Fanatyk w sieci czyli "doku" na cenzurownym

IP: *.acn.waw.pl 18.04.03, 10:54
W dzisiejszym wydaniu Życia Warszawy ukazał się artkulik na temat wyczynów
"doku" w sieci oraz komentarz W.Gintowta - Dziewałtowskiego (posła SLD) do
tegowydarzenia . A oto treść notatki :

Fanatyk z ministerstwa

Tajemniczy osobnik podpisujący się "doku" wysyła kilkadziesiąt listów
elektronicznych dziennie z serwera resortu finansów.
Niczym czerwona płachta na byka działają na uczestników jednego z
internetowych forów wysyłane przez tajemniczego urzędnika maile z serwera
www.mofnet.gov.pl. Wyliczyli nawet, ile czasu poświęcił na ich napisanie.
Tylko na to jedno forum wysłał ponad 7 tys. maili. Przy założeniu, że na
napisanie jednego listu elektronicznego poświęca 5 minut, daje to 600 godzin,
czyli... 3,5 miesiąca czasu pracy urzędnika.

O czym pisze? Deklaruje, że sprzeciwia się wszelkim formom ksenofobii,
antysemityzmu, socjalizmu oraz ludzkiej głupoty (określając adwersarzy jako
np. "kundle Leppera", "sowieckie pachołki" czy "chore moralnie homo
sovieticusy"), a swoją doktrynę wykłada w serii listów "Prawdy najprostsze
o...".

- Nasze podatki idą na takich "pracowników" Ministerstwa Finansów,
jak "doku", który zamiast pracować, obija się - bulwersują się internauci. -
"Doku" powinien być zwolniony w trybie natychmiastowym, gdyż złamał
regulamin, wykorzystując godziny pracy i uczestnicząc w działalności forum -
żąda jeden z internautów. - On wykorzystuje komputer służbowy do działalności
agitacyjno-politycznej - podkreśla inny.

Według rzecznika MF, namierzenie "doka" może nie być proste. -Identyfikowanie
tej osoby musi potrwać, gdyż nasz serwer ma 30 tys. użytkowników i nie jest
powiedziane, że to urzędnik ministerstwa. Do serwera mają dostęp np.
pracownicy urzędów skarbowych - powiedział Jarosław Skowroński.
Data: 18.04.03

Komentarz W.Gintowta - Dziewałtowskiego , posła SLD :
Ten człowiek jest nawiedzony i zachowuje się nagannie . Wykorzystuje do celów
prywatnych majątek publiczny . Jednak trzeba ustalic czy jest pracownikiem
korpusu służby cywilnej . Jeżeli tak , to ustawa przewiduje postępowanie
dyscyplinarne . W kazdym urzędzie są pełnomocnicy , którzy takie przypadki
rozpatrują . Dodatkowo za funkcjonowanie urzędu odpowiada jego kierownik ,
a wprzypadku urzędników słuzby cywilnej dyrektor generalny .


Pewnie powołaja sejmową komisję śledczą . Ale heca !

    • xiazeluka Dokumenda, zaszczekaj teraz 18.04.03, 11:40
      Gość portalu: wikul napisał(a):

      > Fanatyk z ministerstwa
      >
      > Tajemniczy osobnik podpisujący się "doku" wysyła kilkadziesiąt listów
      > elektronicznych dziennie z serwera resortu finansów.

      Co masz nam ciekawego do powiedzenia?
      Acha, i pośpiesz się ze zwrotem moich 51 000 PLN, ponieważ niedługo wylatujesz
      z "pracy".
    • d_nutka Re: Fanatyk w sieci czyli 'doku' na cenzuro 18.04.03, 11:49
      jak nie można wykorzystać metody "na faksa" to inne też okazują się być 'dobre'

      ależ co niektórzy znają matematykę i inne jej zasady wcielania w życie!

      proponuję dla pomysłodawcy ustanowić 'order donosiciela'jeszcze tylko nie wiem,
      której klasy
      • Gość: hall Re: Fanatyk w sieci czyli 'doku' na cenzuro IP: *.chello.pl 25.04.03, 19:59
        doku nie wykazuje zainteresowania tym wątkiem. Może założył sobie internet w
        domu i działa z innego miejsca?
    • Gość: Galba Ooops! IP: 213.17.161.* 18.04.03, 12:00
      A mnie jest Doku żal.

      G.
      • Gość: luka Re: Ooops! IP: *.k.mcnet.pl 18.04.03, 12:13
        Gość portalu: Galba napisał(a):

        > A mnie jest Doku żal.

        A mnie nie.
        • Gość: Galba Właściwie to... IP: 213.17.161.* 18.04.03, 12:47
          Gość portalu: luka napisał(a):

          > Gość portalu: Galba napisał(a):
          >
          > > A mnie jest Doku żal.
          >
          > A mnie nie.

          ... mnie równocześnie żal jest i nie jest.

          Swoją drogą ja już dawno się spodziewałem takiego faktu - Doku był tak łatwym
          celem, że aż dziw, że tak długo wytrwał na posterunku. Z drugiej strony –
          musiał przecież wiedzieć, że to się tak skończy (nie odmawiajmy mu elementarnej
          inteligencji) więc może jest coś o czym nie wiemy? Może np. Doku wcale nie
          pisze z MF tylko stara się sprawić takie wrażenie? Jeśli jednak MF faktycznie
          jest jego pracodawcą to na jego miejscu nie pisałbym inaczej niż przez proxy –
          sam kiedyś twierdził, że zajmuje się w MF komputerami więc nie powinien mieć
          najmniejszych z tym problemów (a może obsługa tych komputerów daje mu całkowitą
          pewność, że nie zostanie namierzony – bo musiałby namierzyć sam siebie?).

          Z niecierpliwością czekam na kolejną wizytę Doku na Forum... jeśli nastąpi.

          G.
          • Gość: babariba Re: Właściwie to... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 18.04.03, 13:08
            Gość portalu: Galba napisał(a):

            > Gość portalu: luka napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Galba napisał(a):
            (...)
            > Z niecierpliwością czekam na kolejną wizytę Doku na Forum... jeśli nastąpi.
            >
            > G.
            **********************************************
            nie licz na to, WŁASNĄ KASĄ by musiał za to zapłacić...
            Hłe...
          • Gość: luka Re: Właściwie to... IP: *.k.mcnet.pl 18.04.03, 13:10
            Gość portalu: Galba napisał(a):

            > Swoją drogą ja już dawno się spodziewałem takiego faktu - Doku był tak łatwym
            > celem, że aż dziw, że tak długo wytrwał na posterunku.

            A może, pomimo często rzucanych gróźb, nikt jednak nie zdecydował się donieść
            na tego złodzieja?

            > sam kiedyś twierdził, że zajmuje się w MF komputerami więc nie powinien mieć
            > najmniejszych z tym problemów

            Podawał się również za lekarza, psychologa, holendrologa, znawcę historii
            Azteków itd.
      • Gość: wojciech j. Re: Ooops! IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.03, 12:18
        Okazał się być nieprzewidującym głupcem. Mógł pisać po pracy z domowego
        komputera. Tak czy inaczej to co robił było naganne i NIEMORALNE chociaż on
        chciał uczyć moralności innych !!!
        • eliot Re:Sądząc po skutkach pracy Ministerstwa... 18.04.03, 12:23
          ...Finansów, to czym zajmował się Doku (zamiast pracy) przniosło wymierne
          KORZYŚCI dla kraju...
          wink))

          Doku! Trzymaj się! I zmień serwer...
          • d_nutka Re:Sądząc po skutkach pracy Ministerstwa... 18.04.03, 12:39
            eliot napisał:

            > ...Finansów, to czym zajmował się Doku (zamiast pracy) przniosło wymierne
            > KORZYŚCI dla kraju...
            > wink))
            >
            > Doku! Trzymaj się! I zmień serwer...

            Trzymaj się doku!
            a zmiana serwera dla "uprzejmych d...ów" jest tylko chwilowym utrudnieniem
        • d_nutka Re: Ooops! 18.04.03, 12:36
          Gość portalu: wojciech j. napisał(a):

          > Okazał się być nieprzewidującym głupcem. Mógł pisać po pracy z domowego
          > komputera. Tak czy inaczej to co robił było naganne i NIEMORALNE chociaż on
          > chciał uczyć moralności innych !!!


          a co przewidujący Wojciech o tej godzinie robi na forum?
          ma urlop?
          jest bezrobotny?
          inne uzasadnione przyczyny?

          "niemoralne" i "naganne" pisanie z komputera pracownianego?
          a okradanie pracownika jest moralne i nienaganne?
          jak liczyć, to policzyć wszystko i wtedy panie wojciechu możemy porozmawiać o
          moralności.
          co za hipokryzja!
          kapitalistyczna czy jeszcze socjalistyczna?
          • Gość: wojciech j. Mogłaby mi to Pani przetłumaczyć na Polski ? IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.03, 13:30
            • Gość: wikul Re: Mogłaby mi to Pani przetłumaczyć na Polski ? IP: *.acn.waw.pl 21.04.03, 22:57
        • Gość: wikul Re: Ooops! IP: *.acn.waw.pl 18.04.03, 13:13
          Gość portalu: wojciech j. napisał(a):

          > Okazał się być nieprzewidującym głupcem. Mógł pisać po pracy z domowego
          > komputera. Tak czy inaczej to co robił było naganne i NIEMORALNE chociaż on
          > chciał uczyć moralności innych !!!


          Doku sprawiał wrażenie że jest nie do ruszenia . Ignorował wszystkie uwagi
          dotyczące niestosowności takiego postępowania . Ponieważ chwalił się że jest
          lekarzem zakładowym w MF , racjonalnie mogłem sobie wytłumaczyć tylko w ten
          sposób że jego instytucja ma stały dostęp ( co jest chyba pewne i nie ma wpływu
          na koszty ) a jego praca w czasie "forumowania" polega na dyżurowaniu . Jednak
          godziny jego grasowania na forum nie pasowały mi do ewentualnego "dyżurowania"
          i dlatego miałem do niego pretensje a jego tłumaczenia mnie nie przekonywały .
          • Gość: babariba wukulu IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 18.04.03, 13:20
            dostałeś pocztówkę dźwiękową?
            • Gość: wikul Re: babariba IP: *.acn.waw.pl 18.04.03, 13:37
              Gość portalu: babariba napisał(a):

              > dostałeś pocztówkę dźwiękową?


              Jeszcze nie sprawdzałem poczty ale już sprawdzam .
            • Gość: wikul Re: babariba IP: *.acn.waw.pl 18.04.03, 14:08
              Gość portalu: babariba napisał(a):

              > dostałeś pocztówkę dźwiękową?


              Dostałem . Dzięki . Sprawdź pocztę .
              Pozdr.
    • oleg3 Prawica w MF 18.04.03, 12:54
      Jako autor wątku doku.mofnet.gov.pl

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=5114766&a=5114766
      nie mogę uchylić się od komentarza.

      Jestem przekonany, że notka w ŻW jest skutkiem dziennikarskiego "wyścigu
      szczurów", a nie próbą usunięcia niewygodnego forumowicza. Epitety
      typu "fanatyk", "nawiedzony" są żenujące. Jak byśmy musieli określać forumowych
      radykałów?

      Każdy dorosły człowiek człowiek winien przewidywać skutki swojego postępowania
      i godzić się z jego konsekwencjami. Nie mam zamiaru robić dla doku -i dla
      siebie- wyjątków.


      "Sprawię, iż uwierzycie, że w efekcie prawicowych rządów odetną mnie od tego
      forum." tak osobiście obiecywał doku. Czy już w MF rządzi prawica?


      P.S.

      doku powstanie !!!
    • d_nutka Re: Fanatyk w sieci czyli 'doku' na cenzuro 18.04.03, 12:59
      a doku powinni zapłacić za wykonywanie dwóch etatów w jednym
      a ten drugi pewnie w 'ministerstwie moralności'
      jak jeszcze takiego nie ma to powinien powstać
      miałby kto przygotować ustawę o moralności wstępujących do europy

      a bez tego ministerstwa to znowu będą problemy z jakimiś preambułami
      akcesyjnymi czy innymi
      • Gość: wikul Re: Fanatyk w sieci czyli 'doku' na cenzuro IP: *.acn.waw.pl 18.04.03, 13:40
        d_nutka napisała:

        > a doku powinni zapłacić za wykonywanie dwóch etatów w jednym
        > a ten drugi pewnie w 'ministerstwie moralności'
        > jak jeszcze takiego nie ma to powinien powstać
        > miałby kto przygotować ustawę o moralności wstępujących do europy
        >
        > a bez tego ministerstwa to znowu będą problemy z jakimiś preambułami
        > akcesyjnymi czy innymi


        Danutka , co to są preambuły akcesyjne ?
        A jajka już pomalowałaś ?
        Pzdr.
    • frank4 Re: Fanatyk w sieci czyli 'doku' na cenzuro 18.04.03, 13:45
      Doku - mój ulubieniec :o)))))) - przedstawiał nam się jako ten lub tamten...
      Ja myślę, że sprytnie i celowo wprowadzał forumowiczów w błąd.
      Doku może być ”nie jedną osobą” - częste zmiany stylu pisania i ciężaru
      gatunkowego postów.
      Być może jest ”szyszką”, a być może ma coś wspólnego z siecią komputerową w MF?
      Sugeruje to jego znajomość matematyki i ”pogięty” tok rozumowania :o))))
      A być może Doku to zaplanował i TEN numer jest też wpisany w jego plan?
      Może niebawem się dowiemy?
      Jedno jest pewne: z fanatyka (w porównaniu z niejednym forumowiczem), to on ma
      tyle, co siarki na zapałce.

      PS. A być może jest po prostu znudzoną i sfrustrowaną urzędniczyną... Bo cóż
      można robić w MF? :o))))))))))))))
    • alfalfa Re: Nie wierzyłem 18.04.03, 14:54
      I sprawdziłem na stronie Życia Warszawy, faktycznie ktoś sie naszym doku
      zainteresował. Trochę szkoda bo to folklorystyczny facet jest i lubię te jego
      wesołe posty poczytać. Zwłaszcza fajny był ten gdy twierdził że zostałby
      ministrem zdrowia ale w prawicowym rządziesmile)))) To jego styl! Takie teksty
      czasem bawią mnie do łez. I co? Pogonią go? Wyniuchają? Wątpię, ale podejrzewam
      że dziennikarz ŻW na forum bywa i poszukuje tematów a to mi się mniej podoba.
      • Gość: Obserwator Re: Nie wierzyłem IP: *.lar.sch.gr 18.04.03, 15:39
        Ten dziennikarz loguje sie czasem jako masaker kiedy trzeba Luce w dupę wstawić
        poza tym to fajny gość.

        Prawda Luka że masaker jest O.K.???????

        • Gość: luka Re: Nie wierzyłem IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.04.03, 16:37
          Gość portalu: Obserwator napisał(a):

          > Ten dziennikarz loguje sie czasem jako masaker kiedy trzeba Luce w dupę
          wstawi
          > ć
          > poza tym to fajny gość.
          >
          > Prawda Luka że masaker jest O.K.???????

          Nic dziwnego, że ten szmatławiec ledwo dycha, skoro takie patałachy tam pracują.

          PS. A Ty coś za jeden, cwaniaczku?
      • Gość: wojciech j. Re: Nie wierzyłem IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.03, 20:21
        Gdyby on został ministrem zdrowia to lekarze zamiast przysięgi hipokratesa
        musieliby podpisywać lojalki na wierność USA i.... Izraelowi.
    • wild fanatyk(poseł) W.Gintowt-Dziewałtowski z SLD 18.04.03, 16:09
      Jest zagadkowe dlaczego wyzysk przez klasę panującą państwowych urzędników i
      ich lokai nie jest oczywistym dla każdego. Dlaczego trwa, dlaczego znakomita
      większość populacji nie jest świadoma przesladowań których doświadcza? To
      prawda że większość ludzi w Europie nie postrzega podatków jako rabunku a
      narzuconych rządowych przepisów i regulacji jako przymusu. Możecie dziś spotkać
      ludzi którzy wyjeliby swoją broń by zastrzelić nastolatka kradnącego radio z
      ich samochodu. Ci sami ludzie zezwalają fiskusowi na odbiór 50% ich zarobków,
      każdego miesiąca, rok w rok, przez całe życie. Co więcej, by zdać sobie sprawę
      z tego ile fiskus rabuje należy wziąć pod uwagę połączoną wartość VAT-u
      płaconego od pierwszego w życiu zakupu, podatku dochodowego naliczonego od
      pierwszej pensji, oraz koszty niewykorzystanych z powodu braku zabranych
      pieniedzy, możliwości. Spróbujcie wyliczyć sobie do jakiego wyniku te liczby
      się dodają a oniemiejecie.


      Skoro nie można określić w żaden sposób ile naprawdę warte są usługi oferowane
      przez urzędników państwowych, powstaje pytanie czy są one wyświadczane
      najlepiej jak można? Czy odnoszą się one do prawdziwych potrzeb ludzi? Ponieważ
      nie wolno wam za nie płacić (często usługodawca jest prawnie chronionym
      monopolistą), nie można stwierdzić użyteczności danej usługi ani na ile jest
      potrzebna i ile jest warta. Co ważniejsze, cel nigdy nie uswięca środków.
      Albert Camus zwykł mawiać: "Rabunek bogatych by wspomóc biednych nie jest
      pomocą, jest rabunkiem". Możecie sprawdzić sami jak użyteczny jest dany zawód
      poprzez wasze wyobrażenie o jakości jego wykonania przez zatrudnionych.
      Pomyślcie przy tym o celnikach. Muszę wyznać że spośród wyzyskiwaczy żywię
      wyjątkowy wstręt do celników, i jeśli wolno mi tu przerwać, pozwolę sobie
      opowiedzieć historyjkę. Jest to opowiastka o turyście który odwiedza obce
      miasto. Zauważa antykwariat z bardzo dziwnym posążkiem kotka w witrynie.
      Turysta wchodzi do środka i pyta o cenę. "Posążek kosztuje tylko $100",
      odpowiada właściciel, "ale historia tej rzeźby jest warta $1000". "Nie
      potrzebuję histori" wzrusza ramionami turysta, "potrzebuję pamiatki którą
      mógłbym zabrać ze sobą i ta statuetka w zupełności mi wystarczy." "Sprzedam ją
      zatem, ale proszę mi wierzyć" ostrzega antykwariusz, " wkrótce wróci pan po
      historię". Turysta opuszcza sklep ze statuetką w kieszeni. W drodze do hotelu
      zauważa podążającego za nim kota. "Hmm, dziwne...". Odwraca się ponownie by
      ujrzeć za sobą cztery koty, a wkrótce dwadzieścia. Turysta zdaje sobie sprawę
      że nie może wejść do hotelu ze stadem kotów toteż przekraczając most wyrzuca
      statuetkę do rzeki. Momentalnie cała kocia armia skacze do wody i topi się.
      Zadziwiony zdarzeniem turysta przystaje w miejscu, po czym nagle zawraca do
      sklepu. Antykwariusz uśmiecha się pobłażliwie: "Cóż widzę że już pan wraca po
      historię." "Nie" - odpowiada turysta - "chcę kupić figurkę celnika." ( a może
      figurki posłów? na figurkach chociaż zarobi na swój chlebek prawda Panie W. smile
      • Gość: wikul Doku nowym Ministrem Zdrowia !!! IP: *.acn.waw.pl 18.04.03, 21:28
        Informacja z 1. kwietnia :

        Doku nowym Ministrem Zdrowia !!!
        Autor: Gość: wikul IP: *.acn.waw.pl
        Data: 01-04-2003 14:51 + odpowiedz na list + odpowiedz cytując
        --------------------------------------------------------------------------------
        Jak doniosła przed chwilą TVP 1 , Minister Zdrowia M.Balicki podał sie do
        dymisji . Jednocześnie podano że na funkcję tą Premier L.Miller niezwłocznie
        desygnował S.Dokuczyńskiego znanego na tym forum jako "doku" . W dniu
        dzisiejszym w Pałacu Prezydenckim nastapi wręczenie aktu nominacyjnego .
        Wg kół dobrze poinformowanym , prezydent zamiast zwyczjowego prezentu w
        postaci skórzanej teczki , ma wręczyc Doku laptopa . Doku indagowany przez
        dziennikarzy o powód takiego wyróżnienia , niezmiennie odsyła ich na forum
        Gazety Wyborczej .
        Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy , przeciwko nominacji Doku na M.Zdrowia
        energicznie zaprojektował Minister Finansów , który wiązał wielkie nadzieje
        z zamiarem zatrudnienia Doku nad planami uzdrowienia finansów publicznych .

        I skromna odpowiedź doku :

        W każdej plotce jest trochę prawdy.
        Autor: Gość: doku IP: *.mofnet.gov.pl
        Data: 01-04-2003 17:23 + odpowiedz na list + odpowiedz cytując
        --------------------------------------------------------------------------------
        Zostanę ministrem zdrowia, ale dopiero po wygraniu przez prawicę wyborów.
    • wielki_czarownik Doku jest głupi. Jakby się logował to by było OK 18.04.03, 21:44
      Nikt by nie wiedział, skąd pisze i nikt by się nie pluł. Ale do tego trzeba
      mieć trochę rozumu.
      • Gość: babariba Doku jest głupi. IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 18.04.03, 22:11
        i to wszystko na ten temat
        Hłe...
        *********************************************
        wielki_czarownik napisał:

        > Nikt by nie wiedział, skąd pisze i nikt by się nie pluł. Ale do tego trzeba
        > mieć trochę rozumu.
        • sceptyk Re: Doku jest głupi. 18.04.03, 22:33
          To jest jednak troche bardziej tajemnicze, niz by sie na pierwszy rzut oka
          moglo wydawac. Was tu jeszcze nie bylo na FA, jak toczylismy dyskusje na 'temat
          doku'. Osobiscie nigdy nie moglem zrozumiec dlaczego Doku postanowil wkurwiac
          ludzi piszac ostentacyjnie z domeny MinFinu. Wskazywano tez w owych dyskusjach,
          ze logowanie sie rozwiazaloby wszelkie problemy, jako ze ci, ktorzy pamietali
          skad Doku zaczynal, albo by w koncu zapomnieli, albo odpuscili, albo sie
          wykruszyli. A nowi przybysze nic by nie wiedzieli.

          W kazdym razie moge stwierdzic, ze Doku wiedzial co robi. Ale nie wiem czemu to
          robil. Troche chlopa szkoda, bo w koncu przez dlugi czas zesmy wspolegzystowali
          obok siebie na Forum. Choc ja wlasciwie przestalem sie do niego 'odzywac' gdy
          zauwazylem, ze on zdecydowal sie kontynuowac draznienie ludzi piszac z rzadowej
          domeny.
          • pollak Re: Doku jest głupi. 19.04.03, 08:27
            sceptyk napisał:

            > W kazdym razie moge stwierdzic, ze Doku wiedzial co robi. Ale nie wiem czemu to
            >
            > robil. Troche chlopa szkoda, bo w koncu przez dlugi czas zesmy wspolegzystowali
            >
            > obok siebie na Forum. Choc ja wlasciwie przestalem sie do niego 'odzywac' gdy
            > zauwazylem, ze on zdecydowal sie kontynuowac draznienie ludzi piszac z rzadowej
            >
            > domeny.


            A może to tylko prowokat, nienawidzący tych z minfinu? Wiesz, prawie każdy
            może pisać z tej domeny... (na mnie ponoć też poszedł list do Białego Domu -
            lub jakichś tam służb..).
          • ksch Re: Doku jest głupi. 19.04.03, 17:03
            sceptyk napisał:

            > To jest jednak troche bardziej tajemnicze, niz by sie na pierwszy rzut oka
            > moglo wydawac. Was tu jeszcze nie bylo na FA, jak toczylismy dyskusje
            na 'temat
            >
            > doku'. Osobiscie nigdy nie moglem zrozumiec dlaczego Doku postanowil wkurwiac
            > ludzi piszac ostentacyjnie z domeny MinFinu. Wskazywano tez w owych
            dyskusjach,

            Mozliwe ze facet sie z nas smieje, bo robil to celowo. Jezeli w istocie bylby
            urzednikiem mf to raczej nie ryzykowalby posada zeby sobie pogadac na forum GW.
            Jezeli juz wiedzial, ze o tym dyskutujecie to logicznym posunienciem bylaby
            zmiana serwera albo zalogowanie sie pod innym nickiem. Moze facet stara sie
            zrobic wokol siebie zamieszanie. Jesli tak to mu sie to udalo. A tak na
            marginesie to jak nisko musi upadac Zycie Warszawy, ze pisze o takich
            bzdurach?
            Jezeli wroci na forum tzn ze nie pracuje w mf tylko ma cos z ich serwerem
            wspolnego. I ku tej wersji bym sie sklanial.
            Chociaz... mozliwe, ze bedzie tak:
            "Tajemnicze aresztowanie"
            Ochroniarz wszedl do ciemnego pokoju. O tej porze w Ministerstwie Finansow nie
            powinno byc nikogo. Jednak slyszal wyraznie odglos pracujacego komputera.
            Delikatnie otworzyl drzwi, zrobil kilka krokow. Stanal nad pochylona nad
            klawiatura postacia.
            -Czy to on?- zastanawial sie nerwowo- czy to jest Doku? Juz z daleka widzial,
            ze na ekranie komputera widnieje napis: Gazeta.pl
            Teraz byl pewien- to on. Jednak jeden szczegol nie dawal mu spokoju- sylwetka
            siedzacej przed komputerem postaci wydawala sie znajoma- dlugie siwe
            wlosy...nie moze byc!!! Doku to Kolodko!!!
            ksch
          • 7em Re: Doku jest głupi. 22.04.03, 14:20
            sceptyk napisał:

            > obok siebie na Forum. Choc ja wlasciwie przestalem sie do niego 'odzywac' gdy
            > zauwazylem, ze on zdecydowal sie kontynuowac draznienie ludzi piszac z
            rzadowej
            >
            > domeny.

            to nie tak. doku nie umiał sie logowac. ciezo w to uwiezyc choc to prawda.
            wkurwial za to na milion innych sposobow. mnie osobiscie skołonił wiele razy do
            walenia klawiatura a biurko i sciane ale nigdy mi do glowy nie pszyszło
            podpierdalac go do mediów czy w inny nieregulaminowy sposob robic krzywde.
            penis lsd postanowił zbic maly kapitalik na tym i to jest obrzydliwe poniewaz
            jest penisem partii zbrodniczej do 89 roku nastepnie przemianowanej w zwykła
            złodziejska [sld] i nie ma prawa napisac ani słowa o cudzej moralnosci.

            od strony technicznej opcje:
            1
            admin mofnetu zwrocił sie o logi do admina GW a ten mu odpisał: spierdalaj,
            przyjdz z nakazem. sprawa sie skonczyła na tym
            2
            admin mofnetu zwrocił sie o logi do admina GW a ten mu odpisał: proszę bardzo
            doku siedzi przy biurku nr 256 w tych i tych godzinach a ja jestem nadgorliwym
            kutasem ktory zrobi laske za dwa wiersze w popołudniówce.
            3
            nikt nic nie zrobił

            5040
            • sceptyk Re: Doku jest głupi. 22.04.03, 15:10
              Co to znaczy nie umial sie logowac? Nie umial pisac przez proxy, to chciales
              powiedziec? No bo zalozyc sobie konto na portalu i logowac sie przed pisaniem
              to nawet Lepper Andrzej czy inna Berger Renata nie mowiac juz o Miller Leszek
              by potrafili. Doku zatem nie chcial sie logowac. To powiedz mi teraz dlaczego
              nie chcial? Glupi? Chyba tak. A w kazdym razie niezdolny do przewidywania badz
              niefrasobliwy. No nie wskakuje sie do wody, jak obok widac wyrazne wiry. Mozna
              wszak utonac. A jak nie glupi, to zlosliwiec, lubiacy draznic innych. Choc
              lekarz, podobno.

              Natomiast bardzo prawdopodobvne, ze artykul o doku powstal z inicjatywy tego
              dziennikarzyny. Na Forum zaglada b. wiele osob, nie zostawiac tu sladu swej
              obecnosci. Czytaja jedynie. A niektorzy chca przy okazji jakas mala kase
              zrobic. Paulina Kaczanow, dla przykladu.

              Gdybym byl dziennikarzem, zwlaszcza poczatkujacym, to bym czytal Forum wlasnie
              po to, aby z roznymi opiniami sie zapoznac i material zebrac. To co na Forum to
              nie jest copyright chronione. A opinii caly wachlarz. Niektore nawet madre i
              uzasadnione. A ze ten typek co napisal w Zyciu W-wy akurat ten temat wybral...
              Nawet nie wiem czy mozna go kapusiem nazywac. On przeciez nie byl czlonkiem tej
              naszej spolecznosci Forumowej. To nie internauta. Nie zna tego niepisanego
              kodeksu. Mogl nie zywic zadnych specjalnych emocji w stosunku do doku.
              Spojrzal, zobaczyl 'gotowca' i pare groszy trafil. Tym bardziej, ze zarzuty
              znalazl juz sformulowane na Forum. Ale nie mozna oczywiscie wykluczyc, ze ktos
              go o to poprosil.

