Gość: arnie IP: *.chello.pl 02.05.03, 14:42 A o tym że nasza Wisia kochana dópy w swych wierszach Stalinowi dawała to też będzie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: warszawianin Gddyby była chociaż przeciętna, a jest słaba IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 02.05.03, 15:05 Czytanie poezji tej Pani to cierpienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 1234567890 Nie będzie, bo dostała rozgrzeszenie IP: *.angelologia.katowice.pl 02.05.03, 15:07 ... u naszego polskiego najwyższego autorytetu moralnego, czyli Adama Michnika i teraz nikt jej nie może podskoczyć. Taki Kiszczak też dostał rozgrzeszenie, jest teraz "człowiekiem honoru" i może spać spokojnie, bo jakby ktoś mu chciał coś zrobić, to się po nim przewalcuje Wyborcza i zapatrzone w nią "elitki" i ktoś taki już w tym kraju nie będzie miał życia jako oszołom i faszysta. Odpowiedz Link Zgłoś
squrwiel Re: Nie będzie, bo dostała rozgrzeszenie 02.05.03, 15:10 Pogadajcie se chłopaki, tyle wam tylko zostało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 1234567890 Re: Nie będzie, bo dostała rozgrzeszenie IP: *.angelologia.katowice.pl 02.05.03, 15:24 Może tylko już tylko nam to pozostało, ale mimo to jest to naprawdę duża frajda myśleć samodzielnie, a nie podążać owczym pędem za tłumem bezkrytycznych wyznawców. Ja do pani Szymborskiej nic nie mam, jej poezja mnie nie interesuje (bo nie musi, jest wiele dobrej innej literatury), wtrącam tylko luźną uwagę do systemu uniwersalnych recept na całą rzeczywistość, jakie dość skutecznie - trzeba przyznać - środowisko GW zaszczepia Polakom. Odpowiedz Link Zgłoś
squrwiel Re: Nie będzie, bo dostała rozgrzeszenie 02.05.03, 15:28 Gość portalu: 1234567890 napisał(a): > systemu uniwersalnych recept na całą rzeczywistość, jakie dość > skutecznie - trzeba przyznać - środowisko GW zaszczepia Polakom. Aha, to ten drań Michnik przekupił tych Szwedów, że jej dali Nobla! Pewnie posłał do nich z kasą Rywina! ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warszawianin Gdybyś miał trochę niezbednej wiedzy to byś wiedział IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 02.05.03, 17:15 jak się daje literackie nagrody Nobla. Nie wypisywałbyś wtedy andronów. Polecam lekturę na temat - Nobel dla Reymonta. Odpowiedz Link Zgłoś
squrwiel Re: gówniany Nobel 02.05.03, 17:19 Gość portalu: warszawianin napisał(a): > jak się daje literackie nagrody Nobla. Nie wypisywałbyś wtedy > andronów. Polecam lekturę na temat - Nobel dla Reymonta. Rozumiem, że Nagroda Nobla to takie jakieś gówno, że nie ma sobie co nią pałki zawracać. OK. Sorry, nie wiedziałem, ja nie z Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warszawianin Ja takim językiem nie piszę IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 02.05.03, 20:52 Mogłaby być kucharką u Herberta, gdyby porównywać kunszt języka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 1234567890 Re: Nie będzie, bo dostała rozgrzeszenie IP: *.angelologia.katowice.pl 03.05.03, 00:21 squrwiel napisał: > Aha, to ten drań Michnik przekupił tych Szwedów, że jej dali Nobla! > Pewnie posłał do nich z kasą Rywina! ) Zdaje się, że nie czytasz tego, z czym polemizujesz. Ja się nie wypowiadam na temat talentów Szymborskiej, lecz piszę o niepodważalnych ocenach na temat ludzi i zdarzeń, jakie wystawia środowisko GW. Lesława Maleszkę - człowieka, któremu esbecja przetrąciła kręgosłup moralny i uczyniła agentem bezpieki - Michnik wyklął i wyrzucił z zespołu GW (osobiście nie lubiłem publicystyki Maleszki, nie zgadzałem się z nią). Kiszczaka, który szefował systemowi łamiącemu ludzi, który jest odpowiedzialny jako szef za bezprawie, przemoc, zbrodnie, Michnik nazywa "człowiekiem honoru". O to mi chodzi, o nic innego - nie sobie Szymborska "wielką poetką będzie". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 1234567890 Miało być pod koniec: "niech sobie będzie" IP: *.angelologia.katowice.pl 03.05.03, 00:26 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Znów Re: Książka z zabawnymi wierszykami noblistki IP: 212.160.127.* 02.05.03, 16:56 GóWno znów promuje "swoich" i wynajduje jakieś niby literackie talenty. Mało im Masłowskiej, to teraz wynaleźli sobie jakiegoś maturzystę z '84... I o czym to to pisze? A będzie szum na całą Polskę, zobaczycie ludzie!!!!! Wystarczy być sąsiadem Stasiuka i popełnić jedną książkę... L(K)ITERATURA NIC! A wiersz "Patryota" z dzisiejszej pierwszej strony to od strony literackiej po prostu okropny!!!!! Hoc ha! Hopsa! Byle zdrowo... Co to jest? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: herbert blurb Re: Książka z zabawnymi wierszykami noblistki IP: *.mplsnt01.sc.comcast.net 03.05.03, 22:32 To do tych wszystkich ,ktorzy chcieliby jak Michnik a nie moga. stworzccie gazeta o takim zasiegu i poziomie jak "wyborcza " i wtedy moze bedziecie w stanie oddzialywac na opinie publiki.Bo na razie mozecie sobie tylko pomarzyc . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konrad Korzeniowski Re: Książka z zabawnymi wierszykami noblistki IP: *.bielsko.dialog.net.pl 02.05.03, 17:34 Z wszystkich utworów Szymborskiej uznaję tylko dwa: ten o Krzysztofie Kamilu Baczyńskim - który cudem jakimś przeżył w Pałacu Blanka strzał snajpera i takim sposobem nie stał się Legendą; no i właśnie limeryki, absolutnie genialne! Zapomniałbym, jeszcze wiersz o kocie, któremu odumarła pani (tego się nie robi kotu!) - też genialny. Pewnie się zresztą mylę i genialnych jest dużo więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Książka z zabawnymi wierszykami noblistki 02.05.03, 18:33 Gość portalu: Konrad Korzeniowski napisał(a): > Z wszystkich utworów Szymborskiej uznaję tylko dwa: ten o > Krzysztofie Kamilu Baczyńskim - który cudem jakimś przeżył w > Pałacu Blanka strzał snajpera i takim sposobem nie stał się > Legendą; ''W biały dzień'' > Zapomniałbym, jeszcze wiersz o kocie, któremu odumarła pani > (tego się nie robi kotu!) - też genialny. ''Kot w pustym mieszkaniu'' To raczej Pan go odumarł. > Pewnie się zresztą > mylę i genialnych jest dużo więcej. Dużo więcej a. Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Książka z zabawnymi wierszykami noblistki 02.05.03, 18:43 Gość portalu: Konrad Korzeniowski napisał(a): > > Zapomniałbym, jeszcze wiersz o kocie, któremu odumarła pani > (tego się nie robi kotu!) - też genialny. www.poema.art.pl/site/itm_3388.html a. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Winnik Re: Książka z zabawnymi wierszykami noblistki IP: 130.94.106.* 02.05.03, 18:19 Potępia wina domowej roboty? A to dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wielbiciel harmonii Re: Książka z zabawnymi wierszykami noblistki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.05.03, 22:24 Jestem z Wisią Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wielbiiel harmonii wkamin@ga Re: Książka z zabawnymi wierszykami noblistki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.05.03, 22:43 squrwiel napisał, ze zostało nam pogadac tylko. TAK, POGADAC. To jest to, co najlepsze Zycie przynosi pytania. My dajemy odpowiedzi. Gadamy, i to jest najlpsze. wkamin@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meme Re: Książka z zabawnymi wierszykami noblistki IP: 24.157.198.* 03.05.03, 06:19 gdzies na forum trafilem jej najnowsze limeryki strasznie cienkie, az wstyd ani do skladu, ani do ladu, a rytmu to tam zero, ze podstawowych umiejetnosci i wiedzy o limerykach nie wspomne no, ale jakos trzeba zdyskontowac swoja nagrodke sprzed lat byle tylko nie wypomonali milczenia choc tak niewiele do przekazania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meme Re: Książka z zabawnymi wierszykami noblistki IP: 24.157.198.* 03.05.03, 06:46 zadalem sobie nieco trudu i odszukalem te perelkowate limeryki noblistki, daje probke - tylko sie nie pozabijajcie z zachwytu Jest na sprzedaż miasto Słupca, ale nie ma na nie kupca. Przeto młodzież w karnawale z żalu tam nie tańczy wcale, a jak już - to bez hołubca. kilka slow analizy, nie o wszystkim chce mi sie pisac - to nie jest anapest, to nie jest w ogole nic - uklad sylab w wersach: 8,8,8,8,8 - a wersety 3. i 4. powinny byc o stope krotsze - brak bohatera, ktory powinien byc wymieniony w pierwszym wersie, konsekwentnie prowadzony przez cala opowiastke, i byc w centrum zaskakujacego zakonczenia, tutaj bohaterem jest MIASTO, a potem przeskok do mlodziezy, to jest OGROMNY zarzut, widac wyraznie, ze autorka nie radzi sobie zupelnie z forma limeryku - oklepane rymy karnawale-wcale - smieszne, smiesznawe? NIE, sensu zero, w negatywnym pojeciu nie powinno byc sensu, ale pozytywnie, smiesznie i zaskakujaco ocena koncowa, 1+ dlaczego tak wysoko? bo na koncu pierwszego wersu jest nazwa miasta jak widac, talentu i wiedzy brak co Wy w niej widzicie? jeden jako taki wierszyk? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 0123456789 A nie miałeś nigdy w życiu wrażenia, IP: *.angelologia.katowice.pl 03.05.03, 09:41 ... że potrafiłbyś coś zrobić lepiej? Kiedy oglądam rozmaite produkcje kabaretowe, jakie nam serwuje telewizja Niny Terentiew, to dochodzę do wniosku, że na tym poziomie bawiliśmy się w liceum, ale potem wydorośleliśmy i mamy ciekawsze rzeczy w życiu do roboty i potrafimy z nich żyć. Kiedy niedawno pokazali "biesiadę" jubileuszową Ewy Lipskiej z udziałem WiSzy, było tam równie wesoło, fajnie i na poziomie jak na niejednych imieninach, na których zdarzyło mi się być w życiu. Ale to jest ten symptom - zawartość torebki Kowalskiej nikogo nie interesuje, zawartość torebki - powiedzmy - Maryli Rodowicz jest niesłychanie ważna, interesująca i warta omawiania w "Bezludnej wyspie" (autentyk). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maruda Re: Książka z zabawnymi wierszykami noblistki IP: *.gdynia.mm.pl 03.05.03, 14:07 Gość portalu: meme napisał(a): > zadalem sobie nieco trudu i odszukalem te perelkowate limeryki > noblistki, daje probke - tylko sie nie pozabijajcie z zachwytu > > Jest na sprzedaż miasto Słupca, > ale nie ma na nie kupca. > Przeto młodzież w karnawale > z żalu tam nie tańczy wcale, > a jak już - to bez hołubca. > > kilka slow analizy, nie o wszystkim chce mi sie pisac > - to nie jest anapest, to nie jest w ogole nic > - uklad sylab w wersach: 8,8,8,8,8 - a wersety 3. i 4. powinny > byc o stope krotsze > - brak bohatera, ktory powinien byc wymieniony w pierwszym > wersie, konsekwentnie prowadzony przez cala opowiastke, i byc w > centrum zaskakujacego zakonczenia, tutaj bohaterem jest MIASTO, > a potem przeskok do mlodziezy, to jest OGROMNY zarzut, widac > wyraznie, ze autorka nie radzi sobie zupelnie z forma limeryku > - oklepane rymy karnawale-wcale > - smieszne, smiesznawe? NIE, sensu zero, w negatywnym pojeciu > nie powinno byc sensu, ale pozytywnie, smiesznie i zaskakujaco > ocena koncowa, 1+ > dlaczego tak wysoko? > bo na koncu pierwszego wersu jest nazwa miasta > jak widac, talentu i wiedzy brak > co Wy w niej widzicie? > jeden jako taki wierszyk? Nie pozostaje nic innego, jak napisać program, który będzie tworzył wiersze wg przytoczonego przez Ciebie schematu. Na poezji się nie znam. Może dlatego sens przytoczonego wiersza nie zgubił mi się w gąszczu stóp, rymów i innych elementów analizy utworu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wa Ocena 1+ IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 03.05.03, 14:07 Myślę , że jest sprawiedliwa ale przeczytanie nawet tego fragmentu to cierpienie. Powtarzam mogłaby być kucharką u Herberta. To całe nasze nieszczęście bo gdyby On dostał Nobla to chwała Jego wierszy byłaby także chwałą Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maruda Re: a co na to Gombrowicz? IP: *.gdynia.mm.pl 03.05.03, 14:32 "Poczciwy kącik! Kącik gdzie i pan Wincenty może się wyjęzyczyć i pan Walery dać wyraz swemu oburzeniu i pani Franciszka popisać się swoją wiedzą. Cóż w tym złego? Nic, zapewne, nic. Wszak w ten sposób popularyzuje się literaturę i od tego rośnie oświecenie." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 1234567890 A co mnie obchodzi Gombrowicz? IP: *.angelologia.katowice.pl 03.05.03, 15:26 Literaturę trzeba czytać, perełki klasyki trzeba znać, ale myśleć trzeba samodzielnie i wyrażać myśli własne - nie cudze. Znałem kiedyś takiego, co świecił wyłącznie światłem odbitym. Starał się zetknąć z tyloma wybitnymi, z iloma tylko mógł, choćby nawet na zasadzie "bardzo pana podziwiam". Ileż on anegdot i dykteryjek znał! Tylko nie miał nic do powiedzenia o sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maruda Re: A co mnie obchodzi Gombrowicz? IP: *.gdynia.mm.pl 03.05.03, 16:38 Gość portalu: 1234567890 napisał(a): > Literaturę trzeba czytać, perełki klasyki trzeba znać, ale myśleć trzeba > samodzielnie i wyrażać myśli własne - nie cudze. > > Znałem kiedyś takiego, co świecił wyłącznie światłem odbitym. Starał się > zetknąć z tyloma wybitnymi, z iloma tylko mógł, choćby nawet na > zasadzie "bardzo pana podziwiam". Ileż on anegdot i dykteryjek znał! Tylko nie > miał nic do powiedzenia o sobie. Czyżbyś się czuł osobiście dotknięty cytatem? Cytat jest stosowny, bez względu na to kto go napisał. Jeżeli chodzi Ci o podpieranie się autorytetami, to wyobraź sobie, że trafiłeś kulą w płot. Albo cytuję, albo wypowiadam własne zdanie. Nie mam zwyczaju przedstawiania czyichś wypowiedzi, jako swoich. Co do mówienie wyłącznie o sobie, to jest nawet adekwatny wiersz naszej noblistki. Co do własnych poglądów, to mógłbyś je wreszcie wyrazić. Bo na razie przedstawiasz sprawę tak: Szymborska nic mnie nie obchodzi, ale promuje ją GW, a Michnik jaki jest, wszyscy wiemy. Więc jaka jest Szymborska? Ten typ dyskusji do niczego nie prowadzi. Zadawanie niby skomplikowanych pytań z jedną odpowiedzią, na którą mało gramotny osobnik "samodzielnie wpadł" niczemu nie służy. Trudno mi uznać wywoływanie takich skojarzeń za prowadzenie dyskusji. Może w końcu coś od siebie? Bo na razie przedstawiłeś tezy dosyć często spotykane na tutejszych forach, wzbogacone jednek ciekawymi epitetami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warszawianin marudo trochę treści proszę IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 03.05.03, 16:51 Bo ble,ble ble jest nudne, a to serwujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Ocena 1+ 03.05.03, 15:40 Gość portalu: wa napisał(a): > Powtarzam mogłaby być kucharką u Herberta. Co za styl Doczekał się Herbert apologetów > To całe nasze nieszczęście bo gdyby On dostał Nobla to chwała > Jego wierszy byłaby także chwałą Polski. Przesada. Gdyby dostał Nobla i tak mało kto czytałby jego wiersze. Podobnie jak mało i nieuważnie czytane są wiersze Szymborskiej. Poezja mało kogo ochodzi w gruncie rzeczy. a. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warszawianin Re:Kucharka u Herberta IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 03.05.03, 15:48 Mój styl to sprawa trzeciorzędna, ważny jest styl poety. Porównywanie Herberta z Szymborską to obraza dla tego Poety. Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re:Kucharka u Herberta 03.05.03, 16:06 Gość portalu: warszawianin napisał(a): > Mój styl to sprawa trzeciorzędna, ważny jest styl poety. Styl czytelnika ważny jest również > Porównywanie Herberta z Szymborską to obraza dla tego Poety. A kto tutaj porównuje Herberta z Szymborską ? Czy nie Ty przypadkiem ? I po co , skoro jak twierdzisz, to obraża Herberta ? a. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warszawianin Re:Kucharka u Herberta IP: *.acn.pl / 10.64.10.* 03.05.03, 16:44 U czytelnika gdy pisze o poecie liczy się treść, forma jest sprawą trzeciorzedną. A piszę o Herbercie albowiem dziwnie się przypuszcza, że lobbing na rzecz Szymborskiej spowodował, iż to nie on dostał Nobla. Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re:Kucharka u Herberta 03.05.03, 17:15 Gość portalu: warszawianin napisał(a): > U czytelnika gdy pisze o poecie liczy się treść, forma jest > sprawą trzeciorzedną. Ja miałam na myśli raczej język , a nie formę Ale zostawmy to > A piszę o Herbercie albowiem dziwnie się przypuszcza, że lobbing > na rzecz Szymborskiej spowodował, iż to nie on dostał Nobla. To bardzo prawdopodobne. I nie pierwszy to taki przypadek. Cóż jednak , w odbiorze poezji Herberta , zmieniłoby przyznanie mu Nobla ? Nic. Wydano by więcej jego książek, które leżałyby w księgarniach, bo ilu ludzi w Polsce czyta wiersze ? (pomijam już fakt , ze blisko połowa albo i więcej rodaków w ogóle nie czyta książek). W Polsce przez jakiś czas jego nazwisko byłoby głośne, a w innych krajach i tak brano by go za Anglika albo Amerykanina albo Niemca Jedyną korzyścią , dla Herberta, byłby czek opiewający na ładną sumkę , co oczywiście ma swoją wagę. A nagroda Nobla ... Jakie ona ma właściwie znaczenie ? Jakie znaczenie mają nagrody literackie, poza ich wymiarem finansowym ? Dla mnie Szymborska i Herbert są jednakowo ważni. Herbert nie stał się dla mnie gorszy przez to, ze nie dostał Nobla. Szymborska nie stała się dla mnie lepsza przez to, ze go dostała. Czytam ich , jak czytałam. Z tym, ze limeryki Szymborskiej omijam , bo jest to, w moim przekonaniu, marna literatura i tu sie zgadzam z jej krytykami na tym wątku a. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meme Re: A mnie Wisia IP: 24.157.198.* 03.05.03, 15:57 maruda: Na poezji się nie znam. A wypadaloby, jesli publicznie chcesz glos zawlaszczac. Zrobmy doswiadczonko. Napisz limeryczek (albo, daj Boze, inna sztuke poezji), lepszy, czy gorszy, zgodnie lub niezgodnie z zasadami, i SPROBUJ opublikowac. Ale nie tu na forum (choc tez, chetnie poczytam, bo lubie limeryki), tu to kazdy moze. Opublikowac gdzies, powiedzmy u Krynickich, ludzi madrych i swiatlych. Zobaczysz, jak Cie pogonia. No, i po dyskusji. Szymborska nigdy nie byla dobra. Ale to co robi teraz, to juz wolanie o pomste z nieba. Najpierw tomiczek 21 calkowicie bezbarwnych wierszydelek, tak kiepskich, ze tylko litosc nad noblistka nie pozwala nam odebrac jej prawa do drukowania (zauwazyliscie, jak cienko ja omawiano?), teraz tomik rymowanek dzieciecych z osobistym dnem. Tak sie wykorzystuje nazwisko i probuje nam szaraczkom wmowic, ze ona wieszczyni. Tak sie nie robi, szczegolnie w stosunku do dzieci. Dzieci, w tym moje, zasluguja na dobra literature, na rzetelne traktowanie, na szacunek pisarza. Ja my wszyscy, czytelnicy... Co zas do samych limerykow, na ktorych sie nie znasz, jak przyznajesz, a o ktorych piszesz. Limeryk jest limerykiem, bo taki zostal stworzony, zdefiniowany, ustanowiony. Tak to ustalono iles tam setek lat temu, tak sie bawiono, na tym polegala cala sztuka. I dlatego, mimo ze jest to tylko piec marnych wersecikow, tak trudno jest napisac dobry limeryk. Dlatego ci, ktorzy robili to dobrze, zgodnie z zasadami tak byli i sa cenieni. To prawie to samo, co napisac sonet (no, inny ciezar gatunkowy). Kto pisze sonety? Prawie nikt. Bo trudno, bo trzeba umiec zawrzec mysl w forme, bo nie wolno zasad polamac. Nie trzeba pisac limerykow, mozna pisac rozmaite wierszydla i ich limerykami nie nazywac, tylko "proba poezji luznej w wykonaniu noblistki". Z calej Twojej wypowiedzi wyczuwam tylko jedna mysl, ze Ci sie to podoba. Wolno Ci, taki masz gust, Twoja sprawa. Taka jestes. Reszta powinna byc milczeniem. Nad grobem noblistki. Odpowiedz Link Zgłoś
germanus Re: A mnie Wisia 05.05.03, 03:44 Nagroda Tak mi przyszło to do głowy wczoraj w nocy, kiedy tomik przeglądałem z wierszykami, że to jednak jest odważne, jednocześnie niepoważne, wciąż próbować, może trafi się w myśl tanią. Z wierszowaniem jest jak z każdą inną pracą - trzeba zrobić to porządnie i solidnie: rymy muszą w dół pasować, rytm usłużnie grać na słowach, a do tego sens się winien pętać zwinnie. W tym tomiku wszystko było niby cacy, nie zarzuciłbym niczego twórczej pełni, ale wczytać się nie mogłem, więc wrażenie ja odniosłem - on nie pisze, lecz próbuje coś popełnić. A mi marzy się takiego twórcę spotkać, który miałby w życiu swym małego hopla: by napisać z głębi duszy jeden wiersz w swym życiu długim, jeden wiersz i dostać zań nagrodę Nobla. Odpowiedz Link Zgłoś
cheech Re: A mnie... 06.05.03, 01:55 ada08 napisała: > Wojciechem Młynarskim ''zalatuje'' > a. Zalatuje, fakt. Ale Wojtek M. chyba jednak nie napisałby: "a mi marzy się...) )))))))) Pozdrawiam. C. Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: A mnie... 06.05.03, 17:35 cheech napisał: > ada08 napisała: > > > Wojciechem Młynarskim ''zalatuje'' > > a. > > Zalatuje, fakt. Ale Wojtek M. chyba jednak nie napisałby: "a mi marzy się...) > )))))))) > > Pozdrawiam. C. Nie napisałby Imitacja jednak zręczna dość a. Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Noblistka po śmierci Stalina 05.05.03, 09:43 www.polskaludowa.com/napisali/stalin.htm#Szymborska%20Stalin Wisława Szymborska o śmierci Józefa Stalina (z wiersza „Ten dzień”: "Jaki rozkaz przekazuje nam na sztandarach rewolucji profil czwarty? - Pod sztandarem rewolucji wzmacniać warty! Wzmocnić warty u wszystkich bram! Oto Partia - ludzkości wzrok. Oto Partia: siła ludów i sumienie. Nic nie pójdzie z jego życia w zapomnienie. Jego Partia rozgarnia mrok. Niewzruszony drukarski znak drżenia ręki mej piszącej nie przekaże, nie wykrzywi go ból, łza nie zmaże. A to słusznie. A to nawet lepiej tak." Ciekaw jestem, czy gdyby podobny utwór popełniła po śmierci innego wielkiego zbrodniarza XXw, Hitlera, równiez cieszyłaby się takim poklaskiem "elyt"? Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Podziw Noblistki dla Lenina 05.05.03, 09:46 www.polskaludowa.com/napisali/lenin.htm#Szymborska%20Lenin Wisława Szymborska o Leninie (z wiersza „Lenin” "Że w bój poprowadził krzywdzonych, że trwałość zwycięstwu nadał, dla nadchodzących epok stawiając mocny fundament - grób, w którym leżał ten nowego człowieczeństwa Adam, wieńczony będzie kwiatami z nieznanych dziś jeszcze planet." Ciekawe czy pisała to "z przekonania" czy dla kariery? Jednak ani jeden ani drugi wariant nie wystawia jej najlepszego świadectwa. Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Podziw Noblistki dla Lenina 05.05.03, 11:08 Tylko te dwa wiersze czytałeś ? a. PS Co to są ''elyty'' według Ciebie ? Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: Podziw Noblistki dla Lenina 05.05.03, 11:27 ada08 napisała: > Tylko te dwa wiersze czytałeś ? Jak ja lubię taka kulturalną, merytoryczną dyskusję )) Jak oceniesz jej twórczość z lat pięćdziesiątych XXw? Co ogólnie sądzisz o ludziach, którzy podlizują się władzy? Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Podziw Noblistki dla Lenina 05.05.03, 12:46 janusz2_ napisał: > Jak ja lubię taka kulturalną, merytoryczną dyskusję )) > Jak oceniesz jej twórczość z lat pięćdziesiątych XXw? Bardzo źle oceniam. > Co ogólnie sądzisz o ludziach, którzy podlizują się władzy? Jak najgorzej sądzę. Ja na Twoje pytania odpowiedziałam, Ty na moje - nie. Ponawiam je zatem: 1.czytałes tylko te dwa wiersze Szymborskiej? 2. co to są, według Ciebie, ''elyty'' Pozdrawiam , w oczekiwaniu na odpowiedź a. Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: Podziw Noblistki dla Lenina 05.05.03, 13:32 ada08 napisała: > janusz2_ napisał: > > > Jak ja lubię taka kulturalną, merytoryczną dyskusję )) > > Jak oceniesz jej twórczość z lat pięćdziesiątych XXw? > > Bardzo źle oceniam. No to mamy takie samo zdanie na ten temat. > > > Co ogólnie sądzisz o ludziach, którzy podlizują się władzy? > > Jak najgorzej sądzę. Tu równiez się zgadzamy. Czyli nasza Noblistka zbyt chwalebnej przeszłości, niestety, nie ma > Ja na Twoje pytania odpowiedziałam, Ty na moje - nie. > Ponawiam je zatem: > 1.czytałes tylko te dwa wiersze Szymborskiej? Nie tylko. Dlaczego zadałaś mi to pytanie? Teraz ja oczekuję odpowiedzi. > 2. co to są, według Ciebie, ''elyty'' > Pozdrawiam , w oczekiwaniu na odpowiedź Specjalnie dla Ciebie wyjaśniam: "elyty" to żałosna karykatura elit, z jaką mamy doczynienia w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Podziw Noblistki dla Lenina 05.05.03, 14:17 janusz2_ napisał: > ada08 napisała: > > > 1.czytałes tylko te dwa wiersze Szymborskiej? > > Nie tylko. > > Dlaczego zadałaś mi to pytanie? > Teraz ja oczekuję odpowiedzi. ****** Bo chciałam się dowiedzieć, czy do oceny każdego utworu przykładasz kryterium, jakim jest życiorys autora. To jest - czy uważasz, że autor, który ma w życiorysie epizody naganne, a nawet w najwyższym stopniu naganne, nie może być uznany za dobrego pisarza , pomimo, ze jego utwory są dobre, a moze nawet bardzo dobre ? I czy w ogóle życiorys autora moze być jakimkolwiek kryterium oceny utworu ? Podkreślam, ze nie mówię o analizie utworu, tylko o jego ocenie. Dlatego ciekawiło mnie , czy przeczytałes więcej niż te dwa wiersze Szymborskiej, które, nawiasem mówiąc są po prostu marnymi wierszami i to wcale nie ze względu na adresatów A jednak poza tymi wierszami ''stalinowskimi'' napisała ona wiele wspaniałych, apolitycznych - by tak rzec, wierszy. ****** > > > 2. co to są, według Ciebie, ''elyty'' > > Specjalnie dla Ciebie wyjaśniam: > "elyty" to żałosna karykatura elit, z jaką mamy doczynienia w Polsce. > Bardzo niekonkretna odpowiedź A jakież to mamy w Polsce elyty lub elity, które nadają ton, w - ogólnie mówiąc - kulturze ? Kogo masz na myśli ? Przypominam , ze użyłes słowa ''elyty'' w odniesieniu do oceny twórczości szymborskiej. Dlatego pytam o elyty (elity) kulturalne a. Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: Podziw Noblistki dla Lenina 05.05.03, 14:43 ada08 napisała: > janusz2_ napisał: > > > ada08 napisała: > > > > > 1.czytałes tylko te dwa wiersze Szymborskiej? > > > > Nie tylko. > > > > Dlaczego zadałaś mi to pytanie? > > Teraz ja oczekuję odpowiedzi. > ****** > > Bo chciałam się dowiedzieć, czy do oceny każdego utworu przykładasz > kryterium, jakim jest życiorys autora. A gdzie znalazłaś jakąkolwiek ocenę utworu Szymborskiej dokonaną przeze mnie? Przypomniałem tylko jej utwory wychwalające Lenina i Stalina. A właśnie to spowodowało, że zadałaś pytanie, czy przeczytałem tylko te dwa utwory Szymborskiej. > > To jest - czy uważasz, że autor, który ma w życiorysie epizody > naganne, a nawet w najwyższym stopniu naganne, nie może być uznany > za dobrego pisarza , pomimo, ze jego utwory są dobre, a moze nawet > bardzo dobre ? Oczywiście, że możliwa jest sytuacja, że genialni autorzy są służalczy wobec zbrodniarzy. Czy znasz jakiegoś autora, który wychwalał w swych wierszach Hitlera, narodowy socjalizm, III Rzeszę, a jednocześnie był tak dobrym poetą, że po wojnie zyskał uznanie międzynarodowych środowisk? > I czy w ogóle życiorys autora moze być jakimkolwiek kryterium oceny > utworu ? Jego utworu czy jego twórczości? )) Ciekaw jestem jak oceniałabyś obecnie twórczość poety, który w latach 30-tych i 40-tych pisałby wiersze o Hitlerze jako przewodniku ludzkości (nowym Adamie ), partię nazistowską wychwalałby jako najlepszą siłę, itp. > Podkreślam, ze nie mówię o analizie utworu, tylko o jego > ocenie. > Dlatego ciekawiło mnie , czy przeczytałes więcej niż te dwa wiersze > Szymborskiej, które, nawiasem mówiąc są po prostu marnymi wierszami > i to wcale nie ze względu na adresatów Te dwa wiersze nie były przede wszystkim marne - głównie są to żałosne świadectwa upodlenia człowieka, który zachowuje się koniunkturalnie (inny wariant to głupota, ale o głupotę chyba noblistki nie posądzamy ) > A jednak poza tymi wierszami ''stalinowskimi'' napisała ona wiele > wspaniałych, apolitycznych - by tak rzec, wierszy. To jak oceniasz tych twórców, którzy kiedys wychwalali Hitlera i nazizm? )) > ****** > > > > > 2. co to są, według Ciebie, ''elyty'' > > > > Specjalnie dla Ciebie wyjaśniam: > > "elyty" to żałosna karykatura elit, z jaką mamy doczynienia w Polsce. > > > > Bardzo niekonkretna odpowiedź Uważam, ją za wyczerpującą Widzisz, z "elytami" jest trochę tak jak z "grupą trzymającą władzę", takiego określenia użył chyba Adam Michnik? I Kwiatkowski i Czarzasty i Jakubowska i Nikolski pytani o "grupę trzymającą władzę" udawali, że nie wiedzą o co chodzi. "Elyty" to jest taki odpowiednik "grupy trzymającej władzę" w środowiskach opiniotwórczych. > A jakież to mamy w Polsce elyty lub elity, które nadają ton, w > - ogólnie mówiąc - kulturze ? > Kogo masz na myśli ? > Przypominam , ze użyłes słowa ''elyty'' w odniesieniu do oceny > twórczości szymborskiej. Dlatego pytam o elyty (elity) > kulturalne "Elyty" kulturalne to żałosna karykatura elit kulturalnych, z jaką mamy doczynienia w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Podziw Noblistki dla Lenina 05.05.03, 17:04 janusz2_ napisał: > ada08 napisała: > > > janusz2_ napisał: > > > > > ada08 napisała: > > > > > > > 1.czytałes tylko te dwa wiersze Szymborskiej? > > > > > > Nie tylko. > > > > > > Dlaczego zadałaś mi to pytanie? > > > Teraz ja oczekuję odpowiedzi. > > ****** > > > > Bo chciałam się dowiedzieć, czy do oceny każdego utworu przykładasz > > kryterium, jakim jest życiorys autora. > > A gdzie znalazłaś jakąkolwiek ocenę utworu Szymborskiej dokonaną przeze mnie? > Przypomniałem tylko jej utwory wychwalające Lenina i Stalina. > A właśnie to spowodowało, że zadałaś pytanie, czy przeczytałem tylko te dwa > utwory Szymborskiej. Nigdzie nie znalazłam, bo Ty uporczywie uchylasz od oceny wartości literackiej utworu, próbując cały czas zwekslować rozmowę na tor moralnej oceny autorki wiersza. > > > > > To jest - czy uważasz, że autor, który ma w życiorysie epizody > > naganne, a nawet w najwyższym stopniu naganne, nie może być uznany > > za dobrego pisarza , pomimo, ze jego utwory są dobre, a moze nawet > > bardzo dobre ? > > Oczywiście, że możliwa jest sytuacja, że genialni autorzy są służalczy wobec > zbrodniarzy. > Czy znasz jakiegoś autora, który wychwalał w swych wierszach Hitlera, > narodowy socjalizm, III Rzeszę, a jednocześnie był tak dobrym poetą, że po > wojnie zyskał uznanie międzynarodowych środowisk? Jakich ''międzynarodowych środowisk'' ? Co masz na myśli ? Celine, Pound byli apologetami faszyzmu (nazizmu), a jednocześnie świetnymi pisarzami. > > > > I czy w ogóle życiorys autora moze być jakimkolwiek kryterium oceny > > utworu ? > > Jego utworu czy jego twórczości? )) Utworu, gdy oceniasz jeden utwór (od zcego się zresztą uchylasz ) Twórczości, gdy oceniasz kazdy utwór (do czego Cię nie namawiam, nie jestem taka okrutna )) > > Ciekaw jestem jak oceniałabyś obecnie twórczość poety, który w latach 30- tych > i 40-tych pisałby wiersze o Hitlerze jako przewodniku ludzkości (nowym > Adamie ), partię nazistowską wychwalałby jako najlepszą siłę, itp. Juz odpowiedziałam na to pytanie na początku naszej rozmowy. W dodatku Ty całkowicie zgodziłes się z moją odpowiedzią Kto to jest ''nowy Adam'' ? Nie rozumiem. > > > Podkreślam, ze nie mówię o analizie utworu, tylko o jego > > ocenie. > > Dlatego ciekawiło mnie , czy przeczytałes więcej niż te dwa wiersze > > Szymborskiej, które, nawiasem mówiąc są po prostu marnymi wierszami > > i to wcale nie ze względu na adresatów > > Te dwa wiersze nie były przede wszystkim marne - głównie są to żałosne > świadectwa upodlenia człowieka, który zachowuje się koniunkturalnie (inny > wariant to głupota, ale o głupotę chyba noblistki nie posądzamy ) > Nie. To sa przede wszystkim marne wiersze. Byłby marne nawet wtedy, gdyby opiewały jakąś postać godna najwyższego szacunku. > > A jednak poza tymi wierszami ''stalinowskimi'' napisała ona wiele > > wspaniałych, apolitycznych - by tak rzec, wierszy. > > To jak oceniasz tych twórców, którzy kiedys wychwalali Hitlera i nazizm? )) > > Ponowie przypominam, ze na to pytanie już odpowiedziałam, a Ty oznajmiłeś , ze podzielasz moja opinie ? Po co wielokrotnie zadajesz te same pytania, skoro odpowiedź już otrzymałes ? > > ****** > > > > > > > 2. co to są, według Ciebie, ''elyty'' > > > > > > Specjalnie dla Ciebie wyjaśniam: > > > "elyty" to żałosna karykatura elit, z jaką mamy doczynienia w Polsce. > > > > > > > Bardzo niekonkretna odpowiedź > > Uważam, ją za wyczerpującą > > Widzisz, z "elytami" jest trochę tak jak z "grupą trzymającą władzę", takiego > określenia użył chyba Adam Michnik? > I Kwiatkowski i Czarzasty i Jakubowska i Nikolski pytani o "grupę trzymającą > władzę" udawali, że nie wiedzą o co chodzi. > "Elyty" to jest taki odpowiednik "grupy trzymającej władzę" w środowiskach > opiniotwórczych. Ale konkretnie, konkretnie ? Kto ''trzyma władzę'' w środowiskach opiniotwórczych ? Słowo daję, ze nie wiem. > > > > A jakież to mamy w Polsce elyty lub elity, które nadają ton, w > > - ogólnie mówiąc - kulturze ? > > Kogo masz na myśli ? > > Przypominam , ze użyłes słowa ''elyty'' w odniesieniu do oceny > > twórczości szymborskiej. Dlatego pytam o elyty (elity) > > kulturalne > > "Elyty" kulturalne to żałosna karykatura elit kulturalnych, z jaką mamy > doczynienia w Polsce > Nie chcesz odpowiedzieć, czy nie potrafisz ? Pozdrawiam a. Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: Podziw Noblistki dla Lenina 05.05.03, 17:24 ada08 napisała: > janusz2_ napisał: > > > > > A gdzie znalazłaś jakąkolwiek ocenę utworu Szymborskiej dokonaną przeze mn > ie? > > Przypomniałem tylko jej utwory wychwalające Lenina i Stalina. > > A właśnie to spowodowało, że zadałaś pytanie, czy przeczytałem tylko te dw > a > > utwory Szymborskiej. > > Nigdzie nie znalazłam, bo Ty uporczywie uchylasz od oceny > wartości literackiej utworu, próbując cały czas zwekslować > rozmowę na tor moralnej oceny autorki wiersza. "Uchylam się"??? Ja nigdy nie sugerowałem, że będę próbował oceniac "wartość literacką" jej utworów. Przypomniałem jedynie jej bałwochwalcze utwory (Lenin, Stalin) co dyskredytuje ją w moich oczach jako człowieka godnego szacunku. > > > > Oczywiście, że możliwa jest sytuacja, że genialni autorzy są służalczy wob > ec > > zbrodniarzy. > > Czy znasz jakiegoś autora, który wychwalał w swych wierszach Hitlera, > > narodowy socjalizm, III Rzeszę, a jednocześnie był tak dobrym poetą, że po > > > wojnie zyskał uznanie międzynarodowych środowisk? > > Jakich ''międzynarodowych środowisk'' ? Co masz na myśli ? > Celine, Pound byli apologetami faszyzmu (nazizmu), a jednocześnie > świetnymi pisarzami. "Céline Louis-Ferdinand, (...) Pierwszą powieść Podróż do kresu nocy, wielki czytelniczy sukces, wydał w 1932. Cztery lata później ukazała się kontynuacja debiutanckiego dzieła, Śmierć na kredyt, oraz słynne pamflety, które stały się podstawą do posądzenia pisarza o kolaborację z Niemcami" Ciekawe, kto "posądzał" pisarza o kolaborację z Niemcami? Zastanawiałaś się nad tym? W biografii naszej noblistki nie znalazłem nigdzie wzmianki, że "posadzano ją o sprzyjanie sowietom". > > > I czy w ogóle życiorys autora moze być jakimkolwiek kryterium oceny > > > utworu ? > > > > Jego utworu czy jego twórczości? )) > > Utworu, gdy oceniasz jeden utwór (od zcego się zresztą uchylasz ) Uchylam??? Ja nigdy... (patrz wcześniejsza odpowiedź) > Twórczości, gdy oceniasz kazdy utwór (do czego Cię nie namawiam, > nie jestem taka okrutna )) A ja pisałem własnie o tym, że w twórczości Szymborskiej nie podobają mi się utwory wychwalające największych zbrodniarzy XXw (Lenina, Stalina). I to wcale nie dlatego, że są słabe "warsztatowo" )) > Kto to jest ''nowy Adam'' ? Nie rozumiem. Hm, czyżbyś nie znała wiersza Szymborskiej "Lenin"? "Że w bój poprowadził krzywdzonych, że trwałość zwycięstwu nadał, dla nadchodzących epok stawiając mocny fundament - grób, w którym leżał ten nowego człowieczeństwa Adam, wieńczony będzie kwiatami z nieznanych dziś jeszcze planet. " > > > Te dwa wiersze nie były przede wszystkim marne - głównie są to żałosne > > świadectwa upodlenia człowieka, który zachowuje się koniunkturalnie (inny > > wariant to głupota, ale o głupotę chyba noblistki nie posądzamy ) > > > > Nie. To sa przede wszystkim marne wiersze. > Byłby marne nawet wtedy, gdyby opiewały jakąś postać > godna najwyższego szacunku. W takim przypadku dla mnie ważniejsza jest treść niż forma. > > > A jednak poza tymi wierszami ''stalinowskimi'' napisała ona wiele > > > wspaniałych, apolitycznych - by tak rzec, wierszy. > > > > To jak oceniasz tych twórców, którzy kiedys wychwalali Hitlera i nazizm? : > ))) > > > > > > Ponowie przypominam, ze na to pytanie już odpowiedziałam, a Ty > oznajmiłeś , ze podzielasz moja opinie ? > Po co wielokrotnie zadajesz te same pytania, skoro odpowiedź > już otrzymałes ? Więc Ty także wiesz jak oceniam Szymborską. Po co więc ciągle zadajesz to samo pytanie? > > > > Widzisz, z "elytami" jest trochę tak jak z "grupą trzymającą władzę", > takiego > > określenia użył chyba Adam Michnik? > > I Kwiatkowski i Czarzasty i Jakubowska i Nikolski pytani o "grupę trzymają > cą > > władzę" udawali, że nie wiedzą o co chodzi. > > "Elyty" to jest taki odpowiednik "grupy trzymającej władzę" w środowiskach > > > opiniotwórczych. > > Ale konkretnie, konkretnie ? > Kto ''trzyma władzę'' w środowiskach opiniotwórczych ? > Słowo daję, ze nie wiem. Zupełnie jak Czarzasty... > > > A jakież to mamy w Polsce elyty lub elity, które nadają ton, w > > > - ogólnie mówiąc - kulturze ? > > > Kogo masz na myśli ? > > > Przypominam , ze użyłes słowa ''elyty'' w odniesieniu do oceny > > > twórczości szymborskiej. Dlatego pytam o elyty (elity) > > > kulturalne > > > > "Elyty" kulturalne to żałosna karykatura elit kulturalnych, z jaką mamy > > doczynienia w Polsce > > > > Nie chcesz odpowiedzieć, czy nie potrafisz ? Odpowiedziałem. A to, że udajesz, że nie rozumiesz... Więc spróbuję inaczej - czy zgadzasz się, że są w Posce środowiska opiniotwórcze? Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Podziw Noblistki dla Lenina 05.05.03, 19:16 janusz2_ napisał: > ada08 napisała: > > > janusz2_ napisał: > > > > > > > > A gdzie znalazłaś jakąkolwiek ocenę utworu Szymborskiej dokonaną prze > ze mn > > ie? > > > Przypomniałem tylko jej utwory wychwalające Lenina i Stalina. > > > A właśnie to spowodowało, że zadałaś pytanie, czy przeczytałem tylko > te dw > > a > > > utwory Szymborskiej. > > > > Nigdzie nie znalazłam, bo Ty uporczywie uchylasz od oceny > > wartości literackiej utworu, próbując cały czas zwekslować > > rozmowę na tor moralnej oceny autorki wiersza. > > "Uchylam się"??? > Ja nigdy nie sugerowałem, że będę próbował oceniac "wartość literacką" jej > utworów. > Przypomniałem jedynie jej bałwochwalcze utwory (Lenin, Stalin) co dyskredytuje > ją w moich oczach jako człowieka godnego szacunku. Stosujesz ''metodę krytyczną'' politruka. Nie obchodzi Cię literatura , tylko to, ''z jakich pozycji'' była pisana. Osądzasz (bo przecież nie oceniasz) człowieka na podstawie dwóch wierszy , które napisał. Wszystko co napisał potem nie ma dla Ciebie znaczenia. Może dlatego, ze tego nie znasz. Albo nie chcesz znać. > > > > > > > > Oczywiście, że możliwa jest sytuacja, że genialni autorzy są służalcz > y wob > > ec > > > zbrodniarzy. > > > Czy znasz jakiegoś autora, który wychwalał w swych wierszach Hitlera > , > > > narodowy socjalizm, III Rzeszę, a jednocześnie był tak dobrym poetą, > że po > > > > > wojnie zyskał uznanie międzynarodowych środowisk? > > > > Jakich ''międzynarodowych środowisk'' ? Co masz na myśli ? > > Celine, Pound byli apologetami faszyzmu (nazizmu), a jednocześnie > > świetnymi pisarzami. > > > "Céline Louis-Ferdinand, > (...) > Pierwszą powieść Podróż do kresu nocy, wielki czytelniczy sukces, wydał w > 1932. Cztery lata później ukazała się kontynuacja debiutanckiego dzieła, > Śmierć na kredyt, oraz słynne pamflety, które stały się podstawą do posądzenia > pisarza o kolaborację z Niemcami" > > Ciekawe, kto "posądzał" pisarza o kolaborację z Niemcami? > Zastanawiałaś się nad tym? Znowu nie odpowiadasz na pytanie. > > W biografii naszej noblistki nie znalazłem nigdzie wzmianki, że "posadzano ją > o sprzyjanie sowietom". > > > > > I czy w ogóle życiorys autora moze być jakimkolwiek kryterium oc > eny > > > > utworu ? > > > > > > Jego utworu czy jego twórczości? )) > > > > Utworu, gdy oceniasz jeden utwór (od zcego się zresztą uchylasz ) > > Uchylam??? > Ja nigdy... (patrz wcześniejsza odpowiedź) Również ''jak wyżej'', tj. ''metoda politruka''. > > > Twórczości, gdy oceniasz kazdy utwór (do czego Cię nie namawiam, > > nie jestem taka okrutna )) > > A ja pisałem własnie o tym, że w twórczości Szymborskiej nie podobają mi się > utwory wychwalające największych zbrodniarzy XXw (Lenina, Stalina). > I to wcale nie dlatego, że są słabe "warsztatowo" )) > O tych , które Ci się podobają , nie wspomniałeś. A to przecież jest wątek o literaturze, a nie o polityce, ideologii i moralności. > > Kto to jest ''nowy Adam'' ? Nie rozumiem. > > Hm, czyżbyś nie znała wiersza Szymborskiej "Lenin"? > > "Że w bój poprowadził krzywdzonych, > że trwałość zwycięstwu nadał, > dla nadchodzących epok > stawiając mocny fundament - > grób, w którym leżał ten > nowego człowieczeństwa Adam, > wieńczony będzie kwiatami > z nieznanych dziś jeszcze planet. " > Acha, ten.... > > > > > Te dwa wiersze nie były przede wszystkim marne - głównie są to żałosn > e > > > świadectwa upodlenia człowieka, który zachowuje się koniunkturalnie ( > inny > > > wariant to głupota, ale o głupotę chyba noblistki nie posądzamy ) > > > > > > > Nie. To sa przede wszystkim marne wiersze. > > Byłby marne nawet wtedy, gdyby opiewały jakąś postać > > godna najwyższego szacunku. > > W takim przypadku dla mnie ważniejsza jest treść niż forma. Nie jest ważna dla Ciebie ani treść ani forma. Ważne jest dla Ciebie ''z jakich pozycji'' itd.... > > > > > A jednak poza tymi wierszami ''stalinowskimi'' napisała ona wiel > e > > > > wspaniałych, apolitycznych - by tak rzec, wierszy. > > > > > > To jak oceniasz tych twórców, którzy kiedys wychwalali Hitlera i nazi > zm? : > > ))) > > > > > > > > > > Ponowie przypominam, ze na to pytanie już odpowiedziałam, a Ty > > oznajmiłeś , ze podzielasz moja opinie ? > > Po co wielokrotnie zadajesz te same pytania, skoro odpowiedź > > już otrzymałes ? > > Więc Ty także wiesz jak oceniam Szymborską. > Po co więc ciągle zadajesz to samo pytanie? Ja nie pytałam, jak oceniasz Szymborską, tylko jej wiersze. No, ale skoro znasz tylko dwa.... > > > > > > > Widzisz, z "elytami" jest trochę tak jak z "grupą trzymającą władzę", > > > takiego > > > określenia użył chyba Adam Michnik? > > > I Kwiatkowski i Czarzasty i Jakubowska i Nikolski pytani o "grupę trz > ymają > > cą > > > władzę" udawali, że nie wiedzą o co chodzi. > > > "Elyty" to jest taki odpowiednik "grupy trzymającej władzę" w środowi > skach > > > > > opiniotwórczych. > > > > Ale konkretnie, konkretnie ? > > Kto ''trzyma władzę'' w środowiskach opiniotwórczych ? > > Słowo daję, ze nie wiem. > > Zupełnie jak Czarzasty... Jaka błyskotliwa odpowiedź Wszystko sprowadzasz do polityki. > > > > > > A jakież to mamy w Polsce elyty lub elity, które nadają ton, w > > > > - ogólnie mówiąc - kulturze ? > > > > Kogo masz na myśli ? > > > > Przypominam , ze użyłes słowa ''elyty'' w odniesieniu do oceny > > > > twórczości szymborskiej. Dlatego pytam o elyty (elity) > > > > kulturalne > > > > > > "Elyty" kulturalne to żałosna karykatura elit kulturalnych, z jaką ma > my > > > doczynienia w Polsce > > > > > > > Nie chcesz odpowiedzieć, czy nie potrafisz ? > > Odpowiedziałem. Nie, nie odpowiedziałeś. > A to, że udajesz, że nie rozumiesz... > > Więc spróbuję inaczej - czy zgadzasz się, że są w Posce środowiska > opiniotwórcze? Znowu nie odpowiadasz na moje pytanie. Elita, to jest , z definicji, niewielka grupa osób. Skoro wywołałeś ten temat, to chyba potrafisz wymienić te elity (elyty) , środowiska , nazwiska. Konkretnie. Bez ogólników i ''ideolo''. a. Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: Podziw Noblistki dla Lenina 06.05.03, 09:43 ada08 napisała: > janusz2_ napisał: > > > ada08 napisała: > > > > > janusz2_ napisał: > > > > > > > > > > > A gdzie znalazłaś jakąkolwiek ocenę utworu Szymborskiej dokonaną > prze > > ze mn > > > ie? > > > > Przypomniałem tylko jej utwory wychwalające Lenina i Stalina. > > > > A właśnie to spowodowało, że zadałaś pytanie, czy przeczytałem t > ylko > > te dw > > > a > > > > utwory Szymborskiej. > > > > > > Nigdzie nie znalazłam, bo Ty uporczywie uchylasz od oceny > > > wartości literackiej utworu, próbując cały czas zwekslować > > > rozmowę na tor moralnej oceny autorki wiersza. > > > > "Uchylam się"??? > > Ja nigdy nie sugerowałem, że będę próbował oceniac "wartość literacką" jej > > > utworów. > > Przypomniałem jedynie jej bałwochwalcze utwory (Lenin, Stalin) co > dyskredytuje > > ją w moich oczach jako człowieka godnego szacunku. > > Stosujesz ''metodę krytyczną'' politruka. > Nie obchodzi Cię literatura , tylko to, ''z jakich pozycji'' > była pisana. Ado, przejrzyj łaskawie moje posty w tym wątku (od pierwszego). Przypomniałem bałwochwalcze utwory Szymborskiej. I uważam, że człowiek, który tak się zachował zasługuje na pogardę (niezależnie od tego jak zgrabne rymym układa). Oceniam człowieka nie jego warsztat. To wszystko. > Osądzasz (bo przecież nie oceniasz) człowieka na podstawie > dwóch wierszy , które napisał. > Wszystko co napisał potem nie ma dla Ciebie znaczenia. > Może dlatego, ze tego nie znasz. > Albo nie chcesz znać. j.w. > > > > > > Jakich ''międzynarodowych środowisk'' ? Co masz na myśli ? > > > Celine, Pound byli apologetami faszyzmu (nazizmu), a jednocześnie > > > świetnymi pisarzami. > > > > > > "Céline Louis-Ferdinand, > > (...) > > Pierwszą powieść Podróż do kresu nocy, wielki czytelniczy sukces, wydał w > > 1932. Cztery lata później ukazała się kontynuacja debiutanckiego dzieła, > > Śmierć na kredyt, oraz słynne pamflety, które stały się podstawą do > posądzenia > > pisarza o kolaborację z Niemcami" > > > > Ciekawe, kto "posądzał" pisarza o kolaborację z Niemcami? > > Zastanawiałaś się nad tym? > > Znowu nie odpowiadasz na pytanie. Odpowiedz kto posądzał Celine'a o kolaborację z Niemcami. "Te same środowiska" nie miały nic przeciwko służeniu naszej noblistki sowietom. > > > > > Twórczości, gdy oceniasz kazdy utwór (do czego Cię nie namawiam, > > > nie jestem taka okrutna )) > > > > A ja pisałem własnie o tym, że w twórczości Szymborskiej nie podobają mi s > ię > > utwory wychwalające największych zbrodniarzy XXw (Lenina, Stalina). > > I to wcale nie dlatego, że są słabe "warsztatowo" )) > > > > O tych , które Ci się podobają , nie wspomniałeś. Ty zaś nie wspomniałaś o tych, które Ci sie nie podobają. A moze podobają Ci się wszystkie utwory Szymborskiej? )) > A to przecież jest wątek o literaturze, a nie o polityce, > ideologii i moralności. A czytałaś post rozpoczynający wątek? )) > > > > Kto to jest ''nowy Adam'' ? Nie rozumiem. > > > > Hm, czyżbyś nie znała wiersza Szymborskiej "Lenin"? > > > > "Że w bój poprowadził krzywdzonych, > > że trwałość zwycięstwu nadał, > > dla nadchodzących epok > > stawiając mocny fundament - > > grób, w którym leżał ten > > nowego człowieczeństwa Adam, > > wieńczony będzie kwiatami > > z nieznanych dziś jeszcze planet. " > > > > Acha, ten....] A myslałaś, że który? )) > > > > > > > > > > Nie. To sa przede wszystkim marne wiersze. > > > Byłby marne nawet wtedy, gdyby opiewały jakąś postać > > > godna najwyższego szacunku. > > > > > W takim przypadku dla mnie ważniejsza jest treść niż forma. > > Nie jest ważna dla Ciebie ani treść ani forma. > Ważne jest dla Ciebie ''z jakich pozycji'' itd.... Upss... Wiesz lepiej co jest dla mnie ważne? Dorabiasz sobie jasnowidzeniem? )) > > > Ponowie przypominam, ze na to pytanie już odpowiedziałam, a Ty > > > oznajmiłeś , ze podzielasz moja opinie ? > > > Po co wielokrotnie zadajesz te same pytania, skoro odpowiedź > > > już otrzymałes ? > > > > Więc Ty także wiesz jak oceniam Szymborską. > > Po co więc ciągle zadajesz to samo pytanie? > > Ja nie pytałam, jak oceniasz Szymborską, tylko jej wiersze. > No, ale skoro znasz tylko dwa.... Ale ja cały czas pisze w tym wątku, jak oceniam Szymborską. Oceną jej wierszy zajęli się tu inni. Proponuję, abyś z nimi rozmawiała o ocenie jej wierszy, z ze mną o ocenie jej postawy w latach pięcdziesiątych. > > > > > > > > Widzisz, z "elytami" jest trochę tak jak z "grupą trzymającą wła > dzę", > > > > > takiego > > > > określenia użył chyba Adam Michnik? > > > > I Kwiatkowski i Czarzasty i Jakubowska i Nikolski pytani o "grup > ę trz > > ymają > > > cą > > > > władzę" udawali, że nie wiedzą o co chodzi. > > > > "Elyty" to jest taki odpowiednik "grupy trzymającej władzę" w śr > odowi > > skach > > > > > > > opiniotwórczych. > > > > > > Ale konkretnie, konkretnie ? > > > Kto ''trzyma władzę'' w środowiskach opiniotwórczych ? > > > Słowo daję, ze nie wiem. > > > > > Zupełnie jak Czarzasty... > > Jaka błyskotliwa odpowiedź > Wszystko sprowadzasz do polityki. > A słyszałas kiedyś o "porównaniach"? )) > > > > > > Nie chcesz odpowiedzieć, czy nie potrafisz ? > > > > Odpowiedziałem. > > Nie, nie odpowiedziałeś. > > > A to, że udajesz, że nie rozumiesz... > > > > Więc spróbuję inaczej - czy zgadzasz się, że są w Posce środowiska > > opiniotwórcze? > > Znowu nie odpowiadasz na moje pytanie. Licze na Ciebie. Naprowadzam Cię na własciwą odpowiedź. > Elita, to jest , z definicji, niewielka grupa osób. > Skoro wywołałeś ten temat, to chyba potrafisz wymienić > te elity (elyty) , środowiska , nazwiska. > Konkretnie. Bez ogólników i ''ideolo''. Gdy odpowiesz sobie na pytanie o środowiska opiniotwórcze w Polsce, to sama będziesz w stanie zidentyfikować "elyty". No chyba, że nie chcesz. )) Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Podziw Noblistki dla Lenina 06.05.03, 17:32 Janusz, przeczytałam całą naszą rozmowę i ogarnęło mnie zniechęcenie. Dajmy sobie spokój, nadajemy na tak różnych falach, ze szkoda naszego czasu. Na koniec opowiem Ci o pewnym błahym zdarzeniu sprzed kilku lat. ''Zdarzenie błahe na pozór, nie warte aż poematu...'' jak pisał Tuwim Przyjechała do mojej rodziny z wizytą daleka krewna, obywatelka jednego z krajów za naszą wschodnią granicą. Jest nauczycielką języka rosyjskiego w liceum, a raczej, jak sama o sobie mówi - nauczycielką literatury. Siedzimy w moim pokoju i rozmawiamy, rozmowa trochę trudna, bo ona tylko po rosyjsku, ja tylko po polsku, ale rozumiemy nawzajem nasze słowa bez trudu. Ona przegląda moją biblioteczkę, zatrzymuje się przy literaturze rosyjskiej, Puszkin.... och, ach, świetnie !!! .... Tołstoj, Turgieniew... och, ach, wspaniale !!! ... Dostojewski .... fantastycznie !!!.... Entuzjazmuje się, widzę , ze rosnę w jej oczach. W końcu ja sięgam na półkę z poezją, wyciągam tomik Mandelsztama. I wtedy z niej opada cały entuzjazm. Kręci głową, macha rękami... Niet, niet, niet !!!.... - No, co ty , Irina - mówię - przecież to Mandelsztam. - Niet, niet, niet... Do ręki nie weźmie, nawet patrzeć nie chce. Wyciągam tomik Cwietajewej. Taka sama reakcja. - Dlaczego ? - pytam - przecież to świetna poetka ! - No, k sażalieniu - mówi Irina sucho - iz riewoljucji Cwietajewa nicziewo nie poniała. Znajesz, ona prosto nie ponimała riewoljucji. Niczewo nie ponimała ! Ja o wierszach , a ona o autorach - wrogach ustroju, którzy nie rozumieli rewolucji.... Chcę jeszcze coś powiedzieć, ale nagle ogarnia mnie zniechęcenie... Rozstajemy się chłodno. Taki banalny obrazek Opisałam Ci go, bo gdy zaczęłam z Tobą rozmawiać, to tamta scenka sprzed kilku lat stanęła mi w oczach jak żywa ! Przypominasz mi dawno nie widzianą kuzynkę. Z nią dogadałbyś się bez trudu I to jest wszystko, co mam Ci do powiedzenia ''w temacie'' Szymborskiej. Dzięki za rozmowę. Pozdrawiam a. Odpowiedz Link Zgłoś
janusz2_ Re: Podziw Noblistki dla Lenina 06.05.03, 21:12 ada08 napisała: > Janusz, przeczytałam całą naszą rozmowę i ogarnęło mnie > zniechęcenie. > > Dajmy sobie spokój, nadajemy na tak różnych falach, ze szkoda > naszego czasu. > > Na koniec opowiem Ci o pewnym błahym zdarzeniu sprzed kilku lat. > > ''Zdarzenie błahe na pozór, > nie warte aż poematu...'' > > jak pisał Tuwim > > Przyjechała do mojej rodziny z wizytą daleka krewna, obywatelka > jednego z krajów za naszą wschodnią granicą. > Jest nauczycielką języka rosyjskiego w liceum, a raczej, jak sama > o sobie mówi - nauczycielką literatury. > > Siedzimy w moim pokoju i rozmawiamy, rozmowa trochę trudna, bo > ona tylko po rosyjsku, ja tylko po polsku, ale rozumiemy nawzajem > nasze słowa bez trudu. > Ona przegląda moją biblioteczkę, zatrzymuje się przy literaturze > rosyjskiej, Puszkin.... och, ach, świetnie !!! .... Tołstoj, > Turgieniew... och, ach, wspaniale !!! ... Dostojewski .... > fantastycznie !!!.... > > Entuzjazmuje się, widzę , ze rosnę w jej oczach. > W końcu ja sięgam na półkę z poezją, wyciągam tomik Mandelsztama. > I wtedy z niej opada cały entuzjazm. Kręci głową, macha rękami... > Niet, niet, niet !!!.... - No, co ty , Irina - mówię - przecież > to Mandelsztam. - Niet, niet, niet... Do ręki nie weźmie, nawet > patrzeć nie chce. Wyciągam tomik Cwietajewej. Taka sama reakcja. > - Dlaczego ? - pytam - przecież to świetna poetka ! > - No, k sażalieniu - mówi Irina sucho - iz riewoljucji Cwietajewa > nicziewo nie poniała. Znajesz, ona prosto nie ponimała riewoljucji. > Niczewo nie ponimała ! > > Ja o wierszach , a ona o autorach - wrogach ustroju, którzy nie > rozumieli rewolucji.... > Chcę jeszcze coś powiedzieć, ale nagle ogarnia mnie zniechęcenie... > Rozstajemy się chłodno. > > Taki banalny obrazek > Opisałam Ci go, bo gdy zaczęłam z Tobą rozmawiać, to tamta > scenka sprzed kilku lat stanęła mi w oczach jak żywa ! > Przypominasz mi dawno nie widzianą kuzynkę. > Z nią dogadałbyś się bez trudu > > I to jest wszystko, co mam Ci do powiedzenia ''w temacie'' > Szymborskiej. > Dzięki za rozmowę. > Pozdrawiam > a. Nadajemy na innych falach. Zgadza się. Ty poróbowałaś dyskutować o zdolności do składania rymów ja o postwaie człowieka w paskudnych czasach. W tym czasie gdy jednym zrywano paznokcie na Rakowieckiej i skazywano ich na karę śmierci, drudzy pisali hymny pochwalne o tych zbrodniarzach. I choćby umieli składać najlepsze rymy, mego szacunku nie zyskają. A ponieważ "rekopisy nie płoną", ta ich paskudna twórczość pozostanie na zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
cheech Re: Widziane z boku... 06.05.03, 01:45 Niestety, Januszku, z tej dyskusji z Adą wyszedłeś "na tarczy". Na nic zdały się Twoje, niezdarne zresztą, wykręty, zostałeś obnażony jako obskurancki bufon, który znalazł gdzieś w sieci stronkę, na której pozbierane są serwilistyczne wierszyki, pisane kiedyś, obojętnie, dla chleba czy zaszczytów, przez różnych, lepszych, lub gorszych poetów i teraz rżniesz znawcę poezji. Niestety, nie wychodzi. Jak mówi ludowe przysłowie: "niech żaba nie podnosi nogi, gdzie konie kują." Sam Konstanty Ildefons napisał kiedyś "Słowo o Stalinie" i co z tego? Czy to spowodowało, że należy nabrać obrzydzenia do "Kroniki olsztyńskiej"? Przerwa-Tetmajer pisał w dwudziestoleciu międzywojennym żenujące, mocno trącące kiepską pornografią teksty. Czy to odbiera wartość jego młodopolskim lirykom, mój ty krytyku, z Koziej Wólki? Twoje wartościowanie twórców przypomina podejście tępego, pezetpeerowskiego sekretarza od kultury, jakiegoś np.: niesławnej pamięci, J. Tejchmy lub innego buraka: nie wartość artystyczna się liczy lecz baza i nadbudowa. Gratulacje, towarzyszu Januszku, jesteś po wielokroć bardziej skomuszony niż cała twórczość Szymborskiej z całych lat pięćdziesiątych. Gratuluję, że wykazałeś rewolucyjną czujność i obnażyłeś prawdziwe oblicze tej, która jeszcze tak niedawno (tuż przed Twoim, doniosłym postem) mieniła się być poetką. Gdyby owo nieszczęsne wierszydło: (> "Że w bój poprowadził krzywdzonych, > że trwałość zwycięstwu nadał, > dla nadchodzących epok > stawiając mocny fundament - > grób, w którym leżał ten > nowego człowieczeństwa Adam, > wieńczony będzie kwiatami > z nieznanych dziś jeszcze planet.") nosiło tytuł, powiedzmy, "Jan Paweł II" albo "Papież nadziei", w zasadzie mogłoby, (gdyby "bój" z pierwszego wersu potraktować nieco metaforycznie) o papieżu napisano całe tony grafomanii - gdyby zatem, powtarzam, ów wiersz nosił wzmiankowany tytuł, Ty, który sam o sobie mówisz: "liczy się dla mnie treść nie forma" (notabene, skoro tak, to każdy napis na drzwiach w sraczu zapewne urasta dla Ciebie do rangi traktatu moralnego), piałbyś na jego widok z zachwytu. I to jest cała prawda o Tobie, mój Ty, pożal się Boże, powiatowy arbitrze elegancji. Nie trudź się z odpisywaniem. Ja już powiedziałem wszystko na Twój temat. ==================================================== Ado, wyrazy uznania za cierpliwość, spokój i próby prowadzenia merytorycznej dyskusji (w tym przypadku, niestety, z góry skazane na niepowodzenie). Zawsze z ogromną przyjemnością czytam Twoje, inteligentnie pisane, ciekawe posty. Proszę o więcej. Serdecznie Cię pozdrawiam. Cheech. Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Widziane z boku... 06.05.03, 17:33 Dięki za miłe słowa Pozdrawiam również a. Odpowiedz Link Zgłoś
bogumilka Buraczki co w życiu książki nie przeczytały 05.05.03, 22:11 zaczynają dyskutować o czymś czego nie rozumieją. Buraczki zacznijcie od elementarza! Odpowiedz Link Zgłoś