Turcja, oslabil Polske. Dzieki czemu
      przyjaciele z Wiednia zabrali za jego pomoc swoja dzialke w rozbiorach,
      do ktorych nie doszloby gdyby nie nieszczesna wyprawa wiedenska.
      TERAZ bez wzgledu na sympatie polityczna musze powiedziec, ze Kwasniewski
      i Miller popierajac USA postawili na wspolprace z silnym a nie z golodupcami
      francuskimi proszacymi o pomoc w interesach braci z Afryki i niemcami, ktorzy
      po planie Marschalla i marce DM ktora im notabene Ameryka podarowala oraz
      technologiom dzieki ktorym do konca lat 70-tych wspinali sie do gory wbili
      tym swoim dobroczyncom noz w plecy. Bez niemieckiego udzialu nie byloby
      rozpadu Czechoslowacji i Jugoslawii. EWG nie na reke byla silna GRUPA
      Wyszechradzka oni woleli wschod oslabic i atakowac z pozycji silnego.
      Nie na reke niemcom i francuzom Polska rola wspolnaz USA, ale dzieki temu
      ukladowi Polska przejmie w niedlugim czasie inicjatywewe wschodniej Europie i
      taka rola dla Polski bedzie sprawiedliwoscia wobec niesprawiedliwego dobrobytu
      ktory osiagneli przegrani niemcy i sprzedajni,fałszywi francuzi.
    • cheech Re: MONSIEUR CHIRAQ 15.04.03, 11:00
      Pan ChIraq bardzo boleje nad nieszczęściem, jakie spotkało jego przyjaciela
      Saddama, któremu pozyczył 8 mld euro, by ten mógł trzymać za mordę własny naród
      i wybudować sobie trzydzieści siedem pałaców. Pan ChIraq powinien się teraz
      spalić ze wstydu albo co najmniej podać sie do dymisji. On jednak jest z tych
      polityków, co to mówią, że deszcz pada, kiedy ktoś pluje im w twarz. Stąd jest
      taki oslizły, gdy teraz wije się jak piskorz, by udowodnić, że jednak cieszy
      się z upadku krwawego reżimu Husajna. Paskudny typ.
      • Gość: Palnick Re: MONSIEUR CHIRAQ IP: *.stenaline.com 16.04.03, 12:26
        cheech napisał:

        > Pan ChIraq bardzo boleje nad nieszczęściem, jakie spotkało jego przyjaciela
        > Saddama, któremu pozyczył 8 mld euro, by ten mógł trzymać za mordę własny
        naród
        >
        > i wybudować sobie trzydzieści siedem pałaców. Pan ChIraq powinien się teraz
        > spalić ze wstydu albo co najmniej podać sie do dymisji. On jednak jest z tych
        > polityków, co to mówią, że deszcz pada, kiedy ktoś pluje im w twarz. Stąd
        jest
        > taki oslizły, gdy teraz wije się jak piskorz, by udowodnić, że jednak cieszy
        > się z upadku krwawego reżimu Husajna. Paskudny typ.
        -----------
        Hipokryta i wyrachowany tchórz.
    • Gość: hall Re: Chirac de Merde & Schroeder von Scheise. IP: *.pp.com.pl 15.04.03, 11:49
      Politycy z Francji i Niemiec, a także z Rosji, nie mogą pogodzić się z
      bezwzględną dominacją Stanów Zjednoczonych nad resztą świata. Dominacją w
      czterech dziedzinach: gospodarczej, politycznej, militarnej i kulturowej.
      Unia po rozszerzeniu będzie liczyć ok. 450 mln mieszkańców wytwarzających
      dochód o wartości 9.6 bln USD. 250 mln Amerykanów wytwarza dziś PKB szacowany
      na 10 bln USD. To jest "zgrubna" lecz sugestywna miara znaczenia Ameryki.
      • Gość: Palnick Re: Chirac de Merde & Schroeder von Scheise. IP: *.stenaline.com 15.04.03, 14:59
        Gość portalu: hall napisał(a):

        > Politycy z Francji i Niemiec, a także z Rosji, nie mogą pogodzić się z
        > bezwzględną dominacją Stanów Zjednoczonych nad resztą świata. Dominacją w
        > czterech dziedzinach: gospodarczej, politycznej, militarnej i kulturowej.
        > Unia po rozszerzeniu będzie liczyć ok. 450 mln mieszkańców wytwarzających
        > dochód o wartości 9.6 bln USD. 250 mln Amerykanów wytwarza dziś PKB szacowany
        > na 10 bln USD. To jest "zgrubna" lecz sugestywna miara znaczenia Ameryki.
        -------------------
        Jak to często bywa kompleksy powodują nieprzemyślane i strachliwe acz pełne
        zazdrości postępki zakompleksionego. Tak to jest z duetem F & N.
        Poza tym rozleniwieni, rozpieszczeni (również przez USA) Europejczycy za każdą
        cenę bedą unikali niewygody i koniecznosci podejmowania ryzyka w kazdej
        istotnej sprawie w polityce światowej.
        • Gość: Saddam Re: Chirac de Merde & Schroeder von Scheise IP: *.stenaline.com 20.04.03, 08:51
          Companies that initiated deals with Iraq in the 1990s, and reserves of the
          fields in which they would drill if sanctions are lifted:

