sekta materializatorów cyfr i liter atakuje Irak?

02.05.03, 14:16
okazuje się że karanie za myśli to nie tylko domena Saddamów i
fundamentalistów karzących za "myślo-litero-zbrodnie"...


mp3.wp.pl/p/informacje/njus/210140.html
Prawa autorskie dla Iraku pisane przez RIAA!
imhu 2003-04-30 17:12:17 (czytany: 648x)

W Iraku przestano już się bać Saddama, teraz postrach siać będzie RIAA.

Szefowa RIAA (Recording Industry Association of America), amerykańskiego
stowarzyszenia stojącego na straży praw autorskich w USA, pani Hilary Rosen,
pomagać ma w nowelizacji prawa autorskiego w Iraku.

Obecnie w prawie Iraku z 1971 roku, zapisano, że prawa autorskie wygasają 25
lat po śmierci autora, lub najpóźniej 50 lat po opublikowaniu dzieła. W
niektórych przypadkach czas ten bywa skracany. W USA czas ten wynosi 70 lat
od śmierci twórcy.

Irak obecnie nie ma żadnych umów z USA, co oznacza, że prawa artystów z
Ameryki nie są chronione w żaden sposób. Ani to, ani czas wygaśnięcia praw
autorskich nie podoba się RIAA, dlatego Rosen zaczyna działać.

Rosen na pewno będzie prowadzić akcje w celu zmian w Artykule 13, który mówi,
że "autor nie może zabraniać nikomu wykonania na własny użytek jednej kopii
opublikowanego dzieła."

Zaostrzone będą też kary za nielegalne kopiowanie, które teraz wynoszą do 100
dinarów (równowartość 1.248 PLN, lub około 325$) za jedno wykroczenie oraz
300 za powtórne. Prawdopodobnie grzywna za jeden plik zostanie zwiększona do
obowiązującej w USA, czyli 150.000$.

Musimy podkreślić, że wiadomość pochodzi z niepewnego źródła (The Register) i
może być nieprawdziwa.
--------------------------------------------------------------------------


sekty i "myślozbrodnie"
    • bimi kapitalizm 02.05.03, 22:24
      musi jakoś chronić wszystko, na czym mozna zarobić - karają nie tylko za
      kopiowanie muzyki, filmów czy gierek bez pozwolenia tzw. "wydawców", ale nawet
      za produkcję lekarstw ratujących życie, bez licencji...

      W biznesie nie ma miejsca na sentymenty - chcesz dużo zarobić, to musisz
      pozamykać w pace tych, co nie będą ci chcieli w tym pomóc. Ewentualnie pozwolić
      im umrzeć, aby inni wiedzieli, że jeśli chcą żyć, to muszą zacząc z tobą
      współpracować. Samo życie... smile
      • wild a przemoc państwa i ich ideologicznych lokai. 02.05.03, 22:32
        istnieją dwa rodzaje przepływu dóbr w społeczeństwie: z użyciem przemocy, czyli
        poprzez sposób polityczny oraz poprzez wymianę i prezenty czyli działanie
        ekonomicznie. (12) Kapitalizm oznacza używanie handlu i darowizn, a nie
        polityki by umożliwić dystrybucję dóbr w społeczeństwie. Wszystkie inne sposoby
        sprowadzają się do użycia przemocy.

        Podstawą feudalizmu i niewolnictwa jest przymusowa władza państwowa.

        Owoce pracy są po prostu konfiskowane robotnikom, a w przypadku ich
        niezadowolenia i prób ucieczki policja z żołdakami sprowadzą ich tam gdzie jest
        ich miejsce i gdzie będzie można dalej ich wyzyskiwać. Wobec tego, czyż nie ma
        dzisiaj klasy która używa władzy policyjnej i wojskowej do konfiskowania
        produktów naszej pracy? Czyż nie ma dzisiaj klasy która ucieka się do
        politycznych ograniczeń, by zdobyć środki do życia? Ci którzy dziś używają
        przemocy, by zdobywać swoje dochody, tak jak setki lat temu panowie feudalni,
        to, oczywiście, wszyscy pracownicy państwowi. To oni nie zarabiają pieniędzy na
        wyświadczaniu usług które ludziom wydają się użyteczne na tyle, by za nie
        płacić. Pracownicy państwowi zbierają potrzebne im środki używając przemocy,
        przymusu, reketu, podatków (wszystkie te słowa są tu synonimami). To oni są
        nową klasą rządzącą. To my jesteśmy prześladowanymi. Zatem staje się oczywiste,
        moi przyjaciele, że walka klas nie jest skończona. Ciągle stoimy twarzą w twarz
        z naszymi wyzyskiwaczami, klasa przeciwko klasie.

