Do unii z bryzą od morza

28.04.03, 22:12
To nie jest wątek o "Latarniku".
Bo gdyby Henryk Sienkiewicz spędził całe swoje życie nad brzegiem morza nie
napisałby takiej noweli. Nie przypuszczam, żeby człowiek który zna naprawdę
ludzi morza i tych z jego brzegu, mógł napisać historyjkę że latarnik nie
zapalił latarni, bo zaczytał się w księgach co miały "trafić pod strzechy".
My, ludzie z brzegu morza inaczej odczuwamy niewolę.
Nie przypadkiem pewnie pewne ważne wydarzenia w Polsce rozpoczynały się
właśnie nad brzegiem morza.
Jeśli tu na forum jest ktoś, kto spędził życie patrząc codziennie na morski
brzeg, gdzie za horyzontem jest "inny świat', świat, do którego żeby dotrzeć
wystarczy zbudować sobie choćby tratwę, inaczej widzi wolność.
Nie jest to też wątek o "odkrywaniu Ameryki" przez Kolumba, choć skojarzenia
mogą być bardzo ciekawe, a jedno z nich chyba najciekawsze. Na przykład to,
kto i dlaczego sfinansował wyprawę Kolumba.
Minęło parę wieków.
Jakie są teraz korzystne szlaki transportowe towarów?

Znam już chyba wszystkie oficjalne powody, dla których Polaka powinna wejść
do unii.
Nie poznałam jeszcze powodów dla których unii tak zależy na wejściu do niej
Polski.
Pewnym testem była postawa rządu polskiego w "wojnie irackiej" i reakcji
WAŻNYCH państw unijnych na suwerenną decyzję nieskładną z polityką unii.
Nie jest dla mnie teraz istotne, co kto wtedy powiedział i jakich użył
argumentów.
Niezrozumiałym natomiast jest dla mnie fakt DLACZEGO UNIA NIE WYCIĄGNĘŁA
KONSEKWENCJI?
Tylko zaraz potem w głosowaniu o akcesję Polski "powiedziała" -MY WAS
POTRZEBUJEMY!
I ja się pytam .
DO CZEGO UNIA NAS POTRZEBUJE?
Bo do czego potrzebna nam unia mówią wszystkie media.
Tylko że spełnienie tych naszych oczekiwań jest jakieś enigmatyczne i raczej
futurologiczne wróżenie z fusów, a nie przypuszczam, by ci kuci na cztery
nogi unici nie wiedzieli co jak liczyć. W ich 'dobre serduszko' też nie
wierzę. Wiarę zwykle umiejscawiam, tam gdzie jest wiary miejsce.

Czy zamiast mówić w kółko o naszych "korzyściach" nie czas już porozmawiać o
korzyściach z bycia na "tamtym brzegu", tym za horyzontem?

pozdrawiam z nie dokręconą dla oszczędności żarówką, nie latarnią
d_nutka

ps
do tych co są w tej Ameryce już nie Kolumbowej
zwłaszcza cs'a 137, bo o nim wiem, że powinien być "tam" teraz
jak to widać z tamtego waszego brzegu?

    • Gość: etbl Re: Do unii z bryzą od morza IP: *.23-136-217.adsl.skynet.be 29.04.03, 00:49
      D_nutko,

      Unii wcale nie zalezy tak na Polsce, jak Ty myslisz. Nie raz padalo w
      zachodnich gazetach zdanie, ze Polska nie jest gotowa do wejscia do Unii, ze
      lepiej byloby, gdyby Polska poczekala, ze jeszcze nie od 2003 (wtedy ta data
      byla aktualna).

      Ludnosci wielu panstw UE glosowalyby przeciwko rozszerzeniem UE, gdyby im to
      poddano do referendum.

      Ale Zachod raz po razie zawodzil Polske i Polakow, i na to nie moze sobie juz
      pozwolic, by nie stracic wiarygodnosci - rzady krajow zachodnich wiedza to
      doskonale. Przykladow mozna podac tu wiele, cytuje chociaz te najbardziej
      razace:

      wrzesien 1939 - Wielka Brytania i Francja nie reaguja - nikt nie przychodzi z
      pomoca.

      luty 1945 Jalta - nikt nam niepomaga wyrwac sie z sowieckich szponow, mimo
      walki polskich zolnierzy na wszystkich frontach "za wolnosc wasza i nasza"
      (bitwa o Arnhem, Holandia; bitwa o Londyn, Monte Casino, etc., etc.)


      A zadajesz sobie pytanie, dlaczego UE nie wyciagnela konsekwencji w stosunku do
      Polski wobec naszego poparcia dla wojny w Iraku.
      Alez UE to nie tylko Francja i Niemcy. To takze Wielka Brytania, Hiszpania,
      Wlochy, Holandia i Dania, ktorych to rzady sa wszystkie konserwatywne (Tony
      Blair's Labour Party jest relatywnie konserwatywne) i same popieraja USA.

      Zwlaszcza Dania zrobila wiele dla Polski i dla malych krajow nadbaltyckich.
      Danie mozna okreslic mianem przyjacielem Polski.

      Gdyby teraz UE przyjela Wegry, Czechy, Slowacje, kraje baltyckie, a Polski nie,
      to bylby skandal. Zachod nie moze sobie na taki skandal juz pozwolic.

      Dlatego.

      Na Zachodzie wola ponadto polskich pracownikow niz arabskich - ta sama religia,
      ta sama kultura. Polacy sa pracowici, kiedy praca sie im oplaca.

      A to, ze Unia powiedziala "My was potrzebujemy" to grzecznosciowy frazes.
      Powiedzieli "A" zapraszajac, to mowia "B" teraz przed referendum. Byloby to
      tez swojego rodzaju porazka dla UE, gdyby biedna Polska odmowila bogatej Unii.

      Unia robi gest wobec Polski "My was potrzebujemy", aby start wspolpracy byl
      pozytywny.

      Zjednoczenia w historii byly generalnie pozytywne: ksiastewka niemieckie
      zjednoczyly sie i rosly w sile, to samo wloskie ksiestwa, duzo wczesniej
      francuskie, itd., itd. - najzamozniejszy kraj swiata USA to samo.

      I Polska zyska na wstapieniu do Unii, i UE zyska na rozszerzeniu o kraje
      centralnej i wschodniej Europy.

      Trzeba zaufac i zdecydowac sie na nieznane - Polska nie pierwsza to robi

      Pozdrowienia

      etbl
      • Gość: widz i czytelnik Re: Do unii z bryzą od morza IP: *.web.thalamus.se 29.04.03, 01:27
        To nie tylko kurtuazyjny gest to r�wniez duzy rynek zbytu dla unii. tak
        calkiem laski nam nie robia przyjac Polske
        • januszcz Re: Do unii z bryzą od morza 29.04.03, 16:24
          Gość portalu: widz i czytelnik napisał(a):

          > To nie tylko kurtuazyjny gest to r�wniez duzy rynek zbytu dla unii. tak
          > calkiem laski nam nie robia przyjac Polske
          ==========
          Bardzo lubie takie jak wyzej argumenty. Zakłada sie bowiem, ze rynek jest wtedy
          jak klienci maja pieniadze. Klientem moze zatem byc ktos kto ma prace i dochody.
          Reasumujac wynika, ze Unia zakłada, ze ludność Polski bedzie miała pieniadze za
          które bedzie kupować towary z tejze Unii.

          Pozdrawiam

          Janusz
          • andrzejg Re: Do unii z bryzą od morza 29.04.03, 17:23
            w ten sposób jeszcze nie pomyślałem
          • Gość: widz i czytelnik Re: Do unii z bryzą od morza IP: *.web.thalamus.se 30.04.03, 10:04
            januszcz napisał:

            > Gość portalu: widz i czytelnik napisał(a):
            >
            > > To nie tylko kurtuazyjny gest to r?wniez duzy rynek zbytu dla unii. tak
            > > calkiem laski nam nie robia przyjac Polske
            > ==========
            > Bardzo lubie takie jak wyzej argumenty. Zakłada sie bowiem, ze rynek jest
            wtedy
            > jak klienci maja pieniadze. Klientem moze zatem byc ktos kto ma prace i
            dochody
            > .
            > Reasumujac wynika, ze Unia zakłada, ze ludność Polski bedzie miała pieniadze
            za
            >
            > które bedzie kupować towary z tejze Unii.
            >
            > Pozdrawiam
            >
            > Janusz

            jak narazie ludzie nie maja pieniedzy. A czy hiszpania, Irlandia mialy
            pieniadze? Nic za darmo. Oczywiscie chca pakowac pieniadze w róznych formach.
            nawet mi sie nie chce o tym pisac, bo caly aparat biurokracji unijnej jest nie
            do ogarniecia jednym itym bardziej moim umyslem. W kazdym badz razie widza w
            tym inters, czesto o tym sie mówilo w szwedzkich mediach, o rynku 40 mln ludzi.
            Takze az takiej laski Polsce nie robia, przyjmujac Polske do unii.
            pzdr
            Krzysiek
      • d_nutka Re: Do unii z bryzą od morza 29.04.03, 05:29
        etbl

        rozwiałeś prawie wszystkie resztki moich wątpliwosci
        jest tylko jeszcze jedna.
        kulturowa
        mało do tej pory interesowałam się pewnym zagadnieniem.
        jakoś nie było okazji i potrzeby
        ale...
        w wielu krajach pozaeuropejskich spotyka sie ponoć nazwiska Polsków, którzy
        zapisali się w historii tamtych krajów i narodów na trwale w pozytywnej pamięci.
        nawet Ameryka ma naszego Puławskiego.
        a Europa?
        jak pamiętam to tylko coś tam przebąkują o "matce królów"
        i tu widzę pewne zagrożenie dla naszej kultury zwłaszcza w świecie mc.donald

        pozdrawiam
        d_nutka
        • rycho7 Re: Do unii z bryzą od morza 29.04.03, 08:29
          d_nutka napisała:

          > rozwiałeś prawie wszystkie resztki moich wątpliwosci
          > jest tylko jeszcze jedna.
          > kulturowa

          UE akurat w dziedzinie kultury dba o wielobarwnosc. Nie bedziesz zmuszona
          chodzic w bawarskim stroju ludowym. Natomiast mozesz odczuc nacisk spoleczny,
          ze nie chodzisz w swoim wlasnym stroju ludowym. To jest nieprawdopodobne ale tu
          odczuwalne.

          > w wielu krajach pozaeuropejskich spotyka sie ponoć nazwiska Polsków, którzy
          > zapisali się w historii tamtych krajów i narodów na trwale w pozytywnej
          pamięci
          > .
          > nawet Ameryka ma naszego Puławskiego.
          > a Europa?

          W tym zakresie nie powinnas miec zadnych watpliwosci. Szczegolnie polscy Zydzi
          sa masowo reprezentowani. A ze nazwisk nie znasz. Moze sie ukrywaja - a mimo to
          wszyscy wiedza kto zacz - w sensie pozytywnym.

          > i tu widzę pewne zagrożenie dla naszej kultury zwłaszcza w świecie mc.donald

          Horyzont chyba Ci sie pomylil. Europa nie jest swiatem McDonaldsa. W tym obcym
          swiecie nawet kawy nie da sie wypic - taka ochyda. Europa to tak ogromna
          roznorodnosc, ze nawet Wietnamczycy psine i kocine sprzedaja z atestem
          sanitarnym (tam gdzie dostana). Ja twierdze, ze Polacy powinni nawet lebiode i
          mlecz sprzedawac w Unii aby zwiekszyc roznorodnosc salat (aktualnie chyba tylko
          ok. 20 gatunkow). A morskie specjaly to dopiero w Unii mozna zobaczyc jak sie
          sprzedaja i jaki to biznes. W Polsce jak zwykle nic sie nie oplaca. Polscy
          artysci tu wystepuja nawet w szkolnych swietlicach i tez wychodza na swoje.
        • Gość: AndrzejG fast foody - te śmieci? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.04.03, 12:33
          Tym się przejmujesz?To minie, a zresztą kultura jedzenia to tylko fragment
          i zawsze będzie się zmieniała.
          To też moda.

          A.
        • Gość: etbl Re: Do unii z bryzą od morza IP: *.132-200-80.adsl.skynet.be 29.04.03, 21:32
          Hej, D_nutko,

          Hmmm, znani Polacy w Europie Zachodniej. Zabilas mi cwieka.
          Musze sie zastanowic.

          Przypominaja mi sie Polacy dawniej zyjacy, ktorych pewnie wszyscy i tak znaja.

          We Francji, Belgii i obrebie wplywow jez. francuskiego zna sie oczywiscie Marie
          Curie-Sklodowska. Francuzi jednak lubuja sie w podkreslaniu, ze pracowala z
          mezem Pierre, ze jakoby jego rola w odkryciach byla conajmniej rowna roli
          Marii. Maria otrzymala dwukrotnie nagrode Nobla: raz w dziedzinie fizyki
          wspolnie z mezem - i raz sama w dziedzinie chemii. W ostatnich latach pracy
          naukowej pomagala jej corka. Maria zostala pierwsza kobieta mianowana
          profesorem Sorbony.

          Pozatem Francuzi - i nie tylko, swiat caly przeciez - znaja Chopina, jako ze
          mieszkal w Paryzu komponowal cudownie, tesknil za Polska i romansowal z
          pasjonujaca Georges Sand. Fryderyk byl pol Polakiem, pol Francuzem, Francuzi
          sie nim chlubia tez.

          Z polonijnych szczegolikow:

          Bruksela uczcila pamiec Jana Sobieskiego nazywajac jego imieniem duza ulice w
          polnocnej czesci miasta, sa tez ulice Chopina, Marii Curie, jak sie tu o niej
          mowi.

          Francja zna dobrze Polke, krolowa Francji, Marie Leszczynska, zone Louis XV.
          Maria miala ciezkie zycie z tym niepoprawnym kobieciarzem. Niepowodzenie w
          malzenstwie kompensowala gleboka wiara i wielodzietnosc - troche smutne.

          Francja zna rowniez ojca Marii, wesolego i dobrodusznego Stanislawa I
          Leszczynskiego (po francusku Stanislas I), krola polskiego. Byl krolem przez
          okres 10 dni chyb. A na pocieche, po ucieczce z Polski, zostal mianowany
          ksieciem Lorrain. Jest znany i kochany za wspaniale uczty, honory rozdawane na
          prawo i lewo i za dobry humor przez mieszkancow Nancy.

          Pozatem syn Marii Walewskiej i Napoleona, Alexandre Florian Walewski,
          dziennikarz i dyplomata, a zostal ministrem spraw zagranicznych Francji.

          Na pewno Slawomir Mrozek jest we Francji znany. Mieszkal i pracowal we Francji
          od lat 60-tych.

          Zna sie tez Tadeusza Kantora, ktory wystawial w Paryzu swa sztuke "La Classe
          Morte" (Umarla Klasa?), choc nie mieszkal na stale.

          Nawiasem mowiac rok temu w Brukseli byla wspaniala wystawa, a wlasciwie szereg
          wystaw, w ramach przyblizenia kultur europejskich. Ale ta najwspanialsza,
          zatytuowana "Przedwiosnie" - Europalia: przekroj malarstwa polskiego -
          Matejki "Hold Pruski", Wyspianski, Mehoffer, Boznanska, Chelmonski, Gierymski,
          Krzyzanowski, takze Podkowinskiego "Szal", Slewinski i wielu innych, wszystko,
          co najlepsze. Osobna wystawa wlasnie Kantora. Bardzo uczeszczana. Bylo sie z
          czego napuszac z dumy przed znajomymi Belgami.

          A Dania? Kopenhaga nie byla preferowanym miejscem emigracji dla Polakow. Nasi
          rodacy wybierali zawsze Paryz lub Londyn.

          Jednak mowi sie zawsze w Danii o tzw. "roearbejder" (robotnikach buraczanych) -
          okresowych najemnikach - kobietach i mezczyznach, ktorzy przyjezdzali na
          sezonowa prace pod koniec XIX i na poczatku XX w. Wielu z nich pozostalo na
          stale i dlatego zwlaszcza na wyspie Lolandii tyle jest polskich nazwisk i sporo
          katolikow.
          Od tych roearbejder wywodzi sie powszechne w Danii powiedzenie "leve paa
          polsk" (zyc po polsku) co, moze troche to zaskoczy, oznacza zyc w nieformalnym
          zwiazku malzenskim, jak to wtedy praktykowalo wielu roearbejdere majac zone w
          Polsce i sezonowa zone w Danii.

          A z innych polonijnych anekdotek to w Kopenhadze w centrum znajduje sie muzeum
          znanego klacysystycznego w stylu rzezbiarza dunskiego Bertela Thorvaldsena.
          W muzeum tym mozna obejrzec, obok orginalnych dziel, takze kopie pomnika
          znajdujacego sie w Warszawie, ktory Thorvaldsen wyrzezbil: ksiecia
          Poniatowskiego na koniu. Pomnik stojacy w Warszawie jest nota bene tez kopia,
          poniewaz hitlerowcy zniszczyli go w 1944 roku, a Dunczycy odlali pomnik z brazu
          i podarowali Warszawie po wojnie.

          Rozgadalem sie. I to nie zupelnie na temat.
          Rodzina wola na obiad. Ide, ale jeszcze sie nad tymi zwiazkami zastanowie

          Pozdrowienia

          etbl


          • d_nutka Re: Do etbl 29.04.03, 21:53
            etbl

            dzieki za ciekawe "rozgadanie"
            ale te konkretne przykłady Marii skłodowskiej i Chopina wszyscy znamy i to
            przecież jest właśnie tak, że Francuzi "zawłaszczyli" nam i ich.
            O "matce królów" przecież wspomniałam. Chyba wwe krwi wszystkich rodów
            królewskich w europie płynie, ale czy to Polska, czy już Litewska krew?
            Honor Polaków ratuje raczej Ameryka i to jej obydwa kontynenty, Australia z
            Górą Kościuszki, Syberia (ale pamięć tylko nasza, Polska).
            A współcześnie Brzeziński, Miłosz i kilku pewnie naukowców, których jednak nie
            znam.
            No i bym zapomniała o najważniejszym polskim europejczyku obecnym!
            Sławny na całą Europę skoczek zimowy AdamM.
            No i nie moge nie wspomnieć o pewnym generale co to jako pierwszy Polak
            wyleciał w kosmos. Jak on się nazywał?
            Czy to niepamięć mojej amnezji czy historii?
            Coś cieniutko przędziemy
            a tu tyle watków
            smile))

            pozdrawiam
            d_nutka
            • rycho7 o nieslusznosci 30.04.03, 09:44
              d_nutka napisała:

              > No i nie moge nie wspomnieć o pewnym generale co to jako pierwszy Polak
              > wyleciał w kosmos. Jak on się nazywał?
              > Czy to niepamięć mojej amnezji czy historii?
              > Coś cieniutko przędziemy

              Wylecial w kosmos nieslusznie. Nie owijaj w bawelne. Wal prosto z mostu.
    • Gość: AndrzejG inaczej widzę wolność IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.04.03, 12:29
      d_nutka napisała:

      > Jeśli tu na forum jest ktoś, kto spędził życie patrząc codziennie na morski
      > brzeg, gdzie za horyzontem jest "inny świat', świat, do którego żeby dotrzeć
      > wystarczy zbudować sobie choćby tratwę, inaczej widzi wolność.

      Bo ja - szczur lądowy - aby być wolnym , nie muszę budować tratwy,
      po prostu sobie pójdę.

      A.
      • d_nutka Re: inaczej widzę wolność 29.04.03, 19:36
        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

        >
        > Bo ja - szczur lądowy - aby być wolnym , nie muszę budować tratwy,
        > po prostu sobie pójdę.
        >
        > A.


        Abdrzeju

        czy na tratwie, czy piechotą, czy z wiatrem, czy pod wiatr,czy na kólkach, czy
        na skrzydłach, czy na nizinach czy w górach-człowiek ma zawsze tyle wolności
        ile jej w danym momencie poczuje.

        można co najwyżej się starać by stworzyć warunki aby poczucie wolnosci trwało
        jak najdłużej lub takie żeby warunki zewnętrzne nie stwarzały poczucia
        ograniczenia wolności.
        czy unia moje poczucie wolnosci wzmocni i rozszerzy?
        śmiem wątpić, bo dla mnie już za późno to przyszło.
        ale moim dzieciom i innym na pewno tak.
        jest całkiem nie ruszony problem samej istoty wolności.
        czym tak naprawdę wolność jest.
        jaką wolność proponuje nam unia?
        a to już zależy właśnie komu i czego brakuje do poczucia wolności.
        pracy?-więcej?
        pieniędzy?-więcej?
        kultury?-więcej?-jakiej?
        czego?

        jak z tej strony zadaję pytania, to padają ciekawe odpowiedzi.
        jeśli możesz andrzeju, to odpowiedz mi co tobie teraz brakuje do poczucia
        wolności i czy związek z unią europejską jest w stanie o cokolwiek w tej
        wolności cię wzbogacić.
        i następne pytanie po odpowiedzi na poprzednie.
        co stoi na przeszkodzie by tego poczucia wolnosci nie mieć tu i teraz?

        pozdrawiam
        d_nutka

        ps. ja wiem czego mi do poczucia wolności brakuje tu i teraz i spełnienie tego
        nie zależy już obsolutnie ode mnie ani od akcesu z unią.
        moje "przeszkody" na drodze do wolnosci są tu i teraz i "stworzone" przez nas
        samych choć bez mojego już udziału.
        mój udział na drodze do wolności zakończył się w 90r.
        • rycho7 Re: inaczej widzę wolność 30.04.03, 10:07
          d_nutka napisała:

          > jeśli możesz, to odpowiedz mi co tobie teraz brakuje do poczucia
          > wolności i czy związek z unią europejską jest w stanie o cokolwiek w tej
          > wolności cię wzbogacić.

          W Polsce brakuje mi pomocniczej roli panstwa (biurokracji). W UE to urzednik
          jest po to aby mi pomoc w spelnieniu moich obowiazkow obywatelskich. Tego nie
          da sie latwo przekazac slowami. Musialabys pozalatwiac kilka spraw w urzedach.
          W Polsce traktuja Cie jak zero (ziobro) lub jak bandyte narazajacego panstwo na
          straty swym istnieniem. W UE jeste Jasnie Panem Podatnikiem na ktorego laskawym
          garnuszku sa urzedasy.

          > i następne pytanie po odpowiedzi na poprzednie.
          > co stoi na przeszkodzie by tego poczucia wolnosci nie mieć tu i teraz?

          Bezrobotni sa leniami. Nie chce im sie powywieszac calej armii biurokratow. Z
          rzecznikiem i obronca szumowiny tego scierwa na czele czyli Doku.

          > mój udział na drodze do wolności zakończył się w 90r.

          Ten blad zostal popelniony masowo. Skutki widac naocznie w calej Polsce.

          Wolnosc wymaga ciaglej walki ze strony mas. Elyty chca zagrabic wszystko,
          zawsze i wszedzie.
          • d_nutka Re: inaczej widzę wolność 30.04.03, 10:19
            rycho7 napisał:

            >
            > W Polsce brakuje mi pomocniczej roli panstwa (biurokracji). W UE to urzednik
            > jest po to aby mi pomoc w spelnieniu moich obowiazkow obywatelskich. Tego nie
            > da sie latwo przekazac slowami. Musialabys pozalatwiac kilka spraw w
            urzedach.
            > W Polsce traktuja Cie jak zero (ziobro) lub jak bandyte narazajacego panstwo
            na
            >
            > straty swym istnieniem. W UE jeste Jasnie Panem Podatnikiem na ktorego
            laskawym
            >
            > garnuszku sa urzedasy.

            Rycho
            ja mam trochę nietypowe doświadczenia w pracy w PRLu.
            nie byłam wprawdzie "Jaśnie Panem Podatnikiem", ale w moim PRLelowskim
            zakładzie pracy to "biurowy" itd.dobrze wiedział kto na kogo pracuje by on miał
            swoje stanowisko pracy.
            były za to inne patologie, przeniesione obecnie na wyższe poziomy władzy.


            >
            > Wolnosc wymaga ciaglej walki ze strony mas. Elyty chca zagrabic wszystko,
            > zawsze i wszedzie.


            elita elycie nie jest równa
            a masy to ja wolę oglądać na zdjęciach polskich ciężarowców
            całkiem nieźle sobie radzili, zwłaszcza taki Baszanowski

            pozdrawiam bez masy czegoś tam co luka nazywa inteligencją
            d_nutka
            • rycho7 obrazasz mnie D_nutko 30.04.03, 11:47
              d_nutka napisała:

              > pozdrawiam bez masy czegoś tam co luka nazywa inteligencją

              Wymieniajac w moim kontekscie wulgaryste Luke. Mam nadzieje, ze nie zrobilas
              tego celowo. Mnie inteligencja a la luka nie jest do niczego potrzebna.
              Wystarczy mi europejski standard inteligencji.

              A jak Ci D_nutko dobrze z polskimi biurokratami to sie ciesz.
              • xiazeluka Re: obrazasz mnie D_nutko 02.05.03, 08:55
                rycho7 napisał:

                > Wymieniajac w moim kontekscie wulgaryste Luke. Mam nadzieje, ze nie zrobilas
                > tego celowo. Mnie inteligencja a la luka nie jest do niczego potrzebna.
                > Wystarczy mi europejski standard inteligencji.

                Eurostandard inteligencji w Twoim wydaniu to poziom mniej więcej tureckiej
                podróbki dżinsów. Ale zgadzam się - inteligencja nie jest Ci potrzebna, tak jak
                rumakowi piąta noga: tylko zawadza.
    • rycho7 A moze z bryndza z gor do unii 29.04.03, 15:41
      Bryndzy ani buncu tu w unii nie uswiadczysz. Majowe sa najlepsze. Czy
      biurokraty juz wszystko wyzarly i na handel nic nie zostalo? No to z czym do
      tej unii. Z radiem co ma ryja? Albo z NIE = wieczna negacja?
    • balzer Re: Do unii z bryzą od morza 30.04.03, 10:09
      My bardziej potrzebujemy Unii, niż ona nas.
      • d_nutka Re: Do unii z bryzą od morza 30.04.03, 10:21
        balzer napisał:

        > My bardziej potrzebujemy Unii, niż ona nas.


        a najlepiej jak jest równowaga w "potrzebie"
        pozdrawiam
        d_nutka

        ps.
        przechodzimy teraz na fizykę?
        np.równowaga chwiejna?
Pełna wersja