znane osobistości bronią dorobku prof Nowaka

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.03, 14:52
List do Pana Ministra Sprawiedliwości Grzegorza Kurczuka

Jesteśmy głęboko zaszokowani faktem, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie
próbuje uderzyć w książkę prof. dr. hab. Jerzego Roberta Nowaka "Sto kłamstw
J.T. Grossa o żydowskich sąsiadach i Jedwabnem". Książka ta powstała w
obronie prawdy o historii Polski w II wojnie światowej, przeciw oszczerstwom
Jana Tomasza Grossa.

Nie możemy pogodzić się z tym, że w dzisiejszej Polsce oficjalne organa
urzędowe stosują akcję nękającą wobec Autora tak oddanego obronie polskości
przeciwko kłamstwom antypolonizmu. Znając prof. J.R. Nowaka jako rzetelnego
naukowca, dążącego zawsze do jak najpełniejszego wykorzystania materiałów
historycznych w poszukiwaniu prawdy, tym mocniej protestujemy przeciw
kolejnej akcji wymierzonej w Niego. Akcji stanowiącej jaskrawe naruszenie
wolności badań naukowych i wolności słowa. Toruń, 26 kwietnia 2003 r.

o. Tadeusz Rydzyk CSsR
Stanisław Zając, b. wicemarszałek Sejmu z AWS
Anna Sobecka, posłanka LPR
Marek Kotlinowski, przewodniczący Klubu Poselskiego LPR
Zdzisław Pupa, b. poseł AWS
Roman Wierzbicki, przewodniczący NSZZ "Solidarność" Rolników Indywidualnych
prof. dr hab. n. med. Janina Moniuszko-Jakoniuk
dr Urszula Krupa, posłanka LPR
Andrzej Pawłowski, działacz katolickiej Polonii z Wiednia
prof. Piotr Małoszewski, wiceprezes Stowarzyszenia "Chrześcijańskie Centrum
Krzewienia Kultury, Tradycji i Języka Polskiego w Niemczech"
prof. dr hab. Zbigniew Jacyna-Onyszkiewicz h.c.
prof. Janusz Kawecki
prof. Tadeusz Gerstenkorn
dr Łucja Łukaszewicz

    • Gość: cs137 Re: znane osobistości bronią dorobku prof Nowaka IP: *.physics.orst.edu 29.04.03, 21:39
      Jak otworzylem watek, to zobaczylem, ze piszac o Prof. R.
      Nowaku w pewnym momencie autrozy listu uzyli formy
      "Niego". Poniewaz zaimki osobowe w polszczyznie pisze sie
      w zasadzie z duzej litery teylko wtedy, gdy odnosza sie
      do szacownej ZMARLEJ osoby, podskoczylem z radosci --
      niestety, po chwili zorientowalem sie, ze Prof. Nowak
      jednak zyje, a duza litera wynikla prawdopodobnie z
      nieznajomosci roznych niuansow rodzimej pisowni u osoby,
      ktora sprokurowala tekst. Coz, prawdopodobnie jeszcze
      wiele tych swoich knotow naprodukuje ten jegomosc, bedacy
      polaczeniem pseudonaukowca z grafomanem. Nasylanie
      zandarmerii na takich nie jest niczym nagannym, jest
      wrecz wysoce pozadane! Faceta najlepiej do lochu i nie
      pozwolic mu tam miec ani papieru, ani zadnych przyborow
      pismiennych.
      • Gość: f Re: znane osobistości bronią dorobku prof Nowaka IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 29.04.03, 21:45
        Mój przedmówca o kryptonimie NKWD-dzisty chyba sam się wykluczył z pojęcia
        Polak!Taki Lodzianin jak ten od beczek z dziecmi!
        • Gość: Prezes Re: znane osobistości bronią dorobku prof Nowaka IP: *.ces.clemson.edu 01.05.03, 18:29
          Gość portalu: f napisał(a):

          > Mój przedmówca o kryptonimie NKWD-dzisty chyba sam się
          wykluczył z pojęcia
          > Polak!Taki Lodzianin jak ten od beczek z dziecmi!

          Na szczescie nie ty kutasie decydujesz o tym kto jest
          Polakiem a kto nie.

      • ethanol Re: znane osobistości bronią dorobku prof Nowaka 29.04.03, 21:45
        kolego cs - lubicz cenzure ???
        uwazasz, ze ksiazka grossa jest obiektywna
        i nie zawiera nieprawdy i przeinaczen ???
        Celowo nie mowie, klamstw, bo zakladam,
        ze gross nie zamierzal klamac
        tylko napisalo mu sie nieprawde z niewiedzy i moze glupoty.
        • Gość: cs137 Re: znane osobistości bronią dorobku prof Nowaka IP: *.physics.orst.edu 29.04.03, 22:13
          Pozwolcie, ze odpowiem zarazem i F-owi, i CH3CH2OH.
          Wypraszam sobie pomowienia o bycie agentem KGB! Ja jestem
          uczciwy agent CIA, prosze sprawdzic w Langley, VA. Cs137
          to symbol izotopu pierwiastka cezu, ktorym nalezaloby
          Prof. R. Nowaka nakarmic, zreszta.

          Nie mam zamiaru wypowiadac sie merytorycznie na temat
          "Sasiadow", ale zauwaze, ze Gross przynajmniej nigdy nie
          utrzymuje, ze jest naukowcem. Natomiast Nowak wlasnie o
          sobie tak twierdzi i za to juz powinno sie na niego
          naslac zandarmow. Przeczytalem jedno jego "dzielo" i
          wniosek jest oczywisty: naukowcem to on jest dokladnie
          takim samym, jak Wlodzimierz Uljanow, ksywka Lenin.
          Czytaliscie kiedys "naukowe dziela" tego ostaniego? Jak
          nie, to namawiam, bardzo pouczajace (bez zdania egzaminu
          z filozofii marksistowskiej nie mozna bylo w PRL-u dostac
          doktoratu z fizyki, wiec ja musialem). Nowak i Lenin
          reoprezentuja niewatpliwie dwie BARDZO rozne opcje
          polityczne, ale jedno maja wspolnego
          • Gość: Zuni Re: znane osobistości bronią dorobku prof Nowaka IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.04.03, 22:39
            Gość portalu: cs137 napisał(a):

            > Pozwolcie, ze odpowiem zarazem i F-owi, i CH3CH2OH.
            > Wypraszam sobie pomowienia o bycie agentem KGB! Ja jestem
            > uczciwy agent CIA, prosze sprawdzic w Langley, VA. Cs137
            > to symbol izotopu pierwiastka cezu, ktorym nalezaloby
            > Prof. R. Nowaka nakarmic, zreszta.
            >
            > Nie mam zamiaru wypowiadac sie merytorycznie na temat
            > "Sasiadow", ale zauwaze, ze Gross przynajmniej nigdy nie
            > utrzymuje, ze jest naukowcem. Natomiast Nowak wlasnie o
            > sobie tak twierdzi i za to juz powinno sie na niego
            > naslac zandarmow. Przeczytalem jedno jego "dzielo" i
            > wniosek jest oczywisty: naukowcem to on jest dokladnie
            > takim samym, jak Wlodzimierz Uljanow, ksywka Lenin.
            > Czytaliscie kiedys "naukowe dziela" tego ostaniego? Jak
            > nie, to namawiam, bardzo pouczajace (bez zdania egzaminu
            > z filozofii marksistowskiej nie mozna bylo w PRL-u dostac
            > doktoratu z fizyki, wiec ja musialem). Nowak i Lenin
            > reoprezentuja niewatpliwie dwie BARDZO rozne opcje
            > polityczne, ale jedno maja wspolnego
            • Gość: jotbe a Pupa i Krupa? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.04.03, 00:04
              Gość portalu: Zuni napisał(a):

              > Gość portalu: cs137 napisał(a)
              m. in.:
              > Z grona osob sygnujacych protest wylowie sobie jeno Sobecka , ze tak powiem ,
              > poslanke , o ktorej jej parlamentarny kolega zwykl mawiac , ze jesliby
              glupota > miala skrzydla , Sobecka poslanka latalaby jak orlica.
              > Zuni

              Zuni, a Pupa i Krupa? to pies?
              nara jotbe
            • Gość: Oszołom z RM Re: znane osobistości bronią dorobku prof Nowaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.03, 08:27
              Gość portalu: Zuni napisał(a):

              > Gość portalu: cs137 napisał(a):
              >
              > > Pozwolcie, ze odpowiem zarazem i F-owi, i CH3CH2OH.
              > > Wypraszam sobie pomowienia o bycie agentem KGB! Ja jestem
              > > uczciwy agent CIA, prosze sprawdzic w Langley, VA. Cs137
              > > to symbol izotopu pierwiastka cezu, ktorym nalezaloby
              > > Prof. R. Nowaka nakarmic, zreszta.
              > >
              > > Nie mam zamiaru wypowiadac sie merytorycznie na temat
              > > "Sasiadow", ale zauwaze, ze Gross przynajmniej nigdy nie
              > > utrzymuje, ze jest naukowcem. Natomiast Nowak wlasnie o
              > > sobie tak twierdzi i za to juz powinno sie na niego
              > > naslac zandarmow. Przeczytalem jedno jego "dzielo" i
              > > wniosek jest oczywisty: naukowcem to on jest dokladnie
              > > takim samym, jak Wlodzimierz Uljanow, ksywka Lenin.
              > > Czytaliscie kiedys "naukowe dziela" tego ostaniego? Jak
              > > nie, to namawiam, bardzo pouczajace (bez zdania egzaminu
              > > z filozofii marksistowskiej nie mozna bylo w PRL-u dostac
              > > doktoratu z fizyki, wiec ja musialem). Nowak i Lenin
              > > reoprezentuja niewatpliwie dwie BARDZO rozne opcje
              > > polityczne, ale jedno maja wspolnego
          • Gość: Dominik (ktos) Re: znane osobistości bronią dorobku prof Nowaka IP: *.acn.pl 29.04.03, 22:51
            Gość portalu: cs137 napisał(a):

            > Pozwolcie, ze odpowiem zarazem i F-owi, i CH3CH2OH.
            > (...)

            Dobrze, ale wypowiedziales sie nie na temat (zarzucasz Nowakowi kretactwa a
            sam krecisz...), temat dotyczy cenzury, a nie tego kim jest lub nie jest Nowak.
          • Gość: luka Re: znane osobistości bronią dorobku prof Nowaka IP: *.k.mcnet.pl 30.04.03, 10:09
            Gość portalu: cs137 napisał(a):

            > Nie mam zamiaru wypowiadac sie merytorycznie na temat
            > "Sasiadow", ale zauwaze, ze Gross przynajmniej nigdy nie
            > utrzymuje, ze jest naukowcem.

            Kłamstwo.

            Oto dwa fragmenty z "Sąsiadów" (rozdział "Źródła"):

            "Najlepszymi źródłami dla historyka są te, które odnotowują badane zdarzenia na
            bieżąco."

            "Z kolei wykorzystanie przez historyka materiałów wytworzonych podczas procesu
            sądowego wymaga zastosowania specjalnych kryteriów oceny. Należy się trzymać
            kilku prostych zasad. Pamiętajmy, po pierwsze, że podejrzani będą się starali
            bagatelizować własny udział w zdarzeniach, które stanowią podstawę oskarżenia.
            Jest w ich interesie również, o ile to możliwe, wagę samego wydarzenia
            pomniejszać. Dlatego też wartość materiału procesowego dla historyka bardzo
            zależy od sposobu prowadzenia śledztwa i wnikliwości przewodu sądowego."

            GroSS podaje się więc za historyka (choć nie ma formalnego wykształcenia
            kierunkowego), jest także profesorem politologii. Jeżeli historyk i profesor to
            nie naukowcy, to kim właściwie "naukowiec" jest?
          • gini Re: znane osobistości bronią dorobku prof Nowaka 30.04.03, 10:17
            Gość portalu: cs137 napisał(a):

            > Pozwolcie, ze odpowiem zarazem i F-owi, i CH3CH2OH.
            > Wypraszam sobie pomowienia o bycie agentem KGB! Ja jestem
            > uczciwy agent CIA, prosze sprawdzic w Langley, VA. Cs137
            > to symbol izotopu pierwiastka cezu, ktorym nalezaloby
            > Prof. R. Nowaka nakarmic, zreszta.
            >
            > Nie mam zamiaru wypowiadac sie merytorycznie na temat
            > "Sasiadow", ale zauwaze, ze Gross przynajmniej nigdy nie
            > utrzymuje, ze jest naukowcem.

            No i co z tego ma wynikac?Moze sobie klamac i oczerniac do woli?



            Natomiast Nowak wlasnie o
            > sobie tak twierdzi i za to juz powinno sie na niego
            > naslac zandarmow. Przeczytalem jedno jego "dzielo" i
            > wniosek jest oczywisty: naukowcem to on jest dokladnie
            > takim samym, jak Wlodzimierz Uljanow, ksywka Lenin.
            > Czytaliscie kiedys "naukowe dziela" tego ostaniego? Jak
            > nie, to namawiam, bardzo pouczajace (bez zdania egzaminu
            > z filozofii marksistowskiej nie mozna bylo w PRL-u dostac
            > doktoratu z fizyki, wiec ja musialem). Nowak i Lenin
            > reoprezentuja niewatpliwie dwie BARDZO rozne opcje
            > polityczne, ale jedno maja wspolnego
            • Gość: Cs137 Re: znane osobistości bronią dorobku prof Nowaka IP: *.client.attbi.com 30.04.03, 11:00
              gini napisała:

              > A to juz Twoja sprawa, jak jak slysze Gross to mi sie noz w kieszeni otwiera.
              >
              Cuś mi chodzi po głowie, że już podobne stwierdzenie od kogos słyszałem. Czy
              to nie była pierwsza żona Grossa aby? Spotkaliśmy sie na jakims party w
              Waszyngtonie. Ale nie ręczę, pamięć już nie ta, co kiedyś.

              Pzdr., cs137
          • Gość: +++Ignorant Gdy ktoś doktorat zawdzięcza marxizmowi... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.05.03, 01:33
            Gość portalu: cs137 napisał(a):

            > Pozwolcie, ze odpowiem zarazem i F-owi, i CH3CH2OH.
            > Wypraszam sobie pomowienia o bycie agentem KGB! Ja jestem
            > uczciwy agent CIA, prosze sprawdzic w Langley, VA. Cs137
            > to symbol izotopu pierwiastka cezu, ktorym nalezaloby
            > Prof. R. Nowaka nakarmic, zreszta.
            >
            > Nie mam zamiaru wypowiadac sie merytorycznie na temat
            > "Sasiadow", ale zauwaze, ze Gross przynajmniej nigdy nie
            > utrzymuje, ze jest naukowcem. Natomiast Nowak wlasnie o
            > sobie tak twierdzi i za to juz powinno sie na niego
            > naslac zandarmow. Przeczytalem jedno jego "dzielo" i
            > wniosek jest oczywisty: naukowcem to on jest dokladnie
            > takim samym, jak Wlodzimierz Uljanow, ksywka Lenin.
            > Czytaliscie kiedys "naukowe dziela" tego ostaniego? Jak
            > nie, to namawiam, bardzo pouczajace (bez zdania egzaminu
            > z filozofii marksistowskiej nie mozna bylo w PRL-u dostac
            > doktoratu z fizyki, wiec ja musialem). Nowak i Lenin
            > reoprezentuja niewatpliwie dwie BARDZO rozne opcje
            > polityczne, ale jedno maja wspolnego
            • Gość: cs137 Re: Gdy ktoś doktorat zawdzięcza marxizmowi... IP: *.physics.orst.edu 02.05.03, 04:10
              Gość portalu: +++Ignorant napisał(a):

              > Gdy komuś doktorat z fizyki dają mu za znajomośc
              filozofii leninowsko-
              > marxistwoskiej...
              >
              Metoda "chwytania za slowka" to bron osobnikow malo
              bystrych, ktorzy zadnych innych argumentow nie potrafia
              wymyslec. Zaliczenie egzaminu z filozofii marksistowskiej
              bylo wymagane do uzyskania doktoratu z calego szeregu
              nauk przyrodniczych ui nie tylko przyrodniczych w PRL-u.
              Prof. Nowak tez najprawdopodobniej musial taki egzamin
              zdac.

              Gdybys, Waszmosc Ignorancie, tez robil doktorat z PRL-u,
              to bys wiedzial. A kiedy Waszmosc robil swoj doktorat?
              Pytanie retoryczne, bo jak ktos zadaje takie pytania n/t
              Cs137
      • Gość: EUROMIR cs137 TOTALITARNY ANTYPOLONISTA IP: *.cm-upc.chello.se 29.04.03, 22:51
        Szanowny Panie cs137,

        "jak otworzylem watek to zobaczylem" - juz z daleka - Panski post.
        Symptomatyczny zapewne dla Panskiego pisania. Tak mozna (niespecjalnie sie
        silac) wnioskowac z Panskiego listu.

        Wkracza Pan do watku w najwyzszym stopniu merytorycznego, i coz ?

        Miast - skoro przeciwnikiem ideowym jest Pan prof.Nowaka i osob, ktore
        wystapily w jego obronie - poslugujac sie logiczna argumentacja, udowodnic, iz
        obrona prof.Nowaka np.nieuprawniona jest, albo poglady i fakty przez profesora
        prezentowane, nieprawdziwe, czy falszywe - czepia sie Pan spraw w publikowanym
        liscie drugorzednych, bledow ortograficznych, szyku, interpunkcji itd.

        Czy czyni to Pan w celu odwrocenia uwagi od istoty poruszonej w dokumencie
        problematyki?
        Jesli tak, to nic nowego. Metoda stara to jak swiat. Od dawna uprawiana przez
        szerokie rzesze syjonistow, antypolonistow i naszych rodzimych filosemitow.

        Niestety Pan, w swej nienawisci (zdaje sie) zamierza przebic nawet tych -
        sposrod wyzej wymienionych - ktorzy nie ponizyli sie jeszcze do "skakania z
        radosci" na wiesc o czyjejs smierci. Nawet jesli mialby to byc wyjatkowo
        nielubiany przeciwnik ideowy.
        Panskie faszystowsko-totalitarne opinie o tym jak nalezy traktowac osoby
        odmiennie od Pana myslace (do lochu) niewiele, w istocie swej, roznia sie od
        propagowanych i praktycznie stosowanych przez hitlerowcow i stalinowcow, w
        nieodleglej nam jeszcze historii.

        Panie cs137, czyzby zamierzal Pan w wspolczesnym antypolonizmie wyznaczac nowe
        standardy ?

        Namawiam Pana do odrobiny refleksji.
        Wie Pan przeciez, iz akcja wyzwala reakcje.A moze o to Panu chodzi...

        Pzdr:

        Euromir


        • Gość: abc czemu popierasz rasiste Nowaka? IP: *.rdu.bellsouth.net 29.04.03, 23:06
          Podobnie myslisz, mimo ze zyjesz w tolerancyjnym, cywilizowanym kraju?
          Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

          > Szanowny Panie cs137,
          >
          > "jak otworzylem watek to zobaczylem" - juz z daleka - Panski post.
          > Symptomatyczny zapewne dla Panskiego pisania. Tak mozna (niespecjalnie sie
          > silac) wnioskowac z Panskiego listu.
          >
          > Wkracza Pan do watku w najwyzszym stopniu merytorycznego, i coz ?
          >
          > Miast - skoro przeciwnikiem ideowym jest Pan prof.Nowaka i osob, ktore
          > wystapily w jego obronie - poslugujac sie logiczna argumentacja, udowodnic,
          iz
          > obrona prof.Nowaka np.nieuprawniona jest, albo poglady i fakty przez
          profesora
          > prezentowane, nieprawdziwe, czy falszywe - czepia sie Pan spraw w
          publikowanym
          > liscie drugorzednych, bledow ortograficznych, szyku, interpunkcji itd.
          >
          > Czy czyni to Pan w celu odwrocenia uwagi od istoty poruszonej w dokumencie
          > problematyki?
          > Jesli tak, to nic nowego. Metoda stara to jak swiat. Od dawna uprawiana
          przez
          > szerokie rzesze syjonistow, antypolonistow i naszych rodzimych filosemitow.
          >
          > Niestety Pan, w swej nienawisci (zdaje sie) zamierza przebic nawet tych -
          > sposrod wyzej wymienionych - ktorzy nie ponizyli sie jeszcze do "skakania z
          > radosci" na wiesc o czyjejs smierci. Nawet jesli mialby to byc wyjatkowo
          > nielubiany przeciwnik ideowy.
          > Panskie faszystowsko-totalitarne opinie o tym jak nalezy traktowac osoby
          > odmiennie od Pana myslace (do lochu) niewiele, w istocie swej, roznia sie od
          > propagowanych i praktycznie stosowanych przez hitlerowcow i stalinowcow, w
          > nieodleglej nam jeszcze historii.
          >
          > Panie cs137, czyzby zamierzal Pan w wspolczesnym antypolonizmie wyznaczac
          nowe
          > standardy ?
          >
          > Namawiam Pana do odrobiny refleksji.
          > Wie Pan przeciez, iz akcja wyzwala reakcje.A moze o to Panu chodzi...
          >
          > Pzdr:
          >
          > Euromir
          >
          >
      • Gość: maniekxxx precz z bestiami zionistycznymi!!! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.04.03, 02:13
        najpierw niech zydoprokuratura deportuje z Polski zionistow
        co sraja na POLSKE bezkarnie a takich sa setki i to tacy
        dobrze znani z zycia politycznego i kulturalnego-do lochow lub
        na szubienice z nimi!!!!
      • Gość: Mysia Re: znane osobistości bronią dorobku prof Nowaka IP: *.am.poznan.pl 30.04.03, 09:25
        cs 137 nadałby się na Mysią ! co nie ? cholera, ilu to zdolnych ludzi się nam
        marnuje !
        • Gość: cs137 Re: znane osobistości bronią dorobku prof Nowaka IP: *.client.attbi.com 30.04.03, 10:09
          Gość portalu: Mysia napisał(a):

          > cs 137 nadałby się na Mysią ! co nie ? cholera, ilu to zdolnych ludzi się
          nam
          > marnuje !

          Dzieki za komplement! (żem zdolny, mam myśli).

          (w tajemnicy Ci zdradzę: zdolny do wszystkiego!)

          Pzdr., Cs137
      • Gość: luka Te, litowa mundrala IP: *.k.mcnet.pl 30.04.03, 09:55
        Gość portalu: cs137 napisał(a):

        > Jak otworzylem watek, to zobaczylem, ze piszac o Prof. R.
        > Nowaku w pewnym momencie autrozy listu uzyli formy
        > "Niego". Poniewaz zaimki osobowe w polszczyznie pisze sie
        > w zasadzie z duzej litery teylko wtedy, gdy odnosza sie
        > do szacownej ZMARLEJ osoby, podskoczylem z radosci --
        > niestety, po chwili zorientowalem sie, ze Prof. Nowak
        > jednak zyje, a duza litera wynikla prawdopodobnie z
        > nieznajomosci roznych niuansow rodzimej pisowni u osoby,
        > ktora sprokurowala tekst.

        Zanim kogoś zaczniesz pouczać, sam dokończ edukację. Pisownia zaimków osobowych
        z dużej litery nie jest błędem, szczególnie w listach:

        "19.2. Wielką literą piszemy nazwy osób, do których się zwracamy w listach
        prywatnych i oficjalnych oraz urzędowych podaniach, a także nazwy osób bliskich
        adresatowi lub piszącemu. Pisownia wielką literą obejmuje również przymiotniki
        i zaimki, które się odnoszą do tych nazw osób.
        Nazwy osób trzecich, jeśli te osoby są bliskie nam lub osobie, do której się
        zwracamy, także możemy wyróżnić wielką literą".

        /zasady pisowni wg Nowego słownika ortograficznego PWN, wyd. 1996 i nn./
        • Gość: cs137 Re: Te, litowa mundrala IP: *.client.attbi.com 30.04.03, 10:07
          Gość portalu: luka napisał(a):

          > Gość portalu: cs137 napisał(a):
          >
          > Zanim kogoś zaczniesz pouczać, sam dokończ edukację. Pisownia zaimków
          osobowych
          >
          > z dużej litery nie jest błędem, szczególnie w listach:
          >
          > "19.2. Wielką literą piszemy nazwy osób, do których się zwracamy w listach
          > prywatnych i oficjalnych oraz urzędowych podaniach, a także nazwy osób
          bliskich
          >
          > adresatowi lub piszącemu. Pisownia wielką literą obejmuje również
          przymiotniki
          > i zaimki, które się odnoszą do tych nazw osób.
          > Nazwy osób trzecich, jeśli te osoby są bliskie nam lub osobie, do której się
          > zwracamy, także możemy wyróżnić wielką literą".
          >
          > /zasady pisowni wg Nowego słownika ortograficznego PWN, wyd. 1996 i nn./

          Hi, hi, sam się poucz, zanim przytoczysz jakis tekst, przynajmniej się
          postaraj zrozumieć. Cytowana zasada wyrażnie mówi o osobach, do których sie
          ZWRACAMY w liście. Zaś w liście zwracano sie do ministra, natomiast co do
          Nowaka, to O NIM się tylko mówiło, nikt sie do "Niego" nie zwracał. Strzał
          chybiony, Kolego!

          Pzdr., Cs137

          PS. Co to znaczy "litowa"?
          • Gość: luka Re: Te, litowa mundrala IP: *.k.mcnet.pl 30.04.03, 10:14
            Gość portalu: cs137 napisał(a):

            > Hi, hi, sam się poucz, zanim przytoczysz jakis tekst, przynajmniej się
            > postaraj zrozumieć. Cytowana zasada wyrażnie mówi o osobach, do których sie
            > ZWRACAMY w liście. Zaś w liście zwracano sie do ministra, natomiast co do
            > Nowaka, to O NIM się tylko mówiło, nikt sie do "Niego" nie zwracał. Strzał
            > chybiony, Kolego!

            Kolego pierwiastku, nie dość, żeś pieniacz i niedouk, to w dodatku także
            analfabeta. Powtórzę:

            "Nazwy osób trzecich, jeśli te osoby są bliskie nam lub osobie, do której się
            zwracamy, także możemy wyróżnić wielką literą".

            Forma "Jej/Nim" w liście jest także stosowana ze względów grzecznościowych i
            również nie jest błędem:

            "19.1. Użycie wielkiej litery ze względów uczuciowych i grzecznościowych jest
            indywidualną sprawą piszącego. Przepisy ortograficzne pozostawiają w tym
            wypadku dużą swobodę piszącemu, ponieważ użycie wielkiej litery jest wyrazem
            jego postawy uczuciowej (np. szacunku, miłości, przyjaźni) w stosunku do osób,
            do których pisze, lub w stosunku do tego, o czym pisze."

        • pan.scan Re: Te, lukowa mundrala 30.04.03, 18:02
          W jezyku polskim używanie "z dużej litery" traktowane jest jako naganny
          rusycyzm - "iz balszoj bukwy ". Pisze się "dużą literą".

          Gość portalu: luka napisał(a):

          > Zanim kogoś zaczniesz pouczać, sam dokończ edukację. Pisownia zaimków
          osobowych z dużej litery nie jest błędem, szczególnie w listach:
          • Gość: luka Re: Te, Spamowa mundrala IP: *.k.mcnet.pl 02.05.03, 08:17
            pan.scan napisała:

            > W jezyku polskim używanie "z dużej litery" traktowane jest jako naganny
            > rusycyzm - "iz balszoj bukwy ". Pisze się "dużą literą".

            Słusznie. Popełniłem błąd.

            Ale gdzieś Ty był, czosnkowy odorku, kiedy pierwiastek robił błędy i pozował na
            profesora Miodka? Ja nigdy przynajmniej nie twierdziłem, że jestem duchem
            Słownikiem Języka Polskiego.
            • Gość: Scan Re: Te, Lukowa mundrala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.03, 08:29
              Gość portalu: luka napisał(a):
              > Słusznie. Popełniłem błąd.
              ----------
              I tyle by wystarczyło. Każdy ma prawo do pomyłki.
              Dalsza część już bez klasy, wręcz poraża głupotą, co naturalne u forumowej
              pseudo-arystokracji.
              • xiazeluka Re: Te, Spamowa mundrala 02.05.03, 08:33
                Gość portalu: Scan napisał(a):

                > I tyle by wystarczyło. Każdy ma prawo do pomyłki.
                > Dalsza część już bez klasy, wręcz poraża głupotą, co naturalne u forumowej
                > pseudo-arystokracji.

                I vice versa, długonosy pająku z przerostem owłosienia pod pachą. Pardon - z
                przerostem ambicji. Zawsze uważałem, że Twoja elokwencja kamufluje pustkę***.

                _________
                *** To komplement. Nie chciałem napisać "prostackie uprzedzenia".
                • felicia Moje typy 02.05.03, 09:58
                  "Moje typy": w odległych czasach wojny polsko-jaruzelskiej tak zatytułował był
                  swój felieton Kisiel. Zżynając i do zżynania się przyznając, tyle że
                  wypełniając zżynaną formę własną treścią, podaję do wiadomości co następuje.
                  Moje typy: Rydzyk, Zając, Sobecka, Kotlinowski, Pupa , Wierzbicki, Moniuszko-
                  Jakoniuk, Krupa, Pawłowski, Małoszewski, Jacyna-Onyszkiewicz,Kawecki,
                  Gerstenkorn, Łukaszewicz.
                  Po namyśle dorzucam dwojga imion Nowaka.
                  Nie wiem, czy ktoś z broniących go, zdołał przez jego dzieło przebrnąć (to i
                  inne). Mnie się nie udało, co zapewne wiele o mnie mówi: przyznaję się więc z
                  góry a. do ograniczenia umysłowego uniemożliwiającego mi pełne przyswajanie
                  właściwych treści, b. antypolonizmu, którego dobitnym przejawem jest
                  obrzydzenie do tekstów pisanych polszczyzną kaleką, c. do syjonizmu,
                  filosemityzmu itp. (nie chce m się zerkać do powyższych postów biegłych w
                  systematyce gatunków mojemu podobnych), których objawów nie muszę opisywać, bo
                  każdy Prawdziwy Polak (może być z teczką, bo Polak bez teczki nieważny, nawet
                  jak pijany) je widzi, nawet okiem nieuzbrojonym w Protokoły Mędrców Syjonu.
                  Jestem przeciwna usuwaniu książek pp. Nowaka, Piecucha (dobrze pamiętam
                  nazwisko?), Pająka z bibliotek (ja stąd je biorę), księgarń, kiosków.
                  Właściwie, jak się zastanowić, powinny być wręcz za pieniądze podatników
                  wysyłane bezpłatnie do każdego gospodarstwa domowego. W co najmniej jednej
                  sztuce na rodzinę, a może i nawet po sztuce na każdego rodziny członka. Gdy już
                  LPR wybory wygra, to zapewne nastąpi. Proszę pamiętać, że pierwsza byłam za.
                  • Gość: Ania Re: Moje typy IP: *.upc.chello.be 04.05.03, 01:56
                    felicia napisała:

                    > "Moje typy": w odległych czasach wojny polsko-jaruzelskiej tak zatytułował
                    był
                    > swój felieton Kisiel. Zżynając i do zżynania się przyznając, tyle że
                    > wypełniając zżynaną formę własną treścią, podaję do wiadomości co następuje.
                    > Moje typy: Rydzyk, Zając, Sobecka, Kotlinowski, Pupa , Wierzbicki, Moniuszko-
                    > Jakoniuk, Krupa, Pawłowski, Małoszewski, Jacyna-Onyszkiewicz,Kawecki,
                    > Gerstenkorn, Łukaszewicz.
                    > Po namyśle dorzucam dwojga imion Nowaka.
                    > Nie wiem, czy ktoś z broniących go, zdołał przez jego dzieło przebrnąć (to i
                    > inne). Mnie się nie udało, co zapewne wiele o mnie mówi: przyznaję się więc z
                    > góry a. do ograniczenia umysłowego uniemożliwiającego mi pełne przyswajanie
                    > właściwych treści, b. antypolonizmu, którego dobitnym przejawem jest
                    > obrzydzenie do tekstów pisanych polszczyzną kaleką, c. do syjonizmu,
                    > filosemityzmu itp. (nie chce m się zerkać do powyższych postów biegłych w
                    > systematyce gatunków mojemu podobnych), których objawów nie muszę opisywać,
                    bo
                    > każdy Prawdziwy Polak (może być z teczką, bo Polak bez teczki nieważny, nawet
                    > jak pijany) je widzi, nawet okiem nieuzbrojonym w Protokoły Mędrców Syjonu.
                    > Jestem przeciwna usuwaniu książek pp. Nowaka, Piecucha (dobrze pamiętam
                    > nazwisko?), Pająka z bibliotek (ja stąd je biorę), księgarń, kiosków.
                    > Właściwie, jak się zastanowić, powinny być wręcz za pieniądze podatników
                    > wysyłane bezpłatnie do każdego gospodarstwa domowego. W co najmniej jednej
                    > sztuce na rodzinę, a może i nawet po sztuce na każdego rodziny członka. Gdy
                    już
                    >
                    > LPR wybory wygra, to zapewne nastąpi. Proszę pamiętać, że pierwsza byłam za.

