POSYLAJCIE WYZWISKA SAMEMU BUSHOWI!!!!

22.04.03, 03:17
Kochani,
Co rusz to ktos na tym Forum umieszcza nowe wyzwiska
pod adresem Busha.
Ja nie jestem Busha fanem (glosowalem, jak Pan Bog
przykazal, na Ala Gore) , ale uwazam, ze takie
postepowanie jest bardzo niemadre.

Dawno temu, w latach 50-tych chyba jeszcze, Slawomir
Mrozek napisal opowiadanie pt. "Bohater" (czy cos w tym
rodzaju) . Postac tytulowa, osobnik o imieniu Wacus
bodajze, dokonywal bohaterskich czynow przeciw komunie:
Chodzil do publicznych toalet i w kabinach na scianie
wypisywal: "Precz z komuna!", "Niech zyje Wona Europa!"
i tym podobne hasla.

Az kiedys dokonal juz czynu superbohatersakiego --
wyjechal za miasto i noca na zasypanej sniegiem lace
pracowicie wydeptal ogromnymi literami: "General Franco
wam pokaze!".

Kochani, rzucanie obelg na Busha na tym Forum to jest
nic innego, jak tylko postepowanie Mrozkowskiego
Wacusia, tylko wzbogacone o czynnik High-tech.

Przed chwila np. przeczytalem niedawny posting od
Andorii: "Bush to smiec!" OK, ja na temat meritum sie
nie wypowiadam, ale zadam pytanie: I co z tego,
Andorio, ze tak napisales(as)? I zaraz za Ciebie
odpowiem: A tyle z tego, ze Ty sam(a) poczules(as) sie
WIELKIM BOHATEREM, jak tamten Wacus: Ale Bushowi
dolozylem(am)!!!
A dolozyles(as)? Akurat, akuku!!! Bush w ogole nie
bedzie nawet wiedzial, ze oto otrzymal taki straszliwy
cios od kolejnego Wacusia.

Andorio-Wacusiu i wszyscy Wy, ktorzy obsmarowujecie
Busha w kabinach publicznych przybytkow internetowych.
Zdobadzcie sie na troche pomyslunku i odwagi i
poslijcie te obelgi bezposrednio jemu!

Adres nader prosty, podaje:

president@whitehouse.gov

Tym, ktorzy chca skorzystac z mojej rady. Jak sie
pisze do glowy panstwa, to trzeba przestregac pewnego
protokolu, bo inaczej sekretarze wyrzuca list do
kosza. Regul tych ucza w USA w szkolach na lekcjach
wychowania obywatelskiego, czy jak to sie tam nazywa.
Otoz do list do Prezydenta USA zaczynamy zawsze
naglowkiem: "Dear Mr. President". Na koncu musi b yc
obowiazkowo "Respectfully, yours" i potem podpis i
koniecznie adres, bo inaczej to bedzie potraktowane jak
anonim i Bushowi nie dorecza. W tresci nalezy tez
zawsze podkreslac szacunek, nawet w przypadku opinii
krytycznych.

Przyklad listu:

Dear Mr. President,

I would like you to know, Sir, that, with all due
respect, in my opinion you are a piece of trash, an
SOB, a motherfu...r, and a redneck.

Respectfully, yours

Andrea Doria (a.k.a. Andoria)
Klewki 21
12-345 Chandra Ulynska
Poland

No i w ten sposob Bushowi-galganowi pojdzie w piety, a
my tu na Forum nie bedziemy musieli bez przerwy i w
kolko czytac tych samych obelg pod jego adresem w stylu
bohaterskiego Wacusia.

Wasz, respectfully, cs137.

P.S. SOB = Son of B...ch, jakby kto nie wiedzial.
    • cs137 Wersja powyzszego tylko dla CHICHOTA 22.04.03, 03:27
      Chichocie, moj przyjacielu,
      Spelniajac Twoja prosbe, zamieszczam specjalna wersje
      poslanego przed chwila do Forum tekstu
    • Gość: Popiel braki w angielskim? IP: *.ipt.aol.com 22.04.03, 03:34

      > Przyklad listu:
      >
      > Dear Mr. President,
      >
      > I would like you to know, Sir, that, with all due
      > respect, in my opinion you are a piece of trash, an
      > SOB, a motherfu...r, and a redneck.


      Dlaczego w liscie do Busha napisałbyś "I would like you to know that you are a
      piece of trash" ?
      Masz jeszcze braki w angielskim?
      Coś cię jednak łączy z Bushem łokerem...
      • Gość: cs137 Re: braki w angielskim? IP: *.client.attbi.com 22.04.03, 05:45
        Kotuś,
        Czytaj uważniej, co inni piszą. A jak nie zrozumiesz po pierwszym
        przeczytaniu, to przeczytaj po raz wtóry. Gdzie ja powiedziałem, że JA SAM
        napisałbym taki list? Podałem to jako przykład dla tych, którzy mają ochotę
        G.W.Bushowi naurągać. Być może nie wszyscy oni potrafią napisać list po
        angielsku.

        Jedyny brak w angielskim, który by mi mozna było wytknąc w moim liście,
        to "SOB = Son Of B..ch", podczas gdy gramatycznie poprawnie powinno być "son
        of A b..ch". Tak, ale rednecki mowia właśnie bez "A", a list w redneckim stylu
        jest niewątpliwie "mocniejszy".

        A Ty sam, Kotuś, przyznaj się
        • canuk Oregon ? :) 22.04.03, 05:54
          Jestem z Kanady - mogę nie wszystko wiedzieć. smile

          Pozdrawiam. Canuk
          • Gość: cs137 Re: Oregon ? :) IP: *.client.attbi.com 22.04.03, 07:13
            canuk napisał:

            > Jestem z Kanady - mogę nie wszystko wiedzieć. smile
            >
            > Pozdrawiam. Canuk

            Tak jest, Oregon!
            Moze jestes z BC? To bylibysmy wtedy sasiadami niemal "przez ulice".

            Serdecznosci, cs137
            • canuk Re: Oregon ? :) 22.04.03, 15:54
              Gość portalu: cs137 napisał(a):

              > canuk napisał:
              >
              > > Jestem z Kanady - mogę nie wszystko wiedzieć. smile
              > >
              > > Pozdrawiam. Canuk
              >
              > Tak jest, Oregon!
              > Moze jestes z BC? To bylibysmy wtedy sasiadami niemal
              "przez ulice".
              >
              > Serdecznosci, cs137


              Niestety jestem w zimniejszym climacie - z Ontario
              (Ottawa) właśnie zapowiadają śnieg w nocy (5-10cm) brrr.

              Pozdrawiam, Canuk
        • Gość: cs137 Re: braki w angielskim? Raz jeszcze do Popiela IP: *.client.attbi.com 22.04.03, 09:18
          Popielu,
          Odpowiadając po raz pierwszy na Twój list, myślałem, że nie podobał Ci się mój
          pomysł wysyłania "brzydkich" listów do G.W. Busha. Dopiero potem mnie tknęło --
          a nuż chodziło Ci wyłącznie o wytknięcie mi użycia nieprawidłowej konstrukcji
          gramatycznej? Jeśli tak, to ja się jednak dalej nie zgadzam z krytyką.
          Konstrukcja zdania podrzędnego, którą zastosowałem, jest jak najbardziej
          poprawna. Angielski (i parę innych języków) przejęły ją bezpośrednio z łaciny,
          gdzie ta konstukcja znana jest jako "Accusativus Cum Infinitivo" (ACI). Polski
          też zapożyczał mnóstwo z łaciny, ale akurat ACI się u nas nie zadomowiła (w
          żadnym innym słowiańskim języku zresztą też jej nie ma). My osiągamy ten sam
          skutek posiłkując się słówkiem "że". W angielskim też tak można i wtedy rolę
          naszego "że" pełni "that". Z tych powodów chyba Polacy mają tendencję do
          nadużywania tej metody. Ale, gdy ją uzywać z umiarem, to nic zdrożnego w niej
          nie ma.

          Zatem, jeśli Ci ta forma z ACI "nie leży", to ja moge zaproponować inną
          alternatywną wersję
    • inaww Re: POSYLAJCIE WYZWISKA SAMEMU BUSHOWI!!!! 22.04.03, 03:45
      Hahaha! Doskonały tekst! Obawiam się jednak, że do różnych "wacusiów" można
      mówić latami - bez skutku. W ogóle (10 lat wyszukiwarek!) od kiedy publikowanie
      swoich i nieswoich poglądów jest takie proste, anonimowe i dostępne dla każdego
      kto umie klepać w klawiaturę - "autorzy" napisów na wszelkich murach i ścianach
      zrobili się płodni niesłychanie. Spójrz na spis tematów i nicki:
      taki "+++Ignorant" np. co kilka minut rozpoczyna następny temat! A że mu
      inwencji nie starcza - "wkleja" po prostu wszystko co przeczytał gdziekolwiek,
      jak na tablicę ogłoszeń, byle tylko zobaczyć jak jego nick się rozmnaża...
      Wybiera naturalnie tylko teksty którymi można komuś dopiec, kogoś obrazić.
      Tropienie jego "twórczości" można uznać nawet za zabawne, byle nie czytać tej
      taśmowej produkcji, bo szkodzi na żołądek.
    • mojito Interesujaca proba odciazenia forum. Autor cs137. 22.04.03, 04:47
      Witajcie,
      Byc moze sie uda chociaz w czesci odciazyc forum z pisanych sobie a muzom
      inwektyw i zlorzeczen pod adresem G.W. Busha i jego mamy.
      Jestem przekonany, ze Bialy Dom z zainteresowaniem przeczyta i uprzejmie
      potwierdzi otrzymanie korespondencji. Nie ma absolutnie zadnych konsekwencji
      za przekazanie swoich opinii o prezydencie i ewentualnych zlych zyczen.
      Nalezy jednak unikac pogrozek i grozb. Tymi bowiem z urzedu interesuja sie
      FBI(w Stanach) i CIA (poza granicami Stanow). Chociaz tutaj kompetencje
      zacieraja sie ostatnio. Korzysc z kierowania obelg, zlorzeczen i ewentualnych
      sarkastyczno/ironicznych rad do Bialego Domu jest wieloraki. Jedna nasuwa
      sie natychmiast. Autor zapytany przez znajomych co robi (najogolniej) moze
      powiedziec, ze napisal do prezydenta i oczekuje teraz na odpowiedz.
      Korespondencja kierowana do B.D. rozni sie tym od korespondencji kierowanej
      na Berdyczow, ze jest potwierdzana. Da to tez natychmiastowe dowartosciowanie
      sie autorowi. Znajomi beda patrzec na niego/nia z nieklamanym podziwem i
      sympatia. Istnieje rowniez zawsze szansa ( nie podejmuje sie okreslic
      procentu/stopnia), ze administracja po przeczytaniu zyczen/rad/sugestii zmieni
      natychmiast dotychczasowa polityke i zaadoptuje ta w korespondencji.
      Byc moze uznacie to przemili, czesto o G.W.Bush`u wypowiadajacy sie
      forumowicze, za warte rozwazenia.
      Pozdrowionka.
    • canuk Re: POSYLAJCIE WYZWISKA SAMEMU BUSHOWI!!!! 22.04.03, 04:56
      cs137 napisał:

      > Kochani,
      > Co rusz to ktos na tym Forum umieszcza nowe wyzwiska
      > pod adresem Busha.
      > Ja nie jestem Busha fanem (glosowalem, jak Pan Bog
      > przykazal, na Ala Gore) , ale uwazam, ze takie
      > postepowanie jest bardzo niemadre.
      >
      > Dawno temu, w latach 50-tych chyba jeszcze, Slawomir
      > Mrozek napisal opowiadanie pt. "Bohater" (czy cos w tym
      > rodzaju) . Postac tytulowa, osobnik o imieniu Wacus
      > bodajze, dokonywal bohaterskich czynow przeciw komunie:
      > Chodzil do publicznych toalet i w kabinach na scianie
      > wypisywal: "Precz z komuna!", "Niech zyje Wona Europa!"
      > i tym podobne hasla.
      >
      > Az kiedys dokonal juz czynu superbohatersakiego --
      > wyjechal za miasto i noca na zasypanej sniegiem lace
      > pracowicie wydeptal ogromnymi literami: "General Franco
      > wam pokaze!".
      >
      > Kochani, rzucanie obelg na Busha na tym Forum to jest
      > nic innego, jak tylko postepowanie Mrozkowskiego
      > Wacusia, tylko wzbogacone o czynnik High-tech.
      >
      > Przed chwila np. przeczytalem niedawny posting od
      > Andorii: "Bush to smiec!" OK, ja na temat meritum sie
      > nie wypowiadam, ale zadam pytanie: I co z tego,
      > Andorio, ze tak napisales(as)? I zaraz za Ciebie
      > odpowiem: A tyle z tego, ze Ty sam(a) poczules(as) sie
      > WIELKIM BOHATEREM, jak tamten Wacus: Ale Bushowi
      > dolozylem(am)!!!
      > A dolozyles(as)? Akurat, akuku!!! Bush w ogole nie
      > bedzie nawet wiedzial, ze oto otrzymal taki straszliwy
      > cios od kolejnego Wacusia.
      >
      > Andorio-Wacusiu i wszyscy Wy, ktorzy obsmarowujecie
      > Busha w kabinach publicznych przybytkow internetowych.
      > Zdobadzcie sie na troche pomyslunku i odwagi i
      > poslijcie te obelgi bezposrednio jemu!
      >
      > Adres nader prosty, podaje:
      >
      > president@whitehouse.gov
      >
      > Tym, ktorzy chca skorzystac z mojej rady. Jak sie
      > pisze do glowy panstwa, to trzeba przestregac pewnego
      > protokolu, bo inaczej sekretarze wyrzuca list do
      > kosza. Regul tych ucza w USA w szkolach na lekcjach
      > wychowania obywatelskiego, czy jak to sie tam nazywa.
      > Otoz do list do Prezydenta USA zaczynamy zawsze
      > naglowkiem: "Dear Mr. President". Na koncu musi b yc
      > obowiazkowo "Respectfully, yours" i potem podpis i
      > koniecznie adres, bo inaczej to bedzie potraktowane jak
      > anonim i Bushowi nie dorecza. W tresci nalezy tez
      > zawsze podkreslac szacunek, nawet w przypadku opinii
      > krytycznych.
      >
      > Przyklad listu:
      >
      > Dear Mr. President,
      >
      > I would like you to know, Sir, that, with all due
      > respect, in my opinion you are a piece of trash, an
      > SOB, a motherfu...r, and a redneck.
      >
      > Respectfully, yours
      >
      > Andrea Doria (a.k.a. Andoria)
      > Klewki 21
      > 12-345 Chandra Ulynska
      > Poland
      >
      > No i w ten sposob Bushowi-galganowi pojdzie w piety, a
      > my tu na Forum nie bedziemy musieli bez przerwy i w
      > kolko czytac tych samych obelg pod jego adresem w stylu
      > bohaterskiego Wacusia.
      >
      > Wasz, respectfully, cs137.
      >
      > P.S. SOB = Son of B...ch, jakby kto nie wiedzial.

      Myślę, że wiekszość obelżywych słów użwanych na tym
      forum jest nie przez polaków mieszkających w Polse. To
      przeważnie polaczki, które wyjechały za granicę i teraz
      się popisują znajomością wulgarnej polszczyzny (chyba, że
      się mylę i w bardzo wyszukany sposób maskują swoje adresy
      inetrnetowe).

      Pozdrawiam. Canuk
      • mojito Przydawki zdobiace zamiast faktow/argumentow. 22.04.03, 05:18
        Witaj canuk,
        Sklonny jestem zgodzic sie z Toba. Aczkolwiek malo urozmaicone i wyszukane
        przeklenstwa sa demokratycznie domena obu stron Atlantyku i Pacyfiku.
        Pozdrowionka.
        • canuk Re: Przydawki zdobiace zamiast faktow/argumentow. 22.04.03, 05:23
          mojito napisał:

          > Witaj canuk,
          > Sklonny jestem zgodzic sie z Toba. Aczkolwiek malo
          urozmaicone i wyszukane
          > przeklenstwa sa demokratycznie domena obu stron
          Atlantyku i Pacyfiku.
          > Pozdrowionka.


          Nie mam z tym problemu - nie lubię tylko nachalnego
          chamstwa; - szczególnie, gdy nie mogą znaleźć żadnych
          argumentów.
          Pozdrawiam. Canuk
    • d_nutka Re: POSYLAJCIE WYZWISKA SAMEMU BUSHOWI!!!! 22.04.03, 06:58
      cs137

      merytorycznie i logicznie to ty masz rację cs137

      ale u siebie też zauważyłam niepokojący objaw
      nie wiem na ile związany jest z logiką czegoś tam

      otóż też od czasu do czasu lubię potraktować forum publiczne jako tzw. "wentyl
      bezpieczeństwa".
      dobrze mi robi jak sobie tu trochę "pokrzyczę" zamiast dusić w sobie jakieś tam
      frustracje.

      i co z tym zrobić?
      pozdrawiam
      d_nutka
      • Gość: cs137 Do d_nutki IP: *.client.attbi.com 22.04.03, 09:49
        d_nutko,
        Zawodowcy nie nazywają tego "wentyl bezpieczeństwa", tylko "wyszalnia".
        Całkowicie Cię rozumiem. Natupać na kogoś można i nawet często trzeba i
        tzw. "mocne" wyrazy dodają takiemu tupaniu wyrazistości. Mnie jednak chodzi
        wyłącznie o prymitywne wyzwiska. Wtedy to się zmienia w pomstowanie w stylu
        Bazaru Różyckiego. A pomstowanie, zauważ, to jest broń słabych.

        Forum, zauważ, (a) ma służyć do prezentowania różnych punktów widzenia, (b) z
        takiej konfrontacji poglądów ma wyniknać dyskusja. Sama tylko lista epitetów
        daje słabe podstawy do dyskusji. A przynajmniej do dyskusji na jakim takim
        poziomie. Jak ktoś napisze: "Uważam G.W.B. za skończonego (tu lista epitetów,
        choćby i bardzo "mocnych"), ponieważ (tutaj merytoryczne uzasadnienie poglądu,
        chociażby w paru słowach), to dla mnie to jest absolutnie OK. Natomiast od
        licznych na tym Forum ekspose ograniczających się do stwierdzeń typu "Bush to
        smieć" i niczego więcej troche mnie mdli, i dlatego chciałem zachęcic autorów
        takiego pomstowania, by skierowali je pod nieco inny adres.

        Ja osobiście mam o GWB opinie taką, jaką mam
        • d_nutka Re: Do cs137 22.04.03, 09:58
          a zajrzałam i z rewanżem.
          nieudanym?

          a w temacie
          mam taki sam pogląd, tylko ponieważ bywa, że i mnie "puszczają" nerwy więc
          stanęłam niejako w swojej obronie.

          pozdrawiam
          d_nutka
          • Gość: cs137 Re: Do cs137 IP: *.client.attbi.com 22.04.03, 10:24
            d_nutka napisała:

            > a zajrzałam i z rewanżem.
            > nieudanym?
            >
            Zaraz zaglądnę!!

            > a w temacie
            > mam taki sam pogląd, tylko ponieważ bywa, że i mnie "puszczają" nerwy więc
            > stanęłam niejako w swojej obronie.
            >
            Jak Tobie puszczają, to jest OK, bo nadal jest do rzeczy!! Ja pisałem o
            zupełnie innych indywiduach.

            Cs137

Inne wątki na temat:
Pełna wersja