          Company Country Reserves(billion barrels)

          Elf Aquitaine* France 9-20

          Lukoil, Zarubezneft,
          Mashinoimport Russia 7.5-15

          Total SA* France 3.5-7

          China National
          Petroleum China Under 2

          ENI/Agip Italy Under 2

          * Now part of TotalFinaElf

          • Gość: Palnick Ostateczna kompromitacja Francji !!!! IP: *.stenaline.com 27.04.03, 08:07
            "Brytania/ Znaleziono powiązania pomiędzy Al-Kaidą i Irakiem"
            + zdumiewający francuski wątek.

            (PAP) 27-04-2003, ostatnia aktualizacja 27-04-2003 05:30


            27.4.Londyn (PAP/AP) - W zbombardowanej siedzibie irackich służb
            wywiadowczych znaleziono dokumenty wskazujące na powiązania pomiędzy reżimem
            Saddama Husajna i terrorystyczną organizacją Al- Kaida Osamy bin Ladena -
            podała w niedzielę prasa

            Dziennikarze brytyjskiej gazety "Suday Telegraph" odnaleźli w sobotę
            dokumenty potwierdzające, że wysłannik Al-Kaidy spotkał się z
            przedstawicielami irackich władz w Bagdadzie w marcu 1998 roku

            Celem spotkania miało być ustanowienie wzajemnych stosunków między Bagdadem i
            Al-Kaidą na bazie wspólnej nienawiści do USA i Arabii Saudyjskiej

            Rozmowy okazały się na tyle owocne, że spotkanie rozciągnęło się do tygodnia
            i zakończyło zaproszeniem skierowanym do bin Ladena, aby ten odwiedził
            Bagdad - pisze "Sunday Telegraph"

            Gazeta cytuje anonimowego pracownika zachodniej agencji wywiadowczej, który
            te rewelacje nazywa "sensacyjnymi"

            Niezależnego odkrycia dokonali dziennikarze "Sunday Times"

            Znaleźli oni dokumenty w irackim ministerstwie spraw zagranicznych wskazujące
            na to, że Francja składała Saddamowi regularne raporty dotyczące stosunków
            Paryża z Waszyngtonem

            Jeden z odnalezionych dokumentów, datowany na 25 września 2001 roku, był
            sporządzony przez ambasadora Francji w Bagdadzie i dotyczył rozmów prezydenta
            Jacquesa Chiraca z George''em Bushem

            (PAP) wak/ 0033
    • Gość: Polityczny Chirac powoli zaczyna się kłaniać w stronę USA. IP: *.stenaline.com 17.04.03, 19:59

      Autor: Gość: Polityczny IP: *.dip.t-dialin.net

      Zabojad Chiraq wreszcie "zaskoczyl" i postanowil skorzystac z urzadzenia
      technicznego jakim jest telefon ( niewazne jaki ).
      Zaczal sprawdzac czy polaczy sie z Waszyngtonem.Udalo mu sie ,nawet
      z samym Mr.Prezydentem mogl troche porozmawiac.
      Czy czasem nie jest on (ten Chiraq ) homoseksualista?
      Bo tak jawnie wchodzi do "tylka" Bush'owi ?
    • Gość: Mariner Re: Chirac de Merde & Schroeder von Scheise. IP: *.visp.energis.pl 17.04.03, 20:51
      Francuzi nie pomogli Amerykanom wyzwolić Francji w 1945 roku, a pomimo to byli
      uznawani za mocarstwo, stałego członka Rady Bezpieczeństwa.
      Oni są specjalistami od wyciągania kasztanów z ognia cudzymi rękami.
      Amerykanie zdają się być nieco bardziej ugodowi i zaczynają dopuszczać udział
      ONZ i UE do spraw Iraku.
      Ja osobiście nieco inaczej widzę w tym wszystkim Niemców. Po 1945 roku coś
      chyba w tym narodzie pękło. Oni chyba naprawdę maja dosyć wojny.
      Schroeder musi to wszystko uwzględnić w swoich kalkulacjach.
      W każdym razie i Francja, i Niemcy wyszli na durniów.
      M.
      • Gość: Palnick Chirac de Merde & Schroeder von Scheisekopf. IP: *.stenaline.com 18.04.03, 01:24
        Dziennik "Die Welt" alarmuje, ze kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder chce
        utworzyć kilkunarodową wspólnotę wojskową, konkurencyjną wobec Sojuszu
        Atlantyckiego.

        Według poufnych informacji gazety, szef niemieckiego rządu chce tę koncepcję
        przedstawić na nadzwyczajnym posiedzeniu z udziałem przywódcami Francji,
        Belgii i Luksemburga 29 kwietnia.

        Wymienione cztery państwa należą do grupy przeciwników interwencji Stanów
        Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii w Iraku.

        W ocenie dziennika "Die Welt", projektu europejskiej unii obronnej nie da się
        zrealizować w ramach Unii Europejskiej, gdyż jej traktat tego nie przewiduje.

