" I co teraz zrobicie?"

24.04.03, 21:04
Korea Północna ma broń nuklearną

mak 24-04-2003, ostatnia aktualizacja 24-04-2003 20:03

Jak podaje CNN przyznała się do tego delegacja Korei Północnej w drugim dniu
pekińskiego szczytu

Koreańczycy powiedzieli "otwarcie i bezczelnie" w Pekinie, że mają broń
nuklearną i zamierzają w przyszłości przeprowadzić testy - dowiedział się w
czwartek CNN, który powołuje się na amerykańskie "źródła bliskie rozmów". W
stolicy Chin toczyły się od środy rozmowy w sprawie kryzysu nuklearnego na
Półwyspie Koreańskim w których uczestniczą delegacje amerykańska,
północnokoreańska i chińska. O posiadaniu broni poinformował Amerykanów
dyrektor generalny północnokoreańskiego MSZ Li Gun, który przewodniczy
delegacji z Phenianu. "I co teraz zrobicie?" - spytał następnie Jamesa
Kelly'ego, którzy stoi na czele delegacji amerykańskiej. Rozmowy, które miały
trwać do piątku zostały przerwane w czwartek. Sekretarz Stanu Colin Powell
oświadczył, że Stany Zjednoczone nie chcą by delegacja północnokoreańska
opuszczała Pekin "mając wrażenie, że Stany Zjednoczone i ich sojusznicy dadzą
się zastraszyć"
    • canuk Re: ' I co teraz zrobicie?' 24.04.03, 21:11
      imperatore napisał:

      > Korea Północna ma broń nuklearną
      >
      > mak 24-04-2003, ostatnia aktualizacja 24-04-2003 20:03
      >
      > Jak podaje CNN przyznała się do tego delegacja Korei
      Północnej w drugim dniu
      > pekińskiego szczytu
      >
      > Koreańczycy powiedzieli "otwarcie i bezczelnie" w
      Pekinie, że mają broń
      > nuklearną i zamierzają w przyszłości przeprowadzić
      testy - dowiedział się w
      > czwartek CNN, który powołuje się na amerykańskie
      "źródła bliskie rozmów". W
      > stolicy Chin toczyły się od środy rozmowy w sprawie
      kryzysu nuklearnego na
      > Półwyspie Koreańskim w których uczestniczą delegacje
      amerykańska,
      > północnokoreańska i chińska. O posiadaniu broni
      poinformował Amerykanów
      > dyrektor generalny północnokoreańskiego MSZ Li Gun,
      który przewodniczy
      > delegacji z Phenianu. "I co teraz zrobicie?" - spytał
      następnie Jamesa
      > Kelly'ego, którzy stoi na czele delegacji
      amerykańskiej. Rozmowy, które miały
      > trwać do piątku zostały przerwane w czwartek. Sekretarz
      Stanu Colin Powell
      > oświadczył, że Stany Zjednoczone nie chcą by delegacja
      północnokoreańska
      > opuszczała Pekin "mając wrażenie, że Stany Zjednoczone
      i ich sojusznicy dadzą
      > się zastraszyć"


      Korea poszuka kupca. Może Bin-Ladden kupi albo inny
      przyjemniaczek w tym asamym stylu. Czas pokaże. smile

      Pozdr, Canuck
      • sothis666 wreszcie ktos pomyśli... 24.04.03, 21:20
        Sytuacja nie jest przyjemna, bo to trudno znaleźć bardziej nawiedzonych niż
        władcy KRLD. Ale moga być też pozytywy. Trzeba będzie wysilić troszkę
        mózgownice i zastanowic się nad rozwiązywaniem problemów z uzyciem środków
        innych niz bombardowanie. A to wszystkim w dłuższej perspektywie wyjdzie na
        dobre. Bo za dwadzieścia lat może sie okazać, że byle państewko ma mozliwości
        by boleśnie odgryźć sie dowolnemu agresorowi i metoda "na irak" przestanie się
        sprawdzać.
    • Gość: Blong zbombardujemy syrie a z korea sobie moze IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 21:17
      pogawedzimy przy stole
      • canuk Re: zbombardujemy syrie a z korea sobie moze 24.04.03, 21:19
        Gość portalu: Blong napisał(a):

        > pogawedzimy przy stole

        Przepraszam - nie jestem na czasie z Syrią; Jest coś nowego ?

        Pozdr, Canuck
        • Gość: Blong Re: zbombardujemy syrie a z korea sobie moze IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 21:23
          niedlugo zobaczymy czy syria czy iran "posiada" bron masowego razenia i trzeba
          ja rozbombardowac smile
          • canuk Re: zbombardujemy syrie a z korea sobie moze 24.04.03, 21:25
            Gość portalu: Blong napisał(a):

            > niedlugo zobaczymy czy syria czy iran "posiada" bron
            masowego razenia i trzeba
            > ja rozbombardowac smile
            O - teraz rozumiem. smile)
    • sloggi Re: ' I co teraz zrobicie?' 24.04.03, 21:21
      Kulturalnie będziemy się bać.
    • imperatore Re: Szantaż 25.04.03, 00:30
      Richard C. Bush, specjalista Azji Wschodniej z amerykańskiego instytutu
      Brookings

      Czy to nowa wiadomość? Tak i nie. Wywiad amerykański wiedział. Jednak nie każde
      państwo sojusznicze chciało mu wierzyć. Niektóre rządy były przekonane, że
      wszystko, czym Phenian dysponuje, to materiały do produkcji bomby. I w związku
      z tym przekonywały nas o potrzebie "miękkiego" podejścia.

      Jestem nieco zaskoczony tym, co się stało. Jednoznaczny charakter oświadczenia
      strony północnokoreańskiej, która jasno przyznała, że ma broń nuklearną, bardzo
      utrudnia wyjście z tej całej sytuacji. Ale Phenian znany jest z takich
      bezczelnych deklaracji. Być może liczy na zrozumienie w Korei Południowej,
      znanej z pacyfizmu i antyamerykanizmu, i na pogłębienie rozdźwięku między
      Seulem a Waszyngtonem? Problem w tym, że taka ocena sytuacji w Korei
      Południowej, choć zawiera elementy prawdy, jest zasadniczo błędna. Jej efektem
      może stać się coś odwrotnego - zbliżenie między Stanami Zjednoczonymi a ich
      sojusznikiem na Półwyspie Koreańskim. Inne wyjaśnienie - Phenian chce szantażem
      wymusić rozmowy dwustronne z USA. To jest jeszcze mniej realne. Zatem czy to
      koniec rozmów? Niekoniecznie. Decyzja zapadnie po dzisiejszych konsultacjach.
      Waszyngton może tym razem liczyć na pomoc Chin, które odprowadziły do rozmów, a
      teraz straciły twarz i być może zechcą naciskać na Kim Dzong Ila.

      Jest wreszcie trzecia wersja - rozmowy już do niczego nie prowadzą i potrzebne
      będą sankcje ekonomiczne. Jednak USA mogą je wprowadzić jedynie za zgodą
      szerokiej koalicji sojuszników. W tym naturalnie i Chin. Czy ją uzyskają?
      • canuk Re: Szantaż 25.04.03, 00:43
        To będzie za mały argument dla V.C i Bnadema ....wink
        Dotąd dopóki nie wybuchnie .... smile)
Pełna wersja