Bomby kasetowe - znów mamy problem.

24.02.07, 03:35

Ja czegoś tu nie rozumiem - jaką Polska prowadzi politykę zagraniczną? Czy my
podpisaliśmy choć jedną ważną umowę międzynarodową, prócz tej z USA o
przedłużeniu misji pokojowej w Iraku oraz wysłaniu 1200 chłopa do Afganistanu?

Nasza władza albo się obraża, albo ręce łamie byleby nie zaistnieć w polityce
europejskiej czy nawet światowej (chyba to ich przerasta ). Przecież polityka
to nie tylko seksafery SO i teczki z szafy Lesiaka. Już sama nie wiem co jest
grane. Dziś znów mamy kolejny problem i zamierzamy w nieskończoność dyskutować
na temat zakazu stosowania bomb kasetowych na obszarze RP, gdzie innym
państwom dotychczasowe rozmowy starczyły i podpisały stosowne porozumienia.
Dla mnie to oczywiste, zakaz powinien być, koniec kropka. Mam jednak wrażenie,
że to nie o dyskusję chodzi, o której wspomina rzecznik MZS, tylko o
zasięgnięcie języka ... bo bidaczki nie wiedzą co mają dalej robić. Czy zawsze
tak będzie, że zanim złożymy podpis pod jakimś ważnym kwitem, to będziemy
śmigać na konsultacje do wuja Sama?

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3943219.html
Myślę, że my przez ten proamerykanizm dochrapiemy się jakiegoś nieszczęścia
    • dachs Re: Bomby kasetowe - znów mamy problem. 24.02.07, 08:45
      lady.papeteria napisała:

      > Myślę, że my przez ten proamerykanizm dochrapiemy się jakiegoś nieszczęścia

      A moze to odejscie od slepej polityki antyrosyjskiej? smile))
      • lady.papeteria Re: Bomby kasetowe - znów mamy problem. 24.02.07, 12:11
        dachs napisał:

        > lady.papeteria napisała:
        >
        > > Myślę, że my przez ten proamerykanizm dochrapiemy się jakiegoś nieszczęśc
        > ia
        >
        > A moze to odejscie od slepej polityki antyrosyjskiej? smile))

        Nieraz mam wrażenie, że dzisiejsza Polska to taki nieopierzony kogut, podskakuje
        i podskakuje, ale gdy trzeba podjęć decyzję i walnąć łapą w stół, to leci z
        kukuryku go kwoki
        • danus01 Re: Bomby kasetowe - znów mamy problem. 24.02.07, 12:19
          lady.papeteria napisała:

          > Nieraz mam wrażenie, że dzisiejsza Polska to taki nieopierzony kogut,
          podskakuj
          > e
          > i podskakuje, ale gdy trzeba podjęć decyzję i walnąć łapą w stół, to leci z
          > kukuryku go kwoki
          >
          >

          byloby lepiej gdyby ta dzisiejsza Polska nie podskakiwala ,jak to piszesz,
          jako "nieopierzony kogut".bo niby jaka kwoka mialaby ja wziac pod swoje
          opiekuncze skrzydla?
          a walnac w stol?
          przepraszam cie bardzo
          ale jakim argumentem ma ta "nieopierzona Polska" walnac w stol?
          • lady.papeteria Re: Bomby kasetowe - znów mamy problem. 24.02.07, 13:22
            danus01 napisała:

            > lady.papeteria napisała:
            >
            > > Nieraz mam wrażenie, że dzisiejsza Polska to taki nieopierzony kogut,
            > podskakuj
            > > e
            > > i podskakuje, ale gdy trzeba podjęć decyzję i walnąć łapą w stół, to leci
            > z
            > > kukuryku go kwoki
            > >
            > >
            >
            > byloby lepiej gdyby ta dzisiejsza Polska nie podskakiwala ,jak to piszesz,
            > jako "nieopierzony kogut".bo niby jaka kwoka mialaby ja wziac pod swoje
            > opiekuncze skrzydla?
            > a walnac w stol?
            > przepraszam cie bardzo
            > ale jakim argumentem ma ta "nieopierzona Polska" walnac w stol?

            Jak zawsze pieprzysz jak potrzepana kwoka.
            • danus01 Re: Bomby kasetowe - znów mamy problem. 24.02.07, 14:23
              lady.papeteria napisała:

              > Jak zawsze pieprzysz jak potrzepana kwoka.
              >

              ulzylas sobie?
              duzy masz jeszcze zapas zolci?
              moze slonko sobie narysujesz i lepszym okiem na myslacych inaczej niz ty sama
              popatrzysz?
              coraz mniej potrzeba moich postow do ciebie,aby wiedziec,ze zmiana nicka na
              coraz krocej ci starcza
              • lady.papeteria Re: Bomby kasetowe - znów mamy problem. 24.02.07, 15:15
                danus01 napisała:

                > lady.papeteria napisała:
                > > Jak zawsze pieprzysz jak potrzepana kwoka.
                > ulzylas sobie?

