Czy ja chcę do UE? (chyba jestem eurosceptykiem)

24.04.03, 21:06
Co raz bardziej zastanawiam się czy ja chcę do UE.
Mam nieodparte wrażenie, że to za wysokie progi dla naszego państweka
    • bykk Re: Czy ja chcę do UE? (chyba jestem eurosceptyki 24.04.03, 23:45
      Sloggi witam.
      Młody jesteś, a pono dla młodych nadzieja w jujni!smile)
      Zastanów się więc i powiedz NIE w referendum, bo mnie już taki cymbały
      czerwone kiedyś nabrały, że najlepiej w zjednoczonym obozie!
      Czekałem przez 50 lat i wyszło wielkie gówno!
      pozdrawiam
      hej!
      • sloggi Re: Czy ja chcę do UE? (chyba jestem eurosceptyki 25.04.03, 12:55
        OK, tylko powiedz jakie masz argumenty przeciw?
      • sothis666 Re: Czy ja chcę do UE? (chyba jestem eurosceptyki 25.04.03, 13:31
        bykk napisał:

        > Sloggi witam.
        > Młody jesteś, a pono dla młodych nadzieja w jujni!smile)
        > Zastanów się więc i powiedz NIE w referendum, bo mnie już taki cymbały
        > czerwone kiedyś nabrały, że najlepiej w zjednoczonym obozie!
        > Czekałem przez 50 lat i wyszło wielkie gówno!
        > pozdrawiam
        > hej!

        50 lat przezwyczajenia to juz może byc jakis argument za tym żeby z gówna nie
        wychodzić. ale ja bym jednak proponował sie z naszego podwóreczka ruszyć.
        a jesli gdzies sa 'za wysokie progi' - to sa dwa wyjścia; albo spimy na progu
        albo wyciągamy nogi i robimy kroczek.

        Różnych argumentów za i przeciw sa setki, ale może byłoby dobrze odpowiedzieć
        sobie na pytanie które wady unii są rzeczywiście jej przywarami a które naszymi
        własnymi, projektowanymi na obcych. Bo w tym jestesmy nieźli...
        • sloggi Re: Czy ja chcę do UE? (chyba jestem eurosceptyki 25.04.03, 14:04
          OK, przyjmijmy, że wyciągamy nogi i robimy ten krok - tylko wciąż pytam: co
          dalej?
        • pollak Re: Czy ja chcę do UE? (chyba jestem eurosceptyki 25.04.03, 20:58
          sothis666 napisał:

          > Różnych argumentów za i przeciw sa setki, ale może byłoby dobrze odpowiedzieć
          > sobie na pytanie które wady unii są rzeczywiście jej przywarami a które naszymi
          >
          > własnymi, projektowanymi na obcych. Bo w tym jestesmy nieźli...

          Po co UE wspólna polityka zagraniczna (do tego dążą możni junii)?
          Po co UE siły zbrojne?
          Czy nie jest ograniczaniem suwerenności danego państwa, zabranianie mu
          (bądź wywieranie nacisku) aby z pewnymi krajami nie podpisywało umów czy
          kontraktów?
          • sloggi Re: Czy ja chcę do UE? (chyba jestem eurosceptyki 25.04.03, 21:23
            Mówisz o pewnego rodzaju "embargo", czy jak to tam zwą?
            • pollak Re: Czy ja chcę do UE? (chyba jestem eurosceptyki 25.04.03, 21:31
              sloggi napisał:

              > Mówisz o pewnego rodzaju "embargo", czy jak to tam zwą?

              Embargo to pewnie jest. Mówię o tym 'że wy polaczki to powinniście
              podpisać umowę z kimś od nas, a nie z hamerykanami, a tak wogóle to jak
              macie okazję to milczcie'. Czy zatem korzystne jest jednoczyć się nam z
              takimi kreaturami i czy takie wywieranie nacisku nie jest podważaniem
              naszej suwerenności i naszego wolnego wyboru?
              • sloggi Re: Czy ja chcę do UE? (chyba jestem eurosceptyki 28.04.03, 17:00
                Z kimś od "Was" - czyli z kim?
          • sothis666 Re: Czy ja chcę do UE? (chyba jestem eurosceptyki 28.04.03, 19:45
            pollak napisał:

            > Po co UE wspólna polityka zagraniczna (do tego dążą możni junii)?
            > Po co UE siły zbrojne?
            > Czy nie jest ograniczaniem suwerenności danego państwa, zabranianie mu
            > (bądź wywieranie nacisku) aby z pewnymi krajami nie podpisywało umów czy
            > kontraktów?

            Ostatnie wydarzenia pokazują, póki co, że nie ma mowy o wspólnej polityce ani
            tym bardziej o wspólnej armii. A naciski zawsze były sa i będa- to polityka w
            końcu, nie ma sie co obruszać, tylko samemu nacisnąć jak gdzieś jest
            miękko... smile
        • Gość: mr_pope Re: Czy ja chcę do UE? (chyba jestem eurosceptyki IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.04.03, 21:51
          sothis666 napisał:

          >
          > 50 lat przezwyczajenia to juz może byc jakis argument za tym żeby z gówna nie
          > wychodzić. ale ja bym jednak proponował sie z naszego podwóreczka ruszyć.
          > a jesli gdzies sa 'za wysokie progi' - to sa dwa wyjścia; albo spimy na progu
          > albo wyciągamy nogi i robimy kroczek.
          Chcesz ruszać się z podwóreczka czy ruszyć podwórko? Bo to różnica. Poza tym
          jeśli gdzieś są za wysokie progi to po cholerę tam się pchać lub spać na progu?
          Lepiej znaleźć inne drzwi (choć tej analogii nie rozumiemtongue_out)

Inne wątki na temat:
Pełna wersja