Matka zabiła dwoje upośledzonych dzieci

IP: *.dialup.cornell.edu 02.05.03, 19:06
ktory to juz raz? smutna powtorka. cale szczescie ze
SOCJALDEMOKRATYCZNY rzad, parlament i prezydent czuwaja.
niedlugo Polska bedie znana z tego, ze rodzice zabijaja tam
swoje dzieci. i nie chodzi wcale o aborcje...
    • Gość: pawcio DLACZEGO NIKT JEJ NIE POMÓGŁ! IP: *.acn.pl / 10.69.4.* 02.05.03, 19:30
      Płacimy podatki właśnie po to, aby z tych pieniedzy mogli żyć
      ludzie biedni, niepełniosprawni, nie dający sobie rady (być może
      kiedyś my takimi się staniemy). Po to organizujemy się w
      Państwo, po to zgadzamy się łożyć pieniądze. Ale wszystko
      zżerają politycy, władza, biznesmeni. Zamiast na pomoc idzie to
      na samochody służbowe, biura, nagrody za nic i nieprawdopodobnie
      wysokie apanaże. Ci ludzie, którzy nami rządzą nie mają poczucia
      wstydu i honoru (nie ma znaczenia czy lewica czy prawica).
      Wolałbym te pieniądze, które wpłaciłem na PIT oddać tej
      nieszczęsnej kobiecie, żeby miała za co żyć. Coś takiego co tu
      się wydarzyło nie do pomyślenia w Holandii, czy w Skandynawii...

      • Gość: Prezes Re: DLACZEGO NIKT JEJ NIE POMÓGŁ! IP: *.ces.clemson.edu 02.05.03, 20:23
        Gość portalu: pawcio napisał(a):

        > Płacimy podatki właśnie po to, aby z tych pieniedzy
        mogli żyć
        > ludzie biedni, niepełniosprawni, nie dający sobie rady
        (być może
        > kiedyś my takimi się staniemy). Po to organizujemy się w
        > Państwo, po to zgadzamy się łożyć pieniądze. Ale wszystko
        > zżerają politycy, władza, biznesmeni. Zamiast na pomoc
        idzie to
        > na samochody służbowe, biura, nagrody za nic i
        nieprawdopodobnie
        > wysokie apanaże. Ci ludzie, którzy nami rządzą nie mają
        poczucia
        > wstydu i honoru (nie ma znaczenia czy lewica czy prawica).
        > Wolałbym te pieniądze, które wpłaciłem na PIT oddać tej
        > nieszczęsnej kobiecie, żeby miała za co żyć. Coś
        takiego co tu
        > się wydarzyło nie do pomyślenia w Holandii, czy w
        Skandynawii...
        >

        dzieci (uposledzone i nieuposledzone) sa od czasu do czasu
        zabijane przez swoich rodzicow z roznych powodow
        i sytuacja materialna ani swiatopoglad nie ma tu
        wielkiego znaczenia.
        Prawdopodobnie ta kobieta byla w glebokiej depresji
        i sytuacja materialna byla tylko jednym z wielu
        czynnikow (moze nawet malo istotnym, kto wie ?)
        Pomoc jest potrzebna, ale pieniadze to nie wszystko.
        Wcale nie jestem pewien czy w skandynawii takie
        przypadki sie nie zdarzaja.

      • Gość: Magda Re: DLACZEGO NIKT JEJ NIE POMÓGŁ! IP: *.cm.chello.no 03.05.03, 00:26
        Gość portalu: pawcio napisał(a):

        > Płacimy podatki właśnie po to, aby z tych pieniedzy mogli żyć
        > ludzie biedni, niepełniosprawni, nie dający sobie rady (być
        może
        > kiedyś my takimi się staniemy). Po to organizujemy się w
        > Państwo, po to zgadzamy się łożyć pieniądze. Ale wszystko
        > zżerają politycy, władza, biznesmeni. Zamiast na pomoc idzie
        to
        > na samochody służbowe, biura, nagrody za nic i
        nieprawdopodobnie
        > wysokie apanaże. Ci ludzie, którzy nami rządzą nie mają
        poczucia
        > wstydu i honoru (nie ma znaczenia czy lewica czy prawica).
        > Wolałbym te pieniądze, które wpłaciłem na PIT oddać tej
        > nieszczęsnej kobiecie, żeby miała za co żyć. Coś takiego co tu
        > się wydarzyło nie do pomyślenia w Holandii, czy w
        Skandynawii...

        Nie jestem taka pewna czy to chodzi o strone materialna.Po
        prostu rozna jest wytrzymalosc pychiczna i fizyczna rodzicow
        osob uposledzonych.Oczywiscie w Skandynawi maja duzo wiecej
        pomocy.Nie tylko materialnej.Bardzo wspolczuje tej
        kobiecie .Szkoda ze postapila w ten sposob,ale wlasciwie jestem
        w stanie ja zrozumiec.Musiala to byc najtrudniejsza decyzja w
        jej zyciu.
        >
      • Gość: PEPPO@ZETA.TELENOR Re: DLACZEGO NIKT JEJ NIE POMÓGŁ! IP: *.bredband.skanova.com 03.05.03, 08:16
        absolutnie sie zgadzam!! czytalem odpowiedz jakiejs nieszczesnej
        idiotki!! chora na glowe! to prawda!! w Polsce prominenci kradna
        pieniadze z kasy podatnikow na swoje sluzbowe cele -wlasciwie
        prywatne!!!i musisz kobieto -mysle ze jestes malolata-we
        wszystkim wisi polityka!!!-ty czlowieku masz racje Ja mieszkam w
        szwecji i tutaj cos takiego jest absolutnie niemozliwe!!!mam
        przyjaciol ktorzy maja chlopca z porazeniem mozgowym ale sie
        powoli wyrabia-panstwo pomaga mu w stu procentach!!!! andreas
      • Gość: Blue Re: DLACZEGO NIKT JEJ NIE POMÓGŁ! IP: 192.176.11.* 03.05.03, 10:53
        Rozumiem bol tej kobiety/mamy.
        Sama mam niepelnosprawne/niedorozwiniete dziecko i wiem dokladnie
        ile to od czlowieka czerpie cierpliwosci i wytrwalosci.
        Nigdy nie zdobylabym sie na taki czyn do jakiego ona sie
        poczynila ale moge jej desperacje po czesci zrozumiec.
        Zero prywatnego zycia, zero zrozumienia, gapiostwo,
        niewyrozumialosc, egoizm, odizolowanie i samotnosc....
        To jest ta gorzka rzeczywistosc.... Niestety.
        Jak zrozumialam z artykulu byla sama bez meza. Ot, to!
        Babcia babcia a gdzie maz? Gdzie pomoc od panstwa?
        Czy miala jakas rodzine ktora ja odreczala? Czy ta kobieta miala
        jakas bratnia dusze? Czy ktos jej pomagal?
        A teraz, co? Najprawdopodbniej dozywocie....
        Przerazliwe! Ona juz miala swoja kare.....
        Nikt jej nia dal prawa do obierania zycia swoim dzieciom ale....
        Dajcie jej spokoj....
      • Gość: kasia Re: DLACZEGO NIKT JEJ NIE POMÓGŁ! IP: *.czerniakowska.pl / 192.168.2.* 03.05.03, 12:14
        Brawo wspaniała i trafna opinia na co nam to państwo!!!!!
    • nurni Re: Matka zabiła dwoje upośledzonych dzieci 02.05.03, 20:25
      moge zrozumiec Twoj gniew

      choc nie bardzo umiem

      zostaw polityke to nie ten trop

      zwykla ludzka tragedia
      nic wiecej ale i nic mniej
      • Gość: ex-Polak Re: Matka zabiła dwoje upośledzonych dzieci IP: *.proxy.aol.com 02.05.03, 20:53
        nieprawda, nie jest to kwestia zwyklej ludzkiej tragedii, tylko glos wolajacego
        na puszczy (za komuny byli to ci co sie czasem podpalali pod domem partii lub na
        placu rynkowym)I nie chodzi tu tylko o SLD ale o ogolna wrazliwosc ludzka w
        Polsce. Uposledzona wrazliwosc polska no los blizniego. Pijana, zwierzeca,
        nadymana intelektualizmem (w elitach), niedorozwinieta, zmyslowa wrazliwosc -
        czula jedynie na to co zmyslom sie pokaze jako cierpienie. Brak myslenia
        perspektywicznego, wieloslowie moralne, strach o wlasna dupe i kabareciarstwo.
        Rechot gluchych zab. Pracowalem z niepelnosprawnymi zarowno w Polsce jak i za
        oceanem, i wiem jaki jest w nich ogromny, ludzki potencjal. Wiem tez jak
        ogromnego wysilku i poswiecenia trzeba ze strony rodzicow i rodziny zeby umiec
        uniesc taki ciezar. Gdyby kazdy dolozyl sie z czyms po troszke, nikt nie musial
        by odczuwac wielkiego ciezaru, pomimo istniejacego problemu, ale do dzialania
        prawdziwie wspolnotowego i odpowiedzialnego to Polacy nie dorosli. Dopiero jak
        przyjdzie sytuacja tragiczna to pojawia sie samozachowawczy bohateryzm. Osli
        narod i osle przedstawicielstwo, w kazdej dziedzinie, bez wzgledu na kolor.
        Innymi slowy Polska do wolnosci nie dorosla jeszcze, wpierw musza objawic sie
        owoce jej egoizmu. Potem trzeba troche postukac sie w glowe i znalezc czas na
        glebsza refleksje, przestac oskarzac innych, i dzialac na swojej dzialce zycia,
        nie tylko dla siebie, a reakcja lancuchowa zadziala predzej czy pozniej. Od
        samego poczatku zdobycia wolnosci, odrzucono idealistow jako juz niepotrzebnych
        zydo-masonow etc, a zaczeto budowac iluzoryczny raj na ziemi. Macie co
        chcieliscie. Do nikogo innego pretensji. Jak to wyrazil niegdys Witkacy, tez
        samobojca zreszta: Polska - to najmniej religijny (duchowy) narod na swiecie.
        I mial racje. Tyran karmi sie umyslowa biernos
        • radca BOZE............! 02.05.03, 21:36
          jestem wstrzasniety ta Tragedia.
          DLACZEGO ???


          BOZE !

          Dlaczego jest tylu cierpiacych ?
          przeciez Ty wszystko to widzisz.
          Jest wielu umierajacych
          Czy Ty sie temu nie dziwisz ?

          Czy mozesz cos dla nas zrobic ?
          Przeciez my Ciebie kochamy ....
          Jak tutaj mozna wyrobic ?
          gdy tyle zla spotykamy.

          Boze,czy Ty nas pilnujesz ?
          czy dajesz nam wolna reke ?
          Czego tez w nas oczekujesz ?
          Skad mamy taka udreke ?

          radca
        • Gość: islenska Re: Matka zabiła dwoje upośledzonych dzieci IP: *.netcologne.de 02.05.03, 21:50
          expolak/bravo!!!!popieram/Cie/w100%/wstydze/sie/ze/jestem/
          polakiem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: mt Re: Matka zabiła dwoje upośledzonych dzieci IP: *.ny325.east.verizon.net 03.05.03, 16:59
          Zgadzam sie - w opiniach ciagle czytam:rzad to, rzad tamto,
          gdzie sa pieniadze itd. Wszyscy czekaja, ze wladza za nich
          wszystko zalatwi i zbuduje raj na ziemi. A gdzie sa ludzie -
          ciekaw jestem ilu sasiadow tej kobiecie pomoglo, ilu znajomych
          itp, a ilu tylko sie cieszylo, ze to nie ich spotkalo. Polacy sa
          nieczulymi egoistami nastawionymi tylko i wylacznie na wlasny
          interes i dorabianie sie, a na kazda forme odmienosci reaguja
          zlosliwoscia i nienawiscia. Moze i w Szwecji taka sytuacja
          bylaby niemozliwa, ale tam istnieja dziesiatki(a moze i setki)
          organizacji obywatelskich, pozarzadowych, ktore nie czekaja az
          rzad wszystkim sie zajmie. A w Polsce jak ktos jest inny, albo
          mu sie nie wiedzie, to trzeba go jeszcze dobic - nic tak nie
          poprawia samopoczucia Polaka, jak niepowodzenie jego sasiada.
      • Gość: PEPPO@ZETA.TELENOR Re: Matka zabiła dwoje upośledzonych dzieci IP: *.bredband.skanova.com 03.05.03, 08:20
        Ty sie lecz na glowe!! zwykla ludzka tragedia???? wina
        panstwa,rzadu i systemu socjalnego!!!! w lodzi matka zabila 4
        dzieci piecioletnich!!! to wedlug ciebie tez rodzinna
        tragedia??? w Posce wszystko jest do dupy i ty chyba tez-zycze
        ci podobnej tragedii rodzinnej w twojej rodzinie imbecylu/lko/
    • Gość: Łukasz Jakim prawem ją ratowano? IP: *.acn.waw.pl 02.05.03, 21:34
      W tv usłyszałem, że kobietę odratowano w szpitalu. Uważam, że ratowanie życia samobójcy to największe draństwo, jakie można takiemu człowiekowi wyrządzić. Jeżeli ktoś podejmuje taką decyzję, jest to jego święte prawo.
      • radca ratuje sie czlowieka zawsze i wszedzie 02.05.03, 21:38
        Gość portalu: Łukasz napisał(a):

        > W tv usłyszałem, że kobietę odratowano w szpitalu. Uważam, że
        ratowanie życia s
        > amobójcy to największe draństwo, jakie można takiemu
        człowiekowi wyrządzić. Jeż
        > eli ktoś podejmuje taką decyzję, jest to jego święte prawo.

        - NIE MASZ RACJI !!!!

        radca
        • Gość: longIslander Re: ratuje sie czlowieka zawsze i wszedzie IP: *.freqelec.com 02.05.03, 21:45
          Dlaczego tej kobiecie nikt nie pomogl? Bo Polacy chca by
          wszystko robilo za nich panstwo i rzad. Zaplacimy jakis
          tam podatek i zadamy by wynajeta za to armia urzednikow
          zajala sie wszystkimi bolaczkami spolecznymi. Prawie
          calkowicie brakuje pomocy sasiedzkiej, woluntariatu i
          spontanicznej dzialalnosci charytatywnej.
          • Gość: islenska@o2.pl wstydze/sie/ze/jestem/polakiem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.netcologne.de 02.05.03, 21:57
            • Gość: bart Re: wstydze/sie/ze/jestem/polakiem!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.hemmet.chalmers.se 03.05.03, 08:52
              A co ty sie tak egzaltujesz, co? Napij sie zimnej wody,
              zawstydzone biedactwo...
        • Gość: lolyta Re: ratuje sie czlowieka zawsze i wszedzie IP: *.dialup.mindspring.com 02.05.03, 22:59
          Jasne. najlepsze rozwiazanie, ktore uszczesliwi wszystkich - i nieszczesna
          matke, i podatnikow - to odratowac ja wbrew jej woli i dac jej dozywocie.
          Kazdemu zycze takiego ratunku... Bardzo sensowna pomoc. Jesli juz pieniadze
          podatnikow maja isc na utrzymanie tej kobiety w wiezieniu, to czemu nie mogly
          pojsc na pomoc tej rodzinie zanim nie bylo za pozno?
    • Gość: kate Re: Matka zabiła dwoje upośledzonych dzieci IP: *.sympatico.ca 02.05.03, 21:50
      Ciekawe na czym sie ta opieka konczyla.Az strach czytac o takich
      rzeczach.
    • Gość: Jan Re: Matka zabiła dwoje upośledzonych dzieci IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.05.03, 21:55
      No coz, wola boska.
    • Gość: catharsis Dzieciobójstwo jak kromka chleba IP: *.rzul.mine.nu / 192.168.0.* 02.05.03, 22:03
      Dzieciobójstwo staje się chlebem powszednim. W pamięci zapadło
      mi martwe ciało noworodka na lodowej krze we Wrocławiu,
      utopienie trójki niepełnosprawnych dzieci w Małopolsce,
      drastyczny przypadek łódzki i teraz to...
      Można się zastanawiać nad przyczynami, ale jednej z pewnością
      nie można wykluczyć: postępująca bieda polskiego społeczeństwa.
      Nie przez przypadek wpisując w wyszukiwarce hasło "Polska"
      pojawiają się odnośniki do hasła "beznadziejność". Pocieszamy
      się, że nie jest źle, że są kraje o większej skali nędzy...ale
      jednak te przypadki zaczynają być niepokojące. Co się dzieje?
      Czy kiedyś w końcu uzdrowimy swoje państwo i społeczeństwo na
      tyle by skutecznie pomagać wszystkim tym, którzy tego NAPRAWDĘ
      potrzebują?
      • radca tyle jest ludzi wrazliwych i dobrego serca.... 02.05.03, 22:09
        a jednak wielu potrzebujacych cierpi w osamotnieniu.Coraz wiecej tragedii -
        DLACZEGO ???

        radca
        • Gość: Henryk Gdzie byl ojciec tych dzieci ? IP: *.proxy.aol.com 02.05.03, 22:51
          Nic na pisza na temat czlowieka, ktory zrobil te nieszczesliwe
          dzieci i poszedl sobie w sina dal. To prostsze i wygodniejsze
          niz opieka nad nimi.
          • Gość: albert Re: Gdzie byl ojciec tych dzieci ? IP: *.acn.waw.pl 02.05.03, 23:12
            A gdzie są Obrocy Życia, tak aktywni w innych sprawach ?
    • Gość: piszczoszek A gdzie kosciol? IP: *.sympatico.ca 02.05.03, 23:27
      Gdzie ksiadz, parafia, wierni? W najbardziej religijnym
      spoleczenstwie Europy sklepiku nie da sie otworzyc bez
      poswiecenia i mszy a radio Maryja ma najwiekszy zasieg ze
      wszystkich katolickich stacji europejskich. Co zrobil kosciol
      dla tej rodziny?
      • Gość: rydzyk ciota Re: A gdzie kosciol? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.03, 23:55
        Gość portalu: piszczoszek napisał(a):

        > Gdzie ksiadz, parafia, wierni? W najbardziej religijnym
        > spoleczenstwie Europy sklepiku nie da sie otworzyc bez
        > poswiecenia i mszy a radio Maryja ma najwiekszy zasieg ze
        > wszystkich katolickich stacji europejskich. Co zrobil kosciol
        > dla tej rodziny?


        a co zrobilo panstwo?
        skad wiesz, ze to byli katolicy?
        zanim otwozrysz tepy ryj pomysl choc raz!
        • Gość: katolik Re: A gdzie kosciol? IP: *.bc.hsia.telus.net 03.05.03, 07:11
          Ciekawe ile czarni zazadaja za pogrzeb tych nieszczesnikow.Boze
          jak ja nienawidze tego spasionego kleru.
      • Gość: Magda Re: A gdzie kosciol?-Ha,ha,ha..... IP: *.cm.chello.no 03.05.03, 00:45
        Gość portalu: piszczoszek napisał(a):

        > Gdzie ksiadz, parafia, wierni? W najbardziej religijnym
        > spoleczenstwie Europy sklepiku nie da sie otworzyc bez
        > poswiecenia i mszy a radio Maryja ma najwiekszy zasieg ze
        > wszystkich katolickich stacji europejskich. Co zrobil kosciol
        > dla tej rodziny?

        A tu mnie rozsmieszyles.Chyb nie myslisz powaznie ze kosciol
        zajmuje sie matkami z uposledzonymi dziecmi.Poswiecenie sklepiku
        to co innego.Tutaj mozna zebrac datki.Opieka nad uposledzonymi
        to duze koszty.Nieprawdaz???
    • Gość: z za oceanu Re: Matka zabiła dwoje upośledzonych dzieci IP: *.tnt26.bos2.da.uu.net 03.05.03, 00:38
      rydzyk ciota, Rydzykiem to ty nie jestes CIOTA mozliwe. Pewne
      inteligencji nie masz za grosz
      • Gość: zza Re: Matka zabiła dwoje upośledzonych dzieci IP: *.ny5030.east.verizon.net 03.05.03, 01:51
        piszczoszku- wg ciebie kosciol katolicki ma pomagac tylko
        katolikom. Ciekawe..
    • Gość: wojtek Re: Matka zabiła dwoje upośledzonych dzieci IP: *.twcny.rr.com 03.05.03, 02:16
      bardzo ciekawy odzew-wszyscy wydaja sie wstrzasnieci tragedia.
      naturalna wydaje sie chec wyjasnienia i zarazem proba
      znalezienia winnych,wszyscy chyba instynktownie czuja ,ze matka
      jest tez ofiara.
      Ale zeby cos osadzic trzeba znac fakty , a tych w doniesieniu
      prasowym jest malo.
      Natomiast nie trzeba faktow znac aby pracowac lub lozyc
      finansowo na spoleczne lub charytatywne organizaje zajmujace
      sie opieka nad slabszymi w spoleczenstwie.
      Taka organizacja powinien byc rowniez kosciol-i ci katolicy
      ktorzy uwazaja ,ze kosciol nie opiekuje sie powinni glosno
      sie domagac.
      Ja mieszkajac poza krajem domagam sie od mojego kosciola aby
      wspieral czy to bezdomnych ,czy to chorych czy tez samotnych.
      I dodatkowo glosuje moim portfelem-jesli dzialalnosc mi sie nie
      podoba to nie popieram i vice versa.
      • radca artykul z "pomorskiej" - przy tym temacie 03.05.03, 08:23


        " NIEPEŁNOSPRAWNI. Telefon zaufania
        Powiedz mi o tym

        Kujawsko-Pomorskie Kuratorium Oświaty zaplanowało na ten rok wiele działań
        związanych z Europejskim Rokiem Niepełnosprawnych. Od poniedziałku, 5 maja
        zaczyna działać telefon zaufania dla rodziców dzieci niepełnosprawnych.

        Historia walki o życie i rehabilitację każdego dziecka niepełnosprawnego
        to temat na bardzo długą i osobistą rozmowę. Przychodzi taki moment, że nawet
        najbardziej zaradny i okrzepły w codziennych bojach rodzic upośledzonego
        dziecka pęka jak mydlana bańka. Trzeba czasu, trzeba pomocy, żeby się pozbierać
        i dalej walczyć.
        Zwykle wystarcza rozmowa. Czasem trzeba tylko, by ktoś wysłuchał, a już
        robi się lżej. Dlatego Kujawsko-Pomorskie Kuratorium Oświaty uruchamia od
        poniedziałku, 5 maja w godz. 16.00-18.00 telefon zaufania dla rodziców dzieci
        niepełnosprawnych. Pod nr (52) 34-97-624 można będzie, od poniedziałku do
        czwartku, do 31 lipca, szczerze porozmawiać ze specjalistami - wizytatorami z
        zespołu kształcenia specjalnego.
        - Zachęcamy do rozmów także osoby nie będące rodzicami niesprawnych
        dzieci, jeśli tylko chcą porozmawiać o sprawach związanych z kształceniem
        dzieci z zaburzeniami rozwojowymi - mówi Janina Burchardt, dyrektor Wydziału
        Kształcenia Specjalnego KPKO w Bydgoszczy.



        Pola

        2 Maja 2003 "
        • Gość: helenkam Re: artykul z IP: *.dami.pl 03.05.03, 11:14
          radca napisał:

          >
          >
          > " NIEPEŁNOSPRAWNI. Telefon zaufania
          > Powiedz mi o tym
          >
          > Kujawsko-Pomorskie Kuratorium Oświaty zaplanowało na ten rok
          wiele działań
          > związanych z Europejskim Rokiem Niepełnosprawnych. Od
          poniedziałku, 5 maja
          > zaczyna działać telefon zaufania dla rodziców dzieci
          niepełnosprawnych.
          >
          > Historia walki o życie i rehabilitację każdego dziecka
          niepełnosprawnego
          > to temat na bardzo długą i osobistą rozmowę. Przychodzi taki
          moment, że nawet
          > najbardziej zaradny i okrzepły w codziennych bojach rodzic
          upośledzonego
          > dziecka pęka jak mydlana bańka. Trzeba czasu, trzeba pomocy,
          żeby się pozbierać
          >
          > i dalej walczyć.
          > Zwykle wystarcza rozmowa. Czasem trzeba tylko, by ktoś
          wysłuchał, a już
          > robi się lżej. Dlatego Kujawsko-Pomorskie Kuratorium Oświaty
          uruchamia od
          > poniedziałku, 5 maja w godz. 16.00-18.00 telefon zaufania dla
          rodziców dzieci
          > niepełnosprawnych. Pod nr (52) 34-97-624 można będzie, od
          poniedziałku do
          > czwartku, do 31 lipca, szczerze porozmawiać ze specjalistami -
          wizytatorami z
          > zespołu kształcenia specjalnego.
          > - Zachęcamy do rozmów także osoby nie będące rodzicami
          niesprawnych
          > dzieci, jeśli tylko chcą porozmawiać o sprawach związanych z
          kształceniem
          > dzieci z zaburzeniami rozwojowymi - mówi Janina Burchardt,
          dyrektor Wydziału
          > Kształcenia Specjalnego KPKO w Bydgoszczy.
          >
          >
          >
          > Pola
          >
          > 2 Maja 2003 "
          Telefony zaufania nie spełnią swojego zadania ,jeżeli osoby
          potrzebujące pomocy będą ponosiły koszty połączeń.
          • radca Re: artykul z i telefony zaufania 03.05.03, 11:31
            Gość portalu: helenkam napisał(a):

            > radca napisał:
            >
            > >
            > >
            > > " NIEPEŁNOSPRAWNI. Telefon zaufania
            > > Powiedz mi o tym
            > >
            > > Kujawsko-Pomorskie Kuratorium Oświaty zaplanowało na ten rok
            > wiele działań
            > > związanych z Europejskim Rokiem Niepełnosprawnych. Od
            > poniedziałku, 5 maja
            > > zaczyna działać telefon zaufania dla rodziców dzieci
            > niepełnosprawnych.
            > >
            > > Historia walki o życie i rehabilitację każdego dziecka
            > niepełnosprawnego
            > > to temat na bardzo długą i osobistą rozmowę. Przychodzi taki
            > moment, że nawet
            > > najbardziej zaradny i okrzepły w codziennych bojach rodzic
            > upośledzonego
            > > dziecka pęka jak mydlana bańka. Trzeba czasu, trzeba pomocy,
            > żeby się pozbierać
            > >
            > > i dalej walczyć.
            > > Zwykle wystarcza rozmowa. Czasem trzeba tylko, by ktoś
            > wysłuchał, a już
            > > robi się lżej. Dlatego Kujawsko-Pomorskie Kuratorium Oświaty
            > uruchamia od
            > > poniedziałku, 5 maja w godz. 16.00-18.00 telefon zaufania dla
            > rodziców dzieci
            > > niepełnosprawnych. Pod nr (52) 34-97-624 można będzie, od
            > poniedziałku do
            > > czwartku, do 31 lipca, szczerze porozmawiać ze specjalistami -
            > wizytatorami z
            > > zespołu kształcenia specjalnego.
            > > - Zachęcamy do rozmów także osoby nie będące rodzicami
            > niesprawnych
            > > dzieci, jeśli tylko chcą porozmawiać o sprawach związanych z
            > kształceniem
            > > dzieci z zaburzeniami rozwojowymi - mówi Janina Burchardt,
            > dyrektor Wydziału
            > > Kształcenia Specjalnego KPKO w Bydgoszczy.
            > >
            > >
            > >
            > > Pola
            > >
            > > 2 Maja 2003 "


            > Telefony zaufania nie spełnią swojego zadania ,jeżeli osoby
            > potrzebujące pomocy będą ponosiły koszty połączeń.

            - masz racje

            radca
    • Gość: wierny Re: Matka zabiła dwoje upośledzonych dzieci IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 03.05.03, 09:14
      Kosciol udziela bordzo duzej [pomocy osobom
      potrzebujacym.Szczegolnie ksieza i biskupi buduja Diecezjalne
      Domy pomocy spolecznej.To sa koszty ktore po czesci refunduje i
      ponstwo.A tak naprawde sa to przedsiebiorstwa przynoszace
      zysk.Coraz wiecej kosciol przejmuje instytucje panstwowe a dla
      biednych ma wielkie milosierdzie i modlitwe.Pochowanie
      bezdomnegoprzez kosciol kosztuje skarb panstwa 300zlotych.Kler
      wcisnal sie we wszystkie dziedziny zycia ;wojsko,policja,straz
      graniczna, szkola,przedszkole,szpitale .Kosciol nie miesz sie do
      polityki, tylko wypowiada sie na temat wejscia Polski do
      UE.Hpokryzja.
      • radca za malo wplywamy na politykow - ktorych wybralismy 03.05.03, 10:18
        Wybieralismy poslow,radnych itd. itd.Postawilismy krzyzyki na listach
        wyborczych, ale czy to maja byc tylko " krzyzyki na droge " - NIE !!!
        To politycy i wszelkiego rodzaju "pseudodzialacze " powinni spelniac nasze
        oczekiwania.Jesli nie ? - to " krzyz na droge " i " do widzenia ".
        To od nas wielokrotnie zalezy - BIERNOSC i narzekanie w domach,ale publicznie
        malo kto " otwiera gebe " - dlaczego ? Wielu naszych obywateli jeszcze sie boi
        powiedziec lub skrytykowac publicznie - stojacego u wladzy.

        Jak sobie wybierzemy - tak i bedziemy mieli.

        NOWE WYBORY i NOWI LUDZIE - tego naszemu krajowi potrzeba.
        Wybierac Ludzi - nie partie.

        radca

        ps. stawiac na konkretnego czlowieka
    • Gość: popo Rozejżyj się wokół siebie - może jesteś w stanie komuś IP: silesia:* / 10.50.67.* 03.05.03, 10:28
      pomóc!
      • radca Re: Rozejżyj się wokół siebie - może jesteś w sta 03.05.03, 11:16
        Gość portalu: popo napisał(a):

        > pomóc!

        - kiedys prosilem GW o zrealizowanie podforum dla celow humanitarnych -
        nie wykonano tego - zbyt wielu bylo przeciwnikow tej ideii (((:

        a mozna by bylo wiele dobrego zdzialac

        radca
    • Gość: ryszard Re: Matka zabiła dwoje upośledzonych dzieci IP: *.piechcin.sdi.tpnet.pl 03.05.03, 10:58
      ja bym ukaral millera i jego kolesi za to a nie ta biedna
      kobietektura niemiala za co utrzymac te biedne dzieci oni by im
      niezapewnili opieki gdyz dbaja o swe kieszenie wescie to pod
      rozwage pozdrawiam ryszard
    • Gość: andy Wniosek z większości komentarzy -polacy to podły naród IP: 62.233.214.* 03.05.03, 11:36
      Sytuacja gospodarcza, społeczna i polityczna w jakiej obecnie
      znajdują się polacy jest wynikiem po prostu ich podłości. Ta
      mamusia, podobnie jak ta która nie tak dawno utopiła swoje
      dziecko w Wiśle już wkrótce wyjdzie na wolność. Jeżeli toleruje
      się zbrodnię i o zgrozo jeszcze się ją usprawiedliwia to tym
      łatwiej jest tolerować złodziejstwo, korupcję, kłamstwo. Bez
      złudzeń - ci co nawołują do tolerancji to najczęściej egoiści,
      którzy sami kradną, kłamią a często także i mordują. Takie
      zbrodnie zdarzają się na całym świecie ale w USA ta mamuśka
      dostałaby dożywocie albo komorę. W polsce nie do przyjęcia jest
      porządek, sprawiedliwość, równość i dlatego polacy mają to na
      co zasłużyli.
      • radca czy umiesz sobie wyobrazic ? 04.05.03, 14:54
        Gość portalu: andy napisał(a):

        > Sytuacja gospodarcza, społeczna i polityczna w jakiej obecnie
        > znajdują się polacy jest wynikiem po prostu ich podłości. Ta
        > mamusia, podobnie jak ta która nie tak dawno utopiła swoje
        > dziecko w Wiśle już wkrótce wyjdzie na wolność. Jeżeli toleruje
        > się zbrodnię i o zgrozo jeszcze się ją usprawiedliwia to tym
        > łatwiej jest tolerować złodziejstwo, korupcję, kłamstwo. Bez
        > złudzeń - ci co nawołują do tolerancji to najczęściej egoiści,
        > którzy sami kradną, kłamią a często także i mordują. Takie
        > zbrodnie zdarzają się na całym świecie ale w USA ta mamuśka
        > dostałaby dożywocie albo komorę. W polsce nie do przyjęcia jest
        > porządek, sprawiedliwość, równość i dlatego polacy mają to na
        > co zasłużyli.

        - czy wiesz chociaz co bylo powodem tej tragedii ? Czy ktos od Ciebie z rodziny
        przechodzil silny wstrzas - po tragedii ? Czy wogole umiesz sobie to
        wyobrazic ?

        widze,ze nie.Dla Ciebie jest to obce - jak obca jest rzeczywistosc

        radca
    • Gość: kattym Re: Matka zabiła dwoje upośledzonych dzieci IP: siata:* / 192.168.0.* 03.05.03, 12:02
      Jasne!!!NAjlepiej pociągnąć do odpowiedzialności i ukarać matkę.
      Chory kraj!!!!! A gdzie wszyscy byli kiedy ta kobieta desperacko
      potrzebowała pomocy???!!!Jeszcze jej dokopać to w tym pieprzonym
      kraju umiemy robić najlepiej, kopać leżącego i jeszcze się
      spytać dlaczego tak leży?Ja się wypisuje z takiego kraju!!!!!
      • radca Re: Matka zabiła dwoje upośledzonych dzieci 03.05.03, 12:08
        Gość portalu: kattym napisał(a):

        > Jasne!!!NAjlepiej pociągnąć do odpowiedzialności i ukarać matkę.
        > Chory kraj!!!!! A gdzie wszyscy byli kiedy ta kobieta desperacko
        > potrzebowała pomocy???!!!Jeszcze jej dokopać to w tym pieprzonym
        > kraju umiemy robić najlepiej, kopać leżącego i jeszcze się
        > spytać dlaczego tak leży?Ja się wypisuje z takiego kraju!!!!!

        - tutaj nalezy zaczac wreszcie dzialac i to skutecznie.Inaczej bedzie coraz
        wiecej tragedii.

        radca
    • Gość: Commo Re: Matka zabiła dwoje upośledzonych dzieci IP: *.tpgi.com.au 04.05.03, 16:01
      A wlasnie ze przymusowy system ubezpieczen spolecznych. Gdyby nie bylo tego
      zlodziejstwa, ludzie bardziej by sie poczuwali do pomocy, a tak "przeciez ja
      cholera place juz na nich i tak i tak!!! "
      • radca nie ma sie gdzie tak udac - by otrzymac pomoc 04.05.03, 17:22
        Mysle,ze z nadejsciem demokracji w kraju i budowa KAPITALIZMU - zaczal liczyc
        sie pieniadz i moda na twardosc i egoizm.Slabi,nieporadni,biedni i uposledzeni
        ludzie nie maja sie praktycznie gdzie udac.

        Niby sa Fundacje, Stowarzyszenia ,ale .....(:

        radca
        • Gość: maria Re: nie ma sie gdzie tak udac - by otrzymac pomoc IP: 195.230.41.* 05.05.03, 12:13
          "







          Kraj


          Zagranica


          Wojna w Iraku


















          Gdańsk


          Katowice


          Kraków


          Olsztyn


          Poznań


          Warszawa


          Wrocław












          Intymności


          Dom


          Twoja Rodzina


          Turystyka


          Zdrowie


          Pieniądze


          Poradnik bankowy


          Podatki 2002


          Praca


          Prawo


          Uczelnie i szkoły







          Auto


          Komputer


          Tajemnice Świata







          Co nowego...


          Oscary 2003


          Super Randka


          Krzyżówka


          Horoskop


          Humor


          Złota dwudziestka


          Walentynki 2003














          Program TV


          Polecamy


          W skrócie
































          Forum Czytelników


          Czat


          Pytanie dnia














          SUPEREXPRESS.

          STRONA GŁÓWNA WIADOMOŚCI / KRAJ

          następny artykuł
          Zabiła dzieci z miłości?
          Matka była przekonana, że kiedy jej zabraknie, córka i syn nie będą w stanie
          samodzielnie żyć. Dlatego postanowiła zabić dzieci i siebie.
          Małgorzata przez całą noc siedziała w fotelu. Naprzeciw niej, w łóżku,
          zasypiały jej dzieci. Wiedziała, że rano już się nie obudzą. Dlatego podcięła
          sobie żyły. W pożegnalnym liście prosiła, by mogła z nimi spocząć w jednym
          grobie.


          Szczecin
          Tragedia rozegrała się w jednym z domów przy ul. Cynowej w Podjuchach, willowej
          dzielnicy Szczecina. W piątek, około godz. 10 rano, babcię rodzeństwa
          zaniepokoiła cisza. Zwykle o tej porze wszyscy domownicy już nie spali.

          Nie była sama
          Kobieta zeszła do pokoju na parterze, w którym mieszkała jej córka z dwójką
          dzieci. Zobaczyła krew na nadgarstkach córki. Uderzyło ją, że tępym wzrokiem
          patrzy na łóżko, w którym leżą dzieci bez oznak życia.

          Na parterze poniemieckiej willi mieszkała 43-letnia Małgorzata z dwojgiem
          dzieci: 15-letnim Grzegorzem i 13-letnią Grażynką. Rodzeństwo było
          niepełnosprawne: oboje z porażeniem mózgowym. Kobieta na ich utrzymanie
          dostawała alimenty od byłego męża. Pomagał MOPS i opiekunka społeczna. Dzieci
          miały indywidualny tok nauczania, poza mamą opiekowały się nimi babcia i ciocia.

          Sąsiedzi są przekonani: zabiła, bo wiedziała, że bez niej dla dwojga
          nastolatków z porażeniem mózgowym nie ma przyszłości.

          - Ostatnio bez przerwy się martwiła, co stanie się z dziećmi, gdy jej
          zabraknie. To było jak obsesja: w każdej rozmowie do tego wracała - opowiada
          pani Jadwiga, sąsiadka z domu obok. - Ale żeby posunęła się do czegoś takiego...

          - Ciężko miała, ale dźwigała ten krzyż. Tyle, że zdrowiem za to płaciła. Coraz
          gorzej z nią było. Bardzo cierpiała na migreny. Skarżyła się na bóle
          kręgosłupa. Mówiła, że traci wzrok - dodaje inna z sąsiadek.

          Kochała je
          - To niemożliwe! Jesteśmy w szoku! - tak czyn Małgorzaty S. komentują
          mieszkańcy ul. Cynowej, którzy ją dobrze znali. W starej poniemieckiej willi
          mieszkała od dzieciństwa, pracowała w pobliskim sklepie.

          - Kochała te dzieci. Nigdy się ich nie wstydziła, choć Grażynka była głęboko
          upośledzona. Cały czas w wózku. Wymagała stałej opieki. Grześ był sprawniejszy:
          sam potrafił chodzić i się bawić - opowiadają sąsiedzi. - Ale nigdy tych dzieci
          nie chciała oddać. Mówiła, że nikt się nimi nie zajmie tak, jak ona.

          List i prośba
          Małgorzata S. w czwartek wieczorem podała dzieciom silną dawkę środków
          nasennych. Kiedy zasnęły, napisała ostatni list i podcięła sobie żyły. W fotelu
          czekała na śmierć: dzieci i swoją. Rany na nadgarstkach jednak nie były
          zabójcze.

          - Przypuszczamy, że zmęczenie i załamanie psychiczne pchnęło kobietę do tak
          desperackiego czynu - mówi nadkom. Grzegorz Zamęcki, komendant komisariatu
          Szczecin-Dąbie.

          Tę tezę potwierdza list pożegnalny.

          - Napisała, że jest zmęczona psychicznie i fizycznie opieką nad upośledzonymi
          dziećmi - twierdzi kom. Artur Marciniak, rzecznik szczecińskiej policji. -
          Prosiła też, żeby ją pochować z nimi, w jednym grobie.

          Małgorzata S. została zatrzymana. Prosto z domu przewieziono ją do szpitala
          psychiatrycznego na obserwację.

          - Jeszcze nie wiemy, jakie zarzuty zostaną postawione dzieciobójczyni, jeszcze
          nie na tym etapie - mówi prokurator Grażyna Kosecka- -Cieślik z Prokuratury
          Szczecin Prawobrzeże.

          Małgorzacie S. za podwójne zabójstwo grozi kara dożywotniego więzienia.



          Wojciech Tołyż "


          • Gość: maria artykul IP: 195.230.41.* 05.05.03, 12:16
            Gazeta.pl > Forum > Aktualności Poniedziałek, 5 maja 2003 SUPEREXPRESS.

            STRONA GŁÓWNA WIADOMOŚCI / KRAJ

            następny artykuł
            Zabiła dzieci z miłości?
            Matka była przekonana, że kiedy jej zabraknie, córka i syn nie będą w stanie
            samodzielnie żyć. Dlatego postanowiła zabić dzieci i siebie.
            Małgorzata przez całą noc siedziała w fotelu. Naprzeciw niej, w łóżku,
            zasypiały jej dzieci. Wiedziała, że rano już się nie obudzą. Dlatego podcięła
            sobie żyły. W pożegnalnym liście prosiła, by mogła z nimi spocząć w jednym
            grobie.


            Szczecin
            Tragedia rozegrała się w jednym z domów przy ul. Cynowej w Podjuchach, willowej
            dzielnicy Szczecina. W piątek, około godz. 10 rano, babcię rodzeństwa
            zaniepokoiła cisza. Zwykle o tej porze wszyscy domownicy już nie spali.

            Nie była sama
            Kobieta zeszła do pokoju na parterze, w którym mieszkała jej córka z dwójką
            dzieci. Zobaczyła krew na nadgarstkach córki. Uderzyło ją, że tępym wzrokiem
            patrzy na łóżko, w którym leżą dzieci bez oznak życia.

            Na parterze poniemieckiej willi mieszkała 43-letnia Małgorzata z dwojgiem
            dzieci: 15-letnim Grzegorzem i 13-letnią Grażynką. Rodzeństwo było
            niepełnosprawne: oboje z porażeniem mózgowym. Kobieta na ich utrzymanie
            dostawała alimenty od byłego męża. Pomagał MOPS i opiekunka społeczna. Dzieci
            miały indywidualny tok nauczania, poza mamą opiekowały się nimi babcia i ciocia.

            Sąsiedzi są przekonani: zabiła, bo wiedziała, że bez niej dla dwojga
            nastolatków z porażeniem mózgowym nie ma przyszłości.

            - Ostatnio bez przerwy się martwiła, co stanie się z dziećmi, gdy jej
            zabraknie. To było jak obsesja: w każdej rozmowie do tego wracała - opowiada
            pani Jadwiga, sąsiadka z domu obok. - Ale żeby posunęła się do czegoś takiego...

            - Ciężko miała, ale dźwigała ten krzyż. Tyle, że zdrowiem za to płaciła. Coraz
            gorzej z nią było. Bardzo cierpiała na migreny. Skarżyła się na bóle
            kręgosłupa. Mówiła, że traci wzrok - dodaje inna z sąsiadek.

            Kochała je
            - To niemożliwe! Jesteśmy w szoku! - tak czyn Małgorzaty S. komentują
            mieszkańcy ul. Cynowej, którzy ją dobrze znali. W starej poniemieckiej willi
            mieszkała od dzieciństwa, pracowała w pobliskim sklepie.

            - Kochała te dzieci. Nigdy się ich nie wstydziła, choć Grażynka była głęboko
            upośledzona. Cały czas w wózku. Wymagała stałej opieki. Grześ był sprawniejszy:
            sam potrafił chodzić i się bawić - opowiadają sąsiedzi. - Ale nigdy tych dzieci
            nie chciała oddać. Mówiła, że nikt się nimi nie zajmie tak, jak ona.

            List i prośba
            Małgorzata S. w czwartek wieczorem podała dzieciom silną dawkę środków
            nasennych. Kiedy zasnęły, napisała ostatni list i podcięła sobie żyły. W fotelu
            czekała na śmierć: dzieci i swoją. Rany na nadgarstkach jednak nie były
            zabójcze.

            - Przypuszczamy, że zmęczenie i załamanie psychiczne pchnęło kobietę do tak
            desperackiego czynu - mówi nadkom. Grzegorz Zamęcki, komendant komisariatu
            Szczecin-Dąbie.

            Tę tezę potwierdza list pożegnalny.

            - Napisała, że jest zmęczona psychicznie i fizycznie opieką nad upośledzonymi
            dziećmi - twierdzi kom. Artur Marciniak, rzecznik szczecińskiej policji. -
            Prosiła też, żeby ją pochować z nimi, w jednym grobie.

            Małgorzata S. została zatrzymana. Prosto z domu przewieziono ją do szpitala
            psychiatrycznego na obserwację.

            - Jeszcze nie wiemy, jakie zarzuty zostaną postawione dzieciobójczyni, jeszcze
            nie na tym etapie - mówi prokurator Grażyna Kosecka- -Cieślik z Prokuratury
            Szczecin Prawobrzeże.

            Małgorzacie S. za podwójne zabójstwo grozi kara dożywotniego więzienia.



            Wojciech Tołyż "
            • radca Re: artykul 05.05.03, 19:37
              Depresja i calkowite poczucie bezradnosci spowodowalo ta TRAGEDIE.

              radca
              • radca SILACZKA cierpiala i cierpi nadal 06.05.03, 17:26
                "Matczyna miłość aż po kres
                Małgorzata S. ze Szczecina, która w czwartek zabiła dwójkę swoich
                niepełnosprawnych dzieci i sama próbowała popełnić samobójstwo, ponownie
                chciała odebrać sobie życie.


                Szczecin
                - Wszystkie się teraz bardzo martwimy, co będzie z Małgosią - mówią jej
                siostry i płaczą. Małgorzata przebywa na obserwacji psychiatrycznej. Dzień po
                tragedii zadzwoniła do domu. Poprosiła o papierosy i parę drobiazgów.

                Siostra zawiozła jej wszystko w reklamówce. Następnego dnia usłyszała, że
                Małgorzata właśnie tą torbą próbowała się udusić.

                - Bez przerwy prosi tylko o jedno: żeby pochować ją razem z dziećmi. Wciąż są
                dla niej najważniejsze. Tyle że teraz, jak nam mówi, nie ma już po co żyć -
                opowiada Krystyna, jej siostra.

                W czwartek wieczorem Małgorzata S., jak co dzień od 15 lat, przygotowała
                dzieciom kolację. Zanim położyła je spać, podała im jeszcze śmiertelną dawkę
                leków na sen. Sama podcięła sobie żyły. I czekała na koniec swych cierpień.

                Śmierć nie była dla niej łaskawa. Odebrała jej tylko to, co najbardziej
                kochała: Grzesia i Grażynkę. Co pchnęło matkę do tak dramatycznego kroku?

                - Była pochłonięta opieką nad nimi. Bezgranicznie - twierdzą zgodnie jej
                siostry i nie ukrywają, że to musiało się odbić na jej psychice. Jednak nie
                oceniają tego, co zrobiła. Twierdzą, że nikt, kto nie był w sytuacji
                Małgorzaty, nie ma do tego prawa.

                - Zabrakło normalnego, ludzkiego spojrzenia jakiegokolwiek z lekarzy - mówi
                Mirosława. - Powinni zauważyć, że dla samotnej kobiety wieloletnia opieka nad
                tak ciężko chorymi i niepełnosprawnymi dziećmi może być zabójcza.

                - Małgosia od wiosny ubiegłego roku bardzo podupadła na zdrowiu - opowiada 70-
                letnia Krystyna K., jej matka. - Chodziła do różnych lekarzy. A oni
                przepisywali tylko recepty.

                Na dowód pokazuje stos różnych lekarstw, jakie w ostatnich miesiącach
                wykupiła jej córka. Dziesiątki pudełek, setki tabletek.




                Tymczasem nasi Czytelnicy w większości współczują matce:
                - Ta kobieta to Siłaczka - pisze nasza Czytelniczka po lekturze wczorajszego
                artykułu. - Wychowywać dwoje dzieci z porażeniem mózgowym to ciężar ponad
                siły dla jednej osoby. Wcale się nie dziwię, że tak postąpiła. Szkoda, że
                takiego wyboru dokonała, bo dzieciom nikt życia nie przywróci, a ona z tym
                ciężarem będzie musiała być do końca swoich dni. Nieważne, jaki wyrok
                zapadnie w sądzie. Musiała bardzo te dzieci kochać, skoro przez tyle lat nie
                oddała ich do żadnej placówki społecznej. Ale psychika ludzka jest delikatna
                i ona nie wytrzymała. Bardzo mi jej żal. Podpis: Też Matka.


                Wojciech Tołyż "

                ( zaczerpniete z "Superexpressu" )

                radca
    • Gość: Anna Re: Matka zabiła dwoje upośledzonych dzieci IP: *.dip.t-dialin.net 06.05.03, 18:40
      Zycie nam pokazuje, ze nie bedzie to ostatni dramat, ktory ujrzy swiatlo
      dzienne.
      Ile matek, ojcow, dzien po dniu boryka sie w samotnosci i zapomnieniu
      ze swoim losem, losem rodzicow dziecka specjalnej troski.
      Wszyscy im wspolczuja i ..........ida dalej.
      Znam ten problem z doswiadczenia - pracowalam w szkole specjalnej, tzw.
      szkole zycia przez wiele lat a od 7 lat mam w najblizszej rodzinie
      dziecko z rozszczepem kregoslupa,calkowicie sparalizowane od pasa.
      Przez caly ten czas walczylam o Malego (Super inteligentny, blyskotliwy, z
      dusza poety). Sciagalam go tu( do Niemiec) by dziecko zdiagnozowac,
      kupilismy wozek, pozniej inwalidzki. Moje mozliwosci sa teraz bardzo
      ograniczone - sama jestem bardzo chora.
      Ostatnia inicjatywe - zbiorke pieniedzy na nowy wozek, do ktorego bezrobotni
      rodzice musieliby doplacic!!! kilka tysiecy zl. udalo sie nam jeszcze
      zorganizowac.
      Maly nie byl jeszcze nigdy na turnusie rehabilitacyjnym bo ich nie stac!!!
      Wstepne rozmowy z osrodkiem kolo Zlotowa sa w toku a ja nie mam sily!!!
      Plakac mi sie chce!!!
      I jak tu zyc!!! Zal mi rodzicow Marcinka, ale tego jak mi jest przykro,ze nie
      mam sily walczyc o kolejne datki, by sfinansowac jego rehabilitacje, wiem
      tylko ja!
      Co sie dzieje w duszy Takich rodzicow tez nikogo nie obchodzi.
      Boli mnie, bo wiem co robi sie tutaj dla dzieci niepelnosprawnych i to
      niezaleznie od tego, gdzie mieszkaja.
      Maly mieszka w malym, zapomnianym miasteczku w Zachodniopomorskiem.
      Starczy im wszystkim sil ???
Inne wątki na temat:
Pełna wersja