                Ja?????? Wybacz, jestem kobietą, nie mogłam tego zrobić.

                > moze slonko sobie narysujesz i lepszym okiem na myslacych inaczej niz ty sama
                > popatrzysz?

                i vice versa


                > coraz mniej potrzeba moich postow do ciebie,aby wiedziec,ze zmiana nicka na
                > coraz krocej ci starcza

                Przyszłam niedawno, bo zainteresował mnie pewien temat. Wkrótce zwijam manele,
                bo nie dla mnie tu miejsce. Strasznie tu duszno i ciasno, a ja potrzebuje
                przestrzeni życiowej.
              • lady.papeteria Re: Bomby kasetowe - znów mamy problem. 24.02.07, 15:38
                danus01 napisała:


                > duzy masz jeszcze zapas zolci?

                i z kogo ta żólc sie sączy?

                danus01 napisała:

                >byloby lepiej gdyby ta dzisiejsza Polska nie podskakiwala ,jak to piszesz,
                jako "nieopierzony kogut".bo niby jaka kwoka mialaby ja wziac pod swoje
                opiekuncze skrzydla?
                a walnac w stol?
                przepraszam cie bardzo
                ale jakim argumentem ma ta "nieopierzona Polska" walnac w stol?

                Przykro mi, że nie słyszałaś określenia, że ktoś skacze jak nieopierzony kogut
                , ale zaraz nadrobię te twoje braki i wyjaśnię. Objaśnienie "nieopierzony" kogut
                oznacza, że w porównaniu ze starym drobiem jest on bardzo słabiutki i
                niedoświadczony. Zadziornemu kogutowi natomiast się wydaje, że samo bycie
                kogutem wystarczy ...tu sobie dośpiewaj dalej..... Tak samo jest w przypadku
                Polski. Dlaczego nie podpisała tej umowy w Oslo? Co jej zależało, skoro my i tak
                nie mamy bomb kasetowych? A może w planach USA jest, że będziemy je mieli? No i
                co Pani Madrąlińska powie? Sama sobie to słonko namaluj i nie gotuj wnukom piekła.
                • dachs Re: Bomby kasetowe - znów mamy problem. 24.02.07, 15:46
                  lady.papeteria napisała:
                  > Dlaczego nie podpisała tej umowy w Oslo? Co jej zależało, skoro my i tak
                  > nie mamy bomb kasetowych? A może w planach USA jest, że będziemy je mieli?

                  Gdyby USA rzeczywiscie mialo takie plany, to tez madrzej byloby nie jechac, niz
                  w skutek idiotycznego zachowania, narazac sie teraz na takie spekulacje.
                  • lady.papeteria Re: Bomby kasetowe - znów mamy problem. 24.02.07, 15:50
                    dachs napisał:

                    > lady.papeteria napisała:
                    > > Dlaczego nie podpisała tej umowy w Oslo? Co jej zależało, skoro my i tak
                    > > nie mamy bomb kasetowych? A może w planach USA jest, że będziemy je mieli
                    > ?
                    >
                    > Gdyby USA rzeczywiscie mialo takie plany, to tez madrzej byloby nie jechac, niz
                    > w skutek idiotycznego zachowania, narazac sie teraz na takie spekulacje.
                    >

                    A nie masz wrażenia, że nasi politycy pogubili się na pewnym odcinku polityki
                    zagranicznej. Szczególnie na tym militarnym.
                    • dachs Re: Bomby kasetowe - znów mamy problem. 24.02.07, 15:52
                      lady.papeteria napisała:

                      > A nie masz wrażenia, że nasi politycy pogubili się na pewnym odcinku polityki
                      > zagranicznej. Szczególnie na tym militarnym.

                      Mam. Ale nie mam pojecia na jakim sie nie pogubili. sad
                • danus01 Re: Bomby kasetowe - znów mamy problem. 24.02.07, 16:01
                  lady.papeteria napisała:

                  > A może w planach USA jest, że będziemy je mieli? No i
                  > co Pani Madrąlińska powie? Sama sobie to słonko namaluj i nie gotuj wnukom
                  piek
                  > ła.
                  >
                  >

                  zapytaj sie jeszcze ministrow spraw zagranicznych USA Rosji i Izraela co ich
                  ten podpisany przez innych ministrow papierek obchodzi
                  jeszcze sobie przypomnij jak to bylo z rezolucjami o nierozprzestrzenianiu bomb
                  atomowych
                  zwolaj tez konferencje o nierozprzestrzenianiu AIDS i na co tam masz jeszcze
                  ochote
                  lista rezolucji do podpisania moze byc bardzo dluuuuuga
                  kazdy znajdzie gdzies jakas na ktorej moze sie podpisac
                  zmien jednak nicka,bo ta papeteria...papier ponoc jest cierpliwy
                  ja tez
                  ale trzeba oszczedzac lasy tropikalne
                  chyba wiesz dlaczego
                  moze zabraknoc powietrza dla twoich wnukow
                  • lady.papeteria Re: Bomby kasetowe - znów mamy problem. 24.02.07, 17:46
                    danus01 napisała:


                    > zapytaj sie jeszcze ministrow spraw zagranicznych USA Rosji i Izraela co ich
                    > ten podpisany przez innych ministrow papierek obchodzi

                    Na tym polega właśnie cywilizacja i polityka zagraniczna, że się coś podpisuje i
                    do czegoś zobowiązuje. Szuka się przyjaciół, bo wrogowie sami się znajdą.


                    > zwolaj tez konferencje o nierozprzestrzenianiu AIDIS

                    za to nie będziemy obciążać MSZ ani MON, tu nie jest potrzebna konferencja tyko
                    poparcie antykoncepcji przez kościół.

                    i na co tam masz jeszcze
                    > ochote
                    > lista rezolucji do podpisania moze byc bardzo dluuuuuga
                    > kazdy znajdzie gdzies jakas na ktorej moze sie podpisac
                    > zmien jednak nicka,bo ta papeteria...papier ponoc jest cierpliwy
                    > ja tez
                    > ale trzeba oszczedzac lasy tropikalne
                    > chyba wiesz dlaczego
                    > moze zabraknoc powietrza dla twoich wnukow

                    Podążając Twoim tokiem myślenia, to najlepiej kupić sobie trumnę położyć się i
                    cierpliwie czekać na śmierć. Tylko taka rzecz: może tobie, czy nawet mnie nic
                    nie jest już potrzebne, ale nowe pokolenie chciałoby sobie pożyć w pokoju bez
                    żadnych wojen. Nich będzie im lepiej niż tobie - chyba nie zazdrościsz im, a
                    jeśli tak, to"srooooooy Winetou", sprowadzaj cały arsenał broni do Polski i
                    gotuj im ten militarny bigos.

                    Druga rzecz, sprawa mojego niku- o co Ci chodzi? Nie rozumiem twoich drewnianych
                    insynuacji? Jaki związek ma wirtualna papeteria z lasem tropikalnym? Czepisz się
                    mnie i mojego niku zamiast Fotygi i tego, że beznadziejnie prowadzi resort.
                    • dachs Sorry 24.02.07, 18:15
                      lady.papeteria napisała:
                      > Jaki związek ma wirtualna papeteria z lasem tropikalnym?
                      To moze byc moja wina sad((
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=57934894&a=57949929
                      I o lasach tropikalnych tez w innym miejscu wspominalem. sad

                      A Fotydze... won razem z jej mocodawcami. smile)
                      • danus01 Re: Sorry 24.02.07, 19:30
                        dachs napisał:

                        > lady.papeteria napisała:
                        > > Jaki związek ma wirtualna papeteria z lasem tropikalnym?
                        > To moze byc moja wina sad((

                        kolejne potwierdzenie tego jak wazne jest kto mowi i do kogo.
                        juz mniej wazne co
                        chyba,ze ograniczymy to "co" jedynie do taktu i dyplomacji jakby sobie zyczyl
                        np.Hasz
                        ale co wtedy zrobic z taktem i dyplomacja Fotygi?
                        • dachs Re: Sorry 24.02.07, 19:57
                          danus01 napisała:

                          > ale co wtedy zrobic z taktem i dyplomacja Fotygi?

                          No, popatrz Danka jak to jest.
                          I Lady Papeteria i Ty i ja mamy o Fotydze takie same zdanie. I, mimo ze nas
                          tylko trojka jest, nie idzie sie dogadac. A czy to tak trudno sie zgodzic co do
                          punktu w ktorym i tak sie obie zgadzacie?
                          • danus01 Re: Sorry 24.02.07, 20:13
                            dachs napisał:

                            > No, popatrz Danka jak to jest.
                            > I Lady Papeteria i Ty i ja mamy o Fotydze takie same zdanie. I, mimo ze nas
                            > tylko trojka jest, nie idzie sie dogadac. A czy to tak trudno sie zgodzic co
                            do
                            > punktu w ktorym i tak sie obie zgadzacie?
                            >

                            "Jak zawsze pieprzysz jak potrzepana kwoka."

                            z takim taktem i dyplomacja to papeteria przebija nawet Fotyge
                            • lady.papeteria Re: Sorry 24.02.07, 20:21
                              danus01 napisała:

                              > dachs napisał:
                              >
                              > > No, popatrz Danka jak to jest.
                              > > I Lady Papeteria i Ty i ja mamy o Fotydze takie same zdanie. I, mimo ze n
                              > as
                              > > tylko trojka jest, nie idzie sie dogadac. A czy to tak trudno sie zgodzic
                              > co
                              > do
                              > > punktu w ktorym i tak sie obie zgadzacie?
                              > >
                              >
                              > "Jak zawsze pieprzysz jak potrzepana kwoka."
                              >
                              > z takim taktem i dyplomacja to papeteria przebija nawet Fotyge

                              Może ludzie przyzwyczaili się do Ciebie i rozumieją twoje teksty - ja nie za
                              bardzo. A dyplomacja nie leży w takim zagmatwaniu problemu, żeby nikt nie
                              rozumiał o co chodzi. Kawa na ławę dawaj i będzie OK.
                          • lady.papeteria Re: Sorry 24.02.07, 20:26
                            dachs napisał:

                            > danus01 napisała:
                            >
                            > > ale co wtedy zrobic z taktem i dyplomacja Fotygi?
                            >
                            > No, popatrz Danka jak to jest.
                            > I Lady Papeteria i Ty i ja mamy o Fotydze takie same zdanie. I, mimo ze nas
                            > tylko trojka jest, nie idzie sie dogadac. A czy to tak trudno sie zgodzic co do
                            > punktu w ktorym i tak sie obie zgadzacie?
                            >

                            Ha! ha! ha! ano właśnie. Ja zamilkłam, bo widzę, że o tym samym mówimy - choć
                            zerkam i podglądam forum - akurat mam pracę komputerową do zrobienia.
        • dachs Re: Bomby kasetowe - znów mamy problem. 24.02.07, 13:12
          lady.papeteria napisała:

          > Nieraz mam wrażenie, że dzisiejsza Polska to taki nieopierzony kogut,
          > podskakuje i podskakuje, ale gdy trzeba podjęć decyzję i walnąć łapą w stół,
          > to leci z kukuryku go kwoki

          Zeby juz przy drobiu pozostac, to raczej wylenialy kaczor.
          Pytanie jest:po co w ogole sie bierze udzial w takich spedach?
          Jak jest wazne spotkanie, to sie ma sraczke, ale na niszowa konferencje, nie
          majaca najmniejszego znaczenia dla Polski i jej miejsca w swiecie, posyla sie
          "waznego delegata".
          Przecietnie inteligentne dziecko wie, ze sa takie miejsca, gdzie trzeba sie
          zachowywac zgodnie z oczekiwaniami, ale tam wcale nie isc.
          Takim miejscem sa konferencje zwolywane w sprawach slusznych: a to w wprawie
          zakazu min, a to w sprawie zakazu bomb, a to w sprawie zakazu niszczenia
          tropikalnych lasow, a to w sprawie ochrony tukana plamistego.
          Organizatorzy oczekuja, iz uczestnicy, pogadaja, wypija i zakasza, oraz zgodnie
          podpisza odpowiednia rezolucje, wiedzac, ze przeciwnicy tak sformulowanych
          postulatow, nieuchronnie musza wyjsc na idiotow.
          Stad ludzie madrzy, ktorzy maja akurat powazniejsze zmartwienia, na takie
          konferencje nie jedza.
          A jezeli juz musza, to uprzejmie podpisuja co trzeba, bo niby dlaczego mieliby
          swiecic przed swiatem oczyma, jako zwolennicy wytepienia tukana plamistego?
          • lady.papeteria Re: Bomby kasetowe - znów mamy problem. 24.02.07, 13:39
            dachs napisał:

            > lady.papeteria napisała:
            >
            > > Nieraz mam wrażenie, że dzisiejsza Polska to taki nieopierzony kogut,
            > > podskakuje i podskakuje, ale gdy trzeba podjęć decyzję i walnąć łapą w st
            > ół,
            > > to leci z kukuryku go kwoki
            >
            > Zeby juz przy drobiu pozostac, to raczej wylenialy kaczor.
            > Pytanie jest:po co w ogole sie bierze udzial w takich spedach?
            > Jak jest wazne spotkanie, to sie ma sraczke, ale na niszowa konferencje, nie
            > majaca najmniejszego znaczenia dla Polski i jej miejsca w swiecie, posyla sie
            > "waznego delegata".

            Skoro już się go wysłało, to chyba wiedział w jakim celu jedzie. A może zjawił
            się tam,jakby urwany z choinki wielkanocnej? Skoro wszyscy dyskutowali o czym
            wspominał rzecznik, to co Polska w tym czasie robiła? Przecież wszelkie dyskusje
            odbywały się przed spotkaniem, a nie w jego trakcie! Spotkanie to tylko
            formalność.

            > Przecietnie inteligentne dziecko wie, ze sa takie miejsca, gdzie trzeba sie
            > zachowywac zgodnie z oczekiwaniami, ale tam wcale nie isc.

            Tylko, że Polska leży w Europie, a na na kontynencie Amerykańskim. Ale może
            polityce doszli do wniosku, że koń trojański musi być uzbrojony po zęby.


            > Takim miejscem sa konferencje zwolywane w sprawach slusznych: a to w wprawie
            > zakazu min, a to w sprawie zakazu bomb, a to w sprawie zakazu niszczenia
            > tropikalnych lasow, a to w sprawie ochrony tukana plamistego.

            Wymiana swoich poglądów za pomocą mejli to za mało big_grinbig_grin

            > Organizatorzy oczekuja, iz uczestnicy, pogadaja, wypija i zakasza, oraz zgodnie
            > podpisza odpowiednia rezolucje, wiedzac, ze przeciwnicy tak sformulowanych
            > postulatow, nieuchronnie musza wyjsc na idiotow.

            I to jest właśnie jest jedno z ogniw polityki zagranicznej, bo czym innym ona ma
            się zajmować. Tu posiedzieć, tam zakasłać i jakoś sie kręcibig_grinbig_grinbig_grinbig_grin


            > Stad ludzie madrzy, ktorzy maja akurat powazniejsze zmartwienia, na takie
            > konferencje nie jedza.
            > A jezeli juz musza, to uprzejmie podpisuja co trzeba, bo niby dlaczego mieliby
            > swiecic przed swiatem oczyma, jako zwolennicy wytepienia tukana plamistego?

            Tylko Dachsie, tu mamy konkretną sprawę - bomby kasetowe. Co im szkodziło
            podpisać? A może złożenie tego podpisu zniweczyłoby jakieś nieznane nam plany
            USA? My to lubimy z jednej skrajności w drugą wpadać.
            • dachs Re: Bomby kasetowe - znów mamy problem. 24.02.07, 14:13
              lady.papeteria napisała:
              > Tylko, że Polska leży w Europie, a na na kontynencie Amerykańskim. Ale może
              > polityce doszli do wniosku, że koń trojański musi być uzbrojony po zęby.

              Ja wcale nie jestem taki pewien, czy Polska musiala wysylac tam swojego
              przedstawiciela.

              > Tylko Dachsie, tu mamy konkretną sprawę - bomby kasetowe. Co im szkodziło
              > podpisać? A może złożenie tego podpisu zniweczyłoby jakieś nieznane nam plany
              > USA? My to lubimy z jednej skrajności w drugą wpadać.

              Nic by im nie zaszkodzilo.
              Nawet sami Amerykanscy generalowie wypowiadaja sie krytycznie o bombach
              kasetowch, co nie przeszkadza im brac pod uwage mozliwosci ich stosowania.
              A co do popadania z jednej skrajnosci w druga, to nie zauwazylem, aby nasza
              polityka zagraniczna choc raz drgnela w strone drugiej skrajnosci. Tej gdzie
              znalezc mozna rozum i komptencje. sad
    • dachs Uklad podstawia Polsce noge 24.02.07, 14:36
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070224/swiat/swiat_a_8.html
      Kto naprawde powiedzial w Oslo nie?
      Nie MSZ, nie MON, to kto?
      Znowu garbate karzelki szczaja nam do garnkow. sad
      • lady.papeteria Re: Uklad podstawia Polsce noge 24.02.07, 15:04
        dachs napisał:

        > <a
        href="www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070224/swiat/swiat_a_8.html"
        target="_blank">www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070224/swiat/swiat_a_8.html</a>
        > Kto naprawde powiedzial w Oslo nie?
        > Nie MSZ, nie MON, to kto?
        > Znowu garbate karzelki szczaja nam do garnkow. sad

        MSZ zawalił sprawę tylko i wyłącznie MSZ. Polskę za granicę reprezentuje MSZ a
        nie MON. Mimo że to kobieta, składam wniosek o dymisję Fotygi. Już nie po raz
        pierwszy dała ciała...
        • dachs Re: Uklad podstawia Polsce noge 24.02.07, 15:32
          lady.papeteria napisała:

          > Mimo że to kobieta, składam wniosek o dymisję Fotygi.
          smile)))
          Mimowolnie potwierdzasz zastrzezenia przeciwnikow Partii Kobiet.
          Nie jest Ci obojetne of which gender is an idiot. smile
          Ale jej sie nalezy, razem z tymi co ja na tym fotelu posadzili.
          • lady.papeteria Re: Uklad podstawia Polsce noge 24.02.07, 15:47
            dachs napisał:

            > lady.papeteria napisała:
            >
            > > Mimo że to kobieta, składam wniosek o dymisję Fotygi.
            > smile)))
            > Mimowolnie potwierdzasz zastrzezenia przeciwnikow Partii Kobiet.
            > Nie jest Ci obojetne of which gender is an idiot. smile
            > Ale jej sie nalezy, razem z tymi co ja na tym fotelu posadzili.

            Bądźmy sprawiedliwi, niektóre sprawy trzeba wypośrodkować. Nikt nie może być
            przekreślony w swojej karierze z tego tytułu, że jest kobietą czy mężczyzną. A
            gdy dostrzegana jest ewidentna niekompetencja, to trzeba ładnie i grzecznie
            podziękować za współpracę. Fotyga niejeden błąd zrobiła, więc chyba starczy tego
            obciachu na arenie międzynarodowej.
            • dachs Bronie Fotygi 24.02.07, 15:50
              lady.papeteria napisała:

              > Bądźmy sprawiedliwi, niektóre sprawy trzeba wypośrodkować. Nikt nie może być
              > przekreślony w swojej karierze z tego tytułu, że jest kobietą czy mężczyzną. A
              > gdy dostrzegana jest ewidentna niekompetencja, to trzeba ładnie i grzecznie
              > podziękować za współpracę. Fotyga niejeden błąd zrobiła, więc chyba starczy
              > tego obciachu na arenie międzynarodowej.

              Przeciez to nie ona glosowala w Oslo przeciw zakazowi bomb kasetowych.
              • lady.papeteria Re: Bronie Fotygi 24.02.07, 15:56
                dachs napisał:

                > lady.papeteria napisała:
                >
                > > Bądźmy sprawiedliwi, niektóre sprawy trzeba wypośrodkować. Nikt nie może
                > być
                > > przekreślony w swojej karierze z tego tytułu, że jest kobietą czy mężczyz
                > ną. A
                > > gdy dostrzegana jest ewidentna niekompetencja, to trzeba ładnie i grzeczn
                > ie
                > > podziękować za współpracę. Fotyga niejeden błąd zrobiła, więc chyba starc
                > zy
                > > tego obciachu na arenie międzynarodowej.
                >
                > Przeciez to nie ona glosowala w Oslo przeciw zakazowi bomb kasetowych.

                Ale stosunek jej resortu do zagadnienie jest dziwny. Jak go rozumieć?

                "Ale Ministerstwo Spraw Zagranicznych reaguje śmiechem. - Nie mamy żadnych bomb
                kasetowych, żadnych łodzi podwodnych, żadnej amunicji. Czy MSZ kiedykolwiek
                zajmowało się takimi sprawami? -usłyszeliśmy."

                • dachs Re: Bronie Fotygi 24.02.07, 16:03
                  lady.papeteria napisała:

                  > Ale stosunek jej resortu do zagadnienie jest dziwny. Jak go rozumieć?

                  Ja go tez nie rozumiem.
                  Ale moze rozumie ten, kto postawil Fotyge na czele MSZ-u?
                  • lady.papeteria Re: Bronie Fotygi 24.02.07, 17:52
                    dachs napisał:

                    > lady.papeteria napisała:
                    >
                    > > Ale stosunek jej resortu do zagadnienie jest dziwny. Jak go rozumieć?
                    >
                    > Ja go tez nie rozumiem.
                    > Ale moze rozumie ten, kto postawil Fotyge na czele MSZ-u?
                    >

                    Może sie okazać, że to właśnie On ze swojej kancelarii kieruje większością
                    resortów , a ministrowie to tylko pionki użyczające swoich nazwisk. Prędzej czy
                    później i tak wyjdzie na jaw, poczekajmy.
              • danus01 Re: Bronie Fotygi 24.02.07, 16:04
                ja tez smile
                przeciez ona sama na ministra sie nie wybrala
                • dachs Re: Bronie Fotygi 24.02.07, 16:05
                  danus01 napisała:

                  > ja tez smile
                  > przeciez ona sama na ministra sie nie wybrala

                  O to chodzi. smile
                  • danus01 Re: Bronie Fotygi 24.02.07, 16:13
                    dachs napisał:

                    > danus01 napisała:
                    >
                    > > ja tez smile
                    > > przeciez ona sama na ministra sie nie wybrala
                    >
                    > O to chodzi. smile
                    >

                    ale przeciez sama moze chyba zrezygnowac?
                    chyba w jasyr polityczny nie jest wzieta
                    • dachs Re: Bronie Fotygi 24.02.07, 16:18
                      danus01 napisała:

                      > ale przeciez sama moze chyba zrezygnowac?
                      Wykluczone.
                      Fotyge moze zrezygnowac tylko Pan Prezydent.
                      • danus01 Re: Bronie Fotygi 24.02.07, 16:23
                        dachs napisał:

                        > danus01 napisała:
                        >
                        > > ale przeciez sama moze chyba zrezygnowac?
                        > Wykluczone.
                        > Fotyge moze zrezygnowac tylko Pan Prezydent.

                        tego sie wlasnie obawialam
                        niestety Brutus nie byl kobieta
    • piq Bomby kasetowe - o co chodzi... 24.02.07, 18:16
      Rzecz w tym, ze bomb kasetowych używa armia rosyjska, nasz najbardziej możliwy
      przeciwnik militarny. Gdybyśmy się ich wyrzekli, to mamy od razu w plecy. A w
      razie czego możemy je dostać w ramach pomocy, jak również mogą ich używać nasi
      alianci. To raz. Dwa: Rosja ewentualnie stawiałaby na konwencjonalny konflikt
      regionalny z wykorzystaniem swojej starej doktryny użycia mas sprzętu
      pancernego. Przeciw temu własnie wymyslono bomby kasetowe.

      Dlatego uważam, że polski rząd postąpił słusznie nie podpisując deklaracji.
      • dachs Re: Bomby kasetowe - o co chodzi... 24.02.07, 18:35
        Militarnie rzecz jasna. Ale madry dyplomata zalatwia takie sprawy tak jak to
        zalatwily Rosja USA i Izrael - nie jedzie na konwent czarownic.
        A kto tam jedzie tylko po to, zeby powiedziec "nie" - wychodzi na durnia.
        • sz0k Antypisowa sieczka z mózgu 25.02.07, 12:25
          Czyli nawet jak rząd coś zrobi dobrze to i tak zrobi źle. Powiedzieliśmy NIE,
          czyli w zasadzie dobrze, no ale jako że wogóle pojechaliśmy to już durnie
          skończone wg. dachsa. Nie pojechalibyśmy - dachs zaraz za "GóWnem" i trąbiacym o
          tym 24/7 WSI24 rozpisałby sie jaka to niesamowicie ważna konferencja była i
          tylko durnie tam nie pojechały i nie zabrały głosu w tak kluczowej dla
          egzystencji świata sprawie.
          No a teraz cały polski rząd wraz z samym Cesarzem Japonii będą się musieli udać
          na kolanach do Kanos... tfu... Bruskeli... no bo przecież nikt nie chce w oczach
          dachsa za durnia uchodzić.
      • lady.papeteria Re: Bomby kasetowe - o co chodzi... 24.02.07, 22:33
        piq napisał:

        > Rzecz w tym, ze bomb kasetowych używa armia rosyjska, nasz najbardziej możliwy
        > przeciwnik militarny. Gdybyśmy się ich wyrzekli, to mamy od razu w plecy. A w
        > razie czego możemy je dostać w ramach pomocy, jak również mogą ich używać nasi
        > alianci. To raz. Dwa: Rosja ewentualnie stawiałaby na konwencjonalny konflikt
        > regionalny z wykorzystaniem swojej starej doktryny użycia mas sprzętu
        > pancernego. Przeciw temu własnie wymyslono bomby kasetowe.
        >
        > Dlatego uważam, że polski rząd postąpił słusznie nie podpisując deklaracji.

        Wic cały w tym, że umowa nie została podpisana, ze względu na patrzenie
        perspektywiczne naszego "naczalstwa", a jedynie z brak organizacji i
        porozumienia między MON i MSZ. Sugerowanie, że nie podpisaliśmy, bo nie mamy
        takiej broni jest głupio beznadziejne. Nie podpisały państwa, które w
        niedalekiej przeszłości, tę broń używały ... a my mamy takie geopołożenie, że
        trzeba brać aktywny udział w polityce zagranicznej i tyle, niekoniecznie
        zbrojąc sie po zęby.
        • danus01 Re: Bomby kasetowe - o co chodzi... 25.02.07, 09:57
          lady.papeteria napisała:

          ... a my mamy takie geopołożenie, że
          > trzeba brać aktywny udział w polityce zagranicznej i tyle, niekoniecznie
          > zbrojąc sie po zęby.
          >
          >

          np.budujac autostrady W-Z i P-P smile
          ale pewnie znowu mi zarzucisz,ze nie rozumiesz co pisze a poza tym nie na
          temat, bo co ma polozenie geograficzne z polityka poza slowem polozenie
          geopolityczney
          • lady.papeteria Re: Bomby kasetowe - o co chodzi... 25.02.07, 13:00
            danus01 napisała:

            > lady.papeteria napisała:
            >
            > ... a my mamy takie geopołożenie, że
            > > trzeba brać aktywny udział w polityce zagranicznej i tyle, niekonieczn
            > ie
            > > zbrojąc sie po zęby.
            > >
            > >
            >
            > np.budujac autostrady W-Z i P-P smile

            Może nie wiesz, ale każda droga ma charakter militarny. Autostrady w warunkach
            wojennych mogą być wykorzystywane jako lotnicze pasy startowe. Zauważyłaś, że
            wiele dróg, mimo iż logika budowy nakazywałaby pociągnięcie ich w linii prostej,
            pokręconych jest jak świński ogon. To właśnie strategia obronna wymusiła na
            inżynierach takie budownictwo - dziś trochę dla nas niezrozumiałe, bo zakrętasy
            są miejscem licznych wypadków komunikacyjnych.

            > ale pewnie znowu mi zarzucisz,ze nie rozumiesz co pisze a poza tym nie na
            > temat, bo co ma polozenie geograficzne z polityka poza slowem polozenie
            > geopolityczney

            Nic nie zarzucę, przyjmuję, że nie jesteś zorientowana w temacie.

            pl.wikipedia.org/wiki/Geopolityka
            • danus01 Re: Bomby kasetowe - o co chodzi... 25.02.07, 15:27
              lady.papeteria napisała:

              > Może nie wiesz, ale każda droga ma charakter militarny.

              moze wiem,a wiem,ze na pewno to wiem smile
              ale czy moja wiedza w tym temacie ma oznaczac,ze mam byc przeciwko
              budowie "militarnych" tez autostrad?
        • piq gotuj się do wojny, ... 25.02.07, 10:54
          ...jesli chcesz pokoju. Chcąc nie chcąc jesteśmy nadal panstwem "frontowym" i
          uwazam, ze nie można sobie zamykac mozliwości walki z kolumnami obcych wojsk,
          zwłaszcza ze Rosja wraca do polityki mocarstwowej. Nie zbroimy się po zęby, bo
          nas nie stać, ale nie możemy sobie zamykać możliwości dozbrojenia w razie
          niebezpieczeństwa.
          • danus01 Re: gotuj się do wojny, ... 25.02.07, 11:20
            piq napisał:

            > ...jesli chcesz pokoju. Chcąc nie chcąc jesteśmy nadal panstwem "frontowym"

            ale jak kazdy front istnieje pomiedzy frontami tzw. "ziemia niczyja"

            i
            > uwazam, ze nie można sobie zamykac mozliwości walki z kolumnami obcych wojsk,
            > zwłaszcza ze Rosja wraca do polityki mocarstwowej. Nie zbroimy się po zęby, bo
            > nas nie stać, ale nie możemy sobie zamykać możliwości dozbrojenia w razie
            > niebezpieczeństwa.

            jesli nas nie stac na "zbrojenie po zeby" to po co zbroic sie "na niby"?
            draznic sasiada?
            a potem czekac w napieciu,czy "przyjaciele" nas obronia?
            oj,ludzie
            czy wy sie historii nie uczycie?
            a moze lepiej wam zyc zludzeniami?
            wiara w "cuda nad Wisla"?
            gdybym miala bezposrednia linie do tego pana od cudow to bym Mu bezposrednio
            juz dawno doradzila.
            Panie Poze
            pozwol im zbudowac juz ta swiatynie opatrznosci Twojej i moze jak zaczna w niej
            medytowac to moze zmadrzeja wreszcie.
            Ty masz caly swiat na swojej glowie,a ci Polacy mysla nadal,ze sa Twoim pepkiem
          • lady.papeteria Re: gotuj się do wojny, ... 25.02.07, 14:04
            piq napisał:

            > ...jesli chcesz pokoju. Chcąc nie chcąc jesteśmy nadal panstwem "frontowym" i
            > uwazam, ze nie można sobie zamykac mozliwości walki z kolumnami obcych wojsk,
            > zwłaszcza ze Rosja wraca do polityki mocarstwowej. Nie zbroimy się po zęby, bo
            > nas nie stać, ale nie możemy sobie zamykać możliwości dozbrojenia w razie
            > niebezpieczeństwa.

            Szkoda tylko, że znów czynimy to za cudze pieniądze. Już raz byliśmy uzbrajani
            po uszy i to nie za własna kasę - w imię "drużby"

            softland.com.pl/aerojac/dane/pion.html
            Nie znam się aż tak bardzo, ale chodziły słuchy, że Piony były przystosowane do
            odpalania małych ładunków jądrowych (może wszystkie działa tak mają:/, a ja tu
            odkrywam coś co jest oczywiste big_grin). To było cacko LWP długo i skwapliwie
            ukrywane plandekami przed wścibskim okiem wrogich satelitów hamerykańskich smile)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja