Książka z zabawnymi wierszykami noblistki

IP: *.chello.pl 02.05.03, 14:42
A o tym że nasza Wisia kochana dópy w swych wierszach Stalinowi
dawała to też będzie?
    • Gość: warszawianin Gddyby była chociaż przeciętna, a jest słaba IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 02.05.03, 15:05
      Czytanie poezji tej Pani to cierpienie.
    • Gość: 1234567890 Nie będzie, bo dostała rozgrzeszenie IP: *.angelologia.katowice.pl 02.05.03, 15:07
      ... u naszego polskiego najwyższego autorytetu moralnego, czyli
      Adama Michnika i teraz nikt jej nie może podskoczyć. Taki
      Kiszczak też dostał rozgrzeszenie, jest teraz "człowiekiem
      honoru" i może spać spokojnie, bo jakby ktoś mu chciał coś
      zrobić, to się po nim przewalcuje Wyborcza i zapatrzone w nią
      "elitki" i ktoś taki już w tym kraju nie będzie miał życia jako
      oszołom i faszysta.
      • squrwiel Re: Nie będzie, bo dostała rozgrzeszenie 02.05.03, 15:10
        Pogadajcie se chłopaki, tyle wam tylko zostało. sad
        • Gość: 1234567890 Re: Nie będzie, bo dostała rozgrzeszenie IP: *.angelologia.katowice.pl 02.05.03, 15:24
          Może tylko już tylko nam to pozostało, ale mimo to jest to
          naprawdę duża frajda myśleć samodzielnie, a nie podążać owczym
          pędem za tłumem bezkrytycznych wyznawców. Ja do pani Szymborskiej
          nic nie mam, jej poezja mnie nie interesuje (bo nie musi, jest
          wiele dobrej innej literatury), wtrącam tylko luźną uwagę do
          systemu uniwersalnych recept na całą rzeczywistość, jakie dość
          skutecznie - trzeba przyznać - środowisko GW zaszczepia Polakom.
          • squrwiel Re: Nie będzie, bo dostała rozgrzeszenie 02.05.03, 15:28
            Gość portalu: 1234567890 napisał(a):

            > systemu uniwersalnych recept na całą rzeczywistość, jakie dość
            > skutecznie - trzeba przyznać - środowisko GW zaszczepia Polakom.


            Aha, to ten drań Michnik przekupił tych Szwedów, że jej dali Nobla!
            Pewnie posłał do nich z kasą Rywina! smile)
            • Gość: warszawianin Gdybyś miał trochę niezbednej wiedzy to byś wiedział IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 02.05.03, 17:15
              jak się daje literackie nagrody Nobla. Nie wypisywałbyś wtedy
              andronów. Polecam lekturę na temat - Nobel dla Reymonta.
              • squrwiel Re: gówniany Nobel 02.05.03, 17:19
                Gość portalu: warszawianin napisał(a):

                > jak się daje literackie nagrody Nobla. Nie wypisywałbyś wtedy
                > andronów. Polecam lekturę na temat - Nobel dla Reymonta.

                Rozumiem, że Nagroda Nobla to takie jakieś gówno, że nie ma sobie co nią pałki
                zawracać. OK. Sorry, nie wiedziałem, ja nie z Warszawy.
                • Gość: warszawianin Ja takim językiem nie piszę IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 02.05.03, 20:52
                  Mogłaby być kucharką u Herberta, gdyby porównywać kunszt języka.
            • Gość: 1234567890 Re: Nie będzie, bo dostała rozgrzeszenie IP: *.angelologia.katowice.pl 03.05.03, 00:21
              squrwiel napisał:

              > Aha, to ten drań Michnik przekupił tych Szwedów, że jej
              dali Nobla!
              > Pewnie posłał do nich z kasą Rywina! smile)

              Zdaje się, że nie czytasz tego, z czym polemizujesz. Ja
              się nie wypowiadam na temat talentów Szymborskiej, lecz
              piszę o niepodważalnych ocenach na temat ludzi i zdarzeń,
              jakie wystawia środowisko GW.

              Lesława Maleszkę - człowieka, któremu esbecja przetrąciła
              kręgosłup moralny i uczyniła agentem bezpieki - Michnik
              wyklął i wyrzucił z zespołu GW (osobiście nie lubiłem
              publicystyki Maleszki, nie zgadzałem się z nią).
              Kiszczaka, który szefował systemowi łamiącemu ludzi,
              który jest odpowiedzialny jako szef za bezprawie,
              przemoc, zbrodnie, Michnik nazywa "człowiekiem honoru". O
              to mi chodzi, o nic innego - nie sobie Szymborska "wielką
              poetką będzie".
              • Gość: 1234567890 Miało być pod koniec: "niech sobie będzie" IP: *.angelologia.katowice.pl 03.05.03, 00:26
    • Gość: Znów Re: Książka z zabawnymi wierszykami noblistki IP: 212.160.127.* 02.05.03, 16:56
      GóWno znów promuje "swoich" i wynajduje jakieś niby literackie
      talenty. Mało im Masłowskiej, to teraz wynaleźli sobie jakiegoś
      maturzystę z '84... I o czym to to pisze? A będzie szum na całą
      Polskę, zobaczycie ludzie!!!!! Wystarczy być sąsiadem Stasiuka i
      popełnić jedną książkę... L(K)ITERATURA NIC! A wiersz "Patryota"
      z dzisiejszej pierwszej strony to od strony literackiej po
      prostu okropny!!!!! Hoc ha! Hopsa! Byle zdrowo... Co to jest?
      • Gość: herbert blurb Re: Książka z zabawnymi wierszykami noblistki IP: *.mplsnt01.sc.comcast.net 03.05.03, 22:32
        To do tych wszystkich ,ktorzy chcieliby jak Michnik a nie moga.
        stworzccie gazeta o takim zasiegu i poziomie jak "wyborcza " i
        wtedy moze bedziecie w stanie oddzialywac na opinie publiki.Bo
        na razie mozecie sobie tylko pomarzyc .
    • Gość: Konrad Korzeniowski Re: Książka z zabawnymi wierszykami noblistki IP: *.bielsko.dialog.net.pl 02.05.03, 17:34
      Z wszystkich utworów Szymborskiej uznaję tylko dwa: ten o
      Krzysztofie Kamilu Baczyńskim - który cudem jakimś przeżył w
      Pałacu Blanka strzał snajpera i takim sposobem nie stał się
      Legendą; no i właśnie limeryki, absolutnie genialne!
      Zapomniałbym, jeszcze wiersz o kocie, któremu odumarła pani
      (tego się nie robi kotu!) - też genialny. Pewnie się zresztą
      mylę i genialnych jest dużo więcej.
      • ada08 Re: Książka z zabawnymi wierszykami noblistki 02.05.03, 18:33
        Gość portalu: Konrad Korzeniowski napisał(a):

        > Z wszystkich utworów Szymborskiej uznaję tylko dwa: ten o
        > Krzysztofie Kamilu Baczyńskim - który cudem jakimś przeżył w
        > Pałacu Blanka strzał snajpera i takim sposobem nie stał się
        > Legendą;

        ''W biały dzień'' smile

        > Zapomniałbym, jeszcze wiersz o kocie, któremu odumarła pani
        > (tego się nie robi kotu!) - też genialny.

        ''Kot w pustym mieszkaniu'' smile

        To raczej Pan go odumarł.


        > Pewnie się zresztą
        > mylę i genialnych jest dużo więcej.

        Dużo więcej smile

        a.
      • ada08 Re: Książka z zabawnymi wierszykami noblistki 02.05.03, 18:43
        Gość portalu: Konrad Korzeniowski napisał(a):

        >
        > Zapomniałbym, jeszcze wiersz o kocie, któremu odumarła pani
        > (tego się nie robi kotu!) - też genialny.

        www.poema.art.pl/site/itm_3388.html
        a. smile
    • Gość: Winnik Re: Książka z zabawnymi wierszykami noblistki IP: 130.94.106.* 02.05.03, 18:19
      Potępia wina domowej roboty? A to dlaczego?
    • Gość: wielbiciel harmonii Re: Książka z zabawnymi wierszykami noblistki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.05.03, 22:24
      Jestem z Wisią
    • Gość: wielbiiel harmonii wkamin@ga Re: Książka z zabawnymi wierszykami noblistki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.05.03, 22:43
      squrwiel napisał, ze zostało nam pogadac tylko.
      TAK, POGADAC. To jest to, co najlepsze
      Zycie przynosi pytania. My dajemy odpowiedzi. Gadamy, i to jest
      najlpsze.
      wkamin@gazeta.pl
    • Gość: meme Re: Książka z zabawnymi wierszykami noblistki IP: 24.157.198.* 03.05.03, 06:19
      gdzies na forum trafilem jej najnowsze limeryki
      strasznie cienkie, az wstyd
      ani do skladu, ani do ladu, a rytmu to tam zero, ze podstawowych
      umiejetnosci i wiedzy o limerykach nie wspomne
      no, ale jakos trzeba zdyskontowac swoja nagrodke sprzed lat
      byle tylko nie wypomonali milczenia
      choc tak niewiele do przekazania
      • Gość: meme Re: Książka z zabawnymi wierszykami noblistki IP: 24.157.198.* 03.05.03, 06:46
        zadalem sobie nieco trudu i odszukalem te perelkowate limeryki
        noblistki, daje probke - tylko sie nie pozabijajcie z zachwytu

        Jest na sprzedaż miasto Słupca,
        ale nie ma na nie kupca.
        Przeto młodzież w karnawale
        z żalu tam nie tańczy wcale,
        a jak już - to bez hołubca.