        sierp.tc.pl/wlodek/walka.htm
        • bimi Re: a przemoc państwa i ich ideologicznych lokai. 02.05.03, 22:46
          wild napisał:

          > istnieją dwa rodzaje przepływu dóbr w społeczeństwie: z użyciem przemocy,czyli
          > poprzez sposób polityczny oraz poprzez wymianę i prezenty czyli działanie
          > ekonomicznie. (12) Kapitalizm oznacza używanie handlu i darowizn, a nie
          > polityki by umożliwić dystrybucję dóbr w społeczeństwie.Wszystkie inne sposoby
          > sprowadzają się do użycia przemocy.

          OK - ale ten sam kapitalizm oznacza równoczesnie, ze nie istnieje granica
          bogacenia się. To z kolei, w połączeniu z wszechobecną władzą pieniądza
          oznacza, że po pewnym czasie to kapitaliści zaczynają stanowić prawo. I dlatego
          tyle dziś mówi się o konieczności karania piratów.
          Zwróc uwagę, że wczesniej praktycznie nie było tego problemu. Dopiero teraz,
          gdy piractwo można przeliczyć na milardy, które traci któryś tam kolega,
          jakiegoś tam prezydenta, rozpoczyna się karanie ludzi grzywnami po 150 tysięcy
          dolarów za jeden nielegalny plik!
          Ty myślisz, że to państwo wymyśliło karanie piratów? To nieprawda - to
          przedsiębiorcy. Policzyli sobie po prostu, że jak zainwestują w takę
          modyfikację prawa, to najpewniej na tym zarobią. Państwo nie ma żadnego
          interesu we wsadzaniu nieszkodliwych ludzi, wymieniających się plikami, do
          więzienia.
          • wild wymyslili to intelektualni demagodzy PAŃSTWA 02.05.03, 22:55
            i "patentów" na ogień łyżki kół i wodorostów

            to są zreinkarnowani ideolodzy cenzury - kontroli myśli smile to kuriozum
            samego "prawa" "konstytucji" i socjalizmu patentów itd.


            problem marchwi kontra problem totalitaryzmu wolterów smile)


            bimi napisał:

            > wild napisał:
            >
            > > istnieją dwa rodzaje przepływu dóbr w społeczeństwie: z użyciem przemocy,c
            > zyli
            > > poprzez sposób polityczny oraz poprzez wymianę i prezenty czyli działanie
            > > ekonomicznie. (12) Kapitalizm oznacza używanie handlu i darowizn, a nie
            > > polityki by umożliwić dystrybucję dóbr w społeczeństwie.Wszystkie inne spo
            > soby
            > > sprowadzają się do użycia przemocy.
            >
            > OK - ale ten sam kapitalizm oznacza równoczesnie, ze nie istnieje granica
            > bogacenia się. To z kolei, w połączeniu z wszechobecną władzą pieniądza
            > oznacza, że po pewnym czasie to kapitaliści zaczynają stanowić prawo. I
            dlatego
            >
            > tyle dziś mówi się o konieczności karania piratów.
            > Zwróc uwagę, że wczesniej praktycznie nie było tego problemu. Dopiero teraz,
            > gdy piractwo można przeliczyć na milardy, które traci któryś tam kolega,
            > jakiegoś tam prezydenta, rozpoczyna się karanie ludzi grzywnami po 150
            tysięcy
            > dolarów za jeden nielegalny plik!
            > Ty myślisz, że to państwo wymyśliło karanie piratów? To nieprawda - to
            > przedsiębiorcy. Policzyli sobie po prostu, że jak zainwestują w takę
            > modyfikację prawa, to najpewniej na tym zarobią. Państwo nie ma żadnego
            > interesu we wsadzaniu nieszkodliwych ludzi, wymieniających się plikami, do
            > więzienia.
            • bimi Re: wymyslili to intelektualni demagodzy PAŃSTWA 02.05.03, 23:02
              wild napisał:

              > i "patentów" na ogień łyżki kół i wodorostów
              >
              > to są zreinkarnowani ideolodzy cenzury - kontroli myśli smile to kuriozum
              > samego "prawa" "konstytucji" i socjalizmu patentów itd.
              >
              >
              > problem marchwi kontra problem totalitaryzmu wolterów smile)

              Mylisz się. To własnie lewicowe ruchy, jako pierwsze ośmieliły się twierdzić,
              że wartość intelektualna należy do wszystkich ludzi. Choć takie podejście ma
              też w sobie trochę przesady. Ale zwróć uwagę np. na to, że za komuny faktycznie
              trochę tak było - mogłeś kopiować do woli. Byle nie nieładne treści... smile

              Za "państwem", jakie by nie było musi ktoś stać. Kto niby stał za tym
              wyolbrzymiającym tzw. własność intelektualną jeśli nie ci, którzy na niej
              zarabiali? A skoro zarabiali, to pewnie niemało. Kim więc niby byli?
              • wild lewicowe ruchy na Taiwanie i Malezji... 02.05.03, 23:14
                kopiowanie łyżki a czubek intelektualny który uważa że jest bogiem-
                stworzycielem dzieł i fylozofi to napewno jakiś kapitalista smile

                bimi napisał:

                > Mylisz się. To własnie lewicowe ruchy, jako pierwsze ośmieliły się twierdzić,
                > że wartość intelektualna należy do wszystkich ludzi. Choć takie podejście ma
                > też w sobie trochę przesady. Ale zwróć uwagę np. na to, że za komuny
                faktycznie
                >
                > trochę tak było - mogłeś kopiować do woli. Byle nie nieładne treści... smile
                >
                > Za "państwem", jakie by nie było musi ktoś stać. Kto niby stał za tym
                > wyolbrzymiającym tzw. własność intelektualną jeśli nie ci, którzy na niej
                > zarabiali? A skoro zarabiali, to pewnie niemało. Kim więc niby byli?


                dla mnie problemem jest to że ktoś mnie goli na Urządu Patentowy lub kradnie
                moje dobra materialne przy zakupie np. cdra i nagrywarki smile

                platon.man.lublin.pl/~ilk/konf/szymona.htm

                www.ilk.lublin.pl/hayek/hayi00.htm
                • wild . 02.05.03, 23:30
                  copyright.uni.cc/
                  homepages.nyu.edu/~sv24/
                  • wild ... 02.05.03, 23:35
                    www.infoanarchy.org/story/2002/7/28/23152/1891
                • bimi Re: lewicowe ruchy na Taiwanie i Malezji... 02.05.03, 23:34
                  wild napisał:

                  > dla mnie problemem jest to że ktoś mnie goli na Urządu Patentowy lub kradnie
                  > moje dobra materialne przy zakupie np. cdra i nagrywarki smile

                  Doskonale to rozumiem. Nie rozumiem natomiast tego, dlaczego tak mocno bronisz
                  się przed przyjęciem do wiadomości faktycznych powodów takiego stanu rzeczy.
                  Powodem tego nie jest to, że Urząd Petentowy ci coś "kradnie" - to jest jedynie
                  konsekwencja tego powodu.
                  • wild Bimi-żołnierz Wielkiego Brata("PAŃSTWA-KOŁCHOZU") 02.05.03, 23:48
                    język orków dla mnie nie jest zrozumiały.

                    bimi napisał:

                    > Powodem tego nie jest to, że Urząd Petentowy ci coś "kradnie" - to jest
                    jedynie konsekwencja tego powodu.

                    "kradnie" ( cudzysłowia ) jest u niego gdy ktoś znajduje skarby np. jagody

                    u mnie [kradnie] jest wtedy kiedy "ktoś" zabiera moje dobra materialne
                    (papierki lub monetki) na czyjes problemy. ( materialistyczna zasada zachowania
                    materii - irracjonalista operuje "skradzionymi" myslami itp. neguje zasade że
                    bez ofiary nie ma przestepstwa - lub ją modyfikuje tak jak Adolf lub Stalin
                    wciskając kit o odpowiedzialnosci zbiorowej )
                    • bimi Re: Bimi-żołnierz Wielkiego Brata('PAŃSTWA-KOŁCHO 03.05.03, 11:34
                      wild napisał:

                      > język orków dla mnie nie jest zrozumiały.

                      To pewnie dlatego, że żyjesz w świecie baśni i legend.


                      > > Powodem tego nie jest to, że Urząd Petentowy ci coś "kradnie" - to jest
                      > > jedynie konsekwencja tego powodu.

                      > "kradnie" ( cudzysłowia ) jest u niego gdy ktoś znajduje skarby np. jagody

                      Jagody odrastają co roku i jak ich nie zbierzesz, to i tak się zmarnują. Skarb
                      lezy w ziemii od tysiącleci i jesli go nie wykopiesz, to będzie leżał tam dalej.

                      Zauważ, że np. drzew ci ścinać nie wolno w nie swoim lesie. To też cię wkurza?


                      > u mnie [kradnie] jest wtedy kiedy "ktoś" zabiera moje dobra materialne
                      > (papierki lub monetki) na czyjes problemy.

                      Dobra materialne to nie tylko "papierki lub monetki" - to jest wręcz na odwrót:
                      papierki i monetki jedynie symbolizują dobra meterialne, które kiedyś tam
                      wykopałeś z ziemii, znalezłeś w lesie, ulepiłeś z gliny, czy nawet wyśpiewałeś.

                      Ale po co ja ci to gadam? Ty przeciez nie rozumiesz języku orków... smile
                      • wild Re: Bimi-żołnierz Wielkiego Brata('PAŃSTWA-KOŁCHO 03.05.03, 11:58
                        a dziś jako kto piszesz? projektor lasu?
                      • wild Bimi=/leśnik/urzędnik/państwo/rekieter/skarbnik/ 03.05.03, 12:18
                        bimi napisał:

                        > Zauważ, że np. drzew ci ścinać nie wolno w nie swoim lesie. To też cię wkurza?


                        i to jest jakiś nowy powód na opodatkowanie mnie na czyjś las bo nie jest
                        wstanie zarobic na swoj chleb? tak to mnie wkurza


                        > Ale po co ja ci to gadam? Ty przeciez nie rozumiesz języku orków... smile

                        ciekawe jak z matematyką u orków 2+2=4?
                        • bimi Wiesz wild... 03.05.03, 12:35
                          Kiedyś wydawało mi się, ze jesteś normalny i ze idzie z tobą pogadać.

                          Ale teraz widzę, że chyba musisz miec (przynajmniej czasami) bardzo poważne
                          problemy z kontakowaniem się z rzeczywistoścą. Nie, żeby mi to specjalnie
                          przeszkadzało, ale z deka mnie wkurza, że piszę jak do ściany.

                          Do kogo ty piszesz swoje posty? Myślisz, że ktokolwiek wie o co ci chodzi?
                          Myślisz, że zyskujesz tymi postami cokolwiek, poza wytłumaczeniem sobie w swoim
                          dziwnym języku pewnych zjawisk, w taki sposób, abym to ja nie miał racji?

                          Jak dla mnie równie dobrze mógł byś napisać coś w stylu:
                          Gmd, fky = flsy i? I - dlany...

                          Myślę, że to, co robisz jest jak brnięcie w fanatyzm - masz przed sobą jedyne
                          obiektywne dobro, do którego dążysz: kapitalizm. Wszystko co jest złe na tym
                          świecie, na pewno jest winą szatana, czyli wszelkiego rozaju anty-kapitalistów.
                          Jesteś po prostu fanatykiem - nie interesuje cię rzeczywistość, a jedynie fakt,
                          że kapitalizm jest najlepszy.
                          • wild Wiesz bimi... 03.05.03, 12:42
                            zadam Ci zagadkę:

                            na mojej posesji ktoś zabił moje mrówki i muchy - jak myślisz kto to mógł
                            zrobić?? a wartość tych dóbr wyceniłem JA ( skarby )

                            jakie dajesz mi rozwiązanie realistyczne ( Twój świat ) aby rozwikłać tę
                            zagadkę? przecież coś z tym złem trzeba zrobić?
                            • bimi Re: Wiesz bimi... 03.05.03, 13:00
                              wild napisał:

                              > zadam Ci zagadkę:
                              >
                              > na mojej posesji ktoś zabił moje mrówki i muchy - jak myślisz kto to mógł
                              > zrobić?? a wartość tych dóbr wyceniłem JA ( skarby )
                              >
                              > jakie dajesz mi rozwiązanie realistyczne ( Twój świat ) aby rozwikłać tę
                              > zagadkę? przecież coś z tym złem trzeba zrobić?

                              A kogo obchodzą twoje mrówki? Jeśli zalezy ci na nich, to zrób sobie płot wokół
                              mrowiska.
                              Zastanawianie się nad prawem ustalającym własność mrówki i sensem karania za
                              jego nieprzestrzeganie jest bez sensu! Dopóki nikt nie ma nic przeciwko temu,
                              żeby tego przypadku nie rozpatrywać w konstytucji, to regulowanie tego prawem
                              było by wręcz szkodliwe.
                              Problem polega na tym, że skarb to nie mrówka.

                              A tak na marginesie:
                              Osobiście uważam, że twoje mrówki i muchy nie należą do ciebie. Nie ma więc
                              znaczenia, czy ktoś zabije je na twojej, czy na nie swojej posesji. Tzn. dopóki
                              nie będziesz go chciał zaskarżyć o odszkodowanie za konieczność uprzątnięcia
                              zwłok i naruszenie równowagi w biosferze twej eko-posesji... smile
                              Bo za mrówki ścigną go odpowiednie ograna państwa - wystarczy dać im cynk. Z
                              tym, że na tym nie zarobisz... smile
                              • wild nareszcie... 03.05.03, 13:04
                                bimi napisał:

                                > A kogo obchodzą twoje mrówki? Jeśli zalezy ci na nich, to zrób sobie płot
                                wokół mrowiska.


                                to samo zrób dla siebie i dla swoich "mrówek" które nie są mi potrzebne smile
                                • bimi Re: nareszcie... 03.05.03, 13:06
                                  wild napisał:

                                  > bimi napisał:
                                  >
                                  > > A kogo obchodzą twoje mrówki? Jeśli zalezy ci na nich, to zrób sobie płot
                                  > > wokół mrowiska.
                                  >
                                  >
                                  > to samo zrób dla siebie i dla swoich "mrówek" które nie są mi potrzebne smile

                                  Acha.
                              • wild bim...bam 03.05.03, 13:17
                                bimi napisał:

                                > Tzn. dopóki nie będziesz go chciał zaskarżyć o odszkodowanie

                                więc ofiarą jest tylko ofiara a nie "społeczeństwo"? smile
                                • bimi Re: bim...bam 03.05.03, 13:54
                                  wild napisał:

                                  > bimi napisał:
                                  >
                                  > > Tzn. dopóki nie będziesz go chciał zaskarżyć o odszkodowanie
                                  >
                                  > więc ofiarą jest tylko ofiara a nie "społeczeństwo"? smile

                                  Ofiarą? Jedyną ofiarą jaką tu dostrzegam są biedne mrówki. W sumie też mają
                                  jakieś tam społeczeństwo - niech więc będzie... smile
                                  • wild Re: bim...bam 03.05.03, 14:04
                                    bimi napisał:

                                    > wild napisał:
                                    >
                                    > > bimi napisał:
                                    > >
                                    > > > Tzn. dopóki nie będziesz go chciał zaskarżyć o odszkodowanie
                                    > >
                                    > > więc ofiarą jest tylko ofiara a nie "społeczeństwo"? smile
                                    >
                                    > Ofiarą? Jedyną ofiarą jaką tu dostrzegam są biedne mrówki. W sumie też mają
                                    > jakieś tam społeczeństwo - niech więc będzie... smile


                                    więc traktuj mnie jak mrówkę która nie jest w Twoim społeczeństwie-komunie smile
                                    • bimi Re: bim...bam 03.05.03, 14:11
                                      wild napisał:

                                      > więc traktuj mnie jak mrówkę która nie jest w Twoim społeczeństwie-komunie smile

                                      Spoko - jesli to cię uszczęśliwi, mróweczko... smile
                                      Czyli co? Mam z tobą nie gadać? Bo z mrówkami się chyba nie gada.
                                      • wild Re: bim...bam 03.05.03, 14:22
                                        bimi napisał:

                                        > Spoko - jesli to cię uszczęśliwi, mróweczko... smile

                                        czy tu też rodzi się więź społeczna między mrówkami czarnymi i czerwonymi?
      • wild skin (kapitalista) tak pojmuje robienie interesu.. 02.05.03, 22:43
        www.zb.eco.pl/inne/jonatan/demokrac.gif
Pełna wersja