Protoplaści Mumii Europejskiej

25.04.03, 11:59
"Pojawiają się plany europejskiej unii celnej i walutowej: Europa stanowić ma
zwarty obszar gospodarczy, z marką jako walutą i jednolitą polityką
gospodarczą. Planowanie usunie wpływ zmiennych koniunktur i zapewni
stabilność gospodarki: dyrektywy wydaje państwo, a realizuje je gospodarka
prywatna. Europa będzie samowystarczalna gospodarczo, Berlin stanie się
centrum handlu europejskiego. Kernland stanowić będą - oprócz Rzeszy -
terytoria Polski, Czechosłowacji, Belgii, Holandii, Luksemburga, Alzacji i
Lotaryngii; dyskutowany jest akces Danii, Szwecji, Grecji... Gospodarki
państw europejskich upodobnią się do niemieckiej i będą się wzajemnie
uzupełniać. Niemcy i Europa Zachodnia mają zarezerwowaną produkcję dóbr
pierwszej potrzeby. Zakupy na potrzeby europejskie będą dokonywane centralnie.

Koordynacja gospodarki w okupowanej Europie zyskiwała uzasadnienie
teoretyczne. G. Jensch w 1940 r. teoretyzował: "niemiecka przestrzeń życiowa
musi stanowić obszar odpowiednio rozległy i odpowiednio do rozbudowy
gospodarczej różnorodny, aby umożliwić żyjącym na nim grupom ludzkim
dostateczną produkcję, nowoczesny podział pracy, wystarczającą ilość dóbr i
wymianę kapitału, tzn. odpowiednie w XX w. utrzymanie stopy życiowej oraz
niezależność od gospodarczej polityki wielkich potentatów surowcowych i
innych przestrzeni życiowych". Hans S. V. Heister na łamach miesięcznika
NSDAP "Nationalsozialistische Monatsschriften" (lipiec 1941) podkreśla, że
Nowy Ład ma na celu zabezpieczenie pomyślności nie tylko samych
Niemiec: "(...) w obrębie wspólnej przestrzeni życiowej europejskiej rodziny
ludów, współpraca narodowych gospodarek w Europie opartej na przyjaźni i
partnerstwie będzie pielęgnowana dla wspólnego dobra wszystkich
zainteresowanych, tak jak będzie dawało się to pogodzić z zachowaniem ich
tożsamości i niezależności". Rosenberg wieścił dobrodziejstwa płynące z
ekonomicznego podporządkowania Wielkiej Rzeszy: honorowi małych krajów nie
ubliży, jeżeli uciekną pod opiekuńcze skrzydła wielkiego narodu.

Dyskusje w pewien sposób podsumowało sympozjum naukowe, jakie miało miejsce
na początku 1942 r. w Berlinie. Ekspert gospodarczy NSDAP H. Hunke w
referacie zatytułowanym "Europaische Wirtschaftsgemeinschaft" (Europejska
Wspólnota Gospodarcza) stwierdził, że ruch nazistowski dąży do stworzenia w
Europie wspólnej przestrzeni życiowej "jednej rodziny narodów",
jednolitej "pod względem krwi i kultury", dzięki czemu walka między narodami
na kontynencie ograniczy się do sfery duchowej. Ze względu na naturalny
podział na narody wyższe i niższe rolę kierowniczą odgrywać będą Aryjczycy,
ale mimo uprzywilejowania Niemiec EWG będzie dobrodziejstwem także dla
podbitych ludów. Hunke przypominał, że w wyniku zjednoczenia wszystkich
niemieckich plemion powstały Prusy, z których wyrosła Rzesza. Można więc
wierzyć - mówił - że w obecnych czasach w podobny sposób może się
ukształtować nowa europejska wspólnota gospodarcza pod sztandarami narodowego
socjalizm.