        kilka slow analizy, nie o wszystkim chce mi sie pisac
        - to nie jest anapest, to nie jest w ogole nic
        - uklad sylab w wersach: 8,8,8,8,8 - a wersety 3. i 4. powinny
        byc o stope krotsze
        - brak bohatera, ktory powinien byc wymieniony w pierwszym
        wersie, konsekwentnie prowadzony przez cala opowiastke, i byc w
        centrum zaskakujacego zakonczenia, tutaj bohaterem jest MIASTO,
        a potem przeskok do mlodziezy, to jest OGROMNY zarzut, widac
        wyraznie, ze autorka nie radzi sobie zupelnie z forma limeryku
        - oklepane rymy karnawale-wcale
        - smieszne, smiesznawe? NIE, sensu zero, w negatywnym pojeciu
        nie powinno byc sensu, ale pozytywnie, smiesznie i zaskakujaco
        ocena koncowa, 1+
        dlaczego tak wysoko?
        bo na koncu pierwszego wersu jest nazwa miasta
        jak widac, talentu i wiedzy brak
        co Wy w niej widzicie?
        jeden jako taki wierszyk?
        • Gość: 0123456789 A nie miałeś nigdy w życiu wrażenia, IP: *.angelologia.katowice.pl 03.05.03, 09:41
          ... że potrafiłbyś coś zrobić lepiej? Kiedy oglądam rozmaite produkcje
          kabaretowe, jakie nam serwuje telewizja Niny Terentiew, to dochodzę do wniosku,
          że na tym poziomie bawiliśmy się w liceum, ale potem wydorośleliśmy i mamy
          ciekawsze rzeczy w życiu do roboty i potrafimy z nich żyć.

          Kiedy niedawno pokazali "biesiadę" jubileuszową Ewy Lipskiej z udziałem WiSzy,
          było tam równie wesoło, fajnie i na poziomie jak na niejednych imieninach, na
          których zdarzyło mi się być w życiu. Ale to jest ten symptom - zawartość
          torebki Kowalskiej nikogo nie interesuje, zawartość torebki - powiedzmy -
          Maryli Rodowicz jest niesłychanie ważna, interesująca i warta omawiania
          w "Bezludnej wyspie" (autentyk).
        • Gość: maruda Re: Książka z zabawnymi wierszykami noblistki IP: *.gdynia.mm.pl 03.05.03, 14:07
          Gość portalu: meme napisał(a):

          > zadalem sobie nieco trudu i odszukalem te perelkowate limeryki
          > noblistki, daje probke - tylko sie nie pozabijajcie z zachwytu
          >
          > Jest na sprzedaż miasto Słupca,
          > ale nie ma na nie kupca.
          > Przeto młodzież w karnawale
          > z żalu tam nie tańczy wcale,
          > a jak już - to bez hołubca.
          >
          > kilka slow analizy, nie o wszystkim chce mi sie pisac
          > - to nie jest anapest, to nie jest w ogole nic
          > - uklad sylab w wersach: 8,8,8,8,8 - a wersety 3. i 4. powinny
          > byc o stope krotsze
          > - brak bohatera, ktory powinien byc wymieniony w pierwszym
          > wersie, konsekwentnie prowadzony przez cala opowiastke, i byc w
          > centrum zaskakujacego zakonczenia, tutaj bohaterem jest MIASTO,
          > a potem przeskok do mlodziezy, to jest OGROMNY zarzut, widac
          > wyraznie, ze autorka nie radzi sobie zupelnie z forma limeryku
          > - oklepane rymy karnawale-wcale
          > - smieszne, smiesznawe? NIE, sensu zero, w negatywnym pojeciu
          > nie powinno byc sensu, ale pozytywnie, smiesznie i zaskakujaco
          > ocena koncowa, 1+
          > dlaczego tak wysoko?
          > bo na koncu pierwszego wersu jest nazwa miasta
          > jak widac, talentu i wiedzy brak
          > co Wy w niej widzicie?
          > jeden jako taki wierszyk?


          Nie pozostaje nic innego, jak napisać program, który będzie
          tworzył wiersze wg przytoczonego przez Ciebie schematu.

          Na poezji się nie znam. Może dlatego sens przytoczonego wiersza
          nie zgubił mi się w gąszczu stóp, rymów i innych elementów
          analizy utworu.
        • Gość: wa Ocena 1+ IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 03.05.03, 14:07
          Myślę , że jest sprawiedliwa ale przeczytanie nawet tego
          fragmentu to cierpienie.
          Powtarzam mogłaby być kucharką u Herberta.
          To całe nasze nieszczęście bo gdyby On dostał Nobla to chwała
          Jego wierszy byłaby także chwałą Polski.
          • Gość: maruda Re: a co na to Gombrowicz? IP: *.gdynia.mm.pl 03.05.03, 14:32
            "Poczciwy kącik! Kącik gdzie i pan Wincenty może się wyjęzyczyć i pan
            Walery dać wyraz swemu oburzeniu i pani Franciszka popisać się swoją
            wiedzą. Cóż w tym złego? Nic, zapewne, nic. Wszak w ten sposób
            popularyzuje się literaturę i od tego rośnie oświecenie."

            • Gość: 1234567890 A co mnie obchodzi Gombrowicz? IP: *.angelologia.katowice.pl 03.05.03, 15:26
              Literaturę trzeba czytać, perełki klasyki trzeba znać, ale myśleć trzeba
              samodzielnie i wyrażać myśli własne - nie cudze.

              Znałem kiedyś takiego, co świecił wyłącznie światłem odbitym. Starał się
              zetknąć z tyloma wybitnymi, z iloma tylko mógł, choćby nawet na
              zasadzie "bardzo pana podziwiam". Ileż on anegdot i dykteryjek znał! Tylko nie
              miał nic do powiedzenia o sobie.
              • Gość: maruda Re: A co mnie obchodzi Gombrowicz? IP: *.gdynia.mm.pl 03.05.03, 16:38
                Gość portalu: 1234567890 napisał(a):

                > Literaturę trzeba czytać, perełki klasyki trzeba znać, ale
                myśleć trzeba
                > samodzielnie i wyrażać myśli własne - nie cudze.
                >
                > Znałem kiedyś takiego, co świecił wyłącznie światłem odbitym.
                Starał się
                > zetknąć z tyloma wybitnymi, z iloma tylko mógł, choćby nawet na
                > zasadzie "bardzo pana podziwiam". Ileż on anegdot i dykteryjek
                znał! Tylko nie
                > miał nic do powiedzenia o sobie.


                Czyżbyś się czuł osobiście dotknięty cytatem? Cytat jest
                stosowny, bez względu na to kto go napisał. Jeżeli chodzi Ci o
                podpieranie się autorytetami, to wyobraź sobie, że trafiłeś kulą
                w płot. Albo cytuję, albo wypowiadam własne zdanie. Nie mam
                zwyczaju przedstawiania czyichś wypowiedzi, jako swoich.

                Co do mówienie wyłącznie o sobie, to jest nawet adekwatny wiersz
                naszej noblistki.

                Co do własnych poglądów, to mógłbyś je wreszcie wyrazić. Bo na
                razie przedstawiasz sprawę tak: Szymborska nic mnie nie obchodzi,
                ale promuje ją GW, a Michnik jaki jest, wszyscy wiemy. Więc jaka
                jest Szymborska?

                Ten typ dyskusji do niczego nie prowadzi. Zadawanie niby
                skomplikowanych pytań z jedną odpowiedzią, na którą mało gramotny
                osobnik "samodzielnie wpadł" niczemu nie służy. Trudno mi uznać
                wywoływanie takich skojarzeń za prowadzenie dyskusji.

                Może w końcu coś od siebie? Bo na razie przedstawiłeś tezy dosyć
                często spotykane na tutejszych forach, wzbogacone jednek
                ciekawymi epitetami.
            • Gość: warszawianin marudo trochę treści proszę IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 03.05.03, 16:51
              Bo ble,ble ble jest nudne, a to serwujesz.
          • ada08 Re: Ocena 1+ 03.05.03, 15:40
            Gość portalu: wa napisał(a):

            > Powtarzam mogłaby być kucharką u Herberta.

            Co za styl smile
            Doczekał się Herbert apologetów smile

            > To całe nasze nieszczęście bo gdyby On dostał Nobla to chwała
            > Jego wierszy byłaby także chwałą Polski.

            Przesada.
            Gdyby dostał Nobla i tak mało kto czytałby jego wiersze.
            Podobnie jak mało i nieuważnie czytane są wiersze Szymborskiej.
            Poezja mało kogo ochodzi w gruncie rzeczy.
            a.
            • Gość: warszawianin Re:Kucharka u Herberta IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 03.05.03, 15:48
              Mój styl to sprawa trzeciorzędna, ważny jest styl poety.
              Porównywanie Herberta z Szymborską to obraza dla tego Poety.
              • ada08 Re:Kucharka u Herberta 03.05.03, 16:06
                Gość portalu: warszawianin napisał(a):

                > Mój styl to sprawa trzeciorzędna, ważny jest styl poety.

                Styl czytelnika ważny jest również smile

                > Porównywanie Herberta z Szymborską to obraza dla tego Poety.

                A kto tutaj porównuje Herberta z Szymborską ?
                Czy nie Ty przypadkiem ?
                I po co , skoro jak twierdzisz, to obraża Herberta ?
                a.
                • Gość: warszawianin Re:Kucharka u Herberta IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 03.05.03, 16:44
                  U czytelnika gdy pisze o poecie liczy się treść, forma jest
                  sprawą trzeciorzedną.
                  A piszę o Herbercie albowiem dziwnie się przypuszcza, że lobbing
                  na rzecz Szymborskiej spowodował, iż to nie on dostał Nobla.
                  • ada08 Re:Kucharka u Herberta 03.05.03, 17:15
                    Gość portalu: warszawianin napisał(a):

                    > U czytelnika gdy pisze o poecie liczy się treść, forma jest
                    > sprawą trzeciorzedną.

                    Ja miałam na myśli raczej język , a nie formę smile
                    Ale zostawmy to smile

                    > A piszę o Herbercie albowiem dziwnie się przypuszcza, że lobbing
                    > na rzecz Szymborskiej spowodował, iż to nie on dostał Nobla.

                    To bardzo prawdopodobne. I nie pierwszy to taki przypadek.
                    Cóż jednak , w odbiorze poezji Herberta , zmieniłoby przyznanie
                    mu Nobla ? Nic. Wydano by więcej jego książek, które leżałyby
                    w księgarniach, bo ilu ludzi w Polsce czyta wiersze ? (pomijam
                    już fakt , ze blisko połowa albo i więcej rodaków w ogóle nie
                    czyta książek). W Polsce przez jakiś czas jego nazwisko byłoby
                    głośne, a w innych krajach i tak brano by go za Anglika albo
                    Amerykanina albo Niemca smile
                    Jedyną korzyścią , dla Herberta, byłby czek opiewający na ładną
                    sumkę , co oczywiście ma swoją wagę.

                    A nagroda Nobla ... Jakie ona ma właściwie znaczenie ?
                    Jakie znaczenie mają nagrody literackie, poza ich wymiarem
                    finansowym ?

                    Dla mnie Szymborska i Herbert są jednakowo ważni.
                    Herbert nie stał się dla mnie gorszy przez to, ze nie dostał
                    Nobla.
                    Szymborska nie stała się dla mnie lepsza przez to, ze go dostała.

                    Czytam ich , jak czytałam.

                    Z tym, ze limeryki Szymborskiej omijam smile, bo jest to,
                    w moim przekonaniu, marna literatura i tu sie zgadzam z
                    jej krytykami na tym wątku smile
                    a.

    • Gość: Juan A mnie Wisia IP: *.proxy.aol.com 03.05.03, 14:50
      wisi i wot wsio
      • Gość: meme Re: A mnie Wisia IP: 24.157.198.* 03.05.03, 15:57
        maruda: Na poezji się nie znam.

        A wypadaloby, jesli publicznie chcesz glos zawlaszczac. Zrobmy doswiadczonko.
        Napisz limeryczek (albo, daj Boze, inna sztuke poezji), lepszy, czy gorszy,
        zgodnie lub niezgodnie z zasadami, i SPROBUJ opublikowac. Ale nie tu na forum
        (choc tez, chetnie poczytam, bo lubie limeryki), tu to kazdy moze. Opublikowac
        gdzies, powiedzmy u Krynickich, ludzi madrych i swiatlych. Zobaczysz, jak Cie
        pogonia. No, i po dyskusji.

        Szymborska nigdy nie byla dobra. Ale to co robi teraz, to juz wolanie o pomste
        z nieba. Najpierw tomiczek 21 calkowicie bezbarwnych wierszydelek, tak
        kiepskich, ze tylko litosc nad noblistka nie pozwala nam odebrac jej prawa do
        drukowania (zauwazyliscie, jak cienko ja omawiano?), teraz tomik rymowanek
        dzieciecych z osobistym dnem. Tak sie wykorzystuje nazwisko i probuje nam
        szaraczkom wmowic, ze ona wieszczyni. Tak sie nie robi, szczegolnie w stosunku
        do dzieci. Dzieci, w tym moje, zasluguja na dobra literature, na rzetelne
        traktowanie, na szacunek pisarza. Ja my wszyscy, czytelnicy...

        Co zas do samych limerykow, na ktorych sie nie znasz, jak przyznajesz, a o
        ktorych piszesz. Limeryk jest limerykiem, bo taki zostal stworzony,
        zdefiniowany, ustanowiony. Tak to ustalono iles tam setek lat temu, tak sie
        bawiono, na tym polegala cala sztuka. I dlatego, mimo ze jest to tylko piec
        marnych wersecikow, tak trudno jest napisac dobry limeryk. Dlatego ci, ktorzy
        robili to dobrze, zgodnie z zasadami tak byli i sa cenieni. To prawie to samo,
        co napisac sonet (no, inny ciezar gatunkowy). Kto pisze sonety? Prawie nikt. Bo
        trudno, bo trzeba umiec zawrzec mysl w forme, bo nie wolno zasad polamac. Nie
        trzeba pisac limerykow, mozna pisac rozmaite wierszydla i ich limerykami nie
        nazywac, tylko "proba poezji luznej w wykonaniu noblistki".

        Z calej Twojej wypowiedzi wyczuwam tylko jedna mysl, ze Ci sie to podoba. Wolno
        Ci, taki masz gust, Twoja sprawa. Taka jestes. Reszta powinna byc milczeniem.
        Nad grobem noblistki.
        • germanus Re: A mnie Wisia 05.05.03, 03:44
          Nagroda

          Tak mi przyszło to do głowy wczoraj w nocy,
          kiedy tomik przeglądałem z wierszykami,
          że to jednak jest odważne,
          jednocześnie niepoważne,
          wciąż próbować, może trafi się w myśl tanią.

          Z wierszowaniem jest jak z każdą inną pracą -
          trzeba zrobić to porządnie i solidnie:
          rymy muszą w dół pasować,
          rytm usłużnie grać na słowach,
          a do tego sens się winien pętać zwinnie.

          W tym tomiku wszystko było niby cacy,
          nie zarzuciłbym niczego twórczej pełni,
          ale wczytać się nie mogłem,
          więc wrażenie ja odniosłem -
          on nie pisze, lecz próbuje coś popełnić.

          A mi marzy się takiego twórcę spotkać,
          który miałby w życiu swym małego hopla:
          by napisać z głębi duszy
          jeden wiersz w swym życiu długim,
          jeden wiersz i dostać zań nagrodę Nobla.
          • ada08 Re: A mnie Wisia 05.05.03, 11:10
            Wojciechem Młynarskim ''zalatuje'' smile
            a.
            • cheech Re: A mnie... 06.05.03, 01:55
              ada08 napisała:

              > Wojciechem Młynarskim ''zalatuje'' smile
              > a.

              Zalatuje, fakt. Ale Wojtek M. chyba jednak nie napisałby: "a mi marzy się...)
              smile))))))))

              Pozdrawiam. C.
              • ada08 Re: A mnie... 06.05.03, 17:35
                cheech napisał:

                > ada08 napisała:
                >
                > > Wojciechem Młynarskim ''zalatuje'' smile
                > > a.
                >
                > Zalatuje, fakt. Ale Wojtek M. chyba jednak nie napisałby: "a mi marzy się...)
                > smile))))))))
                >
                > Pozdrawiam. C.

                Nie napisałby smile
                Imitacja jednak zręczna dość smile
                a.
    • janusz2_ Noblistka po śmierci Stalina 05.05.03, 09:43
      www.polskaludowa.com/napisali/stalin.htm#Szymborska%20Stalin
      Wisława Szymborska o śmierci Józefa Stalina (z wiersza „Ten dzień”wink:

      "Jaki rozkaz przekazuje nam
      na sztandarach rewolucji profil czwarty?
      - Pod sztandarem rewolucji wzmacniać warty!
      Wzmocnić warty u wszystkich bram!

      Oto Partia - ludzkości wzrok.
      Oto Partia: siła ludów i sumienie.
      Nic nie pójdzie z jego życia w zapomnienie.
      Jego Partia rozgarnia mrok.

      Niewzruszony drukarski znak
      drżenia ręki mej piszącej nie przekaże,
      nie wykrzywi go ból, łza nie zmaże.
      A to słusznie. A to nawet lepiej tak."

      Ciekaw jestem, czy gdyby podobny utwór popełniła po śmierci innego wielkiego
      zbrodniarza XXw, Hitlera, równiez cieszyłaby się takim poklaskiem "elyt"?
    • janusz2_ Podziw Noblistki dla Lenina 05.05.03, 09:46
      www.polskaludowa.com/napisali/lenin.htm#Szymborska%20Lenin
      Wisława Szymborska o Leninie (z wiersza „Lenin”wink

      "Że w bój poprowadził krzywdzonych,
      że trwałość zwycięstwu nadał,
      dla nadchodzących epok
      stawiając mocny fundament -
      grób, w którym leżał ten
      nowego człowieczeństwa Adam,
      wieńczony będzie kwiatami
      z nieznanych dziś jeszcze planet."

      Ciekawe czy pisała to "z przekonania" czy dla kariery? Jednak ani jeden ani
      drugi wariant nie wystawia jej najlepszego świadectwa.
      • ada08 Re: Podziw Noblistki dla Lenina 05.05.03, 11:08
        Tylko te dwa wiersze czytałeś ?
        a.
        PS Co to są ''elyty'' według Ciebie ?
        • janusz2_ Re: Podziw Noblistki dla Lenina 05.05.03, 11:27
          ada08 napisała:

          > Tylko te dwa wiersze czytałeś ?

          Jak ja lubię taka kulturalną, merytoryczną dyskusję smile))
          Jak oceniesz jej twórczość z lat pięćdziesiątych XXw?
          Co ogólnie sądzisz o ludziach, którzy podlizują się władzy?
          • ada08 Re: Podziw Noblistki dla Lenina 05.05.03, 12:46
            janusz2_ napisał:

            > Jak ja lubię taka kulturalną, merytoryczną dyskusję smile))
            > Jak oceniesz jej twórczość z lat pięćdziesiątych XXw?

            Bardzo źle oceniam.

            > Co ogólnie sądzisz o ludziach, którzy podlizują się władzy?

            Jak najgorzej sądzę.

            Ja na Twoje pytania odpowiedziałam, Ty na moje - nie.
            Ponawiam je zatem:
            1.czytałes tylko te dwa wiersze Szymborskiej?
            2. co to są, według Ciebie, ''elyty''
            Pozdrawiam , w oczekiwaniu na odpowiedź smile
            a.


            • janusz2_ Re: Podziw Noblistki dla Lenina 05.05.03, 13:32
              ada08 napisała:

              > janusz2_ napisał:
              >
              > > Jak ja lubię taka kulturalną, merytoryczną dyskusję smile))
              > > Jak oceniesz jej twórczość z lat pięćdziesiątych XXw?
              >
              > Bardzo źle oceniam.

              No to mamy takie samo zdanie na ten temat.

              >
              > > Co ogólnie sądzisz o ludziach, którzy podlizują się władzy?
              >
              > Jak najgorzej sądzę.

              Tu równiez się zgadzamy.

              Czyli nasza Noblistka zbyt chwalebnej przeszłości, niestety, nie ma sad

              > Ja na Twoje pytania odpowiedziałam, Ty na moje - nie.
              > Ponawiam je zatem:
              > 1.czytałes tylko te dwa wiersze Szymborskiej?

              Nie tylko.

              Dlaczego zadałaś mi to pytanie?
              Teraz ja oczekuję odpowiedzi.

              > 2. co to są, według Ciebie, ''elyty''
              > Pozdrawiam , w oczekiwaniu na odpowiedź smile

              Specjalnie dla Ciebie smile wyjaśniam:
              "elyty" to żałosna karykatura elit, z jaką mamy doczynienia w Polsce.

              • ada08 Re: Podziw Noblistki dla Lenina 05.05.03, 14:17
                janusz2_ napisał:

                > ada08 napisała:
                >
                > > 1.czytałes tylko te dwa wiersze Szymborskiej?
                >
                > Nie tylko.
                >
                > Dlaczego zadałaś mi to pytanie?
                > Teraz ja oczekuję odpowiedzi.
                ******

                Bo chciałam się dowiedzieć, czy do oceny każdego utworu przykładasz
                kryterium, jakim jest życiorys autora.

                To jest - czy uważasz, że autor, który ma w życiorysie epizody
                naganne, a nawet w najwyższym stopniu naganne, nie może być uznany
                za dobrego pisarza , pomimo, ze jego utwory są dobre, a moze nawet
                bardzo dobre ?
                I czy w ogóle życiorys autora moze być jakimkolwiek kryterium oceny
                utworu ? Podkreślam, ze nie mówię o analizie utworu, tylko o jego
                ocenie.
                Dlatego ciekawiło mnie , czy przeczytałes więcej niż te dwa wiersze
                Szymborskiej, które, nawiasem mówiąc są po prostu marnymi wierszami
                i to wcale nie ze względu na adresatów smile
                A jednak poza tymi wierszami ''stalinowskimi'' napisała ona wiele
                wspaniałych, apolitycznych - by tak rzec, wierszy.
                ******
                >
                > > 2. co to są, według Ciebie, ''elyty''
                >
                > Specjalnie dla Ciebie smile wyjaśniam:
                > "elyty" to żałosna karykatura elit, z jaką mamy doczynienia w Polsce.
                >

                Bardzo niekonkretna odpowiedź smile
                A jakież to mamy w Polsce elyty lub elity, które nadają ton, w
                - ogólnie mówiąc - kulturze ?
                Kogo masz na myśli ?
                Przypominam , ze użyłes słowa ''elyty'' w odniesieniu do oceny
                twórczości szymborskiej. Dlatego pytam o elyty (elity)
                kulturalne smile
                a.
                • janusz2_ Re: Podziw Noblistki dla Lenina 05.05.03, 14:43
                  ada08 napisała:

                  > janusz2_ napisał:
                  >
                  > > ada08 napisała:
                  > >
                  > > > 1.czytałes tylko te dwa wiersze Szymborskiej?
                  > >
                  > > Nie tylko.
                  > >
                  > > Dlaczego zadałaś mi to pytanie?
                  > > Teraz ja oczekuję odpowiedzi.
                  > ******
                  >
                  > Bo chciałam się dowiedzieć, czy do oceny każdego utworu przykładasz
                  > kryterium, jakim jest życiorys autora.

                  A gdzie znalazłaś jakąkolwiek ocenę utworu Szymborskiej dokonaną przeze mnie?
                  Przypomniałem tylko jej utwory wychwalające Lenina i Stalina.
                  A właśnie to spowodowało, że zadałaś pytanie, czy przeczytałem tylko te dwa
                  utwory Szymborskiej.

                  >
                  > To jest - czy uważasz, że autor, który ma w życiorysie epizody
                  > naganne, a nawet w najwyższym stopniu naganne, nie może być uznany
                  > za dobrego pisarza , pomimo, ze jego utwory są dobre, a moze nawet
                  > bardzo dobre ?

                  Oczywiście, że możliwa jest sytuacja, że genialni autorzy są służalczy wobec
                  zbrodniarzy.
                  Czy znasz jakiegoś autora, który wychwalał w swych wierszach Hitlera,
                  narodowy socjalizm, III Rzeszę, a jednocześnie był tak dobrym poetą, że po
                  wojnie zyskał uznanie międzynarodowych środowisk?


                  > I czy w ogóle życiorys autora moze być jakimkolwiek kryterium oceny
                  > utworu ?

                  Jego utworu czy jego twórczości? smile))

                  Ciekaw jestem jak oceniałabyś obecnie twórczość poety, który w latach 30-tych
                  i 40-tych pisałby wiersze o Hitlerze jako przewodniku ludzkości (nowym
                  Adamie smile ), partię nazistowską wychwalałby jako najlepszą siłę, itp.

                  > Podkreślam, ze nie mówię o analizie utworu, tylko o jego
                  > ocenie.
                  > Dlatego ciekawiło mnie , czy przeczytałes więcej niż te dwa wiersze
                  > Szymborskiej, które, nawiasem mówiąc są po prostu marnymi wierszami
                  > i to wcale nie ze względu na adresatów smile

                  Te dwa wiersze nie były przede wszystkim marne - głównie są to żałosne
                  świadectwa upodlenia człowieka, który zachowuje się koniunkturalnie (inny
                  wariant to głupota, ale o głupotę chyba noblistki nie posądzamy smile )

                  > A jednak poza tymi wierszami ''stalinowskimi'' napisała ona wiele
                  > wspaniałych, apolitycznych - by tak rzec, wierszy.

                  To jak oceniasz tych twórców, którzy kiedys wychwalali Hitlera i nazizm? smile))


                  > ******
                  > >
                  > > > 2. co to są, według Ciebie, ''elyty''
                  > >
                  > > Specjalnie dla Ciebie smile wyjaśniam:
                  > > "elyty" to żałosna karykatura elit, z jaką mamy doczynienia w Polsce.
                  > >
                  >
                  > Bardzo niekonkretna odpowiedź smile

                  Uważam, ją za wyczerpującą smile

                  Widzisz, z "elytami" jest trochę tak jak z "grupą trzymającą władzę", takiego
                  określenia użył chyba Adam Michnik?
                  I Kwiatkowski i Czarzasty i Jakubowska i Nikolski pytani o "grupę trzymającą
                  władzę" udawali, że nie wiedzą o co chodzi.
                  "Elyty" to jest taki odpowiednik "grupy trzymającej władzę" w środowiskach
                  opiniotwórczych.


                  > A jakież to mamy w Polsce elyty lub elity, które nadają ton, w
                  > - ogólnie mówiąc - kulturze ?
                  > Kogo masz na myśli ?
                  > Przypominam , ze użyłes słowa ''elyty'' w odniesieniu do oceny
                  > twórczości szymborskiej. Dlatego pytam o elyty (elity)
                  > kulturalne smile

                  "Elyty" kulturalne to żałosna karykatura elit kulturalnych, z jaką mamy
                  doczynienia w Polsce smile

                  • ada08 Re: Podziw Noblistki dla Lenina 05.05.03, 17:04
                    janusz2_ napisał:

                    > ada08 napisała:
                    >
                    > > janusz2_ napisał:
                    > >
                    > > > ada08 napisała:
                    > > >
                    > > > > 1.czytałes tylko te dwa wiersze Szymborskiej?
                    > > >
                    > > > Nie tylko.
                    > > >
                    > > > Dlaczego zadałaś mi to pytanie?
                    > > > Teraz ja oczekuję odpowiedzi.
                    > > ******
                    > >
                    > > Bo chciałam się dowiedzieć, czy do oceny każdego utworu przykładasz
                    > > kryterium, jakim jest życiorys autora.
                    >
                    > A gdzie znalazłaś jakąkolwiek ocenę utworu Szymborskiej dokonaną przeze mnie?
                    > Przypomniałem tylko jej utwory wychwalające Lenina i Stalina.
                    > A właśnie to spowodowało, że zadałaś pytanie, czy przeczytałem tylko te dwa
                    > utwory Szymborskiej.

                    Nigdzie nie znalazłam, bo Ty uporczywie uchylasz od oceny
                    wartości literackiej utworu, próbując cały czas zwekslować
                    rozmowę na tor moralnej oceny autorki wiersza.

                    >
                    > >
                    > > To jest - czy uważasz, że autor, który ma w życiorysie epizody
                    > > naganne, a nawet w najwyższym stopniu naganne, nie może być uznany
                    > > za dobrego pisarza , pomimo, ze jego utwory są dobre, a moze nawet
                    > > bardzo dobre ?
                    >
                    > Oczywiście, że możliwa jest sytuacja, że genialni autorzy są służalczy wobec
                    > zbrodniarzy.
                    > Czy znasz jakiegoś autora, który wychwalał w swych wierszach Hitlera,
                    > narodowy socjalizm, III Rzeszę, a jednocześnie był tak dobrym poetą, że po
                    > wojnie zyskał uznanie międzynarodowych środowisk?