              Mysle jednak, ze dobrze jest pamietac czasami o tym, ze to co piszemy to inni,
              niewidoczni, tez czytaja. I roznie moga wykorzystac. To jest w koncu publiczne
              medium.

              Natomiast oczywiscie ten posel sld co mial czelnosc sie wypowiadac i
              moralizowac... Toc on z sld.
              • Gość: Jureek Re: Doku jest głupi. IP: 212.185.202.* 22.04.03, 15:59
                Wydaje mi się, że Doku nie logował się po prostu ze szczeniackiej przekory. Na zasadzie: "Piszecie, żebym się logował, bo mój host was drażni? A właśnie, że nie!". Znam takie typy z sieci. Na niusy pisze sobie od kilku lat gościu, który upiera się, że w polu "from", gdzie wpisuje się adres emailowy nadawcy wpisuje oficjalny adres swojej firmy biuro@cos.tam. Strasznie obraża się, gdy ktoś zwraca się do niego per "panie Biuro". Jest przekomicznie, gdy oficjalnym adresem firmy sygnowane są np. intrukcje obsługi oralnej członka męskiego (bo to ulubiony temat "pana Biuro"). Gdy ludzie zwracają mu uwagę, że nie jest żadnym problemem założenie sobie prywatnego adresu emailowego, po to żeby sobie prywatnie podyskutować na niusach, to wyzywa ich od głupków, którzy nie znają znaczenia słowa "from". Argumentuje, że skoro pisze z firmy, to w polu "from" należy wpisać adres mailowy firmy. Taki zaparty. Dokładnie jak doku.
                Jura
                • frank4 Re: Doku jest głupi. 22.04.03, 16:22
                  Gość portalu: Jureek napisał(a):

                  Taki zaparty. Dokładnie jak doku.
                  > Jura

                  I tu bym się zgodził. Zauważ, Doku nigdy nie przyznał nikomu racji,
                  skubaniutki :o)))) Robił to celowo - prowokował.
                  Początkowo próbowałem z nim gadać, ale jak go przyłapałeś na pierniczeniu, to
                  wyciągał z kontekstu jakieś zdanie i pierniczył z innej mańki :o)))) Choć nie
                  zawsze. Mimo wszystko szkoda, że się tak sytuacja rozwinęła, wszak był to mój
                  ulubieniec :o)))))))

                  PS. A ten dziennikarzyna? Szkoda gadać, piesek na wierszóweczkę, albo jak to
                  mówią: "Nie ważne co jest prawdą, ważne co napiszą jutro w gazecie"....
                  • Gość: anikasia Doku nie jest głupi ani uparty. Tylko mądrych brak IP: *.acn.pl 24.04.03, 21:46
                    frank4 napisał:

                    > I tu bym się zgodził. Zauważ, Doku nigdy nie przyznał nikomu racji

                    Kłamiesz alboś słabo zorientowany. Przyznawał rację niejednokrotnie,
                    po rzeczowej dyskusji, gdy go ktos przekonal. A ze rzadko na takich mądrych
                    trafiał... to czyja to wina?

                    - Kasia
                    • Gość: Jureek Re: Doku nie jest głupi ani uparty (?) IP: 212.185.202.* 25.04.03, 11:08
                      Gość portalu: anikasia napisał(a):

                      > frank4 napisał:
                      >
                      > > I tu bym się zgodził. Zauważ, Doku nigdy nie przyznał nikomu racji
                      >
                      > Kłamiesz alboś słabo zorientowany. Przyznawał rację niejednokrotnie,
                      > po rzeczowej dyskusji, gdy go ktos przekonal. A ze rzadko na takich mądrych
                      > trafiał... to czyja to wina?

                      Skoro doku nie jest ani glupi, ani uparty, to jak wyjaśnisz to, że nie logował się?
                      Mogłabyś podać jakieś linki do tych wypowiedzi doku, gdzie przyznaje on rację adwersarzowi? Nie czytam forum regularnie, więc mogłem takowe przegapić.
                      Jurek
                      • Gość: anikasia Re: Doku nie jest głupi ani uparty (?) IP: *.acn.pl 26.04.03, 00:14
                        Gość portalu: Jureek napisał(a):

                        > Skoro doku nie jest ani glupi, ani uparty, to jak wyjaśnisz to, że nie
                        logował
                        > się?

                        W bardzo prosty sposób. Facet po prostu ma swją godność więc nie chciał
                        stosować metod typowych dla tchórzy i oszustów. Bo przecież argumentem
                        tych, którzy mu to doradzali było "nikt wtedy nie będzie wiedział,
                        skąd stukasz więc nikt cię nie będzie atakował za pisanie z pracy".

                        Powiedz mi jeszcze, co poza powyższym argumentem, zmienia fakt logowania?
                        Czy przez logowanie nabieramy jakiejś większej wiarygodności?
                        Stajemy się bardziej przejrzyści??


                        > Mogłabyś podać jakieś linki do tych wypowiedzi doku, gdzie przyznaje
                        > on rację a dwersarzowi? Nie czytam forum regularnie, więc mogłem
                        > takowe przegapić.


                        Mi przyznał rację przynajmniej dwa razy, chociaż pozostał przy swoim.
                        Dokładnie wiedziałam, że zrozumiał o co mi chodzi i wyjaśnił,
                        dlaczego w związku z tym pisze tak, jak pisze. Ja to również zrozumiałam
                        i w ten sposób uniknęliśmy konfliktu.

                        Ale ty najwyraźniej potrzebujesz kobiecych argumentów, w postaci przeprosin
                        z kwiatami. W ten sposób nie osiąga się porozumienia. W ten sposób
                        można jedynie załagodzić skutki braku porozumienia.

                        Bardzo fajny przykład doku'owej dyskujsi jest tutaj:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=4938256
                        Gdzie w wątku "Obalenie hipotezy Doku - obiecanka" niejaki Pulbek
                        zaczyna ostro, ale po dłuższej i rzeczowej dyskusji obaj starają się
                        ustalic podstawy i stopniowo dochodzą do porozumienia.
                        Najwyraźniej Pulbek docenił Doku, zaś Doku znalazł w Pulbeku
                        godnego rozmówcę.

                        Aż miło poczytać... smile


                        Oj, Doku doczeka się pewnie obszernej bibliografii.
                        Aż korci, aby analizować jego sylwetkę i osobowość twórczą. smile)

                        A wątek tutaj przez kogoś przytaczaney z forum Feminizm?
                        Czyż nie jest kapitalny!?

                        Jestem pewna, że każdy rasowy psycholog na pierwszy rzut oka
                        oceni trafność jego obserwacji i refleksji zawartych w tym
                        nieco żartobliwym kursie. smile

                        Tylko żeby to docenić, nie można być zakompleksionym, reagującym
                        emocjonalnie na niestandardowy sposób ujecia tematu, histerykiem...

                        - Kasia




                    • frank4 Doku głupi nie jest, ale uparty jest... 28.04.03, 15:48
                      Gość portalu: anikasia napisał(a):

                      > Kłamiesz alboś słabo zorientowany. Przyznawał rację niejednokrotnie,
                      > po rzeczowej dyskusji, gdy go ktos przekonal. A ze rzadko na takich mądrych
                      > trafiał... to czyja to wina?
                      >
                      > - Kasia

                      Jestem słabo zorientowany. Nie mam czasu śledzić wszystkiego na forum.
                      Może się tak mocno nie nadymaj? :o))))
            • Gość: babariba Re: Doku jest głupi. IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 22.04.03, 15:34
              czwarta tu opcja jest jeszcze, siedział sobie pismak i NA KOSZT pracodawcy gmerał sobie po necie, bo nie miał pomysłu na czym normę wierszówkowa wyrobić.
              Zobaczył, że bywa tutaj spór, to podpierdolił doku poza wirtualem. Wierszówkę wyrobił tygodniową...
              Hłe...
              **********************************************
              7em napisał:

              > sceptyk napisał:
              >
              > > obok siebie na Forum. Choc ja wlasciwie przestalem sie do niego 'odzywac'
              > gdy
              > > zauwazylem, ze on zdecydowal sie kontynuowac draznienie ludzi piszac z
              > rzadowej
              > >
              > > domeny.
              >
              > to nie tak. doku nie umiał sie logowac. ciezo w to uwiezyc choc to prawda.
              > wkurwial za to na milion innych sposobow. mnie osobiscie skołonił wiele razy do
              >
              > walenia klawiatura a biurko i sciane ale nigdy mi do glowy nie pszyszło
              > podpierdalac go do mediów czy w inny nieregulaminowy sposob robic krzywde.
              > penis lsd postanowił zbic maly kapitalik na tym i to jest obrzydliwe poniewaz
              > jest penisem partii zbrodniczej do 89 roku nastepnie przemianowanej w zwykła
              > złodziejska [sld] i nie ma prawa napisac ani słowa o cudzej moralnosci.
              >
              > od strony technicznej opcje:
              > 1
              > admin mofnetu zwrocił sie o logi do admina GW a ten mu odpisał: spierdalaj,
              > przyjdz z nakazem. sprawa sie skonczyła na tym
              > 2
              > admin mofnetu zwrocił sie o logi do admina GW a ten mu odpisał: proszę bardzo
              > doku siedzi przy biurku nr 256 w tych i tych godzinach a ja jestem nadgorliwym
              > kutasem ktory zrobi laske za dwa wiersze w popołudniówce.
              > 3
              > nikt nic nie zrobił
              >
              > 5040
            • pollak Re: Doku jest głupi. 22.04.03, 17:42
              7em napisał:

              > od strony technicznej opcje:
              > 1
              > admin mofnetu zwrocił sie o logi do admina GW

              Nie musiał. Wystarczy że spojrzał w swoje. Doku nasmarował kupę postów,
              pewnie z jednego stanowiska, więc nie trudno zidentyfikować kogoś takiego
              we własnej sieci.
              • ksch Re: Doku jest głupi. 22.04.03, 17:53
                A nie przyszło Wam do głowy, że Doku nie spodziewał się, że to wszystko tak
                daleko zajdzie? Logować mu się nie chciało, miał konto gdzie indziej i tyle.
                Nie wpadł na to, że ktoś przyglądnie się jego adresowi i wyciągnie wnioski.
                Kiedy to się już stało nie spodziewał się, że jakiś dziennikarz o tym będzie
                chciał napisać i zrobi się afera. Nie chciał prowokować, tylko wydawało mu się,
                że to pisanie z mofnetu to żaden problem.
                ksch
            • jaski Re: Doku jest głupi. 29.04.03, 06:30
              7em napisał:

              > od strony technicznej opcje:
              > 1
              > admin mofnetu zwrocił sie o logi do admina GW a ten mu odpisał: spierdalaj,
              > przyjdz z nakazem. sprawa sie skonczyła na tym
              > 2
              > admin mofnetu zwrocił sie o logi do admina GW a ten mu odpisał: proszę bardzo
              > doku siedzi przy biurku nr 256 w tych i tych godzinach a ja jestem
              nadgorliwym
              > kutasem ktory zrobi laske za dwa wiersze w popołudniówce.
              > 3
              > nikt nic nie zrobił
              >
              > 5040
              Sedem, a ty nie masz log polaczen od swojego serwera? Mofnet wcale do zadnego
              Gw nie musi chodzic zeby Doka zmierzyc. Albo z Ciebie dupasucza jest.
      • Gość: anik Zborsuczony kondelek jesteś a nie czarownik IP: *.acn.pl 24.04.03, 21:38
        To ma być argument??
        Głupi Doku, bo się nie zachowywał jak zapchlony szczurek?
        To nie ten format czlowieka, kundelku...



    • watto Re: Fanatyk w sieci czyli 'doku' na cenzuro 18.04.03, 22:16
      Mnie nie przeszkadza skąd pisze, ale co pisze.
      Rzeczywiscie był niezłym nienawistnikiem...
      A po sojuszach go poznacie... d_nutka z łódzkiej gminy żydowskiej jest jego
      najwiekszym sojusznikiem.
      Szowinista żydowski raz gra liberała, a potem przekształca sie podżegacza
      wojennego.. w zależnosci od aktualnych potrzeb.
      • d_nutka Re: Fanatyk w sieci czyli 'doku' na cenzuro 18.04.03, 22:32
        watto napisał:

        > Mnie nie przeszkadza skąd pisze, ale co pisze.
        > Rzeczywiscie był niezłym nienawistnikiem...
        > A po sojuszach go poznacie... d_nutka z łódzkiej gminy żydowskiej jest jego
        > najwiekszym sojusznikiem.
        > Szowinista żydowski raz gra liberała, a potem przekształca sie podżegacza
        > wojennego.. w zależnosci od aktualnych potrzeb.


        po raz ostatni proszę o nie rozprzestrzenianie fałszywych wiadomości
        d_nutka nie jest z łudzkiej gminy żydowskiej ani z żadnej innej, nieżydowskiej
        także
        to ty watto jesteś podżegaczem wojennym i to pewnie z potrzeby nie tylko
        aktualnej
        • watto Re: Fanatyk w sieci czyli 'doku' na cenzuro 18.04.03, 22:48

          > po raz ostatni proszę o nie rozprzestrzenianie fałszywych wiadomości
          > d_nutka nie jest z łudzkiej gminy żydowskiej ani z żadnej innej,
          nieżydowskiej
          > także
          > to ty watto jesteś podżegaczem wojennym i to pewnie z potrzeby nie tylko
          > aktualnej


          A czy mam to zaprzeczenie traktować jako równie prawdziwe jak to, że ja jestem
          podżegaczem wojennym?
          A jeżeli nie...
          To z jakiej gminy jesteś. wink
          • Gość: anikasia Re: Fanatyk w sieci czyli 'doku' na cenzuro IP: *.acn.pl 24.04.03, 21:55
            Oczywiście, że jesteś podżegaczem. Takich poznaje się po rodzaju "argumentów",
            jakich używaja. Hasło "Żydowka sojusznikiem Doku" i już stosy płoną.
            Nie ma znaczenia ile w tym haśle prawdy, ważne, że histeria się
            rozprzestrzenia.

            - Kasia




      • pollak Re: Fanatyk w sieci czyli 'doku' na cenzuro 19.04.03, 08:24
        watto napisał:

        > A po sojuszach go poznacie... d_nutka z łódzkiej gminy żydowskiej jest jego
        > najwiekszym sojusznikiem.

        Ale żeś palnął.... smile Ona i łódzka gmina żydowska to krótko mówiąc - nie
        ta gmina.
    • Gość: Krzys52 Xiakretyn pierwszym kandydatem na Kabla IP: *.proxy.aol.com 19.04.03, 16:02

      ....pienil sie najwiecej na Doku choc sam pisal menda w godzinach pracy i
      okradal swojego chlebodawce (sam jest pracobiorca).
      ..
      Drugim kandydatem bylby Septyk. Ten juz donosil do moich sasiadow, oraz pracuje
      nad doniesieniem do mojej lokalnej gazety (takze smaruje menda z pracy).
      ..
      Czekam na typ nr.3
      ..
      K.P.
      ..
      PS....Ja odpadam bo zazwyczaj bylo mi z Doku po drodze, a ponadto nie jestem
      katolem (posiadajacym jedna moralnosc na wlasny uzytek, oraz druga gdy chodzi o
      innych).
      ..
      Ostatnio znacznie wiecej uzytkownikow pisze tu ze swego prywatnego sprzetu, ale
      jeszcze rok temu w weekend fora swiecily pustkami; ten sport byl, i nadal jest,
      elitarny. A tu okazuje sie, ze jeden tylko Doku pisywal z domeny rzadowej? Nie
      badzcie az tacy obludni panowie i panie - jest was takich znacznie wiecej.



      • pollak Re: Xiakretyn pierwszym kandydatem na Kabla 19.04.03, 16:41
        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

        > PS....Ja odpadam bo zazwyczaj bylo mi z Doku po drodze, a ponadto nie jestem
        > katolem (posiadajacym jedna moralnosc na wlasny uzytek, oraz druga gdy chodzi o
        >
        > innych).

        Ty Krzyś (biedny) jesteś tym, ... no jak Cię tu zwą? Każdy wie.

        Pozatym pracodawcą doku jest każdy z nas (przynajmniej ten kto mieszka w
        Polsce). Bo na takich darmozjadów musimy łożyć. Oczywiście tego biedny
        Krzyś nie widzi bo jego moralność (którą posiada tylko na własny użytek)
        nie pozwala mu tego zobaczyć (i nie napisała też na ten temat ta świnia
        Urban, w której tfurczości biedny Krzyś się zaczytuje).
        • Gość: Krzys52 Glupiiiis. Lyknij se tez Pana Jezusa. Albo dwoch IP: *.proxy.aol.com 19.04.03, 21:28
          dobrze ci zrobi na te bluzniercza gebe.
          ..
          Ja bym Doku nie podkapowal pomimo tego ze uchodze za dziwolaga, gdy o
          korzystanie z tego co nie moje idzie. Ja po prostu nie korzystam i nie
          wykorzystuje mozliwosci. I nie kabluje.
          ..
          Ponadto nie interesuje sie kto z jakiego IP korzysta i do kogo ono nalezy - nie
          jestem wscibski. Pewnie dlatego nie zastanawialem sie nawet nad Doku, ktory sam
          powinien wiedziec co mozna, a co nie. Przy czym wcale nie zdziwilbym sie gdyby
          Doku okazal sie emerytem korzystajacym z polaczenia MF. Ale to takze jest jego
          sprawa. Wy natomiast, katole, musicie!!! wiedziec wszystko o wszystkich, nochy
          wsciubiac, napominac i dupy obrabiac.
          Lyknij se trzeciego, tfu
          ..
          K.P.


          pollak napisał:

          > Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
          >
          > > PS....Ja odpadam bo zazwyczaj bylo mi z Doku po drodze, a ponadto nie jest
          > em
          > > katolem (posiadajacym jedna moralnosc na wlasny uzytek, oraz druga gdy cho
          > dzi o
          > >
          > > innych).
          >
          > Ty Krzyś (biedny) jesteś tym, ... no jak Cię tu zwą? Każdy wie.
          >
          > Pozatym pracodawcą doku jest każdy z nas (przynajmniej ten kto mieszka w
          > Polsce). Bo na takich darmozjadów musimy łożyć. Oczywiście tego biedny
          > Krzyś nie widzi bo jego moralność (którą posiada tylko na własny użytek)
          > nie pozwala mu tego zobaczyć (i nie napisała też na ten temat ta świnia
          > Urban, w której tfurczości biedny Krzyś się zaczytuje).
          • pollak Kretynie52 21.04.03, 23:02
            Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

            > Ja bym Doku nie podkapowal pomimo tego ze uchodze za dziwolaga, gdy o

            Ja też nie i nie sądzę że zrobił to ktoś ze starych forumowiczów.

            > powinien wiedziec co mozna, a co nie. Przy czym wcale nie zdziwilbym sie gdyby
            > Doku okazal sie emerytem korzystajacym z polaczenia MF. Ale to takze jest jego
            > sprawa. Wy natomiast, katole, musicie!!! wiedziec wszystko o wszystkich, nochy
            > wsciubiac, napominac i dupy obrabiac.
            > Lyknij se trzeciego, tfu

            Mendo, jak widać doku nie jest emerytem. I nie robi w prywatnej firmie.
            Utrzymujemy go my (ty akurat nie), więc mamy prawo zwracać uwagę jak
            pracuje i co robi w godzinach pracy. Musi być ciężko zrozumieć to
            Kretynowi, ale postaraj się.
            • Gość: Krzys52 Bluzgasz - Znaczy po Polyku juz Jestes :O) IP: *.proxy.aol.com 22.04.03, 00:32
              czyli wszystko wrocilo do normy nieco wczesniej. Sadzilem ze katolowe
              zwyczajowe bluzgi zaczna sie dopiero we wtorek w godzinach pracy.
              ..
              Jest jeszcze kilka innych mozliwosci korzystnych dla Doku, ale tych woleliscie,
              katole, nie brac pod uwage bo byly na korzysc Doku a wam odbieraly moznosc
              wsciubiania nosow w nieswoje sprawy, wy podle mendy.
              ..
              No to przyznaj sie teraz ile razy ustawiales sie w kolejce do polyku. surprised) Bo
              wedlg mnie to taki jestes nabuzowany ta duchowoscia jakbys zezarl z pieciu
              Panow Jezusow, hehe.
              ..
              K.P.
              • Gość: babariba pier.olisz Krysiu jak potłuczony IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 22.04.03, 01:17
                bo główny problem z doku polega na tym, że jest on NIE W PORZĄDKU.
                Ja sam, mimo że na forum jestem gdzieś od początku września, kilka razy starłem się z nim całkiem poważnie, poważnie traktując jego argumenty.
                Ale też wkurwiało mnie niezmiernie, jak zaczynał MORALIZOWAĆ za moje pieniądze, bo to ja - podatnik mu płacę. Będąc NIE W PORZĄDKU. I kilka razy sam wskazywałem na niestosowność wykorzystywania opłacanego PRZEZE MNIE czasu pracy na bawuńcianie się w sieci, a także wykorzystywanie do tego opłacanego przeze mnie sprzętu i łącza.
                doku, podobno lekarz w jakiś dziecinny trochę sposób usiłował dodawać wagi wyrażanym przez siebie sądom poprzez pisanie z ministerialnego serwera, bo często były one infantylne silnie.
                A sprawa ma jeszcze jeden wymiar - każdy na tym forum, mimo, że anonimowo, wystawia pod publiczny sąd i osąd nie tylko swoje poglądy, ale też formę i miejsce, w którym te poglądy wyraża.
                I takie osądy doku bywały tu formułowane.
                pozdrawiam
                *********************************************
                Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                > czyli wszystko wrocilo do normy nieco wczesniej. Sadzilem ze katolowe
                > zwyczajowe bluzgi zaczna sie dopiero we wtorek w godzinach pracy.
                > ..
                > Jest jeszcze kilka innych mozliwosci korzystnych dla Doku, ale tych woleliscie,
                >
                > katole, nie brac pod uwage bo byly na korzysc Doku a wam odbieraly moznosc
                > wsciubiania nosow w nieswoje sprawy, wy podle mendy.
                > ..
                > No to przyznaj sie teraz ile razy ustawiales sie w kolejce do polyku. surprised) Bo
                > wedlg mnie to taki jestes nabuzowany ta duchowoscia jakbys zezarl z pieciu
                > Panow Jezusow, hehe.
                > ..
                > K.P.
                • Gość: Krzys52 Re: pier.olisz Babaribo jak potłuczony :O) IP: *.proxy.aol.com 22.04.03, 01:36
                  Zatem, przede wszystkim to nie masz na 100 proc. pewnosci, ze tak jest jak
                  mowisz. Po prostu nie mozesz miec, oraz nie potrafisz udowodnic, ze masz racje.
                  Oznacza to, ze jest przynajmniej cien watpliwosci w przypadku Twoich 'ex
                  cathedra' wyglaszanych zarzutow. I ja na tym bazuje. Mianowicie mam cien
                  watpliwosci to nie upieram sie na 100 procent. A tym bardziej nie kabluje, przy
                  czym mnie glownie o kablowanie idzie.
                  Nie jestem zdania, ze ornitolog powinien fruwac oraz nie udaje swietszego od
                  papieza.
                  Jakis czas temu czyniono juz na Doku zamachy i donosy - juz byl podobno
                  udupiony i wywalony na zbity pysk - a ten ciagle smaruje z tego "swojego
                  ministerstwa" jakby nigdy nic. Czy zalezy mu by stracic prace? Tak Ci sie
                  wydaje? Ciekawe co...?
                  ..
                  Pzdr.
                  K.P.
                  • Gość: Krzys52 PS....do: pier.olisz Babaribo jak potłuczony :O) IP: *.proxy.aol.com 22.04.03, 02:17
                    Widzisz, ja nie wykorzystuje w pracy mozliwosci dostepu do netu, w celach
                    prywatnych. Mialbym wiec niejako wieksze prawo do obsobaczenia Doku niz taki
                    Luka czy Septyk - ci dwaj notorycznie pisuja z pracy - choc, nie sadze, by ich
                    umowy o prace przewidywaly takie zabawy.
                    I nie ma tu najmniejszego znaczenia czy pracuje sie dla prywaciarza czy tez dla
                    panstwa. Ten co okrada prywatnego chlebodawce (Luka) bedzie robil dokladnie to
                    samo gdy zacznie pracowac na posadzie panstwowej. Dlatego najbardziej nie Doku
                    by mnie wkurzal (zakladajac, ze okrada podatnika) lecz takie spryciulki jak
                    Luka czy Septyk, ktorzy pochowali sie za nie rzucajacymi sie w oczy IP i z
                    tamtad uprawiaja swa umoralniajaca dzialalnosc. Pekajac przy tym ze smiechu, i
                    dumy, ze tak wszystkich roluja a zwlaszcza Doku (ktory ma sie rozumiec jest
                    glup bo powinien byl smarowac zalogowany). Huzia na Doku!!!
                    ..
                    Pzdr.
                    K.P.

                    • Gość: babariba a jednak pier.olisz Krzysiu jak potłuczony IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 22.04.03, 03:26
                      pierwszego postu szczerze mówiąc nie zrozumiałem. Natomiast drugi przystępniejszy jest. Ja mógłbym tu ZA MOJE PIENIĄDZE wypisywać wszystko, co mi ślina na klawiaturę przyniesie. Bo TO JA PŁACĘ za to łącze i mój wlasny czas poświęcam.
                      Nie interesuje mnie, przez kogo jest opłacany czas pracy luki, czy sceptyka - może w umowach o pracę mają zagwarantowane szwendanie się po necie w godzinach pracy smile))
                      JA NATOMIAST jako podatnik opłacam pracę doku, pracownika min. fin. i MAM PRAWO na temat publicznych (choć na forum ukrytych pod nickiem) zachowań MOJEGO PRACOWNIKA się publicznie wypowiadać. Szczególnie, jeśli takich zachowań nie akceptuję.
                      I tu NIE MA ZNACZENIA, czy tak naprawdę doku JEST pracownikiem min. fin., jeśli doku stworzył taką wirtualną postać, która sie serwerem 'mofnet' mogła posługiwać i wiele razy sugerował wyraźnie, że z ministerstwem ma do czynienia jako pracownik - to sprawa jest jeszcze prostsza, krytykowana była jedynie postać wirtualna, nie mająca związku z realnym pracownikiem tej struktury biurokratycznej, a autentyczny autor wyrażanych na forum opinii jest jeszcze bardziej aaaaaaaaaaaaaaaaaaaanonimowy smile))
                      Pozdrawiam
                      Hłe...
                      ********************************************
                      Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                      > Widzisz, ja nie wykorzystuje w pracy mozliwosci dostepu do netu, w celach
                      prywatnych. Mialbym wiec niejako wieksze prawo do obsobaczenia Doku niz taki
                      Luka czy Septyk - ci dwaj notorycznie pisuja z pracy - choc, nie sadze, by ich
                      umowy o prace przewidywaly takie zabawy.
                      I nie ma tu najmniejszego znaczenia czy pracuje sie dla prywaciarza czy tez dla
                      panstwa. Ten co okrada prywatnego chlebodawce (Luka) bedzie robil dokladnie to
                      samo gdy zacznie pracowac na posadzie panstwowej. Dlatego najbardziej nie Doku
                      by mnie wkurzal (zakladajac, ze okrada podatnika) lecz takie spryciulki jak
                      Luka czy Septyk, ktorzy pochowali sie za nie rzucajacymi sie w oczy IP i ztamtad uprawiaja swa umoralniajaca dzialalnosc. Pekajac przy tym ze smiechu, i
                      dumy, ze tak wszystkich roluja a zwlaszcza Doku (ktory ma sie rozumiec jest
                      glup bo powinien byl smarowac zalogowany). Huzia na Doku!!!
                      > ..
                      > Pzdr.
                      > K.P.
                      >
                      • Gość: Krzys52 a jednak pier.olisz Babaribo jak potłuczony :O) IP: *.proxy.aol.com 22.04.03, 03:56
                        Gość portalu: babariba napisał(a):

                        Nie interesuje mnie, przez kogo jest opłacany czas pracy luki, czy sceptyka -
                        może w umowach o pracę mają zagwarantowane szwendanie się po necie w godzinach p
                        racy smile))
                        JA NATOMIAST jako podatnik opłacam pracę doku, pracownika min. fin. i MAM PRAWO
                        na temat publicznych (choć na forum ukrytych pod nickiem) zachowań MOJEGO PRAC
                        OWNIKA się publicznie wypowiadać. Szczególnie, jeśli takich zachowań nie akcept
                        uję.
                        ..
                        ::::
                        K.P.) No wiec wypowiadasz sie i wypowiadaj sie dalej. Tym bardziej jesli
                        pewnych zachowan nie akceptujesz. Masz przy tym do tego wieksze moralne prawo
                        niz wymienieni z nickow kretyni Septyk i Luka. Dlatego ze placisz sam za swoje
                        polaczenia a rzeczony Doku (byc moze) nie, gdyz za jego polaczenia (byc moze)
                        takze Ty placisz. Pytanie tylko czy to Ty zakablowales(?) W takim przypadku
                        mielibysmy sprawe jasna.
                        Powiem wiecej albowiem, idac dalej za Twoim tokiem rozumowania, nie dopusciles
                        sie niczego zlego, lecz niejako spelniles swoj obywatelski obowiazek -
                        ujawniles zlodzieja publicznego grosza. A miales do tego, ze przypomne, wieksze
                        moralne prawo niz wymienieni z nickow kretyni Septyk i Luka.
                        Gdybys to Ty wiec byl poszukiwanym kablem i przywodca nagonki to byc moze nie
                        zabieralbym tu glosu, jako ze mialbys do tego, ze przypomne, wieksze moralne
                        prawo niz wymienieni z nickow kretyni Septyk i Luka. Takze gdybys podkablowal
                        go najzupelniej wirtualnie czy tez abstrakcyjnie - piszac na adres Pan Bog
                        Zenek. Zgadzam sie z Toba bowiem, ze niewlasciwe postepowanie powinno byc
                        napietnowane bez wzgledu na to czy jest rzeczywiste czy tez jako najzupelniej
                        hipotetyczne, abstrakcyjne czy wirtualne. A juz szczegolnie gdy masz do tego
                        wieksze morlne prawo niz wymienieni z nickow kretyni Septyk i Luka.
                        ..
                        Podsumowujac, nie mam wiele przeciwko krytyce odnosnych postaw wychodzacej z
                        ust takiej jak Ty osoby, badz osob Tobie podobnych (jesli krytyka dotyczy
                        postaw i nie konczy sie kablowaniem na osobe, o ktorej tak naprawde niewiele
                        wiadomo gdyz traci mi to nadto ZMP-owska nadgorliwoscia, a do tej mam
                        uzasadniony uraz). Zwlaszcza, ze Ty i Tobie podobni macie do tego wieksze
                        moralne prawo niz wymienieni z nickow kretyni Septyk i Luka.
                        ..
                        Pozdrawiam surprised)
                        K.P.
                        • alfalfa Re: moralność 22.04.03, 11:51
                          Dlaczego tak bardzo podkreslasz "moralne prawo" (chyba z pięć razy) do
                          kablowania a równoczesnie sam wspominasz o relatywnie traktowanej przez siebie
                          Moralności? Moze Doku ma też swoją moralność która dopusza pisaninę w czasie
                          pracy? Może w ramach jego moralności nie mieści się uznanie "forumowania" za
                          złe a np. kablowanie już tak? Co, jeśli nawet pracodawca Doku dopuszcza takie
                          coś i np. nie ma nic przeciwko skoro nie przeszkadza to w wypełnianiu
                          obowiązków? Na wartowni z pewnością maja duzo wolnego czasu a kazdy może
                          doktorka udawać. Nie mówiąc o tym, że Forum chyba jednak rządzi się innymi
                          zasadami. Sam napisałeś że "może byc cień wątpliwości" więc skąd pewność, że
                          Sceptyk i Luka piszą marnując czas pracodawcy? Masz z nimi na pieńku i inaczej
                          podejrzewasz niz w przypadku Doku? Relatywizm i tyle. Co z tego że czyjeś
                          opinie mi się nie podobają (np. Twoje), czy to znaczy że powinienem urzadzać
                          nagonki, kablować do admina czy gdzies tam? Z pewnością nie, zasada
                          postępowania wydaje mi się prosta czyli tak jak np. z odbiornikiem tv.
                          Przenoszenie w real tego co dzieje się na forum kompletnie nie rozumiem i
                          traktuję to jako nie zrozumienie zasad "gry".
                          • xiazeluka A propos 22.04.03, 12:01
                            alfalfa napisał:

                            > Co, jeśli nawet pracodawca Doku dopuszcza takie
                            > coś i np. nie ma nic przeciwko skoro nie przeszkadza to w wypełnianiu
                            > obowiązków?

