I znowu niemieckie roszczenia...

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.04.03, 02:44
Komisarz Unii ds. rozszerzenia Niemiec Guenter Verheugen przyznał wczoraj, iż
Niemcy wysiedleni z Polski po II wojnie światowej mogą zgłaszać roszczenia
majątkowe do własności na terenie naszych ziem zachodnich i północnych.
Stwierdził, że wprawdzie w RFN nie ma już roszczeń własnościowych
reprezentowanych przez rząd, ale są indywidualne, bo tych nie można zabronić.
Komisarz powiedział, że nie chce i nie potrafi sobie wyobrazić sytuacji, iż
Polska powie Unii "nie" w referendum.
Guenter Verheugen odpowiadał wczoraj na pytania dziennikarzy lokalnych
mediów, którzy okazali się bardziej dociekliwi od swoich kolegów po fachu z
ogólnokrajowych gazet i stacji telewizyjnych oraz radiowych. Wyraźnie
zaskoczyło to ambasadora Polski przy Wspólnotach Europejskich Marka Grelę.
W pałacu Prezydenckim zasiadło wczoraj kilkuset dziennikarzy mediów lokalnych
w ramach tzw. warsztatów europejskich. Oprócz gospodarza spotkania w imprezie
wzięli udział również komisarz Unii ds. rozszerzenia Guenter Verheugen,
ambasador polski przy Wspólnotach Europejskich Marek Grela oraz
przewodniczący Parlamentu Europejskiego Pat Cox.
- Proszę dostarczyć nam argumentów i wiary - zachęcał komisarza minister
Dariusz Szymczycha z Kancelarii Prezydenta.
Verheugen większą część przemówienia poświęcił zachęcaniu Polaków do
głosowania w referendum za akcesją. - Europa zjednoczona na podstawie wolnej
woli narodów... takiej Europy jeszcze nie było! Zrealizowanie tego marzenia
zależy od polskiego społeczeństwa - zaczął nieco pompatycznie unijny gość.
Przyznał, że "w Polsce krytyka pod adresem Unii jest większa i bardziej
zasadnicza" niż w pozostałych krajach aspirujących do członkostwa. Według
niego, wynika ona z faktu, że "niektórzy nie potrafią oddzielić transformacji
ustrojowej od działań dostosowawczych do UE". - Najłatwiej zepchnąć winę na
Unię... - narzekał komisarz. Według niego, Polska roku '89 "nie miała czystej
wody pitnej i tynk odpadał...".
- Tymczasem Polska współczesna... - i już wydawało się, że powie, iż
osiągnęła sukces, ale w tym miejscu komisarz najwyraźniej ugryzł się w język,
po czym zaczął przekonywać, że 50 lat komunizmu nie da się od razu wymazać.
Zapomniał, że gdyby nie układ stowarzyszeniowy i 63 mld USD deficytu w handlu
z UE, Polska nie poniosłaby tak wielkich kosztów transformacji.
W pytaniach, którymi zarzucili Verheugena przedstawiciele mediów lokalnych,
widać było eurosceptycyzm.
Co by Pan odpowiedział na argument, że w Niemcy wschodnie wpakowano
kilkadziesiąt razy więcej pieniędzy niż Unia oferuje kandydatom, a mimo to
wschodnie landy nadal są w Unii członkiem drugiej kategorii? - pytano. Według
Verheugena, wysokie koszty włączenia NRD do Unii wynikały z tego, że "18 mln
ludzi z dnia na dzień uzyskało te same standardy jak reszta Niemców". Jak
można się domyślać, Polakom wyrównanie z dnia na dzień do zachodnich
standardów z pewnością nie grozi, chociaż takie można odnieść wrażenie z
rządowej propagandy.
Odpowiadając na inne trudne pytanie - o art. 16 niemieckiej konstytucji,
który stwierdza istnienie Rzeszy Niemieckiej w granicach z 1937 r. i
ewentualne roszczenia ze strony byłych niemieckich właścicieli do majątków na
Ziemiach Odzyskanych - Verheugen przyznał, że "takich roszczeń nie można
zabronić". - Nie ma roszczeń własnościowych wobec Polski reprezentowanych
przez rząd niemiecki, ale są roszczenia indywidualne - powiedział komisarz i
dodał, że "po akcesji także polskie prawo zostanie niezmienione w tym
względzie". Zagadnięty, jak by zareagował, gdyby Polacy powiedzieli Unii NIE
w referendum, Verheugen wyrzucił z siebie: "Nie potrafię, nie mogę, nie chcę
sobie tego wyobrażać!".
Nie mniej zaskoczony dociekliwością dziennikarzy był ambasador polski przy
Wspólnotach Europejskich Marek Grela, który swoje wystąpienie poświęcił
problemom przekształcenia polskiej administracji państwowej w unijną.
Przedstawiciele mediów lokalnych postawili pod adresem Unii zarzut, iż
dominuje w niej biurokracja. Pytali też, dlaczego Polska osiągnęła tak słaby
wynik negocjacji, skoro ma być jednym z największych krajów UE. Innego
dziennikarza interesowało, czy po akcesji 60 proc. małych i średnich
przedsiębiorstw w naszym kraju upadnie. Ambasador Grela wyraźnie nie radził
sobie z odpowiedziami na pytania.
Małgorzata Goss
    • Gość: abc Nie odejda, bo to ich ziemia , a nie "odzyskana". IP: *.rdu.bellsouth.net 24.04.03, 03:15
      Rzad polski, ani za komuny, ani demokratyczny nie nadawal prawa wlasnosci tych
      ziem, bo wlasnosc prawna nalezy do niemieckich spadkobiercow. Polska nie
      odwazy sie anulowac tych praw.
      Gość portalu: +++Ignorant napisał(a):