        Unia obronna mogłaby więc powstać poza strukturami obecnej Wspólnoty, choć
        byłaby otwarta dla jej wszystkich członków.

        Propozycja niemieckiego kanclerza - zdaniem "Die Welt" - to także prowokacja
        wobec Wielkiej Brytanii, która w dziedzinie bezpieczeństwa zawsze zabiegała o
        jednolity kurs Piętnastki.

        Trzonem projektowanej przez Berlin, Paryż, Brukselę i Luksemburg równoleglej
        do NATO wspólnoty wojskowej byłaby mieszana brygada niemiecko-francuska.

        Niemcy gotowi są też włączyć do europejskiej unii obronnej cale struktury
        swej armii, na przykład Luftwaffe - ujawnia "Die Welt".
    • sothis666 Tak Was słucham, panowie amerykaniści... 17.04.03, 23:23
      ...i ciekawym co odpowiecie na takie uwagi:

      -takimi samymi hipokrytami jak F i N byli amerykanie blokujący rezolucje onz
      przeciwko saddamowi po atakach gazowych w latach 80'.

      -całkiem niedawno w niektóre miejsca w afryce F potrafiła wysłać, działające
      dość zdecydowanie wojska w ciągu 24 godzin. to nieco kłóci sie z tezą o
      tchórzostwie i rozleniwieniu. wynika z tego raczej że mają po prostu inne
      priorytety niż usa. z tonu waszej argumentacji rozumiem, że każdy kto ma inne
      niż amerykanie jest głęboko niemoralny i zepsuty. znacie szczegóły
      amerykańskich operacji tak dobrze, że jesteście gotowi poprzeć je bezwarunkowo?
      naprawde...?

      -czy jesli jeden podmiot generuje dochód 10bln a drugi 9,6bln to jest
      to "bezwzgledna dominacja"?

      -czy jest normalne, ze pewien kraj wydaje na zbrojenia 40% GLOBALNEJ kwoty na
      obronność a mimo to jego bezpieczeństwo jest wciąż "zagrożone" (przez grenade
      np. jakiś czas temu) i wydatki te trzeba zwiekszać?

      -na jakiej podstawie uważacie że świętym obowiązkiem europy jest udział w
      akcjach odwetowych na bl. wschodzie w sytuacji gdy państwa europejskie nie
      zostały zaatakowane? ataki terrorystyczne przedstawia sie jako wojne z
      zachodnia cywilizacją i zagrożenie dla wszystkich, jednak 99% ich celów należy
      do usa oraz izraela. przypadek?

      -jak dotąd łączenie moralności z polityką nigdy się nie sprawdziło. a w
      przypadku wojen jest już kompletną groteską. na jakiejs podstawie uznaliście,
      że wojna w iraku jest wyjątkiem od tej reguły. oceniacie z moralnych pozycji
      ludzi, którzy działają z kompletnie innych pobudek (zarówno w N, F, GB i usa).
      to się NIE sprawdza.

      pozdrowienia-
    • Gość: +++Ignorant NIemco- Franca juz skończone! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.04.03, 23:41
      Gość portalu: Palnick napisał(a):

      >
      > Francuski "Le Monde" cytuje prezydenta Francji
      > Jacques'a Chiraca, który w wydanym w czwartek rano
      > oświadczeniu stwierdza, że Francja, jak wszystkie
      > demokracje, cieszy się z upadku dyktatury Sadama
      > Husajna i wyraża nadzieje na jak najszybsze zakończenie
      > walk. "Jak szybko to możliwe, Irak powinien w oparciu o
      > prawomocność nadaną mu przez ONZ odzyskać swą pełną
      > suwerenność w ustabilizowanym politycznie regionie".

      +++Ignorant: Spieszy sie prostytutce do petrodolarów...

      > W Niemczech zaś wiadomość o zdobyciu Bagdadu przez Amerykanów podano w tonie
      > charakterystycznym dla poetyki nekrologów.

      +++Ignorant: Ci są przynajmniej realistami i wiedzą, że urwała się intratna
      wspólpraca ze zbrodniarzem...
      Może też boją ujawnienia kompromitujących dokumentów..?

      >
      > Do jakiego stopnia może jeszcze posunąć się hipokryzja i tchórzostwo skoro
      > obaj "mężowie stanu" już zaczynają dopominać się swojego udziału w odbudowie
      > Iraku.

      +++Ignorant: Stara metoda szubrawców krzyczeć: łapaj złodzieja!

      > Mam nadzieję, że skandal jaki nastąpił po II w.ś, kiedy to zdrajcy Francuzi
      > zostali zaliczeni do mocarstw zwycięskich już się nie powtórzy.

      +++Ignorant: Wtedy Amerykanie potrzebowali każdego by przeciwstawić się
      Sowietom...

      Potrzebowali każdego by umocnić swoje wpływy w Europie...

      Ale teraz dzięki starym i nowym koniom trojańskim sa silniejsi w Europie niż
      mieniąca się jej hegemo0nami Niemco-Franca...
Pełna wersja