szelmar
30.04.03, 10:12
Rozmowa z prezesem Stowarzyszenia Na Rzecz Mniejszości
Kulinarnych "Piętaszek".
Panie Prezesie, jakie cele przyświecają pańskiemu stowarzyszeniu i jakie
powody skłoniły pana i pańskich kolegów do jego założenia ?
Społeczeństwo w którym żyjemy jest społeczeństwem zamkniętym i
nietolerancyjnym, w niezwykle agresywny sposób odrzuca wszystkie nowe,
przełamujące utarte schematy, idee. Jest to dogmatyzm zabójczy. Uważamy, że
każdy ma prawo do swobodnego wyboru menu i będziemy o to prawo walczyć.
Chcemy propagować alternatywny sposób żywienia, odmienne kulturowo i
treściowo od form obecnie dominujących. Zwracając się w stronę człowieka
ukazujemy w ten sposób przed nim nowe, wspaniałe horyzonty.
Czy nowe idee kulinarne nie są zbyt radykalne w swej treści czy nie obawia
się pan iż mogąły by podważyć funkcjonujące w społeczeństwie zasady ?
Te "funkcjonujące w społeczeństwie zasady" to jedynie arbitralnie narzucone
przez doktrynerskich ideologów dogmaty. Społeczeństwo musi mieć szansę wyboru
takich zasad które będą odpowiadały nowej, wolnej od dogmatycznych barier,
etyce i moralności.
Pojawiają się jednak głosy, iż kanibalizm jest sprzeczny z ludzką naturą,
wręcz niemoralny, jak odpowiadacie na takie zarzuty ?
Proszę pana przede wszystkim muszę stanowczo zaprotestowań przed obraźliwym
sformułowaniem "kanibalizm". Słownictwo takie zostało wprowadzone w
średniowieczu by przez swoje negatywne skojarzenia obrzydzić ludziom odmienne
(od narzuconych przez kulturę chrześcijańską) wzorce kulinarnych. Prawidłowym
określeniem jest "homobalizm", alternatywa wobec ciasnego "heterobalizmu".
Odpowiadając zaś na pytanie - dostrzegam w nim echo dogmatów rodem z epoki
inkwizycji i polowań na czarownice. W istocie rzeczy dominujący w Europie
system kulinarny był jedynie jednym z wielu. W innych kulturach homobalizm
był powszechnie akceptowaną i naturalną formą nieskrępowanej ekspresji
kulinarnej. To kulturowy imperializm europejczyków spowodował, iż formy te
zostały stłumione, a ich rozwój zahamowany. Nowe, postępowe i tolerancyjne,
tendencje w kulturze europejskiej stwarzają jednak nadzieję na odrodzenie
pierwotnej różnorodności kulturowej. Istotna będzie tu na pewno pomoc
organizacji międzynarodowych np. ONZ (szczególnie takich agend jak FAO czy
UNESCO), nacisk opinii międzynarodowej, szerokie akcje w mass mediach,
widowiska i koncerty rockowe na rzecz tolerancji i odrodzenia homobalizmu.
Ze wzajemnego nieskrępowanego przenikania się wszystkich nurtów kulinarnych
może powstać nowa wspaniała jakość.
Dodajmy przy tym, iż wszelkie racjonalne agrumenty: ekologiczne,
demograficzne, psychologiczne i ekonomiczne w sposób jednoznaczny przemawiają
za propagowanym przez nas kierunkiem.
Jakie konkretne akcje ma zamiar podejmowań stowarzyszenie w swojej
działalności ?
Dążymy przede wszystkim do zmiany społecznej świadomości i nastawienia w
stosunku do "jedzących inaczej" do zapewnienia należnej im swobody i
bezpieczeństwa.
Tak więc z jednej strony będziemy się domagali zagwarantowania im
podstawowych praw, poprzez odpowiednie zapisy w konstytucji, rozwój sieci
lokali oraz taką zmianę programów szkolnych która w sposób równoprawny będzie
traktowała wszystkie kierunki kulinarne. Szczególnie podkreślam tu rolę
szkoły, która ma olbrzymie zadania w walce z zaściankowością i kołtuństwem
polskiego społeczeństwa. Podejmujemy starania i naciski na rzecz wprowadzenia
odrębnego przedmiotu "Wychowanie kulinarne". Obecne programy w sposób
wyjątkowo jednostronny ukazują dzieje homobalizmu.
Ciągle jeszcze zdarzają się młodzi ludzie wyrastający bez świadomości
istnienia alternatywy dla tradycjonalistycznego heterobalizmu !!
To są rzecz karagodne, nowoczesna szkoła w żadnym wypadku nie może być
narzędziem indoktrynacji dla jednej opcji światopoglądowej.
Z drugiej strony należy odziaływać na tą część społeczeństwa która odnosi się
do nas w sposób wrogi lub nieprzyjazny. Państwo neutralne światopoglądowo nie
może tolerować zachowań i poglądów godzących w mniejszości kulinarne, nie do
przyjęcia są wypowiadane jeszcze tu i ówdzie epitety w rodzaju "zboczeńcy"
czy "ludożercy". Przykłady szerzenia nienawiści wobec mniejszości kulinarnych
muszą być potępione i karane.