Ale byli też ludzie tacy jak Pierre Drieu La Rochelle. Ten uzdolniony pisarz,
autor publikacji takich jak "Le jeune Europeen" (1927) czy "L'Europe contre
les patries" (1931), nigdy nie był germanofilem. Pisał o sobie: "Jestem
faszystą, ponieważ zmierzyłem postęp dekadencji Europy. (...) nie aprobując
wtrącania się obcych imperiów w sprawy naszego kontynentu, takich jak Stany
Zjednoczone czy Rosja, nie znalazłem innego ratunku niż Hitler i hitleryzm".
Nacjonalizm jest dla niego anachronicznym dziedzicem XIX-wiecznego
materializmu. Podziwia Hitlera jako "europejskiego socjalistę", w 1940 r.
zostaje we Francji, by uczestniczyć w budowie "zjednoczonej i socjalistycznej
Europy". W obliczu klęski wyznaje: "Tak, jestem zdrajcą. Byłem w porozumieniu
z wrogiem". I dalej wyjaśnia: "Nie jestem zwyczajnym patriotą, nie jestem
zakutym nacjonalistą. Jestem internacjonalistą. Nie jestem tylko Francuzem,
jestem Europejczykiem". Podobną orientację reprezentowali Marcel Deat, Marc
Augier czy Pierre Laval. Nieraz krytykowali oni nazizm jako zbyt niemiecki i
nie dość uniwersalny. Laval mówił do Hitlera: "Chcecie wygrać wojnę, by
stworzyć ład europejski, zamiast tak zorganizować Europę, by wygrać wojnę".
[...]
Zbliżeniu kulturalnemu narodów Europy służyć miało pismo "Das Neue Europa"
(utworzone jesienią 1941 r.), a także plany stworzenia europejskiej unii
radiowej, swego rodzaju ponadpaństwowego radia europejskiego pod niemiecką
dominacją.

Ideologię "Nowego Ładu Europejskiego" oddawała książka "Zdradzony socjalizm"
(w latach 1941-43 ukazał się milion jej egzemplarzy!). Jej autor Karl I.
Albrecht pisał, że "Wehrmacht niemieckiego ludu, niemieckich robotników i
chłopów" wspólnie z towarzyszami broni z całej Europy "walczy o dobrą sprawę,
o socjalizm przeciw bolszewizmowi!". Owocem zwycięstwa tej wojny
będzie "świat prawdziwej socjalistycznej wspólnoty narodów w Europie i w
całym świecie".

cyt. za "Frondą" nr 25/26/2002
    • alfalfa Re: A wcześniej 25.04.03, 12:24
      Tez mozna innych prób poszukać w historii np. Rzym, Karol Wielki (np. dywizję
      zdaje się francuskich i belgijskich SS nazwano Charlemagne), Święte Cesarstwo
      Rzymskie Narodu Niemieckiego, Napoleon, do pewnego stopnia Święte Przymierze
      itd. Tylko co z tego? Nie ma róznic w tym "jednoczeniu"? Czyli takie NATO i
      Układ Warszawski czy lepiej EWG i RWPG to było to samo? Jeśli to samo to skad
      porazka RWPG i sukces EWG? Czy rónice nieistotne bo chciałes "uświadomić"? I co
      z tym nacjonalizmem bo nie zrozumiałem, dobry jest czy zły?
      • Gość: wesoly3 hooj LPR Dla rydzykowej qrwy nacjonalizm jest dobry IP: 209.234.157.* 25.04.03, 12:42
      • Gość: luka Re: A wcześniej IP: *.k.mcnet.pl 25.04.03, 13:02
        alfalfa napisał:

        > Tez mozna innych prób poszukać w historii np. Rzym, Karol Wielki (np. dywizję
        > zdaje się francuskich i belgijskich SS nazwano Charlemagne), Święte Cesarstwo
        > Rzymskie Narodu Niemieckiego, Napoleon, do pewnego stopnia Święte Przymierze
        > itd. Tylko co z tego?

        Doszukiwać się takich chęci mozna i u Attyli, ale należy mieć na uwadze
        kontekst historyczny.

        > Czy rónice nieistotne bo chciałes "uświadomić"?

        Przepraszam, ale co Cię tak zabolało? To, że tow. Hitler miał plany zbliżone do
        zamiarów tow. Prodiego?

        > I co z tym nacjonalizmem bo nie zrozumiałem, dobry jest czy zły?

        Jeszcze jeden cytat z tego samego źródła:

        "W czasie wojny laboratorium nowej ideologii stała się Francja, gdzie pojawiło
        się hasło "O czystą Francję w zjednoczonej Europie". Znaleźć tu można było
        fanatycznych germanofili, którzy głosili - jak np. Alphonse hr. de
        Chateaubriant - "Niemcy wiedzą, czego chce Francja. Wiedzą to nawet lepiej niż
        sama Francja". Albo jeszcze dobitniej: "Poza wszystkim cóż to jest Francja?
        Jest to kraj Franków. Kim byli Frankowie? Niemcami. W gruncie rzeczy słowo
        Francja jest synonimem słowa Niemcy" (Quenau)."

        A gdyby tak pod "Francja" podstawić "Polska", zamiast "Niemcy"
        wpisać "Bruksela", a w miejsce "de Chateaubriandt" napisać "alfalfa"?
        • alfalfa Re: A wcześniej 25.04.03, 14:48
          Gość portalu: luka napisał(a):

          > alfalfa napisał:
          >
          > > Tez mozna innych prób poszukać w historii np. Rzym, Karol Wielki (np. dywi
          > zję
          > > zdaje się francuskich i belgijskich SS nazwano Charlemagne), Święte Cesars
          > two
          > > Rzymskie Narodu Niemieckiego, Napoleon, do pewnego stopnia Święte Przymier
          > ze
          > > itd. Tylko co z tego?
          >
          > Doszukiwać się takich chęci mozna i u Attyli, ale należy mieć na uwadze
          > kontekst historyczny.

          O! to to! Tu się zgadzam, kontekst historyczny i dodam jeszcze - kulturowy.

          >
          > > Czy rónice nieistotne bo chciałes "uświadomić"?
          >
          > Przepraszam, ale co Cię tak zabolało? To, że tow. Hitler miał plany zbliżone
          do
          >
          > zamiarów tow. Prodiego?

          Nie, to nie boli. Plany to sobie można mieć np. ja mam plan żeby "zintegrować"
          się z nową bryczką w przyszłości ale nie zamierzam w związku z tym napadać
          salonu Chryslera. Mozna mieć tez ideologię, ja mam taką że państwo to regularna
          mafia i że chcą mnie na każdym kroku w..ać i muszę uważać. Ideologia moja
          zakłada, że nie będę płacił podatków ale za kazdym razem gdy coś kupuję to
          płacę VAT i chociaż rękę wąż kąsa to g.. moge na to poradzić.

          >
          > > I co z tym nacjonalizmem bo nie zrozumiałem, dobry jest czy zły?
          >

          Tu się nie doczekałem ale jestem cierpliwy...

          > Jeszcze jeden cytat z tego samego źródła:
          >
          > "W czasie wojny laboratorium nowej ideologii stała się Francja, gdzie
          pojawiło
          > się hasło "O czystą Francję w zjednoczonej Europie". Znaleźć tu można było
          > fanatycznych germanofili, którzy głosili - jak np. Alphonse hr. de
          > Chateaubriant - "Niemcy wiedzą, czego chce Francja. Wiedzą to nawet lepiej
          niż
          > sama Francja". Albo jeszcze dobitniej: "Poza wszystkim cóż to jest Francja?
          > Jest to kraj Franków. Kim byli Frankowie? Niemcami. W gruncie rzeczy słowo
          > Francja jest synonimem słowa Niemcy" (Quenau)."
          >
          > A gdyby tak pod "Francja" podstawić "Polska", zamiast "Niemcy"
          > wpisać "Bruksela", a w miejsce "de Chateaubriandt" napisać "alfalfa"?

          smile)) To ostatnie zdanie było niezłe.

          No to powiedz mi coś takiego - czy Rzeczpospolita wchodząc w Unię z Litwą to
          był zabór Litwy? Tak właśnie uważają litewscy nacjonaliści chociaż ich książe
          siedział w efekcie na tronie Polski więc jak to jest? Czy gdyby Polska
          zjednoczyła (zuniowałasmile Ukrainę na dokładkę to to by było to samo co Zabory?

          Zaczynam podejrzewać Luka, że w konflikcie Nord-South w US byłbyś po stronie
          lepiej na koniach popierdzielających właścicieli niewolników? Z Unii chcieli
          wyjść znaczy mieli rację!
          • Gość: skromny Zjednoczona Europa IP: *.vline.pl 25.04.03, 14:58
            To wizja juz od sredniowiecznego uniwersalizmu.
            Nastepnie pan-europejczykiem byl Napoleon.
            Polska to naturalny skladnik tego bloku.
          • Gość: luka Re: A wcześniej IP: *.k.mcnet.pl 25.04.03, 15:10
            alfalfa napisał:

            > O! to to! Tu się zgadzam, kontekst historyczny i dodam jeszcze - kulturowy.

            Zapomniałeś, mój drogi, o decydującym czynniku - ideologicznym. Nazistowsko-
            brukselski zapał do jednoczenia odbywa(ł) się w imię socjalizmu, a nie wolnego
            handlu.

            > Plany to sobie można mieć np. ja mam plan żeby "zintegrować"
            > się z nową bryczką w przyszłości ale nie zamierzam w związku z tym napadać
            > salonu Chryslera. Mozna mieć tez ideologię, ja mam taką że państwo to
            regularna
            > mafia i że chcą mnie na każdym kroku w..ać i muszę uważać. Ideologia moja
            > zakłada, że nie będę płacił podatków ale za kazdym razem gdy coś kupuję to
            > płacę VAT i chociaż rękę wąż kąsa to g.. moge na to poradzić.

            Czy Kolega mógłby otworzyć szafę i zacząć mówić do rzeczy?

            > Tu się nie doczekałem ale jestem cierpliwy...

            Wystarczyło czytać dalej. Ten smakowity fragment o żabojadach był a propos.

            > No to powiedz mi coś takiego - czy Rzeczpospolita wchodząc w Unię z Litwą to
            > był zabór Litwy? Tak właśnie uważają litewscy nacjonaliści chociaż ich książe
            > siedział w efekcie na tronie Polski więc jak to jest? Czy gdyby Polska
            > zjednoczyła (zuniowałasmile Ukrainę na dokładkę to to by było to samo co Zabory?

            I ci nacjonaliści, i Ty gubicie kontekst historyczny. W przypadku Litwinów są
            to kompleksy spowodowane niechęcią do uznania, iż kultura polska była bardziej
            atrakcyjna od rodzimej, a w Twoim?

            > Zaczynam podejrzewać Luka, że w konflikcie Nord-South w US byłbyś po stronie
            > lepiej na koniach popierdzielających właścicieli niewolników? Z Unii chcieli
            > wyjść znaczy mieli rację!

            Słuszne podejrzenia. Wojna secesyjna to był spór industrialno-konstytucyjny
            (który kojarzy się prostakom zawsze wyłącznie z czarnuchami), dotyczący m.in.
            swobody wyjścia z Unii - nawiasem pisząc doskonałe memento dla eurotomanów: jak
            wyjść z Mumii Ewropejskiej?
            • alfalfa Re: A wcześniej 25.04.03, 16:03
              Ideologia? Co ma do decyzji Polaka ideologia i co go to obchodzi? Enerdowcy
              zagłosowali nogami i to raczej nie w sprawach "wolności i ideologii" a z
              bardziej przyziemnych powodów. Polakom tez nie wytłumaczysz, że nasz polski
              socjalizm jest lepszy od unijnego. Zresztą nie jest (chyba że uważasz
              inaczej?). Ludzie chcą socjalizmu bo durni i leniwi są i co im zrobisz? Widzą
              że tam "na zachodzie" jest lepiej to i ciągną tam bo myslą (i się nie mylą,
              może tylko co do czasu) że "może i oni?". Czy emigrujący aktulnie Polacy
              emigruja z powodów ideologicznych?

              Jaki "wolny handel"? To dopiero utopijna ideologia! Gdzie jest cos takiego?

              Co za szafa? Tak się nastarałem nad tym pięknym przykładem a Ty nic?

              A może unijna kultura jest tez lepsza od tej naszej swojskiej (to a propos
              Litwinów)? Jeśli liczyc to w dobrach materialnych to pewnie jest. Jaki
              samochodem jeździsz? Polskim? Wegierskim? No, może "Czeską" Skodą? Jaki masz
              tv, komp itp.? Co jest łatwiej - kulturę która takie produkty robi stworzyć czy
              nauczyć się używać tych produktów?

              Dokładnie mylisz się z secesyjną rozróbą. Podłożem było czy w nowych stanach ma
              być czy nie niewolnictwo. O ten "styl życia" szło.

              Piszesz o wychodzeniu z UE ale powiedz czy ktoś próbował? I dlaczego nie?

              Porównywanie zbrodniczych dyktatur które chciały niewolić i eksterminować
              narody do dobrowolnych organizacji ma średni sens. To Polacy chcą do UE a nie
              odwrotnie. Głosowali na tych co ich od kilkunastu lat tam prowadzą wiec
              pośrednio juz decyzję wydali. Będzie referendum i się okaże. Czy Hitler ze
              Stalinem zrobiliby referendum w sprawie Polska 39?
              • Gość: luka Re: A wcześniej IP: *.k.mcnet.pl 25.04.03, 16:33
                Ideologia jest istotna, ponieważ mamy teraz wolny wybór, w przeciwieństwie do
                enerdowców - oni nie woleli EWG od RWPG, tylko wolność od niewoli.

                Dalsza część Twojego listu jest nie na temat - tak, socjalizm przyciąga tłumy,
                tylko co z tego? Ja wspomniałem jedynie, że plany zjednoczenia Europy miał
                kiedyś socjalista Hitler, protoplasta tow. Prodiego.

                Wolny handel to stowarzyszenie w rodzaju NAFTA, CEFTA czy coś w tym rodzaju -
                układy gospodarcze o swobodzie przepływu towarów i usług bez socjalistycznej
                czapy z Brukseli. To nie jest utopia.

                Unijna kultura - a cóż to takiego? Co Mumia może zaoferować lepszego od koka-
                koli, hamburgerów i Holiłud? Afirmację pedalstwa i terror politpoprawności?
                Samochód mam koreański, komputer dalekowschodni, telewizor co prawda firmy
                europejskiej, ale złożony również gdzieś na Filipinach czy innym Tajwanie... To
                jest ten wolny handel, nad którym tak widziwiasz.

                > Dokładnie mylisz się z secesyjną rozróbą. Podłożem było czy w nowych stanach
                ma być czy nie niewolnictwo. O ten "styl życia" szło.

                Nieprawda. Czarnuchy odgrywały w tym konflikcie rolę jedynie półdarmowej siły
                roboczej - Północ była niezadowolona z niewolnictwa, ponieważ potrzebowała rąk
                do pracy w swych fabrykach, czyli roboli do najprostszych czynności, aktualnie
                będących poza ich władzą, jako że stanowiących własność prywatną Południowców.
                Wolność osobista jako taka Negrów nie interesowała żadnej ze stron, a rzekome
                wyzwolenie odbijało się czkawką jeszcze długo - Martin Luter King to niby kim
                był i o co gardłował?

                > Piszesz o wychodzeniu z UE ale powiedz czy ktoś próbował? I dlaczego nie?

                To nieistotne czy próbował czy nie - wątpliwość w tej kwestii to dowód, że nie
                istnieją takie regulacje! A w nowej konstytucji ZSRE ma być zapis, że wyjść
                owszem wolno, ale przy zgodzie 2/3 pozostałych państw.

                > Porównywanie zbrodniczych dyktatur które chciały niewolić i eksterminować
                > narody do dobrowolnych organizacji ma średni sens.

                Nie porównuję w tej chwili dyktatur, ale wskazuję na przodków idei zjednoczenia
                kontynentu.

                > Czy Hitler ze
                > Stalinem zrobiliby referendum w sprawie Polska 39?

                Oni nie jednoczyli, oni rozszarpywali na sztuki.
                • Gość: skromny A moze by tak...... IP: *.vline.pl 25.04.03, 16:43
                  .....przeszla Polska pod "opiekuncze" skrzydla Rosji ? Etnos slowianski ten
                  sam,balaganiarstwo w gospodarce i polityce
                  podobne....

                  ps. ciekawe,ze nawet w 100% azjatycka Turcja pcha sie do tej UE...
                • alfalfa Re: A wcześniej 25.04.03, 17:54
                  To Ty idealista jesteś! No to teraz rozumiem w czym rzecz. Tobie się wydaje że
                  enerdowscy kucharze i orkiestra chcieli wolności? To może Polacy w 89 też?
                  Przepraszam ale to fajne wyobrażenie i miło tak pomysleć ale sądzę, że raczej o
                  pełną michę i wygodne życie była zadyma a nie o wolność. Fromma czytałeś to
                  przecież wiesz co człowiek zazwyczaj robi ze swoją wolnością? Zamknąłbyś ich w
                  obozie gdzie by mieli jak w bigbracie plus samochód itd. wygody i wygrasz każde
                  wybory. Wolność? Większość ma to w d... Nawet instrukcji do niej by nie
                  zrozumieli.

                  NAFTA i wolny handel to iluzja (USA dostuje swoją gospodarkę dokładnie tak samo
                  jak EU, przecież o tym wiesz). To że coś jest produkowane na Dalekim Wschodzie
                  nie zmienia faktu że myśl techniczna była europejska. Ja mam "węgierskiego"
                  Philipsa i co z tego? To niewiele z wolnym handlem ma wspólnego. Co chcesz mi
                  udowodnić? Że w Europie tylko dewiacje są? Daj spokój.

                  Z jednej strony piszesz o "rozdrapywaniu na sztuki" a powyżej, że "plany
                  zjednoczenia Europy miał kiedyś socjalista Hitler, protoplasta tow. Prodiego".
                  No to w końcu zjednoczenie czy rozdrapywanie?
                  • ksch Re: A wcześniej 25.04.03, 19:18
                    Niechęć do UE przysłania Luka w Twoim przypadku zdrowy rozsądek. Można spkojnie
                    wytoczyć sensowne argumenty przeciw UE nie odwołując się do Hitlera. Po co to
                    robisz? Mimo wielu zastrzeżeń wobec UE czy ściślej KE stawianie znaku równości
                    między Prodim a Hitlerem to gigantyczne nadużycie. W historii były rózne Unie
                    polityczne i gospodarcze, czy wszystkie je porównasz do ZSRR? Czy integracja
                    państw skandynawskich, albo Benelux to to samo co III Rzesza?
                    Co do wojny secesyjnej to zawsze wolałem południe broniące swoich obyczajów
                    (nie zawsze wspaniałych) niż wyzyskującą swoich robotników Unię napadającą na
                    Konfedrację z pustymi frazesai na ustach.
                    ksch
                    • Gość: luka Re: A wcześniej IP: *.k.mcnet.pl 28.04.03, 10:43
                      ksch napisał:

                      > Niechęć do UE przysłania Luka w Twoim przypadku zdrowy rozsądek. Można
                      spkojnie
                      > wytoczyć sensowne argumenty przeciw UE nie odwołując się do Hitlera. Po co to
                      > robisz? Mimo wielu zastrzeżeń wobec UE czy ściślej KE stawianie znaku
                      równości
                      > między Prodim a Hitlerem to gigantyczne nadużycie. W historii były rózne Unie
                      > polityczne i gospodarcze, czy wszystkie je porównasz do ZSRR? Czy integracja
                      > państw skandynawskich, albo Benelux to to samo co III Rzesza?

                      Mój drogi ksch, brakiem rozsądku jest odrzucanie pewnych okoliczności, które
                      choć mają związek z omawianym przypadkiem, budzą gwałtowny wewnętrzny sprzeciw -
                      czerwoni en masse odżegnują się od powinowactwa z socjalistą Hitlerem.
                      Zamykanie oczu to nie jest argument świadczący o tym, że jest ciemno.

                      No i zdaje się, że nie zrozumiałeś zadanego tekstu - mowa jest o protoplastach
                      zjednoczenia Europy, a nie kilku sąsiednich państw czy regionów, zatem
                      przykłady Skandynawii i Beneluxu są nietrafne.

                  • Gość: luka Re: A wcześniej IP: *.k.mcnet.pl 28.04.03, 10:35
                    alfalfa napisał:

                    > Tobie się wydaje że
                    > enerdowscy kucharze i orkiestra chcieli wolności?

                    Niektórzy tak - ryzykowali życiem, by sforsować mur w Berlinie.

                    > To może Polacy w 89 też?

                    Podobnie jak wyżej - oczywiście, że wielu tak. Trudno jednak odpowiadać na tak
                    ogólne pytania.

                    > Przepraszam ale to fajne wyobrażenie i miło tak pomysleć ale sądzę, że raczej
                    o pełną michę i wygodne życie była zadyma a nie o wolność.

                    Ależ oczywiście! Dlatego zabawne jest to, że angażuje się ludzi w wybory czy
                    referenda. Ja od dawna twierdzę, że wolę wolność w Tyranii niż demokracji - w
                    zamian za prawo do wrzucania zadrukowanej kartki do pudełka z dziurką lepsza
                    wydaje mi się dyktatura, która pozwala ludziom żyć i bogacić się. Wolność
                    ekonomiczna zamiast politycznej.

                    > NAFTA i wolny handel to iluzja (USA dostuje swoją gospodarkę dokładnie tak
                    samo
                    > jak EU, przecież o tym wiesz). To że coś jest produkowane na Dalekim
                    Wschodzie
                    > nie zmienia faktu że myśl techniczna była europejska. Ja mam "węgierskiego"
                    > Philipsa i co z tego? To niewiele z wolnym handlem ma wspólnego. Co chcesz mi
                    > udowodnić? Że w Europie tylko dewiacje są? Daj spokój.

                    Chcę Ci udowodnić, że w dzisiejszych czasach odleglość nie ma znaczenia dla
                    handlu (NAFTA, Daleki Wschód), natomiast zamykanie się w Mumijnym grajdole może
                    nas tylko drożej kosztować. Walkman to też "europejska myśl techniczna"?

                    > Z jednej strony piszesz o "rozdrapywaniu na sztuki" a powyżej, że "plany
                    > zjednoczenia Europy miał kiedyś socjalista Hitler, protoplasta tow.
                    Prodiego". No to w końcu zjednoczenie czy rozdrapywanie?

                    Zjednoczenie pod batutą Żabojadów i Hitlerowców to rozdrapanie przez tych
                    kryminalistów pozostałych naiwnych.
                • cheech Re: A wcześniej 26.04.03, 03:37
                  Gość portalu: luka napisał(a):

                  > Czarnuchy odgrywały w tym konflikcie rolę jedynie półdarmowej siły
                  > roboczej...
                  > Wolność osobista jako taka Negrów nie interesowała żadnej ze stron...

                  Czarnuchy... Negrów... Skąd w Tobie tyle pogardy dla ludzi o innym kolorze
                  skóry? Czy mam rozumieć, że UPR (z którą, po przeczytaniu kilku Twoich postów,
                  rozumiem, że sympatyzujesz) to Unia Przekonań Rasistowskich?
                  Rozumiem, że zwalczasz przeciwników politycznych, których poglądy mogą Ci się
                  wydawać głupie czy wręcz zupełnie bezsensowne, ale czemu pogardliwie wyrażasz
                  się o ludziach innej rasy, panie Luko?

                  Pozdrawiam, cheech.
                  • Gość: luka Re: A wcześniej IP: *.k.mcnet.pl 28.04.03, 10:46
                    cheech napisał:

                    > ale czemu pogardliwie wyrażasz
                    > się o ludziach innej rasy, panie Luko?

                    Żabojady, Dżemojady, Makaroniarze, Hitlerowcy, Knedle, Pepiki, Albańce, Ruski -
                    jaka to rasa, mój drogi?
                    • bykk Re: A wcześniej- do Luki 28.04.03, 11:32
                      Witaj Luka!
                      To wszystko je gówno!!!smile)
                      Nasz sołtys polski może zostać sołtysem we Francjii np.!
                      Oczywizda, w Polsce np. Hiszpan zostanie po przyłączeniu, u nas burmistrzem!!!
                      hej!
    • Gość: Krzys52 Bardzo Smieszne Debilu Luko, ale na jaka to... IP: *.proxy.aol.com 26.04.03, 02:44
      ...okolicznosc wymadrzyles sie, ze cos wiesz.
      ..
      Bo po prawdzie bardzo sie ciesze, ze posluchales mojej rady i zaczales pracowac
      nad soba (czytasz - ladnie..., ladnie...) ale powiedz mi jeszcze co ci do lba
      strzelilo, ze wlasnie tetaz... Do 1-go Maja jeszcze troche czasu... Czyzby
      ciagle to poczucie niedowartosciowania...
      ..
      Nie martw sie. Wole gdy przepisujesz (jak aktualny tekst otwierajacy) niz
      mialbys rozkrecas sie ze swym wlasnym seplunieniem. Czyli, widzisz? Docenilem
      cie.
      ..surprised)
      ..
      K.P.
    • Gość: abece Historia franko-germańskiej rzeszy "europejskiej" IP: *.chomiczowka.net.pl 26.04.03, 18:34
      Polecam do przeczytania pasjonującą książkę prof. Johna Lauglanda. Wystarczy
      wejść na adres:

      www.innestrony.pl/?isi=xi937

      (uwaga, książka może się ściągać nawet kilka minut)




      Spis treści:

      Podziękowania
      I Obumierające państwo
      II Faszyści i federaliści
      III Utrzymanie "centrum"
      IV Ideologia europejska
      V Zagadnienia pieniądza
      VI Nowy Światowy Ład
      V Kontynent w niemocy
      Odnośniki
      Bibliografia



      "Zatrute Źródło jest jedną z najważniejszych książek na temat integracji
      europejskiej. Rozdział dotyczący ideologii europejskiej powinien obowiązkowo
      przeczytać każdy zainteresowany europejską debatą. Tłumaczy on, dlaczego
      Zjednoczona Europa jest poważnym problemem ustrojowym, dlaczego stworzenie
      europejskiego państwa jest niewykonalne i dlaczego mogłoby doprowadzić do
      zniszczenia demokracji parlamentarnej".
      NORMAN LAMONT
      "Niedorzeczne... Odrażające wykoślawianie zarówno przeszłości, jak i
      teraźniejszości".
      SIR EDWARD HEATH, Observer

      "Zatrute źródło ukazuje, jak daleko wstecz sięgają idee integracji
      europejskiej - od atlantyckiej krainy wolności do faszyzmu, a nawet Napoleona.
      Żaden komentator - nie wyłączając mnie - nie może rywalizować z Laughlandem pod
      względem głębi i szerokości traktowania tematu oraz siły przekonywania, z jaką
      przekazuje on tę prawdę".
      PROFESOR NORMAN STONE

      "Sto lat temu lord Acton zauważył, że "niewiele odkryć irytuje bardziej od
      tych, które ukazują rodowód idei". Obraza, z jaką euroentuzjaści traktują
      książkę Johna Laughlanda, wskazuje, że trafił on w sedno".
      MARK ALMOND, Yorkshire Post

      "Nie wiem, czy Laughland ma rację, czy też - do jakiego stopnia ją ma, ale na
      pewno zmusza nas do myślenia".
      EUGEN WEBER, National Review

      "To podstępna i obelżywa książka"
      MARTIN WESTLAKE, Times Higher Educational Supplement

      "Poglądy Laughlanda znajdą niewielu zwolenników wśród euroentuzjastów. Jest on
      jednak żarliwie przeświadczony, że suwerenność i wspólnota narodowa to pojęcia
      odwieczne, których nie da się łatwo unieważnić".
      HELEN GIBSON, Time

      "Polityczny dynamit"
      BRIAN DENNY, Morning Star

      "Ta najnowsza praca działa jak tona plastiku. Gdy tylko materiał wybuchowy
      Laughlanda wykonał swe zadanie, odsłoniły się prawdziwe założenia Unii
      Europejskiej".
      DAN ATKINSON, Catholic Herald

      "Laughland przedstawia silną i niepodważalną tezę".
      MICHAEL MERTES i NORBERT PRILL (doradcy kanclerza Kohla), Prospect

      "Przygnębiająca wizja Europy. Laughland jest wykształcony, w zasadzie rzeczowy,
      lecz rozpaczliwie uwikłany w rodzaj intelektualnej spirali, która pojawia się,
      gdy próbujemy zastosować ścisłe reguły logiki do pewnego, wybranego, spojrzenia
      na historię".
      IAN BELL, Scotsmann

      "John Laughland jest od dawna jednym z najbardziej skutecznych eurosceptyków.
      (...) Żadnemu z czytelników tej książki nie przyjdzie do głowy wątpić, że
      Laughland jest poważnym uczonym".
      ALISTAIR BRUTON, European

      "Nic nie jest takie, jak się wydaje, a zaletą książki Johna Laughlanda jest to,
      że przypomina nam o tym przykrym fakcie".
      MAX BELOFF, Times Literary Supplement

      "John Laughland, którego wiedza na temat funkcjonowania Zjednoczonej Europy
      pochodzi z pierwszej ręki, bada mity i półprawdy leżące u podstaw Unii
      Europejskiej. (...) Niech żyje Laughland, człowiek, który zobaczył, że król
      jest nagi".
      Contemporary Review

      "Ta praca może być zaliczona do klasycznych wypowiedzi przeciwnych Unii
      Europejskiej"
      MICHAEL FRY, The Glasgow Herald

      Dla M., M., i O. - z miłością

      W 1994 r. ostatnią książkę Johna Laughlanda "The Death of Politics" pewien
      recenzent określił jako "najważniejszą książkę roku". Będąc znanym komentatorem
      spraw europejskich dla Wall Street Journal, Spectator, Sunday Telegraph i
      innych pism, John Laughland przez pięć lat wykładał w Paryżu politykę i
      filozofię, najpierw na Sorbnie, potem w Instytucie Nauk Politycznych. Studiował
      na uniwersytetach w Oxfordzie i Monachium i wykładał gościnnie na Uniwersytecie
      Bukareszteńskim. Jest członkiem zarządu brytyjskiej Helsińskiej Grupy Praw
      Człowieka w Oxfordzie oraz europejskim dyrektorem Fundacji Europejskiej w
      Londynie. Obecnie mieszka w Brukseli.


      www.innestrony.pl/?isi=xi937
    • krysz52 w ZSSR jak w NAFTA 28.04.03, 12:09
      tez byl handel bezclowy i de facto nikt poza Rosja nie mial tam nic do gadania
      to jak USA
      badz liberalem wspieraj powstanie nowego Zwiazku Radzieckiego, na wieczne czasy
      i nigdy inaczej
      Heil Korwin
Pełna wersja