                    Droga, Felicjo, ciesze sie strasznie, ze zdolalas przez dziela Nowaka
                    przebrnac, to swiadczy o Tobie naprawde duzo.Z tym, ze jakbys sie chciala
                    ustosunkowac do tych ksiazek merytorycznie, to ja bede Ci bardzo wdzieczna.
                    Wiesz ja troche nizej w tym watku, przytoczylam pare tekstow, ktore konkrej to
                    konkretnie stronie pan Gross mija sie z prawda.
                    Mysle, ze masz cos takiego na pana Nowaka.













                    droga Felicja,
                • Gość: Scan O rasowych psach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.03, 12:43
                  których mam dwa.
                  Gero ( z Xsiążąt niemieckich) i Berta ( ostatnio Luka)( z bojarstwa
                  syberyjskiego).
                  Rzadko szczekają, kąsają kiedy trzeba. W przeciwieństwie do miejscowych kundli.
                  • felicia Re: O rasowych psach 02.05.03, 12:57
                    Scanie, twój post, dla mnie zagadkowy, pojawił się pod moim. Czy to odpowiedź
                    na moje typy???
                    Ja psów nie mam. Sama psem nie jestem. Może to nawiązanie do jakiś dyskusji
                    twoich, których nie znam, albowiem na F nie bywam często.
                    Pozdrawiam.
                    • Gość: Scan ----------W ogólności miła Felicjo, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.03, 14:20
                      również to odpowiedź na Twe typy, choć - wedle porządku, jest to
                      odpowiedź "rasowemu" Luce,który tak jak Euromir przestrzega zasad rassenschade.
                      Tyczy psów (nie)przypadkowych, o których jest mowa. Na ogół kundli, gdyż rasowy
                      pies padliny forumowej nie tyka.
                      Co do rozwiązywania problemów - zapraszam na >forum ukryte>cachalot.
                      Tam właśnie tracimy czas na rozstrząsanie egzystencjonalnych i
                      postmodernistycznych zagadek tudzież ich wpływu na Wszechświat. Ze szczególnym
                      uwzględnieniem narodu wybranego. Nas, Polaków.
                      Nicka Twego wpisujemy.
                      Ukłony należne Damie,
                      S.



                      felicia napisała:

                      > Scanie, twój post, dla mnie zagadkowy, pojawił się pod moim. Czy to odpowiedź
                      > na moje typy???
                      > Ja psów nie mam. Sama psem nie jestem. Może to nawiązanie do jakiś dyskusji
                      > twoich, których nie znam, albowiem na F nie bywam często.
                      > Pozdrawiam.
                  • Gość: luka Spam(cham) nabrał oddechu IP: *.k.mcnet.pl 02.05.03, 13:00
                    i po kilku godzinach wypuścił z płuc powietrze. Aromat krowich placków
                    uatrakcyjnił bezroską majówkę. Mężczyźni przybrali poważne miny, białogłowy
                    zastygły w podziwie, nawet dzieciarnia przycichła i z oddaniem jęła węszyć.
                    - To jest to - orzekł najstarszy z obecnych na łące. Najstarszy, czyli
                    najmądrzejszy wedle powszechnego rozumienia rzeczy skomplikowanych.
                    - Tak - odetchnęła z ulgą jego rozkosznie gruba żona - Jak zwykle masz rację,
                    kochanie.
                    Uff! Cóż za ulga! Cóż za smród! Czciciele koszmarów karykaturzysty i
                    wielbiciele woni konkretnych powrócili do zabawy z jeszcze większym niż
                    uprzednio zapałem. A Spam(cham) - istota z innej planety, sądząc po
                    całokształcie - znów zaczął nabierać powietrza w płuca. Czuj duch!
                    • Gość: Scan O buldogach z forumowym szczękościskiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.03, 13:33
                      Xsiążę Buldog szczeka na jamniczkę siedząca na parapecie okna:

                      - No, zeskocz tu do mnie mała...
                      - O, nie - odszczekuje jamniczka - potem będę miała taka mordę jak ty...
                      ---------
                      Miłej majówki. Podobno to z robotniczej Woly.
                      • xiazeluka Pozwólcie bliżej, dobry człowieku... 02.05.03, 13:44
                        ...chciałbym was sobie bliżej nieco obejrzeć. Taaak... Nic tu po medyku,
                        bardziej rakarz byłby na miejscu... Powiedzcie, mój drogi kmiotku, jakie to
                        uczucie spoglądać na biesiadujących spod stołu? Albo spożywać po kimś
                        niedogryzione kości w towarzystwie czworonożnych bydląt? Zadziwiający z was
                        okaz - niby cham, a szczekać umie... Po ludzku gada, ale stołuje się na
                        podłodze... Hm, trzeba będzie jakowegoś uczonego w Piśmie spytać, czy aby do
                        przerębli was nie należałoby wrzucić... A teraz idź swoją drogą, podpieraj się
                        dalej nosem, w razie potrzeby mój nadworny łowczy sprowadzi Cię na postronku do
                        zamku.

                        • Gość: Scan "Xięcio" lukowe Wolskie Korzenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.03, 14:51
                          "1 MAJ. Święto Ludzi Rzetelnej Pracy.
                          Niech się święci 1 maja. Młodzież z Partią!

                          Teraz maszeruje robotnicza Wola..."

                          Wszak z Woly jesteście - tak pisaliście.....

                          P.S. Akcent należy prawidłowo położyć na ...sa...
                          Dalej język ( o ile giętki) sam się ułoży.


                          www.republika.pl/printo/warszawa/70te3.htm
                          • Gość: luka Doczekałem się biografa IP: *.k.mcnet.pl 02.05.03, 14:58
                            Gość portalu: Scan napisał(a):

                            > Wszak z Woly jesteście - tak pisaliście.....

                            Och, tak. Na tej samej zasadzie każdy mieszkaniec Łodzi to zŁodziej i jude.

                            > P.S. Akcent należy prawidłowo położyć na ...sa...
                            > Dalej język ( o ile giętki) sam się ułoży.

                            Biografa i logopedy. A może i rajfura...?
                            • Gość: Scan Racja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.03, 15:15
                              bo nie każdy właściciel Białołęki ( nie wspominając o Ossolinie) jest Xięciem.
                              Bardziej mu do kmiotka, szczególnie jeśli nie ma języka giętkiego.
                              Paeuperyzacja nie wybiera. Deklasacja jest porażką.
                              24 batogi na goły tyłek - przed gawiedzią, dobry Wolanynie z warsiaskiego M2.
                              • Gość: luka No, nareszcie IP: *.k.mcnet.pl 02.05.03, 15:27
                                Gość portalu: Scan napisał(a):

                                > bo nie każdy właściciel Białołęki ( nie wspominając o Ossolinie) jest Xięciem.
                                > Bardziej mu do kmiotka, szczególnie jeśli nie ma języka giętkiego.
                                > Paeuperyzacja nie wybiera. Deklasacja jest porażką.
                                > 24 batogi na goły tyłek - przed gawiedzią, dobry Wolanynie z warsiaskiego M2.

                                Cały dzień straciliśmy - myślałem sobie, pieściłem w duchu przypuszczenie, że
                                Spam(cham) jednak zaproponuje coś interesującego (reklamował pewnej Damie
                                trzewia Kaszalota wydymając wargi jak ordynat Zamoyski), że zechce jednak
                                wyprowadzić mnie z błędnego mniemania wyłożonego prosto z mostu przed
                                południem - a tu bęc! Spam(cham) jedynie postanowił kompleksy swe podleczyć
                                dysputą z Moją Wysokością, na podobieństwo kretyna52, któremu wyraźnie
                                imponuje, że na niego strzykam zieloną flegmą. Uciechy macie najwyraźniej w
                                podobnym guście, mój drogi. A i pamięć wybiórczą, na podobieństwo naszego
                                gospodarza. Jestem głęboko rozczarowany. Spam(cham) - rzeszoto jaźni
                                przydeptanej buciorem ogrodnika dżdżownicy.

                                PS. Z uznaniem jednak odnotowuję, iż tym razem delatorstwo z otwartą przyłbicą
                                wykonujesz. Mały, ale odważny człowieczek.
                                • Gość: cs137 O NOWAKU, serdeńki, nie o gruszkach!!!! IP: *.client.attbi.com 02.05.03, 17:56
                                  Proszę mówić na temat! Tu ma byc o Nowaku, a nie o jakis tam z gatunku Canides!

                                  Pan Longinus powiedział kiedys do Rzędziana ze słodyczą: "Tak ty nam o Bohunie
                                  mów, serdeńko, nie o gruszkach." Ta k samo ja Was wszystkich proszę, z
                                  wrodzona mi słodyczą: o Nowaku, proszę, nie o gruszkach.

                                  Pozdrowienia, Cs137
                                • nurni forumowy inspektor oko w akcji 02.05.03, 18:08
                                  Gość portalu: luka napisał(a):

                                  > PS. Z uznaniem jednak odnotowuję, iż tym razem delatorstwo z otwartą
                                  przyłbicą
                                  > wykonujesz. Mały, ale odważny człowieczek.

                                  szlachcic szczanik wyszedl byl na ganek
                                  piardnal beknal i wyryczal na caly grodzisk:

                                  wiecie kto ja jestem!
                                  wiecie!

                                  szlachcic qrwa jestem!

                                  sasiedzi pospiesznie pogasili grilla
                                  porzucili oranzade czy co tam kto mial
                                  chylkiem znikneli z oczu znanego w okolicy furiata

                                  zadowolony z siebie szczanik herbu czajnik
                                  zawrocil z podworza i dostojnym krokiem
                                  powedrowal zrobic porzadek gdzie indziej

                                  a ze na forum jedyne co umie to pyszczyc
                                  kazdy niestroznie dlugi tekst to wszak kompromitacja

                                  miast kija i bata na chamow
                                  uzywa googla+podpowiedzi od gminnych /albo i nie/ funfli

                                  nie wiadomo tylko co spadkobierca tradycji judenratow
                                  chce nam przez to powiedziec

                                  ze jest szpiclem i gnida
                                  w to uwierzyc przyjdzie mi niespecjalnie trudno

                                  ale w to ze grodziska gnida i szpicel
                                  przyjaciol moze miec posrod osob tak b roznych
                                  od samego siebie

                                  to juz duzo duzo trudniej

                                  Luka
                                  porownanie z biegunka52 b trafne
                                  forumowe schorzenie 'leczyc' tak samo

                                  tyle ze bez specjalnej pasji
                                  choroba wrodzona przwlekla i nieuleczalna
                                  jusci predzej zaleczysz u kogo kurewstwo

                                  pozdrawiam

                                  nurni

                                  ps

                                  dla szczanika oddzielne wyrazy:

                                  kosa na kamien nabzdyczony ciolku

                                  konczysz sie
                                  jako forumowy szpicel i podpierdalacz

                                  gratulacje



      • gini Re: znane osobistości bronią dorobku prof Nowaka 30.04.03, 10:15
        Gość portalu: cs137 napisał(a):

        > Jak otworzylem watek, to zobaczylem, ze piszac o Prof. R.
        > Nowaku w pewnym momencie autrozy listu uzyli formy
        > "Niego". Poniewaz zaimki osobowe w polszczyznie pisze sie
        > w zasadzie z duzej litery teylko wtedy, gdy odnosza sie
        > do szacownej ZMARLEJ osoby, podskoczylem z radosci --
        > niestety, po chwili zorientowalem sie, ze Prof. Nowak
        > jednak zyje, a duza litera wynikla prawdopodobnie z
        > nieznajomosci roznych niuansow rodzimej pisowni u osoby,
        > ktora sprokurowala tekst. Coz, prawdopodobnie jeszcze
        > wiele tych swoich knotow naprodukuje ten jegomosc, bedacy
        > polaczeniem pseudonaukowca z grafomanem. Nasylanie
        > zandarmerii na takich nie jest niczym nagannym, jest
        > wrecz wysoce pozadane! Faceta najlepiej do lochu i nie
        > pozwolic mu tam miec ani papieru, ani zadnych przyborow
        > pismiennych.

        A to cos nowego, zaimki osobowe pisze sie z duzej litery w stosunku do zmarlych?
        A mnie uczono cale zycie, ze z grzecznosci.
        A dlaczego do lochu Nowaka a ,nie Grossa na ten przyklad?
        • Gość: cs137 Re: znane osobistości bronią dorobku prof Nowaka IP: *.client.attbi.com 30.04.03, 10:38
          gini napisała:

          > Gość portalu: cs137 napisał(a):
          >
          > > Jak otworzylem watek, to zobaczylem, ze piszac o Prof. R.
          > > Nowaku w pewnym momencie autrozy listu uzyli formy
          > > "Niego". Poniewaz zaimki osobowe w polszczyznie pisze sie
          > > w zasadzie z duzej litery teylko wtedy, gdy odnosza sie
          > > do szacownej ZMARLEJ osoby, podskoczylem z radosci --
          > > niestety, po chwili zorientowalem sie, ze Prof. Nowak
          > > jednak zyje, a duza litera wynikla prawdopodobnie z
          > > nieznajomosci roznych niuansow rodzimej pisowni u osoby,
          > > ktora sprokurowala tekst. Coz, prawdopodobnie jeszcze
          > > wiele tych swoich knotow naprodukuje ten jegomosc, bedacy
          > > polaczeniem pseudonaukowca z grafomanem. Nasylanie
          > > zandarmerii na takich nie jest niczym nagannym, jest
          > > wrecz wysoce pozadane! Faceta najlepiej do lochu i nie
          > > pozwolic mu tam miec ani papieru, ani zadnych przyborow
          > > pismiennych.
          >
          > A to cos nowego, zaimki osobowe pisze sie z duzej litery w stosunku do
          zmarlych
          > ?
          > A mnie uczono cale zycie, ze z grzecznosci.
          > A dlaczego do lochu Nowaka a ,nie Grossa na ten przyklad?
          >
          >
          >
          Aniu, ja od początku deklarowałem, że chce sie wypowiedzieć na temat Profesora
          N. i tylko jego. Z Nowakiem to ja mogę jak równy z równym. A taki Gross nie ma
          nawet doktoratu! Człowiek nie może sie pospolitować. Za chwile pewnie
          zażadasz, bym wdał się w dyskurs z jakimś przedszkolakiem smile)))))))

          Co do lochu, to należało to rozumiec przenośnie, jak i nasyłanie żandarmerii.
          Ani czynnych lochów ani żandarmerii wszak dziś w Polsce nie ma.

          Po 11 września duzo szumu było wokól osławionego artykułu Adrianny Fallaci.
          Powiem Ci, że w pewnym momencie, gdy go czytałem, przyszło mi do głowy: ona to
          taki Profesor Nowak w stosunku do Arabów. Może nie miałem racji? Ale
          przynajmniej szczerze Ci mówie, co mui przez myśl przeszło.

          A co do dowcipu z mojego najpierwszego postingu w tym wątku (z duzym N), to
          przyznałem dalej z pewnym wstydem, że był żenujący.

          Pzdr., Cs137
      • Gość: luka Re: znane osobistości bronią dorobku prof Nowaka IP: *.k.mcnet.pl 30.04.03, 13:47
        Gość portalu: cs137 napisał(a):

        > Coz, prawdopodobnie jeszcze
        > wiele tych swoich knotow naprodukuje ten jegomosc, bedacy
        > polaczeniem pseudonaukowca z grafomanem. Nasylanie
        > zandarmerii na takich nie jest niczym nagannym, jest
        > wrecz wysoce pozadane! Faceta najlepiej do lochu i nie
        > pozwolic mu tam miec ani papieru, ani zadnych przyborow
        > pismiennych.

        Niezły zamordysta z Ciebie, pierwiastku. A co sądzisz o pomyśle zamknięcia w
        lochu Ciebie? Ty również jesteś pseudonaukowcem, grafomanem i produkujesz knoty.
    • Gość: abc Rydzyk,"osobistosc "znana prokuraturze jako oszust IP: *.rdu.bellsouth.net 29.04.03, 22:59
      Nowak, znany na swiecie jako nazista i komuch piszacy na zamowienie dla
      nazisty rydzyka. Debil bez intelektu. Pisze dla cwiercinteligentow z LPR.
      Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):

      > List do Pana Ministra Sprawiedliwości Grzegorza Kurczuka
      >
      > Jesteśmy głęboko zaszokowani faktem, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie
      > próbuje uderzyć w książkę prof. dr. hab. Jerzego Roberta Nowaka "Sto kłamstw
      > J.T. Grossa o żydowskich sąsiadach i Jedwabnem". Książka ta powstała w
      > obronie prawdy o historii Polski w II wojnie światowej, przeciw oszczerstwom
      > Jana Tomasza Grossa.
      >
      > Nie możemy pogodzić się z tym, że w dzisiejszej Polsce oficjalne organa
      > urzędowe stosują akcję nękającą wobec Autora tak oddanego obronie polskości
      > przeciwko kłamstwom antypolonizmu. Znając prof. J.R. Nowaka jako rzetelnego
      > naukowca, dążącego zawsze do jak najpełniejszego wykorzystania materiałów
      > historycznych w poszukiwaniu prawdy, tym mocniej protestujemy przeciw
      > kolejnej akcji wymierzonej w Niego. Akcji stanowiącej jaskrawe naruszenie
      > wolności badań naukowych i wolności słowa. Toruń, 26 kwietnia 2003 r.
      >
      > o. Tadeusz Rydzyk CSsR
      > Stanisław Zając, b. wicemarszałek Sejmu z AWS
      > Anna Sobecka, posłanka LPR
      > Marek Kotlinowski, przewodniczący Klubu Poselskiego LPR
      > Zdzisław Pupa, b. poseł AWS
      > Roman Wierzbicki, przewodniczący NSZZ "Solidarność" Rolników Indywidualnych
      > prof. dr hab. n. med. Janina Moniuszko-Jakoniuk
      > dr Urszula Krupa, posłanka LPR
      > Andrzej Pawłowski, działacz katolickiej Polonii z Wiednia
      > prof. Piotr Małoszewski, wiceprezes Stowarzyszenia "Chrześcijańskie Centrum
      > Krzewienia Kultury, Tradycji i Języka Polskiego w Niemczech"
      > prof. dr hab. Zbigniew Jacyna-Onyszkiewicz h.c.
      > prof. Janusz Kawecki
      > prof. Tadeusz Gerstenkorn
      > dr Łucja Łukaszewicz
      >
      • Gość: EUROMIR PUSTE SLOWA PELNE POLITPOPRAWNEJ NIENAWISCI IP: *.cm-upc.chello.se 29.04.03, 23:14
        Panie abc,

        byc moze w "Panskim swiecie" prof.Nowak znany jest jako nazista i komuch.
        Tylko co to za swiat ?
        Swiat epitetow i goloslownych oszczerstw ?

        Czy nazywajac Profesora nazista i komuchem zastanowil sie Pan, iz dobrze by
        bylo umiec swe zarzuty udowodnic ?

        W przeciwnym wypadku wystawia Pan sobie tylko swiadectwo osoby malo
        inteligentnej, niezrownowazonej, pelnej nienawisci, a przede wszystkim
        niewartej prowadzenia z nia rozmowy - skoro niepotrafiacej uzasadnic i
        udowodnic gloszonego twierdzenia.

        Pzdr:

        Euromir
        • Gość: abc Gratuluje PELNEGO poparcia dlaszmaty antysemickiej IP: *.rdu.bellsouth.net 30.04.03, 03:39
          Antysemityzm to wsrod Polsakow oznaka stabilnosci psychicznej?
          Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

          > Panie abc,
          >
          > byc moze w "Panskim swiecie" prof.Nowak znany jest jako nazista i komuch.
          > Tylko co to za swiat ?
          > Swiat epitetow i goloslownych oszczerstw ?
          >
          > Czy nazywajac Profesora nazista i komuchem zastanowil sie Pan, iz dobrze by
          > bylo umiec swe zarzuty udowodnic ?
          >
          > W przeciwnym wypadku wystawia Pan sobie tylko swiadectwo osoby malo
          > inteligentnej, niezrownowazonej, pelnej nienawisci, a przede wszystkim
          > niewartej prowadzenia z nia rozmowy - skoro niepotrafiacej uzasadnic i
          > udowodnic gloszonego twierdzenia.
          >
          > Pzdr:
          >
          > Euromir
        • Gość: Jureek Re: Przyganiał kocioł garnkowi IP: 212.185.202.* 06.05.03, 14:16
          Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

          > Panie abc,
          >
          > byc moze w "Panskim swiecie" prof.Nowak znany jest jako nazista i komuch.
          > Tylko co to za swiat ?
          > Swiat epitetow i goloslownych oszczerstw ?
          >
          > Czy nazywajac Profesora nazista i komuchem zastanowil sie Pan, iz dobrze by
          > bylo umiec swe zarzuty udowodnic ?
          >
          > W przeciwnym wypadku wystawia Pan sobie tylko swiadectwo osoby malo
          > inteligentnej, niezrownowazonej, pelnej nienawisci, a przede wszystkim
          > niewartej prowadzenia z nia rozmowy - skoro niepotrafiacej uzasadnic i
          > udowodnic gloszonego twierdzenia.

          Zapomniał już Pan, panie Euromirze, co pisał Pan o rzekomym przekazaniu akcji Agory przez Pana Michnika jego synowi? Przedstawił Pan jakieś uzasadnienie, nie mówiąc już o dowodach?
          Wstyd, Panie Euromirze.
          Jurek
    • Gość: Zuni Czemu Henka Pajaka zabraklo wsrod sygnatariuszy? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.04.03, 23:11
      Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):

      > List do Pana Ministra Sprawiedliwości Grzegorza Kurczuka
      >
      > Jesteśmy głęboko zaszokowani faktem, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie
      > próbuje uderzyć w książkę prof. dr. hab. Jerzego Roberta Nowaka "Sto kłamstw
      > J.T. Grossa o żydowskich sąsiadach i Jedwabnem". Książka ta powstała w
      > obronie prawdy o historii Polski w II wojnie światowej, przeciw oszczerstwom
      > Jana Tomasza Grossa.
      >
      > Nie możemy pogodzić się z tym, że w dzisiejszej Polsce oficjalne organa
      > urzędowe stosują akcję nękającą wobec Autora tak oddanego obronie polskości
      > przeciwko kłamstwom antypolonizmu. Znając prof. J.R. Nowaka jako rzetelnego
      > naukowca, dążącego zawsze do jak najpełniejszego wykorzystania materiałów
      > historycznych w poszukiwaniu prawdy, tym mocniej protestujemy przeciw
      > kolejnej akcji wymierzonej w Niego. Akcji stanowiącej jaskrawe naruszenie
      > wolności badań naukowych i wolności słowa. Toruń, 26 kwietnia 2003 r.
      >
      > o. Tadeusz Rydzyk CSsR
      > Stanisław Zając, b. wicemarszałek Sejmu z AWS
      > Anna Sobecka, posłanka LPR
      > Marek Kotlinowski, przewodniczący Klubu Poselskiego LPR
      > Zdzisław Pupa, b. poseł AWS
      > Roman Wierzbicki, przewodniczący NSZZ "Solidarność" Rolników Indywidualnych
      > prof. dr hab. n. med. Janina Moniuszko-Jakoniuk
      > dr Urszula Krupa, posłanka LPR
      > Andrzej Pawłowski, działacz katolickiej Polonii z Wiednia
      > prof. Piotr Małoszewski, wiceprezes Stowarzyszenia "Chrześcijańskie Centrum
      > Krzewienia Kultury, Tradycji i Języka Polskiego w Niemczech"
      > prof. dr hab. Zbigniew Jacyna-Onyszkiewicz h.c.
      > prof. Janusz Kawecki
      > prof. Tadeusz Gerstenkorn
      > dr Łucja Łukaszewicz
      >
      Toc chlopak , gotowem sie zalozyc ,az nogami przebieral , by swa zacna osoba
      poprzec protest.Pajak Henryk z racji kumatosci w tematyce zydomasonskiej winien
      byl sie ,dla nadania adresowi wiekszego splendoru,podpisac!Takie jest moje w
      tej kwestii zdanie.
      Zuni.
      • wesoly3 Re: Czemu Henka Pajaka zabraklo wsrod sygnatarius 29.04.03, 23:21
        to to twoje zdanie jakies chujowate
        bo bez tresci
        co jest - rabin cie dzis tora w leb pierdolnal
        i kumac przestales ?
        • Gość: abc czy tu poezje polska cytujesz, wesolek? IP: *.rdu.bellsouth.net 30.04.03, 05:18
          wesoly3 napisał:

          > to to twoje zdanie jakies chujowate
          > bo bez tresci
          > co jest - rabin cie dzis tora w leb pierdolnal
          > i kumac przestales ?
      • Gość: wikul Nie ma H.Pająka ale jest Z.Pupa ! IP: *.acn.waw.pl 30.04.03, 00:03
        Ci wszyscy którzy gwałtownie napadli na cs137 powinni najpierw zapoznać sie z
        całym "dorobkiem" J.R.Nowaka . Szczególnie wczesniejszym , peerlowskim .
        Chociaż w tym środowisku przeszłość komunistyczna przeszkadza tylko jeżeli
        dotyczy przeciwników politycznych :

        Ideolodzy Radia Maryia - Robert Nowak

        Dzieki Radiu Maryja do rangi czolowego publicysty prawicy urasta Jerzy
        Robert Nowak. W radiu jest stalym felietonista, gosci w wieczornych
        "Rozmowach niedokonczonych", publikuje w "Naszym Dzienniku" i "Naszej
        Polsce".

        Glowne motywy publicystyki Nowaka to "ujawnianie prawdy" na temat
        zbrodni "zydowskich komunistow", ostra retoryka antykomunistyczna,
        "obrona polskosci" i nie przebierajaca w slowach krytyka obozu "Gazety
        Wyborczej" i Unii Wolnosci.

        62-letni historyk Nowak, ceniony znawca tematyki wegierskiej, znajacy
        biegle wiele jezykow, to byly czlonek wladz Stronnictwa Demokratycznego,
        pracownik ambasady PRL na Wegrzech i podlegajacego MSZ Polskiego
        Instytutu Spraw Miedzynarodowych (PISM).

        Poglady wypowiadane dzis przez Nowaka sa przeciwienstwem tego, co glosil
        w swych ksiazkach i artykulach przez kilka poprzednich dziesiecioleci.

        Jeszcze w 1988 r. piszac o wegierskim powstaniu z 1956 r. obecny ideolog
        Radia Maryja ostro krytykowal kardynala Mindszentyego. Powodem byl
        nieprzejednany antykomunizm duchownego:

        Szczegolnie jaskrawym przejawem braku rozsadku politycznego i
        nieprzejednania Mindszentyego bylo przemowienie wygloszone przez niego w
        radiu 3 listopada 1956 r. Przemowienie cechowala arogancja i zadufanie.
        Mindszenty wyraznie dystansowal sie od legalnego rzadu Nagya, jako
        "spadkobiercow obalonego rezimu", rownoczesnie podkreslajac, iz on sam
        "nie musi zerwac z przeszloscia, bo dzieki lasce Boga pozostal taki sam
        jak przed uwiezieniem"

        ("Wegry. Burzliwe lata 1953-1956", Almapress-Studencka Oficyna
        Wydawnicza ZSP, Warszawa 1988). Nowak atakowal tez tych zachodnich
        autorow, ktorzy bronili kardynala:

        Nie wydaja sie uzasadnione stosowane przez niektorych autorow zachodnich
        (...) proby wybronienia postawy Mindszentyego (...) W sprzecznosci z
        odpowiednimi fragmentami z przemowienia Mindszentyego pozostaje np.
        opinia Hugh Seton-Watsona, ktory twierdzil, iz "kardynal Mindszenty
        przedstawil sie nie jako reakcjonista, zadny zemsty... lecz jako
        chrzescijanski patriota, wystepujacy na rzecz jednosci narodu... Przecza
        temu konkretne slowa Mindsznetyego o rzadzie Nagya jako o spadkobiercach
        obalonego rezimu, o tym, ze <<ci, ktorzy uczestniczyli w obalonym
        rezimie, ponosza odpowiedzialnosc za ich dzialalnosc, bledy czy zle
        posuniecia.

        Gloszacy dzis narodowa ideologie Nowak jeszcze w 1983 r.
        antykomunistyczne postawy Wegrow nazywal "antyradzieckim nacjonalizmem":

        Wegrzy nie zdolali rozwiazac swych problemow wlasnymi silami, co bardzo
        mocno rzutowalo poczatkowo na nastroje spoleczenstwa, powodujac
        zwlaszcza przyplyw antyradzieckiego nacjonalizmu"

        ("Wegry 56 - Polska 81: bez uproszczonych analogii, "Zdanie" 2/1983).
        Chwalil wegierska polityke kulturalna po 1956 r.:

        Wegierskie publikacje na temat kultury i polityki kulturalnej nalezaly
        do najbardziej efektywnych przykladow ofensywnego dzialania ideowego
        krajow socjalistycznych (...) Dynamiczny i wielostronny rozwoj zycia
        kulturalnego WRL w ostatnich dwoch dziesiecioleciach w powaznej mierze
        ulatwil wytracenie propagandowego oreza tym dzialaczom i propagandystom
        zachodnim, ktorzy do konca usilowali szermowac argumentem "sprawy
        wegierskiej" na forum miedzynarodowym, eksponowac wegierskich
        opozycyjnych pisarzy itp.

        ("Polityka kulturalna WSPR w latach 1968-1977", PISM, Warszawa 1978. Do
        uzytku wewnetrznego).
        Nowak wspominal tez o "trudnosciach" polityki Wegierskiej
        Socjalistycznej Partii Robotniczej - koniecznosci zawieszenia
        Wegierskiego Zwiazku Pisarzy i innych stowarzyszen tworczych, skazaniu w
        1959 roku kilku pisarzy na kary wiezienia.

        Jak ciezkie byly problemy w niektorych dziedzinach kultury swiadczy
        fakt, iz w samej tylko prasie do 20 grudnia 1957 r. odsunieto od pracy w
        tej dziedzinie 800 z 2200 pracownikow, zatrudnionych tam przed
        pazdziernikiem 1956 r., a 100 dalszych dziennikarzy ukarano roznego
        rodzaju karami - wspomina Nowak. Wobec powyzszego tym bardziej
        imponujace wydaja sie sukcesy osiagniete na drodze konsolidacji w
        dziedzinie kultury juz w ciagu pierwszej polowy lat szescdziesiatych.

        Nute krytyki reakcyjnego kleru znajdujemy tez w pracach Nowaka na temat
        wojny domowej w Hiszpanii. Z nieukrywanym entuzjazmem pisal tam o
        katolikach, ktorzy blisko wspolpracuja z komunistami:

        Najbardziej optymistycznym swiadectwem pod tym wzgledem sa znamienne
        slowa sekretarza generalnego Komunistycznej Partii Hiszpanii - Santiago
        Carrillo dla francuskiego "Figaro" (3 lutego 1967 r.): "My, komunisci
        hiszpanscy, uwazamy, ze sprzecznosci dzielace katolikow i sily lewicowe,
        ktore spowodowaly tyle zla, sa dzis przezwyciezane... W Hiszpanii
        naszymi najbardziej lojalnymi i najbardziej aktywnymi sojusznikami w
        walce o wolnosc i sprawiedliwosc spoleczna sa katolicy

        ("Sily opozycyjne w Hiszpanii", PISM, Warszawa 1969).
        W latach 80. Nowak pisal takze o Albanii, przeciwstawiajac sie
        jednostronnemu traktowaniu albanskiego dyktatora Envera Hodzy:
        Niesluszne wydaja sie sady pomniejszajace czy wrecz negujace
        intelektualne i polityczne zdolnosci Hodzy

        Autor: "wieslaw,\\\"//@algonet.se/
        • Gość: Pupa Re: Nie ma H.Pająka ale jest Z.Pupa ! IP: *.am.poznan.pl 30.04.03, 09:34
          wikulku drogi !!
          do czego ty namawiasz , aby zapoznać się z wcześniejszymi pracami Nowaka ??
          czyś ty się szaleju obzarł ? zamiast Nowaka masz polecać wcześniejsze prace
          dajmy na to naszych idoli Adama Michnika , Jacka Kuronia i Modzelewskiego !! ci
          to dopiero mieli zasługi !!! a ty durniu do pomniejszych dzieł odsyłasz !
          • Gość: wikul Re: Nie ma H.Pająka ale jest Z.Pupa ! IP: *.acn.waw.pl 02.05.03, 03:02
            Gość portalu: Pupa napisał(a):

            > wikulku drogi !!
            > do czego ty namawiasz , aby zapoznać się z wcześniejszymi pracami Nowaka ??
            > czyś ty się szaleju obzarł ? zamiast Nowaka masz polecać wcześniejsze prace
            > dajmy na to naszych idoli Adama Michnika , Jacka Kuronia i Modzelewskiego !!
            ci
            >
            > to dopiero mieli zasługi !!! a ty durniu do pomniejszych dzieł odsyłasz !


            Jeżeli nie wiesz o czym jest wątek , poznańska multipacyno to przeczytaj
            jeszcze raz tytuł . A durni poszukaj w rodzinie infantylny matołku .
            P.S. Wasi idole mnie nie interesują .
    • balzer "osobistosci" :)))))) 30.04.03, 00:09
      Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):

      > o. Tadeusz Rydzyk CSsR
      > Stanisław Zając, b. wicemarszałek Sejmu z AWS
      > Anna Sobecka, posłanka LPR
      > Marek Kotlinowski, przewodniczący Klubu Poselskiego LPR
      > Zdzisław Pupa, b. poseł AWS
      > Roman Wierzbicki, przewodniczący NSZZ "Solidarność" Rolników Indywidualnych
      > prof. dr hab. n. med. Janina Moniuszko-Jakoniuk
      > dr Urszula Krupa, posłanka LPR
      > Andrzej Pawłowski, działacz katolickiej Polonii z Wiednia
      > prof. Piotr Małoszewski, wiceprezes Stowarzyszenia "Chrześcijańskie Centrum
      > Krzewienia Kultury, Tradycji i Języka Polskiego w Niemczech"
      > prof. dr hab. Zbigniew Jacyna-Onyszkiewicz h.c.
      > prof. Janusz Kawecki
      > prof. Tadeusz Gerstenkorn
      > dr Łucja Łukaszewicz


      A co to za "osobistosci" ? Raczej zbiór oszołomow smile
    • Gość: Zuni Nowak o przepraszaniu. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.03, 01:20
      Ile sie wklei tyle sie wklei.
      Ze strony http://www.polonica.net
      wzialem oczywiscie bez pytania.