                    Jakich ''międzynarodowych środowisk'' ? Co masz na myśli ?
                    Celine, Pound byli apologetami faszyzmu (nazizmu), a jednocześnie
                    świetnymi pisarzami.

                    >
                    >
                    > > I czy w ogóle życiorys autora moze być jakimkolwiek kryterium oceny
                    > > utworu ?
                    >
                    > Jego utworu czy jego twórczości? smile))

                    Utworu, gdy oceniasz jeden utwór (od zcego się zresztą uchylasz smile)
                    Twórczości, gdy oceniasz kazdy utwór (do czego Cię nie namawiam,
                    nie jestem taka okrutna smile))

                    >
                    > Ciekaw jestem jak oceniałabyś obecnie twórczość poety, który w latach 30-
                    tych
                    > i 40-tych pisałby wiersze o Hitlerze jako przewodniku ludzkości (nowym
                    > Adamie smile ), partię nazistowską wychwalałby jako najlepszą siłę, itp.

                    Juz odpowiedziałam na to pytanie na początku naszej rozmowy.
                    W dodatku Ty całkowicie zgodziłes się z moją odpowiedzią smile
                    Kto to jest ''nowy Adam'' ? Nie rozumiem.


                    >
                    > > Podkreślam, ze nie mówię o analizie utworu, tylko o jego
                    > > ocenie.
                    > > Dlatego ciekawiło mnie , czy przeczytałes więcej niż te dwa wiersze
                    > > Szymborskiej, które, nawiasem mówiąc są po prostu marnymi wierszami
                    > > i to wcale nie ze względu na adresatów smile
                    >


                    > Te dwa wiersze nie były przede wszystkim marne - głównie są to żałosne
                    > świadectwa upodlenia człowieka, który zachowuje się koniunkturalnie (inny
                    > wariant to głupota, ale o głupotę chyba noblistki nie posądzamy smile )
                    >

                    Nie. To sa przede wszystkim marne wiersze.
                    Byłby marne nawet wtedy, gdyby opiewały jakąś postać
                    godna najwyższego szacunku.


                    > > A jednak poza tymi wierszami ''stalinowskimi'' napisała ona wiele
                    > > wspaniałych, apolitycznych - by tak rzec, wierszy.
                    >
                    > To jak oceniasz tych twórców, którzy kiedys wychwalali Hitlera i nazizm? smile))
                    >
                    >

                    Ponowie przypominam, ze na to pytanie już odpowiedziałam, a Ty
                    oznajmiłeś , ze podzielasz moja opinie ?
                    Po co wielokrotnie zadajesz te same pytania, skoro odpowiedź
                    już otrzymałes ?

                    > > ******
                    > > >
                    > > > > 2. co to są, według Ciebie, ''elyty''
                    > > >
                    > > > Specjalnie dla Ciebie smile wyjaśniam:
                    > > > "elyty" to żałosna karykatura elit, z jaką mamy doczynienia w Polsce.
                    > > >
                    > >
                    > > Bardzo niekonkretna odpowiedź smile
                    >


                    > Uważam, ją za wyczerpującą smile
                    >
                    > Widzisz, z "elytami" jest trochę tak jak z "grupą trzymającą władzę",
                    takiego
                    > określenia użył chyba Adam Michnik?
                    > I Kwiatkowski i Czarzasty i Jakubowska i Nikolski pytani o "grupę trzymającą
                    > władzę" udawali, że nie wiedzą o co chodzi.
                    > "Elyty" to jest taki odpowiednik "grupy trzymającej władzę" w środowiskach
                    > opiniotwórczych.

                    Ale konkretnie, konkretnie ?
                    Kto ''trzyma władzę'' w środowiskach opiniotwórczych ?
                    Słowo daję, ze nie wiem.

                    >
                    >
                    > > A jakież to mamy w Polsce elyty lub elity, które nadają ton, w
                    > > - ogólnie mówiąc - kulturze ?
                    > > Kogo masz na myśli ?
                    > > Przypominam , ze użyłes słowa ''elyty'' w odniesieniu do oceny
                    > > twórczości szymborskiej. Dlatego pytam o elyty (elity)
                    > > kulturalne smile
                    >
                    > "Elyty" kulturalne to żałosna karykatura elit kulturalnych, z jaką mamy
                    > doczynienia w Polsce smile
                    >

                    Nie chcesz odpowiedzieć, czy nie potrafisz ?
                    Pozdrawiam smile
                    a.

                    • janusz2_ Re: Podziw Noblistki dla Lenina 05.05.03, 17:24
                      ada08 napisała:

                      > janusz2_ napisał:
                      >
                      > >
                      > > A gdzie znalazłaś jakąkolwiek ocenę utworu Szymborskiej dokonaną przeze mn
                      > ie?
                      > > Przypomniałem tylko jej utwory wychwalające Lenina i Stalina.
                      > > A właśnie to spowodowało, że zadałaś pytanie, czy przeczytałem tylko te dw
                      > a
                      > > utwory Szymborskiej.
                      >
                      > Nigdzie nie znalazłam, bo Ty uporczywie uchylasz od oceny
                      > wartości literackiej utworu, próbując cały czas zwekslować
                      > rozmowę na tor moralnej oceny autorki wiersza.

                      "Uchylam się"???
                      Ja nigdy nie sugerowałem, że będę próbował oceniac "wartość literacką" jej
                      utworów.
                      Przypomniałem jedynie jej bałwochwalcze utwory (Lenin, Stalin) co dyskredytuje
                      ją w moich oczach jako człowieka godnego szacunku.


                      > >
                      > > Oczywiście, że możliwa jest sytuacja, że genialni autorzy są służalczy wob
                      > ec
                      > > zbrodniarzy.
                      > > Czy znasz jakiegoś autora, który wychwalał w swych wierszach Hitlera,
                      > > narodowy socjalizm, III Rzeszę, a jednocześnie był tak dobrym poetą, że po
                      >
                      > > wojnie zyskał uznanie międzynarodowych środowisk?
                      >
                      > Jakich ''międzynarodowych środowisk'' ? Co masz na myśli ?
                      > Celine, Pound byli apologetami faszyzmu (nazizmu), a jednocześnie
                      > świetnymi pisarzami.


                      "Céline Louis-Ferdinand,
                      (...)
                      Pierwszą powieść Podróż do kresu nocy, wielki czytelniczy sukces, wydał w
                      1932. Cztery lata później ukazała się kontynuacja debiutanckiego dzieła,
                      Śmierć na kredyt, oraz słynne pamflety, które stały się podstawą do posądzenia
                      pisarza o kolaborację z Niemcami"

                      Ciekawe, kto "posądzał" pisarza o kolaborację z Niemcami?
                      Zastanawiałaś się nad tym?

                      W biografii naszej noblistki nie znalazłem nigdzie wzmianki, że "posadzano ją
                      o sprzyjanie sowietom".

                      > > > I czy w ogóle życiorys autora moze być jakimkolwiek kryterium oceny
                      > > > utworu ?
                      > >
                      > > Jego utworu czy jego twórczości? smile))
                      >
                      > Utworu, gdy oceniasz jeden utwór (od zcego się zresztą uchylasz smile)

                      Uchylam???
                      Ja nigdy... (patrz wcześniejsza odpowiedź)

                      > Twórczości, gdy oceniasz kazdy utwór (do czego Cię nie namawiam,
                      > nie jestem taka okrutna smile))

                      A ja pisałem własnie o tym, że w twórczości Szymborskiej nie podobają mi się
                      utwory wychwalające największych zbrodniarzy XXw (Lenina, Stalina).
                      I to wcale nie dlatego, że są słabe "warsztatowo" smile))

                      > Kto to jest ''nowy Adam'' ? Nie rozumiem.

                      Hm, czyżbyś nie znała wiersza Szymborskiej "Lenin"?

                      "Że w bój poprowadził krzywdzonych,
                      że trwałość zwycięstwu nadał,
                      dla nadchodzących epok
                      stawiając mocny fundament -
                      grób, w którym leżał ten
                      nowego człowieczeństwa Adam,
                      wieńczony będzie kwiatami
                      z nieznanych dziś jeszcze planet. "

                      >
                      > > Te dwa wiersze nie były przede wszystkim marne - głównie są to żałosne
                      > > świadectwa upodlenia człowieka, który zachowuje się koniunkturalnie (inny
                      > > wariant to głupota, ale o głupotę chyba noblistki nie posądzamy smile )
                      > >
                      >
                      > Nie. To sa przede wszystkim marne wiersze.
                      > Byłby marne nawet wtedy, gdyby opiewały jakąś postać
                      > godna najwyższego szacunku.

                      W takim przypadku dla mnie ważniejsza jest treść niż forma.

                      > > > A jednak poza tymi wierszami ''stalinowskimi'' napisała ona wiele
                      > > > wspaniałych, apolitycznych - by tak rzec, wierszy.
                      > >
                      > > To jak oceniasz tych twórców, którzy kiedys wychwalali Hitlera i nazizm? :
                      > )))
                      > >
                      > >
                      >
                      > Ponowie przypominam, ze na to pytanie już odpowiedziałam, a Ty
                      > oznajmiłeś , ze podzielasz moja opinie ?
                      > Po co wielokrotnie zadajesz te same pytania, skoro odpowiedź
                      > już otrzymałes ?

                      Więc Ty także wiesz jak oceniam Szymborską.
                      Po co więc ciągle zadajesz to samo pytanie?

                      > >
                      > > Widzisz, z "elytami" jest trochę tak jak z "grupą trzymającą władzę",
                      > takiego
                      > > określenia użył chyba Adam Michnik?
                      > > I Kwiatkowski i Czarzasty i Jakubowska i Nikolski pytani o "grupę trzymają
                      > cą
                      > > władzę" udawali, że nie wiedzą o co chodzi.
                      > > "Elyty" to jest taki odpowiednik "grupy trzymającej władzę" w środowiskach
                      >
                      > > opiniotwórczych.
                      >
                      > Ale konkretnie, konkretnie ?
                      > Kto ''trzyma władzę'' w środowiskach opiniotwórczych ?
                      > Słowo daję, ze nie wiem.