      > Komisarz Unii ds. rozszerzenia Niemiec Guenter Verheugen przyznał wczoraj,

      > Niemcy wysiedleni z Polski po II wojnie światowej mogą zgłaszać roszczenia
      > majątkowe do własności na terenie naszych ziem zachodnich i północnych.
      > Stwierdził, że wprawdzie w RFN nie ma już roszczeń własnościowych
      > reprezentowanych przez rząd, ale są indywidualne, bo tych nie można
      zabronić.
      > Komisarz powiedział, że nie chce i nie potrafi sobie wyobrazić sytuacji, iż
      > Polska powie Unii "nie" w referendum.
      > Guenter Verheugen odpowiadał wczoraj na pytania dziennikarzy lokalnych
      > mediów, którzy okazali się bardziej dociekliwi od swoich kolegów po fachu z
      > ogólnokrajowych gazet i stacji telewizyjnych oraz radiowych. Wyraźnie
      > zaskoczyło to ambasadora Polski przy Wspólnotach Europejskich Marka Grelę.
      > W pałacu Prezydenckim zasiadło wczoraj kilkuset dziennikarzy mediów
      lokalnych
      > w ramach tzw. warsztatów europejskich. Oprócz gospodarza spotkania w
      imprezie
      > wzięli udział również komisarz Unii ds. rozszerzenia Guenter Verheugen,
      > ambasador polski przy Wspólnotach Europejskich Marek Grela oraz
      > przewodniczący Parlamentu Europejskiego Pat Cox.
      > - Proszę dostarczyć nam argumentów i wiary - zachęcał komisarza minister
      > Dariusz Szymczycha z Kancelarii Prezydenta.
      > Verheugen większą część przemówienia poświęcił zachęcaniu Polaków do
      > głosowania w referendum za akcesją. - Europa zjednoczona na podstawie wolnej
      > woli narodów... takiej Europy jeszcze nie było! Zrealizowanie tego marzenia
      > zależy od polskiego społeczeństwa - zaczął nieco pompatycznie unijny gość.
      > Przyznał, że "w Polsce krytyka pod adresem Unii jest większa i bardziej
      > zasadnicza" niż w pozostałych krajach aspirujących do członkostwa. Według
      > niego, wynika ona z faktu, że "niektórzy nie potrafią oddzielić
      transformacji
      > ustrojowej od działań dostosowawczych do UE". - Najłatwiej zepchnąć winę na
      > Unię... - narzekał komisarz. Według niego, Polska roku '89 "nie miała
      czystej
      > wody pitnej i tynk odpadał...".
      > - Tymczasem Polska współczesna... - i już wydawało się, że powie, iż
      > osiągnęła sukces, ale w tym miejscu komisarz najwyraźniej ugryzł się w
      język,
      > po czym zaczął przekonywać, że 50 lat komunizmu nie da się od razu wymazać.
      > Zapomniał, że gdyby nie układ stowarzyszeniowy i 63 mld USD deficytu w
      handlu
      > z UE, Polska nie poniosłaby tak wielkich kosztów transformacji.
      > W pytaniach, którymi zarzucili Verheugena przedstawiciele mediów lokalnych,
      > widać było eurosceptycyzm.
      > Co by Pan odpowiedział na argument, że w Niemcy wschodnie wpakowano
      > kilkadziesiąt razy więcej pieniędzy niż Unia oferuje kandydatom, a mimo to
      > wschodnie landy nadal są w Unii członkiem drugiej kategorii? - pytano.
      Według
      > Verheugena, wysokie koszty włączenia NRD do Unii wynikały z tego, że "18 mln
      > ludzi z dnia na dzień uzyskało te same standardy jak reszta Niemców". Jak
      > można się domyślać, Polakom wyrównanie z dnia na dzień do zachodnich
      > standardów z pewnością nie grozi, chociaż takie można odnieść wrażenie z
      > rządowej propagandy.
      > Odpowiadając na inne trudne pytanie - o art. 16 niemieckiej konstytucji,
      > który stwierdza istnienie Rzeszy Niemieckiej w granicach z 1937 r. i
      > ewentualne roszczenia ze strony byłych niemieckich właścicieli do majątków
      na
      > Ziemiach Odzyskanych - Verheugen przyznał, że "takich roszczeń nie można
      > zabronić". - Nie ma roszczeń własnościowych wobec Polski reprezentowanych
      > przez rząd niemiecki, ale są roszczenia indywidualne - powiedział komisarz i
      > dodał, że "po akcesji także polskie prawo zostanie niezmienione w tym
      > względzie". Zagadnięty, jak by zareagował, gdyby Polacy powiedzieli Unii NIE
      > w referendum, Verheugen wyrzucił z siebie: "Nie potrafię, nie mogę, nie chcę
      > sobie tego wyobrażać!".
      > Nie mniej zaskoczony dociekliwością dziennikarzy był ambasador polski przy
      > Wspólnotach Europejskich Marek Grela, który swoje wystąpienie poświęcił
      > problemom przekształcenia polskiej administracji państwowej w unijną.
      > Przedstawiciele mediów lokalnych postawili pod adresem Unii zarzut, iż
      > dominuje w niej biurokracja. Pytali też, dlaczego Polska osiągnęła tak słaby
      > wynik negocjacji, skoro ma być jednym z największych krajów UE. Innego
      > dziennikarza interesowało, czy po akcesji 60 proc. małych i średnich
      > przedsiębiorstw w naszym kraju upadnie. Ambasador Grela wyraźnie nie radził
      > sobie z odpowiedziami na pytania.
      > Małgorzata Goss
    • canuk Re: I znowu niemieckie roszczenia... 24.04.03, 03:22
      A może Polacy powinni poszukać przodków słowian
      połabskich zamieszkających Łużyce w VIII i IX wieku,
      które to zoatały zabrane przez Niemców w wieku X i
      przyłączone do Polski w 1018. Eh ?

      Pozdr, Canuck
      • Gość: Alecoty Re: I znowu niemieckie roszczenia... IP: 206.204.38.* 24.04.03, 03:27
        canuk napisał:

        > A może Polacy powinni poszukać przodków słowian
        > połabskich zamieszkających Łużyce w VIII i IX wieku,
        > które to zoatały zabrane przez Niemców w wieku X i
        > przyłączone do Polski w 1018. Eh ?
        >
        > Pozdr, Canuck

        No tak, Berlin to typowo slowianska nazwa, a wart jest chyba duzo...

        Anyway, jedyne rozwiazanie to silny sojusz wojskowy z USA
        • Gość: +++Ignorant Lubeka też Rostock brzmi swojsko! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.04.03, 03:34
          Gość portalu: Alecoty napisał(a):

          > canuk napisał:
          >
          > > A może Polacy powinni poszukać przodków słowian
          > > połabskich zamieszkających Łużyce w VIII i IX wieku,
          > > które to zoatały zabrane przez Niemców w wieku X i
          > > przyłączone do Polski w 1018. Eh ?
          > >
          > > Pozdr, Canuck
          >
          > No tak, Berlin to typowo slowianska nazwa, a wart jest chyba duzo...
          >
          > Anyway, jedyne rozwiazanie to silny sojusz wojskowy z USA
        • canuk Re: I znowu niemieckie roszczenia... 24.04.03, 03:42
          Gość portalu: Alecoty napisał(a):

          > canuk napisał:
          >
          > > A może Polacy powinni poszukać przodków słowian
          > > połabskich zamieszkających Łużyce w VIII i IX wieku,
          > > które to zoatały zabrane przez Niemców w wieku X i
          > > przyłączone do Polski w 1018. Eh ?
          > >
          > > Pozdr, Canuck
          >
          > No tak, Berlin to typowo slowianska nazwa, a wart jest
          chyba duzo...
          >
          > Anyway, jedyne rozwiazanie to silny sojusz wojskowy z USA
          Dla nas to Łużyce - Berlin to ich nazwa - możemy później
          zmienić. smile
          Pozdr, Cznuck
          • Gość: +++Ignorant I Pomorze Przednie z Meklemburgią... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.04.03, 03:48
            canuk napisał:

            > Gość portalu: Alecoty napisał(a):
            >
            > > canuk napisał:
            > >
            > > > A może Polacy powinni poszukać przodków słowian
            > > > połabskich zamieszkających Łużyce w VIII i IX wieku,
            > > > które to zoatały zabrane przez Niemców w wieku X i
            > > > przyłączone do Polski w 1018. Eh ?
            > > >
            > > > Pozdr, Canuck
            > >
            > > No tak, Berlin to typowo slowianska nazwa, a wart jest
            > chyba duzo...
            > >
            > > Anyway, jedyne rozwiazanie to silny sojusz wojskowy z USA
            > Dla nas to Łużyce - Berlin to ich nazwa - możemy później
            > zmienić. smile
            > Pozdr, Cznuck

            Sława!

            A Berlin to też podobno słowiańska nazwa...

            Słyszałem, że nawet Breslau ma pochodzenie słowiańskie.

            Zresztą oni wcale nie byli pomysłowi: Gorlice to Goerlitz, Wołogoszcz- Wolgast,
            Szczecin-Stettin itp...

            Pozdrawiam!
            Ignorant
            +++

            PS Poazatem Bałtyk jest polskim morzem i to coraz bardziej...

            Zresztą ostflucht sprzyja nam!
            • Gość: Alecoty und Morgen die ganze Welt!!! IP: 206.204.38.* 24.04.03, 03:55
              >
              > Sława!
              >
              > A Berlin to też podobno słowiańska nazwa...
              >
              > Słyszałem, że nawet Breslau ma pochodzenie słowiańskie.
              >
              > Zresztą oni wcale nie byli pomysłowi: Gorlice to Goerlitz, Wołogoszcz-
              Wolgast,
              >
              > Szczecin-Stettin itp...
              >
              > Pozdrawiam!
              > Ignorant
              > +++
              >
              > PS Poazatem Bałtyk jest polskim morzem i to coraz bardziej...
              >
              > Zresztą ostflucht sprzyja nam!

              teraz czas na oficjalne oswiadczenie rzecznika rzadu polskiego, np:
              " wprawdzie w Polsce nie ma już roszczeń własnościowych
              reprezentowanych przez rząd, ale są indywidualne, bo tych nie można zabronić"

              cholera, musze kupic dobra mape Niemiec, to moze byc ciekawe...


              • canuk Re: und Morgen die ganze Welt!!! 24.04.03, 04:04
                Gość portalu: Alecoty napisał(a):

                > >
                > > Sława!
                > >
                > > A Berlin to też podobno słowiańska nazwa...
                > >
                > > Słyszałem, że nawet Breslau ma pochodzenie słowiańskie.
                > >
                > > Zresztą oni wcale nie byli pomysłowi: Gorlice to
                Goerlitz, Wołogoszcz-
                > Wolgast,
                > >
                > > Szczecin-Stettin itp...
                > >
                > > Pozdrawiam!
                > > Ignorant
                > > +++
                > >
                > > PS Poazatem Bałtyk jest polskim morzem i to coraz
                bardziej...
                > >
                > > Zresztą ostflucht sprzyja nam!
                >
                > teraz czas na oficjalne oswiadczenie rzecznika rzadu
                polskiego, np:
                > " wprawdzie w Polsce nie ma już roszczeń własnościowych
                > reprezentowanych przez rząd, ale są indywidualne, bo
                tych nie można zabronić"
                >
                > cholera, musze kupic dobra mape Niemiec, to moze byc
                ciekawe...
                >
                >

                I w ten sposób rozładowaliśmy międzynarodowe napięcie. smile)

                Pozdr, Canuck
                • Gość: +++Ignorant A pretensje do tronu Saxoni? Dałoby się?/nt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.04.03, 04:17
                  • canuk Oczywiście - nie ma sprawy, Jestem ZA:) 24.04.03, 04:20
                    • Gość: +++Ignorant I nie trzeba byłoby bombardować Drezna już.../nt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.04.03, 04:37
    • Gość: Polityczny Re: I znowu niemieckie roszczenia... IP: *.dip.t-dialin.net 24.04.03, 22:25

      W katedrze w Kolonii jest grobowiec polskiej ksiezniczki.
      Juz zapomnialem jak sie nazywala,ale sprawdze.
      Wyobrazacie sobie takie cos :" na granicy polsko- holenderskiej zamknieto
      ostatni urzad celny".
      • Gość: +++Ignorant Re: I znowu niemieckie roszczenia... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.04.03, 06:47
        Gość portalu: Polityczny napisał(a):

        >
        > W katedrze w Kolonii jest grobowiec polskiej ksiezniczki.
        > Juz zapomnialem jak sie nazywala,ale sprawdze.
        > Wyobrazacie sobie takie cos :" na granicy polsko- holenderskiej zamknieto
        > ostatni urzad celny".


        Sława!

        Rządziłem Polską 300 lat( europa universalis II) i granice z Holandią, Szwecją,
        Francją, Hiszpanią, a a nawet Chinami były czyms normalnym i oczywistym...

        Nie zdążyłem tylko zhołdować Francy, bo byłem zajęty na dalekim wschodzie i w
        Ameryce...


        Pozdrawiam!

        Ignorant
        +++

        PS Oczywiście m.in. Kolonia tez była moja...
        • Gość: abc Re: I znowu niemieckie roszczenia... IP: 194.181.186.* 25.04.03, 07:29
          Panowie dobrze się bawią, ale ludziom na Zachodzie Polski wcale nie jest do
          śmiechu. Rząs musi w tej sprawie wyraźnie oświadczyć, ze nie będzie tych
          roszczeń respektował. napewno tak zrobią lub już zrobili Czesi.
          • Gość: +++Ignorant Własnie ta miękka postwa wobec Niemiec... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.04.03, 07:39
            Gość portalu: abc napisał(a):

            > Panowie dobrze się bawią, ale ludziom na Zachodzie Polski wcale nie jest do
            > śmiechu. Rząs musi w tej sprawie wyraźnie oświadczyć, ze nie będzie tych
            > roszczeń respektował. napewno tak zrobią lub już zrobili Czesi.
            • Gość: hall Re: Własnie ta miękka postwa wobec Niemiec... IP: *.chello.pl 25.04.03, 15:14
              Zapewniam Cię, że któyś z kolejnych rządów na pewno to zrobi. Może rząd Leppera?
    • Gość: Jureek Re:Artykuł 16 Konstytucji? IP: 212.185.202.* 25.04.03, 15:38
      Gość portalu: +++Ignorant napisał(a):
      [...]
      > Odpowiadając na inne trudne pytanie - o art. 16 niemieckiej konstytucji,
      > który stwierdza istnienie Rzeszy Niemieckiej w granicach z 1937 r. i
      [...]

      W artykule 16 niemieckiej konstytucji nie ma nic o istnieniu Rzeszy Niemieckiej w granicach z 1937 roku. Artykuł ten stwierdza jedynie, że nie można nikogo pozbawić niemieckiego obywatelstwa, chyba, że jest to regulowane ustawą i osoba pozbawiona obywatelstwa nie stanie się przez to bezpaństwowcem, a w punkcie drugim zakazuje się wydania obywatela niemieckiego obcym państwom. Jest jeszcze obszerny art. 16a regulujący przyznawanie azylu. Co te artykuły mają wspólnego z granicami z 1937 roku jest dla mnie zagadką, którą być może wyjaśni mi ignorant.
      Jurek

      Artikel 16
      (1) Die deutsche Staatsangehörigkeit darf nicht entzogen werden. Der Verlust der Staatsangehörigkeit darf nur auf Grund eines Gesetzes und gegen den Willen des Betroffenen nur dann eintreten, wenn der Betroffene dadurch nicht staatenlos wird.

      (2) Kein Deutscher darf an das Ausland ausgeliefert werden.

      www.advo-web.net/internedienste/grundgesetz-brd.php
      • Gość: Jureek Re:ignorancie - nie chowaj glowy w piasek IP: *.proxy.aol.com 27.04.03, 11:39
        Widzialem, ze byles na forum. Wiec dlaczego nie chcesz mi wyjasnic, co ma art.
        16 niemieckiej konstytucji do granic z 1937 roku? A jesli nie potrafisz
        wyjasnic, to chociaz miej odwage, zeby przyznac sie do podawania falszywych
        informacji na forum.
        Jurek
        • Gość: +++Ignorant Nie jestem prawnikiem szczególnie konstytucyjnym IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.04.03, 17:29
          Gość portalu: Jureek napisał(a):

          > Widzialem, ze byles na forum. Wiec dlaczego nie chcesz mi wyjasnic, co ma
          art.
          > 16 niemieckiej konstytucji do granic z 1937 roku? A jesli nie potrafisz
          > wyjasnic, to chociaz miej odwage, zeby przyznac sie do podawania falszywych
          > informacji na forum.
          > Jurek

          Sława!

          Ale jest atm cos o obywatelstwie napewno...

          Pozatemza wsze wszystko może być znowelizowane, zreinterpretowane.

          "Jak świat światem Niemiec Polakowi nie bedzie bratem"

          Zatem tu należy dmuchać na zimne, tymbradziej, że ani wzory ani
          niemieckie "siukcesy inaczej" nie zachęcają ani do ich naśladowania, ani też
          wspólpracy z nimi...

          Gdyż oznaczałoby to uzależnianie się od systemu schodzącego...

          Zresztą ten "niemiecki cud gospodarczy" był tylko konsekwencją dekartelizacji i
          demonopolizacji oraz dergulacji niemieckiej gospodarki oraz amerykańskiego
          parasola militarnego, politycznego oraz ekonomicznego...

          Ale gospodarka niemiecka teraz jest ponownie zmonopolizowana i skartelizowana,
          typowo po niemiecku zniewolona i zbiurokratyzowana...

          A parasola amerykańskiego już nie będzie, bo był program na użytek zimnej
          wojny...

          Że Niemcy bogate bedą odporne na komunistyczna agitację, orqazw razie konfliktu
          z Sowietami przyjmą pierwsze uderzenie...

          Zatem troszke ich Amerykanie wystawili na wabia...

          Cos w tym stylu: niech Sowieci zniszczą najpierw Niemcy, byle zachować
          nienaruszoną Wyspę...

          Bo swoieckie zagony pancerne miały być zniszczone siłami nuklearnymi najpierw w
          NRD, potem na terenie RFN...

          A to oznaczałoby całkowitą depopulację Niemiec, zatem raczej janczarzy niż
          zaufani sojusznicy i przyjaciele...

          Pozdrawiam!

          Ignorant
          +++
          • Gość: Jureek Re: To nie tlumaczy pisania nieprawdy IP: *.proxy.aol.com 27.04.03, 18:19
            "Odpowiadając na inne trudne pytanie - o art. 16 niemieckiej konstytucji,
            który stwierdza istnienie Rzeszy Niemieckiej w granicach z 1937 r."

            To napisales Ty, a ja zacytowalem Ci caly artykul 16.
            Nie trzeba byc prawnikiem, zeby zauwazyc, ze artykul ten NIE stwierdza
            istnienia Rzeszy Niemieckiej w granicach z 1937 roku.
            Nie chodzilo mi o caloksztalt stosunkow polsko-niemieckich, chodzilo mi tylko i
            wylacznie o uzywanie nieuczciwych argumentow w dyskusji.
            Jurek
Pełna wersja