      Kogo muszą przeprosić Żydzi?
      Jerzy Robert Nowak, Maron, Warszawa 2001
      --------------------------------------------------------------------------------


      Spis treści

      Wstęp

      I. Powinni przeprosić Polaków:
      Za zdradzanie nas na rzecz zaborców
      Za jakże licznych Żydów, szpicli i donosicieli w służbie carów
      Za koncepcje Judeo-Polonii
      Za rozliczne kampanie antypolonizmu
      Za rolę w partii zdrady narodowej - KPP
      Za zdradę Polski na Kresach wiatach 1939-1941
      Za zbrodnie w Koniuchach i Nalibokach
      Za rolę Żydów w stalinizacji Polski
      Za gospodarcze niszczenie Polski w dobie stalinowskiej
      Za zaprzepaszczenie tak wielu polskich szans po 1989 roku

      II. Powinni przeprosić Rosjan:
      Za narzucony im totalitarny system komunistyczny
      Za rolę w sowieckim systemie terroru
      Za dominującą rolę w walce z religią

      III. Powinni przeprosić Węgrów:
      Za tzw. Węgierską Republikę Rad
      Za stalinizację i sowietyzację Węgier w latach 1944-1956
      Za pomoc w nowej sowietyzacji kraju pod rządami Kadara

      IV. Powinni przeprosić Czechów:
      Za wspieranie germanizacji i madziaryzacji Czech przed 1918 r
      Za rolę czeskich Żydów w komunizowaniu Czechosłowacji

      V. Powinni przeprosić Cyganów:
      Za monopolizowanie holocaustu

      VI. Powinni przeprosić Arabów:
      Za zbrodnicze masakry
      Za śmierć tysięcy bezbronnych Arabów, padłych na skutek izraelskiego terroru
      Za grabież ziemi arabskiej
      Za szowinistyczną dyskryminację Arabów

      VII. Powinni przeprosić Amerykanów:
      Za rolę Żydów w Komunistycznej Partii USA
      Za rolę Żydów w szpiegostwie na rzecz Sowietów
      Za forsowanie skrajnie proizraelskiej polityki kosztem narodowych interesów USA
      Za rolę zdominowanego przez Żydów Hollywood w rozbijaniu tradycyjnych wartości

      VIII. Powinni przeprosić amerykańskich Murzynów:
      Za rolę kupców żydowskich w handlu niewolnikami

      IX. Żydzi powinni przeprosić Żydów
      Byli członkowie Judenratów, policji żydowskiej, b. kapo i ich potomkowie
      powinni przeprosić potomków ofiar holocaustu
      Żydzi amerykańscy, kanadyjscy i izraelscy powinni przeprosić Żydów europejskich
      Żydzi antypolscy powinni przeprosić Żydów-polskich patriotów
      Żydzi-komuniści i wybielacze komunizmu powinni przeprosić Żydów-antykomunistów
      Żydzi-fanatycy powinni przeprosić Żydów-rzeczników dialogu

      X. Kilka uwag na koniec

      * numeracja w [nawiasach kwadratowych] odnosi się do początku każdej nowej
      strony w oryginale papierowym


      --------------------------------------------------------------------------------
      [3] Wstęp
      Przez wiele ostatnich miesięcy Polska była terenem prawdziwie żałosnego
      spektaklu. Wielka antypolska część mediów, ludzie nowej Targowicy, wytaczali
      Polsce i Polakom proces na oczach świata, żądając pokutnego samobiczowania za
      mord Żydów w Jedwabnem przed 60 laty. Całą Polskę, cały naród, próbowano
      obciążyć winą za mord dokonany z niemieckiej inspiracji i pod niemieckim kierow­
      nictwem w czasie, gdy na terenach zbrodni rządzili niemieccy oku­panci i gdy nie
      istniały żadne polskie struktury państwowe i samorządowe. Cel potępień był od
      początku znany - wpisywał się w wypowiedzianą już kilka lat wcześniej - w 1997
      r. groźbę jednego z przywódców Światowego Kongresu Żydów - Israela Singera. Za­
      groził on już wówczas otwarcie, że Polska „będzie upokarzana”, jeśli nie ustąpi
      pokornie wobec żydowskich roszczeń w sprawie odszko­dowań za mienie w Polsce. Te
      roszczenia sięgają zaś ogromnej sumy 65 miliardów dolarów - jak ostrzega nas
      żydowski naukowiec z USA - prof. Norman G. Finkelstein, apelując do Polaków, by
      nie ulegali naciskom grupy żydowskich szantażystów.

      Nie wolno pogodzić się z próbami przefarbowywania polskiej historii na czarno,
      bo ulegając im niegodnie zgrzeszymy wobec tak wielu naszych przodków, którzy
      ginęli z imieniem Najjaśniejszej Rzeczypospolitej na ustach, którzy ginęli po
      to, „żeby Polska była Polską”. Nie wolno pogodzić się z lansowanymi przez
      różnych Grossów rasistowskimi wizjami historii świata, które każą Pola­kom
      kornie padać na kolana i przepraszać Żydów jako rzekomo bezgrzeszny naród ofiar
      i aniołów. Każdy naród miał w swej histo­rii wielu ludzi szlachetnych i aniołów,
      ale każdy miał też swoją cze­redę podleców. Podleców, za których może i powinien
      bić się w piersi.

      Faktem jest, że wbrew kłamstwom wpływowych mediów, Żydzi mają aż nadto wiele
      powodów do bicia się w piersi i przepraszania licznych narodów za zachowanie
      swych niegodnych przedstawicieli.

      [4] Prezentowana tu książeczka jest próbą bardzo skrótowego przedstawienia tych
      działań, za które Żydzi powinni przeprosić inne nacje. Co najistotniejsze,
      żydowskie „grzechy” wobec innych nacji, staram się przedstawiać głównie w
      oparciu o uczciwe wyznania samych Żydów, takich jak: Hannah Arendt, Albert
      Einstein, prof. Israel Shahak, prof. Ludwik Hirszfeld, etc., etc.

      I. Powinni przeprosić Polaków:

      - Za zdradzanie nas na rzecz zaborców

      Powszechnie wiadomo, że przez całe stulecia Polska była jedy­nym schronieniem
      dla Żydów z całej Europy. Zyskała wtedy miano „paradisus Judeorum” (Raj dla
      Żydów), użyte wobec Polski m.in. W Wielkiej Encyklopedii Francuskiej w XVIII w.
      Współczesny histo­ryk żydowski Burnett Litvinoff ocenił w monumentalnym
      dziele „Antysemitism and Modern History” (London 1988, że „przypusz­czalnie
      Polska uratowała Żydów od całkowitego wyniszczenia” w wiekach średnich i w
      dobie Odrodzenia. Niestety za to schronie­nie, udzielane przez stulecia Żydom,
      prześladowanym w całej resz­cie Europy, jakże często spotykaliśmy się w dobie
      zaborów z przejawami skrajnej wręcz „ucieczki od wdzięczności” ze strony
      wielkiej części Żydów.

      Słynny żydowski przywódca syjonistyczny dr Leon Reich pisał w 1910 r., że:
      Potrzeba trzymania z silniejszym bierze u Żydów górę nad poczuciem wdzięczności
      (cyt. za: M. Wańkowicz „O Żydach”, „Kultu­ra” 7-8,1950, s. 45). Doświadczyliśmy
      tego niestety aż nazbyt często w czasie zaborów. Przeważająca część Żydów
      okazała się całkowicie obojętna na los Polaków w czasie ich najgorszej niedoli
      w zaborze rosyjskim i pruskim (bardziej złożona była sytuacja w zaborze au­
      striackim), a częstokroć zdecydowanie stawała po stronie bez­względnych
      rusyfikatorów i germanizatorów.

      Ci spośród Żydów, którzy poparli Polaków w czasie ich niewoli stanowili
      mniejszość, począwszy od Berka Joselewicza poprzez rabi­nów Abrahama Kohna
      (otrutego w 1848 r. przez ortodoksyjnego [5] Żyda za swą manifestacyjną
      propolskość) i Meiselsa do Askenazego czy Feldmana.

      Do niesamowitych rozmiarów dochodziło niekiedy identyfiko­wanie się Żydów z
      zaborcami Polski. Historyk żydowski Jakub Schall wspominał, że w 1848 r. Żydzi
      poznańscy stanowczo odrzucili wezwania do powstania polskiego, twierdząc, że
      czują się Niemcami i że ze sprawą polską nie mają dosłownie nic wspólnego.

      To całkowite identyfikowanie się z Prusami i niechęć do Polski ce­chowało
      konsekwentnie poznańskich Żydów i wciągu następnego półwiecza. Jeszcze w 1910
      r. na 26 422 Żydów pruskich 26 400 podało się przy spisie ludności za Niemców,
      a tylko 22 za Polaków (por. M. Stecka „Żydzi w Polsce”, Warszawa 1921, s. 45).
      W zaborze rosyjskim tylko raz na kilka lat doszło do prawdziwego przełomu
      i „bratania się” polsko-żydowskiego w okresie bezpośrednio przed Powstaniem
      Styczniowym (by przypomnieć choćby piękną postać Żyda Michała Landego, który z
      krzyżem w ręku zginął od kuł carskich żołdaków w czasie patriotycznej
      manifestacji). Wkrótce po klęsce powstania, gdy rozsrożył się terror rosyjski w
      Polsce, większość Żydów uznała, że nie warto dłużej dzielić losu pokonanych
      Polaków i błyskawicznie się od nich zdystansowała. Szczególne oburzenie w
      polskich środowiskach wywoływało wykupywanie prze
      • Gość: abc Euromir zgadza sie z cytowanym Nowakiem ? IP: *.rdu.bellsouth.net 30.04.03, 03:42
        Gość portalu: Zuni napisał(a):

        ) Ile sie wklei tyle sie wklei.
        ) Ze strony http://www.polonica.net
        ) wzialem oczywiscie bez pytania.
        )
        )
        )
        )
        )
        )
        )
        ) Kogo muszą przeprosić Żydzi?
        ) Jerzy Robert Nowak, Maron, Warszawa 2001
        ) -----------------------------------------------------------------------------
        --
        ) -
        )
        )
        ) Spis treści
        )
        ) Wstęp
        )
        ) I. Powinni przeprosić Polaków:
        ) Za zdradzanie nas na rzecz zaborców
        ) Za jakże licznych Żydów, szpicli i donosicieli w służbie carów
        ) Za koncepcje Judeo-Polonii
        ) Za rozliczne kampanie antypolonizmu
        ) Za rolę w partii zdrady narodowej - KPP
        ) Za zdradę Polski na Kresach wiatach 1939-1941
        ) Za zbrodnie w Koniuchach i Nalibokach
        ) Za rolę Żydów w stalinizacji Polski
        ) Za gospodarcze niszczenie Polski w dobie stalinowskiej
        ) Za zaprzepaszczenie tak wielu polskich szans po 1989 roku
        )
        ) II. Powinni przeprosić Rosjan:
        ) Za narzucony im totalitarny system komunistyczny
        ) Za rolę w sowieckim systemie terroru
        ) Za dominującą rolę w walce z religią
        )
        ) III. Powinni przeprosić Węgrów:
        ) Za tzw. Węgierską Republikę Rad
        ) Za stalinizację i sowietyzację Węgier w latach 1944-1956
        ) Za pomoc w nowej sowietyzacji kraju pod rządami Kadara
        )
        ) IV. Powinni przeprosić Czechów:
        ) Za wspieranie germanizacji i madziaryzacji Czech przed 1918 r
        ) Za rolę czeskich Żydów w komunizowaniu Czechosłowacji
        )
        ) V. Powinni przeprosić Cyganów:
        ) Za monopolizowanie holocaustu
        )
        ) VI. Powinni przeprosić Arabów:
        ) Za zbrodnicze masakry
        ) Za śmierć tysięcy bezbronnych Arabów, padłych na skutek izraelskiego terroru
        ) Za grabież ziemi arabskiej
        ) Za szowinistyczną dyskryminację Arabów
        )
        ) VII. Powinni przeprosić Amerykanów:
        ) Za rolę Żydów w Komunistycznej Partii USA
        ) Za rolę Żydów w szpiegostwie na rzecz Sowietów
        ) Za forsowanie skrajnie proizraelskiej polityki kosztem narodowych interesów
        USA
        ) Za rolę zdominowanego przez Żydów Hollywood w rozbijaniu tradycyjnych
        wartości
        )
        ) VIII. Powinni przeprosić amerykańskich Murzynów:
        ) Za rolę kupców żydowskich w handlu niewolnikami
        )
        ) IX. Żydzi powinni przeprosić Żydów
        ) Byli członkowie Judenratów, policji żydowskiej, b. kapo i ich potomkowie
        ) powinni przeprosić potomków ofiar holocaustu
        ) Żydzi amerykańscy, kanadyjscy i izraelscy powinni przeprosić Żydów
        europejskich
        ) Żydzi antypolscy powinni przeprosić Żydów-polskich patriotów
        ) Żydzi-komuniści i wybielacze komunizmu powinni przeprosić Żydów-
        antykomunistów
        ) Żydzi-fanatycy powinni przeprosić Żydów-rzeczników dialogu
        )
        ) X. Kilka uwag na koniec
        )
        ) * numeracja w [nawiasach kwadratowych] odnosi się do początku każdej nowej
        ) strony w oryginale papierowym
        )
        )
        ) -----------------------------------------------------------------------------
        --
        ) -
        ) [3] Wstęp
        ) Przez wiele ostatnich miesięcy Polska była terenem prawdziwie żałosnego
        ) spektaklu. Wielka antypolska część mediów, ludzie nowej Targowicy, wytaczali
        ) Polsce i Polakom proces na oczach świata, żądając pokutnego samobiczowania
        za
        ) mord Żydów w Jedwabnem przed 60 laty. Całą Polskę, cały naród, próbowano
        ) obciążyć winą za mord dokonany z niemieckiej inspiracji i pod niemieckim
        kierow
        ) ­
        ) nictwem w czasie, gdy na terenach zbrodni rządzili niemieccy oku­panci i gdy
        ni
        ) e
        ) istniały żadne polskie struktury państwowe i samorządowe. Cel potępień był
        od
        ) początku znany - wpisywał się w wypowiedzianą już kilka lat wcześniej - w
        1997
        ) r. groźbę jednego z przywódców Światowego Kongresu Żydów - Israela Singera.
        Za­
        ) groził on już wówczas otwarcie, że Polska „będzie upokarzana”, jeśl
        ) i nie ustąpi
        ) pokornie wobec żydowskich roszczeń w sprawie odszko­dowań za mienie w Polsce.
        T
        ) e
        ) roszczenia sięgają zaś ogromnej sumy 65 miliardów dolarów - jak ostrzega nas
        ) żydowski naukowiec z USA - prof. Norman G. Finkelstein, apelując do Polaków,
        by
        )
        ) nie ulegali naciskom grupy żydowskich szantażystów.
        )
        ) Nie wolno pogodzić się z próbami przefarbowywania polskiej historii na
        czarno,
        ) bo ulegając im niegodnie zgrzeszymy wobec tak wielu naszych przodków, którzy
        ) ginęli z imieniem Najjaśniejszej Rzeczypospolitej na ustach, którzy ginęli
        po
        ) to, „żeby Polska była Polską”. Nie wolno pogodzić się z lansowanymi
        ) przez
        ) różnych Grossów rasistowskimi wizjami historii świata, które każą Pola­kom
        ) kornie padać na kolana i przepraszać Żydów jako rzekomo bezgrzeszny naród
        ofiar
        )
        ) i aniołów. Każdy naród miał w swej histo­rii wielu ludzi szlachetnych i
        aniołów
        ) ,
        ) ale każdy miał też swoją cze­redę podleców. Podleców, za których może i
        powinie
        ) n
        ) bić się w piersi.
        )
        ) Faktem jest, że wbrew kłamstwom wpływowych mediów, Żydzi mają aż nadto wiele
        ) powodów do bicia się w piersi i przepraszania licznych narodów za zachowanie
        ) swych niegodnych przedstawicieli.
        )
        ) [4] Prezentowana tu książeczka jest próbą bardzo skrótowego przedstawienia
        tych
        )
        ) działań, za które Żydzi powinni przeprosić inne nacje. Co najistotniejsze,
        ) żydowskie „grzechy” wobec innych nacji, staram się przedstawiać głó
        ) wnie w
        ) oparciu o uczciwe wyznania samych Żydów, takich jak: Hannah Arendt, Albert
        ) Einstein, prof. Israel Shahak, prof. Ludwik Hirszfeld, etc., etc.
        )
        ) I. Powinni przeprosić Polaków:
        )
        ) - Za zdradzanie nas na rzecz zaborców
        )
        ) Powszechnie wiadomo, że przez całe stulecia Polska była jedy­nym schronieniem
        ) dla Żydów z całej Europy. Zyskała wtedy miano „paradisus Judeorum”
        ) (Raj dla
        ) Żydów), użyte wobec Polski m.in. W Wielkiej Encyklopedii Francuskiej w XVIII
        w.
        )
        ) Współczesny histo­ryk żydowski Burnett Litvinoff ocenił w monumentalnym
        ) dziele „Antysemitism and Modern History” (London 1988, że „pr
        ) zypusz­czalnie
        ) Polska uratowała Żydów od całkowitego wyniszczenia” w wiekach średnich i
        ) w
        ) dobie Odrodzenia. Niestety za to schronie­nie, udzielane przez stulecia
        Żydom,
        ) prześladowanym w całej resz­cie Europy, jakże często spotykaliśmy się w dobie
        ) zaborów z przejawami skrajnej wręcz „ucieczki od wdzięczności” ze s
        ) trony
        ) wielkiej części Żydów.
        )
        ) Słynny żydowski przywódca syjonistyczny dr Leon Reich pisał w 1910 r., że:
        ) Potrzeba trzymania z silniejszym bierze u Żydów górę nad poczuciem
        wdzięczności
        )
        ) (cyt. za: M. Wańkowicz „O Żydach”, „Kultu­ra” 7-8,1950,
        ) s. 45). Doświadczyliśmy
        ) tego niestety aż nazbyt często w czasie zaborów. Przeważająca część Żydów
        ) okazała się całkowicie obojętna na los Polaków w czasie ich najgorszej
        niedoli
        ) w zaborze rosyjskim i pruskim (bardziej złożona była sytuacja w zaborze au­
        ) striackim), a częstokroć zdecydowanie stawała po stronie bez­względnych
        ) rusyfikatorów i germanizatorów.
        )
        ) Ci spośród Żydów, którzy poparli Polaków w czasie ich niewoli stanowili
        ) mniejszość, począwszy od Berka Joselewicza poprzez rabi­nów Abrahama Kohna
        ) (otrutego w 1848 r. przez ortodoksyjnego [5] Żyda za swą manifestacyjną
        ) propolskość) i Meiselsa do Askenazego czy Feldmana.
        )
        ) Do niesamowitych rozmiarów dochodziło niekiedy identyfiko­wanie się Żydów z
        ) zaborcami Polski. Historyk żydowski Jakub Schall wspominał, że w 1848 r.
        Żydzi
        ) poznańscy stanowczo odrzucili wezwania do powstania polskiego, twierdząc, że
        ) czują się Niemcami i że ze sprawą polską nie mają dosłownie nic wspólnego.
        )
        ) To całkowite identyfikowanie się z Prusami i niechęć do Polski ce­chowało
        ) konsekwentnie poznańskich Żydów i wciągu następnego półwiecza. Jeszcze w
        1910
        ) r. na 26 422 Żydów pruskich 26 400 podało się przy spisie ludności za
        Niemców,
        ) a tylko 22 za Polaków (por. M. Stecka „Żydzi w Polsce”, Warszawa 19
        ) 21, s. 45).
        ) W zaborze rosyjskim tylko raz na kilka lat doszło do prawdziwego przełomu
        ) i „bratania się” polsko-żydowskieg
        • Gość: Zuni Euromir zechciej odpowiedziec. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.03, 05:13
          Specjalnie zostawilem bez wlasnego komentarza , to co pan skrzywdzony profesor
          historii byl raczyl upichcicwink
          Zuni.
          • Gość: Pichta Re: Euromir zechciej odpowiedziec. IP: *.am.poznan.pl 30.04.03, 10:17
            Zuni,
            dlaczego kłamiesz , ze to co przytoczyłeś upichcił profesor Nowak ! czyżbyś nie
            widział durniu , że to cytaty z innych prac a nawet naszych starszych braci !
            Co ty chcesz powiedzieć ? , że starsi bracia takie kalumnie mogli pichcić ?
    • Gość: superbaca Odnieście się do meritum matoły IP: 194.51.48.* 30.04.03, 02:06
      Nie ma znaczenia kim jest Nowak i jakie środowisko go popiera, co wcześniej
      pisał i jakich literek użyto do jego obrony. Istotne jest, czy książka za którą
      próbują go upierdolić jest faktycznie manipulacją, czy ewentualne osobiste
      przykurcze natury mentalno - umysłowo - ideologicznej, mają ZNACZĄCY wpływ na
      oczekiwane od historyka rzetelne podejście analizę krytyczną i na naukowy
      warsztat. Odpowiedź implkuje pytanie o zasadność i motywy działań wymierzonych
      przeciwko Nowakowi.
      Nawet przy założeniu, że pac wart pałaca (osobiście uważam, po przeczytaniu
      kilku fragmentów inkryminowanej książki, że Nowaka argumenty mają wagę)
      Podejrzane jest to, że jeden nierzetelny pajac wpuszczany jest na salony i
      uznaje się go za mentora i nieomal autorytet w sprawie Jedwabnego, drugi pajac
      ciągany jest po sądach i usilnie robi mu się taką prasę, że publika opierając
      się na medialnym wizerunku delikwenta, ryczałtem wystawia mu rachunek za jego
      tw(f?)órczość, nie zadając sobie trudu sprawdzenia czy czaem nie dzieje się
      tak, że człowiekowi media przyprawiają "gębę", żeby odwrócić uwagę od meritum,
      czyli argunentów, kanalizując zainteresowanie na autorów i nieistotną otoczkę.
      Wszystko po to żeby mile widziana politycznie poprawna wersja i ocena
      przeszłości nie była narażona na szwank.
      • cs137 ANTYPOLONISTA, ale w dobrej kompanii!!! 30.04.03, 09:21
        Mój dowcip z powodu słowa „Niego” napisanego z dużej litery w postingu
        rozpoczynajacym wątek był rzeczywiście żenujący i teraz mi za niego trochę
        wstyd. Ale nie ma takiego złego, co by na gor... to znaczy, tfu, na dobre nie
        wyszło, bo przynajmniej mój posting miał efekt kija wsadzonego w mrowisko i
        rozgorzała nader ożywiona dyskusja.

        No więc wyszło na to, że jestem ANTYPOLONISTA . O.K., no to jestem! Ale tak
        bardzo mnie to nie martwi. Bo, zapewniam Was, jestem w dobrym towarzystwie!

        Autor wątku pisze o „osobistościach” popierajacych Prof. Nowaka. Ale jest
        również i sporo osobistości, które Prof. Nowaka NIE popierają. Chciałbym
        wspomnieć o jednej takiej osobie. Zabawną okolicznościa jest w tym przypadku
        zbieżność nazwisk – chodzi tutaj o Pana Jana Nowaka-Jeziorańskiego.

        Ja Pana Jana miałem zaszczyt poznać, kiedy mieszkałem w Waszyngtonie i
        działałem jako „społeczny kolporter” e-mailowego biuletynu „DONOSY”. O
        DONOSACH napisałem w wątku „10 lat jest – dedykowane Perle”, umieszczonym
        wczoraj na tym Forum. W latach 1990-93 codzień faxowałem Panu Janowi do domu
        nowy numer biuletynu. Potem przeprowadziłem się na Zachodnie Wybrzeże
        (Ameryki, nie Jordanu – nie, nie, Panowie Antysemici, nie cieszcie się
        jeszcze, że oto kolejny Żyd sam nieopatrznie odsłonił swe wraże oblicze!) i
        ktos inny przejął moją rolę. Ale telefon Pana Jana został mi w notesie.
        Oczywiście, takiej publicznej osobie jak Pan Nowak-Jeziorański nie wypada
        zawracać głowy bez powodu, więc nie dzwoniłem już więcej.

        Dwa lata temu Prezes Kongresu Polonii Amerykańskiej, niejaki Edward Moskal, w
        kontrolowanej przez siebie prasie polonijnej dokonał nikczemnego ataku na Jana
        Nowaka-Jeziorańskiego. Wytoczył oskarżenia, których nawet komuniści nie
        zdecydowali się użyć wobec niego w okresie, gdy był Dyrektorem Polskiej Sekcji
        RWE. Ja wtedy zdecydowałem się zadzwonić do Pana Jana, by przekazać mu wyrazy
        swojego oburzenia jako „szeregowy członek Polonii”. Pan Jan natychmiast sobie
        mnie i DONOSY przypomniał i był chyba tym telefonem ucieszony. Znalazł nawet
        czas na chwilę pogawędki. Po „obrobieniu” Moskala rozmowa zeszła na bieżące
        sprawy polskie. Mnie akurat niedługo przedtem wpadło w ręce kolejne „dziełko”
        Prof. Nowaka. Więc wspomniałem o nim, żartując, że autor jest nie tyle Pana
        Jana imiennikiem, co „nazwistnikiem”. Na dźwięk nazwiska Profesora Pan Jan się
        wyraźnie zirytował i wypowiedział o nim szereg nader niepochlebnych uwag.
        Każdy wie, że Jan Nowak-Jeziorański zawsze używa bardzo eleganckiej
        polszczyzny bez jakichkolwiek wulgaryzmów. Tak więc żadne ordynarne słowo nie
        padło – mimo to, w porównaniu z tym, co Pan Jan wtedy powiedzial, moje uwagi
        na temat Prof. Nowaka wyrażone wcześniej w tym wątku brzmią raczej jak „słowna
        pieszczota”.

        Zatem, jak powiadam, jako „antypolonista” jestem przynajmniej w dobrym
        towarzystwie! Ponadto przypuszczam, że w tym towarzystwie znajdzie się jeszcze
        sporo innych postaci o podobnym formacie, jak Pan Jan.

        Zaś co do osobistości, które Prof. Nowaka poparły, to niewątpliwie są to
        postacie godne szacunku. W szczególmności, co do Ojca Rydzyka, uważam, że jest
        on niedoceniany. Odpowiednie władze już dawno powinny go były awansować na
        wyższy stopień, ze zwykłego „Ojca” na „Ojca Chrzestnego”.

        Co zaś do wezwania jednego z dyskutantów w tym wątku, by ustosunkować się do
        spraw merytorycznych w inkryminowanej książce. O.K., ja jestem gotów! Ale chcę
        uprzedzić o jednym. Żeby to wyłuszczyć, przypomnę jeden ze słynnych żartów
        Franca Fiszera. Kiedyś wdał się on, w obecności licznych słuchaczy, w
        dyskusję z pewnym profesorem filozofii na temat jakiegoś nowego
        filozoficznego dzieła. Po pół godzinie zażartej utarczki słownej Fiszer
        nieoczekiwanie „zażył z mańki” uczonego stwierdzeniem: „Ja mam nad panem taką
        przewagę w tej dyskusji, że owego dzieła w ogóle nie czytałem!”. No więc, ja
        też zamierzam dyskutować z pozycji takiej samej przewagi.

        Z nieodmiennym szacunkiem, Cs137
        • Gość: Kompania Re: ANTYPOLONISTA, ale w dobrej kompanii!!! IP: *.am.poznan.pl 30.04.03, 10:02
          cs137 ! co za język , co za styl ! a jakie argumenty . Powiem wprost cymes !
          A kto to mi powiedział ??
          No jak to kto ??
          No Jan Nowak Jeziorański komsaryczny zarządca majątku pożydowskiego !!( co
          prawda skierowany do tej pracy , ale dopiero w 1942 r. a przedtem na własną
          rękę !)
          • Gość: cs137 Re: ANTYPOLONISTA, ale w dobrej kompanii!!! IP: *.client.attbi.com 30.04.03, 10:18
            Gość portalu: Kompania napisał(a):

            > cs137 ! co za język , co za styl ! a jakie argumenty . Powiem wprost cymes !
            > A kto to mi powiedział ??
            > No jak to kto ??
            > No Jan Nowak Jeziorański komsaryczny zarządca majątku pożydowskiego !!( co
            > prawda skierowany do tej pracy , ale dopiero w 1942 r. a przedtem na własną
            > rękę !)

            Kolego, przecież wyraźnie napisałem, że czytałem artykuł Moskala! Wszystko to
            wiem stamtąd. Lepiej mnie zażyj z mańki z innej strony.

            Pzdr., Cs137

            • Gość: Kompania Re: ANTYPOLONISTA, ale w dobrej kompanii!!! IP: *.am.poznan.pl 30.04.03, 10:33
              Gość portalu: cs137 napisał(a):

              > Gość portalu: Kompania napisał(a):
              >
              > > cs137 ! co za język , co za styl ! a jakie argumenty . Powiem wprost cymes
              > !
              > > A kto to mi powiedział ??
              > > No jak to kto ??
              > > No Jan Nowak Jeziorański komsaryczny zarządca majątku pożydowskiego !!( co
              >
              > > prawda skierowany do tej pracy , ale dopiero w 1942 r. a przedtem na własn
              > ą
              > > rękę !)
              >
              > Kolego, przecież wyraźnie napisałem, że czytałem artykuł Moskala! Wszystko to
              > wiem stamtąd. Lepiej mnie zażyj z mańki z innej strony.
              >
              > Pzdr., Cs137
              >


              Panie Cs 137,
              co tu zażywać ??
              co prawda jadem też można leczyć !
              ale co zażywanie ma do prawdy ?? to chyba jeden tylko Cs 137 wie !
              Rozumiem , że jesteś dobrym kompanem komisarycznego zarządcy mienia
              pożydowskiego i nie ma w tym nic zdrożnego, no przecież ktoś musiał tym
              majątkiem zarządzać , aby zapracował on na wybudowanie obozów śmierci i bilety
              kolejowe za przewożonych do nich Żydów !! Powiem wprost nie ma się co wstydzić
              uczciwej pracy, która musiała się cieszyć zaufaniem przełozonych !
              Pzdr
              kompania
              • Gość: Cs137 Re: ANTYPOLONISTA, ale w dobrej kompanii!!! IP: *.client.attbi.com 30.04.03, 11:12
                Gość portalu: Kompania napisał(a):

                > Panie Cs 137,
                > co tu zażywać ??
                > co prawda jadem też można leczyć !
                > ale co zażywanie ma do prawdy ?? to chyba jeden tylko Cs 137 wie !
                > Rozumiem , że jesteś dobrym kompanem komisarycznego zarządcy mienia
                > pożydowskiego i nie ma w tym nic zdrożnego, no przecież ktoś musiał tym
                > majątkiem zarządzać , aby zapracował on na wybudowanie obozów śmierci i
                bilety
                > kolejowe za przewożonych do nich Żydów !! Powiem wprost nie ma się co
                wstydzić
                > uczciwej pracy, która musiała się cieszyć zaufaniem przełozonych !
                > Pzdr
                > kompania

                Panie Kompanio
                • Gość: cs137 Re: ANTYPOLONISTA, ale w dobrej kompanii!!! IP: *.client.attbi.com 30.04.03, 11:18
                  Oj, dana, oj, dana, Kompanio kochana...

                  Chętnie bym się dalej pożołądkował, ale muszę juz do wyra! Zaraz już 2:30, a
                  jutro trzeba od rana fedrować! Więc mogę na nowo dopiero jutro.

                  Pzdr. Cs137

                • Gość: Kompania Re: ANTYPOLONISTA, ale w dobrej kompanii!!! IP: *.am.poznan.pl 30.04.03, 11:54
                  Gość portalu: Cs137 napisał(a):

                  > Gość portalu: Kompania napisał(a):
                  >
                  > > Panie Cs 137,
                  > > co tu zażywać ??
                  > > co prawda jadem też można leczyć !
                  > > ale co zażywanie ma do prawdy ?? to chyba jeden tylko Cs 137 wie !
                  > > Rozumiem , że jesteś dobrym kompanem komisarycznego zarządcy mienia
                  > > pożydowskiego i nie ma w tym nic zdrożnego, no przecież ktoś musiał tym
                  > > majątkiem zarządzać , aby zapracował on na wybudowanie obozów śmierci i
                  > bilety
                  > > kolejowe za przewożonych do nich Żydów !! Powiem wprost nie ma się co
                  > wstydzić
                  > > uczciwej pracy, która musiała się cieszyć zaufaniem przełozonych !
                  > > Pzdr
                  > > kompania
                  >
                  > Panie Kompanio
                  • Gość: cs137 Re: ANTYPOLONISTA, ale w dobrej kompanii!!! IP: *.client.attbi.com 30.04.03, 19:07
                    Gość portalu: Kompania napisał(a):

                    > Na miłość Boską Panie Cs 137 , czy w tym wątku nie ty sam osobiście
                    > wprowadziłeś Jana Nowaka, a wątek jest o cenzorskich działaniach w stosunku
                    do
                    > książek prof. Jerzego Roberta Nowaka oraz do wcześniejszych publikacji
                    prof..

                    Panie Kolego Kompanio (awans, juz nie na Batalion, ale cały Regiment, byłby
                    uzasadniony!). Otóż, czy jak Pan chcesz wsadzić kij w mrowisko, to czy Pan sie
                    zastanawiasz, czy to ma być kij dębowy, brzozowy, czy bukowy, czu ma byc
                    prosty czy krzywy, okorowany czy nie? Po prostu ma być kij, i już!

                    > Czyżby luminarze o przytoczonych przez ciebie nazwiskach, tak jak i ty, ich
                    > kolega, chcieliby się bawić w cenzorów ???

                    Czuję sie mile połechtany, że uważasz mnie za kolegę tych sławnych mężow...
                    podobno rzeczywiście Czesław Miłosz, jak miałem dwa lata, to powiedział do
                    mnie, kiedy go pociągnąłem za nogawkę: "Idź do drugiego pokoju, nie
                    przeszkadzaj teraz dorosłym!".

                    > szczerze niechciałbym by cię spotkała taka impotencka przypadłość.

                    Teraz, jak jest Viagra? Kto się boi?

                    A tak
                    > ogółnie wyglądasz na jurnego...

                    No właśnie, Viagra. Nawet w moim wieku działa.

                    .... szeregowego.
                    > Pozdr.
                    > >

                    WYPRASZAM SOBIE!!!!! W Ludowym Wojsku Polskim doszedłem do kaprala
                    podchorążego!!!

                    A jeszcze wcześniej, w SS-Galizien, to byłem Obersturmfuerehrem.
                    Jak to, powiesz? Żyd i Obersturmfuerehr? Oj, nie takie przecież sprawy można
                    załatwic, jak sie ma dobrze ustawionych kolesiów.


                    pzdr., Cs137


    • Gość: Scan "Krótka biografia Jerzego R. Nowaka" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.03, 11:11
      Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):

      >Nie możemy pogodzić się z tym, że w dzisiejszej Polsce oficjalne organa
      urzędowe stosują akcję nękającą wobec Autora tak oddanego obronie polskości
      przeciwko kłamstwom antypolonizmu. Znając prof. J.R. Nowaka jako rzetelnego
      naukowca, dążącego zawsze do jak najpełniejszego wykorzystania materiałów
      historycznych w poszukiwaniu prawdy, tym mocniej protestujemy przeciw
      kolejnej akcji wymierzonej w Niego.
      ______________________

      Wśród listów, jakie nadeszły do redakcji „TP” po udzielonym przeze mnie
      wywiadzie „Głupota nie zna standardów” oraz liście „Mącenie w głowach” („TP” nr
      38/2002), znalazła się relacja pana Mirosława Chmiela ze spotkania z J. R.
      Nowakiem w pewnej gliwickiej parafii („Ja, smutny Żyd”, nr 40/2002). W
      wywiadzie wspomniałem o głupocie J. R. Nowaka, jako szerzycielu głupstwa
      piramidalnego. Odwzajemnił się artykułem „W sojuszu ze złem” („Nasz Dziennik” z
      28 września), a ponoć także wypowiedziami w Radiu Maryja. Nie podejmę polemiki.
      Zdecydowałem się natomiast zasięgnąć informacji o J. R. Nowaku wśród osób
      znających go i zapoznać się z jego twórczością sprzed 1989 r. Oto rezultaty, z
      niewielkim komentarzem.

      J. R. Nowak zajmował się przede wszystkim najnowszą historią Węgier.
      Opublikował m. in.: „Węgry 1939-1969” (1971, 1974), „Geneza i pierwsze lata
      demokracji ludowej na Węgrzech” (1988) i „Węgry. Burzliwe lata 1953-1956”
      (1988). Rysuje w nich taki oto obraz historii Węgier. Po wojnie zwyciężyły tam
      postępowe siły i wprowadziły demokrację ludową. Następnie przyszedł okres
      stalinowski. Słuszną krytykę błędów i wypaczeń wykorzystali
      kontrrewolucjoniści, także inspirowani przez radio „Wolna Europa” (negatywną
      rolę odegrał też kard. József Mindszenty, prymas Węgier). Kierownictwo
      radzieckie chciało problem rozwiązać drogą polityczną, ale decyzja Imre Nagy’a
      o wystąpieniu Węgier z Układu Warszawskiego sprawiła, że droga pokojowa została
      zamknięta. Interwencja zbrojna ZSRR pomogła opanować sytuację. Do władzy
      doszedł Janos Kadar i rozpoczął działania w celu odzyskania przez Partię (tak,
      tak, przez duże „P”wink zaufania mas ludowych. ………..

      ………. J. R. Nowak był aktywny także w inny sposób. Pracował jako korespondent
      Polskiej Agencji Prasowej na Węgrzech. Mianowano go II sekretarzem ambasady
      polskiej w Budapeszcie. Był członkiem Stronnictwa Demokratycznego, a przez
      pewien czas nawet kierownikiem wydziału propagandy Centralnego Komitetu tej
      partii……

      …….Moi rozmówcy ……uważają, że zawsze i do końca (tj. do 1989 r.) był wierny
      kierowniczej roli partii komunistycznej i dobrze służył interesom PZPR……

      _________________________________________________ (gruba kreska)

      …Jerzy R. Nowak zmienił przekonania po 1989 r. ……skoncentrował się na obronie
      narodu polskiego przed Żydami, masonami, Unią Europejską, „Tygodnikiem
      Powszechnym” i innymi ciemnymi siłami wszelkiej maści. Temu dziełu poświęcił J.
      R. Nowak publikacje w ostatnich latach. Zachodzi jednak istotna różnica w jego
      twórczości. Prace wydane przed 1989 r., aczkolwiek w pełni politycznie poprawne
      wedle standardów tamtych czasów, zawierały przynajmniej sporo informacji
      faktograficznych. Obecne składają się głównie z inwektyw pod adresem tych,
      przed którymi autor „broni polskości”. Nie będę dociekał powodów, dla których
      J. R. Nowak zmienił poglądy. W każdym razie uczynił tak, w przeciwieństwie do
      wielu innych, gdy to już nic nie kosztowało. Nie sądzę też, by był Wallenrodem
      w okresie PRL, tylko czekającym na zademonstrowanie patriotycznego zatroskania
      i antykomunizmu. Wygląda raczej na to, że zawsze wiał i wieje zgodnie z
      bezpiecznym wiatrem danej epoki…….

      Prof. JAN WOLEŃSKI
      (Kraków)


      www.tygodnik.com.pl/numer/278042/listy.html
      • Gość: Oszołom z RM G..prawda! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.03, 11:18
        Prof. Nowak pracował w ambasadzie polskiej na Węgrzech i nigdy do PZPR nie
        należął on zawsze był bezpartyjny!!.a poza tym ten tekst jest manipulacją..po
        prostu zestawiłeś rówżne fragmenty jego książki tak aby pasowały do twojej tezy
        wziąłeś trochę z jednej strony trochę ze środka trochę z końca w połowie
        zdania wstawiłeś inne zdanie i masz "produkt" gotowy...za to Michniki służyły
        wiernie w stalinowskim aparacie władzy komunie i Stalinowi a po 1956 roku
        przerzuciła się ta rodzinka na trockizm a dalej przedzieżgnęli się w liberałów!
        • Gość: cs137 Re: G..prawda! IP: *.client.attbi.com 30.04.03, 11:22
          Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):

          Oj, dobrze!

          Teraz się może wreszcie ode mnie odczepią!
          Alem, psianoga, bigosu narobił...

          Pzdr., cs137

          > Prof. Nowak pracował w ambasadzie polskiej na Węgrzech i nigdy do PZPR nie
          > należął on zawsze był bezpartyjny!!.a poza tym ten tekst jest
          manipulacją..po
          > prostu zestawiłeś rówżne fragmenty jego książki tak aby pasowały do twojej
          tezy
          >
          > wziąłeś trochę z jednej strony trochę ze środka trochę z końca w połowie
          > zdania wstawiłeś inne zdanie i masz "produkt" gotowy...za to Michniki
          służyły
          > wiernie w stalinowskim aparacie władzy komunie i Stalinowi a po 1956 roku
          > przerzuciła się ta rodzinka na trockizm a dalej przedzieżgnęli się w
          liberałów!
      • Gość: Ksiązka Re: 'Krótka biografia Jerzego R. Nowaka' IP: *.am.poznan.pl 30.04.03, 11:59
        Panie Prof. Woleński z Krakowa !
        Ja rozumiem , ze Pan poza piramidalną bzdurą nic innego, czyli faktów ,
        zarzucić Panu prof. R.J.Nowakowi, nie potrafisz stąd ten ciąg do przeszłości !
    • Gość: Scan --------Dwie porady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.03, 11:30
      1. Ogarniaj całość przesyłanego tekstu.

      2. Uzgodnijcie wewnętrznie, z Euromirem (Panem)jako szefem Katedry Czystości
      Etnicznej wspólne stanowisko związane z poważnym problemem:

      otóż zwolennicy innego prawdziwego "historyka" niejakiego Pająka robią z Nowaka
      Żyda. No bo jeśli faktycznie Moritz nim jest, to cała Wasza dyskusja nie ma
      sensu.

      Lista osób (zydostwa)
      o zmienionych nazwiskach:
      [czyli ... kto ... jest kto]
      Najpierw wstęp:
      ____________________________

      "Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala, Czy ten, co mówic o tym nie pozwala?"
      Cyprian Kamil Norwid

      "Madry Żyd to zakonspirowany Żyd . Zdemaskowany Żyd to głupi Żyd." Talmud

      99% to zdrajcy, oprawcy, fałszerze, lichwiarze i złodzieje, okupanci i
      zniewoliciele Wolnej i Niepodległej Polski

      "Oto ze zboru szatana dam tych, co się nazywają żydami, a nie są, lecz
      kłamią;" [Obj. sw.Jan 3,9]
      _____________________________


      Nazwiska autentyczne (rodowe) niżej wymienionych osób zostały ustalone w
      oparciu o:
      1) Dane tajne kartoteki ludności Polski przy Centralnym Biurze Adresów MSW
      (nr arch. 1/6526/1 - data archiwacji 9.07.1984, nr rejestracyjny 14750-99 -
      data rejestracji Wydz. III-2, SUSW Warszawa).
      2) Relacje osób znających osobiście wielu spośród wykazanych.
      3) Dane ujawnione przez historyków w ich licznych publikacjach.

      ….118. Jerzy Robert Nowak (prof.) - Moritz Neuman……



      www.polonica.net/ListaZydow_zmienione-nazwiska.htm
      www.polonica.net



      • Gość: pollak Re: --------Dwie porady IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 30.04.03, 12:35
        Gość portalu: Scan napisał(a):

        > 2. Uzgodnijcie wewnętrznie, z Euromirem (Panem)jako szefem Katedry Czystości
        > Etnicznej wspólne stanowisko związane z poważnym problemem:
        >
        > otóż zwolennicy innego prawdziwego "historyka" niejakiego Pająka robią z
        Nowaka
        >
        > Żyda. No bo jeśli faktycznie Moritz nim jest, to cała Wasza dyskusja nie ma
        > sensu.

        Scanie, trzeba jednak przyznać, że 'prześladowanie' człowieka za napisanie "Stu
        kłamstw J.T. Grossa" urąga wolności słowa. Czytałeś może?

        A łowców Żydów, tak samo jak łowców antysemitów - na plasterki.

        PS. Nie wiem też, dlaczego porównywać Nowaka do Pająka. Jest to jednak ciut
        niesprawiedliwe.
        • Gość: Scan Re: --------Dwie zgody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.03, 16:25
          Gość portalu: pollak napisał(a):

          > Scanie, trzeba jednak przyznać, że 'prześladowanie' człowieka za
          napisanie "Stu kłamstw J.T. Grossa" urąga wolności słowa.

          W tej materii - to oczywiste. Identycznie jak z Ratajczakiem.

          > A łowców Żydów, tak samo jak łowców antysemitów - na plasterki.

          Również pełna zgoda.

          > PS. Nie wiem też, dlaczego porównywać Nowaka do Pająka. Jest to jednak ciut
          > niesprawiedliwe.

          No właśnie, wg Ciebie "niesprawiedliwe", dla mnie to jeden sort. Dorzucę tu
          jeszcze Szcześniaka. Nawzajem warci siebie i swoich prawd "oczywistych".
          Co do "Stu kłamstw.." przejrzałem, owszem. W tej materii wolę polegać na
          historykach z prawdziwego zdarzenia: Szarocie, Żbikowskim, Kunercie,
          Paczkowskim itd.
      • Gość: EUROMIR TYPOWA, ANTYPOLSKA MANIPULACJA IP: *.cm-upc.chello.se 30.04.03, 13:35
        Drodzy Panstwo,

        nasz Rodzimy General Antypolskosci, Czolowy Filosemita Tego Forum - Scan (Pan),
        wypichcil tu dwa charakterystyczne posty.

        Pierwszy - jak zwykle - bedacy jedynie sieczka wyrwanych z (dluzszego) tekstu
        cytat. Cytat majacych w zamierzeniu zdyskredytowac postac prof.Nowaka. Ale
        jednoczesnie nic nie majacych wspolnego z powodem naszej dyskusji - nagonki na
        Profesora, prowadzonej przez wladze Panstwa, nagonki przy uzyciu prokuratury.

        Drugi z postow Scana (Pana) niezwykly, gdyz po raz pierwszy od niepamietnych
        czasow zawierajacy (poza cytatami, albo linkami do jego ulubionych tekstow)
        wiecej niz dwa wlasne (Scana) zdania (zlozone do kupy). List kuriozalny w
        scanowej tu dzialalnosci na FA. Gdyz orginalnie autorski.

        Oczywiscie zaden z postow nie daje powodu, aby zwracac nan (poza wymienionymi
        oryginalnymi cechami) jakiejs szczegolowej uwagi.

        Zgodnie z przyjeta juz dawno temu przez naszego Generala Antypolskosci,
        Czolowego Filosemity FA, polityka rozbijania niewygodnych watkow poprzez metode
        nieustosunkowywania sie do meritum zagadnienia, Scan (Pan), dyrygujac grupa
        poplecznikow, usiluje odwrocic uwage dyskutantow od tego co istotne.

        A co istotne ?

        W wstepnym poscie Oszolom z RM prezentuje dokument - "List do Pana Ministra
        Sprawiedliwości Grzegorza Kurczuka".
        W liscie tym grupa naszych uczciwych rodakow (glownie naukowcow) protestuje
        przeciw akcji podjetej przez wladze panstwowe, w stosunku do prof.Jerzego
        Roberta Nowaka. Autorzy listu widza w nagonce na Profesora szykane wymierzona
        przeciw wolnosci slowa w Polsce. Widza akcje podjeta w celu zamkniecia ust
        czlowiekowi, ktory odwaza sie protestowac przeciw politpoprawnym klamstwom Pana
        Grossa.

        Publikacja tego listu na FA (przez naszego Kolege - Oszoloma z RM) - a jestem
        przekonany, iz prawidlowo rozumiem Jego intencje - miala stanowic zaproszenie
        do dyskusji na temat:

        - Czy tego rodzaju dzialania wladz panstwowych sa legalne, etyczne, czy tez
        zasluguja na nasz sprzeciw ?

        Oto wlasciwy temat watku !

        Dyskutantow namawiam, aby nie poddac sie, kolejnej juz manipulacji. Aby nie
        dyskutowac ewentualnych bledow interpunkcji. Nie dyskutowac nieistotnych -
        wobec szykan prokuratorskich i wolnosci slowa w Polsce - szczegolow
        tendencyjnej biografi Profesora. Albo zasadnosci uzywania wielkich liter w
        publikowanych postach. Gdyz wszystko to sluzy jedynie sprowadzaniu naszej
        rozmowy na manowce.

        Przecie tylko to jest celem takich osob jak: cs137 i Scan (Pan). Ludzie ci
        zdajac sobie sprawe z niemoznosci racjonalnego uzasadnienia policyjnej akcji
        wymierzonej w prof.Nowaka, chcieliby jedynie ukryc sprawe przed szeroka opinia
        publiczna.
        Mysle, ze na te bezczelne, manipulatorskie dzialanie nie powinnismy im dac
        naszej zgody.

        Pozdrawiam :

        Euromir
        • rycho7 szanowny panie euromirze 30.04.03, 14:06
          Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

          > dyskutowac ewentualnych bledow interpunkcji. Nie dyskutowac nieistotnych -
          > wobec szykan prokuratorskich i wolnosci slowa w Polsce - szczegolow
          > tendencyjnej biografi Profesora. Albo zasadnosci uzywania wielkich liter w
          > publikowanych postach.

          A propos tytulu.

          > Ludzie ci
          > zdajac sobie sprawe z niemoznosci racjonalnego uzasadnienia policyjnej akcji
          > wymierzonej w prof.Nowaka, chcieliby jedynie ukryc sprawe przed szeroka
          opinia
          > publiczna.

          Pragne zauwazyc, ze jest to w ciagu ostatnich dni kolejny watek na temat prof.
          Nowaka. Poprzednie watki nieublaganie ukryl czas. Czy euromirze bedziesz
          wojowal z dyktatem czasu?

          > Mysle, ze na te bezczelne, manipulatorskie dzialanie nie powinnismy im dac
          > naszej zgody.

          Pomozecie? Pomozemy.

          Na miare naszych zadnych mozliwosci. W calej rozciaglosci popieram. Przeciwko
          wszelkom manipulacjom wladzy protestuje !!!! Mam woadze tam gdzie ma mnie ona.
        • Gość: Scan ------- TYPOWA, ANTYPOLSKA MANIPULACJA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.03, 17:50
          Euromir (Pan) napisał:

          ”Oto wlasciwy temat watku !
          - Czy tego rodzaju dzialania wladz panstwowych sa legalne, etyczne, czy tez
          zasluguja na nasz sprzeciw ?”

          Ze wszechmiar zasługują na sprzeciw, wielce szanowny Euromirze (Panie). Każdy,
          nawet największy bałwan ma prawo do wypowiedzi, o ile nie narusza
          obowiązującego prawa. Tak jak każdy (bałwanek) ma prawo do bezkrytycznego
          przyjmowania sieczki podobnego sobie bałwana. Problem jest tak oczywisty ( dla
          mnie), że szkoda strzępić po próżnicy klawiatury.

          W ramach ulubionego zajęcia tj. rozbijania wątków mam kilka pytań
          personalnych, ponieważ parol na Ciebie zagiąłem jako bufona tudzież
          kompilatora, lubiącego powoływać się na znane tylko sobie autorytety
          internetowe :
          Otóż pisałeś kiedyś w wątku „Identyfikacja europejska” jak niżej:

          "Kotler (1997) uważa, że dobry badacz nie opiera się na badaniach tylko w/g
          jednej metody. Zawsze też pamięta, aby aranżować metodę w stosunku do problemu -
          nie na odwrót."

          "Przy przeprowadzaniu analizy ważnym jest, aby pieczołowicie ustalić - jak
          należycie powinno zbierać się potrzebne informacje. Dlatego badacz winien -
          cały czas - mieć świadomość stojących przed nim alternatyw jak i tego - kiedy
          odpowiednio z nich korzystać". (Hauge 1996)

          "Istnieją dwie metody zbierania informacji - jakościowa i ilościowa. Pierwsza
          polega na zrozumieniu podmiotu badań. Druga na wyborze właściwego sposobu
          pomiaru badanego fenomenu" (Hauge 1996)

          "Podstawowym podobieństwem obu metod jest ich wspólny cel. Obie dążą ku
          lepszemu zrozumieniu społeczeństwa w którym żyjemy i rozpoznaniu - jak
          jednostki, grupy i instytucje oddziaływują na siebie nawzajem". (Holme 1997)
          (winno być – oddziaływają – przyp. mój)

          (Powyższe cytaty pochodzą z pracy "Internationell Marknadsanalys - En
          fallstudie" /F.L.Rodziewicz, Gothenburg,
          2001/, tłum.własne.)” - koniec cytatu.

          Zadałem sobie nieco trudu by przybliżyć temat, gdyż zaintrygował mnie niejaki
          F.L hrabia Rodziewicz ( gdzie indziej M.L) występujący jako współautor owego
          opracowania.

          W Google przy zadaniu hasła :

          www.google.pl/search?q=Internationell+Marknadsanalys+-+En+fallstudie&ie=UTF-8&oe=UTF-8&hl=pl&btnG=Szukaj+z+Google&lr=

          wyskakuje nieco nie do końca dokładnych informacji (rzecz dotyczy marketingu, o
          ile się domyślam), rzeczony Rodziewicz (Profesor i Pan) gdzieś się traci…
          Pokazuje mi się natomiast kilkakrotnie imię Philip – czy to ów sławny Profesor
          (znajomy Twój), specjalista od historii Chazarów?
          Niezmienne ukłony.
          Dla Ciebie (wyjątkowo) – Twoje poczciwe Scanisko.

          P.S. Niemniej poproszę znajomych znających szwedzki o uściślenie tego
          fascynującego zagadnienia.
          Ponadto zauważ, że napisałem samodzielnie więcej niż 2 zdania. Czy nie sądzisz,
          Euromirze (Panie), że należy mi się pochwała?

          No i na koniec - "Klatka Ezry" się kłania - czyż nie? Chyba, że wybiórczo
          wpychacie do niej delikwentów. Jeśli tak - oddaję nalerzny Ci chonor.
    • Gość: Zapracowany Re: znane osobistości bronią dorobku prof Nowaka IP: *.am.poznan.pl 30.04.03, 12:07
      Cięzko trzeba pracować ! och za te marne grosze , które płaci nam "centrala" !
      Ile się trzeba napracować ???, aby sieczkę z mózgu zrobić !! ksiązki
      konfiskują !!!!!!!!!! a ja muszę pisać cały życiorys, aby coś zapaskudzić i
      żeby nie było o konfiskacie ksiązki, a o piramidach !
    • Gość: Oszołom z RM Prawdziwy życiorys prof. Nowaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.03, 14:44
      Jerzy Robert Nowak, historyk (profesor wyższej uczelni) i publicysta, autor
      ponad 30 książek i ponad ośmiuset artykułów. Jako świetny znawca problematyki
      węgierskiej (należy do nielicznych cudzoziemców mianowanych za zasługi dla
      kultury węgierskiej nadzwyczajnym członkiem Węgierskiego Związku Pisarzy)
      zrobił ogromnie wiele dla upowszechnienia wiedzy o naddunajskich "bratankach".
      Wydał m.in. książkę o dziejach stosunków polsko-węgierskich "Węgry bliskie i
      nieznane", "Węgry 1939-1973", książkę o Powstaniu Węgierskim, "Historię
      literatury węgierskiej XX wieku", dwa wybory węgierskiego eseju, wybór poezji
      największego węgierskiego poety XX w. - Endre Adyego. Jego teksty odsłaniające
      kulisy węgierskiej historii po 1945 r. nieraz były wstrzymywane przez cenzurę,
      a wydanie 600-stronicowej książki o węgierskim stalinizmie zostało zablokowane
      w 1975 r. przez "czujnych" partyjnych recenzentów.



      Po 1989 r. prof. J.R. Nowak odegrał ogromną rolę w ukazywaniu zagrożeń
      antypolonizmu i przełamywaniu tabu wokół problematyki żydowskiej. Szczególnie
      duże zainteresowanie wzbudziły dwa kolejne cykle publicystyczne o stosunkach
      polsko-żydowskich: "Przemilczane świadectwa" (47 artykułów na łamach "Słowa-
      Dziennika Katolickiego") i 30 dwukolumnowych artykułów "Za co Żydzi muszą
      przeprosić Polaków" w "Naszej Polsce". W 1999 r. ukazała się jego pionierska
      książka "Przemilczane zbrodnie", przerywająca długotrwałe milczenie o
      zbrodniach popełnionych przez zbolszewizowanych Żydów na ich polskich
      sąsiadach. W 2001 r. prawdziwym bestsellerem stała się jego książka "100
      kłamstw J.T. Grossa".



      Nader cennym źródłem wiedzy o obrazie Polski i Polaków w świecie stały się dwa
      kolejne wydania książki J.R. Nowaka "Myśli o Polsce i Polakach". Jego
      dwutomowe "Zagrożenia dla Polski i polskości" stały się prawdziwym bestsellerem
      1998 r., podobnie jak wydany rok później "Czarny leksykon" (demaskatorski obraz
      ludzi z polskich pseudoelit. Wielkim zainteresowaniem cieszyły się również jego
      książki: "Kościół a Rewolucja Francuska", "Walka z Kościołem wczoraj i
      dziś", "Spory o historię i współczesność" (ponad 650-stronicowy wybór dorobku
      publicystycznego) i "Czarna legenda dziejów Polski", demaskująca rozliczne
      dzisiejsze próby zafałszowywania polskiej historii.

      Prof. J.R. Nowak robi szczególnie wiele dla budowania mostów między Krajem a
      Polonią. Na zaproszenie Prezesa KPA Edwarda Moskala wygłosił referat o
      antypolonizmie na posiedzeniu Rady Dyrektorów KPA. Miał blisko 200 audycji w
      polonijnych radiostacjach USA i Kanady. Od dłuższego czasu bierze stały udział
      (dwa razy w tygodniu) w programach Wojciecha Wierzewskiego w polonijnym radiu w
      Chicago (uważany jest za najlepszego komentatora z Polski).

    • pjarecki Znane osobistości? 30.04.03, 17:40
      Czy ktoś zna te "znane osobistości" które bronią prof.Nowaka? Nazwiska nie
      brzmią zbyt znajomo...
      • Gość: Oszołom z RM. Re: Znane osobistości? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.03, 18:06
        pjarecki napisał:

        > Czy ktoś zna te "znane osobistości" które bronią prof.Nowaka? Nazwiska nie
        > brzmią zbyt znajomo...

        Wal się gnoju !!!
      • Gość: grippen Re: Znane osobistości? IP: *.chello.pl 30.04.03, 18:08
        Ważne, że ktoś w ogóle broni tego czlowieka. Jego wypowiedzi nie są szkodliwe.
        Szkodliwe są jaj, które wyxczyniają miler et consortes, rywin i cała ta hołota.
        To jest problem, a nie wypowiedzi Nowaka
        • Gość: cs137 Re: Znane osobistości? IP: *.client.attbi.com 30.04.03, 18:17
          Gość portalu: grippen napisał(a):

          > Ważne, że ktoś w ogóle broni tego czlowieka. Jego wypowiedzi nie są
          szkodliwe.
          > Szkodliwe są jaj, które wyxczyniają miler et consortes, rywin i cała ta
          hołota.
          >
          > To jest problem, a nie wypowiedzi Nowaka

          Tak, tak, ważne, że ktoś go broni! W cywilizowanym społeczeństwie każdemu
          przecięż przysługuje obrońca. Różnym takim jak np. ci od kasjerek z
          Kreditbanku, różnym "Dziadom", "Perszingom" i innym podobnym, nawet jak nie
          mają na obrońcę, to sąd zawsze przyznaje jakiegoś obrońcę. Więc i ważne, żeby
          Prof. Nowaka ktoś bronił, bo inaczej wyjdziemy na społeczeństwo
          niecywilizowane!

          Pzdr., Cs137
        • Gość: skromny rozne kwestie tego dramatu IP: *.vline.pl 30.04.03, 18:21
          Faktem jest,ze jednak to glownie Polacy zamordowali Zydow w Jedwabnym.
          Czy Gross podajac liczbe ofiar i sprawcow pisze prawde to inna sprawa.Czy pisze
          o tej sprawie w czasach gdzie podnosi sie sprawe slusznych odszkodowan dla
          zydow ? To tez u niego mozliwe.....
          Nowak chcial to zweryfikowac,czy prawdziwie tez nie wiadomo.
          Raczej ten mord na Zydach w Jedwabnym mial harakter rabunkowy,skorzystano z
          obecnosci Niemcow. Natomiast mowienie,ze byla to zemsta Polakow za wspolprace
          Zydow z Sovietami jest prawdopodobnie calkowicie nie-prawdziwe. Aczkolwiek nie
          da sie wykluczyc,ze jacys Zydzi ( jednostki )
          wspolpracowali.
          Ale to Polacy zabili tych swoich niewinnych zydowskich sasiadow...i to jest
          fakt. Gdyby sie mscili to by sie zemscili Polacy na konkretnych zydowskich
          wspolpracownikach NKWD....ale zabili wszystkich Zydow i ich okradli.
          Byl to poprostu bandytyzm polski niestety.
          • Gość: cs137 Re: rozne kwestie tego dramatu IP: *.client.attbi.com 30.04.03, 18:27
            Gość portalu: skromny napisał(a):

            > Faktem jest,ze jednak to glownie Polacy zamordowali Zydow w
            Jedwabnym.
            > Czy Gross podajac liczbe ofiar i sprawcow pisze prawde to inna sprawa.Czy
            pisze
            >
            > o tej sprawie w czasach gdzie podnosi sie sprawe slusznych odszkodowan dla
            > zydow ? To tez u niego mozliwe.....
            > Nowak chcial to zweryfikowac,czy prawdziwie tez nie wiadomo.
            > Raczej ten mord na Zydach w Jedwabnym mial harakter rabunkowy,skorzystano z
            > obecnosci Niemcow. Natomiast mowienie,ze byla to zemsta Polakow za
            wspolprace
            > Zydow z Sovietami jest prawdopodobnie calkowicie nie-prawdziwe. Aczkolwiek
            nie
            > da sie wykluczyc,ze jacys Zydzi ( jednostki )
            > wspolpracowali.
            > Ale to Polacy zabili tych swoich niewinnych zydowskich sasiadow...i to jest
            > fakt. Gdyby sie mscili to by sie zemscili Polacy na konkretnych zydowskich
            > wspolpracownikach NKWD....ale zabili wszystkich Zydow i ich okradli.
            > Byl to poprostu bandytyzm polski niestety.


            Ale Ci sie zaraz dostanie, zobaczysz! Tak jak mnie się już dostało!

            Pzdr., Cs137
      • Gość: cs137 Re: Znane osobistości? IP: *.client.attbi.com 30.04.03, 18:11
        pjarecki napisał:

        > Czy ktoś zna te "znane osobistości" które bronią prof.Nowaka? Nazwiska nie
        > brzmią zbyt znajomo...


        No jak to, a Ojciec R.? A propos, ja uważam, że to kandal, że Ojciec R. nie
        został jeszcze dotychczas awansowany na wyższy stopień. Apeluję o powołanie
        społecznego komitetu, który by (powiem więcej: któren by) doprowadził do jak
        najszybszej naprawy tego niedociągnięcia i awansowanie Ojca R. z Ojca Rydzyka
        na Ojca Chrzestnego Rydzyka.

        Również rząd powinien jak najszybciej wyasygnować środki na nakręcenie
        filmuopartego o biografię Ojac R. pt. "Ojciec Chrzestny IV".

        Rozpowszechniana obecnie opinia, że do tytułu tego należałoby dodać jeszcze
        czwarte słowo "Litery", jest typową antypolską manipulacją.

        Pzdr., Cs137


      • Gość: cs137 Re: Znane osobistości? IP: *.client.attbi.com 30.04.03, 18:35
        pjarecki napisał:

        > Czy ktoś zna te "znane osobistości" które bronią prof.Nowaka? Nazwiska nie
        > brzmią zbyt znajomo...

        Przeczytałem jeszcze raz listę podpisów i nagle poczułem się bardzo dobrze.
        Skoro to są "znane osobistości", to i ja sam chyba mogę zacząć myśleć o sobie,
        że jestem znaną osobistością?

        Radzę wszystkim przeczytać. I zaraz będzie nas tylu, że będziemy mogli założyć
        Forumowy Klub Znanych Osobistości.

        Pzdr., cs137
        • pan.scan Jedna znana OSOBISTOŚĆ 30.04.03, 18:49
          umkła nam wszystkim. Co prawda niepodpisana TAM, ale walcząca i pisząca TU.

          Fanfary!!!!!!!!!!!

          Kurtyna!!!!!!

          EUROMIR (Pan) - Ostatni w okopach Św. Trójcy. Naród to ON.
          -----------
          Jesteś tu nowy Cs - ale na tego "oryginała" warto popatrzeć. Z czytaniem
          gorzej - rzadka logorea. Chyba, że jakaś dobra Ariadna nić Ci pożyczy.

          • Gość: cs137 Re: Jedna znana OSOBISTOŚĆ IP: *.client.attbi.com 30.04.03, 19:21
            pan.scan napisała:

            > umkła nam wszystkim. Co prawda niepodpisana TAM, ale walcząca i pisząca TU.
            >
            > Fanfary!!!!!!!!!!!
            >
            > Kurtyna!!!!!!
            >
            > EUROMIR (Pan) - Ostatni w okopach Św. Trójcy. Naród to ON.
            > -----------
            > Jesteś tu nowy Cs - ale na tego "oryginała" warto popatrzeć. Z czytaniem
            > gorzej - rzadka logorea. Chyba, że jakaś dobra Ariadna nić Ci pożyczy.
            >
            Wybacz matołowi
            • pan.scan Eurmirowy seksizm albo sexism in language. 30.04.03, 19:41
              A woman is talkative and a man is eloquent.
              Which one is Euromir?
              • Gość: cs137 Re: Eurmirowy seksizm albo sexism in language. IP: *.client.attbi.com 30.04.03, 19:54
                pan.scan napisała:

                > A woman is talkative and a man is eloquent.
                > Which one is Euromir?

                Well, that's clear
      • Gość: wikul Re: Znane osobistości? IP: *.acn.waw.pl 12.05.03, 22:15
        pjarecki napisał:

        > Czy ktoś zna te "znane osobistości" które bronią prof.Nowaka? Nazwiska nie
        > brzmią zbyt znajomo...


        Banda oszołomów .
    • Gość: Zuni Do Oszoloma i admiratorow tworczosci J.M.N. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.03, 19:27
      Gross , jak objawil to Oszolom z RM , jest socjologiem.
      Historycy nazywaja te nauke czasami przesmiewczo "historia bez
      odpowiedzialnosci".
      Niechze i tak dla dobra dyskusji zostanie.
      Jednakze "moral" wyplywa z tego taki m.in , ze socjolog stara sie pokazac
      postawy spoleczne , trendy , zmiany onych , geneze tychze i z tej racji
      wnioskuje na podstawie nieco innej hierarchii zrodel potrzebnych mu danych.
      Dla historyka dla przykladu najwazniesze sa swiadectwa materialne w formie
      dokumentow administracyjnych , wojskowych ,policyjnych , wszystko to co
      odzwierciedla prawne status quo ante danego zagadnienia.
      Socjolog zas opiera sie na wypowiedziach osob/swiadkow/krewnych , danych
      statystycznych , publikacjach prasowych i ksiazkowych ilustrujacych rozwoj badz
      regres danej formacji umyslowej , jej zasieg , adresata przekazu etc.

      Nie pisze tego po to , by Grossa w jakikolwiek sposob bronic , moim zdaniem
      bowiem jego publikacja nie ma formy pracy naukowej , lecz jest jedynie proba
      publicystycznej polemiki z pewna forma narodowego mitu.
      Alisci on (Gross) ,jak mi sie zdaje ,nigdy nie podpieral sie autorytetem tytulu
      naukowego , ani nie sugerowal "historycznosci" tego co byl popelnil.
      Chcial by rozgorzala dyskusja na temat polskiego antysemityzmu czasu wojny i
      tak sie stalo.
      Nie generalizowal , jak sadzi wielu ,lecz chcial , powtorze to raz jeszcze,
      dykusji jedynie w odniesieniu do zjawiska antysemityzmu czesci Polakow , nie
      zas calosci polskich postaw wobec eksterminacji Zydow.

      Nowak niechby i pisal co chce i kiedy chce.Widac "tak ma" , ze musiwink)

      Alisci on w odpowiedzi na polemiczny pomysl Grossa przywoluje taki ciezki
      antysemicki kaliber , ktory po pierwsze primo: ma sie w zasadzie nijak do
      tez,celow i narzedzi jakimi w swej publikacji posluzyl sie np. Gross...Totalny
      brak symetrii:Nowak klamliwie rozszerza temat , uciekajac , ze tak powiem "do
      przodu".
      po drugie primo: mijajac sie (eufemizm) z prawda , klamstwo podpiera
      autorytetem nauki i tytulem , ktory dla niezorientowanego czytelnika wypocine
      p.Nowaka weryfikuje pozytywnie.
      Po trzecie primo:w wiekopomnym swym dziele metodologicznie (konstrukcja :zbior
      hipotez-"dobor argumentow"-wnioski) prezentuje sie pan Jerzy Marek N.jako
      fachowiec rownie sprawny i solidny co dziecie z I roku studiow historycznych.

      Reasumujac:
      Jestem za drukowaniem Nowaka dwojga imion profesora!!!!!!wink)))
      Mnie on nie wkurza!!!smile)))
      Troche smieszy , przyznajesmile))!

      Pierwiastek promieniotworczy napisal byl , ze przypadek natchnionej tworczosci
      pana Nowaka sprawia , ze budzi sie w nim tesknota za ulica Mysia.
      Ja tam jeszcze, kurka ,troche wierze w inteligencje czytelnika.

      Zuni.


      • Gość: cs137 Re: Do Oszoloma i admiratorow tworczosci J.M.N. IP: *.client.attbi.com 30.04.03, 19:46
        Gość portalu: Zuni napisał(a):

        > Pierwiastek promieniotworczy napisal byl , ze przypadek natchnionej
        tworczosci
        > pana Nowaka sprawia , ze budzi sie w nim tesknota za ulica Mysia.
        > Ja tam jeszcze, kurka ,troche wierze w inteligencje czytelnika.
        >
        > Zuni.
        >

        Zuni, co innego prawdziwe poglądy, a co innego retoryczne chwyty. Jak człowiek
        chce wsadzić kij w mrowisko, to nie wybiera takiego, który sie będzie mrówkom
        podobał, tylko raczej wręcz przeciwnie.

        Pzdr., Cs137

      • Gość: INTELIGENT Re: Do Oszoloma i admiratorow tworczosci J.M.N. IP: *.am.poznan.pl 01.05.03, 17:57
        Gość portalu: Zuni napisał(a):

        > Gross , jak objawil to Oszolom z RM , jest socjologiem.
        > Historycy nazywaja te nauke czasami przesmiewczo "historia bez
        > odpowiedzialnosci".
        > Niechze i tak dla dobra dyskusji zostanie.
        > Jednakze "moral" wyplywa z tego taki m.in

        Zuni morał to płynie ale z bajki ! palancie ,


        ze socjolog stara sie pokazac
        > postawy spoleczne , trendy

        Zuni tak jak niejaki dr Jan Szydlak "MY MOMY TAKIE TRYNDY "

        , zmiany onych , geneze tychze i z tej racji
        > wnioskuje na podstawie nieco innej hierarchii zrodel potrzebnych mu danych.
        > Dla historyka dla przykladu najwazniesze sa swiadectwa materialne w formie
        > dokumentow administracyjnych , wojskowych ,policyjnych , wszystko to co
        > odzwierciedla prawne status quo ante danego zagadnienia.
        > Socjolog zas opiera sie na wypowiedziach osob/swiadkow/krewnych , danych
        > statystycznych , publikacjach prasowych i ksiazkowych ilustrujacych rozwoj
        badz
        >
        > regres danej formacji umyslowej , jej zasieg , adresata przekazu etc.
        >
        > Nie pisze tego po to ,
        nIe pisze to po to by bronić ,

        tylko tak przez przypadek Gross cytował wypowiedzi świadków niejakiego
        Wasersztajna vel Całko lub Grądkowski ( no co może nie byli świadkami???!!!) no
        nie to ci dopiero regres umysłowy !!!! !!!!!!!!!!


        by Grossa w jakikolwiek sposob bronic , moim zdaniem
        > bowiem jego publikacja nie ma formy pracy naukowej , lecz jest jedynie proba
        > publicystycznej polemiki z pewna forma narodowego mitu.

        Zuli nie tylko zna bajki, ale nawet mity narodowe ( Zuni mitem narodowym)


        > Alisci on (Gross) ,jak mi sie zdaje ,nigdy nie podpieral sie autorytetem
        tytulu
        >
        > naukowego , ani nie sugerowal "historycznosci" tego co byl popelnil.

        Ależ nie on się podpierał pono naocznymi świadkami , ktorzy świadkami nie byli
        stąd nie podpierał się tytułem naukowym !!!!!


        > Chcial by rozgorzala

        Zeby POlacy czuli się zobowiązani skoro są be, do rekopmpensaty Żydom z
        Ameryki, ktorzy w przeciwieństwie do Polaków bronili swoich żydowskich braci w
        Polsce tak , że nawet ich do Ameryki nie chcieli wpuścić !!!!

        dyskusja na temat polskiego antysemityzmu
        czasu wojny i

        I dlatego członek Knesety izraelskiego w ferworze tej dyskusji publicznie
        mówi ,że Polacy chłeptają antysemityzm z mlekiem matki !!!!! to jest dyskusja o
        polskich matkach, co nie przygłupi Zuni ????!!!!


        > tak sie stalo.
        > Nie generalizowal , jak sadzi wielu ,lecz chcial , powtorze to raz jeszcze,
        > dykusji jedynie w odniesieniu do zjawiska antysemityzmu czesci Polakow , nie
        > zas calosci polskich postaw wobec eksterminacji Zydow.
        >
        > Nowak niechby i pisal co chce i kiedy chce.

        No, Nowak może pisać, ale żeby to ludzie mogli kupić w księgarniach ??? toż to
        antysemityzm, co nie przygłupi Zuni !???

        Widac "tak ma" , ze musiwink)
        >
        > Alisci on w odpowiedzi na polemiczny pomysl Grossa przywoluje taki ciezki
        > antysemicki kaliber ,

        No pewnie, twierdzić ,że Polki w mleku nie mają antysemityzmu to ci dopiero
        antysemicki argument , co nie głupi Zuni ???

        ktory po pierwsze primo: ma sie w zasadzie nijak do
        > tez,celow i narzedzi jakimi w swej publikacji posluzyl sie np.
        Gross...Totalny
        > brak symetrii:Nowak klamliwie rozszerza temat
        , uciekajac , ze tak powiem "do
        > przodu".

        Nowak ,że tak powiem kłamie !!! , że tak powiem , że Zuni to kretyn jakich
        mało !!!

        > po drugie primo: mijajac sie (eufemizm) z prawda , klamstwo podpiera
        > autorytetem nauki i tytulem ,

        W księgarni Nowak, czytaj ksiązki, podpierały się naukowym autorytetem !! ten
        ci dopiero ma autorytet, co nie Zuni????? ( ksiązka z autorytetem !!!!!)

        ktory dla niezorientowanego czytelnika wypocine
        > p.Nowaka weryfikuje pozytywnie.
        > Po trzecie primo:w wiekopomnym swym dziele metodologicznie
        (konstrukcja :zbior
        > hipotez-"dobor argumentow"-wnioski) prezentuje sie pan Jerzy Marek N.jako
        > fachowiec rownie sprawny i solidny co dziecie z I roku studiow historycznych.
        >
        > Reasumujac:
        > Jestem za drukowaniem Nowaka dwojga imion profesora!!!!!!wink)))
        > Mnie on nie wkurza!!!smile)))
        > Troche smieszy , przyznajesmile))!

        DLATEGO POLECIŁEM TĘ UCIECZKĘ DO PRZODU SKONFISKOWAĆ Z KSIĘGARŃ !!!! A CO ???
        ALE PISAĆ SE NOWAK MOŻE NIECH WIE ZEM DOBRODZIEJ !!!
        >
        > Pierwiastek promieniotworczy napisal byl , ze przypadek natchnionej
        tworczosci
        > pana Nowaka sprawia , ze budzi sie w nim tesknota za ulica Mysia.

        KAŻDY MARZY O TYM CZEGO MU BRAK Z CENZORSKIM POZDROWIENIEM ! TOWARZYSZ CENZOR
        BO UWAG MERTORYCZNYCH DO TREŚCI MI BRAK A O ARGUMENTACH NIE MAM POJĘCIA !!


        > Ja tam jeszcze, kurka ,troche wierze w inteligencje czytelnika.
        >
        > Zuni.
        >
        INTELIGENTNY CZYTELNIK !
        • Gość: EUROMIR SCAN - POCZCIWY SKANDYNAWSKI SHERLOCK IP: *.cm-upc.chello.se 02.05.03, 00:36
          Poczciwy Skandynawski Sherlocku,

          kiedy piszesz do mnie : "- oddaje nalerzny Ci chonor"… Uderzasz w czule struny
          mej serdecznosci. Przeciez slowa te (w ustach Twych) brzmia jak najpiekniejsza
          z piosenek spiewanych przez "Wiesolyje Rebiata".

          Wiesz przeciez doskonale Przyjacielu (mam nadzieje, iz nie masz mi za zle, ze
          tak milo Cie tytuluje ?) - ze w tej sytuacji (ortograficznej) nie dajesz mi
          zadnego wyjscia!
          Poniewaz cos mi tam zabrales, a teraz sumienie Cie gryzie - oddaj "nalerzny
          chonor" w pokoju, wiesz ze wybacze. Wszystko. Szczegolnie bledy szyku i
          interpunkcji.
          Zlosci w sercu nie chowam. Dla ludzi prostych, acz przez zycie skotlowanych,
          zawsze ludzkim bylem panem.

          Pamietam przecie niezle Twoje wskazowki, ktorymi (najczesciej w widzie pijanym)
          tak hojnie mnie obdarzales.

          Powiadasz, ze kazdy "balwanek" ma prawo do bezkrytycznego przyjmowania sieczki
          podobnego sobie "balwana."
          Rozumiem, ze slowa te maja zastosowanie do akapitu powyzej.
          I zgadzam sie z Toba. Chociaz radzilbym Ci staranniej dobierac slowa. Czemoz
          ktos mialby bawic sie mysla (a dajesz pretekst, skoro zdanie nieskladnie
          skonstruowales), iz "balwanem" moglbys byc Ty ? Przecie to bez sensu. Widzisz
          epitet powraca jak bumerang.
          A jasnym jest, iz nie bylo to Twym zamierzeniem.

          W swym ladnym liscie (i pierwszy raz tak dlugim, az przecieralem oczy z
          niedowierzaniem !) - tlumaczysz kierujace Toba motywacje :

          " poniewaz parol na Ciebie zagialem jako bufona tudziez kompilatora, lubiacego
          powolywac sie na znane tylko sobie autorytety internetowe : "

          (1)
          Co sie tyczy bufonady.

          Gruntownie sie mylisz poczciwcze (zapewne powodowany kompleksem jakims
          wyniesionym z dziecinstwa) gdyz ten przecie nieszkodliwy, malo pretensjonalny
          rodzaj prezentowanej przeze mnie bufonady (miedzy ludzmi cywilizowanymi i
          umyslami zaawansowanymi /no, skomplikowanymi w duzo mniejszym stopniu jak Twoj
          oczywiscie !/ ) jest uwazany (najczesciej) za ceche dodajaca charakteryzujacej
          sie nia osobie splendoru i szyku - jak co najmniej (nie przymierzajac) dobrze
          skrojone odzienie. Gdyz wiedz czleku, ze stylu i formy - nie tresci dotyczy.

          (2)
          A propos nieukrywanej Twojej fascynacji moja (zbyt kolorowa ?) osoba.

          Widze, iz uwiodlem Cie do tego stopnia, ze nie jestes w stanie zajac sie zadna
          pozyteczna czynnoscia. Marnotrawisz czas na bezproduktywne dedukcje i
          detektywizm.
          Znasz jak nikt tu na Forum cala moja "tworczosc".
          Przeczytales i zapisales w pamieci kazdy moj najdrobniejszy poscik.
          Jak archeolog (albo sledczy) z drobnych odlamkow chcesz (za wszelka cene)
          ulepic obraz osoby, ktora na podstawie publikowanych tu tekstow skonstruowalem.
          Poczciwcze ! - bezsensowna robota. Przeciez nawet gdybys dotarl do "prawdy" -
          to nie wyzbedziesz sie niecheci i fobii, ktore w Tobie zaszczepilem.

          Gdyz falszywa droga idziesz. A moze po prostu zlego masz Watsona ?

          (3)
          Co sie tyczy moich kompilacji i odnoszen do "znanych tylko sobie autorytetow
          internetowych" - tez popelniasz - moj mily - azymutowy blad. A ten wynikiem
          zapewne jest Twojej (specyficznej) a teraz kompromitujacej Cie
          niezdyscyplinowanej umyslowosci.
          Powodem, byc moze - (oprocz jak wyzej) Twa skandynawska natura poczciwy Scanie
          (Panie). Tylko czemu - zadaje sobie troskliwe pytanie - w tak przedziwny sposob
          jednoczesnie policyjna. Wietrzaca spiski, oszustwa, i niedowierzanie, iz moze
          istniec umysl tak sprawny, wspanialy i pyszny jak moj (w sztuce oczywiscie
          oszustwa).

          Scancu ! - nie widzisz, ze fobia Cie jakas szczegolna opanowala !

          (W tym miejscu) powstaje oczywiscie pytanie :
          Lecz czemoz to ja miabym byc jej powodem? Az nie chce mi sie wierzyc. (I
          jednoczesnie czuje sie zazenowany.)
          Coz jednak mam myslec, kiedy juz ktorys raz (z rzedu) czepiasz sie mych
          tekstow, nie wierzac, iz wytworem mego (swietnego) sa umyslu.

          (4)
          Prace moje (z natury rzeczy) to naturalne kompilacje, gdyz kto (procz Ciebie
          oczywiscie) pisze dzis opierajac sie tylko "na wlasnej glowie". Cytaty, ktore -
          jak celnie zauwazyles - uzylem w "Identyfikacji Europejskiej", pochodza z
          uniwersyteckiej pracy dotyczacej metod analizy rynkow (temat -przyznasz -
          "Identyfikacji" odlegly), ktora akurat wtedy otrzymalem do przejzenia.

          Linkow szukaj uparcie. Na dobrej drodze jestes. Podpowiem Ci, (dla ulatwienia)
          iz niejeden z autorow cytowanych przeze mnie prac (nie bez powodu) imie ma
          magicze - Philip.

          Dotyczy to rowniez autora teoretycznej pracy o analizie rynkow.
          Gdyz to wlasnie w niej znalazlem pewna ilosc cytatow, ktore swietnie pasowaly
          do pisanego przeze mnie wowczas wykladu o "IE", i postanowilem je w tym tekscie
          zagospodarowac. (Zwroc uwage jak bardzo ich uniwersalnosc szrokie ma
          zastosowanie.)

          Moja kompilacja jest wiec bezdyskusyjna i jej oczywiscie nie zaprzeczam. (I tak
          bys wytropil). Chociaz (przyznam) rozbawil mnie nieco uczyniony przez Ciebie
          zarzut zapozyczenia (albo wrecz wymyslenia) cytat, bedacych jedynie mottami dla
          rozdzialow mego odczytu.Tem bardziej, iz podalem zrodlo, z ktorego owe cytaty
          pozyskalem. (Mam nadzieje, iz juz sprawdziles i dokonales potrzebnych
          tlumaczen.)

          Jesli poszedles droga poszukiwan - tak jak obiecales w Swym liscie - wiesz juz
          zapewne, ze "mnie znane tylko autorytety internetowe"- tzn. autorzy cytatow,
          ktore przywolalem (a nie "z glowy" wymyslilem) - to naukowcy o swiatowej
          renomie.

          Jesli nie - to powiem Ci, kto Kotler - tez Philip (wiesz - to jednak nie ten od
          Chazarow).

          "Kotler (1997) uwaza, ze dobry badacz nie opiera sie na badaniach tylko w/g
          jednej metody. Zawsze tez pamieta, aby aranzowac metode w stosunku do problemu -
          nie na odwrót."

          www.pfdf.org/leaderbooks/kotler/index.html


          Poczytaj - a bedziesz czytal o osobie, ktora dla jednej z dziedzin wspolczesnej
          nauki - to guru. A reszte autorow mych cytatow znajdz sam. To tez autorytety.
          Czy wiesz co jest w mej propozycji najlepszego ?
          Obcujac z tymi nazwiskami i ich praca - bedziesz mogl sie bardzo wiele nauczyc.

          Powodzenia :

          Euromir

          • d_nutka Re: Euromir-totalny antysyjonista 02.05.03, 06:50
            O kompilacji i skojarzeniach

            Euromirze, już nie panie

            Od pewnego czasu czytając twoje posty mam jedne tylko skojarzenia, a dotyczą
            one tylko twojego nicku i tych skojarzeń mam kilka.
            Euro... jak Europa
            Euro...jak waluta
            więcej euro... z twoją osobą nie kojarzę.

            ...mir-w innym pokrewnym języku podobno znaczy Pokój
            ...mir-jest skrótem Morski instytut Rybacki
            ...mir-pewne hasło pewnego programu komputerowego
            ...mir, moje najnowsze skojarzenie; wodzić mir

            więcej skojarzeń na "mir" nie mam

            a na pewno nie mam skojarzeń euromir-autorytet
            ale od pewnego czasu mam skojarzenie:
            euromir-antysemita
            euromir-antysyjonista

            skojarzenie to zostało ugruntowane po przeczytaniu jednego z tytułów postu
            twojego autorstwa i skierowane pod niewłaściwy adres

            napisałeś: "cs137-totalny antypolonista"

            a ja mam wiedzę, nie popartą wszak żadnymi naukowymi autorytetami, że
            antysemityzm i antysyjonizm jest właśnie TOTALNYM ANTYPOLONIZMEM.
            i kto jest antysemitą i antysyjonistą nie może być jednocześnie
            Chrześcijaninem.
            Może być Katolikiem, ale Chrześcijaninem to NA PEWNO NIE.
            A jak chciałbyś jednak podeprzeć się autorytetami w zaprzeczeniu powyższego
            twierdzenia to zapoznaj się dokładnie z Księgami, które w tym temacie są
            Największym Autorytetem i dodaj do tego wiedzę historyczną i archeologiczną a
            będziesz miał obraz tego co napisałam.

            d_nutka
            która odsyła "gdzie pieprz rośnie" wszystkie "przejściowe" autorytety
            • rycho7 D_nutka delficka 02.05.03, 08:21
              d_nutka napisała:

              > a ja mam wiedzę, nie popartą wszak żadnymi naukowymi autorytetami, że
              > antysemityzm i antysyjonizm jest właśnie TOTALNYM ANTYPOLONIZMEM.
              > i kto jest antysemitą i antysyjonistą nie może być jednocześnie
              > Chrześcijaninem.
              > Może być Katolikiem, ale Chrześcijaninem to NA PEWNO NIE.

              Czyzbys sie czasem z ta zbitka antysjonista-antypolonista-antychrzescianin nie
              za daleko zagalopowala? Ja rozumiem, ze czujesz za soba potege monopolu
              propagandowego. Ale zylas w Polsce przed 1990 rokiem i wiesz co daje monopol
              medialny. Do 1956-68 byl on nawet we wlasciwych rekach. A moze 1989 jest
              wynikiem pozbawienia monopolu wlasciwych ludzi? W swej delfickiej tajemniczosci
              i niezrozumialosci stajesz sie czasami zbyt grozna dla samej siebie.
              • d_nutka Re: D_nutka delficka 02.05.03, 09:57
                Rycho7"Czyzbys sie czasem z ta zbitka antysjonista-antypolonista-
                antychrzescianin nie
                za daleko zagalopowala? Ja rozumiem, ze czujesz za soba potege monopolu
                propagandowego. Ale zylas w Polsce przed 1990 rokiem i wiesz co daje monopol
                medialny. Do 1956-68 byl on nawet we wlasciwych rekach. A moze 1989 jest
                wynikiem pozbawienia monopolu wlasciwych ludzi? W swej delfickiej tajemniczosci
                i niezrozumialosci stajesz sie czasami zbyt grozna dla samej siebie."

                Czy ty Rycho potrafisz być czasem logiczny jak zobaczysz słowo"syjonista i
                antysemita"?

                Zatrzymam się w analizie twojej logiki na latach 56-68 jak sam piszesz i
                spróbuję jej tropem pójść dalej

                Czy dobrze zrozumiałam, że "we właściwych rękach" w tych latach to rękach
                syjonistów?
                I syjoniści sami nakręcili sobie EXODUS Żydów w świat: do Izraela i gdzie
                indziej?
                By teraz po latach móc z "tych" miejsc swojej Ziemi Obiecanej dokończyć dzieła?
                Dzieła czego?
                Bo o tym już nie napisałeś.
                D.

                • rycho7 D_nutka trafna 02.05.03, 10:11
                  d_nutka napisała:

                  > Czy ty Rycho potrafisz być czasem logiczny jak zobaczysz słowo"syjonista i
                  > antysemita"?

                  Wedlug Ciebie na pewno nie potrafie. Taki prywatny koloryt. Ten etap juz mamy
                  za soba.

                  > Zatrzymam się w analizie twojej logiki na latach 56-68 jak sam piszesz i
                  > spróbuję jej tropem pójść dalej
                  >
                  > Czy dobrze zrozumiałam, że "we właściwych rękach" w tych latach to rękach
                  > syjonistów?

                  Czyzby bylo to niezgodne z prawda? Dla pelnej jasnosci zaznacze, ze stanowiska
                  kierownicze palaczy kotlownych byly w rekach polskich. Totez nie twierdze, ze
                  Polacy byli calkowicie wykluczeni. Na ta manipulacje mnie nie zlapiesz. Ten
                  repertuar juz znam.

                  > I syjoniści sami nakręcili sobie EXODUS Żydów w świat: do Izraela i gdzie
                  > indziej?

                  Slyszalas kiedys o konkurencji i eliminowaniu z rynku (pracy)? Wiem, ze
                  konkurencja w stosunku do narodu wybranego to antysemityzm. Cos calkowicie
                  niedopuszczalnego - ponizej granicy czlowieczenstwa. Przed wyjazdem z Polski
                  brata Szechter nie musial walczyc z konkurentami do wladzy.

                  > By teraz po latach móc z "tych" miejsc swojej Ziemi Obiecanej dokończyć
                  dzieła?

                  Niestety nie potrafie zauwazyc aby "wypedzeni" masowo udali sie do Izraela. Dla
                  nich ziema obiecana byla Szwecja, Austria i kilka innych krajow o milej
                  ekonomii i pokojowym zyciu. Tam niewatpliwie dokanczaja dziela.

                  > Dzieła czego?
                  > Bo o tym już nie napisałeś.

                  A ja o tym pisalem? To chyba Ty pisalas i niedokonczylas.
                  • d_nutka Re: D_nutka przeklina 02.05.03, 18:03
                    Rycho

                    NIECH CIĘ PIEKŁO POCHŁONIE i tych wszystkich razem z tobą co porównują los
                    Palestyńczyków na "terenach okupowanych przez Izrael" do losu Żydów w gettach
                    polskich miast w czasie II wojny Światowej
                    • rycho7 D_nutka przeklina i dobrze 05.05.03, 10:01
                      d_nutka napisała:

                      > Rycho
                      >
                      > NIECH CIĘ PIEKŁO POCHŁONIE i tych wszystkich razem z tobą co porównują los
                      > Palestyńczyków na "terenach okupowanych przez Izrael" do losu Żydów w gettach
                      > polskich miast w czasie II wojny Światowej

                      Jezeli znalazlas u mnie takie porownianie to sobie przeklinaj za zycia i po
                      smierci. Niech bedzie to dla Ciebie przeklenstwo przez wiecznosc.

                      Nie potrafisz lub nie chcesz odniesc sie do tego co pisze. Insynuujesz mi
                      poglady i wypowiedzi, ktorych nie mam. Walcz wiec ze swoimi insynuacjami przez
                      wiecznosc. To jest wlasnie Twoja moralnosc (autorytarna).
                    • 7em Re: D_nutka przeklina 06.05.03, 09:41
                      d_nutka napisała:

                      > Rycho
                      >
                      > NIECH CIĘ PIEKŁO POCHŁONIE

                      a wy macie piekło?

                      5040
            • Gość: cs137 Do D_nutki o Euromirze IP: *.client.attbi.com 02.05.03, 17:52
              D_nutko,

              Nie znęcaj się nad poczciwym Panem Euromirem. On pisząc o mnie "Antypolonista"
              miał, oczywiście, na myśli moje zatargi ze szwagierką Basią, która jest
              POLONISTKĄ z zawodu. Oczywiście, przesadził z tym, żem "totalny", bo starcia z
              Basią zdarzają sie tylko od czasu do czasu. Ale przesada jest nieodłączna
              manierą tego forum, wręcz nawet wymogiem
              • Gość: n0str0m0 podrzucanie gowna a patyku IP: 202.95.13.* 02.05.03, 19:40
                potem czolo mam zroszone
                bo liter tyle trzeba bylo przeczytac
                zupelnie na nic

                problemu dotknal tylko przelotnie csznumerem
                gdy sie pytal jak powinno wygladac prawo
                i jego przestrzeganie

                ale czy do konca tylko prawnicy maja tu cos do powiedzenia?

                niewatpliwie oni przede wszystkim
                lecz na nagonke z jednej strony
                nie mozna NIE odpowiedziec
                nagonke skierowana w strone druga

                koniec i kropka
                prawo do pisania listow
                gwarantuje dochodowosc poczty
                a wam miedlic jezorami o swoich frustracjach
                tez nie zabrania

                faktem niezaprzeczalnym natomiast jest
                instytucjonalna zdrada godnosci polskiej
                niezaleznie od tego czy swiadoma
                czy tylko glupota powodowana

                nostromo
              • wesoly3 Re: Do D_nutki o Euromirze 02.05.03, 22:38
                nowak prawde napisal
                to psy michnika ujadaja
                taki ich kurwa zasrany zawod
      • Gość: cs137 Wydawnictwo MARON -- czemu nie MORON?!!!! IP: *.physics.orst.edu 02.05.03, 20:26
        Maria i Jerzy Nowakowie, okazuje sie, maja swoje wlasne
        wydawnictwo o nazwie MARON. Dlaczego, na Boga, nie
        MORON?!!!

        Zeby wyjasnic osobom nie "w kursie diela" na polu
        angielszczyzny. Moron to mniej wiecej to samo co debil.
        Pzdr., cs137
        • Gość: Zuni "I to by bylo na tyle":) IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.05.03, 22:31
          Gość portalu: cs137 napisał(a):

          > Maria i Jerzy Nowakowie, okazuje sie, maja swoje wlasne
          > wydawnictwo o nazwie MARON. Dlaczego, na Boga, nie
          > MORON?!!!
          >
          > Zeby wyjasnic osobom nie "w kursie diela" na polu
          > angielszczyzny. Moron to mniej wiecej to samo co debil.
          > Pzdr., cs137


          Jak mawial pewien profesor Mniemanologii Stosowanejwink)
          Zuni
          W czasie gdy forum GW bylo z jakichs przyczyn niedostepne , trafilem m.in na
          forum rosyjskich "Izwiestij"...
          No ,kaszanka anty i prozydowska, mowie wam ,taka sama prawie ,jak tutaj.
          Istotna roznice stanowia "materialy zrodlowe", bowiem narod rosyjski w dalszym
          ciagu cytuje "Potokoly.." , nieswiadom Iluminatow i agentow wplywu ze sfer
          zblizonych do dzisiejszej administracji.
          A o Panu profesorze dwojga imion Jerzym Marku N., o ktorego boj tocza Krupa z
          Pupa oraz Sobecka angelica nikt nawet nie slyszal.Normalnie ,wstyd Oszlomie i
          pokrewni Oszolomionemu!!!
          Idzcie niesc kaganek zagubionemu coskolwiek w kwestii zydowskiej, jakby nieco
          de mode ,bratniemu narodowi slowianskiemu.

          Zuni.
          • Gość: Ania Re: Dla Cs137 o klamstwach Grossa IP: *.upc.chello.be 03.05.03, 12:05
            Nowy wyklad Michnika
            michnikk 25-08-2002 01:44 odpowiedz na list odpowiedz cytując

            Tezy dotyczące pogromu w Jedwabnem (cz. I)
            dr Bogdan Musiał, Dzieje Najnowsze, nr 3/2001
            Kwartalnik Instytutu Historii PAN oraz Wyższej Szkoły Humanistycznej w
            Pułtusku




            Dzieje Najnowsze, nr 3/2001

            Kwartalnik redagowany przez Instytut Historii PAN

            oraz Wyższą Szkołę Humanistyczną w Pułtusku


            -----------------------------------------------------------------------------
            -
            --



            ARTYKUŁY RECENZYJNE I RECENZJE




            dr Bogdan Musiał

            Tezy dotyczące pogromu w Jedwabnem. (cz. I)

            Uwagi krytyczne do książki Sąsiedzi autorstwa Jana Tomasza Grossa[1]



            (czesc II - wtr moje WK.)
            Młoda polska demokracja toczy aktualnie najbardziej gwałtowną debatę w
            swojej
            historii. Czynnikiem, który ją wywołał, stała się książka Sąsiedzi J. T.
            Grossa[2]. Tematem wspomnianej pracy jest masowy mord na Żydach, dokonany 10
            lipca 1941 r. w miasteczku Jedwabne (Łomżyńskie), gdzie, wedle Grossa,
            zapędzono do stodoły i spalono 1600 Żydów. Sprawcami zbrodni mieli być
            polscy
            mieszkańcy Jedwabnego, którzy uczynili to z powodu odwiecznego antysemityzmu
            i z chciwości. Sposób przedstawienia tego wydarzenia przez Grossa wstrząsnął
            polską opinią publiczną, toteż dyskusja nad książką jest pełna emocji i
            upolityczniona.

            Książka pt. Sąsiedzi stała się międzynarodowym wydarzeniem. Jej recenzje
            ukazały się (i ukazują się nadal) w wielu krajach. Przeważają oceny
            pozytywne
            • Gość: Ania Re: Dla Cs137 o klamstwach Grossa IP: *.upc.chello.be 03.05.03, 12:08
              Jednak w rzeczywistości Eljasz Grądowski nie był świadkiem zbrodni. Zgodnie z
              jednobrzmiącymi zeznaniami innych świadków w 1940 r. został skazany na zsyłkę w
              głąb Rosji za kradzież patefonu[11]. Potwierdza to częściowo sam Eljasz
              Grądowski, który 24 maja 1948 r.
              • Gość: Ania Re: Dla Cs137 o klamstwach Grossa IP: *.upc.chello.be 03.05.03, 12:10
                Autor Sąsiadów popełnił także inne błędy: na s. 11 (przyp. 5) zacytował
                fragment notatki pochodzącej z kancelarii Urzędu Bezpieczeństwa: "Został
                przesłany list do Ministerstwa Bezpieczeństwa przez żydówkę Całka Migdał, która
                uciekła podczas mordowania żydów w mieście Jedwabnem i wszystko widziała kto
                brał udział w mordowaniu Żydów w 1941 r. w m. Jedwabnem". Według autora notatki
                • Gość: Ania Re: Dla Cs137 o klamstwach Grossa IP: *.upc.chello.be 03.05.03, 12:14
                  29. Według słów Kazimierza Laudańskiego, starszego syna Czesława Laudańskiego,
                  jego ojciec został aresztowany na przełomie września i października 1939 r. i
                  był przetrzymywany bez procesu sądowego do czerwca 1941 r. Wtedy leżał w
                  szpitalu więziennym w Łomży. Wszyscy więźniowie po ucieczce Sowietów, ale
                  jeszcze przed wkroczeniem wojsk niemieckich, zostali uwolnieni (wywiad z 22 V
                  2001). To ostatnie potwierdza m.in. zapis w Kronice panien benedyktynek opactwa
                  Świętej Trójcy w Łomży 1939-1954 (Czas wojny, Czas okupacji sowieckiej i
                  niemieckiej. Łomża w strefie frontowej. Czas zniewolenia), oprac. siostry A.
                  Piesiewiczówny, Łomża 1995, s. 77. Tam czytamy: "Przed południem [22 czerwca
                  1941 r.] więźniowie opuścili cele". Przyczynek do warunków w sowieckich
                  więzieniach por. B. Musiał, Konterrevolutionäre Elemente sind zu erschiessen.
                  Die Brutaliesirung des deutsch-sowjetischen Krieges im Sommer 1941, Berlin
                  2000, s. 86-97. Faktycznie Sowieci nie zdążyli ewakuować więzienia w Łomży.
                  Ibidem, s. 99. /\

                  30. Protokół rozprawy głównej, 6 V 1949 r. IPN, SOŁ 123, k. 201-223; zeznanie
                  Stanisława S. (k. 210), Józefa M. (k. 212), Aliny Z. (k. 212), Natalii R. (k.
                  214), Teofila Ch. (k. 218), Zygmunta W. (k. 218v), Henryka Krystowczyka (k.
                  213v.), ibidem; zeznanie Eljasza Grądowskiego z 19 I 1949, ibidem, k. 674;
                  zeznanie Abrama Boruszczaka z 20 I 1949, ibidem, k. 681. /\

                  31. Wyciąg z relacji Szmula Wasersztajna, Żydowski Instytut Historyczny (dalej
                  ŻIH), nr 152, ibidem, k. 600; także w dokumentach procesowych znajduje się
                  pełny odpis tej relacji, nie wymienia się tam nazwiska Czesława Laudańskiego,
                  IPN, SOŁ 123, k. 700. /\

                  32. P. Gontarczyk, Gross przemilczeń, "Życie", 31 III-1 IV 2001. /\

                  33. J. T. Gross, A jednak sąsiedzi, "Rzeczpospolita", 11 IV 2001. /\

                  34. Profesor pozwany, "Życie", 15 VI 2001; Wywiad z J. T. Grossem, ibidem, 16-
                  17 VI 2001; Teraz książką zajmą się prawnicy, "Rzeczpospolita", 15 VI 2001;
                  Autor "Sąsiadów" przyznaje się do pomyłki, ibidem, 23-24 VI 2001. Warto również
                  wspomnieć, że publikując swoje przyznanie się do pomyłki w sprawie wspomnianych
                  cytatów, Gross zasugerował, iż Czesław Laudański jednak mógł wziąć udział w
                  zbrodni na Żydach. /\

                  35. Gringauz, Some Methodological Problems in the Study of the Ghetto, "Jewish
                  Social Studies: A Quarterly Journal Devoted to the Historical Aspects of the
                  lewish Life" 1950, nr 12, [New York], s. 65-66. Tłumaczenie na język polski
                  według: M. Chodakiewicz, Żydzi i Polacy 1918-1955. Współistnienie
                  • Gość: Ania Re: Dla Cs137 o klamstwach Grossa IP: *.upc.chello.be 03.05.03, 12:16
                    Tereny wschodniej Polski, a wraz z nimi Jedwabne, cały region wokół Łomży i
                    Białegostoku, zostały zajęte we wrześniu 1939 r. przez Armię Czerwoną. Nowi
                    okupanci natychmiast zaczęli na świeżo zajętym terytorium zaszczepiać system
                    sowiecki. Czynili to właściwymi sobie brutalnymi metodami: należały do nich
                    aresztowania, deportacje, przymusowe przesiedlenia i masowe egzekucje.
                    Wszystkie wspomniane działania dotknęły poszczególne grupy narodowościowe
                    (Polacy, Ukraińcy, Białorusini, Żydzi) w różnym stopniu. W szczególnie
                    skomplikowanym położeniu znalazła się przy tym ludność żydowska. Z jednej
                    strony prześladowano jej elity, a wielu uchodźców z centralnej i zachodniej
                    Polski zostało deportowanych na Syberię. Z drugiej strony system sowiecki
                    stwarzał innym Żydom nowe możliwości i perspektywy. Dla wielu, zwłaszcza
                    młodzieży, panowanie sowieckie oznaczało awans społeczny. To budziło u innych
                    grup narodowościowych zawiść i pragnienie zemsty, utożsamiano bowiem panowanie
                    sowieckie z awansem społecznym Żydów. W ten sposób w trakcie okupacji
                    sowieckiej antyżydowskie resentymenty zyskały nowy wymiar. Do tradycyjnych
                    uprzedzeń, konfliktów gospodarczych, różnic religijnych i społecznych, doszedł
                    jeszcze obraz Żyda
                    • Gość: Ania Re: Dla Cs137 o klamstwach Grossa IP: *.upc.chello.be 03.05.03, 12:18
                      vMichel Mielnicki z Wasilkowa leżącego w pobliżu Białegostoku (urodzony w 1927
                      r.), mieszkający dzisiaj w Kanadzie, relacjonuje, jak jego ojciec, Chaim
                      Mielnicki, współpracował z NKWD: "Pamiętam, jak NKWD-owscy komisarze z Moskwy,
                      którzy często przyjeżdżali do nas do domu po zmierzchu, siedzieli w naszej
                      bawialni [...], przeglądali z ojcem listy podejrzanych o przynależność do
                      piątej kolumny (tak zwanych polskich volksdeutschów), polskich faszystów,
                      ultranacjonalistów oraz innych miejscowych 'zdrajców' oraz
                      'kontrrewolucjonistów'. Rozumiałem, że on [ojciec] służył jako doradca przy
                      NKWD [...], których z miejscowych Polaków wysłać na Syberie albo jakoś się nimi
                      zająć. [...] 'Musimy się pozbyć i faszystów'
                      • Gość: Ania Re: Dla Cs137 o klamstwach Grossa IP: *.upc.chello.be 03.05.03, 12:19
                        Warto również wspomnieć, że podawanie Niemców jako sprawców zbrodni zmniejszało
                        ryzyko dodatkowych pytań sądu na temat dokładnych okoliczności śmierci krewnych
                        osób zainteresowanych. W ten sposób przyspieszano procedurę uzyskiwania
                        świadectw zgonu. W uzasadnieniu potwierdzenia zgonu Blumy Grondowskiej, matki
                        Eljasza, znajduje się stwierdzenie: "Na podstawie zeznań przesłuchanych
                        świadków zostało stwierdzone, że 10 lipca 1941 roku niemcy spędzili wszystkich
                        żydów miasteczka Jedwabne do stodoły, również i Blumę Grondowską i spalili.
                        Świadkowie ci naocznie widzieli fakt dokonanego morderstwa. Sąd stwierdza
                        nadto, że fakt spalenia w stodole ludności żydowskiej miasteczka Jedwabne znany
                        jest powszechnie i wobec tego nie ma najmniejszych wątpliwości, że Bluma
                        Grondowska została spalona"[101].

                        Jest pewne, że polscy mieszkańcy Jedwabnego brali aktywny udział w mordzie 10
                        lipca 1941 r. Ich liczba mogła wynosić od kilkunastu do kilkudziesięciu osób
                        [102]. Można też założyć, że niektórzy brali udział w opisywanych wydarzeniach
                        ochotniczo, przy czym prawdopodobnie dochodziło do antyżydowskich ekscesów. Ale
                        jednocześnie istnieje też wystarczająco wiele wskazówek przemawiających za tym,
                        że Niemcy zastosowali przymus, a nawet przemoc, by wymusić uczestnictwo
                        polskich mieszkańców w zbrodni. Ponadto była też polska pomoc dla
                        prześladowanych. Józef Grądowski zeznał: "Dzięki pomocy pewnego człowieka udało
                        mi się wyrwać z rąk niemieckich"[103]. Liczba co najmniej 100 ocalonych z
                        jedwabieńskiej masakry może być wskazówką, że do podobnej pomocy dochodziło
                        częściej.

                        W źródłach wykorzystanych przez Grossa jest wystarczająco dużo informacji
                        wskazujących na to, że mord z 10 lipca 1941 r. zaplanowali, zorganizowani i
                        przeprowadzili przy udziale Polaków Niemcy. Na korzyść tej tezy przemawiają
                        także inne, po części znane od dawna źródła[104]. Do nich należy rozkaz
                        Reinharda Heydricha, szefa Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa, do
                        Einsatzgruppen z 1 lipca 1941 r.:

                        "Rozkaz nr 2: Na świeżo zajętych, w szczególności na byłych, terenach polskich
                        zamieszkali tam Polacy są ze względu na swoje doświadczenia zarówno
                        antykomunistycznie, jak i antyżydowsko nastawieni. Jest oczywiste, że akcje
                        oczyszczające mają się głównie rozciągnąć na bolszewików i Żydów. W odniesieniu
                        do inteligencji polskiej itd., jeżeli w wyjątkowym wypadku nie są wskazane
                        natychmiastowe przedsięwzięcia z powodu zagrożenia, odpowiednie kroki będą
                        podjęte później.

                        W związku z tym oczywiste jest, że w akcjach oczyszczających nie należy głównie
                        uwzględniać tego rodzaju nastawionych Polaków, zwłaszcza że jako element
                        inicjatywny (wprawdzie odpowiednio ograniczony warunkami miejscowymi) mają oni
                        szczególne znaczenie zarówno dla pogromów, jak też jako osoby informujące.
                        Zastosowanie tej taktyki odnosi się oczywiście także do wszystkich podobnych
                        przypadków"[105].

                        Einsatzkommanda Einsatzgruppy B, którego obszarem działania był teren
                        Łomżyńskiego (w tym także Jedwabne), znajdowały się 10 lipca 1941 r. w rejonie
                        Mińska, jak prawidłowo zauważył Gross (s. 16). Ten fakt interpretuje on jako
                        jeden z dowodów, że mord w Jedwabnem był lokalną inicjatywą polskich
                        mieszkańców. Jest to jednak kolejny błędny wniosek autora Sąsiadów, w tym
                        czasie bowiem działały w rejonie Łomży i Białegostoku specjalne
                        Einsatzkommmanda, co ustalił w latach 60. Centralny Urząd w Ludwigsburgu
                        zajmujący się ściganiem zbrodni nazistowskich: "Z początkiem kampanii
                        rosyjskiej za walczącymi jednostkami na zajmowane tereny na wschodzie posuwały
                        się Einsatzkommanda Policji Bezpieczeństwa [...] Ponieważ niemieckie oddziały
                        posuwały się szybciej niż Einsatzkommanda, mogły wypełniać swoje zadania, na
                        zapleczu frontu, w szczególności w rejonie Białegostoku, w rejonie działania
                        Einsatzgruppy B (Einsatzkommanda 7-9), strefy, w których nie było sił
                        policyjnych. Żeby zapewnić wykonanie zadań policyjnych na wspomnianych
                        terenach, Główny Urząd Bezpieczeństwa Rzeszy (RSHA) zarządził utworzenie
                        specjalnych Einsatzkommand (skrót: EK z b. V). Miały one zostać utworzone przez
                        urzędy Policji Państwowej jednostek terytorialnych przylegających do
                        zajmowanych terenów. Miały one przejąć zadania przebywających tam wcześniej
                        Einsatzkommand. O tych specjalnych Einsatzkommandach zachowały się w
                        'Ereignismeldungen UdSSR' szefa Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa
                        [...] między innymi następujące informacje: 'Aby zapewnić jak największą
                        możliwość działania Einsatzgrupp i Einsatzkommand szefowi Policji
                        Bezpieczeństwa w Krakowie oraz urzędom Policji Państwowej w Tylży i Olsztynie
                        udzielono zezwolenia na oczyszczanie terenów przygranicznych za pomocą
                        dodatkowych, doraźnych utworzonych Einsatzkommand. [...] W późniejszych
                        Ereignismeldungen znajdują się sprawozdania z działalności tych dodatkowych,
                        doraźnie utworzonych Einsatzkommand urzędów Policji Państwowej w Tylży i
                        Olsztynie oraz grupy komendanta Policji Bezpieczeństwa w Warszawie z rejonu
                        Białegostoku. Zwraca uwagę, że Komando Urzędu Policji Państwowej z Ciechanowa-
                        Płocka, które również graniczy z rejonem Białegostoku, we wspomnianych
                        Ereignismeldungen nie jest wymieniane. Pomimo to dokonane ustalenia wskazują,
                        że takie Einsatzkommando Urzędu Policji Państwowej Ciechanów-Płock działało w
                        Okręgu Białystok, a przede wszystkim w powiecie Łomża'"[106].

                        Jako przypuszczalny dowódca Einsatzkommanda Urzędu Policji Państwowej w
                        Ciechanowie-Płocku został zidentyfikowany Hermann Schaper. Jego grupie
                        zarzucono między innymi następujące przestępstwa: rozstrzelanie Żydów w
                        Tykocinie w początkach sierpnia 1941 r. (ok. 30 km od Jedwabnego), mord na
                        Żydach w Radziłowie przez spalenie w stodole 7 lipca 1941 r. (15 km od
                        Jedwabnego), rozstrzelanie Żydów w Rutkach 4 września 1941 r. (ok. 20 km od
                        Jedwabnego), rozstrzelanie Żydów w Zambrowie w lecie 1941 r. (ok. 35 km od
                        Jedwabnego), rozstrzelanie Żydów w Łomży w sierpniu 1941 r. (18 km od
                        Jedwabnego), "likwidacja" Żydów w Jedwabnem 10 lipca 1941 r. oraz w Wiźnie w
                        końcu czerwca 1941 r. Hermann Schaper został rozpoznany przez żydowskich
                        świadków jako kierujący akcjami w Tykocinie i Radziłowie. Po 1945 r. żył w
                        Niemczech pod fałszywym nazwiskiem, w 1953 r. powracając do nazwiska "Schaper".
                        Dowody Centralnego Urzędu w Ludwigsburgu nie były jednak wystarczające (tylko
                        kilka zeznań świadków i poszlak) do wszczęcia postępowania sądowego przeciwko
                        Schaperowi, który wszystkiemu zaprzeczał[107].

                        Gross nie dokonał kwerendy w niemieckich archiwach. Na s. 16 (przyp. 9) pisze:
                        "Ani Christopher Browning ani David Engel, obaj świetni znawcy przedmiotu,
                        którzy od lat badają niemieckie archiwa, o miasteczku Jedwabne nie słyszeli".
                        Ch. Browning rzeczywiście bardzo dobrze zna niemieckie archiwa, jednak z
                        pewnością nie dotyczy to D. Engela. Ponadto wystarczyłoby proste zapytanie
                        skierowane do Centralnego Urzędu w Ludwigsburgu, by dowiedzieć się, że Jedwabne
                        figuruje tam jako miejsce mordu Żydów, oraz że w tej sprawie było nawet
                        prowadzone dochodzenie. Z lektury Ereignismeldungen, których kopie dostępne są
                        w USA i w Polsce (Archiwum Akt Nowych), Gross mógłby się dowiedzieć, iż w
                        okolicy Białegostoku działały doraźnie utworzone Einzatzkommanda[108].

                        Wyniki ustaleń Urzędu Centralnego w Ludwigsburgu nie są ostatecznym dowodem dla
                        stwierdzenia niemieckiego sprawstwa zbrodni w Jedwabnem. Jednak pokazują one,
                        że w Łomżyńskiem latem 1941 r. działały specjalne Einzatzkommanda, które
                        dokonywały masakr na Żydach. Warto również wspomnieć, że w źródłach, którymi
                        dysponował J. T. Gross, znajdują się liczne informacje wskazujące na przybycie
                        krytycznego dnia takiego komanda do Jedwabnego.

                        Wasersztajn stwierdza: "10 VII 41 r. rano przybyło do miasteczka 8
                        gestapowców"[109]. W zeznaniu Jerzego Laudańskiego, które Gross potraktował
                        jako wiarygodne, czytamy: "[10 lipca] 1941r. przyjechało taksówką czterech
                        • Gość: Ania Re: Dla Cs137 o klamstwach Grossa IP: *.upc.chello.be 03.05.03, 12:21
                          Wasersztajn stwierdza: "10 VII 41 r. rano przybyło do miasteczka 8
                          gestapowców"[109]. W zeznaniu Jerzego Laudańskiego, które Gross potraktował
                          jako wiarygodne, czytamy: "[10 lipca] 1941r. przyjechało taksówką czterech czy
                          też pięciu gestapowców"[110]. Karol Bardoń zeznał: "Przed zaczęciem tego
                          masowego mordu [...] widziałem przed magistratem w Jedwabnem kilku gestapowców,
                          tylko nie pamiętam, czy to w dzień masowego mordu, czy też w dzień
                          przedtem"[111]. Władysław Minciura powiedział: "W lipcu 1941r. daty dokładnej
                          nie pamiętam, przyjechało kilka taksówek z gestapo i urządzili łapankę na Żydów
                          spędzając ich na rynek"[112]. Świadek Julia Sokołowska stwierdziła przed sądem,
                          że 10 lipca 1941 r. do Jedwabnego przybyło 68 gestapowców oraz wielu żandarmów
                          z okolicznych posterunków[113]. Liczba ta wydaje się zbyt wysoka, być może
                          Sokołowska chciała w ten sposób odciążyć oskarżonych o współuczestnictwo w
                          zbrodni Polaków.

                          Do przeprowadzenia takiej akcji jak w Jedwabnem wystarczyło kilkuosobowe,
                          mobilne i uzbrojone komando funkcjonariuszy policji bezpieczeństwa, którzy
                          mieli do dyspozycji jedenastu
                          • Gość: Ania Re: Dla Cs137 o klamstwach Grossa IP: *.upc.chello.be 03.05.03, 12:22
                            Ta argumentacja przypomina twierdzenie Daniela Goldhagena o eliminatorskim
                            antysemityzmie Niemców[124]. Tymczasem tezy Goldhagena w kręgach ekspertów nie
                            są traktowane poważnie, pomimo iż początkowo ogłoszono je jako kamień milowy w
                            historiografii Holocaustu. Podobnie brzmią zapowiedzi książki Grossa. Na
                            obwolucie angielskiego wydania Sąsiadów napisano: "jest to najważniejsze
                            studium o stosunkach polsko-żydowskich opublikowane w ciągu ostatnich
                            kilkudziesięciu lat i stanie się klasyką literatury Holocaustu [...] nowe i
                            przekonujące odpowiedzi Grossa na do dzisiaj nie rozwiązane pytania piszą na
                            nowo historię XX wieku".

                            W trakcie swoich badań Gross brał pod uwagę tylko te źródła (lub ich
                            fragmenty), które potwierdzały jego wizję wydarzeń. Pozostałe pominął albo
                            stwierdził, że są niewiarygodne bez przeprowadzenia ich naukowej weryfikacji.
                            Żydowskie relacje, książki historyków żydowskich, a nawet własne, wcześniejsze
                            prace, które zaprzeczają tezom Sąsiadów J. T. Gross omija z zasady. Ignorowanie
                            niewygodnych świadectw niedoszłych ofiar Holocaustu jest nieuniknioną
                            konsekwencją stosowania "afirmatywnej" metody traktowania niektórych źródeł.
                            Przecież może się zdarzyć
                            • Gość: Ania Re: Dla Cs137 o klamstwach Grossa IP: *.upc.chello.be 03.05.03, 12:24
                              90. Protokół przesłuchania podejrzanego Feliksa Tarnackiego z 11 I 1949 r.
                              Ibidem, k. 612v. /\

                              91. Protokół przesłuchania podejrzanego Romana Górskiego z 10 I 1949 f. Ibidem,
                              k. 616-616v. /\

                              92. Protokół przesłuchania podejrzanego Władysława Minciury z 10 I 1949 r.
                              Ibidem, k. 619v. /\

                              93. Protokół przesłuchania podejrzanego Bolesława Ramotowskiego z 10 I 1949 r.
                              Ibidem, k. 646v. /\

                              94. Akt oskarżenia z 31 III 1949 r. Ibidem, k. 3v. /\

                              95. Uzasadnienie wyroku. Ibidem, k. 227. /\

                              96. Helena Chrzanowska, wniosek o stwierdzenie zgonu, 25 X 1948. APŁ, SGŁ Zg
                              334/48. /\

                              97. Protokół z 2 X 1948 r. APŁ, SGŁ Zg 308/48. /\

                              98. Protokół z 30 VI 1949 r. APŁ, SGŁ Zg 105/49. /\

                              99. APŁ, SGŁ Zg. 167/47, 236/47, 129/48, 130/48, 165/48, 234/48, 235/48,
                              308/48, 334/48, 105/49, 178/49, Co 4/47, 13/47, 52/47. /\

                              100. Protokół z 25 II 1947 r. APŁ, SGŁ, Co 13/47; Protokół z 29 V 1948 r.
                              Ibidem, Zg 129/48; Protokół z 8 VII 1947 r. Ibidem, Co 52/47. /\

                              101. Uzasadnienie stwierdzenia zgonu z 24 V 1948 r. APŁ, SGŁ Zg 130/48. /\

                              102. Gross pisze (s. 62): "W dokumentacji, którą dysponujemy, znajdują się
                              wedle mego rachunku 92 nazwiska (w większości opatrzone adresami) osób, które
                              brały udział w pogromie jedwabieńskich Żydów". Liczba ta nie ma wiarygodnych
                              podstaw źródłowych. /\

                              103. Protokół przesłuchania świadka z 29 III 1949 r. IPN, SOŁ 123, k. 749. /\

                              104. Szczegółowo na ten temat pisze Alexander B. Rossino, Polish "Neighbours"
                              and German Invaders: Contextualizing Anti-Jewish Violence in the Białystok
                              District during the Opening Weeks of Operation Barbarossa, ukaże się w:
                              "Polin", nr 16. /\

                              105. "Ereignismeldungen UdSSR", nr 10,2. Juli 1941 r. Bundesarchiv, Berlin, R.
                              58/214, Bl. 52-53. /\

                              106. Sprawozdanie końcowe, 17 III 1964 r. Bundesarchiv-Aussenstelle Ludwigsburg
                              (dalej: BA-AL), 205 AR-Z 13/62, k. 156-157; szczegółowo A. B. Rossino, Polish
                              "Neighbours"... /\

                              107. BA-AL, 205 AR-Z 13/62, k. 157-166; notatka z 8 IX 1965 r.; ibidem, k. 195-
                              200; szczegółowo A. B. Rossino, Polish "Neighbours"... /\

                              108. Gross podaje błędnie (s. 16, przyp. 8), że raporty te są w Archiwum
                              Federalnym w Koblencji. Faktycznie od 1996 r. znajdują się one w Archiwum
                              Ferderalnym w Berlinie. /\

                              109. Relacja Szmula Wasersztajna z 5 IV 1945 r. ŻIH, 301/152. /\

                              110. Protokół przesłuchania podejrzanego z 16 I 1949 r. IPN, SOŁ 123, k. 665v. /
                              \

                              111. Cyt. za: J. T. Gross, s. 53. /\

                              112. Protokół przesłuchania podejrzanego z 10 I 1949 r. IPN, SOŁ 123, k. 619v. /
                              \

                              113. Protokół rozprawy głównej z 16 V 1949 r. IPN, SOŁ 123, k. 209v. /\

                              114. Być może należał do nich Jerzy Laudański, który według własnych zeznań był
                              gońcem przy żandarmerii (IPN, SOŁ 123, k. 665) oraz Karol Bardoń (Uzasadnienie
                              wyroku, ibidem, k. 227), który później przyjął niemiecką volkslistę (Archiwum
                              Państwowe w Białymstoku, Der Landrat-Kreiskommisar des Kreies Lomscha, t. 1, k.
                              12-15, 23-24. /\

                              115. Czy strzelano do ofiar?, "Życie", 2-3 VI 2001 r. /\

                              116. Według jednego z zeznań volksdeutsch Karol Bardoń (późniejszy
                              funkcjonariusz żandarmerii) był uzbrojony w karabin (Uzasadnienie wyroku, IPN,
                              SOŁ 123, k. 227). /\

                              117. B. Musiał, Konterrevolutionäre Elemente..., s. 172-199. /\

                              118. Ibidem, s. 192-199. /\

                              119. Przykładem takich zastrzeżeń może być fakt, iż przywoływane przez autora
                              prace i źródła nie zawierają informacji, które podaje on w swojej książce.
                              Przykładem może być praca Tadeusza Frączka, na podstawie której autor Sąsiadów
                              pisze (s. 60, przyp. 63): "Po wojnie oddziały leśne NSZ, NOW i NZW dokonywały
                              na tych terenach wielokrotnie egzekucji na Żydach, komunistach i innych
                              osobach. W cytowanej już pracy Frączka znajdziemy wiele informacji na ten temat
                              (op. cit., s. 150-151, 187, 194, 254, 257)". Po sprawdzeniu powyższego tekstu
                              stwierdziłem, że na s. 150, 151, 187 nie ma żadnych informacji o jakichkolwiek
                              egzekucjach. /\

                              120. Jan Tomasz Gross stwierdził 17 maja 2001 w internetowej dyskusji w portalu
                              GW: "Sąsiedzi są publikacją naukową, napisaną w oparciu o dostępną dokumentację
                              przedmiotu i skrupulatne badania. Jak Pan, Pani weźmie książkę do ręki, to
                              łatwo stwierdzić, że jest ona opatrzona przypisami i odnośnikami",
                              www.gazeta.pl/alfa/home.jesp?dzial=050406. /\

                              121. Rücksicht auf die Verbündeten, "Berliner Zeitung", 4 IX 2000. /\

                              122. Jan Gross on Poland's Shame, "New Yorker" 6 III 2001; podobnie wyraził się
                              w wywiadzie dla "Badische Zeitung", 22 III 2001. /\

                              123. Diabeł zstąpił do Jedwabnego, "Kontakty", 8 (1060), 25 II 2001. /\

                              124. D. J. Goldhagen, Hitlers willige Vollstrecker: Ganz gewöhnliche Deutsche
                              und der Holocaust. Berlin 1996. /\

                              125. Na przykład swemu oponentowi Tomaszowi Strzemboszowi Gross zarzucił, iż
                              "propaguje fałszerstwa historyczne, które zdradzają antypatię Strzembosza do
                              Żydów", oraz że "pisząc pełne uprzedzeń i przeinaczeń teksty w obronie własnej,
                              Strzembosz mąci w głowach nie tylko pijaczkom z Jedwabnego, ale wpływowej
                              opinii publicznej". Innego adwersarza, P. Gontarczyka, Gross określił
                              deprecjonująco jako "młodocianego historyka". J.T. Gross, A jednak sąsiedzi,
                              "Rzeczpospolita", op. cit. /\

                              dr Bogdan Musiał, Dzieje Najnowsze, nr 3/2001, 2001-10-01

                              powrot



                              • Gość: Ania Re: Dla Cs137 pytanie IP: *.upc.chello.be 03.05.03, 12:27
                                Czy uwazasz, ze opracowanie pana Musiala tez nalezy skonfiskowac?Czy pan Musial
                                to dla Ciebie debil i antysemita?
                                • Gość: ciąg Re: Dla Cs137 pytanie IP: *.icpnet.pl 03.05.03, 13:21
                                  Szanowna Pani Aniu,
                                  dziękuję za trud włozony w cytowanie rzeczy poważnych , jednakże muszę
                                  przyzać , iż i bez tej naukowej podbudowy było dla mnie jasne, że fałszerz
                                  niejaki Gross, miał na celu zbrukanie opinii o Polakach jako antysemitach w
                                  czysto komercyjnych celach ( własnego zarobku , jak i ustawę reprywatyzacyjną) .
                                  Czyż można się zatem dziwić, że starszy brat pono wszystkich Polaków , też
                                  szkalował Polaków ??? A teraz do Cs 2, jemu imponuje przebywanie w tzw. "dobrym
                                  towarzystwie" on szacunku do siebie nie ma za groz to czyż on może mieć
                                  szacunek do Polaków ?? no cgyba, że koszernych !
                                  • Gość: cs137 Re: Dla Cs137 pytanie IP: *.client.attbi.com 03.05.03, 22:08
                                    Gość portalu: ciąg napisał(a):

                                    > Szanowna Pani Aniu,
                                    > dziękuję za trud włozony w cytowanie rzeczy poważnych , jednakże muszę
                                    > przyzać , iż i bez tej naukowej podbudowy było dla mnie jasne, że fałszerz
                                    > niejaki Gross, miał na celu zbrukanie opinii o Polakach jako antysemitach w
                                    > czysto komercyjnych celach ( własnego zarobku , jak i ustawę
                                    reprywatyzacyjną)
                                    > .
                                    > Czyż można się zatem dziwić, że starszy brat pono wszystkich Polaków , też
                                    > szkalował Polaków ??? A teraz do Cs 2, jemu imponuje przebywanie w
                                    tzw. "dobrym
                                    >
                                    > towarzystwie" on szacunku do siebie nie ma za groz to czyż on może mieć
                                    > szacunek do Polaków ?? no cgyba, że koszernych !


                                    Powinien Pan napisac "szacunku dla siebie nie ma za Gross". Zmarnowal Pan
                                    szanse na dobry dowcip.

                                    Imponuje przebywanie w "dobrym towarzystwie"? Nie musi. Przypadek sprawil, ze
                                    to raczej ludzie, ktorzy przebywaja w moim towarzystwie, przebywaja w DOBRYM
                                    towarzystwie. To nie moja zasluga, ja sie po prostu urodzilem...

                                    Juz widze pierwsze usilowania robiena ze mnie Zyda. Panie Kolego, poisalem
                                    Ani, ze jestem w 1/4 Belgiem, scisle, moja babcia byla w Flamandka z rodziny,
                                    nazwijmy, C. (wiecej nie podam, bo to by juz bez trudu pozwolilo rozszyfrowac
                                    moje nazwisko). Otoz przodek C zostal podniesiony do stanu rycerskiego przez
                                    Krola Francji, tego samego, ktory przez kilka miesiecy panowal w Polsce jako
                                    Henryk Walezy. Akt nominacji do stanu rycerskiego jest pieczolowicie
                                    przechowywany przez Rodzine C. I tam wymienione sa rozne zaslugi, ze ktore
                                    przodrek dostaje te nobilitacje. Na pierwszym miejscu stoi jak byk: "Za mestwo
                                    wykazane w obronie Swietej Wiary Katolickiej". Otoz taki koszerny jestem!

                                    Pzdr., Cs137

                                • Gość: cs137 Re: Dla Ani odpowiedz IP: *.client.attbi.com 03.05.03, 21:47
                                  Gość portalu: Ania napisał(a):

                                  > Czy uwazasz, ze opracowanie pana Musiala tez nalezy skonfiskowac?Czy pan
                                  Musial
                                  >
                                  > to dla Ciebie debil i antysemita?

                                  Aniu, dzieki za ten obszerny material. Ale zle mnie od poczatku zrozumialas.
                                  Ja na temat ksiazki Grossa w ogole nie chce sie wypowiadac na tym Forum.
                                  Sprawa tej ksiazki przerodzila sie w sytuacje, ktora Amerykanie obrazowo
                                  nazywaja "shit hit the fan". Czlowiek powinien uciekac jak najdalej, bo,
                                  niezaleznie co by nie robil, to zostanie opryskany!

                                  Po drugie, w moim przekonaniu, ksiazka Grossa to juz zamkniety rozdzial i nie
                                  ma co do niej wracac. Sprawe przejal IPN, ktory ma odpowiednich ekspertow i w
                                  tej chwili dla kazdego rozsadnego czlowieka, jasli jakies ustalenia sa
                                  obowiazujace, to te poczynione przez IPN, a nie przez Grossa. Dlatego ja
                                  uwazam, ze sama merytoryczna dyskusja z trescia ksiazki Grossa jest juz sprawa
                                  przebrzmiala. Jesli w tej chwili ktos chce dalej drazyc temat, to trzeba sie
                                  skoncentrowac na dokumentach IPN, i tyle.

                                  Tak wiec, ja od samego poczatku nie zamierzalem wchodzic w zadna MERYTORYCZNA
                                  dyskusje z kimkolwiek na dany (czy, jak mawiall nasz kochany prezydenciuniu
                                  Lechu, "w tym temacie").

                                  Jedynym moim celem bylo PONAUBLIZAC tzw. "obroncom Nowaka".
                                  Nigdzie nie jest powiedziane, ze na tym FORUM czlowiek jest zobowiazany do
                                  merytorycznej dyskusji. Panuje pelna swoboda wypowiedzi. Jak celem wypowiedzi
                                  jest wylacznie NAUBLIZANIE komus, to tez tak wolno! Zreszta, polowa ludzi na
                                  tym forum nic innego nigdy bie robi i jakos ich sie nie czepiaja. To czemu mi,
                                  na Boga, choc raz nie wolno?

                                  Co do cenzury i tesknoty za ul. Mysia, to byl to zart, oczywiscie. Ja
                                  osobiscie jestem totalnie przeciw jakiejkolwiek cenzurze i ograniczaniu swobod
                                  politycznych. W USA, gdzie mieskam, swobody te sa i tak znacznie wieksze, niz
                                  w "wolnej" Polsce. Na przyklad, u nas moze swobodnie istniec "Nazistwoska
                                  Partia Ameryki". I istnieje, ma swoj Web page, a jakze! I cos 30 000 czlonkow.
                                  Na 280 000 000 ludnosci. I to jest wlasnie najlepsze: poprzez legalne
                                  istnienie, ci jegomoscie sami calemu swiatu demonstruja, ze sa nic
                                  nieznaczacym marginesem politycznym, grupka maniakow, od ktorych zdrowa
                                  wiekszosc stroni. A w Polsce prawo zabrania istnienia takiej partii.

                                  Moj posting, ktory spowodaowal taka burze, byl napisany "z przymruzeniem oka"
                                  i tak powinien byl zostac odczytany. Teraz mysle, ze lepiej bym zrobil,
                                  zamniast o "zandarmerii" piszac o halabardnikach lub miejskich pacholkach.
                                  I ze krol powinien Nowakowi cofnac przydzial pergaminu i inkaustu, todziez
                                  gesich pior do pisania tych jego ksiag. Gdybym uzyl takich slow, to moze od
                                  razu kazdy by zrozumial, ze to sa w gruncie rzeczy "polwyglupy".


                                  Zatem, ja absolutnie nie jestem przeciwko publikowaniu ksiazek Nowaka.
                                  Osobiscie, uwazam, niech publikuje je sobie "na zdarowiczko", jak mowia
                                  Rosjanie. Bylbym osobiscie szczesliwszy, gdyby nie byly one w postaci
                                  samodzielnych woluminow, ale raczej gdyby byly publikowane w odcinakach przez
                                  jakis np. fachowy miesiecznik historyczny, ktory by w tym celu stworzyl
                                  specjalny dzial pt. "Curiosa".

                                  Ludzie sie zzymaja na Ameryke, ze zalewa swiat filmowa tandeta. A ja sie
                                  pytam: "A kto wam, przepraszam, kaze te knoty ogladac?!" Ja mieszkam w USA i
                                  tego amerykanskiego smiecia w ogole nie ogladam (w kinie bylem w tym roku na
                                  drugiej czesci "Wladcy Pierscieni" tylko) i dobrze. Podobnie wiec, niech Nowak
                                  publikuje, ile wlewzie. Kto czyta te knoty, daje sam najlepsze swiadectow,
                                  jaki jest durny.

                                  J.R. Nowak nalezy do kategorii kludzi, ktorymi szczegolnie pogardzam. Cechuje
                                  go (ce-chuj-e go) odrazajacy oportunizm. W PRL-u wazeliniarsko wyslugiwal sie
                                  PRL-owskim panom. A jak tych panow zabraklo (tzn. ci panowie nadal sa, ale
                                  zmadrzeli na tyle, ze zrozumieli, ze dla przedluzenia politycznego bytu musza
                                  zrezygnowac z uslug takich kreatur jak Prof. Nowak), to porozgladal sie wokol
                                  i dostrzegl w skrajnej super-nacjonalistycznej prawicy swoja szanse. Ci go
                                  przyjeli bez zastrzezen, nie zwracajac uwagi na jego przeszlosc
                                  • gini Re: Dla Ani odpowiedz 04.05.03, 01:16
                                    Gość portalu: cs137 napisał(a):

                                    > Gość portalu: Ania napisał(a):
                                    >
                                    > > Czy uwazasz, ze opracowanie pana Musiala tez nalezy skonfiskowac?Czy pan
                                    > Musial
                                    > >
                                    > > to dla Ciebie debil i antysemita?
                                    >
                                    > Aniu, dzieki za ten obszerny material. Ale zle mnie od poczatku zrozumialas.
                                    > Ja na temat ksiazki Grossa w ogole nie chce sie wypowiadac na tym Forum.
                                    > Sprawa tej ksiazki przerodzila sie w sytuacje, ktora Amerykanie obrazowo
                                    > nazywaja "shit hit the fan". Czlowiek powinien uciekac jak najdalej, bo,
                                    > niezaleznie co by nie robil, to zostanie opryskany!
                                    >
                                    > Po drugie, w moim przekonaniu, ksiazka Grossa to juz zamkniety rozdzial i nie
                                    > ma co do niej wracac. Sprawe przejal IPN, ktory ma odpowiednich ekspertow i w
                                    > tej chwili dla kazdego rozsadnego czlowieka, jasli jakies ustalenia sa
                                    > obowiazujace, to te poczynione przez IPN, a nie przez Grossa. Dlatego ja
                                    > uwazam, ze sama merytoryczna dyskusja z trescia ksiazki Grossa jest juz
                                    sprawa
                                    > przebrzmiala. Jesli w tej chwili ktos chce dalej drazyc temat, to trzeba sie
                                    > skoncentrowac na dokumentach IPN, i tyle.
                                    >
                                    > Tak wiec, ja od samego poczatku nie zamierzalem wchodzic w zadna MERYTORYCZNA
                                    > dyskusje z kimkolwiek na dany (czy, jak mawiall nasz kochany prezydenciuniu
                                    > Lechu, "w tym temacie").
                                    >
                                    > Jedynym moim celem bylo PONAUBLIZAC tzw. "obroncom Nowaka".
                                    > Nigdzie nie jest powiedziane, ze na tym FORUM czlowiek jest zobowiazany do
                                    > merytorycznej dyskusji. Panuje pelna swoboda wypowiedzi. Jak celem wypowiedzi
                                    > jest wylacznie NAUBLIZANIE komus, to tez tak wolno! Zreszta, polowa ludzi na
                                    > tym forum nic innego nigdy bie robi i jakos ich sie nie czepiaja. To czemu
                                    mi,
                                    > na Boga, choc raz nie wolno?
                                    >
                                    > Co do cenzury i tesknoty za ul. Mysia, to byl to zart, oczywiscie. Ja
                                    > osobiscie jestem totalnie przeciw jakiejkolwiek cenzurze i ograniczaniu
                                    swobod
                                    > politycznych. W USA, gdzie mieskam, swobody te sa i tak znacznie wieksze, niz
                                    > w "wolnej" Polsce. Na przyklad, u nas moze swobodnie istniec "Nazistwoska
                                    > Partia Ameryki". I istnieje, ma swoj Web page, a jakze! I cos 30 000
                                    czlonkow.
                                    > Na 280 000 000 ludnosci. I to jest wlasnie najlepsze: poprzez legalne
                                    > istnienie, ci jegomoscie sami calemu swiatu demonstruja, ze sa nic
                                    > nieznaczacym marginesem politycznym, grupka maniakow, od ktorych zdrowa
                                    > wiekszosc stroni. A w Polsce prawo zabrania istnienia takiej partii.
                                    >
                                    > Moj posting, ktory spowodaowal taka burze, byl napisany "z przymruzeniem oka"
                                    > i tak powinien byl zostac odczytany. Teraz mysle, ze lepiej bym zrobil,
                                    > zamniast o "zandarmerii" piszac o halabardnikach lub miejskich pacholkach.
                                    > I ze krol powinien Nowakowi cofnac przydzial pergaminu i inkaustu, todziez
                                    > gesich pior do pisania tych jego ksiag. Gdybym uzyl takich slow, to moze od
                                    > razu kazdy by zrozumial, ze to sa w gruncie rzeczy "polwyglupy".
                                    >
                                    >
                                    > Zatem, ja absolutnie nie jestem przeciwko publikowaniu ksiazek Nowaka.
                                    > Osobiscie, uwazam, niech publikuje je sobie "na zdarowiczko", jak mowia
                                    > Rosjanie. Bylbym osobiscie szczesliwszy, gdyby nie byly one w postaci
                                    > samodzielnych woluminow, ale raczej gdyby byly publikowane w odcinakach przez
                                    > jakis np. fachowy miesiecznik historyczny, ktory by w tym celu stworzyl
                                    > specjalny dzial pt. "Curiosa".
                                    >
                                    > Ludzie sie zzymaja na Ameryke, ze zalewa swiat filmowa tandeta. A ja sie
                                    > pytam: "A kto wam, przepraszam, kaze te knoty ogladac?!" Ja mieszkam w USA i
                                    > tego amerykanskiego smiecia w ogole nie ogladam (w kinie bylem w tym roku na
                                    > drugiej czesci "Wladcy Pierscieni" tylko) i dobrze. Podobnie wiec, niech
                                    Nowak
                                    > publikuje, ile wlewzie. Kto czyta te knoty, daje sam najlepsze swiadectow,
                                    > jaki jest durny.
                                    > ************************************
                                    > J.R. Nowak nalezy do kategorii kludzi, ktorymi szczegolnie pogardzam. Cechuje
                                    > go (ce-chuj-e go) odrazajacy oportunizm. W PRL-u wazeliniarsko wyslugiwal sie
                                    > PRL-owskim panom.

                                    A kto sie nie wyslugiwal?Kwasniewski , Miller?Co oni robili?


                                    A jak tych panow zabraklo (tzn. ci panowie nadal sa, ale
                                    > zmadrzeli na tyle, ze zrozumieli, ze dla przedluzenia politycznego bytu musza
                                    > zrezygnowac z uslug takich kreatur jak Prof. Nowak), to porozgladal sie wokol
                                    > i dostrzegl w skrajnej super-nacjonalistycznej prawicy swoja szanse.

                                    Co to ta supernacjonalistyczna prawica?I kiedy ona rzadzila w Polsce?

                                    Ci go
                                    > przyjeli bez zastrzezen, nie zwracajac uwagi na jego przeszlosc
                                    • d_nutka Re: Dla Ani odpowiedz 04.05.03, 08:38

                                      ---------------------------------------------------
                                      faktem niezaprzeczalnym natomiast jest
                                      instytucjonalna zdrada godnosci polskiej
                                      niezaleznie od tego czy swiadoma
                                      czy tylko glupota powodowana

                                      nostromo

                                       Tez pozdrawiam serdecznie.Nie wiem dlaczego ale ja tez gdzies ,w ktoryms tam
                                      watku wyczytalam,ze jestes Zydem, z tym, ze na Boga!!!Przestanmy to traktowac
                                      jak obraze.Ja jestem Polka i w zyciu mi by bie przyszlo do glowy sie gniewac za
                                      to, ze ktos mi to powie.
                                      • Gość: Zuni Re: Dla Ani odpowiedz IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.03, 09:03
                                        Intencje postu pojalem ,ale skad ,na boga ojca ,ten brak checi czytania
                                        intencji u innych?
                                        Co prawda wierzacy nie jestem , ale gdybym byl wyznawal jakichs bogow ,
                                        codziennie skladal bym na ich transcendentalne narzady chwytne adres z
                                        podziekowaniem ,za to, ze nie przykleilo sie do mojej tozsamosci zadne
                                        nacjonalistyczne gowno.
                                        Gdyby reinkarnacja byla dowiedziona , wnet okazaloby sie , ze bycie
                                        nacjonalista jest kara za przeszle wcielenia.Jesli wiec delikwent nie okaze
                                        skruchy i nie zmieni postawy na mniej wybiorczo humanistyczna , nastepna
                                        inkarnacje przebedzie pod postacia muchy meczonej przez przedstawiciela
                                        kolejnego pokolenia mlodych nacjonalistow.
                                        Na ostatek prosze wszystkich ewentualnych panow bogow , by ,jesli istnieje
                                        realnie taka mozliwosc , wprowadzili ja w zycie.
                                        Zuni.
                                      • Gość: n0str0m0 dla d_nutki odpowiedz... IP: 202.95.13.* 04.05.03, 10:17
                                        takim jestem nazista jak i ty
                                        pozdrawiam serdecznie kolezanke
                                        spotkajmy sie na partaitagu

                                        nostromo
                                        • d_nutka Re: dla d_nutki odpowiedz... 04.05.03, 12:29
                                          Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

                                          > takim jestem nazista jak i ty
                                          > pozdrawiam serdecznie kolezanke
                                          > spotkajmy sie na partaitagu
                                          >
                                          > nostromo


                                          jesli takim samym to OK, może być
                                          ale jak mamy się spotkać na tym "partaitagu" jak ja nie wiem gdzie to licho
                                          jest?
                                          pozdrawiam nielicho
                                          d_nutka
                                      • rycho7 zrozumienie D_nutki 05.05.03, 10:18
                                        d_nutka napisała:

                                        > I ty się pytasz dlaczego Żyd traktuje także słowo "Żyd" jak ....NIE, nie jak
                                        > obrazę.
                                        > Z pewnych ust i w pewnych sytuacjach traktuje TO Słowo jako wyrok śmierci i
                                        > napiętnowanie.

                                        Przed rokiem tego co napisalas nie zrozumialbym. Teraz po poznaniu pogladow
                                        forumowych Zydow i filosemitow w pelni sie z Toba zgadzam. Ciezko na to
                                        pracujecie. Ale sadze, ze wasze intencje przeistocza sie w rzeczywistosc.
                                        Przykre ale prawdziwe. Nie pojmuje jednak dlaczego Wam na tym zalezy? Skuteczne
                                        rozwiazanie ostateczne.
                                    • Gość: cs137 Re: Dla Ani odpowiedz IP: *.client.attbi.com 04.05.03, 11:36
                                      Aniu,

                                      Co do bycia Zydem. Akurat z pewnych powodow to moglbym nawet chciec byc Zydem.
                                      Jestem przeciez fizykiem, a wiadomo, ze osoby narodowosci zydowskiej wniosly
                                      przeogromny wklad w stworzenie wspolczesnej fizyki. Od dawna sie zastanawiam,
                                      skad to sie wzielo. Przypuszczam, ze jest to poniekad zjawisko kulturowe.
                                      Kazda kultura etniczna jest odmienna i kazda trenuje czlonkow danej grupy do
                                      myslenia w okreslony sposob. Najwyrazniej ten sposob, w ktorym Zydzi sa
                                      trenowani, akurat szczegolnie dobrze "pasuje" do wspolczesnej fizyki. Ale
                                      konkretnie na czym ten czynnik myslowy polega, to nie wiem.

                                      No, ale tak sie zlozylo, ze ja akurat jestem gojem i musze zatem z fizyka sie
                                      parac w oparciu o te "kulture myslenia", w ktorej wyroslem.

                                      Reasumujac, nie widze nic obrazliwego w tym, jak sie mnie bierze za Zyda.
                                      Zdarzalo sie nawe, przyznam, ze mialem kiedys "lekkie pretesje"o to, ze mnie
                                      nie brano. Mianowicie, w 1998 odbywala sie w Jerozolimie miedzynarodowa
                                      konferencja na temat fizyki polprzewodnikow, czyli mojej specjalnosci.
                                      Pojechalem, bo to byla gratka, okazja do odwiedzenia Ziemii Swietej. Malo
                                      spedzalem czasu na sesjach, bo staralem sie "zaliczyc" jak najwiecej swietych
                                      miejsc roznych religii. Bylem i w Betlejem, i w Meczecie Zlotej Kopuly i
                                      jeszcze w najrozniejszych innych miejscach. Lazilismy zwykle wieksza grupa,
                                      prewaznie Polakow. No i miejscowi od czasu do czasu do nas zagadywali.
                                      Palestynczycy, oczywiscie, od razu po angielsku. Ale zdarzalo sie, ze Zydzi do
                                      kogos z naszej grupki odzywali sie po hebrajsku. Tylko mnie sie to nigdy nie
                                      zdarzylo! Zawsze od razu po angielsku. W koncu bylem nawet troche zly. Co
                                      jest, myslalem, dlaczego roznych moich kolegow biora za swoich, a mnie nigdy?
                                      Byl upalny sierpien, wszyscy bylismy ubrani w podobne szorty i jakies kuse
                                      koszulki, podobnie jak wiekszosc ludzi wokol. Czy ja mam gojowstwo wypisane na
                                      twarzy, myslalem? Widac jednak oni jakims "szostym zmyslem" wyczuwali od razu,
                                      ze ja bylem cudzoziemcem.

                                      Kiedy w swoim niedawnym poscie wyrazilem sie: "juz zaczynaja robic ze mnie
                                      Zyda", to chodzilo mi o INTENCJE. Istnieje taki czesto spotykany schemat
                                      myslowy: o, ten ktos mysli inaczej, jego myslenie mi sie nie podoba, to jest
                                      nieprzyjaciel
                                      • Gość: cs137 Re: Dla Ani odpowiedz IP: *.client.attbi.com 04.05.03, 11:43
                                        Aniu,
                                        To ja jeszcze raz. Zapomnialem dodac jednego: dla mnie J.R. Nowak to postac
                                        bardzo podobna do Longina Pastusiaka. Wyobraz sobie teraz: Pan L.R.
                                        nagla "przejrzal na oczy" i chce dolaczyc do obozu "prawdziwych patriotow".
                                        Oferuje swe pioro i talent, ze teraz bedzie pisal ksiazki po mysli Ojca
                                        (Chrestnego) R. Oczywiscie, ci z Torunia go szczuja psami i kazdy rozumie,
                                        dlacego. Podobnie Nowaka powinni byli potraktowac.

                                        Pzdr., Cs137
                                        • Gość: dla CS137 Re: Dla Ani odpowiedz IP: *.icpnet.pl 04.05.03, 16:32
                                          Cs 137
                                          Jesteś Pan takim małym człowieczkiem, ktory miałby ochpotę poubliżać
                                          J.R.Nowakowi , powiedzmy z prywatnych powodów !! ot tak, nie lubisz pan
                                          nieudacznika !! Mało tego to ciemnogród i oszołomstwo, a na dodatek pisywał
                                          pochlebnie o socjaliźmie !!
                                          I dlatego z tej łameryki powiadam, to antysemita, który niech se pisze, ale
                                          ponieważ Ja ( Cs 137 ) go nie lubię to nie należy go czytać . I tylko przez
                                          przypadek "koszerne" towarzystwo" , ktore no otacza Cs137 nakazało zarekwirować
                                          książki Nowaka w księgarni . I z tego jestem dumny !! No przecież Nowak pisć
                                          może , a że towarzystwo w którym ja się obracam je skonfiskowało , to pryszcz i
                                          dlatego chcę dopierdolić Nowakowi i pochwalić sie "towarzystwem" !!
                                          • Gość: cs137 Re: Dla Ani odpowiedz IP: *.client.attbi.com 04.05.03, 21:45
                                            Gość portalu: dla CS137 napisał(a):

                                            > Cs 137
                                            > Jesteś Pan takim małym człowieczkiem, ktory miałby ochpotę poubliżać
                                            > J.R.Nowakowi , powiedzmy z prywatnych powodów !! ot tak, nie lubisz pan
                                            > nieudacznika !! Mało tego to ciemnogród i oszołomstwo, a na dodatek pisywał
                                            > pochlebnie o socjaliźmie !!
                                            > I dlatego z tej łameryki powiadam, to antysemita, który niech se pisze, ale
                                            > ponieważ Ja ( Cs 137 ) go nie lubię to nie należy go czytać . I tylko przez
                                            > przypadek "koszerne" towarzystwo" , ktore no otacza Cs137 nakazało
                                            zarekwirować
                                            >
                                            > książki Nowaka w księgarni . I z tego jestem dumny !! No przecież Nowak pisć
                                            > może , a że towarzystwo w którym ja się obracam je skonfiskowało , to
                                            pryszcz i
                                            >
                                            > dlatego chcę dopierdolić Nowakowi i pochwalić sie "towarzystwem" !!


                                            Gosciu, prosze, jak wytrzezwiejesz, to napisz to jeszcze raz i przed wyslaniem
                                            przepusc to jeszcze przez spelling checker, bo ja za Chiny Ludowe nie moge
                                            wyfigurowac, o co Szanownemu Gosciowi chodzi.

                                            Co to znaczy "no otacza"? Czy "no" ma tu oznaczac "nie"?

                                            Zadzwonilem specjalnie do wszystkich ksiegarni w naszym miescie. Powiedzieli,
                                            ze nigdy przenigdy nie mieli u siebie zadnej ksiazki niejakiego J.R. Nowaka z
                                            Polski. W ogole zaden taki u nich w komputerach sie nie objawil. Wiec nie bylo
                                            szansy na zarekwirowanie nieistniejacej ksiazki.

                                            OK. ponoc Alka-Seltzer jest dobry na kaca. Niech Gosc wezmie tak ze trzy, a
                                            potem przepisze na nowo. I, jak powiadam, koniecznie spelling-checker!

                                            To wszystko. Odejsc i wykonac!

                                        • rycho7 nadmiar metali ciezkich w mozgu 05.05.03, 10:33
                                          Gość portalu: cs137 napisał(a):

                                          > To ja jeszcze raz. Zapomnialem dodac jednego: dla mnie J.R. Nowak to postac
                                          > bardzo podobna do Longina Pastusiaka. Wyobraz sobie teraz: Pan L.R.
                                          > nagla "przejrzal na oczy" i chce dolaczyc do obozu "prawdziwych patriotow".
                                          > Oferuje swe pioro i talent, ze teraz bedzie pisal ksiazki po mysli Ojca
                                          > (Chrestnego) R. Oczywiscie, ci z Torunia go szczuja psami i kazdy rozumie,
                                          > dlacego. Podobnie Nowaka powinni byli potraktowac.

                                          Szczucie psami Nowaka byloby rzecza chwalebna. Natomiast podobne potraktowanie
                                          Grossa to czysty antysemityzm.

                                          W ogole gdy prokuratura czepia sie niewinnych ludzi to jest zle. Ale gdy "dobre
                                          towarzystwo" w ktorym bywa Cs137 poszczuje prokurature na Nowaka to dobrze.

                                          Przy nadmiarze metali ciezkich w mozgu (takich jak na przyklad cs137) trudno
                                          jest dostrzec istote problemu. Szczegolnie gdy pojawia sie paradoks moralnosci
                                          Kalego. Paradoks ten w fizyce sie nie pojawia, widocznie nie pasuje on do
                                          wybitnej umyslowosci zydowskiej. Oto dylematy wiedzy.
                                          • Gość: cs137 Re: nadmiar metali ciezkich w mozgu IP: *.client.attbi.com 05.05.03, 11:20
                                            Hi, hi! Nadmiar cs137 w mózgu? A pomyśl, że człowieka może spotkać duzo gorsze
                                            nieszczęście: mieć w mózgu nadmiar rycha7. Albo, co juz jest totalną
                                            katastrofą, mieć mózg rycha7.

                                            Poszczekaj jeszcze, poszczekaj, proszę! Moją ambicja jest doprowadzić ten
                                            wątek do 137 postów! Juz bliziutko....

                                            Pzdr., Cs137
                                            • rycho7 brak merytorycznej odpowiedzi, post 146 06.05.03, 12:13
                                              Gość portalu: cs137 napisał(a):

                                              > Hi, hi! Nadmiar cs137 w mózgu? A pomyśl, że człowieka może spotkać duzo
                                              gorsze
                                              > nieszczęście: mieć w mózgu nadmiar rycha7. Albo, co juz jest totalną
                                              > katastrofą, mieć mózg rycha7.

                                              Ciesze sie, ze masz takie swoje poczucie wyzszosci. Niestety nie udalo mi sie
                                              uzyskac od Ciebie odpowiedzi na nastepujace pytania zadane w
                                              poscie, ktory wyszydzasz (typowa metoda filosemitow):

                                              "Szczucie psami Nowaka byloby rzecza chwalebna. Natomiast podobne potraktowanie
                                              Grossa to czysty antysemityzm.

                                              W ogole gdy prokuratura czepia sie niewinnych ludzi to jest zle. Ale gdy "dobre
                                              towarzystwo" w ktorym bywa Cs137 poszczuje prokurature na Nowaka to dobrze."

                                              Czy uwazasz, ze cenzura przy pomocy szczucia prokuratury na ludzi
                                              prezentujacych poglady odmienne od pogladow "dobrego towarzystwa" jest
                                              rzecza godna? Czy tez uwazasz, ze zadawanie przeze mnie takich pytan to juz
                                              rasizm lub antysemityzm? Czy przy okazji dla Ciebie antysemityzm
                                              jest czyms wyjatkowym w porownaniu z rasizmem?

                                              > Poszczekaj jeszcze, poszczekaj, proszę! Moją ambicja jest doprowadzić ten
                                              > wątek do 137 postów! Juz bliziutko....

                                              Maniery masz widze takie, ze zdradzasz prawde o "dobrych towarzystwach", w
                                              ktorych bywasz. Mnie w kompleksy nie wpedzisz epatujac "dobrym towarzystwem".
                                              Bywalem w roznych i mam duzy do nich dystans. Zwykle zycie.

                                              Nazywanie krytyki bezprawnych dzialan prokuratury szczekaniem ocen sam. Mnie
                                              nie chce sie dyskutowac z wyswiechtanymi metodami polemicznymi filosemitow.
                                              Slepota nie boli. Moralnosc Kalego takze.

                                              Ambitny zanadto nie jestes. Ja odpowiadam Ci w poscie 146 bez wiekszego
                                              wysilku. Twoj imiennik Cs137 ma jak slyszalem okres polrozpadu
                                              2000 lat. Ambitniejszy jest od Ciebie.

                                              Pozdrawiam
                                      • oleg3 To jak to jest? 04.05.03, 12:41
                                        "Tak wiec ksiazke Grossa nalezy okreslic czesto uzywanym
                                        mianem "dziennikarskiego sledztwa" i traktowac ja raczej jako dzielo
                                        literackie na kanwie wydarzen, ktore mialy miejsce, ale nie rozprawe naukowa."
                                        "szanujacy sie intelektualista w ogole nie powinien ksiazek J.R. Nowaka czytac
                                        i nie wdawac sie w zadne polemiki. Po prostu ignorowac".
                                        "Natomiast oboz "anty-Grossistow" powinien znalezc jakiegos historyka o
                                        nieposzlakowanej reputacji, ktory zgodzil by sie podjac polemike z obozem
                                        przeciwnym."

                                        To jak to jest? Książka Grossa jest wynikiem "dziennikarskiego śledztwa" czy
                                        wymaga polemiki "nieposzlakowanego historyka"?
                                        • Gość: cs137 Re: To jak to jest? IP: *.client.attbi.com 04.05.03, 21:30
                                          oleg3 napisał:

                                          > "Tak wiec ksiazke Grossa nalezy okreslic czesto uzywanym
                                          > mianem "dziennikarskiego sledztwa" i traktowac ja raczej jako dzielo
                                          > literackie na kanwie wydarzen, ktore mialy miejsce, ale nie rozprawe
                                          naukowa."
                                          > "szanujacy sie intelektualista w ogole nie powinien ksiazek J.R. Nowaka
                                          czytac
                                          >
                                          > i nie wdawac sie w zadne polemiki. Po prostu ignorowac".
                                          > "Natomiast oboz "anty-Grossistow" powinien znalezc jakiegos historyka o
                                          > nieposzlakowanej reputacji, ktory zgodzil by sie podjac polemike z obozem
                                          > przeciwnym."
                                          >
                                          > To jak to jest? Książka Grossa jest wynikiem "dziennikarskiego śledztwa" czy
                                          > wymaga polemiki "nieposzlakowanego historyka"?
                                          >

                                          Jak jest? Przeciez jak jest, to jest napisane i mozna to znalezc w literaturze
                                          i nie trzeba w tym celu niepokoic zajetego czlowieka. Ale dobrze, przypomne
                                          poczatek:

                                          "Jest tak: Friedman ma weksel Shapiro z zyrem Glassa. On daje 25% franco loco,
                                          towar jest u Lucmana. Ale ten towar jest zajety przez Honigmanna z powodu
                                          weksli jego tescia Rosenkrantza... "

                                          Dalej se poszukaj sam.

                                          Pzdr., Cs137
                                          • oleg3 Re: To jak to jest? 05.05.03, 11:11
                                            Ja jestem prosty człowiek, Ty jesteś AMERYKAŃSKI FIZYK i INTELEKTUALISTA. To
                                            jednak Ty prawisz farmazony i ukrywasz intelektualną nieuczciwość pod kiepskim
                                            dowcipem.
                                          • Gość: Ciąg dalsy Re: To jak to jest? IP: *.am.poznan.pl 05.05.03, 15:14
                                            Cs 137,
                                            nudzisz Waść, a zarzekasz się że z koszernymi nie masz nic do czynienia !
                                            Na czym polega ten "interes" ? na odwracaniu kota ogonem !!
                                            Jaki jest kot każdy widzi a ogon ??? jest taki , jaki nam koszerni pokazują !
                                            • Gość: 137 Re: To jak to jest? IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.03, 15:18
                                              to jest ten numer gościa tego postu
                                              • Gość: jacek#jw No i co doktorku? IP: *.toya.net.pl 05.05.03, 23:37
                                                Gość portalu: 137 napisał(a):

                                                > to jest ten numer gościa tego postu

                                                Trafić, trafiłeś - ale rozpad nadal trwa smile.
                                                • Gość: cs137 Re: No i co doktorku? IP: *.physics.orst.edu 06.05.03, 02:16
                                                  Jacku Jak Wyzej, krucafuks! Mialo nie byc wiecej
                                                  postow!
                                                  Mowi sie do chomonta, a chomont nic nie rozumie.
                                                  ("chomato" przez a z ogonkiem to jest taka czesc uprzezy
                                                  konia pociagowego w ksztalcie () mniej wiecej; a
                                                  "chomont" to jest osobnik, ktory sie nadaje wylacznie do
                                                  tego, zeby mu zalozyc takie cos na szyje i zaprzegnac do
                                                  wozu).

                                                  Cs137
                                                  • Gość: jacek#jw Re: No i co doktorku? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.03, 09:00
                                                    Gość portalu: cs137 napisał(a):

                                                    > Jacku Jak Wyzej, krucafuks! Mialo nie byc wiecej
                                                    > postow!
                                                    > Mowi sie do chomonta, a chomont nic nie rozumie.
                                                    > ("chomato" przez a z ogonkiem to jest taka czesc uprzezy
                                                    > konia pociagowego w ksztalcie () mniej wiecej; a
                                                    > "chomont" to jest osobnik, ktory sie nadaje wylacznie do
                                                    > tego, zeby mu zalozyc takie cos na szyje i zaprzegnac do
                                                    > wozu).
                                                    >
                                                    > Cs137

                                                    Sam zauważyłeś!? Forum nie poddaje się prawom fizyki i kogo teraz będziesz
                                                    zaprzęgać?

                                                    Pozdr / Jacek
                                                  • Gość: Cs137 Re: No i co doktorku? IP: *.client.attbi.com 06.05.03, 09:52
                                                    Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

                                                    > Gość portalu: cs137 napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Jacku Jak Wyzej, krucafuks! Mialo nie byc wiecej
                                                    > > postow!
                                                    > > Mowi sie do chomonta, a chomont nic nie rozumie.
                                                    > > ("chomato" przez a z ogonkiem to jest taka czesc uprzezy
                                                    > > konia pociagowego w ksztalcie () mniej wiecej; a
                                                    > > "chomont" to jest osobnik, ktory sie nadaje wylacznie do
                                                    > > tego, zeby mu zalozyc takie cos na szyje i zaprzegnac do
                                                    > > wozu).
                                                    > >
                                                    > > Cs137
                                                    >
                                                    > Sam zauważyłeś!? Forum nie poddaje się prawom fizyki i kogo teraz będziesz
                                                    > zaprzęgać?
                                                    >
                                                    > Pozdr / Jacek
                                                    O! Kolega z Łodzi? Nie zauważyłem. Przepraszam tedy za chomonta, ziomka bym
                                                    tak w życiu nie nazwał przecie! Łodzianin ze mnie nie taki znów 100%-wy,
                                                    zresztą, bo wszystkiego niecały rok tam przemieszkałem. Kosciuszki 99, róg
                                                    Mickiewicza chyba. Babcię z Dziadkiem i jeszcze cała gromadę cioć i wujków po
                                                    wypędzeniu ich ze Lwowa tam zakwaterowali
                                                  • Gość: jacek#jw Re: No i co doktorku? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.03, 10:23
                                                    Gość portalu: Cs137 napisał(a):

                                                    > O! Kolega z Łodzi? Nie zauważyłem. Przepraszam tedy za chomonta, ziomka bym
                                                    > tak w życiu nie nazwał przecie! Łodzianin ze mnie nie taki znów 100%-wy,
                                                    > zresztą, bo wszystkiego niecały rok tam przemieszkałem. Kosciuszki 99, róg
                                                    > Mickiewicza chyba. Babcię z Dziadkiem i jeszcze cała gromadę cioć i wujków po
                                                    > wypędzeniu ich ze Lwowa tam zakwaterowali
                                      • gini Re: Dla Ani odpowiedz 06.05.03, 09:43
                                        Gość portalu: cs137 napisał(a):

                                        > Aniu,
                                        >
                                        > Co do bycia Zydem. Akurat z pewnych powodow to moglbym nawet chciec byc
                                        Zydem.
                                        > Jestem przeciez fizykiem, a wiadomo, ze osoby narodowosci zydowskiej wniosly
                                        > przeogromny wklad w stworzenie wspolczesnej fizyki. Od dawna sie zastanawiam,
                                        > skad to sie wzielo. Przypuszczam, ze jest to poniekad zjawisko kulturowe.
                                        > Kazda kultura etniczna jest odmienna i kazda trenuje czlonkow danej grupy do
                                        > myslenia w okreslony sposob. Najwyrazniej ten sposob, w ktorym Zydzi sa
                                        > trenowani, akurat szczegolnie dobrze "pasuje" do wspolczesnej fizyki. Ale
                                        > konkretnie na czym ten czynnik myslowy polega, to nie wiem.
                                        >
                                        > No, ale tak sie zlozylo, ze ja akurat jestem gojem i musze zatem z fizyka sie
                                        > parac w oparciu o te "kulture myslenia", w ktorej wyroslem.
                                        >
                                        > Reasumujac, nie widze nic obrazliwego w tym, jak sie mnie bierze za Zyda.
                                        > Zdarzalo sie nawe, przyznam, ze mialem kiedys "lekkie pretesje"o to, ze mnie
                                        > nie brano. Mianowicie, w 1998 odbywala sie w Jerozolimie miedzynarodowa
                                        > konferencja na temat fizyki polprzewodnikow, czyli mojej specjalnosci.
                                        > Pojechalem, bo to byla gratka, okazja do odwiedzenia Ziemii Swietej. Malo
                                        > spedzalem czasu na sesjach, bo staralem sie "zaliczyc" jak najwiecej swietych
                                        > miejsc roznych religii. Bylem i w Betlejem, i w Meczecie Zlotej Kopuly i
                                        > jeszcze w najrozniejszych innych miejscach. Lazilismy zwykle wieksza grupa,
                                        > prewaznie Polakow. No i miejscowi od czasu do czasu do nas zagadywali.
                                        > Palestynczycy, oczywiscie, od razu po angielsku. Ale zdarzalo sie, ze Zydzi
                                        do
                                        > kogos z naszej grupki odzywali sie po hebrajsku. Tylko mnie sie to nigdy nie
                                        > zdarzylo! Zawsze od razu po angielsku. W koncu bylem nawet troche zly. Co
                                        > jest, myslalem, dlaczego roznych moich kolegow biora za swoich, a mnie nigdy?
                                        > Byl upalny sierpien, wszyscy bylismy ubrani w podobne szorty i jakies kuse
                                        > koszulki, podobnie jak wiekszosc ludzi wokol. Czy ja mam gojowstwo wypisane
                                        na
                                        > twarzy, myslalem? Widac jednak oni jakims "szostym zmyslem" wyczuwali od
                                        razu,
                                        > ze ja bylem cudzoziemcem.
                                        >
                                        > Kiedy w swoim niedawnym poscie wyrazilem sie: "juz zaczynaja robic ze mnie
                                        > Zyda", to chodzilo mi o INTENCJE. Istnieje taki czesto spotykany schemat
                                        > myslowy: o, ten ktos mysli inaczej, jego myslenie mi sie nie podoba, to jest
                                        > nieprzyjaciel
                                        • gini Re: Dla cs 137 cos jeszcze 06.05.03, 10:02
                                          Kiedy zabraknie argumentów

                                          "Rzeczpospolita" o Jedwabnem

                                          PIOTR GONTARCZYK

                                          Z dużym zainteresowaniem przeczytałem artykuł Jana Tomasza Grossa "A jednak
                                          sąsiedzi" ("Rz" z 11 kwietnia). Co prawda wspomniany tekst nie zawiera
                                          istotnych argumentów merytorycznych, jednak, wywołany "po nazwisku", czuję się
                                          obowiązany do odpowiedzi.

                                          1. To nie był Czesław Laudański

                                          Gross stwierdził w "Sąsiadach", że Czesław Laudański był aktywnym uczestnikiem
                                          zbrodni w Jedwabnem (s. 71). Wskazując liczne błędy faktograficzne i
                                          warsztatowe jego książki, napisałem, że Laudański w ogóle nie brał udziału w
                                          tragicznych wydarzeniach, bowiem leżał wtedy chory po wyjściu z sowieckiego
                                          więzienia ("Życie" z 31.03.2001 r.). W artykule "A jednak sąsiedzi", Gross
                                          odpowiedział: [Czesław Laudański] najwyraźniej jednak wstał z łoża boleści i
                                          pognał pod stodołę, a później następujące zdanie zapodał do
                                          protokołu: "Przygnaliśmy żydów pod stodołę i kazali wchodzić, co i żydzi byli
                                          zmuszeni wchodzić (...) Było tam więcej bardzo dużo osób, których obecnie
                                          nazwisk nie przypominam. Jak przypomnę to podam".

                                          Wobec tak poważnych rozbieżności sprawę należy dokładnie wyjaśnić.

                                          Czesław Laudański był w czasie śledztwa przesłuchiwany dwukrotnie. Pierwszy raz
                                          przez oficera UB 17.01.1949 r. Powiedział wtedy: "w czerwcu 1941 r. zostałem
                                          wypuszczony z więzienia w Łomży i od tego czasu mieszkałem w Jedwabnym, (...)
                                          Ja udziału w mordowaniu żydów w miejscowości Jedwabnym nie brałem ponieważ w
                                          tym czasie byłem chorym, powróciłem dwa tygodnie przed tym z więzienia i kto
                                          brał udział w mordowaniu żydów również tego ja nie wiem ponieważ nie byłem"
                                          (tak w oryg.).

                                          Dzień później przed prokuratorem zeznał: "nie przyznaje się do winy, że w roku
                                          1941 w Jedwabnym idąc na rękę władzy państwa niemieckiego, abym brał udział w
                                          spędzaniu lub dozorowaniu żydów na rynku w Jedwabnym i wyjaśniam że w tym
                                          czasie byłem chory po powrocie z więzienia".

                                          Zeznania Czesława Laudańskiego zostały podtrzymane przed sądem (protokół
                                          rozprawy głównej z 16.05.1949 r.). Także świadkowie twierdzili, że w czasie
                                          tragicznych wydarzeń wspomniany przebywał ciężko chory w domu. Jedna z
                                          niedoszłych ofiar holokaustu opowiedziała nawet, jak Laudański w czasie wojny
                                          pomagał Żydom. Skąd Gross zacytował rzekome zeznania Czesława Laudańskiego -
                                          nie wiadomo. Ale na skutek właśnie takich zabiegów człowiek, który był ofiarą
                                          sowieckich represji, a potem pomagał swym zagrożonym współobywatelom Żydom,
                                          jest przez autora "Sąsiadów" po raz kolejny przedstawiany jako zbrodniarz.

                                          2. Świadek nienaoczny i nieobecny

                                          W artykule, który komentuje autor "Sąsiadów", napisałem, iż główne ustalenia
                                          jego książki są mało wiarygodne, bowiem zostały oparte na relacjach osób, które
                                          w ogóle nie były świadkami zbrodni w Jedwabnem. Podałem dwa nazwiska: Eljasza
                                          Grądowskiego i Abrama Boruszczaka. Pierwszy z wymienionych jeszcze w 1940 r.
                                          miał być - wedle zeznań świadków - zesłany do obozu pracy w głębi ZSRR za
                                          kradzież patefonu, a drugi nigdy nie mieszkał w Jedwabnem. Gross bagatelizuje
                                          podobne zarzuty: "Grądowski nie jest przeze mnie zidentyfikowany jako świadek
                                          naoczny". Rzeczywiście. Kłopot jednak w tym, że wcześniej, przed
                                          powstaniem "Sąsiadów", nauka nie znała jeszcze pojęcia "świadka nienaocznego".

                                          Dalej Gross napisał: "Grądowski powtarza w sądzie to, o czym dowiedział się w
                                          Jedwabnem po powrocie z Rosji. (...)". Nie do końca. Otóż z uważnej lektury akt
                                          wspomnianej sprawy wynika, że Eljasz Grądowski w ogóle nie zeznawał przed
                                          sądem. Zeznania złożył tylko w czasie śledztwa i to, o czym Gross milczy,
                                          podając się za ocalałego ze zbrodni w Jedwabnem! Ale na salę sądową, wbrew
                                          ustaleniom Grossa, nie dotarł. Nie wiadomo też, skąd Eljasz Grądowski czerpał
                                          informacje o tragicznych wydarzeniach, bowiem (znowu wbrew twierdzeniom Grossa)
                                          po wojnie w ogóle nie pojawił się w Jedwabnem. Wyraźnie powiedział o tym w
                                          czasie zeznań składanych w UB. Czyli, wedle mojej znajomości źródeł, jest tak:
                                          jedno zdanie artykułu - dwa błędy.

                                          Nieco dalej Gross pisze:

                                          "Ale fakt, że Eljasz Grądowski powtarza w sądzie obiegowe informacje z
                                          Jedwabnego, niczego nie zmienia, a może nawet wzmacnia wymowę tych informacji".

                                          Autor uważa więc, że świadek, którego nie było na miejscu opisywanych wypadków,
                                          który złożył fałszywe zeznania, jest "może nawet" bardziej wiarygodny, niż
                                          gdyby rzeczywiście coś widział. Twierdzenie to jest (z punktu widzenia nauki)
                                          tak absurdalne, że pozostawiam je bez komentarza.

                                          3. Wygodny Grądowski i niewygodny Grądowski

                                          Dalej Gross tłumaczy się: dwóch Grądowskich pojawia się w aktach sprawy, jeden
                                          był w czasie wojny w Jedwabnem, drugi w Rosji. Obaj składają zeznania. Stąd
                                          przeoczenie.

                                          Konfrontacja dostępnego materiału archiwalnego z narracją "Sąsiadów" nasuwa w
                                          tej kwestii zupełnie inne wnioski. Rzeczywiście, oprócz wspomnianego Eljasza
                                          Grądowskiego w aktach sprawy pojawia się Józef Grądowski. Był on jednym z
                                          ocalonych z zagłady Żydów jedwabieńskich. Ale zeznawał zupełnie inaczej niż
                                          Eljasz Grądowski: obalał zarzuty wobec części oskarżonych, opisywał, jak
                                          niektórzy z nich ratowali Żydów. To między innymi jego zeznania podważają
                                          wiarygodność zeznań Boruszczaka i Eljasza Grądowskiego.

                                          Ponieważ wspomniane zeznania Józefa Grądowskiego widocznie nie pasowały do
                                          głównych tez "Sąsiadów", zostały w książce pominięte. Podobnie zresztą, jak
                                          wiele innych dokumentów czy zeznania świadków Żydów, którzy bronili
                                          oskarżonych. Selekcji materiału źródłowego dokonano z chirurgiczną wręcz
                                          precyzją: tych, którzy mówili "nie tak, jak potrzeba", Gross po prostu usunął z
                                          historii. Tak jest w wypadku Grądowskich: w narracji "Sąsiadów" ustawicznie
                                          pojawia się Eljasz Grądowski (którego w 1941 r. w Jedwabnem nie było, ale jego
                                          zeznania pasowały), ale nie ma bodaj jednego fragmentu opisującego zeznania
                                          Józefa Grądowskiego (był na miejscu zbrodni, ale jego zeznania nie pasowały).
                                          Autor "Sąsiadów" tłumaczy to dziś "przeoczeniem". Być może tak było, choć
                                          niekoniecznie. Wątpliwości pogłębia fakt, że w artykule "A jednak Sąsiedzi"
                                          Gross w ogóle nie odniósł się do sprawy zeznań Boruszczaka, przemilczał problem
                                          wiarygodności relacji Szmula Wasersztajna (podważyły ją ustalenia sądu) i
                                          Henryka Krystowczyka (jego zeznania sąd odrzucił jako złożone z zemsty). Czy te
                                          osoby również zostały potraktowane w "Sąsiadach" jako wiarygodni świadkowie na
                                          skutek przeoczenia? Ile można w jednej cienkiej książeczce popełnić tego
                                          typu "przeoczeń"?

                                          Autor artykułu pisze dalej o Eljaszu Grądowskim: "Informację pochodzącą od
                                          niego można usunąć z tekstu i zastąpić inną, egzemplifikującą to samo
                                          zjawisko". Szczerze wątpię. Po sprawdzeniu z książką w ręku, okazuje się, że to
                                          właśnie na wspomnianych, niewiarygodnych relacjach oparte są główne
                                          wątki "Sąsiadów". Z nich pochodzą informacje o "podpisaniu umowy z gestapo w
                                          sprawie wymordowania Żydów", drastyczne opisy znęcania się nad Żydami,
                                          informacje o rabunkach dokonywanych przez Polaków po zagładzie żydowskiej
                                          społeczności Jedwabnego. Po dokonaniu krytycznej analizy dostępnych zeznań i
                                          relacji, odrzuceniu tego, co budzi wątpliwości (np. Eljasz Grądowski,
                                          Boruszczak), cała konstrukcja "Sąsiadów" staje się zupełnie niewiarygodna.

                                          4. Slansky nie był prześladowany w 1949 roku

                                          Ale to tylko część kłopotów z warsztatem "Sąsiadów". W książce nie zgadzają się
                                          nawet najprostsze fakty. Na przykład w szkicu tła historycznego sprawy sądowej
                                          przeciwko uczestnikom zbrodni w Jedwabnem (1949 r.) Gross napisał: "Był to już
                                          moment, w którym obsesja antyżydowska Stalina wyznacza rytm prześladowań w
                                          całym tzw. obozie (...) Idzie mi tutaj nie tylko o dobrze znaną sprawę tzw.
                                          kremlowskich lekarzy czy antysemicki kontekst sprawy Slansky'ego" (s. 23).

                                          Jednak wedle ostatniego wydania "Encyklopedii Powszechnej PWN" (1997 r.) pod
                                          hasłem "Rudolf Slansky" (tom V, s. 883) jest informacja,
                                        • Gość: vox Re: Dla Ani odpowiedz IP: *.am.poznan.pl 06.05.03, 12:55
                                          Gini,
                                          piszesz z sensem i do rzeczy !
                                          Jak znam życie to oponent zamiast do rzeczy będzie starym dobrym
                                          obyczajem "kota ogonem" . A ogony nalezy przydeptywać !!!!
                                          w ten sposób dyskusja bedzie na temat a nie na temat ogona !
                                          Pozdrowienia
      • Gość: cz137 Dobra!! Niech waju bedzie! Odpowiadam merytory-... IP: *.physics.orst.edu 06.05.03, 22:45
        -cznie.

        Domagata sie odpowiedzi merytorycznej, to mata. Jako
        zawodowy naukowiec bede jednak w swojej odpowiedzi
        szeroko posilkowal sie metodami uzywanymi przez
        zawodowych naukowcow
        • cs137 Re: Dobra!! Niech waju bedzie! Odpowiadam merytor 06.05.03, 22:57
          Przepraszam, w poprzednim poscie zrobile blad w nick-u,
          powinno byc cs137, nie cz137. Teraz zalogowalem sie, zeby
          potwierdzic, ze to ja.

          Oto link do watku, na ktory sie powoluje w poprzednim
          poscie i ktory zawiera merytoryczna odpowiedz Pani
          Felicji:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=5873100
          OK, to by bylo na tyle w dyskusj na tenmat wyzszosci
          Nowaka nad Grossem, czy vice versa.

          Pzdr., Cs137
          • Gość: Neutralizator Re: Dobra!! Niech waju bedzie! Odpowiadam merytor IP: *.am.poznan.pl 08.05.03, 07:54
            Cs ileś tam
            Dlaczego udajesz kretyna ,ze wątek był na temat wyższości Nowaka nad Grossem
            lub odwrotnie !!
            Watek był na temat tego, że fałszerz Gross i jego ksiązka żadną miarą w Polsce
            cenzurze nie podlegała , natomiast książka Nowaka doczekała się interwencji
            bezpodstawnej prokuratora , a samego Nowaka próbuje się robić antysemitą ,
            oszołomem, komuchem itp !! i ty to nazywasz dyskusją na temat wyższosći !!
            To typowe odwracanie kota ogonem i uciekanie od tematu !! zupełnie jak to mają
            w swoim zwyczaju nasi sąsiedzi !
            • Gość: cs137 Re: Dobra!! Niech waju bedzie! Odpowiadam merytor IP: *.client.attbi.com 08.05.03, 10:23
              Kolego Szanowny,

              Kretyna nie muszę udawać, bo wszak nim jestem (wiele osób z Forum już to
              autorytatywnie stwierdzilo, więc to musi byc prawda, nie?). Co zas do zarzutu:
              otóż, żadne przepisy nie ustalają dokładnie, co wolno a czego nie wolno
              powiedzieć, gdy się posyła swój post do jakiegos wątku rozpoczętego przez
              kogoś innego. Istnieje pełna swoboda wypowiedzi i ja z tego korzystam. Jedyne
              ograniczenie, które sam sobie narzucam, to takie, że nie używam insynuacji
              typu "kretyn" bądź podobnych. No, ale oczywiście, jak inni lubię czy musza, to
              niech sobie robią "na zdarowiczko", jak mówią Rosjanie.

              Zatem, w ramach tej pełnej swobody wypowiedzi, wyraziłem poniekąd ujemny sąd o
              J. R. Nowaku jako o J. R. Nowaku. Książka Grossa mnie w gruncie rzeczy nie
              obchodziła w kontekście tego, co powiedziałem. Wolno mi było? Tak, wolno mi
              było, i już! Żadnych reguł nie naruszyłem. Oczywiście, innym z kolei wono było
              nie zgodzić się z treścią mojej wypowiedzi i dać temu wyraz w swoich postach.
              A ja zacząłem na te posty odpowiadać, i stąd wzięła sie cała dyskusja.
              Pierwszy mój post był DOWOLNĄ WYPOWIEDZIĄ W KONTEKSCIE _PEWNYCH_ TREŚCI
              ZAWARTYCH W POŚCIE PIERWSZYM. A wszystkiekolejne to już były _ODPOWIEDZI_ na
              konkretne uwagi, obelgi, zarzuty, pytania, etc. pod moim adresem.

              Sprawa samej kontrowersji Gross-Nowak mnie mało obchodzi, bo rzecz przejał
              przecież IPN, kiedyś tam ogłosi ostateczne wyniki śledztwa i ten dokument
              będzie wiążący, a nie Gross. Więc po co się śpieszyć, nie można spokojnie
              poczekać? Jeśli Gross nakłamał, to raport IPN te kłamstwa "unieważni" czy
              obnaży. A co do prokuratora, to ja się nie znam na przepisach obowiązujących w
              Polsce
              • Gość: Neutralizator Re: Dobra!! Niech waju bedzie! Odpowiadam merytor IP: *.am.poznan.pl 08.05.03, 15:09
                Gość portalu: cs137 napisał(a):

                > Kolego Szanowny,
                >
                > Kretyna nie muszę udawać, bo wszak nim jestem (wiele osób z Forum już to
                > autorytatywnie stwierdzilo, więc to musi byc prawda, nie?). Co zas do
                zarzutu:
                > otóż, żadne przepisy nie ustalają dokładnie, co wolno a czego nie wolno
                > powiedzieć, gdy się posyła swój post do jakiegos wątku rozpoczętego przez
                > kogoś innego. Istnieje pełna swoboda wypowiedzi i ja z tego korzystam. Jedyne
                > ograniczenie, które sam sobie narzucam, to takie, że nie używam insynuacji
                > typu "kretyn" bądź podobnych. No, ale oczywiście, jak inni lubię czy musza,
                to
                > niech sobie robią "na zdarowiczko", jak mówią Rosjanie.
                >
                > Zatem, w ramach tej pełnej swobody wypowiedzi, wyraziłem poniekąd ujemny sąd
                o
                > J. R. Nowaku jako o J. R. Nowaku. Książka Grossa mnie w gruncie rzeczy nie
                > obchodziła w kontekście tego, co powiedziałem. Wolno mi było? Tak, wolno mi
                > było, i już! Żadnych reguł nie naruszyłem. Oczywiście, innym z kolei wono
                było
                > nie zgodzić się z treścią mojej wypowiedzi i dać temu wyraz w swoich postach.
                > A ja zacząłem na te posty odpowiadać, i stąd wzięła sie cała dyskusja.
                > Pierwszy mój post był DOWOLNĄ WYPOWIEDZIĄ W KONTEKSCIE _PEWNYCH_ TREŚCI
                > ZAWARTYCH W POŚCIE PIERWSZYM. A wszystkiekolejne to już były _ODPOWIEDZI_ na
                > konkretne uwagi, obelgi, zarzuty, pytania, etc. pod moim adresem.
                >
                > Sprawa samej kontrowersji Gross-Nowak mnie mało obchodzi, bo rzecz przejał
                > przecież IPN, kiedyś tam ogłosi ostateczne wyniki śledztwa i ten dokument
                > będzie wiążący, a nie Gross. Więc po co się śpieszyć, nie można spokojnie
                > poczekać? Jeśli Gross nakłamał, to raport IPN te kłamstwa "unieważni" czy
                > obnaży. A co do prokuratora, to ja się nie znam na przepisach obowiązujących
                w
                > Polsce
                • Gość: cs137 Re: Dobra!! Niech waju bedzie! Odpowiadam merytor IP: *.physics.orst.edu 08.05.03, 19:18
                  Gość portalu: Neutralizator napisał(a):


                  > Aj waj,
                  > do rzeczy ,a nie do ogona !!

                  "Neutralizator" to po angielsku znaczy taki, co zawodowo
                  zajmuje sie kastrowaniem koni, bykow, knurow... OK, nie
                  martw sie za bardzo. Tez zawod, jak kazdy inny.

                  OK, Panowie Prawdziwi Polacy, jak ktos im sie nie
                  podoba, to zaraz przylepiaja mu etykietke Zyda. To "Aj,
                  waj" od wasci wskazuje wyraznie, ze Waszmosc tez taka
                  etykietke mi przylepia.

                  Mnie to nic nie przeszkadza, chcialem tylko podkreslic
                  zabawne aspekty tej sytuacji. Zydem, w 50%, to Waszmosc
                  akurat sam jestes.
                  Znana historia
                  • Gość: wikul Re: Dobra!! Niech waju bedzie! Odpowiadam merytor IP: *.acn.waw.pl 09.05.03, 00:30
                    Zdenerwowała cię ta poznańska pacyna i nie dziwię się . Tylko na tym wątku użył
                    następujacych nicków: Mysia , Pupa , Pichta , Kompania , Książka , Zapracowany,
                    Inteligent , vox , Neutralizator .
                    Beznadziejna kreatura , obrzydliwy charakter .
                    • gini Re: Dobra!! Niech waju bedzie! Odpowiadam merytor 09.05.03, 00:33
                      Gość portalu: wikul napisał(a):

                      > Zdenerwowała cię ta poznańska pacyna i nie dziwię się . Tylko na tym wątku
                      użył
                      > następujacych nicków: Mysia , Pupa , Pichta , Kompania , Książka ,
                      Zapracowany,
                      > Inteligent , vox , Neutralizator .
                      > Beznadziejna kreatura , obrzydliwy charakter .


                      No i znow, zero na temat tego co pisze,moze tak jakies argumenty, do postow a
                      nie do nickow?
                      A juz naprawde nie wiem jak przez internet okreslasz charakter czlowieka.
                      Bez przesady moze.
                      • Gość: RE Re: Dobra!! Niech waju bedzie! Odpowiadam merytor IP: *.am.poznan.pl 09.05.03, 13:50
                        Aniu,gini
                        dla nich merytorycznie oznacza kota ogonem odwracać !
                        Pzdr
                        • Gość: cs137 Do kameleona z Posen IP: *.physics.orst.edu 09.05.03, 22:43
                          Gość portalu: RE napisał(a):

                          > Aniu,gini
                          > dla nich merytorycznie oznacza kota ogonem odwracać !
                          > Pzdr

                          Cie choroba... Ales mnie rozszyfrowal...

                          Ale moim celem nie jest zadana tam merytoryczna dyskusja.
                          Niech sie w to bawia idealisci, wyznawcy takich albo
                          siakich idealow. Ja chce kij w mrowisko, doprowadzic do
                          jak najwiekszego zamieszania. Wtedy jest najlepsza
                          zabawa. Wiec nie tylko ogonem bede kota odwracal, ale i
                          wszyskimi cztery lapy! (ladnie mi sie powiedzialo, nie?
                          "czterema lapy", nie "czterema lapami"). Oczekuj nowych
                          pociagniec z mojej strony wkrotce!

                          Juz na innym rownoleglym watku zdazyles Wacpan zrobic ze
                          mnie 100% Zyda. Ale po tym, co wkrotce nastapi,
                          Czlowieku O Wielu Twarzach (a moze i o wielu d...?) z
                          Posen, bedzies musial zrobic ze mnie Zyda 200%, albo i
                          300%-go. Jak sobie z tym poradzisz?

                          No, mam dobre serce, pomoge Acanowi. Zyd diploidalny!
                          (podwojny komplet chromosomow). Sam bys cos takiego
                          wymyslil, majac w glowie pure' z posenskich pyrow?
                          Oczywiscie, ze nie! A to taki super-jadowity Zyd. Odkryl
                          to geniusz, o ktorym mowia "kolejny Einstein" (tez Zyd
                          zreszta) o nazwisku Zweistein. Zobaczyl pod mikroskopem,
                          ze tych chromosomow jest nie tylko podwojna liczba, ale
                          jeszcze sa poskrecane, jak pejsy. No, od tego odkrycia to
                          juz by lo juz poszlo szybko, Mossad w specjalnym
                          supertajnym laboratorium na Pustyni Negev wyhodowal ZYDA
                          TRIPOIDALNEGO, z POTROJNYM
                          garniturem pejsowatych chromosomow! No, to juz sam
                          wyrafinowany koncentrat wszelkiej gudlajskiej wrednosci!
                          Sa uzywani do specjalnych projektow, likwidowania
                          niewygodnych gojow, etc. Wacpana, a propos, juz mamy
                          namierzonego. Bedzie na Palestynczykow. Tak ze na koniec
                          zapewnimy Waszmosci dooobrrrraaaaa rozrywke! Zona niech
                          juz lepiej kupi zawczasu lejek, zeby Acana latwiej sie
                          wkladalo do trumny. I niech Waszmosc od razu pogada z
                          trumniarzem, zeby zrobil wodoszczelna. Wie Wasznmosc,
                          jakie to malo estetyczne: przyjaciele niosa trumne na
                          ramionach... z glosnikow dyskretnie plynie Marsz zaloby
                          Chopina.. a tu rozrywkowy nieboszczyk przez szpary w
                          trumnie wycieka niosacym na garnitury... brrrrr....

                          Pzdr., Cs137
                          • Gość: Kam.... Re: Do kameleona z Posen IP: *.am.poznan.pl 14.07.03, 09:00
                            Gość portalu: cs137 napisał(a):

                            > Gość portalu: RE napisał(a):
                            >
                            > > Aniu,gini
                            > > dla nich merytorycznie oznacza kota ogonem odwracać !
                            > > Pzdr
                            >
                            > Cie choroba... Ales mnie rozszyfrowal...
                            >
                            > Ale moim celem nie jest zadana tam merytoryczna dyskusja.
                            > Niech sie w to bawia idealisci, wyznawcy takich albo
                            > siakich idealow. Ja chce kij w mrowisko, doprowadzic do
                            > jak najwiekszego zamieszania. Wtedy jest najlepsza
                            > zabawa. Wiec nie tylko ogonem bede kota odwracal, ale i
                            > wszyskimi cztery lapy! (ladnie mi sie powiedzialo, nie?
                            > "czterema lapy", nie "czterema lapami"). Oczekuj nowych
                            > pociagniec z mojej strony wkrotce!
                            >
                            > Juz na innym rownoleglym watku zdazyles Wacpan zrobic ze
                            > mnie 100% Zyda. Ale po tym, co wkrotce nastapi,
                            > Czlowieku O Wielu Twarzach (a moze i o wielu d...?) z
                            > Posen, bedzies musial zrobic ze mnie Zyda 200%, albo i
                            > 300%-go. Jak sobie z tym poradzisz?
                            >
                            > No, mam dobre serce, pomoge Acanowi. Zyd diploidalny!
                            > (podwojny komplet chromosomow). Sam bys cos takiego
                            > wymyslil, majac w glowie pure' z posenskich pyrow?
                            > Oczywiscie, ze nie! A to taki super-jadowity Zyd. Odkryl
                            > to geniusz, o ktorym mowia "kolejny Einstein" (tez Zyd
                            > zreszta) o nazwisku Zweistein. Zobaczyl pod mikroskopem,
                            > ze tych chromosomow jest nie tylko podwojna liczba, ale
                            > jeszcze sa poskrecane, jak pejsy. No, od tego odkrycia to
                            > juz by lo juz poszlo szybko, Mossad w specjalnym
                            > supertajnym laboratorium na Pustyni Negev wyhodowal ZYDA
                            > TRIPOIDALNEGO, z POTROJNYM
                            > garniturem pejsowatych chromosomow! No, to juz sam
                            > wyrafinowany koncentrat wszelkiej gudlajskiej wrednosci!
                            > Sa uzywani do specjalnych projektow, likwidowania
                            > niewygodnych gojow, etc. Wacpana, a propos, juz mamy
                            > namierzonego. Bedzie na Palestynczykow. Tak ze na koniec
                            > zapewnimy Waszmosci dooobrrrraaaaa rozrywke! Zona niech
                            > juz lepiej kupi zawczasu lejek, zeby Acana latwiej sie
                            > wkladalo do trumny. I niech Waszmosc od razu pogada z
                            > trumniarzem, zeby zrobil wodoszczelna. Wie Wasznmosc,
                            > jakie to malo estetyczne: przyjaciele niosa trumne na
                            > ramionach... z glosnikow dyskretnie plynie Marsz zaloby
                            > Chopina.. a tu rozrywkowy nieboszczyk przez szpary w
                            > trumnie wycieka niosacym na garnitury... brrrrr....
                            >
                            > Pzdr., Cs137

                            Do rzeczy, a nie do ogonka rudy wieprzu !
                            Czyli do rzeźni !
                            • cs137 Do Pana Kam.... z AM Poznań 14.07.03, 09:21
                              Gość portalu: Kam.... napisał(a):

                              > Do rzeczy, a nie do ogonka rudy wieprzu !
                              > Czyli do rzeźni !

                              E tam... Co tak mało? Jestem bardzo zawiedziony! Do roboty, Panie Kolego! Co
                              to, wyzwisk się zapomniało? Ludzie tutaj chcą, żeby im wesoło było. A z tego
                              nawet porzadnie pośmiac sie nie można. Do roboty! Nie obijać się, kurna!
                              Jeszcze raz proszę napisać, tym razem ma być no tak ze dwadzieścia wierszy
                              conajmniej, i w każdym przynajmniej ze dwa wyzwiska.

                              Poza tym, Kolega się powtarza. Co to, inwencji brakuje? Tylko "niekoszerna
                              swinio" lub "wieprzu " w kółko. Naprawdę Kolega nie potrafi czegos nowego
                              wymysleć? Proszę troche ruszyć główką.

                              Cees
    • Gość: Oszołom z RM Re: znane osobistości bronią dorobku prof Nowaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.03, 22:27
      podbijam wątek..może pobiję kolejne swoje rekordy
      • Gość: cs137 Re: znane osobistości bronią dorobku prof Nowaka IP: *.physics.orst.edu 16.05.03, 23:59
        Gość portalu: Oszołom z RM napisał(a):

        > podbijam wątek..może pobiję kolejne swoje rekordy

        Ha, ha! A czyja-z to bedzie zasluga, Koteczku, jak nie
        moja?
        • Gość: wikul Re: znane osobistości bronią dorobku prof Nowaka IP: *.acn.waw.pl 11.07.03, 23:24
          Co sie stało z J.R.Nowakiem ? Czy jeszcze ktoś go broni ?
          • Gość: Pytak Pewnie nie ta rydzykowa qrwa oszolom z rm ! IP: 130.94.107.* 11.07.03, 23:28
          • lron Re: znane osobistości bronią dorobku prof Nowaka 11.07.03, 23:31
            Wikul, coz to tak nagle czknelo Ci sie tym Nowakiem?
            Niestrawnosc? wink))

            Pzdr.

            Gość portalu: wikul napisał(a):

            > Co sie stało z J.R.Nowakiem ? Czy jeszcze ktoś go broni ?
            • Gość: wikul Re: znane osobistości bronią dorobku prof Nowaka IP: *.acn.waw.pl 11.07.03, 23:51
              lron napisał:

              > Wikul, coz to tak nagle czknelo Ci sie tym Nowakiem?
              > Niestrawnosc? wink))
              >
              > Pzdr.
              >
              > Gość portalu: wikul napisał(a):
              >
              > > Co sie stało z J.R.Nowakiem ? Czy jeszcze ktoś go broni ?


              Spostrzegłem że środowiska które werbalnie deklarują przywiązanie do pewnych
              zasad , są tych zasad zupełnie pozbawione a liczą się wyłącznie ambicje
              polityczne .
              Pzdr.
              • lron Re: znane osobistości bronią dorobku prof Nowaka 12.07.03, 15:48
                Gość portalu: wikul napisał(a):


                > Spostrzegłem że środowiska które werbalnie deklarują
                > przywiązanie do pewnych zasad , są tych zasad zupełnie
                > pozbawione a liczą się wyłącznie ambicje polityczne .
                > Pzdr.

                Bardzo trafnie zauwazyles - WERBALNIE! wink))

                Tez pozdrawiam.
    • Gość: Pytak "Profesorowie" juz nie bronia Nowaka ? Hahaha IP: *.gen.twtelecom.net 12.07.03, 15:36
Inne wątki na temat:
Pełna wersja