                      Zupełnie jak Czarzasty...


                      > > > A jakież to mamy w Polsce elyty lub elity, które nadają ton, w
                      > > > - ogólnie mówiąc - kulturze ?
                      > > > Kogo masz na myśli ?
                      > > > Przypominam , ze użyłes słowa ''elyty'' w odniesieniu do oceny
                      > > > twórczości szymborskiej. Dlatego pytam o elyty (elity)
                      > > > kulturalne smile
                      > >
                      > > "Elyty" kulturalne to żałosna karykatura elit kulturalnych, z jaką mamy
                      > > doczynienia w Polsce smile
                      > >
                      >
                      > Nie chcesz odpowiedzieć, czy nie potrafisz ?

                      Odpowiedziałem.
                      A to, że udajesz, że nie rozumiesz...

                      Więc spróbuję inaczej - czy zgadzasz się, że są w Posce środowiska
                      opiniotwórcze?
                      • ada08 Re: Podziw Noblistki dla Lenina 05.05.03, 19:16
                        janusz2_ napisał:

                        > ada08 napisała:
                        >
                        > > janusz2_ napisał:
                        > >
                        > > >
                        > > > A gdzie znalazłaś jakąkolwiek ocenę utworu Szymborskiej dokonaną prze
                        > ze mn
                        > > ie?
                        > > > Przypomniałem tylko jej utwory wychwalające Lenina i Stalina.
                        > > > A właśnie to spowodowało, że zadałaś pytanie, czy przeczytałem tylko
                        > te dw
                        > > a
                        > > > utwory Szymborskiej.
                        > >
                        > > Nigdzie nie znalazłam, bo Ty uporczywie uchylasz od oceny
                        > > wartości literackiej utworu, próbując cały czas zwekslować
                        > > rozmowę na tor moralnej oceny autorki wiersza.
                        >
                        > "Uchylam się"???
                        > Ja nigdy nie sugerowałem, że będę próbował oceniac "wartość literacką" jej
                        > utworów.
                        > Przypomniałem jedynie jej bałwochwalcze utwory (Lenin, Stalin) co
                        dyskredytuje
                        > ją w moich oczach jako człowieka godnego szacunku.

                        Stosujesz ''metodę krytyczną'' politruka.
                        Nie obchodzi Cię literatura , tylko to, ''z jakich pozycji''
                        była pisana.
                        Osądzasz (bo przecież nie oceniasz) człowieka na podstawie
                        dwóch wierszy , które napisał.
                        Wszystko co napisał potem nie ma dla Ciebie znaczenia.
                        Może dlatego, ze tego nie znasz.
                        Albo nie chcesz znać.

                        >
                        >
                        > > >
                        > > > Oczywiście, że możliwa jest sytuacja, że genialni autorzy są służalcz
                        > y wob
                        > > ec
                        > > > zbrodniarzy.
                        > > > Czy znasz jakiegoś autora, który wychwalał w swych wierszach Hitlera
                        > ,
                        > > > narodowy socjalizm, III Rzeszę, a jednocześnie był tak dobrym poetą,
                        > że po
                        > >
                        > > > wojnie zyskał uznanie międzynarodowych środowisk?
                        > >
                        > > Jakich ''międzynarodowych środowisk'' ? Co masz na myśli ?
                        > > Celine, Pound byli apologetami faszyzmu (nazizmu), a jednocześnie
                        > > świetnymi pisarzami.
                        >
                        >
                        > "Céline Louis-Ferdinand,
                        > (...)
                        > Pierwszą powieść Podróż do kresu nocy, wielki czytelniczy sukces, wydał w
                        > 1932. Cztery lata później ukazała się kontynuacja debiutanckiego dzieła,
                        > Śmierć na kredyt, oraz słynne pamflety, które stały się podstawą do
                        posądzenia
                        > pisarza o kolaborację z Niemcami"
                        >
                        > Ciekawe, kto "posądzał" pisarza o kolaborację z Niemcami?
                        > Zastanawiałaś się nad tym?

                        Znowu nie odpowiadasz na pytanie.

                        >
                        > W biografii naszej noblistki nie znalazłem nigdzie wzmianki, że "posadzano

                        > o sprzyjanie sowietom".
                        >
                        > > > > I czy w ogóle życiorys autora moze być jakimkolwiek kryterium oc
                        > eny
                        > > > > utworu ?
                        > > >
                        > > > Jego utworu czy jego twórczości? smile))
                        > >
                        > > Utworu, gdy oceniasz jeden utwór (od zcego się zresztą uchylasz smile)
                        >


                        > Uchylam???
                        > Ja nigdy... (patrz wcześniejsza odpowiedź)

                        Również ''jak wyżej'', tj. ''metoda politruka''.

                        >
                        > > Twórczości, gdy oceniasz kazdy utwór (do czego Cię nie namawiam,
                        > > nie jestem taka okrutna smile))
                        >
                        > A ja pisałem własnie o tym, że w twórczości Szymborskiej nie podobają mi się
                        > utwory wychwalające największych zbrodniarzy XXw (Lenina, Stalina).
                        > I to wcale nie dlatego, że są słabe "warsztatowo" smile))
                        >

                        O tych , które Ci się podobają , nie wspomniałeś.
                        A to przecież jest wątek o literaturze, a nie o polityce,
                        ideologii i moralności.

                        > > Kto to jest ''nowy Adam'' ? Nie rozumiem.
                        >
                        > Hm, czyżbyś nie znała wiersza Szymborskiej "Lenin"?
                        >
                        > "Że w bój poprowadził krzywdzonych,
                        > że trwałość zwycięstwu nadał,
                        > dla nadchodzących epok
                        > stawiając mocny fundament -
                        > grób, w którym leżał ten
                        > nowego człowieczeństwa Adam,
                        > wieńczony będzie kwiatami
                        > z nieznanych dziś jeszcze planet. "
                        >

                        Acha, ten....

                        > >
                        > > > Te dwa wiersze nie były przede wszystkim marne - głównie są to żałosn
                        > e
                        > > > świadectwa upodlenia człowieka, który zachowuje się koniunkturalnie (
                        > inny
                        > > > wariant to głupota, ale o głupotę chyba noblistki nie posądzamy smile )
                        > > >
                        > >
                        > > Nie. To sa przede wszystkim marne wiersze.
                        > > Byłby marne nawet wtedy, gdyby opiewały jakąś postać
                        > > godna najwyższego szacunku.
                        >

                        > W takim przypadku dla mnie ważniejsza jest treść niż forma.

                        Nie jest ważna dla Ciebie ani treść ani forma.
                        Ważne jest dla Ciebie ''z jakich pozycji'' itd....

                        >
                        > > > > A jednak poza tymi wierszami ''stalinowskimi'' napisała ona wiel
                        > e
                        > > > > wspaniałych, apolitycznych - by tak rzec, wierszy.
                        > > >
                        > > > To jak oceniasz tych twórców, którzy kiedys wychwalali Hitlera i nazi
                        > zm? :
                        > > )))
                        > > >
                        > > >
                        > >
                        > > Ponowie przypominam, ze na to pytanie już odpowiedziałam, a Ty
                        > > oznajmiłeś , ze podzielasz moja opinie ?
                        > > Po co wielokrotnie zadajesz te same pytania, skoro odpowiedź
                        > > już otrzymałes ?
                        >
                        > Więc Ty także wiesz jak oceniam Szymborską.
                        > Po co więc ciągle zadajesz to samo pytanie?

                        Ja nie pytałam, jak oceniasz Szymborską, tylko jej wiersze.
                        No, ale skoro znasz tylko dwa.... smile

                        >
                        > > >
                        > > > Widzisz, z "elytami" jest trochę tak jak z "grupą trzymającą władzę",
                        >
                        > > takiego
                        > > > określenia użył chyba Adam Michnik?
                        > > > I Kwiatkowski i Czarzasty i Jakubowska i Nikolski pytani o "grupę trz
                        > ymają
                        > > cą
                        > > > władzę" udawali, że nie wiedzą o co chodzi.
                        > > > "Elyty" to jest taki odpowiednik "grupy trzymającej władzę" w środowi
                        > skach
                        > >
                        > > > opiniotwórczych.
                        > >
                        > > Ale konkretnie, konkretnie ?
                        > > Kto ''trzyma władzę'' w środowiskach opiniotwórczych ?
                        > > Słowo daję, ze nie wiem.
                        >

                        > Zupełnie jak Czarzasty...

                        Jaka błyskotliwa odpowiedź smile
                        Wszystko sprowadzasz do polityki.

                        >
                        >
                        > > > > A jakież to mamy w Polsce elyty lub elity, które nadają ton, w
                        > > > > - ogólnie mówiąc - kulturze ?
                        > > > > Kogo masz na myśli ?
                        > > > > Przypominam , ze użyłes słowa ''elyty'' w odniesieniu do oceny
                        > > > > twórczości szymborskiej. Dlatego pytam o elyty (elity)
                        > > > > kulturalne smile
                        > > >
                        > > > "Elyty" kulturalne to żałosna karykatura elit kulturalnych, z jaką ma
                        > my
                        > > > doczynienia w Polsce smile
                        > > >
                        > >
                        > > Nie chcesz odpowiedzieć, czy nie potrafisz ?
                        >
                        > Odpowiedziałem.

                        Nie, nie odpowiedziałeś.

                        > A to, że udajesz, że nie rozumiesz...
                        >
                        > Więc spróbuję inaczej - czy zgadzasz się, że są w Posce środowiska
                        > opiniotwórcze?

                        Znowu nie odpowiadasz na moje pytanie.
                        Elita, to jest , z definicji, niewielka grupa osób.
                        Skoro wywołałeś ten temat, to chyba potrafisz wymienić
                        te elity (elyty) , środowiska , nazwiska.
                        Konkretnie. Bez ogólników i ''ideolo''.
                        a.
                        • janusz2_ Re: Podziw Noblistki dla Lenina 06.05.03, 09:43
                          ada08 napisała:

                          > janusz2_ napisał:
                          >
                          > > ada08 napisała:
                          > >
                          > > > janusz2_ napisał:
                          > > >
                          > > > >
                          > > > > A gdzie znalazłaś jakąkolwiek ocenę utworu Szymborskiej dokonaną
                          > prze
                          > > ze mn
                          > > > ie?
                          > > > > Przypomniałem tylko jej utwory wychwalające Lenina i Stalina.
                          > > > > A właśnie to spowodowało, że zadałaś pytanie, czy przeczytałem t
                          > ylko
                          > > te dw
                          > > > a
                          > > > > utwory Szymborskiej.
                          > > >
                          > > > Nigdzie nie znalazłam, bo Ty uporczywie uchylasz od oceny
                          > > > wartości literackiej utworu, próbując cały czas zwekslować
                          > > > rozmowę na tor moralnej oceny autorki wiersza.
                          > >
                          > > "Uchylam się"???
                          > > Ja nigdy nie sugerowałem, że będę próbował oceniac "wartość literacką" jej
                          >
                          > > utworów.
                          > > Przypomniałem jedynie jej bałwochwalcze utwory (Lenin, Stalin) co
                          > dyskredytuje
                          > > ją w moich oczach jako człowieka godnego szacunku.
                          >
                          > Stosujesz ''metodę krytyczną'' politruka.
                          > Nie obchodzi Cię literatura , tylko to, ''z jakich pozycji''
                          > była pisana.

                          Ado, przejrzyj łaskawie moje posty w tym wątku (od pierwszego).
                          Przypomniałem bałwochwalcze utwory Szymborskiej.
                          I uważam, że człowiek, który tak się zachował zasługuje na pogardę
                          (niezależnie od tego jak zgrabne rymym układa).
                          Oceniam człowieka nie jego warsztat.
                          To wszystko.

                          > Osądzasz (bo przecież nie oceniasz) człowieka na podstawie
                          > dwóch wierszy , które napisał.
                          > Wszystko co napisał potem nie ma dla Ciebie znaczenia.
                          > Może dlatego, ze tego nie znasz.
                          > Albo nie chcesz znać.

                          j.w.


                          > > >
                          > > > Jakich ''międzynarodowych środowisk'' ? Co masz na myśli ?
                          > > > Celine, Pound byli apologetami faszyzmu (nazizmu), a jednocześnie
                          > > > świetnymi pisarzami.
                          > >
                          > >
                          > > "Céline Louis-Ferdinand,
                          > > (...)
                          > > Pierwszą powieść Podróż do kresu nocy, wielki czytelniczy sukces, wydał w
                          > > 1932. Cztery lata później ukazała się kontynuacja debiutanckiego dzieła,
                          > > Śmierć na kredyt, oraz słynne pamflety, które stały się podstawą do
                          > posądzenia
                          > > pisarza o kolaborację z Niemcami"
                          > >
                          > > Ciekawe, kto "posądzał" pisarza o kolaborację z Niemcami?
                          > > Zastanawiałaś się nad tym?
                          >
                          > Znowu nie odpowiadasz na pytanie.

                          Odpowiedz kto posądzał Celine'a o kolaborację z Niemcami. "Te same środowiska"
                          nie miały nic przeciwko służeniu naszej noblistki sowietom.

                          > >
                          > > > Twórczości, gdy oceniasz kazdy utwór (do czego Cię nie namawiam,
                          > > > nie jestem taka okrutna smile))
                          > >
                          > > A ja pisałem własnie o tym, że w twórczości Szymborskiej nie podobają mi s
                          > ię
                          > > utwory wychwalające największych zbrodniarzy XXw (Lenina, Stalina).
                          > > I to wcale nie dlatego, że są słabe "warsztatowo" smile))
                          > >
                          >
                          > O tych , które Ci się podobają , nie wspomniałeś.

                          Ty zaś nie wspomniałaś o tych, które Ci sie nie podobają.
                          A moze podobają Ci się wszystkie utwory Szymborskiej? smile))

                          > A to przecież jest wątek o literaturze, a nie o polityce,
                          > ideologii i moralności.

                          A czytałaś post rozpoczynający wątek? smile))

                          >
                          > > > Kto to jest ''nowy Adam'' ? Nie rozumiem.
                          > >
                          > > Hm, czyżbyś nie znała wiersza Szymborskiej "Lenin"?
                          > >
                          > > "Że w bój poprowadził krzywdzonych,
                          > > że trwałość zwycięstwu nadał,
                          > > dla nadchodzących epok
                          > > stawiając mocny fundament -
                          > > grób, w którym leżał ten
                          > > nowego człowieczeństwa Adam,
                          > > wieńczony będzie kwiatami
                          > > z nieznanych dziś jeszcze planet. "
                          > >
                          >
                          > Acha, ten....]

                          A myslałaś, że który? smile))

                          > > > >
                          > > >
                          > > > Nie. To sa przede wszystkim marne wiersze.
                          > > > Byłby marne nawet wtedy, gdyby opiewały jakąś postać
                          > > > godna najwyższego szacunku.
                          > >
                          >
                          > > W takim przypadku dla mnie ważniejsza jest treść niż forma.
                          >
                          > Nie jest ważna dla Ciebie ani treść ani forma.
                          > Ważne jest dla Ciebie ''z jakich pozycji'' itd....

                          Upss...
                          Wiesz lepiej co jest dla mnie ważne?
                          Dorabiasz sobie jasnowidzeniem? smile))


                          > > > Ponowie przypominam, ze na to pytanie już odpowiedziałam, a Ty
                          > > > oznajmiłeś , ze podzielasz moja opinie ?
                          > > > Po co wielokrotnie zadajesz te same pytania, skoro odpowiedź
                          > > > już otrzymałes ?
                          > >
                          > > Więc Ty także wiesz jak oceniam Szymborską.
                          > > Po co więc ciągle zadajesz to samo pytanie?
                          >
                          > Ja nie pytałam, jak oceniasz Szymborską, tylko jej wiersze.
                          > No, ale skoro znasz tylko dwa.... smile

                          Ale ja cały czas pisze w tym wątku, jak oceniam Szymborską.
                          Oceną jej wierszy zajęli się tu inni. Proponuję, abyś z nimi rozmawiała o
                          ocenie jej wierszy, z ze mną o ocenie jej postawy w latach pięcdziesiątych.

                          > > > >
                          > > > > Widzisz, z "elytami" jest trochę tak jak z "grupą trzymającą wła
                          > dzę",
                          > >
                          > > > takiego
                          > > > > określenia użył chyba Adam Michnik?
                          > > > > I Kwiatkowski i Czarzasty i Jakubowska i Nikolski pytani o "grup
                          > ę trz
                          > > ymają
                          > > > cą
                          > > > > władzę" udawali, że nie wiedzą o co chodzi.
                          > > > > "Elyty" to jest taki odpowiednik "grupy trzymającej władzę" w śr
                          > odowi
                          > > skach
                          > > >
                          > > > > opiniotwórczych.
                          > > >
                          > > > Ale konkretnie, konkretnie ?
                          > > > Kto ''trzyma władzę'' w środowiskach opiniotwórczych ?
                          > > > Słowo daję, ze nie wiem.
                          > >
                          >
                          > > Zupełnie jak Czarzasty...
                          >
                          > Jaka błyskotliwa odpowiedź smile
                          > Wszystko sprowadzasz do polityki.
                          >

                          A słyszałas kiedyś o "porównaniach"? smile))

                          > > >
                          > > > Nie chcesz odpowiedzieć, czy nie potrafisz ?
                          > >
                          > > Odpowiedziałem.
                          >
                          > Nie, nie odpowiedziałeś.
                          >
                          > > A to, że udajesz, że nie rozumiesz...
                          > >
                          > > Więc spróbuję inaczej - czy zgadzasz się, że są w Posce środowiska
                          > > opiniotwórcze?
                          >
                          > Znowu nie odpowiadasz na moje pytanie.

                          Licze na Ciebie. Naprowadzam Cię na własciwą odpowiedź.

                          > Elita, to jest , z definicji, niewielka grupa osób.
                          > Skoro wywołałeś ten temat, to chyba potrafisz wymienić
                          > te elity (elyty) , środowiska , nazwiska.
                          > Konkretnie. Bez ogólników i ''ideolo''.

                          Gdy odpowiesz sobie na pytanie o środowiska opiniotwórcze w Polsce, to sama
                          będziesz w stanie zidentyfikować "elyty".
                          No chyba, że nie chcesz. smile))
                          • ada08 Re: Podziw Noblistki dla Lenina 06.05.03, 17:32
                            Janusz, przeczytałam całą naszą rozmowę i ogarnęło mnie
                            zniechęcenie.

                            Dajmy sobie spokój, nadajemy na tak różnych falach, ze szkoda
                            naszego czasu.

                            Na koniec opowiem Ci o pewnym błahym zdarzeniu sprzed kilku lat.

                            ''Zdarzenie błahe na pozór,
                            nie warte aż poematu...'' smile

                            jak pisał Tuwim smile

                            Przyjechała do mojej rodziny z wizytą daleka krewna, obywatelka
                            jednego z krajów za naszą wschodnią granicą.
                            Jest nauczycielką języka rosyjskiego w liceum, a raczej, jak sama
                            o sobie mówi - nauczycielką literatury.

