Gość: Carmina
IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl
22.11.01, 16:54
Pod tym szumnym tytułem ukryłam dzieciecą potrzebę rozmowy o świątecznej
Quchni, życiu rodzinno – towarzyskim i...rzecz jasna o prezentach

...
A mamy własnie listopad, który ocieplić można tylko myślą o grudniowych
światełkach i dzwonkach. Szeleszczących kusząco paczkach, wyśmienitych
potrawach i cieple Świąt.
Ale w Polsce sprytne dzieci ( te dorosłe tez ) wymysliły, że jeszcze
wczesniej , bo 6 grudnia tez są prrrrrezenty ! Jak ja kocham prezenty -
dostawać i robić. Cieszą, łagodzą obyczaje.
W moim domu od pokoleń pisze się listy do Św. Mikołaja. Należy je następnie
włożyć między okienne szyby. Tylko co zrobić, gdy zniknęły już prawie okna
skrzynkowe. Nic to, list połozony na parapecie też zadziała. Nie działalo,
jeśli do dziadka mroza prosba była, to nie był dobry pomysl.
A potem, 5 grudnia w nocy, nie wiadomo jakim sposobem, zjawia się Św.Mikołaj.
Nie wpada przez komin, co ograniczałoby rozmiar prezentu bardzo nieroztropnie.
Nie ma też wymówki, że prezent do skarpety musi się zmieścić. Nic z tych
rzeczy. Prezenty kładzie pod poduszkę, lub umownie „pod poduszkę” – czyli obok
łożka na noc już przygotowanego. Istnieje teoria, że łatwiej jest Św.
Mikołajowi wejść, jeśli uchyli się troszkę okno. I trzeba koniecznie głęboko
zasnąć, bo tak łatwo go spłoszyć, gotów powiedzieć, że prezentu zostawić nie
zdążył, jeśliś zanadto ciekawy.
Dziecko ( lub stare dziecko LOL), które grzeczne było, dostaje czekoladowego
Mikołaja. Jeśli z grzecznoscią było coś nie tak, - a wiadomo, któż z nas
świety? - to oprócz tej podobizny – dostaje też rózgę maleńka, złotą lub
srebrną. Ku przestrodze i opamiętaniu. Doświadczenie wykazuje, że z reguły
stosowane są obydwie te rzeczy. Skąd on tak dobrze nas zna? Stary Spryciarz,
wszystko widzi, uważajcie....
Każdy dostaje też drobiazg jakiś ( duuuuży prezent będzie dopiero pod choinke )
i obowiazkowo slodycze. A w domu pachną jabłka, pomarańcze i złote orzechy
włoskie.
W róznych domach są różne wariacje na temat Swiętego. Są różnice regionalne i
rodzinne. Ciekawe są też bardzo tradycje w innych krajach, fantastyczne, te
pasiaste skarpety sprytnie przepastne, na kominkach, prezenty w butach. Ja
napisalam o tym co znam najlepiej, może ktoś dopisze inne wersje.
W każdym razie, my w Burano wielkie poduszki wyciagamy, żeby już teraz wiadomo
było, że na prezent czekamy.
Pozdro.