                            Pracodawcą dokumendy jestem ja (oraz Ty i reszta forumowiczów płacąca podatki,
                            ale z pewnością już nie banita kretyn52) - a ja sobie nie życzę, by obijał się
                            za moje.
                            • alfalfa Re: A propos 22.04.03, 13:11
                              Czy każdego urzednika-leniwca mam osobno pietnować? Wszyscy są zbędni (i dobrze
                              o tym wiedzą pijawki). Gdybym ich faktycznie zatrudniał to długo by nie
                              popracowali. Takie są reguły "gry" i nie widzę możliwości zebym sam je zmienił.
                              Zmienić to ja mogę ten kawałek Świata wokół mnie np. nie płacąc podatków (czy
                              tracę tym samym rolę "zatrudniacza"?).
                            • Gość: anikasia Podatnik pracodawcą czy kretynem? IP: *.acn.pl 24.04.03, 22:38
                              xiazeluka napisał:

                              > Pracodawcą dokumendy jestem ja (oraz Ty i reszta forumowiczów płacąca
                              podatki,
                              > ale z pewnością już nie banita kretyn52) - a ja sobie nie życzę, by obijał
                              się
                              > za moje.

                              Boże, chroń nas od takich skretyniałych xiazeluków!

                              Jeśli jestes podatnikiem, to powinno ci leżeć na sercu dobro wspólne.
                              Więc powinieneś sie najpierw dowiedzieć, czy organizacja pracy doku
                              pozwala mu na poświęcanie czasu na forumowe dyskusje.
                              Skoro przez kilka lat go nie wyrzucili z roboty, to znaczy ze

                              albo:
                              1. wykonywał dobrze swoje obowiązki (może nawet niezwykle dobrze)
                              2. szef przymykal oko na jego obijanie sie

                              Jesli zachodzi to pierwsze, to powinienes miec szacunek do Doku,
                              za jego nadprogramowa aktywnosc. Jesli zas to drugie - to powinienes
                              miec pretensje do lewicowego szefa lub obecnej organizacji pracy
                              pod lewicowymi rzadami za to, ze pracownicy maja tyle czasu wolnego.

                              I w jednym i drugim przypadku Doku jest gora. Wszak zawsze krytykowal
                              lewice za brak moralnosci, gospodarnosci itd...

                              - Kasia








                              • Gość: luka Re: Podatnik pracodawcą czy kretynem? IP: *.k.mcnet.pl 25.04.03, 08:41
                                Gość portalu: anikasia napisał(a):

                                > Więc powinieneś sie najpierw dowiedzieć, czy organizacja pracy doku
                                > pozwala mu na poświęcanie czasu na forumowe dyskusje.

                                Droga Pani, ja naturalnie zdaję sobie sprawę z tego, że wymaganie od białogłowy
                                logiki to odrażające natręctwo, ale przynajmniej proszę o łaskawe powstrzymanie
                                się od niesprowokowanych inwektyw, jako że to nieuczciwość i brak manier, co
                                jest szczególnie godne ubolewania u damy.

                                Organizacja "pracy" tego biurokraty nie ma nic do rzeczy - jest to osoba
                                opłacana z naszych podatków i nie ma prawa - ani moralnie, ani formalnie -
                                obijać się w godzinach urzędowania. Jeżeli ma za dużo czasu - to należałoby
                                zwolnić z pracy albo jego, albo jego kamrata zza sąsiedniego biurka. Polska
                                jest zbyt biednym krajem, by fundować darmozjadom z publicznej kasy stanowiska,
                                na których się z braku innych zajęć zajmują się zbijaniem bąków.

                                > Skoro przez kilka lat go nie wyrzucili z roboty, to znaczy ze
                                > albo:
                                > 1. wykonywał dobrze swoje obowiązki (może nawet niezwykle dobrze)
                                > 2. szef przymykal oko na jego obijanie sie

                                Albo:

                                3. W MinFinie jest taki bajzel, że nikt nikogo nie kontroluje.

                                > Jesli zachodzi to pierwsze, to powinienes miec szacunek do Doku,
                                > za jego nadprogramowa aktywnosc.

                                Powinienem mieć szacunek dla złodzieja, ponieważ uwinął się z moim portfelem
                                szybko i sprawnie? Raczy Pani w nieco infantylny sposób żartować. Powtórzę,
                                ponieważ jak widzę logiczne rozumowanie nie jest Pani ulubionym zajęciem - nie
                                jest istotne jak dokumenda "pracował". Urzędnik opłacany z naszych pieniędzy
                                nie ma prawa korzystać ze służbowego sprzętu do tanich rozrywek.
                                A poza tym jego szefem jestem również ja, podatnik - i nie wyrażam zgody na
                                takie postępowanie.

                                > Jesli zas to drugie - to powinienes
                                > miec pretensje do lewicowego szefa lub obecnej organizacji pracy
                                > pod lewicowymi rzadami za to, ze pracownicy maja tyle czasu wolnego.

                                To również nie ma nic do rzeczy - wszyscy wiemy, że pasożytów u żłoba jest za
                                dużo, ale nie stanowi to przecież usprawiedliwienia dla ich nielegalnych
                                działań!

                                > I w jednym i drugim przypadku Doku jest gora. Wszak zawsze krytykowal
                                > lewice za brak moralnosci, gospodarnosci itd...

                                ...i u nich pracował, wysługiwał się towarzyszom, na których - za ich plecami -
                                się pieklił. Właśnie spostponowała Pani mimowolnie dokumendę. Pozwolę sobie
                                doradzić Pani, by na drugi raz postarała się najpierw pomysleć, zanim weźmie
                                Pani kogoś w obronę, ponieważ zamiast adwokata robi Pani za przewodniczącego
                                Trybunału Ludowego Freislera.
                                • Gość: babariba Hłe... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 25.04.03, 08:48
                                  z powodów oczywistych.
                                  *********************************************
                                  Gość portalu: luka napisał(a):

                                  > Gość portalu: anikasia napisał(a):
                                  >
                                  > > Więc powinieneś sie najpierw dowiedzieć, czy organizacja pracy doku
                                  > > pozwala mu na poświęcanie czasu na forumowe dyskusje.
                                  >
                                  > Droga Pani, ja naturalnie zdaję sobie sprawę z tego, że wymaganie od białogłowy
                                  >
                                  > logiki to odrażające natręctwo, ale przynajmniej proszę o łaskawe powstrzymanie
                                  >
                                  > się od niesprowokowanych inwektyw, jako że to nieuczciwość i brak manier, co
                                  > jest szczególnie godne ubolewania u damy.
                                  >
                                  > Organizacja "pracy" tego biurokraty nie ma nic do rzeczy - jest to osoba
                                  > opłacana z naszych podatków i nie ma prawa - ani moralnie, ani formalnie -
                                  > obijać się w godzinach urzędowania. Jeżeli ma za dużo czasu - to należałoby
                                  > zwolnić z pracy albo jego, albo jego kamrata zza sąsiedniego biurka. Polska
                                  > jest zbyt biednym krajem, by fundować darmozjadom z publicznej kasy stanowiska,
                                  >
                                  > na których się z braku innych zajęć zajmują się zbijaniem bąków.
                                  >
                                  > > Skoro przez kilka lat go nie wyrzucili z roboty, to znaczy ze
                                  > > albo:
                                  > > 1. wykonywał dobrze swoje obowiązki (może nawet niezwykle dobrze)
                                  > > 2. szef przymykal oko na jego obijanie sie
                                  >
                                  > Albo:
                                  >
                                  > 3. W MinFinie jest taki bajzel, że nikt nikogo nie kontroluje.
                                  >
                                  > > Jesli zachodzi to pierwsze, to powinienes miec szacunek do Doku,
                                  > > za jego nadprogramowa aktywnosc.
                                  >
                                  > Powinienem mieć szacunek dla złodzieja, ponieważ uwinął się z moim portfelem
                                  > szybko i sprawnie? Raczy Pani w nieco infantylny sposób żartować. Powtórzę,
                                  > ponieważ jak widzę logiczne rozumowanie nie jest Pani ulubionym zajęciem - nie
                                  > jest istotne jak dokumenda "pracował". Urzędnik opłacany z naszych pieniędzy
                                  > nie ma prawa korzystać ze służbowego sprzętu do tanich rozrywek.
                                  > A poza tym jego szefem jestem również ja, podatnik - i nie wyrażam zgody na
                                  > takie postępowanie.
                                  >
                                  > > Jesli zas to drugie - to powinienes
                                  > > miec pretensje do lewicowego szefa lub obecnej organizacji pracy
                                  > > pod lewicowymi rzadami za to, ze pracownicy maja tyle czasu wolnego.
                                  >
                                  > To również nie ma nic do rzeczy - wszyscy wiemy, że pasożytów u żłoba jest za
                                  > dużo, ale nie stanowi to przecież usprawiedliwienia dla ich nielegalnych
                                  > działań!
                                  >
                                  > > I w jednym i drugim przypadku Doku jest gora. Wszak zawsze krytykowal
                                  > > lewice za brak moralnosci, gospodarnosci itd...
                                  >
                                  > ...i u nich pracował, wysługiwał się towarzyszom, na których - za ich plecami -
                                  >
                                  > się pieklił. Właśnie spostponowała Pani mimowolnie dokumendę. Pozwolę sobie
                                  > doradzić Pani, by na drugi raz postarała się najpierw pomysleć, zanim weźmie
                                  > Pani kogoś w obronę, ponieważ zamiast adwokata robi Pani za przewodniczącego
                                  > Trybunału Ludowego Freislera.
                          • Gość: Krzys52 Re: moralność IP: *.proxy.aol.com 22.04.03, 14:25
                            alfalfa napisał:

                            > Dlaczego tak bardzo podkreslasz "moralne prawo" (chyba z pięć razy) do
                            > kablowania a równoczesnie sam wspominasz o relatywnie traktowanej przez
                            siebie Moralności? Moze Doku ma też swoją moralność która dopusza pisaninę w
                            czasie pracy? Może w ramach jego moralności nie mieści się
                            uznanie "forumowania" za złe a np. kablowanie już tak? Co, jeśli nawet
                            pracodawca Doku dopuszcza takie coś i np. nie ma nic przeciwko skoro nie
                            przeszkadza to w wypełnianiu obowiązków? Na wartowni z pewnością maja duzo
                            wolnego czasu a kazdy może doktorka udawać. Nie mówiąc o tym, że Forum chyba
                            jednak rządzi się innymi zasadami. Sam napisałeś że "może byc cień wątpliwości"
                            więc skąd pewność, że Sceptyk i Luka piszą marnując czas pracodawcy? Masz z
                            nimi na pieńku i inaczej podejrzewasz niz w przypadku Doku? Relatywizm i tyle.
                            ..
                            ::::
                            K.P.) Jak to relatywizm?! Obydwaj smaruja w czasie godzin pracy a Xiakretyn
                            powiedzial kiedys wrecz, ze jego pracodawca nie ma nic przeciwko temu (placi za
                            bumelowanie i cieszy sie z tego. W przypadku drugiego kretyna, Septyka, sam
                            czas nadawania, w okresie jego najwiekszej aktywnosci, nie pozostawial miejsca
                            na watpliwosci, ze musi smarowac z pracy. On siedzial na kompie dzien i noc.
                            Jesli jednak o krytykowanie ich idzie, a tym bardziej kablowanie, to nie
                            wychylalem sie - takze z uwagi na ten cien watpliwosci.
                            Zatem jesli takich dwoch najwiecej gardluje przeciwko Doku (choc maja prawo
                            oczywiscie) to chyba przyznasz, ze moze to napawac lekkim obrzydem...
                            Oczywiscie wazne jest to ze mamy ze soba na pienku, jednakze ow pieniek nie
                            zmienia nic gdy idzie o ich aktywnosc w godzinach pracy. Zmienia jedynie tyle,
                            ze wlasnie im to wyciagam, a innym nie. Choc takich jak oni jest tu wielu. Ale
                            tez jedynie dlatego, ze napadaja na takiego Doku choc sami robia obludnicy to
                            samo.
                            ..
                            K.P.
                            ..
                            ..
                            ..

                            Co z tego że czyjeś opinie mi się nie podobają (np. Twoje), czy to znaczy że
                            powinienem urzadzać nagonki, kablować do admina czy gdzies tam? Z pewnością
                            nie, zasada
                            postępowania wydaje mi się prosta czyli tak jak np. z odbiornikiem tv.
                            Przenoszenie w real tego co dzieje się na forum kompletnie nie rozumiem i
                            traktuję to jako nie zrozumienie zasad "gry".
                            • Gość: luka Re: moralność - jak ci się udało to słowo napisać? IP: *.k.mcnet.pl 22.04.03, 14:33
                              Intruz portalu: Kretyn52 wypierdział:

                              > K.P.) Jak to relatywizm?! Obydwaj smaruja w czasie godzin pracy

                              Różnica jest taka, półgłówku, że kol. dwalfa nie płaci za mój stołek, natomiast
                              obaj płacimy za zydel dokumendy. Dotarło to wnętrza twojej kałmuckiej czaszki
                              czy nadal jest to zbyt skomplikowane, kloaczny organizmie prosty?

                              > a Xiakretyn
                              > powiedzial kiedys wrecz, ze jego pracodawca nie ma nic przeciwko temu (placi
                              za bumelowanie i cieszy sie z tego.

                              Otóż to. Jak pryncypał ma taki kaprys, to Jego wolna wola, podobnie jakby
                              zechciał dać mi kopa w dupę i odesłać na wiosenny trawnik. Nie tobie,
                              kiblowy52, oceniać motywy Jego postępowania.

                              > Zatem jesli takich dwoch najwiecej gardluje przeciwko Doku (choc maja prawo
                              > oczywiscie) to chyba przyznasz, ze moze to napawac lekkim obrzydem...

                              Nie może. Całe obrzydzenie skupiasz na sobie ty, pisuarze52.
                            • alfalfa Re: stołek państwowy 22.04.03, 16:00
                              O to chodzi bardziej niz o samo pisanie z pracy, prawda? Wielu tu rzeczywiście
                              pisuje w czasie pracy ale to pisanie z rządowej domeny drażni najbardziej
                              (zawsze się dziwiłem co ten Doku taki wyrywny ze swoją domeną). I tu masz te
                              dziwne rozróżnienie - firma (taka czy inna) i państwowa posadka. Mnie to słabo
                              przekonuje (ale nie mam zamiaru oceniać), że taki Doku jest gorszy od innych
                              ale co tam, "cień wątpliwości".
                              Ja osobiście uważam że "praca" urzedasów jest tak samo ważna gdy piszą w necie
                              albo przekładają papierki tudzież klepia w nie pieczątkami (tak czy inaczej -
                              złodziejodarmozjady!!!!) więc pisanie Doku mnie tak bardzo nie wkurzało (i
                              gdzie on się podział? znaczy - pod jakim nickiemsmile. No i te "złote myśli"smile)))
                              w tym Doku jest praktycznie nie do pobicia!
                              • xiazeluka Re: stołek państwowy 22.04.03, 16:14
                                alfalfa napisał:

                                > Ja osobiście uważam że "praca" urzedasów jest tak samo ważna gdy piszą w
                                necie
                                > albo przekładają papierki tudzież klepia w nie pieczątkami (tak czy inaczej -
                                > złodziejodarmozjady!!!!) więc pisanie Doku mnie tak bardzo nie wkurzało

                                Och, to było mimo wszystko po cichu tolerowane - rozsądni forumowicze uważali,
                                że lepiej, by darmozjad wisiał na sieci, niż rzeczywiście "pracował". Ja nawet
                                byłem gotów anulować mu część długu, gdyby oświadczył, że jest prawicowym
                                Wallenrodem i rozkłada tę złodziejską szajkę od środka.
                                • alfalfa Re: stołek państwowy 22.04.03, 16:25
                                  No wiesz? Jak możesz? Przecież bardziej zdeklarowanego prawicowca niz Doku
                                  trudno znaleśćsmile)

                                  Teraz doku przez 3,5 miecha za darmo musi na wartowni pracowac i dodatkowo mu
                                  net odcieli. Pewnie będzie oczytany jak wrócismile
                                  • frank4 Re: stołek państwowy 22.04.03, 16:31
                                    alfalfa napisał:

                                    > Teraz doku przez 3,5 miecha za darmo musi na wartowni pracowac i dodatkowo mu
                                    > net odcieli. Pewnie będzie oczytany jak wrócismile

                                    Mam taką nadzieję :o))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                                    • ksch Re: stołek państwowy 22.04.03, 17:38

                                      > alfalfa napisał:
                                      >Pewnie będzie oczytany jak wrócismile
                                      A z tym jest ciekawa rzecz pojawiły się bowiem wątpliwości czy on w istocie
                                      pisał z MF czy może miał coś tylko wspólnego z serwerem. Odpowiedzią na to
                                      pytanie będzie ewentualny powrót Doku (postaci qltowej)na forum. Jeżeli wróci
                                      to znaczy, że pewnie z MF nie ma tyle wspólnego ile myśleliśmy, jeśli nie to
                                      może znaczyć, że się przestraszył, że go z pracy zwolnią.
                                      A ja i tak sądze, że Doku=Kołodko...zbieżność d,k i o
                                      ksch
                                • Gość: Krzys52 A Gdzie Jest Twoj Bluzg, Xiakretynie ???? IP: *.proxy.aol.com 23.04.03, 00:31
                                  ...jako motloch Luka klniesz jak ostatnia k., czy inna szantrapa, a tu nagle
                                  jako Xiakretyn... ??? Po slownik siegasz, czy od kogos obrywasz po pysku?
                                  ..
                                  Gdybys lepiej przykladal sie do nauki to - szczegolnie jako entuzjasta
                                  jaskiniowego liberalizmu w ekonomii - wiedzialbys, ze twoja lepsza i sumienna
                                  praca dla prywatnego przedsiebiorcy znalazlaby odbicie w wysokosci cen produktu
                                  ktory on wykonuje, badz cen swiadczonych uslug. W dalszej kolejnosci,
                                  natomiast, skorzystalby na tym nabywca produktu czy uslug - zaplacilby
                                  mianowicie mniej. Tak w przyblizeniu roznica na korzysc klienta bylaby
                                  porownywalna do aktualnej roznicy na niekorzysc, ktorej doswiadcza dzieki
                                  sponsorowaniu internetowej tworczosci Doku (jesli rzeczywiscie to ma miejsce).
                                  Czyli, kretynku, jak nie kijem go to palka gdyz tak czy owak bumelanctwo odbija
                                  sie na konsumencie-podatniku, matolku jeden zbaranialy.
                                  ..
                                  Nawiasem mowiac to juz wole gdy jestes soba, tzn. Kretynem Luka, i slesz bluzg
                                  za bluzgiem (jak w tych postach w sasiedztwie w ktorych podpisujesz sie z
                                  frajerska Luka) bo tak naprawde na wiecej cie nie stac, debilu. A tak chore
                                  ambicje popychaja cie do wysilania sie i wypadasz tak smiesznie, ze az rzygac
                                  sie chce surprised)
                                  ..
                                  K.P.
                                  ..
                                  ..
                                  ..


                                  xiazeluka napisał:

                                  > alfalfa napisał:
                                  >
                                  > > Ja osobiście uważam że "praca" urzedasów jest tak samo ważna gdy piszą w
                                  > necie
                                  > > albo przekładają papierki tudzież klepia w nie pieczątkami (tak czy inacze
                                  > j -
                                  > > złodziejodarmozjady!!!!) więc pisanie Doku mnie tak bardzo nie wkurzało
                                  >
                                  > Och, to było mimo wszystko po cichu tolerowane - rozsądni forumowicze
                                  uważali,
                                  > że lepiej, by darmozjad wisiał na sieci, niż rzeczywiście "pracował". Ja
                                  nawet
                                  > byłem gotów anulować mu część długu, gdyby oświadczył, że jest prawicowym
                                  > Wallenrodem i rozkłada tę złodziejską szajkę od środka.
                                  • Gość: luka Re: A Gdzie Jest Twoj Bluzg, Xiakretynie ???? IP: *.k.mcnet.pl 23.04.03, 08:58
                                    Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                                    > Gdybys lepiej przykladal sie do nauki to - szczegolnie jako entuzjasta
                                    > jaskiniowego liberalizmu w ekonomii - wiedzialbys, ze twoja lepsza i sumienna
                                    > praca dla prywatnego przedsiebiorcy znalazlaby odbicie w wysokosci cen
                                    produktu ktory on wykonuje, badz cen swiadczonych uslug.

                                    Twoje kretyńskie pojęcie o ekonomii pochodzi najwyraźniej z lat 50.,
                                    kretynie52 - tobie się wydaje, że każda praca jest podobna do kopania rowów: im
                                    ciężej i dłużej robol macha szpadlem, tym głębszy okop wyryje. Prymityw
                                    wychodzi z twojej obleśności za każdym razem, kiedy usiłujesz napisać coś
                                    merytorycznie. Na czym ty się w ogóle znasz, głupolu?

                                    > Nawiasem mowiac to juz wole gdy jestes soba

                                    Dziadku, uważaj lepiej na swoje lumbago, ponieważ od nadmiernych chęci możesz
                                    się ruszyć zbyt gwałtownie i będzie bolało. Pogadaj lepiej z kims na swoim
                                    poziomie, np. z muchami siedzącymi na tym twoim gównie.
                                    • Gość: Krzys52 Korwiszony Preferuja Ekonomie Bumelantow, debilu? IP: *.proxy.aol.com 24.04.03, 02:04
                                      > Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
                                      >
                                      Gdybys lepiej przykladal sie do nauki to - szczegolnie jako entuzjasta
                                      jaskiniowego liberalizmu w ekonomii - wiedzialbys, ze twoja lepsza i sumie
                                      nna praca dla prywatnego przedsiebiorcy znalazlaby odbicie w wysokosci cen
                                      produktu ktory on wykonuje, badz cen swiadczonych uslug.
                                      >
                                      Twoje kretyńskie pojęcie o ekonomii pochodzi najwyraźniej z lat 50.,
                                      kretynie52 - tobie się wydaje, że każda praca jest podobna do kopania rowów:
                                      imciężej i dłużej robol macha szpadlem, tym głębszy okop wyryje.
                                      ..
                                      ::::
                                      No to niezle dales ciala, glupolu. Ten twoj J*M bylby z ciebie dumny,
                                      wodoglowiu. Wychowac takiego przyglupa jak ty to nie snilo sie nawet temu
                                      fantascie.
                                      W ekonomii z poczatku 21 wieku Korwiszony postawily na "leser-feryzm". I tak
                                      trzymac chlopaki: Polak potrafi - nie robic nic, a miec. A jak! Nie tak jak te
                                      konerwatywne glupy smierdzace myszka. Od "nasz" niech sie chamy ucza -
                                      nieprawdaz Syndromie Downa?
                                      Rodzicom tez sie udales, Xiakretynie - nie ma co. Bijesz wszelkie rekordy
                                      glupoty (co zreszta doskonale widac), matole.
                                      ..
                                      K.P.
                                      • Gość: Krzys52 Przezabawny z ciebie Glupek, Xiakretynie Luko :O) IP: *.proxy.aol.com 24.04.03, 02:40
                                        tylko sie nie nadymaj i nie dasaj. To naprawde jest OK byc takim potluczonym
                                        niedorozwojem jak ty. Najwazniejsze bys mial doglebne przekonanie o wlasnej
                                        wartosci. O ekonomie "leser-kretynow" mniejsza. Nie mecz sie zatem - ty juz
                                        lepiej dobrze sie ozen surprised)
                                        ..
                                        Tego najserdeczniej ci zycze surprised)
                                        ..
                                        K.P.
                                        • Gość: luka Groteskowe z ciebie stworzenie, kretynie52 IP: *.k.mcnet.pl 24.04.03, 11:05
                                          Intruz portalu: Kretyn52 puścił bąka:

                                          > tylko sie nie nadymaj i nie dasaj. To naprawde jest OK byc takim potluczonym
                                          > niedorozwojem jak ty. Najwazniejsze bys mial doglebne przekonanie o wlasnej
                                          > wartosci. O ekonomie "leser-kretynow" mniejsza. Nie mecz sie zatem - ty juz
                                          > lepiej dobrze sie ozen surprised)

                                          Niedorozwoju52 - to alchajmer czy wrodzona głupota? Przecież już z rok temu
                                          poinformowałem cię, żem żonaty. To było wtedy, kiedy publicznie ogłosiłeś, że
                                          jestem księdzem - pamiętasz, czworonożny nocniku?
                                      • Gość: luka Post przysłałeś, kretynie52, a gdzie treść? IP: *.k.mcnet.pl 24.04.03, 11:01
                                        Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                                        > No to niezle dales ciala, glupolu.

                                        To znaczy? Odpowiedź na temat jak zazwyczaj okazała się ponad twoje siły,
                                        nieprawdaż, gównojadzie?
              • pollak Jak Kretyn52 idiotę udaje 22.04.03, 17:48
                Chcesz zobaczyć? Poczytaj jego posty.
                • Gość: Krzys52 Nie jest To latwe. Ciesz sie ze nie musisz udawac IP: *.proxy.aol.com 23.04.03, 00:39
                  ...debilu.
                  ..
                  A przy okazji to pomylilem sie co do pozartych przez ciebie Panow Jezusow. Jak
                  na taki wybuch duchowosci to pieciu byloby jednak za malo.
                  ..
                  Mysle, ze, ujmujac prawdziwa liczbe obrazowo - gdy pozerales ostatniego Pana
                  Jezusa to na pierwszym juz siedziales. Przyznaj sie, ze tak wlasnie bylo surprised)
                  ..
                  K.P.
                  • pollak A pójdziesz Kretynie, sio! Won z forum! /nt 23.04.03, 10:41
          • Gość: luka Łyknij sobie wody z kibla, kretynie52... IP: *.k.mcnet.pl 22.04.03, 08:53
            ...wstrząśnietej, nie zmieszanej z gównem.

            > Ja bym Doku nie podkapowal pomimo tego ze uchodze za dziwolaga,

            Ty uchodzisz (i nim rzeczywiście jesteś) za kretyna z numerem porządkowym i
            tyle. Nie pochlebiaj sobie.

            > Ponadto nie interesuje sie kto z jakiego IP korzysta i do kogo ono nalezy

            A nas, podatników, interesuje, na co idzie forsa z naszych podatków.

            No i spierdalaj z Forum, oczywiście.
      • Gość: luka Na ciebie, kretynie52, nie doniosłem... IP: *.k.mcnet.pl 22.04.03, 08:49
        ...to i na dokumendę też nie, choć tobie, człekokształtna glisto, bardziej się
        by to należało.

        A teraz: spierdalaj z Forum, kretynie52!
        • Gość: Krzys52 Zebys ty jeszcze nie byl notorycznym klamca....:O) IP: *.proxy.aol.com 24.04.03, 02:42
          .....
          • Gość: luka Opowiedz wszystkim, jak to zidentyfikowałeś... IP: *.k.mcnet.pl 24.04.03, 11:06
            Intruz portalu: Kretyn52 przedstawił swój najnowszy wykres EEG:

            > .....

            ...we mnie księdza, prawdomówny Złotousty.
      • sceptyk Kretyn52 z szamba wynurzony 22.04.03, 14:10
        Na Forum zdarzaja sie rzeczy zabawne, smieszne oraz wprost przekomiczne. Do tej
        ostatniej kategorii zaliczyc trzeba bezsprzecznie teksty Kretyna, z chwila gdy
        porzuca on chwilowo swe normalne plugastwa i wynurzywszy zapackana glowe z
        szamba swej tematyki zaczyna rezonowac i moralizowac, wciaz jednak prychajac
        odchodami. Forumowy Kretyn, laknacy jak kania dzdzu wymiany chocby dwoch slow z
        dyskutantami, przybiera wowczas szaty 'obroncy wartosci', ktore na codzien
        opluwa, ma cos do powiedzenia w kazdym nieomal temacie, przymila sie do
        Forumowiczow, komplementy paniom przekazuje. Liczac oczywiscie na wzajemnosc.

        Niestety, nie trwa to dlugo, mimo ze niekiedy uczestnicy, nieswiadomi
        kretynizmu Kretyna, daja sie wciagnac w te gre. Szambo moralne wkrotce wsysa
        Kretyna z powrotem w jego naturalne srodowisko. Znowu daja sie slyszec jedynie
        zadowolone bulgoty, z dna dochodzace.

        Nie ma zgodnej opinii co do przyczyn chwilowego wynurzania sie Kretyna z
        kloaki. Zwolennicy jednej z teorii twierdza, ze nastepuje to z radosci, wtedy,
        gdy jego partner, wytatuowany, muskularny i lysy afroamerykanin (ex-bokser wagi
        ciezkiej, z postrzepionymi uszami i zlamanym nosem) zostaje wypuszczony na
        przepustke z wiezienia i przezywa wowczas nawrot uczuc do Kretyna. Druga szkola
        utrzymuje, ze dzieje sie tak wtedy, gdy, wprost przeciwnie, ex-bokser albo
        wraca do pierdla, albo kieruje swe zainteresowania ku innym przedstawicielom
        poor white trash (biale dresiarstwo – w wolnym tlumaczeniu), pozostawiajac
        Kretyna sam na sam z jego tzw. myslami.
        • Gość: Krzys52 Tematem jest Okradanie Pracodawcy, Pasikoniku :O) IP: *.proxy.aol.com 23.04.03, 05:35
          Twoje opisy szamb oraz okolic doprawdy wprawily mnie w zachwyt. Wykazales sie,
          wierze, duza znajomoscia przedmiotu - jak na gowienko przystalo. surprised)
          ..
          Twoja ekspertyza nie zmienia jednak nic, w tym, co napisalem o twoim parszywym
          charakterze, ktory nakazuje ci naskakiwanie na takiego Doku, choc sam, (z cala
          pewnoscia) smarowales na koszt pracodawcy, przy czym, jak na moj gust ty takze
          popychasz kwitki. Tyle ze w innym niz Doku departamencie, ale takze na koszt
          podatnika. Taka glizde w zarekawkach to ja wyczuwam na mile (od ciebie
          dodatkowo zalatuje).
          Zapewne z Xiakretynem jednoczesnie kablowaliscie na Doku choc kazdy na wlasna
          reke. Zamieszczenie kabla w ZW wskazywaloby raczej na ciebie, bo Xiakretyn nie
          ma na tyle cierpliwosci w wydreptywaniu dojsc do jakichs klamek. Ty glizdo masz
          wybitne talenta w tej dziedzinie. Nie przesadzam jednak ktory z was byl
          pierwszy - rzuce monete. Ty wystajesz orlowi spod ogona.
          Zawsze bardzo brzydzily mnie takie mendy jak ty. Xiakretyn jest debil ale
          jednak ma Xiakretyn jaja. Ty jestes dno. No i kabel.
          Nie odwracaj wiec uwagi od wlasnej parszywej postaci bo tym razem ci sie nie
          uda. Zwlaszcza, ze kablowales na mnie zarowno do Admina jak obiecywales
          zakablowac do mojej lokalnej prasy. A kto raz kurwa ten zawsze kurwa - czyli ty.
          ..
          Teraz idz sie wyplacz, zrob labedzia, a nastepnie idz mnie zakapowac po raz
          kolejny, donosicielu.
          ..
          K.P.
    • Gość: lustro Niezłe z was k_rwy... IP: *.gdynia.mm.pl 19.04.03, 16:39
      Już? Zemściłeś się za swoje nieudane życie jeden z drugim? ANONIMOWO? Mali i podli ludzie. Śmieci...
      • wikul Lustro , niezłe z ciebie ścierwo 19.04.03, 19:11
        Gość portalu: lustro napisał(a):

        > Już? Zemściłeś się za swoje nieudane życie jeden z drugim? ANONIMOWO? Mali i
        po
        > dli ludzie. Śmieci...


        Słuchaj no schamiała trzecia płeć (lustro , rodzaj nijaki) do kogo sie zwracasz
        i o co ci chodzi ? Jakim prawem obrażasz ludzi ? anonimowo ? a ty jak ,
        podpisałeś się ? Więc albo wyjaśnij o co ci chodzi albo wyp.erdalaj tam skąd
        przyszedłeś .
    • Gość: siedem zle robic doka podjebac IP: *.protonet.pl 19.04.03, 19:24
      bardzo zle
      dokumenda żydowski naziol
      ale to co?
      nikomu nie szkodzil
      bez niego nie wiedzilelibysmy jaki urzedniki prostytutka jest

      5040
      • wikul Jeden z ostatnich wątków doka 19.04.03, 20:04
        Okazuje się ze doku prowadził na tym forum również misję edukacyjną . Może
        dlatego uważał że nadawanie w czasie pracy to nic złego :

        Feminizm

        + dodaj do ulubionych wątków

        • Feminizm, lekcja 3, majtki wg Janusza Korczaka adres: *.mofnet.gov.pl
        Gość: doku 16-04-2003 11:03 odpowiedz na list odpowiedz cytując

        Na początek cytat z Korczaka:

        "Dziewczynka jest shańbiona, jeśli chłopiec zobaczy jej majtki"
        (...)
        Dziewczynka nie może swobodnie biegać, bo jeśli się przewróci, zanim
        doprowadzi do porządku sukienkę, usłyszy złosliwy okrzyk:
        "Oo, majtki!"
        "Nieprawda" albo wyzywająco: "No, więc co takiego?" - mówi spłoniona,
        zmieszana, poniżona.

        Tyle z Korczaka w tej lekcji. Jak widać jest to kontynuacja lekcji 2, tyle
        że
        na wyższym nieco poziomie. Dlaczego kobieta wstydzi się swoich majtek?
        Przecież nie wstydzi się kostiumu kapielowego. A więc rada dla
        początkujących
        feministek: zaczynajcie trening od kostiumu kapielowego, a dopiero później
        zakładajcie ładne majtki, których nie będziecie się wstydzić ani na ulicy,
        ani na przyjęciu.

        Znajomi szybko się przyzwyczają do waszego sposobu siedzenia, do widoku
        waszych majtek. Pamiętajcie, że Wy - feministki - jesteście jakby
        psychoterapeutkami ludzi z waszego otoczenia. Nigdy się nie tłumaczcie, na
        pytania odpowiadajcie pytaniem, aby skłonić ludzi do mówienia co czują.
        Jeżeli nieznajomy facet na przyjęciu zapyta Cie podczas rozmowy: "dlaczego
        pokazuje mi pani swoje majtki" to spytaj "co czujesz, kiedy tak patrzysz i
        pytasz?" albo spytaj (gdy mnie go lubisz): "a dlaczego pokazuje mi pan swój
        rozporek (swoją skarpetkę)?"

        Jeżeli na ulicy wiatr Ci podwiewa luźną spódniczkę mini, a Ty ją odruchowo
        przytrzymujesz, to wiedz, że jeszcze długa praca przed Tobą - nie możesz
        jeszcze uważać się za feministkę.

        Idzie wiosna. Czas rozpocząć trening.


        • Re: Feminizm, lekcja 3, majtki wg Janusza Korczak adres: diakkiss /
        10.2.12.*
        Gość: zula 16-04-2003 14:46 odpowiedz na list odpowiedz cytując

        doku, coś mi się widzi, ze załatwiasz tu swoje "ewolucyjne" interesy,
        urwisiewink


        • a propos lekcji nr 2 adres: diakkiss / 10.2.12.*
        Gość: zula 16-04-2003 15:01 odpowiedz na list odpowiedz cytując

        przeprowadziłam obserwcję w autobusie: w niechlujny sposób, czyli z
        nogami
        rozwalonymi pod jak największym kątem, prócz mężczyzn uzywajacych wielu
        wulgaryzmów oraz młodych męzczyzn w dresach, no i może jeszcze niektórych
        starszych ludzi obu płci + grubasów, w rozkraczeniu siedza dziewczęta w
        dresach, zazwyczaj również uzywające wielu wulgaryzmów. z nogami
        złaczonymi i
        niezarzuconymi na autobusowych sąsiadów siedzą ludzie obu płci, często
        uprzejmi
        wobec współpasażerów. prócz tego faktycznie- ze złączonymi nogami siedzi
        wiele
        dziewczat i kobiet (wg kaschak jeden z objawów lęku przed zajmowaniem
        zbyt
        dużej ptrzestrzeni, wg savoir vivru podstawowa zasada nienaprzykrzania
        się
        innym w środkach komunikacji miejskiej) wnioskuję więc, że dbałość o
        sposób
        siedzenia nie jest raczej postulatem feministycznym, lecz postulatem
        skierowanym do rodziców, by uczyli swe dzieci kultury.


        • To nie ten temat. Chodzi o siedzenie bezkonfliktow adres:
        *.mofnet.gov.pl
        Gość: doku 16-04-2003 17:30 odpowiedz na list odpowiedz cytując

        Gość portalu: zula napisał(a):

        > z nogami złaczonymi i
        > niezarzuconymi na autobusowych sąsiadów

        To zupełnie inna kwestia, walka nogami o przestrzeń tam, gdzie ciasno.
        Feminizm
        trenujemy w miejscach, gdzie nie ma takiego konfliktu, gdzie można
        swobodnie
        rozłozyć nogi.


        • Re: Feminizm, lekcja 3, majtki wg Janusza Korczak adres: *.bg.am.lodz.pl
        Gość: BRvUngern-Sternber 16-04-2003 17:05 odpowiedz na list odpowiedz
        cytując

        Doku ty zberezniku nie musisz swoich choeych wynurzen wystawiac na widok
        publiczny...


        • Poczucie humoru to też dobry początek adres: *.mofnet.gov.pl
        Gość: doku 16-04-2003 17:45 odpowiedz na list odpowiedz cytując

        Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

        > Doku ty zberezniku

        Nawet ty Brunhildo masz szansę zostać feministką i zrobic w życiu coś
        pożytecznego


        • czy to żart?
        maciej.k1 16-04-2003 19:00 odpowiedz na list odpowiedz cytując

        Gość portalu: doku napisał(a):

        > Pamiętajcie, że Wy - feministki - jesteście jakby
        > psychoterapeutkami ludzi z waszego otoczenia.

        Czy Ty żartujesz, czy naprawdę jesteś wariatem?

        Pozdrawiam -


        • Jestem po prostu feministą i w ogóle liberałem adres: *.mofnet.gov.pl
        Gość: doku 17-04-2003 09:41 odpowiedz na list odpowiedz cytując

        maciej.k1 napisał:

        > naprawdę jesteś wariatem?

        Co czujesz, gdy myślisz o wariatach?


        • W kwestii majtek adres: *.acn.waw.pl
        Gość: EWOK 16-04-2003 21:32 odpowiedz na list odpowiedz cytując

        W Japonii furorę robią spódnice pomalowane tak, że wyglądają na
        przezroczyste,
        ukazując skąpe majtki, pośladki (bez celulitisu) i nogi. Widziałam
        zdjęcia i
        gwarantuję - można się nabrać. Biorąc pod uwagę jak pokręceni w sferze
        seksu
        są Japończycy, Doku wskazuje nam zaiste interesującą drogę
        feministycznego
        rozwoju.


        • Re: W kwestii majtek adres: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl
        Gość: tad 16-04-2003 22:07 odpowiedz na list odpowiedz cytując

        Gość portalu: EWOK napisał(a):

        > W Japonii furorę robią spódnice pomalowane tak, że wyglądają na
        przezroczyste,
        > ukazując skąpe majtki, pośladki (bez celulitisu) i nogi. Widziałam
        zdjęcia i
        > gwarantuję - można się nabrać.

        Skandal! Do czego to dochodzi? Sztuczne rzęsy, brwi, biusty,
        wyszczuplające
        pasy, magiczne pońcochy wysmuklające nogi itd, itp, a teraz jeszcze
        kolejna
        iluzja - fałszywe posladki? W końcu nadchodzi chwila prawdy gdy
        kobieta musi
        odrzucić te gadżety i mężczyzna przeżywa szok.


        • W feminizmie nie chodzi o seks adres: *.mofnet.gov.pl
        Gość: doku 17-04-2003 09:57 odpowiedz na list odpowiedz cytując

        Feministka nie powinna się bać mężczyzn. Feministki nie może
        paraliżować
        strach, że facet może spojrzeć na nią jak na kobietę. Co takiego
        strasznego w
        tym, że widać majtki? Takie naprawdę straszne jest, że facet sobie
        pomyśli coś
        o seksie? A niech sobie myśli. Jeśli zacznie być natrętny, to mu się
        roześmiej
        w twarz. Jeśli będzie miał pretensje, że widok majtek go podnieca i
        coś
        obiecuje, to przypomnij mu o możliwości masturbacji. I niech będzie Ci
        wdzięczny, że to właśnie widok Twoich majtek dał mu tę chwilę rozkoszy
        w
        kabinie nad sedesem.

        Czy kobiety muszą żyć sparaliżowane strachem, że zostaną zgwałcone?


        • Re: Feminizm, lekcja 3, majtki wg Janusza Korczak
        defanddumb 18-04-2003 15:07 odpowiedz na list odpowiedz cytując

        a dzie fraszka?
        • Gość: siedem dalej uwazam ze zle IP: 213.216.66.* 22.04.03, 08:17
          mam moralne prawo go bronic. ja zaczelem nagonke na ta mende. motto jest
          takie: "gdy gramy w paintballa to nie strzelamy z ostrej amunicji"

          5040
          • Gość: Jureek Re: dalej uwazam ze zle IP: 212.185.202.* 22.04.03, 13:13
            Gość portalu: siedem napisał(a):

            > mam moralne prawo go bronic. ja zaczelem nagonke na ta mende. motto jest
            > takie: "gdy gramy w paintballa to nie strzelamy z ostrej amunicji"

            Brawo siedem! To motto jest świetne. Potrzebowałbym wiele zdań napisać, żeby to samo wyrazić.
            Jurek
      • ada08 Re: zle robic doka podjebac 22.04.03, 10:08
        Andrzej Bursa

        SKARŻYPYTA


        ...em
        ...em
        ...em

        łbym
        łbym
        łbym

        ten tego
        ten tego
        ten tego

        - Panie kierowniku jak kolega ściągnał spodnie
        w latrynie to zauważyłem że on ma tyłek odlany
        ze spiżu

        ...........................................................

        Tak mi się jakoś przypomniało samo.....
        smile
        a.
        • Gość: etbl Doku mial najzdrowsze poglady tu na forum IP: *.81-201-80.adsl.skynet.be 22.04.03, 18:35
          Moim zdaniem Forum Aktualnosci straciloby wiele, gdyby Doku naprawde zniknal
          nam stad.

          Doku to najrozsadniejszy uczestnik dyskusji tu.

          Ma zdrowe poglady, wyjatkowy talent analityczny, precyzyjny i trafny jezyk, a
          przy tym nie uzywa nieokrzesanej mowy.
          I jest po prostu przyjazny wobec wszystkich i ludzki.

          Gdybysmy wszyscy pisali tak jak on, zupelnie inaczej, pozytywniej, nasze
          dyskusje by sie toczyly.

          Mam nadzieje, ze Doku pojawi sie tu wkrotce znowu, chociazby pod innym
          pseudonimem.

          Hanba donosicielom, jezeli rzeczywiscie sa tu wsrod nas tacy nikczemni.
          Donosicielstwo to najnizsza z przywad ludzkich, komunizm sie na nim opieral.

          Mam nadzieje, ze historie Zycie Warszawy wyniuchalo, by uderzyc w forum
          konkurenta, a nikt z nas nie znalazl sie tak miernie...
          • wicehrabia Re: Odkąd to okradanie podatnika jest zdrowe? 22.04.03, 18:56
            Przeczytałem wszystkie posty w tym wątku i, bynajmniej nie odmawiam panu doku
            możliwości pisania na forum. Niech sobie pisze, co chce, byle wcześniej
            zwrócił, to, co za przyczyną jego nieróbstwa stracił podatnik. Jeśli nie może
            zwrócić, powinien to odsiedzieć. W celi może sobie pisać posty na laptopie. To
            niesamowite ilu ludziom jeszcze komuna siedzi w mózgu i zaburza postrzeganie
            zjawisk elementarnych - jeśli komuś za coś płacą - powinien się z tego
            wywiązać - i rozróżnianie rzeczy złych i dobrych. Ech, mocno siedzimy w łapach
            różnych socjalistycznych karierowiczów.
            • d_nutka Re: Odkąd to okradanie podatnika jest zdrowe? 23.04.03, 09:13
              wicehrabia napisała:

              > Przeczytałem wszystkie posty w tym wątku i, bynajmniej nie odmawiam panu doku
              > możliwości pisania na forum. Niech sobie pisze, co chce, byle wcześniej
              > zwrócił, to, co za przyczyną jego nieróbstwa stracił podatnik. Jeśli nie może
              > zwrócić, powinien to odsiedzieć. W celi może sobie pisać posty na laptopie.
              To
              > niesamowite ilu ludziom jeszcze komuna siedzi w mózgu i zaburza postrzeganie
              > zjawisk elementarnych - jeśli komuś za coś płacą - powinien się z tego
              > wywiązać - i rozróżnianie rzeczy złych i dobrych. Ech, mocno siedzimy w
              łapach
              > różnych socjalistycznych karierowiczów.


              ty wice czep się tych co naprawdę okradają podatnika!
              większy będzie z ciebie pożytek nawet tu.
              a czy PIT-a już złożyłeś?
              z dopłatą czy zwrotem?
              a kto sprawdzi to co napisane z tym co jest twoim całym rocznym bilansem
              przychodów i wydatków?
              pokarz tu, ty obrońco 'moralności' dóbr publicznych
              • pollak Re: Odkąd to okradanie podatnika jest zdrowe? 23.04.03, 10:39
                d_nutka napisała:

                > ty wice czep się tych co naprawdę okradają podatnika!

                Właśnie czepił się doku.

                > większy będzie z ciebie pożytek nawet tu.
                > a czy PIT-a już złożyłeś?
                > z dopłatą czy zwrotem?

                A co Ci do tego?

                > a kto sprawdzi to co napisane z tym co jest twoim całym rocznym bilansem
                > przychodów i wydatków?

                Doku? Trzeba by do tego jeszcze kilku urzedasów zatrudnić. Oczywiście
                zwiększyć też podatek, bo tych urzędasów trzeba utrzymać. Oczywiście
                każdemu dać komputer + dostęp do Internetu. Bo się Dankom na forum nudzi.

                > pokarz tu, ty obrońco 'moralności' dóbr publicznych

                Wiedziałem żeś jest obłudna i bedziesz udawać że nie wiesz o co chodzi.
              • wicehrabia Re: Dla Pani D_nutki 23.04.03, 10:52
                d_nutka napisała:

                > ty wice czep się tych co naprawdę okradają podatnika!
                > większy będzie z ciebie pożytek nawet tu.
                > a czy PIT-a już złożyłeś?
                > z dopłatą czy zwrotem?
                > a kto sprawdzi to co napisane z tym co jest twoim całym rocznym bilansem
                > przychodów i wydatków?
                > pokarz tu, ty obrońco 'moralności' dóbr publicznych


                Droga Pani,

                po pierwsze: to, że ktoś inny robi coś równie złego, nie rozgrzesza winowajcy -
                argumentacja taka jest w najlepszym razie infantylna, jesli nie wręcz głupia.

                po drugie: nie rozumiem podniesionego poziomu agresji u szanownej Pani względem
                mojej osoby, wszak w niczym pani nie ubliżyłem, co więcej, nie zostaliśmy sobie
                nawet przedstawieni.

                po trzecie: ów podniesiony poziom agresji poważnie zaburza możliwości
                intelektualne, łaskawej Pani, uniemożliwiajac , na przykład, ortograficzne i
                gramatyczne pisanie, co przynosi szkodę Pani ogólnemu przekazowi, w znacznym
                stopniu mącąc jego sens. (Zakładając, że ów przekaz taki sens posiada.)

                po czwarte: insynuacje, które Pani była łaskawa uczynić pod moim adresem,
                jakobym nierzetelnie wypełnił moje zeznanie podatkowe, są niczym (jak to
                insynuacje) nieudokumentowane, a co zatem idzie - w wysokim stopniu niesmaczne
                i swiadczą bezspornie o niskim poziomie kultury osobistej, szanownej Pani, nad
                czym radzę popracować, gdyż posiadanie owej, znacznie ułatwia to kontakty
                międzyludzkie.

                Pozostaję z szacunkiem.
                • Gość: jeja Re: Dla Pani D_nutki IP: 194.251.142.* 23.04.03, 11:04
                  Pani danuta będzie broniła każdego kto ma takie same poglądy jak pani danuta,
                  nawet jeśli ten ktos okazałby się jednostką niegodną szacunku.
                  Taka juz logika pani danuty.
                • d_nutka Re: Dla wice 25.04.03, 12:43
                  wicehrabia napisała:

                  >
                  > Droga Pani,
                  >
                  > po pierwsze: to, że ktoś inny robi coś równie złego, nie rozgrzesza
                  winowajcy -
                  >
                  > argumentacja taka jest w najlepszym razie infantylna, jesli nie wręcz głupia.
                  >
                  > po drugie: nie rozumiem podniesionego poziomu agresji u szanownej Pani
                  względem
                  >
                  > mojej osoby, wszak w niczym pani nie ubliżyłem, co więcej, nie zostaliśmy
                  sobie
                  >
                  > nawet przedstawieni.
                  >
                  > po trzecie: ów podniesiony poziom agresji poważnie zaburza możliwości
                  > intelektualne, łaskawej Pani, uniemożliwiajac , na przykład, ortograficzne i
                  > gramatyczne pisanie, co przynosi szkodę Pani ogólnemu przekazowi, w znacznym
                  > stopniu mącąc jego sens. (Zakładając, że ów przekaz taki sens posiada.)
                  >
                  > po czwarte: insynuacje, które Pani była łaskawa uczynić pod moim adresem,
                  > jakobym nierzetelnie wypełnił moje zeznanie podatkowe, są niczym (jak to
                  > insynuacje) nieudokumentowane, a co zatem idzie - w wysokim stopniu
                  niesmaczne
                  > i swiadczą bezspornie o niskim poziomie kultury osobistej, szanownej Pani,
                  nad
                  > czym radzę popracować, gdyż posiadanie owej, znacznie ułatwia to kontakty
                  > międzyludzkie.
                  >
                  > Pozostaję z szacunkiem.


                  Panie Hrabio!

                  Bardzo Pana proszę o zezwolenie mi chociażby na posprzątanie Pańskiego w_ce.
                  Może wtedy nabiorę większej ogłady, kultury i poprawności pisania bez ulegania
                  niezdrowym infantylnym emocjom.
                  Proszę to uczynić również dla własnego dobra i dobra ogółu forumowiczów, w celu
                  ułatwienia wszystkim dalszych 'kontaktów międzyludzkich'.

                  ja także pozostaję z uszanowaniem
                  sprzątaczka praktykantka

                  ps.
                  czy po moim przeszkoleniu w Pańskim w_ce będzie Pan mieć zamiar zatrudnić
                  innych praktykantów w dziedzinie kultury?
                  "po pierwsze" jak Pan napisałeś także niech "ktoś inny robi coś równie złego"

                  pozdrawiam
                  d_nutka
                  • wicehrabia Re: Dla Pani D_nutki 25.04.03, 16:55
                    d_nutka napisała:

                    > Panie Hrabio!
                    >
                    > Bardzo Pana proszę o zezwolenie mi chociażby na posprzątanie Pańskiego w_ce.
                    > Może wtedy nabiorę większej ogłady, kultury i poprawności pisania bez
                    ulegania
                    > niezdrowym infantylnym emocjom.
                    > Proszę to uczynić również dla własnego dobra i dobra ogółu forumowiczów, w
                    celu
                    >
                    > ułatwienia wszystkim dalszych 'kontaktów międzyludzkich'.
                    >
                    > ja także pozostaję z uszanowaniem
                    > sprzątaczka praktykantka
                    >
                    > ps.
                    > czy po moim przeszkoleniu w Pańskim w_ce będzie Pan mieć zamiar zatrudnić
                    > innych praktykantów w dziedzinie kultury?
                    > "po pierwsze" jak Pan napisałeś także niech "ktoś inny robi coś równie złego"
                    >
                    > pozdrawiam
                    > d_nutka


                    Łaskawa Pani!

                    - po pierwsze: nie wiem czy Pani zauważyła (bo może nie, i wówczas moje
                    zastrzeżenia są bezzasadne), ale mój nick brzmi: "wicehrabia", nie "wice" i
                    względy dobrego wychowania (a przecież nawet sprzątaczki moga być dobrze
                    wychowane - naprawdę ta profesja nie wyklucza kultury osobistej) wymagają, by
                    do osoby, z którą nie łączy nas zażyłość (a nas nie łączy i, podejrzewam, nie
                    połączy) zwracać się tak, jak ona się przedstawia. Ja przecież nie zwracam się
                    do szanownej Pani per, np. "d_nu", bądź: "d..a", itp....
                    Oczywiście, jestem jak najdalszy od pouczania łaskawej Pani, tak sobie tylko
                    niezobowiązujaco konwersujemy, dla zabicia czasu.

                    - po drugie: jestem demokratycznym wicehrabią i sam sprzątam swoją toaletę, a
                    poza tym, nie sądzę, by Pani mogła, jak to Pani była łaskawa ująć: "nabrać
                    większej ogłady, kultury i poprawności pisania bez ulegania niezdrowym
                    infantylnym emocjom" akurat podczas sprzątania mej, czy w ogóle, czyjejkolwiek,
                    toalety.


                    Lączę pozdrowienia.
                    • d_nutka Re: Dla Pana wicehrabiego 25.04.03, 20:28
                      Nieoczekiwany prezent
                      -----------------------------------------
                      Łaskawa Pani!

                      - po pierwsze: nie wiem czy Pani zauważyła (bo może nie, i wówczas moje
                      zastrzeżenia są bezzasadne), ale mój nick brzmi: "wicehrabia", nie "wice" i
                      względy dobrego wychowania (a przecież nawet sprzątaczki moga być dobrze
                      wychowane - naprawdę ta profesja nie wyklucza kultury osobistej) wymagają, by
                      do osoby, z którą nie łączy nas zażyłość (a nas nie łączy i, podejrzewam, nie
                      połączy) zwracać się tak, jak ona się przedstawia. Ja przecież nie zwracam się
                      do szanownej Pani per, np. "d_nu", bądź: "d..a", itp....
                      Oczywiście, jestem jak najdalszy od pouczania łaskawej Pani, tak sobie tylko
                      niezobowiązujaco konwersujemy, dla zabicia czasu.

                      - po drugie: jestem demokratycznym wicehrabią i sam sprzątam swoją toaletę, a
                      poza tym, nie sądzę, by Pani mogła, jak to Pani była łaskawa ująć: "nabrać
                      większej ogłady, kultury i poprawności pisania bez ulegania niezdrowym
                      infantylnym emocjom" akurat podczas sprzątania mej, czy w ogóle, czyjejkolwiek,
                      toalety.


                      Lączę pozdrowienia.
                      -----------------------------------------------------------

                      Wielce Szanowny Panie wicehrabio!

                      Jest Pan naprawdę bardzo łaskaw odpisując nieokrzesanej sprzątaczce.
                      Mógł Pan przecież, jak tu niejednokrotnie się spotkałam, potraktować moją
                      śmiałość nieprzystojną przecież sprzątaczce do zwrócenia się bezpośrednio, i
                      nie w pokłonach ,do samego Pana wicehrabiego.
                      Proszę mi wybaczyć, ale to lata dzieciństwa i młodości spędzone PRL-u
                      całkowicie pozbawiły mnie podarowanej mi przez matkę naturę talentu
                      umiejętności przebywania na wicehrabiowskich
                      forach czy dworach.
                      Moja pauperyzacja talentu zaszła tak daleko, że nawet nie potrafię już odróżnić
                      jak powinno być poprawnie-fory czy dwory?
                      Znam powiedzenia:
                      "fora ze dwora" lub
                      "daję ci fory"
                      a może powinno być -daję ci dwory?
                      Pan, Panie wicehrabio powinien wiedzieć jak powinno być prawidłowo.
                      Oczekuję, ze w swojej wicehrabiowskiej łaskawości oświeci Pan jedną
                      spauperyzowaną już przed wiekami, ale cudem uratowaną, potomkinię rodu
                      królewskiego zwanego inaczej Narodem Wybranym.

                      Łączę pozdrowienia
                      urodzinowa d_nutka
                      • wicehrabia Re: Dla Pani D_nutki 25.04.03, 20:44
                        Wszystkiego najlepszego z okazji Urodzin, Łaskawa Pani. Zdrowia, spełnienia
                        marzeń i, przede wszystkim, większej wiary w swe możliwości i talenta, życzy
                        Pani - wicehrabia.
                      • Gość: etbl Re: Do D_anutki IP: *.135-200-80.adsl.skynet.be 25.04.03, 21:53
                        Danusiu, to prawda? Masz dzisiaj urodziny?
                        • d_nutka Re: Do D_anutki 25.04.03, 22:18
                          Gość portalu: etbl napisał(a):

                          > Danusiu, to prawda? Masz dzisiaj urodziny?

                          dziękuję za życzenia
                          bo domyślam się, że to potwierdzenie odpowiedzi na pytanie pociągnęłoby w
                          skutkach miłe życzenia

                          pewnie byłoby drugie (w domyśle): a ile swieczek na torcie?

                          co by tu odpowiedzieć aby nie skłamać
                          chyba do ich zdmuchnięcia zabrakłoby mi znormalizowanej mocy żarówki 40W, nawet
                          po podniesieniu napięcia o ...
                          ile voltów?
                          w pamięci już nie obliczę
                          ale jak przejdziemy na nap 3 fazowe to powinno być akurat.
                          wolę wtedy jednak inny skutek
                          jutro ma być ładny dzień

                          d_nutka
                          • Gość: etbl Re: Do D_anutki IP: *.135-200-80.adsl.skynet.be 25.04.03, 22:42
                            Aaaa, wiec mila D_nutko

                            Sto lat, sto lat, sto lat, sto lat
                            Niechaj zyje nam!
                            Sto lat, sto lat, sto lat, sto lat
                            Niechaj zyje nam!
                            Niech zyje nam, niech zyje nam!
                            Sto lat, sto lat, sto lat, sto lat
                            Niechaj zyje nam!

                            D_nutko, jestes prawdziwa muza, dusza i sumieniem tego forum i zawsze potrafisz
                            znalezc cos kobiecego i cieplego do powiedzenia

                            etbl

                            P.S. Troche sie czulem, jakbym czytal cudza korespondencje, bo tak sie
                            dowiedzialem o urodzinach, ale niech tam.

                            A jutro bedzie wspanialy dzien!
                            • d_nutka Re: Do etbl i Kasi 26.04.03, 07:35
                              etbl

                              wyjątkowo miłe i pozytywnie energetyzujące życzenia.
                              ale te 100 lat?
                              wczoraj jeden z życzeniodawców zanim wypowiedział te tradycyjne 100 lat to mnie
                              przeprosił, czy przypadkiem mi źle nie życzy, bo tyle lat do przeżycia na
                              polskich nieprominentnych posocjalistycznych emeryturach może okazać się
                              życzeniem raczej wroga niż życzliwego.
                              ale serdeczne dzięki
                              d_nutka 53 już w całości

                              Kasiu
                              a tobie serdecznie dziękuję za obronę przed tym ,jak go sympatycznie
                              nazwałaś,"krzewicielem dworskiej kultury" forumowej.
                              jakoś się ich namnożyło.
                              jest już tytularny xążę wprawdzie z jakąś luką, ale zawsze
                              teraz vicehrabia
                              był już kodeks jakiegoś Bodziewicza, speca od honoru
                              pocieszającym jest, że daje się zauważyć tendencja spadkowa w hierarchi

                              pozdrawiam
                              d_nutka

                              • wicehrabia Re: Dla Pani D_nutki 26.04.03, 10:18
                                d_nutka napisała:

                                > Kasiu
                                > a tobie serdecznie dziękuję za obronę przed tym ,jak go sympatycznie
                                > nazwałaś,"krzewicielem dworskiej kultury" forumowej.

                                *************************************************************

                                "ty wice czep się...
                                Panie Pajac!...
                                kto sprawdzi to co napisane z tym co jest twoim całym rocznym bilansem...
                                pokarz tu, ty obrońco 'moralności' dóbr publicznych..."

                                Szanowna Pani, rozumiem, że, w przeciwieństwie do tzw. "dworskiej kultury
                                forumowej", której Pani (wraz z panią Anikasią) nie tolerują, wyżej wymienione
                                fragmenty wypowiedzi, które pozwoliłem sobie zacytować, z wypowiedzi szanownych
                                Pań pod moim adresem, są przejawami kultury, którą szanowne Panie
                                reprezentujecie i krzewicie.
                                No cóż, w takim razie, biorąc pod uwagę poziom, cechujący większość postów na
                                tym forum, gratuluję obu szanownym Paniom skutecznosci w owym krzewieniu. Wszak
                                to kultura, krzewiona przez Szanowne Panie, święci tu triumfy, a nie moja, jak
                                to Pani była łaskawa ją okreslić - dworska.

                                > był już kodeks jakiegoś Bodziewicza, speca od honoru...

                                Kodeks był. Wprawdzie Boziewicza, nie "jakiegoś Bodziewicza", ale oczywiście
                                łaskawa Pani, jako przeciwniczka "kultury dworskiej", mogła o owym kodeksie
                                słyszeć jedynie z tzw. "trzeciej ręki", w związku z czym, oczywiście, mogła
                                Pani po prostu przekręcić mało istotne dla Pani nazwisko.

                                Kłaniam się.

                                • d_nutka Re: Dla Pana Wicehrabiego 26.04.03, 11:24
                                  Panie wicehrabio!

                                  Bardzo Pana przepraszam, że swoim prostackim forumowym jezykiem uraziłam Pańsie
                                  szanowne poczucie Godnosci Osobistej.
                                  Jeszcze raz bardzo Pana przepraszam i bardzo proszę o wybaczenie nie obiecujac
                                  jednak zbytniej poprawy swojego "goracego" jezyka.
                                  Wie Pan te hoddogi...

                                  Ale ujął mnie Pan swoją demokratyczną postawą traktowania swojego w_ceta.

                                  z uszanowaniem też demokratycznym
                                  d_nutka
                                  • wicehrabia Re: Dla Pani D_nutki 26.04.03, 13:34
                                    d_nutka napisała:

                                    > Panie wicehrabio!
                                    >
                                    > Bardzo Pana przepraszam, że swoim prostackim forumowym jezykiem uraziłam
                                    > Pańsie szanowne poczucie Godnosci Osobistej.

                                    Łaskawa Pani, oczywiście, że Pani wybaczam. Nie odmawia się damom w takich
                                    kwestiach.

                                    > Jeszcze raz bardzo Pana przepraszam i bardzo proszę o wybaczenie nie
                                    > obiecujac jednak zbytniej poprawy swojego "goracego" jezyka.

                                    Określenie "gorący", może nie jest najtrafniejsze.

                                    > Wie Pan te hoddogi...

                                    Ooo! Stanowczo doradzam szanownej Pani zmianę jadłospisu. Dla zdrowia, łaskawa
                                    Pani. Te fast foody to istna kulinarna zaraza.

                                    Kłaniam się nisko.


                                  • Gość: Krzys52 Przeciez to jest ta Menda Septyk, Danusiu :(( IP: *.proxy.aol.com 26.04.03, 18:22
                                    nie chca z nim rozmawiac to malpuje Xiakretyna sad(((
                                    • wicehrabia Re: Przeciez to jest ta Menda Septyk, Danusiu :(( 26.04.03, 23:47
                                      Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                                      > nie chca z nim rozmawiac to malpuje Xiakretyna sad(((


                                      Jest Pan pełen uprzedzeń, szanowny Panie Krzysiu, i uprzedzenia te mącą Panu
                                      postrzeganie rzeczywistości. Gdybym, jak to był Pan uprzejmy
                                      określić, "małpował" pana Lukę, to powinienem teraz wyzwać Pana od "kretynów"
                                      i "niedorozwiniętych debili", a ja wszak tego nie czynię, co więcej: uprzejmie
                                      Panu odpowiadam, chociaż był pan łaskaw określić mnie, nie bardzo wszak miłym
                                      określeniem "menda" (chociaż pisanyn wielką literą, zatem ma Pan jednak dla
                                      owego, nielubianego wszak, stworzonka cień sympatii - przyzwyczajenie...?smile).
                                      Nie obrażam się, bo wiem, że epitet ów skierowany jest nie pod moim adresem,
                                      gdyż nie mam zaszczytu być panem Sceptykiem.
                                      Ja to wiem. Pan, jak widać - nie...

                                      Kłaniam się.
                                      • Gość: Krzys52 Re: Przeciez to jest ta Menda Septyk, Danusiu :(( IP: *.proxy.aol.com 27.04.03, 03:40
                                        wicehrabia napisała:

                                        > Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
                                        >
                                        > > nie chca z nim rozmawiac to malpuje Xiakretyna sad(((
                                        >
                                        >
                                        Jest Pan pełen uprzedzeń, szanowny Panie Krzysiu, i uprzedzenia te mącą Panu
                                        postrzeganie rzeczywistości.
                                        ..
                                        ::::
                                        O, jeszcze jeden, kurcze, doktor sad( W dodatku arystokrata sad(( Choc tylko
                                        wice- sad(((
                                        ..
                                        Dopiero sie pojawil a juz wszystko wie o tym czy mi maci, co mi maci, oraz
                                        dlaczego mi maci (cos) rzeczywistosc.
                                        ..
                                        ..
                                        Powiedzmy ze Ci wierze (wybacz ale nie lubie tych przeskakiwan z nogi na noge i
                                        uklonow polaczonych wymachiwaniem kapeluszem z piorem). Powiedzmy ze zmylila
                                        mnie ta falszywa (bardzo charakterystyczna dla Septyka, ktory jest bardzo
                                        wredna kreaturka) slodycz, w Twojej konwersacji z paniami, powyzej. Sam
                                        rozumiesz jednak, ze 'menda' przeznaczona byla dla Septyka, a nie dla Ciebie,
                                        wiec slusznie nie obraziles sie na mnie itp. To mile z Twojej strony oraz
                                        rozsadne('menda' napisana zostala z duzej literym poniewaz taka duza Mende
                                        lepiej widac, przy czym jest to rzeczownik wlasny - a ja staram sie pisac
                                        poprawniesmile.
                                        ..
                                        Co do "malpowania Luki", natomiast, to gdybym to wlasnie mial na mysli to z
                                        cala pewnoscia napisalbym o malpowaniu Luki. Tymczasem ja wyraznie mowilem
                                        o 'malpowaniu Xiakretyna'. Prawda, ze to widoczna roznica? W dodatku istotna
                                        albowiem chodzilo mi o malpowanie "Xiazeluka" przy uzyciu "Wicehrabia".
                                        Oczywiscie powyzsze odnosilo sie do Septyka, czyli nie bierz prosze do siebie
                                        takze owego malpowania.
                                        Odklaniam sie
                                        K.P.
                                        ..
                                        PS....Bycie Septykiem to raczej watpliwy zaszczyt - wierz mi - przy czym ja
                                        bardzo nie lubie tych ktorzy uwazaja inaczej.
                                        ..
                                        ..


                                        Gdybym, jak to był Pan uprzejmy
                                        określić, "małpował" pana Lukę, to powinienem teraz wyzwać Pana od "kretynów"
                                        i "niedorozwiniętych debili", a ja wszak tego nie czynię, co więcej: uprzejmie
                                        Panu odpowiadam, chociaż był pan łaskaw określić mnie, nie bardzo wszak miłym
                                        określeniem "menda" (chociaż pisanyn wielką literą, zatem ma Pan jednak dla
                                        > owego, nielubianego wszak, stworzonka cień sympatii - przyzwyczajenie...?smile).
                                        Nie obrażam się, bo wiem, że epitet ów skierowany jest nie pod moim adresem,
                                        gdyż nie mam zaszczytu być panem Sceptykiem.
                                        Ja to wiem. Pan, jak widać - nie...
                                        >
                                        > Kłaniam się.
                                        • wicehrabia Re: Dla Pana Krzysia52 27.04.03, 09:56
                                          Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                                          > Powiedzmy ze Ci wierze (wybacz ale nie lubie tych przeskakiwan z nogi na noge
                                          i
                                          >
                                          > uklonow polaczonych wymachiwaniem kapeluszem z piorem). Powiedzmy ze zmylila
                                          > mnie ta falszywa (bardzo charakterystyczna dla Septyka, ktory jest bardzo
                                          > wredna kreaturka) slodycz, w Twojej konwersacji z paniami, powyzej. Sam
                                          > rozumiesz jednak, ze 'menda' przeznaczona byla dla Septyka, a nie dla Ciebie,
                                          > wiec slusznie nie obraziles sie na mnie itp. To mile z Twojej strony oraz
                                          > rozsadne('menda' napisana zostala z duzej literym poniewaz taka duza Mende
                                          > lepiej widac, przy czym jest to rzeczownik wlasny - a ja staram sie pisac
                                          > poprawniesmile.
                                          > ..
                                          > Co do "malpowania Luki", natomiast, to gdybym to wlasnie mial na mysli to z
                                          > cala pewnoscia napisalbym o malpowaniu Luki. Tymczasem ja wyraznie mowilem
                                          > o 'malpowaniu Xiakretyna'. Prawda, ze to widoczna roznica? W dodatku istotna
                                          > albowiem chodzilo mi o malpowanie "Xiazeluka" przy uzyciu "Wicehrabia".
                                          > Oczywiscie powyzsze odnosilo sie do Septyka, czyli nie bierz prosze do siebie
                                          > takze owego malpowania.
                                          > Odklaniam sie
                                          > K.P.
                                          > ..
                                          > PS....Bycie Septykiem to raczej watpliwy zaszczyt - wierz mi - przy czym ja
                                          > bardzo nie lubie tych ktorzy uwazaja inaczej.



                                          Szanowny Panie!
                                          Miło mi, że wyjaśniliśmy sobie owe wątpliwości, dotyczące mej tożsamości, gdyż
                                          ostatnią rzeczą, jakiej bym pragnął, jest sytuacja, gdy ktoś zbierałby cięgi za
                                          moje teksty. Nie wiem, dlaczego uprzejmość w rozmowie szanowny Pan
                                          nazywa "fałszywą słodyczą", ale to już Pański problem - nie mój. Ja po prostu
                                          uważam, iż czyjaś wobec mnie nieuprzejmość nie może być dla mnie żadnym
                                          przymusem do łamania zasad, którym hołduję - innymi słowy - nie jest
                                          usprawiedliwieniem dla mojej nieuprzejmości. Nie widzę też przyczyny, bym dla
                                          czyjejś zbytniej wygody miał nagle zmieniać swe obyczaje. Szanowny Pan wszak
                                          podziela mój pogląd w tej sprawie - Pan swych obyczajów również dla niczyjej
                                          wygody nie zmieniasz, a że są to zgoła inne obyczaje - nic w tym dziwnego -
                                          wszak jesteśmy zupełnie różnymi osobami.
                                          Przyjmuję wyjaśnienie Pańskiej intencji pisania słowa "menda" wielką literą
                                          (jako wyróżnik), choć sama "menda" to rzeczownik pospolity, a nie własny (no
                                          chyba, że szanowny Pan chciał kogoś owym rzeczownikiem "trwale" uwłaszczyć -
                                          również czytam intencję, choć jej nie akceptuję).
                                          By wyjaśnić do końca kwestię, jak to Pan był łaskaw określić: "małpowania" -
                                          szanowny Pan słusznie zauważył, żem jeno skromnym wicehrabią, natomiast gdybym
                                          usiłował "małpować" pana Lukę, zapewne logowałbym się co najmniej
                                          jako "arcyxiaze". Co do oceny osoby, a właściwie nie osoby tylko poglądów (bo
                                          jakżeż tu, w tych wirtualnych warunkach, oceniać osobę?) pana Sceptyka, to
                                          posiadam własną i, szczerze mówiąc, jest mi dosyć obojętne czy mnie ktoś za
                                          posiadanie owej własnej oceny lubi czy nie.

                                          Kłaniam się szanownemu Panu.
                                        • Gość: Krzys52 To nie jest ta Menda Septyk, Danusiu :O) IP: *.proxy.aol.com 27.04.03, 18:20
                                          .........
                                          • d_nutka Re: To nie jest ta Menda Septyk, Danusiu :O) 28.04.03, 07:09
                                            i ta wiadomość mnie bardzo ucieszyła1
                                            d_nutka
                              • Gość: Krzys52 Takze ode mnie, Danusiu :O) IP: *.proxy.aol.com 26.04.03, 19:30
                                .
                                .
                                .
                                ......Wszystkiego Najlepszego - Urodzinowego.
                                ..
                                K.
                                .
                                PS....Dopiero teraz zajrzalem do cudzej korespondencji... smile)
                • Gość: anikasia Re: Dla Pani D_nutki IP: *.acn.pl 26.04.03, 00:36
                  wicehrabia do D_nutki napisał:

                  > po trzecie: ów podniesiony poziom agresji poważnie zaburza możliwości
                  > intelektualne, łaskawej Pani, uniemożliwiajac , na przykład, ortograficzne i
                  > gramatyczne pisanie, co przynosi szkodę Pani ogólnemu przekazowi, w znacznym
                  > stopniu mącąc jego sens. (Zakładając, że ów przekaz taki sens posiada.)

                  smile))
                  Panie Pajac!
                  Czy nie szkoda papieru na te zabawy formą?
                  Gdzie przekaz w wywodzie Jaśnie Pana (bo o sensie nawet nie marzę)? smile)

                  Jak należy używać formy w jej najróżniejszych przejawach - jasno
                  i odważnie pokazuje nam Doku.
                  Zawsze adekwatnie i ze zrozumieniem, z kim ma do czynienia.

                  Jeśli forma jest nieadekwatna do treści, to pozostaje tylko
                  przyciasnym ubrankiem do ukrycia intelektualnej golizny... smile)

                  - Kasia





                • Gość: anikasia Re: Dla Pani D_nutki IP: *.acn.pl 26.04.03, 00:38
                • Gość: anikasia Re: Dla Pani D_nutki IP: *.acn.pl 26.04.03, 00:39
                  wicehrabia do D_nutki napisał:

                  > po trzecie: ów podniesiony poziom agresji poważnie zaburza możliwości
                  > intelektualne, łaskawej Pani, uniemożliwiajac , na przykład, ortograficzne i
                  > gramatyczne pisanie, co przynosi szkodę Pani ogólnemu przekazowi, w znacznym
                  > stopniu mącąc jego sens. (Zakładając, że ów przekaz taki sens posiada.)

                  smile))
                  Panie Pajac!
                  Czy nie szkoda papieru na te zabawy formą?
                  Gdzie przekaz w wywodzie Jaśnie Pana (bo o sensie nawet nie marzę)? smile)

                  Jak należy używać formy w jej najróżniejszych przejawach - jasno
                  i odważnie pokazuje nam Doku.
                  Zawsze adekwatnie i ze zrozumieniem, z kim ma do czynienia.

                  Jeśli forma jest nieadekwatna do treści, to pozostaje tylko
                  przyciasnym ubrankiem do ukrycia intelektualnej golizny... smile)

                  - Kasia



                  • wicehrabia Re: Dla Pani D_nutki 26.04.03, 03:20
                    Gość portalu: anikasia napisał(a):

                    > Panie Pajac!
                    > Czy nie szkoda papieru na te zabawy formą?
                    > Gdzie przekaz w wywodzie Jaśnie Pana (bo o sensie nawet nie marzę)? smile)

                    Szanowna Pani daruje, ale nie przywykłem do dyskusji na tym poziomie, w związku
                    z czym pozwolę sobie pożegnać Panią.

                    Kłaniam się.
                    • Gość: anikasia Re: Dla Pani D_nutki IP: *.acn.pl 26.04.03, 17:46
                      wicehrabia napisała:

                      > Szanowna Pani daruje, ale nie przywykłem do dyskusji na tym poziomie,
                      > w związku z czym pozwolę sobie pożegnać Panią.

                      Oczywiście, daruję.smile
                      Ja to doskonale rozumiem, tę pańską bezradność.

                      Głowa do góry. Wystarczy troche obycia i dystansu,
                      i na pewno sobie poradzisz!

                      - Kasia



            • Gość: etbl Czyzby wszyscy tu byli bez winy? IP: *.82-201-80.adsl.skynet.be 23.04.03, 11:24
              Wicehrabio,
              Zanim sie zrobi komus zarzuty trzeba najpierw samemu byc nienagannym.
              Tu bardzo wiele osob pisze z pracy, nie oszukujmy sie.
              Jest to sprawa wlasnego sumienia.
              Wiec wtracanie sie i pouczanie kto jak moze pisac jest ponizej krytyki,
              zalatuje fanatycznym kalwinizmem.

              Chyba najpierw wyszukac trzeba te klode w oku swoim, zanim sie zacznie bliznim
              wytykac zdzbla trawy, nie uwazasz?

              Wicehrabia napisal:
              "...jeśli komuś za coś płacą - powinien się z tego
              wywiązać - i rozróżnianie rzeczy złych i dobrych. Ech, mocno siedzimy w łapach
              różnych socjalistycznych karierowiczów."


              Czy wlasnie od tego przypadku nalezy zaczynac poprawe? To jest zle zrozumiana
              pryncypialnosc. Raczej stosowac pragmatyzm i naprawiac to co jest istotne. Tu
              na forum, to blahostka. Skad masz pewnosc, ze ktos nie pracuje 60 godzin
              tygodniowo albo wiecej? Ze przesiaduje w biurze wieczorem, po normowanych
              godzinach pracy, w week-endy? Przeciez nie wiesz.
              • xiazeluka Re: Czyzby etbl nie rozumiał po polsku? 23.04.03, 11:32
                Gość portalu: etbl napisał(a):

                > Tu bardzo wiele osob pisze z pracy, nie oszukujmy sie.

                To sprawa pomiędzy nimi, a ich dobrodziejami-pracodawcami.

                Dokumenda natomiast obijał się w "pracy" fundowanej mu przez wszystkich
                podatników.

                Kiedy wreszcie pojmiesz tę różnicę, to jestem przekonany, iż natychmiast
                przestaniesz wypisywać głupoty.
                • Gość: etbl Ty JESZCZE nie pojales Xiaze-luka? IP: *.82-201-80.adsl.skynet.be 23.04.03, 11:58
                  Xiaze-Luka,

                  Po pierwsze:

                  wszyscy moga sprawdzic jak pieknie sie sam zakamuflowales!

                  Adresu nie widac! Czy chcesz cos ukryc?

                  A moze Ty piszesz z pracy, nie daj Panie Boze!
                  A moze kryjesz sie za Luka?

                  ***********

                  Gość portalu: etbl napisał(a):
                  Tu bardzo wiele osob pisze z pracy, nie oszukujmy sie.
                  To sprawa pomiędzy nimi

                  Xiazeluka napisal:
                  , a ich dobrodziejami-pracodawcami.
                  Dokumenda natomiast obijał się w "pracy" fundowanej mu przez wszystkich
                  podatników.

                  Kiedy wreszcie pojmiesz tę różnicę, to jestem przekonany, iż natychmiast
                  przestaniesz wypisywać głupoty.

                  ********

                  etbl:

                  Po drugie:

                  Dlaczego jeszcze nie pojales tak prostej mozliwosci, ze ktos moze pracowac o
                  wielw wiecej niz te normowane 40 godzin tygodniowo?
                  Przeciez moze pracowac 60, ba, 80 godzin tygodniowo wysiadujac w pracy
                  wieczorami, weekendami. Wtedy nie jest istotne, ze troche czesu w ciagu dnia
                  poswiecil innemu zajeciu. A podatnikom ich naklad zwraca sie wielokrotnie!

                  Poza tym nie jest wazne ile sie nad czyms siedzi, wazne, by praca byla
                  wykonana. Im intelligentniejszy czlowiek, tym krocej mu dane zadanie zajmuje.

                  Znasz powiedzenie na Zachodzie: "Pracuj madrze, nie ciezko!"

                  Nie znasz? To czas nad nim pomyslec, Xiazeluka, Wicehrabio, Siedem & spolka.
                  • Gość: Krzys52 Nie wymagaj zbyt duzo od Kretyna Luki :O) IP: *.proxy.aol.com 23.04.03, 14:10
                    on znany jest z matolstwa...i wodoglowia.
                    • Gość: luka Znasz bajkę o wężu, kretynie52? IP: *.k.mcnet.pl 23.04.03, 14:35
                      Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                      > on znany jest z matolstwa...i wodoglowia.

                      Ssssss... sssssss... sssspierdalaj z Forum.
                      • sceptyk Z powrotem do szamba, oczywiscie 23.04.03, 15:50
                        Gość portalu: luka napisał(a):

                        pod adresem Kretyna

                        > Ssssss... sssssss... sssspierdalaj z Forum.
                    • Gość: Krzys52 PS. A ten drugi Debil nie lepszy :O) Badz wyrozu.. IP: *.proxy.aol.com 24.04.03, 03:57
                      ...badz wyrozumialy dla niedorozwojow. Kazdy z nich to jest to slynne "zycie
                      poczete i niestety narodzone". Ale co tam, chociaz jest komu dokopac surprised)
                      ..
                      K.P.
                  • Gość: luka Re: Ty NADAL nic nie kumasz, ebola IP: *.k.mcnet.pl 23.04.03, 14:34
                    Gość portalu: etbl napisał(a):

                    > Adresu nie widac! Czy chcesz cos ukryc?

                    Widać. Czy w końcówce jest "gov"?

                    > A moze Ty piszesz z pracy, nie daj Panie Boze!
                    > A moze kryjesz sie za Luka?

                    A może Ty za dużo pijesz w pracy?
                    A może kryjesz się za fartuchem sanitariusza?

                    > Dlaczego jeszcze nie pojales tak prostej mozliwosci, ze ktos moze pracowac o
                    > wielw wiecej niz te normowane 40 godzin tygodniowo?

                    Gówno mnie obchodzi, ile dokumenda spędzał czasu na "pracę". Siedział na zydlu
                    finansowanym przez podatników i korzystał ze służbowego sprzętu. Takich rzeczy
                    biurokratom robić nie wolno - i tyle.
                    Nawiasem pisząc - Spinacz był aktywny wyłącznie między 8.30 a 17.

                    > A podatnikom ich naklad zwraca sie wielokrotnie!

                    Lepiej, żeby ten pasożyt w ogóle nie pracował - wtedy podatnicy mają
                    rzeczywistą korzyść!

                    > Poza tym nie jest wazne ile sie nad czyms siedzi, wazne, by praca byla
                    > wykonana.

                    To nieistotne. Jest opłacany z mojej kieszeni, zatem jako jego pracodawca
                    zakazuję mu obijania się na państwowej posadce. Jeżeli ma za dużo czasu to
                    najlepszy dowód na to, że urzędasów jest za dużo i spokojnie połowę można
                    pogonić na zieloną trawkę. Ku uldze podatników.

                    > Nie znasz? To czas nad nim pomyslec, Xiazeluka, Wicehrabio, Siedem &
                    spolka.

                    Pomyśl lepiej Ty - o ile nie przerasta Cię ta czynność.
                    • Gość: etbl Re:XiazeLuko / Luko IP: *.82-201-80.adsl.skynet.be 23.04.03, 15:29
                      Xiaze-Luko,

                      wydales sie wiec, ze wystepujesz pod dwoma pseudonimami!

                      Sam dostarczyles dowodow! Nie uwazasz, ze to nieuczciwie podszywac sie pod
                      farbowana lisia skorka?
                      To niby jak?
                      Raz masz poglady gruboskora Luki, a kiedy wstyd Ci jego fanatycznych i
                      nieokrzesanych opinii, to chowasz sie za plecami Xiazeluki? A moze masz
                      jeszcze wiecej nick-names?
                      Jesli stac Cie na to, to moze rownie dobrze piszesz z pracy - tu jakgdyby Twa
                      wiarygodnosc ulegla kontuzji.

                      Twoja slaboscia jest tez wybuchowosc i nieumiejetnosc maskowania gniewu.
                      Jak sie zezloscisz, to zaczynasz ublizac, a potem bezpardonowo odwracasz kota
                      ogonem i zarzucasz to przeciwnikowi.

                      Pracuj nad opanowaniem, lub choc xiaze-opanowaniem.


                      Ponadto, uwazam, ze przy swoich pogladach trzeba stac, a jesli brak do tego
                      odwagi cywilnej, to znaczy, ze te poglady nie sa wiele warte.

                      etbl
                      • Gość: luka ebolo/etolo/ET-bez-liny IP: *.k.mcnet.pl 23.04.03, 15:44
                        Gość portalu: etbl napisał(a):

                        > wydales sie wiec, ze wystepujesz pod dwoma pseudonimami!

                        Wydałeś się właśnie, że nie umiesz dostrzec różnicy między osobą zalogowaną i
                        nie. Pomóż mi - to dowód skrajnego roztargnienia czy ograniczenia umysłowego?
                        Tak czy inaczej - "wydałeś się", że nie potrafisz kojarzyć faktów.

                        > Raz masz poglady gruboskora Luki, a kiedy wstyd Ci jego fanatycznych i
                        > nieokrzesanych opinii, to chowasz sie za plecami Xiazeluki? A moze masz
                        > jeszcze wiecej nick-names?

                        Mam:
                        1. Geniusz luka,
                        2. Wspaniały luka,
                        3. Dostojny luka,
                        4. Zachwycający luka,
                        5. Dobrotliwy luka,

                        i tak aż do 164 innych "nick-names". Strasznie to mylące, nieprawdaż?

                        > Jesli stac Cie na to, to moze rownie dobrze piszesz z pracy - tu jakgdyby Twa
                        > wiarygodnosc ulegla kontuzji.

                        Byłbyś łaskaw napisać to zdanie jeszcze raz, tym razem zgodnie z zasadami
                        gramatyki?

                        > Twoja slaboscia jest tez wybuchowosc i nieumiejetnosc maskowania gniewu.
                        > Jak sie zezloscisz, to zaczynasz ublizac, a potem bezpardonowo odwracasz kota
                        > ogonem i zarzucasz to przeciwnikowi.

                        Gniewa mnie ekologiczna (czyt. krystalicznie czysta) głupota. Ale nawet wtedy
                        nie denerwuję się, ponieważ jak każdy rozsądny człowiek (czyt.
                        prawicowiec/sympatyk UPR) wiem, iż denerwowanie się z powodu byle półgłówka i
                        tak nic nie zmieni - tępak (czyt. ebola) będzie się szedł w zaparte, że np. nie
                        ma różnicy między stosunkami na linii jeden szef-jeden pracownik a okradaniem
                        27 mln podatników.

                        > Pracuj nad opanowaniem, lub choc xiaze-opanowaniem.

                        Z pełnym opanowaniem oświadczam - głupawyś, robaczku. Mały, wijący się
                        robaczku - Ty co najwyżej budzisz śmiech, a nie rozdrażnienie.

                        > Ponadto, uwazam, ze przy swoich pogladach trzeba stac, a jesli brak do tego
                        > odwagi cywilnej, to znaczy, ze te poglady nie sa wiele warte.

                        A to niby w związku z czym?
                      • sceptyk Chyba jestes gupi 23.04.03, 15:47
                        Toc przecie nawet dzieci na Forum wiedza, ze Luka, gdy sie loguje, to jego log
                        jest xiazeluka. Tak juz jest pewno z poltora roku. Zanim zaczniesz sie madrzyc,
                        to sie naucz. W tym wypadku Forum.
                        • Gość: etbl Re: Sceptyk IP: *.82-201-80.adsl.skynet.be 23.04.03, 16:10
                          Ekspercie w xiazelukologii, Sceptyku,

                          Pomijajac watpliwa przydatnosc tej wiedzy,
                          czy masz osobiste zainteresowanie w obronie Luki, nee Xiaze-Luki?

                          etbl
                          • sceptyk To juz nie mam watpliwosci. Jestes gupi. /nt 23.04.03, 19:55
                            • Gość: etbl Re: A ja sie sprowokowac nie dam IP: *.216-136-217.adsl.skynet.be 23.04.03, 22:48
                              Jedyne co potrafisz przyjacielu to albo ublizac albo wyzywac.

                              A takie postepowanie najgorzej swiadczy o samym Tobie - po prostu nie jestes
                              wart cienia uwagi - ani Ty ani Twoj kolega Xiaze-Luka.
                              • pollak To ja zdradzę Ci wielką tajemnicę 23.04.03, 22:57
                                Gość portalu: etbl napisał(a):

                                > Jedyne co potrafisz przyjacielu to albo ublizac albo wyzywac.
                                >
                                > A takie postepowanie najgorzej swiadczy o samym Tobie - po prostu nie jestes
                                > wart cienia uwagi - ani Ty ani Twoj kolega Xiaze-Luka.

                                Bo Luka jak się nie loguje jako xiazeluka, to loguje się jako sceptyk.
                                Teraz już rozumiesz skąd to jest, że Sceptyk po stronie Luki staje i że ta
                                skandaliczna sprawa, nie robi na nim większego wrażenia. Takie to są,
                                rozumiesz, układy. Kiedyś światłe umysły, rozwikłały tu zagadkę WOLF-a,
                                a Ty rozwikłałeś sprawę xiazeluki-luki. Serdelecznie gratuluję. Czuj duch!
                                • alfalfa Re: To ja zdradzę Ci wielką tajemnicę 23.04.03, 23:02
                                  Właśnie! Tak naprawdę to forum to trzech gości logujących się w oddziałach po
                                  trzydziestu plus admin na ćwierć etatu.
                                  smile
                                  • pollak Re: To ja zdradzę Ci wielką tajemnicę 24.04.03, 10:39
                                    alfalfa napisał:

                                    > Właśnie! Tak naprawdę to forum to trzech gości logujących się w oddziałach po
                                    > trzydziestu plus admin na ćwierć etatu.

                                    Chciałem mu to napisać stopniowo, po trochę. Cała prawda, podana od razu, może
                                    go zabić. smile
                              • Gość: Krzys52 Czy juz rozumiesz uzasadnienie dla mojej maczugi? IP: *.proxy.aol.com 24.04.03, 01:44
                                Ja, widzisz, osmy rok juz rozbijam sie po listach dyskusyjnych, a na tej jestem
                                niemal od poczatku. Przy czym wierz mi: takiego hamstwa i koltunstwa
                                ciemnogrodzkiego nie uswiadczysz na jakiejkolwiek innej liscie polskojezycznej.
                                Pewnie Cie to zaskoczy ale juz nie jest tak zle, choc w dalszym ciagu gniezdzi
                                sie tu esencja tego co najbardziej obrzydliwe i szkodliwe w polskiej kulturze -
                                esencja katola tluka.
                                Jesli nie jestes wystarczajaco odporny to lepiej pakuj sie juz zaraz albowiem
                                zagryza Cie, a wiec i tak znikniesz z tad. Tyle ze wraz z roztrojem nerwowym.
                                Zastanow sie, a zycze Ci naprawde dobrze.
                                Ci dwaj debile (wraz z Pollakiem na dokladke) bardzo malo maja do powiedzenia
                                na berdzo niewiele tematow. Ich specjalnoscia sa ataki personalne. Krotko
                                mowiac, Xiakretyn (Luka) Septyk, Pollak, Bykk - to swolocz, ktora mozna jedynie
                                po lbach walic, gdyz jest to najpoprawniejsze podejscie, po prostu. To gowno na
                                ktore mozna jedynie pluc, i nawet nalezy to robic. To smietanka polskiego
                                kosciola katolickiego. Duma ich wychowawcow - ksiezy pedofilow i zlodziei.
                                Najzabawniejsze jest to, ze te kreatury maja do mnie pretensje o obrazanie ich
                                religijnych uczuc surprised) Te ordynusy i chamy maja miec, wyobraz sobie, jakies
                                uczucia religijne, heh.
                                ..
                                Pzdr.
                                K.P.
                                • sceptyk No, powiedziales swoje, to teraz hop, Kretynie, 24.04.03, 01:57
                                  z powrotem do szamba. A po drodze, zanim zanurkujesz, zajrzyj gdzies i zobacz
                                  jak sie 'hamstwo' pisze, polinteligencie z pretensjami.
                                  • Gość: Krzys52 Kretyn to jest twoj tatus, debilu... IP: *.proxy.aol.com 24.04.03, 03:30
                                    ....bez watpienia takie samo gowno jak i ty. To idzie w genach. Twoj synalek
                                    bedzie kurwa po tatusiu.
                                    Ale ci sie trafilo z tym 'hamem', raz (na dole listu jest juz 'cham' poprawny,
                                    tak jak w innych 'chamach' pod twoim adresem) zdarzylo mi sie nie wklepac 'c' -
                                    to tylko swiadczy o tym ze jednak jestes zero i gowno. Bardzo plaskie w dodatku.
                                    A nawiasem mowiac to ty robisz prawdziwe ortografy. Pomimo tego debilu, ze caly
                                    czas mieszkasz w Polsce, uzywasz jezyka na codzien - czytasz i piszesz. Czy
                                    twoja mama wie jakiej glizdzie dala zycie(?) Pewnie nie, bo zabilaby sie wlasna
                                    piescia.
                                    ..
                                    K.P.
                                • Gość: etbl Re: Czy juz rozumiesz uzasadnienie dla mojej macz IP: *.88-201-80.adsl.skynet.be 24.04.03, 13:13
                                  Tak, Krzysiu52, otwieraja mi sie oczy. Rozumiem koniecznosc maczugi. Dziekuje
                                  za ostrzezenie, wzialem je sobie do serca.

                                  Wspomniani koledzy prezentuja klasyczne cechy zacofanych, niezdrowych i
                                  szkodliwych dla Polski pogladow. I jak to zwykle bywa w kombinacji z
                                  agresywnoscia, cynizmem i bezczelnoscia.

                                  Na szczescie czas takich jak oni mija. Polske dogania otwartosc, demokracja i
                                  transparentnosc, wierze w to swiecie.

                                  Dla Kosciola w Polsce, jednak, mam wiele cieplej sympatii - dwanascie lat
                                  chodzilem na religie, to pozostawia slad. Trudno sobie wyobrazic, by ci
                                  osobnicy reprezentowali w jakikolwiek sposob poglady Kosciola - Kosciol by sie
                                  takich pogladow wyparl.
                                  Przypuszczam, ze K. zmuszony realiami zewolucjonuje, tak jak to sie stalo w
                                  innych katolickich krajach Europy.

                                  Pozdrawiam

                                  etbl
                                  • xiazeluka Walnij się nią w ten swój kwadratowy łeb 24.04.03, 13:21
                                    Gość portalu: etbl napisał(a):

                                    > Wspomniani koledzy prezentuja klasyczne cechy zacofanych, niezdrowych i
                                    > szkodliwych dla Polski pogladow.

                                    To znaczy? Jakie to cechy?
                                    • Gość: etbl Re: Xiaze-Sceptyk-Luka IP: *.88-201-80.adsl.skynet.be 24.04.03, 14:28


                                      Gość portalu: etbl napisał(a):

                                      Wspomniani koledzy prezentuja klasyczne cechy zacofanych, niezdrowych i
                                      szkodliwych dla Polski pogladow.


                                      Xiaze-Sceptyk-Luka;
                                      To znaczy? Jakie to cechy?


                                      etbl:
                                      Relax, trenuj teraz xiaze-opanowanie.
                                      Nie mam czasu. Poszukaj sobie odpowiedzi we wszystkich watkach, w ktorych
                                      zamiesciles swa kontrybucje.

                                      etbl
                                      • Gość: luka Re: Xiaze-Sceptyk-Luka IP: *.k.mcnet.pl 24.04.03, 14:39
                                        Gość portalu: etbl napisał(a):

                                        > Poszukaj sobie odpowiedzi we wszystkich watkach, w ktorych
                                        > zamiesciles swa kontrybucje.

                                        Żadnych danin nigdzie nie zamieszczałem, analfabeto. Już raz zwracałem Ci
                                        uwagę, że używasz niewłaściwie tego słowa. Ale głupota ma to do siebie, że
                                        zawsze wie lepiej, nawet od słowników.

                                        Twoje zdanie po przetłumaczeniu z imbecylnego na polski brzmi tak:

                                        "Poszukaj sobie odpowiedzi we wszystkich watkach, w ktorych zamiesciles swa
                                        daninę pieniężną jednorazową lub stałą mającą charakter podatku, nakładaną
                                        przez państwo zwycięskie na państwo pokonane lub przez okupanta na ludność
                                        okupowanego terytorium (jako represja)".
                                  • Gość: Krzys52 Re: Czy juz rozumiesz uzasadnienie dla mojej macz IP: *.proxy.aol.com 26.04.03, 03:10
                                    Gość portalu: etbl napisał(a):

                                    >
                                    Dla Kosciola w Polsce, jednak, mam wiele cieplej sympatii - dwanascie lat
                                    chodzilem na religie, to pozostawia slad.
                                    ..
                                    ::::
                                    K.P.) Niewatpliwie. Ale ja takze, wyobraz sobie mam wiele cieplej sympatii dla
                                    kk. Tyle, ze dla tego z przeszlosci - dla tego ktorego nie juz ma. Dla tego
                                    ktory zostal zastapiony przez kosciol z wredna morda pazerniaka, zlodzieja,
                                    klamcy, oszusta, manipulanta i super-obludnika.
                                    ..
                                    ;;;;
                                    Trudno sobie wyobrazic, by ci osobnicy reprezentowali w jakikolwiek sposob
                                    poglady Kosciola - Kosciol by sie takich pogladow wyparl.
                                    ..
                                    ::::
                                    A moze jednak sprobuj. W swietle nowego oblicza kk, wymienieni osobnicy (miedzy
                                    wieloma innymi) nie powinni byc zaskoczeniem - jako elementy Lewiatana. Dlugo
                                    by o tym mowic. Jesli chcesz to wskocz moze do watku "Dla Borsukow do
                                    skomentowania - tekscik" - to postaram sie o rzucenie nowego, nieznanego Ci,
                                    swiatla na fenomen polskiego kk. Jesli wiaza Cie z nim jedynie wspomnienia to
                                    nie powinienes miec trudnosci ze zrozumieniem. Bede sie staral stanac na
                                    wysokosci zadania. surprised)
                                    ..
                                    Tyle na razie.
                                    Pozdrawiam
                                    K.P.
                      • pollak Re:XiazeLuko / Luko 23.04.03, 18:50
                        Gość portalu: etbl napisał(a):

                        > Xiaze-Luko,
                        >
                        > wydales sie wiec, ze wystepujesz pod dwoma pseudonimami!
                        >
                        > Sam dostarczyles dowodow! Nie uwazasz, ze to nieuczciwie podszywac sie pod
                        > farbowana lisia skorka?


                        Patrz jak Cię zmylił, cholera. Całe forum zmylił. Kto by przypuszczał, że od
                        tak długiego czasu, luka i xsiazeluka (logowany) to ta sama osoba.
                        • Gość: luka Pollaku IP: *.k.mcnet.pl 24.04.03, 11:14
                          pollak napisał:

                          > Patrz jak Cię zmylił, cholera. Całe forum zmylił. Kto by przypuszczał, że od
                          > tak długiego czasu, luka i xsiazeluka (logowany) to ta sama osoba.

                          Kurde, wydało się. Szerlok Etebeel pokazał się od najlepszej strony:
                          przenikliwy, analityczny umysł, nonkonformizm, jazda na całego w poprzek
                          zaskorupiałych schematów. Czapki z głów, panowie! Niedługo zapewne wytropi tego
                          drania Galbę, który czasami ukrywa się za "nick-names" "chłopek". Ciekawe ile
                          mu zajmie dochodzenie w sprawie Adamsa vel Davouta, Borsuka alias Dachsa czy
                          Perły znanego również jako Perła. Szczególnie ta ostatnia tajemnica wygląda na
                          bardzo skomplikowaną, podwójny blef, zmyłka, maskirowka, zagadka wszechświata.
                  • wicehrabia Re: Kilka uwag o faktach i hipotezach... 23.04.03, 19:52
                    Gość portalu: etbl napisał(a):

                    > Dlaczego jeszcze nie pojales tak prostej mozliwosci, ze ktos moze pracowac o
                    > wielw wiecej niz te normowane 40 godzin tygodniowo?
                    > Przeciez moze pracowac 60, ba, 80 godzin tygodniowo wysiadujac w pracy
                    > wieczorami, weekendami. Wtedy nie jest istotne, ze troche czesu w ciagu dnia
                    > poswiecil innemu zajeciu. A podatnikom ich naklad zwraca sie wielokrotnie!
                    > Poza tym nie jest wazne ile sie nad czyms siedzi, wazne, by praca byla
                    > wykonana. Im intelligentniejszy czlowiek, tym krocej mu dane zadanie zajmuje.
                    > Znasz powiedzenie na Zachodzie: "Pracuj madrze, nie ciezko!"
                    > Nie znasz? To czas nad nim pomyslec, Xiazeluka, Wicehrabio, Siedem &
                    > spolka.


                    Drogi Panie, z żalem muszę przyznać, że pańska argumentacja zupełnie do mnie
                    nie trafia. Z jednej strony mamy bezsporny fakt wykorzystywania w celach
                    osobistej, prywatnej rozrywki służbowego komputera w obowiązującym czasie
                    pracy, pracownika urzędu państwowego. Z drugiej strony mamy jedynie całą serię
                    niesprawdzalnych hipotez, rozpoczynajacych się od "wyrażenia-klucza" - "a
                    może..." - "a może pracował po godzinach...", "a może pracował 60 - 80 godzin
                    na dobę...", "a może pracował w weekendy...".
                    Wartość tych hipotez jest tożsama z wartością hipotez typu: "a może kradł w
                    supermarketach...", "a może okradał chore staruszki...", "a może był seryjnym
                    mordercą..." - czyli żadna. Przykro mi, szanowny Panie, ale z taką argumentacją
                    przegrałbyś Pan każdą rozprawę, w każdym sądzie.

                    Poza tym miło mi, że raczyłeś wymienić mego nicka w towarzystwie tak szacownych
                    osób jak wpomniani wyżej Panowie: Luka, Siedem i tajemnicza "spółka".
                    Pozostaję z szacunkiem.
                    • Gość: etbl Re: Kilka uwag o faktach i hipotezach... IP: *.216-136-217.adsl.skynet.be 23.04.03, 23:28
                      etbl napisal:
                      Dlaczego jeszcze nie pojales tak prostej mozliwosci, ze ktos moze pracowac o
                      wielw wiecej niz te normowane 40 godzin tygodniowo?
                      Przeciez moze pracowac 60, ba, 80 godzin tygodniowo wysiadujac w pracy
                      wieczorami, weekendami. Wtedy nie jest istotne, ze troche czesu w ciagu dnia
                      poswiecil innemu zajeciu. A podatnikom ich naklad zwraca sie wielokrotnie
                      Poza tym nie jest wazne ile sie nad czyms siedzi, wazne, by praca byla
                      wykonana. Im intelligentniejszy czlowiek, tym krocej mu dane zadanie zajmuje.
                      Znasz powiedzenie na Zachodzie: "Pracuj madrze, nie ciezko!"
                      Nie znasz? To czas nad nim pomyslec, Xiazeluka, Wicehrabio, Siedem &
                      spolka.

                      Wicehrabia napisal:
                      Szanowny Panie, z żalem muszę przyznać, że pańska argumentacja zupełnie do mnie
                      nie trafia. Z jednej strony mamy bezsporny fakt wykorzystywania w celach
                      osobistej, prywatnej rozrywki służbowego komputera w obowiązującym czasie
                      pracy, pracownika urzędu państwowego. Z drugiej strony mamy jedynie całą serię
                      niesprawdzalnych hipotez, rozpoczynajacych się od "wyrażenia-klucza" - "a
                      może..." - "a może pracował po godzinach...", "a może pracował 60 - 80 godzin
                      na dobę...", "a może pracował w weekendy...".
                      Wartość tych hipotez jest tożsama z wartością hipotez typu: "a może kradł w
                      supermarketach...", "a może okradał chore staruszki...", "a może był seryjnym
                      mordercą..." - czyli żadna. Przykro mi, szanowny Panie, ale z taką argumentacją
                      przegrałbyś Pan każdą rozprawę, w każdym sądzie.

                      Poza tym miło mi, że raczyłeś wymienić mego nicka w towarzystwie tak szacownych

                      osób jak wpomniani wyżej Panowie: Luka, Siedem i tajemnicza "spółka".
                      Pozostaję z szacunkiem.

                      ********


                      Szanowny Panie Hrabio,

                      Rozbraja Pan mnie swoja uprzejmoscia.

                      Po krotkim namysle, lecz bez wahania, odwoluje umieszczenie pseudonimu Pana w
                      tak miernym towarzystwie (powyzej).
                      Przyznaje, ze bylo to "faux pas" z mojej strony.

                      Co do reszty postu Pana - pozostaje przy twierdzeniu, ze nie znajac blizej
                      szczegolow sprawy, mozna pozwolic sobie tylko na przypuszczenia o charakterze
                      pozytywnym w stosunku do konkretnej osoby. Czyli watpliwosc, jaka nie
                      bylabyz, powinna wychodzic osobie rozwazanej na korzysc.
                      Byc moze, ze w sadzie nie uznanoby mojej argumentacji, ale, szczesliwie, w
                      sadzie nie jestesmy.

                      Pozdrowienia

                      etbl

                      • wicehrabia Re: Kilka uwag o faktach i hipotezach... 24.04.03, 02:25
                        Gość portalu: etbl napisał(a):

                        > Szanowny Panie Hrabio,
                        >
                        > Rozbraja Pan mnie swoja uprzejmoscia.
                        >
                        > Po krotkim namysle, lecz bez wahania, odwoluje umieszczenie pseudonimu Pana w
                        > tak miernym towarzystwie (powyzej).
                        > Przyznaje, ze bylo to "faux pas" z mojej strony.
                        >
                        > Co do reszty postu Pana - pozostaje przy twierdzeniu, ze nie znajac blizej
                        > szczegolow sprawy, mozna pozwolic sobie tylko na przypuszczenia o charakterze
                        > pozytywnym w stosunku do konkretnej osoby. Czyli watpliwosc, jaka nie
                        > bylabyz, powinna wychodzic osobie rozwazanej na korzysc.
                        > Byc moze, ze w sadzie nie uznanoby mojej argumentacji, ale, szczesliwie, w
                        > sadzie nie jestesmy.
                        >
                        > Pozdrowienia
                        >
                        > etbl
                        >

                        No cóż, w kwestii owej pozostaniemy chyba każdy przy swoim: szanowny Pan przy
                        swoim liberalizmie, ja przy swojej, w tym zagadnieniu, pryncypialności.
                        Pozostaję z szacunkiem i nadzieją, iz trafią się nam jeszcze tematy w których
                        będziemy bardziej zgodni.
                    • Gość: anikasia Re: Kilka uwag o faktach i hipotezach... IP: *.acn.pl 26.04.03, 18:08
                      wicehrabia napisała:

                      > Drogi Panie, z żalem muszę przyznać, że pańska argumentacja zupełnie do mnie
                      > nie trafia. Z jednej strony mamy bezsporny fakt wykorzystywania w celach
                      > osobistej, prywatnej rozrywki służbowego komputera w obowiązującym czasie
                      > pracy, pracownika urzędu państwowego. Z drugiej strony mamy jedynie całą
                      serię
                      > niesprawdzalnych hipotez, rozpoczynajacych się od "wyrażenia-klucza" - "a
                      > może..." - "a może pracował po godzinach...", "a może pracował 60 - 80 godzin
                      > na dobę...", "a może pracował w weekendy...".
                      > Wartość tych hipotez jest tożsama z wartością hipotez typu: "a może kradł w
                      > supermarketach...", "a może okradał chore staruszki...", "a może był seryjnym
                      > mordercą..." - czyli żadna. Przykro mi, szanowny Panie, ale z taką
                      argumentacją
                      >
                      > przegrałbyś Pan każdą rozprawę, w każdym sądzie.

                      Przykro mi, sznowny Panie, ale to Pan przegrałby sprawę w każdym sądzie
                      oskarżając kogoś o złodziejstwo (kradzież) z powodu używania przez tego kogoś
                      komputera pracodawcy do celów prywatnycvh w godzinach pracy.

                      Używanie komputera w celach prywatnych w godzinach pracy nie jest prawnie
                      zabronione, chyba, że w umowie o pracę widnieje taki zakaz.

                      Jeszcze jedno, panie Pajac. Ten, który oskarża ma obowiązek dostarczenia
                      dowodów winy. W tym wypadku musiałby szanowny oskarżający _udowodnić_ ,
                      że z powodu oskarżonego ktos poniósł _konkretne_ straty.

                      Żałosne. Lepiej niech Pan zmieni nicka, coby nie przynosić wstydu
                      szlachetnie urodzonym. No chyba, że upadek w zakresie wiedzy i poziomu
                      inteligencji arystokracji jest powszechny.
                      Wtedy nic dziwnego, że pozostają wyłącznie dworskie maniery i to w tej
                      najbardziej powierzchownej formie...

                      - Kasia



              • wicehrabia Re: Cóż ma do rzeczy, że inni nie są bez winy? 23.04.03, 11:34
                Gość portalu: etbl napisał(a):

                > Wicehrabio,
                > Zanim sie zrobi komus zarzuty trzeba najpierw samemu byc nienagannym.
                > Tu bardzo wiele osob pisze z pracy, nie oszukujmy sie.
                > Jest to sprawa wlasnego sumienia.
                > Wiec wtracanie sie i pouczanie kto jak moze pisac jest ponizej krytyki,
                > zalatuje fanatycznym kalwinizmem.
                >
                > Chyba najpierw wyszukac trzeba te klode w oku swoim, zanim sie zacznie
                bliznim
                > wytykac zdzbla trawy, nie uwazasz?
                > Czy wlasnie od tego przypadku nalezy zaczynac poprawe? To jest zle
                zrozumiana
                > pryncypialnosc. Raczej stosowac pragmatyzm i naprawiac to co jest istotne.
                Tu
                >
                > na forum, to blahostka. Skad masz pewnosc, ze ktos nie pracuje 60 godzin
                > tygodniowo albo wiecej? Ze przesiaduje w biurze wieczorem, po normowanych
                > godzinach pracy, w week-endy? Przeciez nie wiesz.


                Drogi Panie, moją intencją było jedynie ustosunkowanie się do zjawiska
                wykorzystywania czasu pracy dla własnych, prywatnych rozrywek (bo, nie
                ukrywajmy, pisanie postów na forum w takich kategoriach należy rozpatrywać).
                Prawdopodobnie, gdyby pan Doku zajmował się podobnym procederem w prywatnej
                firmie, zostałby przez jej właściciela natychmiast zwolniony i to z jak
                najgorszą opinią. Sam, osobiście, nigdy bym niczego takiego nie uczynił, więc
                ów mój pogląd w tej kwestii sprawia, iż czuję się upoważniony do wyrażania swej
                opinii wobec zjawisk, które uważam za wysoce naganne. Pozostaję z szacunkiem.
                • frank4 Re: Cóż ma do rzeczy, że inni nie są bez winy? 23.04.03, 12:12
                  wicehrabia napisała:

                  > Drogi Panie, moją intencją było jedynie ustosunkowanie się do zjawiska
                  > wykorzystywania czasu pracy dla własnych, prywatnych rozrywek (bo, nie
                  > ukrywajmy, pisanie postów na forum w takich kategoriach należy rozpatrywać).
                  > Prawdopodobnie, gdyby pan Doku zajmował się podobnym procederem w prywatnej
                  > firmie, zostałby przez jej właściciela natychmiast zwolniony i to z jak
                  > najgorszą opinią. Sam, osobiście, nigdy bym niczego takiego nie uczynił, więc
                  > ów mój pogląd w tej kwestii sprawia, iż czuję się upoważniony do wyrażania
                  swej
                  >
                  > opinii wobec zjawisk, które uważam za wysoce naganne. Pozostaję z szacunkiem.

                  Rozumiem twoje oburzenie lecz sprawa wydaje mi się prosta - w gestii pracodawcy
                  jest ocenianie pracownika. Gdybym nim był (pracodawcą) i płacił pracownikowi za
                  godziny pracy, to albo monitorowałbym go na okrągło, albo stał nad nim z
                  pejczem :o))))
                  Ale jeśli płaciłbym mu za dobrze wykonaną pracę, a ta byłaby dobrze zrobiona,
                  to gówno by mnie interesowało co on robi w robocie... mógłby nawet na hamaku
                  leżeć cały dzionek, jego broszka :o)))))) Więc może.....?
                  • wicehrabia Re: Cóż ma do rzeczy, że inni nie są bez winy? 24.04.03, 02:36
                    frank4 napisał:


                    > Rozumiem twoje oburzenie lecz sprawa wydaje mi się prosta - w gestii
                    pracodawcy
                    >
                    > jest ocenianie pracownika. Gdybym nim był (pracodawcą) i płacił pracownikowi
                    za
                    >
                    > godziny pracy, to albo monitorowałbym go na okrągło, albo stał nad nim z
                    > pejczem :o))))

                    Szanowny Panie, ja w jakimś sensie, jako podatnik, z którego skromnych srodków
                    utrzymywane są urzędy państwowe, jestem, de facto, pracodawcą pana Doku, lecz
                    właśnie nie jestem w stanie ani owego pana monitorować, ani, tym bardziej, stać
                    nad nim z pejczem (to by pewnie było bardziej skuteczne), a zatem daję upust
                    swoim wątpliwościom na łamach Forum GW.


                    > Ale jeśli płaciłbym mu za dobrze wykonaną pracę, a ta byłaby dobrze zrobiona,
                    > to gówno by mnie interesowało co on robi w robocie... mógłby nawet na hamaku
                    > leżeć cały dzionek, jego broszka :o)))))) Więc może.....?


                    Niestety nie mam też możliwości oceny pracy pana Doku w ministerstwie, a z
                    tego, co wiem, raczej się do niej nie przykładał (sądząc po miernych wynikach
                    gospodarczych rządu RP, większość zatrudnionych tam urzędników, ma podobne do
                    pana Doku podejście do swoich obowiązków).
                    Nie mam zatem również powodów do takiego optymizmu, który jest udziałem
                    szanownego Pana, czego mu szczerze zazdroszczę. Pozostaję z szacunkiem.
                • Gość: etbl Re: Otoz ma, bardzo wiele.... IP: *.82-201-80.adsl.skynet.be 23.04.03, 12:28

                  Wicehrabia:
                  Drogi Panie, moją intencją było jedynie ustosunkowanie się do zjawiska
                  wykorzystywania czasu pracy dla własnych, prywatnych rozrywek (bo, nie
                  ukrywajmy, pisanie postów na forum w takich kategoriach należy rozpatrywać).
                  Prawdopodobnie, gdyby pan Doku zajmował się podobnym procederem w prywatnej
                  firmie, zostałby przez jej właściciela natychmiast zwolniony i to z jak
                  najgorszą opinią. Sam, osobiście, nigdy bym niczego takiego nie uczynił, więc
                  ów mój pogląd w tej kwestii sprawia, iż czuję się upoważniony do wyrażania swej
                  opinii wobec zjawisk, które uważam za wysoce naganne. Pozostaję z szacunkiem.

                  etbl:

                  Rozumiem, co Pan Hrabia chce przez to powiedziec, ale nie zgadzam sie z Panem.

                  Czy pan Doku bylby zwolniony z prywatnej firmy, czy nie, zalezaloby w calosci
                  od nastepujacego


                  po pierwsze: ile pracuje brutto


                  po drugie: ile pracuje netto - jak wydajnie pracuje.


                  Prywatni pracodawcy (a tym bardziej Ministerstwo Finansow) byliby zachwyceni
                  wydajnym i szybkim pracownikiem - to wlasnie takich pracownikow ze swieca sie
                  szuka.

                  Nie jest sztuka odsiadywac od 8-mej do 4-tej, a jak duza wskazowka na 12, to
                  pist do domu.
                  Ludzie pracuja roznie.
                  Mozna miec nienormowany czas pracy, czyli o godzinach pracy decyduje sam
                  pracownik ( w ramach przyzwoitosci).
                  Mozna zabierac prace do domu.
                  Mozna rowniez byc szybkim i wydajnym pracownikiem. A intelligencja Doku
                  wskazywala na fakt, ze wlasnie takim pracownikiem byl.

                  Wiec jesli troche czasu przeznaczyl na zajecia innego rodzaju, to nie warto o
                  tym wspominac, powiem wiecej - to moze byc pozadane, dla odprezenia.

                  A pan, panie Hrabio, nie wie jak to naprawde jest w przypadku danej osoby.
                  Wiec chyba niezbyt uczciwie wytykac nie wiedzac. To tylko tyle.

                  Pozdrowienia

                  etbl
                  • ksch Re: Otoz ma, bardzo wiele.... 23.04.03, 12:46
                    Gość portalu: etbl napisał(a):

                    > Wiec jesli troche czasu przeznaczyl na zajecia innego rodzaju, to nie warto o
                    > tym wspominac, powiem wiecej - to moze byc pozadane, dla odprezenia.
                    >
                    > A pan, panie Hrabio, nie wie jak to naprawde jest w przypadku danej osoby.
                    > Wiec chyba niezbyt uczciwie wytykac nie wiedzac. To tylko tyle.
                    Właściwie trudno jest się z Tobą nie zgodzić, szczególnie w dwóch punktach:
                    1)nie wiemy co tak naprawdę Doku robił w MF
                    2)Być może pracował na tyle dobrze, że znajdował czas na forum
                    Z moralnego punktu widzenia nie ma wielkiej różnicy czy pisze się w czasie
                    pracy w prywatnej firmie czy w ministerstwie finansów- i jedno i drugie jest
                    złe. Jednak kontekst społeczny sprawia, że urzędnik pracujący za pieniądze
                    podatnika jest bardziej narażony na ataki.
                    Zastanawiam się tylko, czy jeśli nie ma się nic do roboty w pracy to lepiej
                    udawać, że się coś robi czy może uczciwiej jest posiedzieć na forum.
                    ksch
                  • wicehrabia Re: Otóż ma, bardzo wiele.... 23.04.03, 20:02
                    Gość portalu: etbl napisał(a):

                    > A pan, panie Hrabio, nie wie jak to naprawde jest w przypadku danej osoby.
                    > Wiec chyba niezbyt uczciwie wytykac nie wiedzac. To tylko tyle.

                    Ja bardzo szanownego Pana przepraszam - a pan, krusząc kopię za pana Doku, wie
                    jak jest w przypadku jego osoby? Podejrzewam, iż niewiele więcej ode mnie. Więc
                    chyba niezbyt uczciwie jest wytykać komuś nieuczciwość, nie wiedząc.
                    Wyrazy uszanowania.
                    • Gość: etbl Re: Otóż ma, bardzo wiele.... IP: *.216-136-217.adsl.skynet.be 23.04.03, 22:05
                      Vicehrabia:
                      Ja bardzo szanownego Pana przepraszam - a pan, krusząc kopię za pana Doku, wie
                      jak jest w przypadku jego osoby? Podejrzewam, iż niewiele więcej ode mnie. Więc
                      chyba niezbyt uczciwie jest wytykać komuś nieuczciwość, nie wiedząc.
                      Wyrazy uszanowania.

                      etbl:
                      Coz, musze przyznac Panu troche racji, Panie Hrabio - powiem wprost: nie wiem.

                      Jednak w wypadku braku znajomosci pana Doku przyjemniej byloby, gdyby te
                      watpliwosci byly interpretowane na jego korzysc. Chyba tak nakazuje savoir
                      vivre, Panie Hrabio, Pan musi to wiedziec najlepiej.

                      Pozdrowienia

                      etbl
              • Gość: babariba Re: Czyzby wszyscy tu byli bez winy? IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 23.04.03, 12:09
                Gość portalu: etbl napisał(a):
                (...)
                Skad masz pewnosc, ze ktos nie pracuje 60 godzin
                > tygodniowo albo wiecej? Ze przesiaduje w biurze wieczorem, po normowanych
                > godzinach pracy, w week-endy? Przeciez nie wiesz.
                *********************************************

                eee, to po jaki męski organ płciowy przesiaduje tam tyle czasu, żeby po necie się szwędać na koszt pracodawcy???
                Gdyby musiał PRACOWAĆ przez tyle godzin, na NET nie miałby mieć prawa znaleźć chwili nawet. A tak UDAJE wyłącznie, że pracuje 60 godzin tygodniowo. I tyle...
                • Gość: etbl Re: Czyzby wszyscy tu byli bez winy? IP: *.82-201-80.adsl.skynet.be 23.04.03, 12:38
                  Babaribo, faktem niepodwazalnym jest, ze nie wiesz.
                  Wobec tego nie masz podstaw, by zarzucac.

                  A donosicielstwo bylo i pozostaje mierne.

                  etbl

          • Gość: babariba Doku mial 'poglady' . Ale jaja!!! :))) IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 23.04.03, 01:32
          • d_nutka Re: Doku mial najzdrowsze poglady tu na forum 23.04.03, 09:06
            Gość portalu: etbl napisał(a):

            > Moim zdaniem Forum Aktualnosci straciloby wiele, gdyby Doku naprawde zniknal
            > nam stad.
            >
            > Doku to najrozsadniejszy uczestnik dyskusji tu.
            >
            > Ma zdrowe poglady, wyjatkowy talent analityczny, precyzyjny i trafny jezyk, a
            > przy tym nie uzywa nieokrzesanej mowy.
            > I jest po prostu przyjazny wobec wszystkich i ludzki.
            >
            > Gdybysmy wszyscy pisali tak jak on, zupelnie inaczej, pozytywniej, nasze
            > dyskusje by sie toczyly.
            >
            > Mam nadzieje, ze Doku pojawi sie tu wkrotce znowu, chociazby pod innym
            > pseudonimem.
            >
            > Hanba donosicielom, jezeli rzeczywiscie sa tu wsrod nas tacy nikczemni.
            > Donosicielstwo to najnizsza z przywad ludzkich, komunizm sie na nim opieral.
            >
            > Mam nadzieje, ze historie Zycie Warszawy wyniuchalo, by uderzyc w forum
            > konkurenta, a nikt z nas nie znalazl sie tak miernie...

            elbl
            i mnie jest też trudno przyjąć do wiadomości, że doku miałoby tu już nie być
            i to z TAKIEJ PRZYCZYNY!
            to następny skandal na forum!

            i drugi, że znalazły się tu osoby "uzasadniające" ten donos względami dobra
            publicznego!

            a fe!
            i gorzej jeszcze!

            d_nutka
            • Gość: etbl Re: Doku mial najzdrowsze poglady tu na forum IP: *.82-201-80.adsl.skynet.be 23.04.03, 11:32
              Wiesz co, D_anutko, podejrzewam, ze Doku byl zbyt silnym przeciwnikiem w
              dyskusji. Nie dalo sie poniektorym dobrze argumentowac przeciwko Doku, no to
              pozostala tylko proba "dokopania" mu w inny sposob.

              Pozdrowienia

              etbl
              • Gość: jeja On nie dyskutował tylko "nauczał". IP: 194.251.142.* 23.04.03, 11:35
                A tak a propos, to gdzie on jest teraz ?
                • Gość: etbl Re: OJ, BO BYLO KOGO, BYLO! IP: *.82-201-80.adsl.skynet.be 23.04.03, 12:01
                • d_nutka Re: On nie dyskutował tylko 'nauczał'. 23.04.03, 12:31
                  Gość portalu: jeja napisał(a):

                  > A tak a propos, to gdzie on jest teraz ?

                  a co szkodzi uczyć się od mądrzejszego?
                  niestety, niektórym szkodzi to na ich własne ego
                  • rycho7 Lenin wiecznie zywy 23.04.03, 15:33
                    d_nutka napisała:

                    > a co szkodzi uczyć się od mądrzejszego?
                    > niestety, niektórym szkodzi to na ich własne ego

                    Tak trzymaj D_nutko. Czego dajesz przyklad?

                    Lenin wiecznie zywy.
                  • Gość: Krzys52 Zaszkodzil sobie tym per Xiadz do Xiakretyna IP: *.proxy.aol.com 24.04.03, 03:45
                    ...tego dla naszego becwala (Luki) bylo stanowczo za wiele, pomimo tego, ze
                    reklamowal sie tutaj jako ateista-klerykal. Czyli bardzo pasowalby do tej bandy
                    zlodziei i pedofilow, jako ze wielu z nich bez watpienia nie wierzy w zadnych
                    bogow itp. kretynizmy. Co jeszcze raz dowodzi jak bardzo niepoukladane w
                    makowce ma nasza zabawna Luka.
                    ..
                    K.P.
              • rycho7 Doku mial najbezczelniejsze klamstwa tu na forum 23.04.03, 15:53
                Gość portalu: etbl napisał(a):

                > Wiesz co, D_anutko, podejrzewam, ze Doku byl zbyt silnym przeciwnikiem w
                > dyskusji. Nie dalo sie poniektorym dobrze argumentowac przeciwko Doku,

                A jak argumentowac przeciwko ewidentnym klamstwom? Kladac uszy po sobie?
                Stojcie murem za filosemita (falszywym). Przyjaciol poznacie w biedzie.
      • watto czy to wikuł na wszystkich donosi? 22.04.03, 18:54
        Czy to wikuł na wszystkich donosi?
        Szmalcownik jakiś?

        Na Kagana pewnie też on pisał łamaną angielszczyzną donosy na uniwersytet
        Monash.

        Ej, wikuł... Wiesz jak karano szmalcowników?
        • Gość: wikul Czy to watto na wszystkich donosi ? IP: *.acn.waw.pl 23.04.03, 00:05
          watto napisał:

          > Czy to wikuł na wszystkich donosi?
          > Szmalcownik jakiś?
          >
          > Na Kagana pewnie też on pisał łamaną angielszczyzną donosy na uniwersytet
          > Monash.
          >
          > Ej, wikuł... Wiesz jak karano szmalcowników?



          Może to ty tępa mendo pampersami wattowana nie masz co robić przez cały dzień
          i kablujesz . To do ciebie podobne , ten kurewski charakter , ta nienawiść do
          inaczek myślących i ta sympatia do lewactwa i bolszewizmu . Doku był twoim
          ideologicznym przeciwnikiem bo jest amerykanofilem i wrogiem antysemityzmu .
          Wiem jak karano szmelcowników , więc spierdalaj czym prędzej z tego forum bo
          się możesz nie uchować .
          Jak byś nędzna łajzo umiał myśleć , to na tym wątku jest odpowiedż na to pytanie
          ale tobie resztki szarych komórek zżarła nienawiść i kiła .

          • watto po sposobie odpowiedzi ich poznacie... 23.04.03, 19:20
            Gość portalu: wikul napisał(a):

            > watto napisał:
            >
            > > Czy to wikuł na wszystkich donosi?
            > > Szmalcownik jakiś?
            > >
            > > Na Kagana pewnie też on pisał łamaną angielszczyzną donosy na uniwersytet
            > > Monash.
            > >
            > > Ej, wikuł... Wiesz jak karano szmalcowników?
            >
            >
            >
            > Może to ty tępa mendo pampersami wattowana nie masz co robić przez cały
            dzień
            > i kablujesz . To do ciebie podobne , ten kurewski charakter , ta nienawiść do
            > inaczek myślących i ta sympatia do lewactwa i bolszewizmu . Doku był twoim
            > ideologicznym przeciwnikiem bo jest amerykanofilem i wrogiem antysemityzmu .
            > Wiem jak karano szmelcowników , więc spierdalaj czym prędzej z tego forum bo
            > się możesz nie uchować .
            > Jak byś nędzna łajzo umiał myśleć , to na tym wątku jest odpowiedż na to
            pytani
            > e
            > ale tobie resztki szarych komórek zżarła nienawiść i kiła .


            Czy trzeba wiecej ?
            Taka osoba (z acn.wav.pl) jest zdolna do najbardziej obrzydliwych czynów.
            Doku przynajmnie nie był aż tak nienawistny. Co prawda był nienawistny, ale
            wikuł z acn.wav.pl przebił go stukrotnie.

            • bykk Re: po sposobie odpowiedzi ich poznacie... 23.04.03, 19:49
              Watto, nie wiem, ale czy Tobie cosik się nie podupcyło?
              Tak z ciekawości pytam, bo nie moge Cie zrozumieć?
              pozdrawiam
              hej!
    • Gość: babariba próbka doku'owych osiągnięć ynteletualnych IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 23.04.03, 12:32
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=5673831
    • sceptyk Dluga i uporczywa walka z homo sovieticusem 23.04.03, 15:37
      Watek ukazal cala palete pogladow. Konkluzja co do stanu umyslow – smutna.

      1. U wielu panuje wciaz przekonanie ciagnace sie z czasow komuny, ze co
      panstwowe to wszystkich, czyli niczyje i krasc mozna. A nawet trzeba, bo jak
      nie ja, to nomenklatura rozkradnie.

      2. Nie przecze, ze dzisiejsza nomenklatura vel przekrety nie kradna. Ale
      tylko poprzez przeciwstawienie sie takim postawom mozna cos zmienic.

      3. Ciagnacy sie od dawna spor z dokiem, nie byl sporem z panem Janem
      Kowalskim, zamieszkalym w ... i pracujacym w ... Byl sporem z nickiem, ktory
      wbrew zwracanej uwadze i wielkrotnym upominaniom, pomieszczal na Forum teksty
      firmujac je adresem Ministerstwa Finansow. W czasie urzedowych godzin pracy. W
      jakis tam zatem sposob sprawial wrazenie, ze otwarcie okrada podatnikow. Drwiac
      sobie z nich przy okazji.

      4. Niezamierzonym tragi-komizmem takiej postawy doku bylo to, ze pisal on
      czesto teksty panstwowotworcze. Postepujac jednoczesnie dokladnie na odwrot od
      gloszonych przez siebie hasel. Tym samym kompromitowal panstwo jako takie,
      poglebiajac wsrod ludzi negatywne nastawienie do naszego panstwa. Bardzo
      szkodliwa postawa.

      5. Porownywanie procederu Doku z pisaniem przez innych w tych samych
      godzinach jest bez sensu. Dlatego, ze (a) istnieja setki zawodow, ktore nie
      maja limitowanego czasu pracy, (b) sa miedzy nami zapewne chorzy, kalecy i
      rencisci. Oraz studenci. (c) relacje miedzy prywatnym pracodawca a pracownikiem
      co do wykorzystania czasu pracy w poszczegolnych przypadkach sa tu nikomu, poza
      zainteresowanymi, nieznane. Natomiast z grubsza wiemy, jakie sa obowiazki
      pracownikow administracji panstwowej. Zaden normalny, czy przyzwoity Forumiarz
      nie bedzie zatem dokonywal takich porownan.

      6. Kwestia 'kablowania'. Za komuny, jak ktos widzial, ze sie kradnie
      panstwowe, to przymykal oko. No bo ... (patrz pkt. 1). Jak dlugo takie
      przymykanie oczu nalezy tolerowac? I samemu stosowac? Czy jak widze, ze na
      osiedlu sasiad kradnie kwiaty ze wspolnego ogrodka, to mam reagowac, czy nie? A
      jesli pomimo zwroconej uwagi, kradnie nadal, to co mam zrobic? Przeciez place
      na to, aby miec (wraz z innymi) pod domem ladnie, a nie aby pan sasiad mial u
      siebie w mieszkaniu ladnie. Niestety, mentalnosc homo sovieticusa wciaz jest z
      nami. I dzieki temu m.in. jest syf na klatkach i przed domami. Oraz w calym
      panstwie.

      7. Niektorzy z Forumiarzy chca tu przepchnac swoje wartosci, nazywajac
      pietnowanie zla 'kablowaniem'. Jest to, niestety, moralnosc sub-kultury
      wiezienno-przestepczej. Obowiazujaca wsrod git-ludzi. Badz wsrod znieczulonych
      homo sovieticus. Uczciwy czlowiek, gdy widzi ze kradna, ma moralny obowiazek
      przeciwstawic sie temu. Malo tego, ten obowiazek naklada nan prawo.

      8. W zyciu nalezy zachowywac tzw. zdrowy rozsadek i widziec rzeczy we
      wlasciwych proporcjach. W granicach owego zdrowego rozsadku miesci sie
      pomieszczanie okazjonalnych tekstow z serwerow rzadowych. Nie miesci sie w nich
      juz post tysieczny, czy dwutysieczny. W dodatku jesli jest to Ministerstwo
      Finansow. Czym innym jest nie zwrocenie uwagi kasjerce supermarketu, ze
      policzyla nam za malo (co sie zdarza raz do roku), a czym innym jest wynoszenie
      pod kurtka co dzien serow i kielbas z tego samego supermarketu.

      9. Niewielka, ale zawsze, gupa oszolomow w tym watku wyczynia jakies
      dziwaczne wygibasy moralne, starajac sie wykazac, ze postepowanie doku nie bylo
      naganne, a nawet jesli bylo, to neutralizowala je wartosc jego tekstow. I ze to
      zapewne oponenci 'zalatwili' go. Nie widza zla, bo dla odroznienia dobra od
      zla, zwlaszcza jesli chodzi o dobro publiczne, wspolne, nalezy wyzbyc sie
      mentalnosci homo sovieticusa.

      10. Nie wiemy jakie byly zrodla powstania tego artykulu w Zyciu Warszawy.
      Nie znajduje jednak jakos w sobie slow potepienia dla autora (poza tym, ze pod
      koniec cos tam z sldowcami kombinowal). Sam bym takiego artykulu nie napisal.
      Tak jak bym nie zostal kontrolerem w tramwaju czy pociagu. Badz komornikiem.
      Ale kontrolerzy i komornicy sa w spoleczenstwach potrzebni. Jak na razie.

      11. Wspominalem w jednej z moich wypowiedzi wyzej, ze portal jest czytany
      przez zapewne wielokrotnie wieksza grupe ludzi niz jego piszacy uczestnicy.
      Miejmy to na uwadze.

      Przy okazji, w imieniu klubu weteranow Forum witam kol. Wicehrabiego. Z Forum
      wydaje sie byc obyty, ale nick nowy. A poniewaz rozsadnie piszacy – zachecam do
      dalszego aktywnego uczestnictwa.

      sc-k

      PS. Wiecej na ten temat juz nie bede pisal (bo mi sie nie chce).
      • Gość: etbl Re: Dluga i uporczywa walka z homo sovieticusem IP: *.82-201-80.adsl.skynet.be 23.04.03, 15:49
        Sceptyk, realy!
        Pietnowanie "ZLA", daj sobie spokoj! Pietnowanie zla!
        Popatrz na swiat w ramach proporcji. Jest tak wiele zla wokol, rowniez od
        czasu do czasu tu na Forum.
        Bez trudu mozna znalezc lepszy cel do pietnowania!

        etbl
        • Gość: luka Postąpiłbyś rozsądniej, ET, gdybyś... IP: *.k.mcnet.pl 23.04.03, 15:53
          Gość portalu: etbl napisał(a):

          > Sceptyk, realy!
          > Pietnowanie "ZLA", daj sobie spokoj! Pietnowanie zla!
          > Popatrz na swiat w ramach proporcji. Jest tak wiele zla wokol, rowniez od
          > czasu do czasu tu na Forum.
          > Bez trudu mozna znalezc lepszy cel do pietnowania!

          ...zachował milczenie, zamiast kompromitować się powyższą mową-trawą w
          odpowiedzi na obszerny i rozsądny post kol. Sceptyka.
          • Gość: etbl Przestan sie bawic w Chiraca mierny XiazeSceptykuL IP: *.88-201-80.adsl.skynet.be 24.04.03, 12:32
            Gość portalu: luka napisał(a):

            Gość portalu: etbl napisał(a):

            "Sceptyk, realy!
            Pietnowanie "ZLA", daj sobie spokoj! Pietnowanie zla!
            Popatrz na swiat w ramach proporcji. Jest tak wiele zla wokol, rowniez od
            czasu do czasu tu na Forum.
            Bez trudu mozna znalezc lepszy cel do pietnowania!"


            ********
            Xiaze-Sceptyk-Luka napisal:
            "Postapilbys rozsadniej, ET, gdybys zachował milczenie, zamiast kompromitować
            się powyższą mową-trawą w odpowiedzi na obszerny i rozsądny post kol. Sceptyka."
            ********


            Przestan sie bawic na zmiane to w Chiraca, ktory doradza Polsce zachowywanie
            milczenia, to w przedszkolaka, ktory wymysla dziecinne przezwiska, bo znowu
            wydajesz sie tu i dostarczasz dowodow na swoja plytka mentalnosc....
            • xiazeluka Pseprasam, prosem pana 24.04.03, 12:41
              Gość portalu: etbl napisał(a):

              > Przestan sie bawic na zmiane to w Chiraca, ktory doradza Polsce zachowywanie
              > milczenia, to w przedszkolaka, ktory wymysla dziecinne przezwiska, bo znowu
              > wydajesz sie tu i dostarczasz dowodow na swoja plytka mentalnosc....

              ja mam dopielo osiem latek i tylko dziecinne psezwiska potrafiem wymyślić
              plosem pana ale bendem siem stalał i moze uda siem mi cuś innego bardziej
              dolosłego na psyklad "lbte" - moze być?
        • sceptyk Mozesz tez piszac do mnie wtracac slowa 23.04.03, 15:55
          po francusku. Bedzie Ci pewnie latwiej. Po angielsku really pisze sie przez
          dwa 'l'.
          • Gość: luka Taaak... IP: *.k.mcnet.pl 23.04.03, 16:01
            ...zaraz wpadnie tu Judenatka i oskarży nas o sadyzm, antysemityzm, rozpirzanie
            wątku, brak szacunku dla dokumendy - i to wszystko w akompaniamencie trzech
            tuzinów absurdalnych pytań, pozostających bez związku z czymkolwiek.
            • sceptyk Re: Taaak... 23.04.03, 16:06
              A tego nie wiem, bo jej tekstow juz od dawna nie czytuje. Probowalem na
              poczatku, ale juz przy lekturze pierwszych listow ogarnial mnie jakis taki
              stepowy smutek i bolala glowa (z wysilku pt. co autor chcial...). To i
              przestalem.
              • Gość: Perła Re: Taaak... IP: 212.160.135.* 23.04.03, 16:32
                A może byśmy wyszli naprzeciw kobiecie tej nieszczęsnej, i zabawili się tu w
                Żyda i esesmana na przykład. Niech ma.

                Perła
                • bykk Re: Taaak... 23.04.03, 18:42
                  Raaaaaany, taki ciekawy wątek!
                  A ooo-oco, ups chodzi? Gzdie Doku się podział? A to mnie minęło, muuuu!
                  Doku, daj odpór wszystkim, gdzieś Ty?
                  Tyle razy mówilismile Doku, oddaj! Teraz się doigrał?
                  hej!
            • d_nutka Re: Taaak... 23.04.03, 19:59
              Gość portalu: luka napisał(a):

              > ...zaraz wpadnie tu Judenatka i oskarży nas o sadyzm, antysemityzm,
              rozpirzanie
              >
              > wątku, brak szacunku dla dokumendy - i to wszystko w akompaniamencie trzech
              > tuzinów absurdalnych pytań, pozostających bez związku z czymkolwiek.

              bez komentarza
              bo wątek jest o doku i donosicielach
              to samo do sceptyka
          • Gość: etbl Re: Mozesz tez pisac do mnie po angielsku IP: *.88-201-80.adsl.skynet.be 24.04.03, 12:06
            sceptyk napisał:

            > po francusku. Bedzie Ci pewnie latwiej. Po angielsku really pisze sie przez
            > dwa 'l'.


            Marny Xiaze-Sceptyku-Luko,

            Wypominasz mi bledy w pisaniu? Ja Twoich bykow w jezyku ojczystym nawet nie
            wspomnialem, bo to zbyt naiwne.

            A Ty mnie chcesz zagiac na obcych jezykach? Sprobuj.

            Wiesz co, mozesz w ogole pisac do mnie po angielsku.
            Zaloze sie, ze nie dasz rady bezblednie - a tu nie mam na mysli pomylek pisania
            maszynowego. Juz widze, jak sie wycofujesz bokiem z wyzwania.
            Znasz polski, moze troche angielskiego, pare slow po rosyjsku z podstawowki i
            koniec.
            Ty siedzisz w Polsce, Twe codzienne zajecie to pisaniem na forum za plecami
            roznych pseudonimow, potrafisz tylko psioczyc, ujadac i wyzywac. A poglady
            masz godne fundamentalisty islamity.
            Chyba jestes starym zgorzknialym czlowiekiem, bo nie ma w Tobie ani odrobiny
            radosci zycia

            etbl
            • xiazeluka W poszukiwaniu straconego czasu 24.04.03, 12:29
              Gość portalu: etbl napisał(a):

              > Marny Xiaze-Sceptyku-Luko,

              Słucham łaskawie (te, wy dwie głowy obok, uspokójcie się)

              > Wypominasz mi bledy w pisaniu? Ja Twoich bykow w jezyku ojczystym nawet nie
              > wspomnialem, bo to zbyt naiwne.

              A, przepraszam, to ta sąsiednia głowa Ci to wytykała. Moja akurat patrzyła w
              innym kierunku.

              > A Ty mnie chcesz zagiac na obcych jezykach? Sprobuj.

              Pogadamy o sanskrycie?

              > Wiesz co, mozesz w ogole pisac do mnie po angielsku.
              > Zaloze sie, ze nie dasz rady bezblednie - a tu nie mam na mysli pomylek
              pisania
              > maszynowego. Juz widze, jak sie wycofujesz bokiem z wyzwania.

              Z pisania po angielsku? To ja w zastępstwie tej głowy, z którą gawędziłeś:

              Let's do it the Spanish way!

              (skoro mam trzy głowy, to mogę mieć i biust, co nie?)

              > Znasz polski, moze troche angielskiego, pare slow po rosyjsku z podstawowki i
              > koniec.

              Co trzy głowy to nie jedna! Znamy także parę łacińskich sentencji, trochę
              greki, nieco czeskiego, parę zdań po niemiecku z serialu "Czterej pancerni i
              pies" oraz potrafimy przywitać się w kilkunastu innych narzeczach.

              > Ty siedzisz w Polsce, Twe codzienne zajecie to pisaniem na forum za plecami
              > roznych pseudonimow, potrafisz tylko psioczyc, ujadac i wyzywac.

              Moje dwie głowy są istotnie w polsce, głowa-Sceptyk chyba nie. Anakonda przy
              nas wysiada, jeśli o długość ciała idzie.

              > A poglady masz godne fundamentalisty islamity.

              Ej, wy, głowy - która z was jest fundamentalistką islamską! Szerlok Etebeel to
              ustalił z całą pewnością, lepiej się natychmiast przyznajcie!

              > Chyba jestes starym zgorzknialym czlowiekiem, bo nie ma w Tobie ani odrobiny
              > radosci zycia

              To prawda. Zamiast zeżreć króla Artura, pokłóciłysmy się tak, że nasze trzy
              szyje zawiązały się w supeł. Dopiero pomoc rycerzy mówiących "Ń" pomogła nam
              odzyskać swobodę ruchów.

            • sceptyk Masz oczywiscie racje we wszystkim co piszesz 24.04.03, 12:54
              Niemniej jednak, fakt pozostaje faktem, ze jak sie wtraca - w dodatku wlasciwie
              bez sensu - zwroty obcojezyczne, to powinny one byc pisane poprawnie. Bo jesli
              nie, to wowczas rodzi sie zasadne pytanie: po co je wtracac, skoro sprawiaja
              klopot? Przeciez mogles uzyc slowa polskiego. Bezblednie napisanego.
              Prawdopodobnie.

              Natomiast po angielsku nie moge z Toba prowadzic korespondencji, bo nie mam
              klawiatury z angielskimi literami.

              sc-k

              PS. Czy nie wiesz, przypadkiem, dlaczego jest tyle dowcipow o mieszkancach
              Belgii?
              • Gość: etbl Re:Xiaze-Sceptyk-Luka IP: *.88-201-80.adsl.skynet.be 24.04.03, 14:18
                Xiaze-Sceptyk-Luka napisał:
                Niemniej jednak, fakt pozostaje faktem, ze jak sie wtraca - w dodatku wlasciwie
                bez sensu - zwroty obcojezyczne, to powinny one byc pisane poprawnie. Bo jesli
                nie, to wowczas rodzi sie zasadne pytanie: po co je wtracac, skoro sprawiaja
                klopot? Przeciez mogles uzyc slowa polskiego. Bezblednie napisanego.
                Prawdopodobnie.


                etbl:
                Stosowanie powszechie uzywanych obcojezycznych zwrotow nie jest bez sensu, a
                naturalnym ciagiem rzeczy (porownaj O.K., c'est la vie, etc.).
                Piszac szybko trudno uniknac bledow maszynowych. Ty robisz bledy ortograficzne
                w swoim jezyku ojczystym, a jednak powstrzymalem sie od przytaczania ich, bo
                wytykanie blahostek pozostaje banalnym chwytem.
                Przy okazji na przyszlosc wyjasniam Ci takze, ze zonglujac na codzien kilkoma
                jezykami powoli tracisz pewnosc pisowni wyrazow transparentnych w
                poszczegolnych jezykach.


                Xiaze-Sceptyk-Luka:
                Natomiast po angielsku nie moge z Toba prowadzic korespondencji, bo nie mam
                klawiatury z angielskimi literami.
                sc-k


                etbl:
                Tak jak podejrzewalem, to nawet angielskiego nie jestes pewny, a krzyczec
                potrafisz...


                Xiaze-Sceptyk-Luka:
                PS. Czy nie wiesz, przypadkiem, dlaczego jest tyle dowcipow o mieszkancach
                Belgii?



                etbl:
                Jest rowniez wiele kawalow o Rosjanach, Niemcach, Francuzach, Norwegach,
                Szwedach... i niestety Polakach. Belgia jest miejscem mojego czasowego
                zamieszkania. A Ty co, smutno Ci?

                etbl
                • Gość: luka Xiaze i Sceptyku - który z was odpowie? /nt IP: *.k.mcnet.pl 24.04.03, 14:35
            • Gość: Krzys52 Xiakretyna Wypasiono na Niemiecka Modle... IP: *.proxy.aol.com 24.04.03, 14:23
              dlatego taki wybitnie tepy, ale za to butny. A helm to ma tradycyjnie i na
              stale do lba przyrosniety. A w helmie samo miecho. sad(
              ..
              Swoja droga, niepotrzebnie tracisz czas na przepychanki z tymi zakompleksionymi
              miernotami. Xiakretyn Luka i Septyk to sa zera. Dwa zera. smile)
              ..
              Pozdrawiam
              K.P.
              • Gość: luka kretynie52 vel "bierny" IP: *.k.mcnet.pl 24.04.03, 14:34
                Gość portalu: Krzys52 napisał(a):

                > Swoja droga, niepotrzebnie tracisz czas na przepychanki z tymi
                zakompleksionymi
                > miernotami. Xiakretyn Luka i Septyk to sa zera. Dwa zera. smile)

                Ależ ty jesteś obleśny, kiedy się łasisz do kogoś, kto nie wymiotuje na twój
                paskudny widok. Potrzebujesz przyjaciela, nieprawdaż, cioto?
    • pollak A swoją drogą to 23.04.03, 22:40
      Gość portalu: wikul napisał(a):

      > Tajemniczy osobnik podpisujący się "doku" wysyła kilkadziesiąt listów
      > elektronicznych dziennie z serwera resortu finansów.
      > Niczym czerwona płachta na byka działają na uczestników jednego z
      > internetowych forów wysyłane przez tajemniczego urzędnika maile z serwera
      > www.mofnet.gov.pl. Wyliczyli nawet, ile czasu poświęcił na ich napisanie.
      > Tylko na to jedno forum wysłał ponad 7 tys. maili. Przy założeniu, że na
      > napisanie jednego listu elektronicznego poświęca 5 minut, daje to 600 godzin,
      > czyli... 3,5 miesiąca czasu pracy urzędnika.

      Jakby być upierdliwym, to na forum NIE wysyła się listów elektronicznych,
      zwanych potocznie (mailami, mejlami, majlami...).
      • Gość: wikul Do pollaka z pytaniem ! IP: *.acn.waw.pl 24.04.03, 00:05
        Czy zwróciłeś uwagę na ten post (cytowany poniżej) z początkowej części wątka ?
        Czy to możliwe ?


        Re: Nie wierzyłem
        Autor: Gość: Obserwator IP: *.lar.sch.gr
        Data: 18-04-2003 15:39 + odpowiedz na list + odpowiedz cytując
        --------------------------------------------------------------------------------
        Ten dziennikarz loguje sie czasem jako masaker kiedy trzeba Luce w dupę wstawić
        poza tym to fajny gość.

        Prawda Luka że masaker jest O.K.???????


        • pollak Re: Do pollaka z pytaniem ! 24.04.03, 10:36
          Gość portalu: wikul napisał(a):

          > Czy zwróciłeś uwagę na ten post (cytowany poniżej) z początkowej części
          wątka ?
          >
          > Czy to możliwe ?

          Czytałem i nie wiem co myśleć.
    • ksch Co Wy wiecie o Doku... 24.04.03, 13:12
      Jak donosi agencja PAP Doku- nałogowy internauta pracujący w Ministerstwie
      Finansów został zwolniony. Jednak już dzień później losy Doku gwałtownie się
      zmieniły. Mariusz Walter zachwycony jego zdolnościami pisarskimi zaproponował
      mu prowadzenie programu "Rozmowy z Doku". -Ewa już się przeżyła- mówi prezes
      TVN- Doku jest szansą na zwiększenie oglądalności.
      Jak dowiedziała się redakcja, pierwszymi gośćmi nowego programu będą:Krzyś"weź
      se Chrystusa"52 oraz Tadeusz Drozda. Temat- Nie wstydzę się być klaunem.
      Czekamy z niecierpliwością.
      ksch
      • d_nutka Re: Co Wy wiecie o Doku... 25.04.03, 20:39
        ksch napisał:

        > Jak donosi agencja PAP Doku- nałogowy internauta pracujący w Ministerstwie
        > Finansów został zwolniony. Jednak już dzień później losy Doku gwałtownie się
        > zmieniły. Mariusz Walter zachwycony jego zdolnościami pisarskimi zaproponował
        > mu prowadzenie programu "Rozmowy z Doku". -Ewa już się przeżyła- mówi prezes
        > TVN- Doku jest szansą na zwiększenie oglądalności.
        > Jak dowiedziała się redakcja, pierwszymi gośćmi nowego programu
        będą:Krzyś"weź
        > se Chrystusa"52 oraz Tadeusz Drozda. Temat- Nie wstydzę się być klaunem.
        > Czekamy z niecierpliwością.
        > ksch

        to ten Mariusz taki ryzykant?
        może nie aż taki wielki jednak, bo manipulacje z "czasem" na antenie jest normą
        w telefizji, a Doku ma w tym wystarczajacą wprawę po ćwiczeniach na forum.

        trzymaj się doku
        d_nutka
    • Gość: Krzys52 Zasepluniles sie Xiakretynie jak ten twoj Idol J*M IP: *.proxy.aol.com 25.04.03, 00:43
      ...albo ten drugi...Bartoszewski, czy jak mu tam. Zasepluniles sie jak ci dwaj
      jednoczesnie - obrzydliwstwo, brr. Kup sobie jakies wycieraczki albo
      spluwaczke, czy cos...
      ..
      Na lato natomiast zatrudnij sie w swoim prywatnym Przedsiebiorstwie
      Oczyszczania (na moj gust ty takze smarujesz z urzedu, bo prywatny pracodawca
      musialby byc jeszcze wiekszym debilem od ciebie, a to po prostu odpada). Masz
      szanse na wyeliminowanie calej konkurencji i utluczenie duzego klopsu.
      Bedziesz latal po prostu po rozpalonych od upalu ulycach Woly i spryskiwal
      kurz - w charakterze polewaczki pracowal bedziesz. Konkurencja nie ma szans.
      ..
      Na teraz postaram sie podsunac ci watek-spluwaczke cobys mogl sobie kulturalnie
      ulzyc. Pokaze ci jak to sie robi a ty tylko nasladuj, niemoto.
      ..
      K.P.
      • Gość: luka Uprzejma odpowiedź: IP: *.k.mcnet.pl 25.04.03, 08:46
        Spierdalaj z Forum, kretynie52.
        • Gość: Krzys52 Wiadomo. Kulturalny debilek jestes przeciez :O) IP: *.proxy.aol.com 26.04.03, 02:54
          ...no przyznaj, ze jestes kulturalny debilek...
      • zbik Doku jest ok ale podli donosiciele to byle kabelki 26.04.03, 06:23
        SB , nie moga starych przyzwyczajen sie pozbyc .
    • Gość: Junatormenta Re: Fanatyk w sieci czyli 'doku' na cenzuro IP: *.client.attbi.com 26.04.03, 11:17
      Who gives a flying fuck na temat "Doku"?
      Zamiast w tej obsranej z biedy Polsce zajac sie zlodziejami, wszami
      komunistyczno-zydowskimi jak byly subiekt z Domow Centrum Leszek Miller
      (spojrzcie na ten pysk, toz to nawet Prus nie wymyslilby lepszego chuja z
      zakaftankami w sklepie Wokulskiego) czy byly slugus Moskwy, POLITYCZNA KURWA
      Aleksander Kwasniewski i cala reszta SLD-owskiego GNOJU, dyskutujecie o jakims
      Doku, ktory kradnie czas w MF i obsesyjnie wysyla e-mails do czegos tam.

      Powinniscie sie zabrac za zniszczenie triumwiratu, ktory rzadzi Polska.
      Zydzi, komunisci i klechy.

      Wydusilbym Zydow takich jak Kwasniewski, Miller, Balcerowicz (zona jego tez
      wsza zydowska) na pierwszym miejscu. Pozniej zabralbym sie za reszte, pozniej
      ukatrupilbym kato-prawice z Giertychem i reszta, i takich swoloczy jak Rydzyk
      i jemu podobni. Klechow wpedzilbym spowrotem do kociolow i klasztorow i nie
      pozwolilbym wysadzic im nosow z tych swoich szczurzych dziur.
      Niech tam siedza raz na zawsze.
      Pozniej odebralbym klechom przywileje niepalcenia podatkow. Wszystkich klechow
      poddalbym kontroli podatkowej, wlacznie z pedalem Glempem i cala reszta
      spedalonych biskupow-pedofilow.
      Odebralbym obywatelstwo polskie wszystkim klechom, poniewaz kazdy klecha jest
      urzednikiem obcego panstwa i wykonuje polecenia wydawane przez glowe obcego
      panstwa.
      Pozniej zas odebralbym obywatelstwo wszystkim tym Polakom, ktorzy wyjechakli
      za granice Polski i przyjeli obyatelstwo obcego panstwa.A na koncu zabronilbym
      obcemu kapitalowi wykupywac dobro narodowe w postaci nieruchomosci ziemskich.

      Poza tem zlikwidowac nalezaloby konstytucje i uchwalic noa, gdzie wolnosc
      bylaby gwarantowana kazdemu Polakowi. Dalbym kzademu Polakowi prawo
      wypowiadania sie JAK CHCE o politykach i osobach publicznych.
      A wiec jak Polak powiedzialby, ze Wojtyla to CHUJ, to mialby prawo tak
      powiedziec bez obay o jakis idiotyczny proces sadowy.
      Jakby powiedzial, ze Kwasniewski to zydowski sukinsyn, tez mialby bylby
      chroniony przez konstytucje.
      Odzydzenie polskiego rzadu jest KONIECZNE. Inaczej w niedlugim czasie Polska
      przestanie istniec.

      Dowodem na kosmiczna glupote Polakow jest ich upor w wybieraniu na urzedy
      panstwowe bylych komunistow oraz Zydow. Polak niestety to kompletny BALWAN.
      Kiedy patrze sie na Polske, to niestety nie widze tam niczego oprocz chamowa i
      zdziczenia.

      W Polsce smierdzi rozkaldajacym sie od 300 lat gnojem zacofania umyslowego.
      Kazdy Polak to w porownaniu z reszta cywilizowanego swiata JELOP, duren,
      buszman.
      Wyjatki potwierdzaja jedynie regule.
      Na okolo pol miliona Polakow, znajdzie sie moze JEDEN, ktory umie myslec na
      wlasny rachunek.
      A wy chcecie gnebic jakiegos Doka z MF w Warszawie?
      Oj biedcay w Polacy. Jak ja patrze na te emigracyjna zgraje kalekow
      umyslowych, ktora przylatuje z Polski hordami by sprzatac kible i zydowskie
      mieszkania, to serce mi sie kraje.
      Ambicji za grosz by zrobic porzadek we wlasnym kraju, ale za to kazdy Polak
      panem na swojej gojowce. Jak przyleci do nas, to przestaje byc panami i staje
      sie potulnym niewolnikiem za GOWNO, za pol darmo, za pieniadze, ktorych by
      nawet murzynskie barachlo nie chcialo.
      I co tu myslec o jakims tam Doku jak powinniscie myslec o tym jak wyplenic,
      zniszczyc raz na zawsze PARAZYTY, ktore niszcza Polske.
      Dajcie Dokowi zyc, on i tak wpadnie jak go wywioza do domu wariatow. Jesli
      facet pisze tysiace e-mails to napewno nie jest zdrowy na glowe, a tacy zwykle
      nie potrafia byc incognito przez dlugi okres czasu.

      Juantormenta

      PS, powiescie naczelnego Zyda w waszym kraju, ktorym jest komuch Michnik. Ta
      wsza miesza i maci, daje wam popalic i na waszych karkach staje sie
      miliarderem. Durne zas Polaczki kupuja to barachlo jakim jest "Gazeta
      Wyborcza." Jesli chcecie naprawde dowiedziec sie kto zamacil "afere Rywina" to
      zapytajecie jakajacego sie Zyda. On wam powie. Zapytajcie sie tez go gdzie
      jest jego mamusia, byly stalinowski sedzia, ktora ferowala wyroki smierci na
      patriotow polskich z antykomunistycznego podziemia.
      Oj Polaczki, Polaczki. Wam noze w plecy wsadzaja, a wy mowicie, ze was tylko
      fajnie po plecach drapia.


      • Gość: etbl Strzelales, ale grubo chybiles IP: *.216-136-217.adsl.skynet.be 26.04.03, 15:13
        Napisales wielka tyrade, ale chybiles kompletnie.

        Powodem, dla ktorego osoba Doku wzbudzila tak wielkie zainteresowanie tu na
        forum, jest jego umiejetnosc wyszukiwania istotnych dla Polakow tematow do
        dyskusji.
        W zakladanych przez siebie i przez innych ciekawych watkach polemizowal z
        wieloma postawami, ktore leza u podstaw obecnych trudnosci Polski.

        Akurat jego postawy mijaja sie diametralnie z Twoimi.
      • Gość: babariba na początek, to może weź jakąś tabletkę... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 27.04.03, 03:59
        ...na uspokojenie. A potem pomyśl przez chwilę... To nie boli...
        *********************************************
        Gość portalu: Junatormenta napisał(a):

        > Who gives a flying fuck na temat "Doku"?
        > Zamiast w tej obsranej z biedy Polsce zajac sie zlodziejami, wszami
        > komunistyczno-zydowskimi jak byly subiekt z Domow Centrum Leszek Miller
        > (spojrzcie na ten pysk, toz to nawet Prus nie wymyslilby lepszego chuja z
        > zakaftankami w sklepie Wokulskiego) czy byly slugus Moskwy, POLITYCZNA KURWA
        > Aleksander Kwasniewski i cala reszta SLD-owskiego GNOJU, dyskutujecie o jakims
        > Doku, ktory kradnie czas w MF i obsesyjnie wysyla e-mails do czegos tam.
        >
        > Powinniscie sie zabrac za zniszczenie triumwiratu, ktory rzadzi Polska.
        > Zydzi, komunisci i klechy.
        >
        > Wydusilbym Zydow takich jak Kwasniewski, Miller, Balcerowicz (zona jego tez
        > wsza zydowska) na pierwszym miejscu. Pozniej zabralbym sie za reszte, pozniej
        > ukatrupilbym kato-prawice z Giertychem i reszta, i takich swoloczy jak Rydzyk
        > i jemu podobni. Klechow wpedzilbym spowrotem do kociolow i klasztorow i nie
        > pozwolilbym wysadzic im nosow z tych swoich szczurzych dziur.
        > Niech tam siedza raz na zawsze.
        > Pozniej odebralbym klechom przywileje niepalcenia podatkow. Wszystkich klechow
        > poddalbym kontroli podatkowej, wlacznie z pedalem Glempem i cala reszta
        > spedalonych biskupow-pedofilow.
        > Odebralbym obywatelstwo polskie wszystkim klechom, poniewaz kazdy klecha jest
        > urzednikiem obcego panstwa i wykonuje polecenia wydawane przez glowe obcego
        > panstwa.
        > Pozniej zas odebralbym obywatelstwo wszystkim tym Polakom, ktorzy wyjechakli
        > za granice Polski i przyjeli obyatelstwo obcego panstwa.A na koncu zabronilbym
        > obcemu kapitalowi wykupywac dobro narodowe w postaci nieruchomosci ziemskich.
        >
        > Poza tem zlikwidowac nalezaloby konstytucje i uchwalic noa, gdzie wolnosc
        > bylaby gwarantowana kazdemu Polakowi. Dalbym kzademu Polakowi prawo
        > wypowiadania sie JAK CHCE o politykach i osobach publicznych.
        > A wiec jak Polak powiedzialby, ze Wojtyla to CHUJ, to mialby prawo tak
        > powiedziec bez obay o jakis idiotyczny proces sadowy.
        > Jakby powiedzial, ze Kwasniewski to zydowski sukinsyn, tez mialby bylby
        > chroniony przez konstytucje.
        > Odzydzenie polskiego rzadu jest KONIECZNE. Inaczej w niedlugim czasie Polska
        > przestanie istniec.
        >
        > Dowodem na kosmiczna glupote Polakow jest ich upor w wybieraniu na urzedy
        > panstwowe bylych komunistow oraz Zydow. Polak niestety to kompletny BALWAN.
        > Kiedy patrze sie na Polske, to niestety nie widze tam niczego oprocz chamowa i
        > zdziczenia.
        >
        > W Polsce smierdzi rozkaldajacym sie od 300 lat gnojem zacofania umyslowego.
        > Kazdy Polak to w porownaniu z reszta cywilizowanego swiata JELOP, duren,
        > buszman.
        > Wyjatki potwierdzaja jedynie regule.
        > Na okolo pol miliona Polakow, znajdzie sie moze JEDEN, ktory umie myslec na
        > wlasny rachunek.
        > A wy chcecie gnebic jakiegos Doka z MF w Warszawie?
        > Oj biedcay w Polacy. Jak ja patrze na te emigracyjna zgraje kalekow
        > umyslowych, ktora przylatuje z Polski hordami by sprzatac kible i zydowskie
        > mieszkania, to serce mi sie kraje.
        > Ambicji za grosz by zrobic porzadek we wlasnym kraju, ale za to kazdy Polak
        > panem na swojej gojowce. Jak przyleci do nas, to przestaje byc panami i staje
        > sie potulnym niewolnikiem za GOWNO, za pol darmo, za pieniadze, ktorych by
        > nawet murzynskie barachlo nie chcialo.
        > I co tu myslec o jakims tam Doku jak powinniscie myslec o tym jak wyplenic,
        > zniszczyc raz na zawsze PARAZYTY, ktore niszcza Polske.
        > Dajcie Dokowi zyc, on i tak wpadnie jak go wywioza do domu wariatow. Jesli
        > facet pisze tysiace e-mails to napewno nie jest zdrowy na glowe, a tacy zwykle
        > nie potrafia byc incognito przez dlugi okres czasu.
        >
        > Juantormenta
        >
        > PS, powiescie naczelnego Zyda w waszym kraju, ktorym jest komuch Michnik. Ta
        > wsza miesza i maci, daje wam popalic i na waszych karkach staje sie
        > miliarderem. Durne zas Polaczki kupuja to barachlo jakim jest "Gazeta
        > Wyborcza." Jesli chcecie naprawde dowiedziec sie kto zamacil "afere Rywina" to
        > zapytajecie jakajacego sie Zyda. On wam powie. Zapytajcie sie tez go gdzie
        > jest jego mamusia, byly stalinowski sedzia, ktora ferowala wyroki smierci na
        > patriotow polskich z antykomunistycznego podziemia.
        > Oj Polaczki, Polaczki. Wam noze w plecy wsadzaja, a wy mowicie, ze was tylko
        > fajnie po plecach drapia.
        >
        >
        • Gość: Krzys52 Re: na początek, to może weź jakąś tabletkę... IP: *.proxy.aol.com 27.04.03, 04:13
          Czesc Babariba,
          nie kaz mu brac zbyt duzo tabletek bo moga mu zaszkodzic tworcza jest sztuczka
          z Junatormenty.
          Mnie najbardziej przypadl do gustu ten oto fragment:
          .
          >>Dowodem na kosmiczna glupote Polakow jest ich upor w wybieraniu na urzedy
          panstwowe bylych komunistow oraz Zydow. Polak niestety to kompletny BALWAN.
          Kiedy patrze sie na Polske, to niestety nie widze tam niczego oprocz chamowa i
          zdziczenia.>>
          .
          Szczegolnie dobrze wyglada on w swietle tresci poprzedzajacej, oraz tresci
          nastepujacej po nim. To jest naprawde piekne smile)))
          ..
          Pzdr.
          K.P.
          ..
          PS....Cos nie widuje ostatnio Twojej Dulcynei, Babaribo... Jak to ktorej??!!
          Kataryne mam na mysli, oczywiscie surprised)

          • Gość: babariba faktycznie, gdzieś nam ostatnio 'zdechło' IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 27.04.03, 04:28
            katarynkę, 'spacynkowała' się inaczej, czy jak???
            A ja tęsknię i cierpię...
            ***
            Ale jakbyś chciał, to ci dostarczę po niedzieli aktualny serwis 'o tym, co zawieszał'
            Hłe...
            i 'daj boh sztob nieposlednij'
            ********************************************
            Gość portalu: Krzys52 napisał(a):
            (...)
            • Gość: wikul Do babariby ! IP: *.acn.waw.pl 27.04.03, 18:05
              Cześć !
              Dostałeś pocztówkę dźwiękową , ładna ?
              Pzdr.
              • Gość: babariba przecież od wieków znam to na pamięć... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 28.04.03, 00:03
                ...przy goleniu to sobie codziennie śpiewam.
                Hłe...
                ********************************************
                Gość portalu: wikul napisał(a):

                > Cześć !
                > Dostałeś pocztówkę dźwiękową , ładna ?
                > Pzdr.
                • Gość: wikul Re: przecież od wieków znam to na pamięć... IP: *.acn.waw.pl 28.04.03, 22:22
                  Gość portalu: babariba napisał(a):

                  > ...przy goleniu to sobie codziennie śpiewam.
                  > Hłe...
                  > ********************************************
                  > Gość portalu: wikul napisał(a):
                  >
                  > > Cześć !
                  > > Dostałeś pocztówkę dźwiękową , ładna ?
                  > > Pzdr.


                  A francuski chcesz , czy amerykański ?
                  Pzdr.
                  • Gość: babariba przecież od wieków znam to na pamięć... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 29.04.03, 07:35
                    Gość portalu: wikul napisał(a):

                    > Gość portalu: babariba napisał(a):
                    >
                    > > ...przy goleniu to sobie codziennie śpiewam.
                    > > Hłe...
                    > > ********************************************
                    > > Gość portalu: wikul napisał(a):
                    > >
                    > > > Cześć !
                    > > > Dostałeś pocztówkę dźwiękową , ładna ?
                    > > > Pzdr.
                    >
                    >
                    > A francuski chcesz , czy amerykański ?
                    > Pzdr.
                    *************************************************
                    język oryginału preferuję. Szczególnie po...
                    'daj boh sztob nieposlednij'
                    Hłe...
                    • Gość: wikul Re: przecież od wieków znam to na pamięć... IP: *.acn.waw.pl 30.04.03, 00:28
                      Gość portalu: babariba napisał(a):

                      > język oryginału preferuję. Szczególnie po...
                      > 'daj boh sztob nieposlednij'
                      > Hłe...


                      No to masz , najorginalniejszy oryginał .
                      Pzdr.
                      • Gość: babariba przecież od wieków znam to na pamięć... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 30.04.03, 01:11
                        Gość portalu: wikul napisał(a):

                        > Gość portalu: babariba napisał(a):
                        >
                        > > język oryginału preferuję. Szczególnie po...
                        > > 'daj boh sztob nieposlednij'
                        > > Hłe...
                        >
                        >
                        > No to masz , najorginalniejszy oryginał .
                        > Pzdr.
                        **********************************************
                        i jeszczo raz: 'daj boh sztob nieposlednij'
                        Hłe...
    • Gość: Zuni A doku wogole pojawil sie w tym watku czy .... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.03, 00:48
      ...czy za przyczyna wrodzonej skromnosci czeka az ucichnie wrzawa wokol jego
      inteligentnej osoby?
      Czytalem w jakims pismie psychologicznym , ze ciecie z MF "tak maja".
      Zuni.
      PS.Z ta wrodzona skromnoscia "tak maja" oczywista!
    • Gość: lustro Do sk...wieli IP: *.gdynia.mm.pl 01.05.03, 18:59
      Menda, która nakablowała, zapewnia w tym wątku, ze to nie on.
      Byłoby czymś niesłychanym, gdyby szmaciarz tego rodzaju nie zaprzeczał.
      • watt0 Re: Do sk...wieli 03.05.03, 01:08
        Gość portalu: lustro napisał(a):

        > Menda, która nakablowała, zapewnia w tym wątku, ze to nie on.
        > Byłoby czymś niesłychanym, gdyby szmaciarz tego rodzaju nie zaprzeczał.


        Mógłbyś pisać jaśniej . Nie bój się !
        • Gość: lustro Re: Do sk...wieli IP: *.gdynia.mm.pl 03.05.03, 13:05
          Kto założył ten wątek? Poczytaj inne jego wypowiedzi.
          • Gość: wikul Do fałszywego odbicia lustra IP: *.acn.waw.pl 03.05.03, 23:05
            Gość portalu: lustro napisał(a):

            > Kto założył ten wątek? Poczytaj inne jego wypowiedzi.


            Nie wiem jakiej jesteś płci bo wybrałeś/aś sobie idiotyczny nick (rodzaj
            nijaki). Więc słuchaj nijaki lustrzany baranie . Ja na tym forum piszę od roku
            i jakoś ciebie nie napotkałem . Może więc jesteś zwykłą pacyną piszącą pod
            różnymi nickami . Gdybyś bywał tu częściej to mógłbyś sie zorientować jakie kto
            ma poglądy , kto kogo lubi lub nie lubi . Może byś wtedy tumanie zauważył że
            doku był mi obojętny , jego poglądy były często zbieżne z moimi i nie miałbym
            żadnych powodów do jego sekowania . Ale żeby to zauważyc trzeba mieć odrobinę
            oleju w głowie a o to cię nie posądzam . Jesteś po prostu na to za głupi .
            Prawdopodobnie masz do mnie jakieś pretensje i pod zmienionym nickiem szukasz
            zemsty . Uważaj durniu żebyś się nie przeliczył .

Inne wątki na temat:
Pełna wersja