                            Siedzimy w moim pokoju i rozmawiamy, rozmowa trochę trudna, bo
                            ona tylko po rosyjsku, ja tylko po polsku, ale rozumiemy nawzajem
                            nasze słowa bez trudu.
                            Ona przegląda moją biblioteczkę, zatrzymuje się przy literaturze
                            rosyjskiej, Puszkin.... och, ach, świetnie !!! .... Tołstoj,
                            Turgieniew... och, ach, wspaniale !!! ... Dostojewski ....
                            fantastycznie !!!....

                            Entuzjazmuje się, widzę , ze rosnę w jej oczach.
                            W końcu ja sięgam na półkę z poezją, wyciągam tomik Mandelsztama.
                            I wtedy z niej opada cały entuzjazm. Kręci głową, macha rękami...
                            Niet, niet, niet !!!.... - No, co ty , Irina - mówię - przecież
                            to Mandelsztam. - Niet, niet, niet... Do ręki nie weźmie, nawet
                            patrzeć nie chce. Wyciągam tomik Cwietajewej. Taka sama reakcja.
                            - Dlaczego ? - pytam - przecież to świetna poetka !
                            - No, k sażalieniu - mówi Irina sucho - iz riewoljucji Cwietajewa
                            nicziewo nie poniała. Znajesz, ona prosto nie ponimała riewoljucji.
                            Niczewo nie ponimała !

                            Ja o wierszach , a ona o autorach - wrogach ustroju, którzy nie
                            rozumieli rewolucji....
                            Chcę jeszcze coś powiedzieć, ale nagle ogarnia mnie zniechęcenie...
                            Rozstajemy się chłodno.

                            Taki banalny obrazek smile
                            Opisałam Ci go, bo gdy zaczęłam z Tobą rozmawiać, to tamta
                            scenka sprzed kilku lat stanęła mi w oczach jak żywa ! smile
                            Przypominasz mi dawno nie widzianą kuzynkę.
                            Z nią dogadałbyś się bez trudu smile

                            I to jest wszystko, co mam Ci do powiedzenia ''w temacie''
                            Szymborskiej.
                            Dzięki za rozmowę.
                            Pozdrawiam smile
                            a.



                            • janusz2_ Re: Podziw Noblistki dla Lenina 06.05.03, 21:12
                              ada08 napisała:

                              > Janusz, przeczytałam całą naszą rozmowę i ogarnęło mnie
                              > zniechęcenie.
                              >
                              > Dajmy sobie spokój, nadajemy na tak różnych falach, ze szkoda
                              > naszego czasu.
                              >
                              > Na koniec opowiem Ci o pewnym błahym zdarzeniu sprzed kilku lat.
                              >
                              > ''Zdarzenie błahe na pozór,
                              > nie warte aż poematu...'' smile
                              >
                              > jak pisał Tuwim smile
                              >
                              > Przyjechała do mojej rodziny z wizytą daleka krewna, obywatelka
                              > jednego z krajów za naszą wschodnią granicą.
                              > Jest nauczycielką języka rosyjskiego w liceum, a raczej, jak sama
                              > o sobie mówi - nauczycielką literatury.
                              >
                              > Siedzimy w moim pokoju i rozmawiamy, rozmowa trochę trudna, bo
                              > ona tylko po rosyjsku, ja tylko po polsku, ale rozumiemy nawzajem
                              > nasze słowa bez trudu.
                              > Ona przegląda moją biblioteczkę, zatrzymuje się przy literaturze
                              > rosyjskiej, Puszkin.... och, ach, świetnie !!! .... Tołstoj,
                              > Turgieniew... och, ach, wspaniale !!! ... Dostojewski ....
                              > fantastycznie !!!....
                              >
                              > Entuzjazmuje się, widzę , ze rosnę w jej oczach.
                              > W końcu ja sięgam na półkę z poezją, wyciągam tomik Mandelsztama.
                              > I wtedy z niej opada cały entuzjazm. Kręci głową, macha rękami...
                              > Niet, niet, niet !!!.... - No, co ty , Irina - mówię - przecież
                              > to Mandelsztam. - Niet, niet, niet... Do ręki nie weźmie, nawet
                              > patrzeć nie chce. Wyciągam tomik Cwietajewej. Taka sama reakcja.
                              > - Dlaczego ? - pytam - przecież to świetna poetka !
                              > - No, k sażalieniu - mówi Irina sucho - iz riewoljucji Cwietajewa
                              > nicziewo nie poniała. Znajesz, ona prosto nie ponimała riewoljucji.
                              > Niczewo nie ponimała !
                              >
                              > Ja o wierszach , a ona o autorach - wrogach ustroju, którzy nie
                              > rozumieli rewolucji....
                              > Chcę jeszcze coś powiedzieć, ale nagle ogarnia mnie zniechęcenie...
                              > Rozstajemy się chłodno.
                              >
                              > Taki banalny obrazek smile
                              > Opisałam Ci go, bo gdy zaczęłam z Tobą rozmawiać, to tamta
                              > scenka sprzed kilku lat stanęła mi w oczach jak żywa ! smile
                              > Przypominasz mi dawno nie widzianą kuzynkę.
                              > Z nią dogadałbyś się bez trudu smile
                              >
                              > I to jest wszystko, co mam Ci do powiedzenia ''w temacie''
                              > Szymborskiej.
                              > Dzięki za rozmowę.
                              > Pozdrawiam smile
                              > a.

                              Nadajemy na innych falach. Zgadza się.
                              Ty poróbowałaś dyskutować o zdolności do składania rymów ja o postwaie
                              człowieka w paskudnych czasach.
                              W tym czasie gdy jednym zrywano paznokcie na Rakowieckiej i skazywano ich na
                              karę śmierci, drudzy pisali hymny pochwalne o tych zbrodniarzach. I choćby
                              umieli składać najlepsze rymy, mego szacunku nie zyskają.
                              A ponieważ "rekopisy nie płoną", ta ich paskudna twórczość pozostanie na zawsze.
      • cheech Re: Widziane z boku... 06.05.03, 01:45
        Niestety, Januszku, z tej dyskusji z Adą wyszedłeś "na tarczy". Na nic zdały
        się Twoje, niezdarne zresztą, wykręty, zostałeś obnażony jako obskurancki
        bufon, który znalazł gdzieś w sieci stronkę, na której pozbierane są
        serwilistyczne wierszyki, pisane kiedyś, obojętnie, dla chleba czy zaszczytów,
        przez różnych, lepszych, lub gorszych poetów i teraz rżniesz znawcę poezji.
        Niestety, nie wychodzi. Jak mówi ludowe przysłowie: "niech żaba nie podnosi
        nogi, gdzie konie kują." Sam Konstanty Ildefons napisał kiedyś "Słowo o
        Stalinie" i co z tego? Czy to spowodowało, że należy nabrać obrzydzenia
        do "Kroniki olsztyńskiej"? Przerwa-Tetmajer pisał w dwudziestoleciu
        międzywojennym żenujące, mocno trącące kiepską pornografią teksty. Czy to
        odbiera wartość jego młodopolskim lirykom, mój ty krytyku, z Koziej Wólki?
        Twoje wartościowanie twórców przypomina podejście tępego, pezetpeerowskiego
        sekretarza od kultury, jakiegoś np.: niesławnej pamięci, J. Tejchmy lub innego
        buraka: nie wartość artystyczna się liczy lecz baza i nadbudowa.
        Gratulacje, towarzyszu Januszku, jesteś po wielokroć bardziej skomuszony niż
        cała twórczość Szymborskiej z całych lat pięćdziesiątych. Gratuluję, że
        wykazałeś rewolucyjną czujność i obnażyłeś prawdziwe oblicze tej, która jeszcze
        tak niedawno (tuż przed Twoim, doniosłym postem) mieniła się być poetką.

        Gdyby owo nieszczęsne wierszydło:

        (> "Że w bój poprowadził krzywdzonych,
        > że trwałość zwycięstwu nadał,
        > dla nadchodzących epok
        > stawiając mocny fundament -
        > grób, w którym leżał ten
        > nowego człowieczeństwa Adam,
        > wieńczony będzie kwiatami
        > z nieznanych dziś jeszcze planet.")

        nosiło tytuł, powiedzmy, "Jan Paweł II" albo "Papież nadziei", w zasadzie
        mogłoby, (gdyby "bój" z pierwszego wersu potraktować nieco metaforycznie)
        o papieżu napisano całe tony grafomanii - gdyby zatem, powtarzam, ów wiersz
        nosił wzmiankowany tytuł, Ty, który sam o sobie mówisz: "liczy się dla mnie
        treść nie forma" (notabene, skoro tak, to każdy napis na drzwiach w sraczu
        zapewne urasta dla Ciebie do rangi traktatu moralnego), piałbyś na jego widok z
        zachwytu. I to jest cała prawda o Tobie, mój Ty, pożal się Boże, powiatowy
        arbitrze elegancji.
        Nie trudź się z odpisywaniem. Ja już powiedziałem wszystko na Twój temat.



        ====================================================

        Ado, wyrazy uznania za cierpliwość, spokój i próby prowadzenia merytorycznej
        dyskusji (w tym przypadku, niestety, z góry skazane na niepowodzenie).
        Zawsze z ogromną przyjemnością czytam Twoje, inteligentnie pisane, ciekawe
        posty. Proszę o więcej.

        Serdecznie Cię pozdrawiam.
        Cheech.
        • ada08 Re: Widziane z boku... 06.05.03, 17:33
          Dięki za miłe słowa smile
          Pozdrawiam również smile
          a.
    • bogumilka Buraczki co w życiu książki nie przeczytały 05.05.03, 22:11
      zaczynają dyskutować o czymś czego nie rozumieją.
      Buraczki zacznijcie od elementarza!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja