Zalozmy Polsko-Zydowski klub dyskusyjny np. gdzies

IP: 131.137.84.* 07.05.03, 19:35
w centrum Warszawy !! Mozna by tam pogadac, rozladowac napiecia, zmniejszyc
obustronne nieufnosci, poprawic kondycje spoleczenstwa, itd ...

Co wy na to ??
    • Gość: doku Zalozmy Polsko-Zydowski klub dyskusyjny. nt IP: *.chello.pl 07.05.03, 19:45
      • Gość: JaRu Bardzo popieram IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.03, 05:26
        Bardzo popieram pomysł utworzenia takiego klubu, ale czy jest jeszcze możliwa
        dyskusja bez obelg?
        • Gość: doku Jest możliwa. Mnie to łatwo przychodzi, innym ... IP: *.chello.pl 08.05.03, 23:24
          Gość portalu: JaRu napisał(a):

          > czy jest jeszcze możliwa dyskusja bez obelg?

          ... nieco trudniej, ale dyskusje ze mną dobrze im robią
    • Gość: Zuni ja bylbym za , ino ze jestem z Krakowa:)) IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.03, 19:53
      Gość portalu: Gosc napisał(a):

      > w centrum Warszawy !! Mozna by tam pogadac, rozladowac napiecia, zmniejszyc
      > obustronne nieufnosci, poprawic kondycje spoleczenstwa, itd ...
      >
      > Co wy na to ??
      • Gość: Gosc Nie ma sprawy. W Krakowie tez moze byc jak i .... IP: 131.137.84.* 07.05.03, 19:56
        wszedzie gdzie indziej.
    • Gość: +++Ignorant Lepiej wirtualny, dla abc i wojo.../nt IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.05.03, 21:01
      Gość portalu: Gosc napisał(a):

      > w centrum Warszawy !! Mozna by tam pogadac, rozladowac napiecia, zmniejszyc
      > obustronne nieufnosci, poprawic kondycje spoleczenstwa, itd ...
      >
      > Co wy na to ??
      • Gość: Gosc Oj,wirtualny to nie to !!! Wirtualny to dialogi .. IP: 131.137.84.* 07.05.03, 21:27
        ludzi-cieni czajacych sie za swoimi nickami. W prawdziwym fizycznym klubie to
        dialogi prawdziwszych ludzi. Czy nie warto byloby sprobowac ????
        • Gość: +++Ignorant Re: Oj,wirtualny to nie to !!! Wirtualny to dialo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.05.03, 21:33
          Gość portalu: Gosc napisał(a):

          > ludzi-cieni czajacych sie za swoimi nickami. W prawdziwym fizycznym klubie
          to
          > dialogi prawdziwszych ludzi. Czy nie warto byloby sprobowac ????

          Sława!

          Ale wtedy masz elitarny i dla wąskiej grupy mieszkańców okolicy...

          Tu na forum widać od razu kto nick poważny, a kto zadymiarz...

          Takie forum prywatne mogłoby byc moderowane i wątki wulgarne i napastliwe
          mogłyby być osuwane, choc jestem przeciw cenzurze...

          To jedank ten , co np co miesiąc zdejmuje mógłby być przenoszony do archiwum...

          Pozdrawiam!

          Ignorant
          +++
          • Gość: Zuni Re: Oj,wirtualny to nie to !!! Wirtualny to dialo IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.03, 21:55
            Gość portalu: +++Ignorant napisał(a):

            > Gość portalu: Gosc napisał(a):
            >
            > > ludzi-cieni czajacych sie za swoimi nickami. W prawdziwym fizycznym klubie
            >
            > to
            > > dialogi prawdziwszych ludzi. Czy nie warto byloby sprobowac ????
            >
            > Sława!
            >
            > Ale wtedy masz elitarny i dla wąskiej grupy mieszkańców okolicy...
            >
            > Tu na forum widać od razu kto nick poważny, a kto zadymiarz...
            >
            > Takie forum prywatne mogłoby byc moderowane i wątki wulgarne i napastliwe
            > mogłyby być osuwane, choc jestem przeciw cenzurze...
            >
            > To jedank ten , co np co miesiąc zdejmuje mógłby być przenoszony do
            archiwum...
            >
            > Pozdrawiam!
            >
            > Ignorant
            > +++

            Ignorant masz moje stuprocentowe poparcie w sprawie powolania do zycia takiej
            listy dyskusyjnej.Czesto czuje , ze za malo o Zydach wiem ,aby moc sie
            swobodnie wypowiadac , a jak jest na forach kazdy widzi.
            Najczesciej spamerka i kaszanka pro albo antyizraelska.
            Dla mnie to nieco za malo.

            Zuni.
            • wojo!!!! Re: Oj,wirtualny to nie to !!! Wirtualny to dialo 07.05.03, 23:08
              Gość portalu: Zuni napisał(a):

              > Gość portalu: +++Ignorant napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Gosc napisał(a):
              > >
              > > > ludzi-cieni czajacych sie za swoimi nickami. W prawdziwym fizycznym k
              > lubie
              > >
              > > to
              > > > dialogi prawdziwszych ludzi. Czy nie warto byloby sprobowac ????
              > >
              > > Sława!
              > >
              > > Ale wtedy masz elitarny i dla wąskiej grupy mieszkańców okolicy...
              > >
              > > Tu na forum widać od razu kto nick poważny, a kto zadymiarz...
              > >
              > > Takie forum prywatne mogłoby byc moderowane i wątki wulgarne i napastliwe
              > > mogłyby być osuwane, choc jestem przeciw cenzurze...
              > >
              > > To jedank ten , co np co miesiąc zdejmuje mógłby być przenoszony do
              > archiwum...
              > >
              > > Pozdrawiam!
              > >
              > > Ignorant
              > > +++
              >
              > Ignorant masz moje stuprocentowe poparcie w sprawie powolania do zycia
              takiej
              > listy dyskusyjnej.Czesto czuje , ze za malo o Zydach wiem ,aby moc sie
              > swobodnie wypowiadac , a jak jest na forach kazdy widzi.
              > Najczesciej spamerka i kaszanka pro albo antyizraelska.
              > Dla mnie to nieco za malo.
              >
              > Zuni.

              Brawo Zuni , ze chcesz wiedziec wiecej !
              Myslalem , ze tylko arabska tematyka sie zajmujesz , a tu taka
              niespodzianka.
              • Gość: +++Ignorant Żydzi, Cyganie, Japończycy, Arabowie... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.05.03, 00:41
                Sława!

                ja myslę,że przyjaciól możemy znaleźć wszędzie gdy będziemy postepowąć bez
                dogmatu...

                Warto jednak zastanowić sie czego oczekujemy po tych kontaktach...

                Bo gdy np myslimy o wymianie handlowej z ludem z proxima centaurii, to przy
                obecnej technologiii transportu może się to okazac problematyczne...

                Pozostaje pozatem problem sanitarny.

                Przecież znacie moje nastawienie prochińskie, ale wcale nie zqamierzam
                ryzykować SARSEM, podobnie jak lubie móżdżek cielęcy ale wściekać też lubię
                się świadomie...

                Pozdrawiam!

                Ignorant
                +++
          • Gość: Gosc Albo jeszcze lepiej: I WIRTUALNY I REALNY IP: 131.137.84.* 07.05.03, 22:14
            Gość portalu: +++Ignorant napisał(a):

            > Sława!
            >
            > Ale wtedy masz elitarny i dla wąskiej grupy mieszkańców okolicy...

            Ok, od czegos trzeba by zaczac. Dlaczego elitarny ?? Kazdy moglby wejsc i
            powiedziec co mysli - toz jestemy demokracja.

            > Tu na forum widać od razu kto nick poważny, a kto zadymiarz...

            Ja na niki wcale nie patrze. Liczy sie PRODUKT a nie ETYKIETKA.


            1. Jestem za pozostawieniem ludziom wyboru: uczestnictwo w ktorymkolwiek
            (wirtualny lub realny) NIE BYLOBY OBOWIAZKOWE !!! - pelna wolnosc.

            2. Dalibysmy ludziom szanse wygadania sie dowoli (nie wszyscy przepadaja za
            waleniem w klawiature)
            • Gość: cs137 Tak!!! Tak! Oba, bo ja z Oregonu! Nie mam szan-... IP: *.physics.orst.edu 07.05.03, 23:04

              > 1. Jestem za pozostawieniem ludziom wyboru:
              uczestnictwo w ktorymkolwiek
              > (wirtualny lub realny) NIE BYLOBY OBOWIAZKOWE !!! -
              pelna wolnosc.
              >
              > 2. Dalibysmy ludziom szanse wygadania sie dowoli (nie
              wszyscy przepadaja za
              > waleniem w klawiature)

              ...sy na uczestinctow w zadnym "realnym", ani w
              Warszawie, ani w Krakowie, a ta tematyka mnie bardzo
              obchodzi.

              Pzdr., Cs137
              • Gość: Ktos Smutne jest to, ze tak malo ludzi (tych z Polski, IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 08.05.03, 04:10
                Zydow i Nie-Zydow) zainteresowanych jest w uczestnictwie/zakladaniu realnych
                klubow w Polsce.

                Ludzie, odwagi !!! bo do takich swiat nalezy !!!!!!!!!
              • d_nutka Re: Tak!!! Tak! Oba, bo ja z Oregonu! Nie mam sza 08.05.03, 06:53
                Gość portalu: cs137 napisał(a):

                >
                > > 1. Jestem za pozostawieniem ludziom wyboru:
                > uczestnictwo w ktorymkolwiek
                > > (wirtualny lub realny) NIE BYLOBY OBOWIAZKOWE !!! -
                > pelna wolnosc.
                > >
                > > 2. Dalibysmy ludziom szanse wygadania sie dowoli (nie
                > wszyscy przepadaja za
                > > waleniem w klawiature)
                >
                > ...sy na uczestinctow w zadnym "realnym", ani w
                > Warszawie, ani w Krakowie, a ta tematyka mnie bardzo
                > obchodzi.
                >
                > Pzdr., Cs137


                jako ewentualna reprezentantka jednej, a raczej obu jednocześnie, stron
                rozmowy mogę uczestniczyć póki co tylko wirtualnie. zresztą tak czynię od
                samego początku mojej tu bytności na forum.
                czy miałabym się narażać realnie na wyproszenie za drzwi jak w przypadku
                Camelota mnie spotkało?
                powiecie, że w realu to raczej niemożliwe, bo kultura jakby inna.
                owszem, bardziej skryte są reakcje i przez to dyskusja tym bardziej nieowocna.
                a takie nieowocne dyskusje, o ile nie są zabawą mnie nie interesują.
                a "zabawne dyskusje" też bywają pouczające.

                pozdrawiam chętnych do rzeczowej rozmowy
                d_nutka
                • rycho7 w czym sek? 08.05.03, 08:52
                  d_nutka napisała:

                  > pozdrawiam chętnych do rzeczowej rozmowy

                  Po doswiadczeniach niniejszego forum nie mam zamiaru dyskutowac z zadnymi
                  Zydami ani filosemitami. Wedlug nich antysemityzm wyssalem z mlekiem matki. Dla
                  mnie nie jest to zadna podstawa do dyskusji. Mam w realu grupke prawdziwych
                  przyjaciol polskich Zydow. Oni nie wypominaja mi wcale polskich obozow
                  koncentracyjnych. Wiem moze niedostatecznie duzo ale to musi mi wystarczyc.

                  W Warszawie wystarczy pokrecic sie dookola placu Grzybowskiego aby poznac dosc
                  elementow zydowskiej kultury. Dla chcacego nic trudnego.
          • ksch Re: Oj,wirtualny to nie to !!! Wirtualny to dialo 08.05.03, 12:04
            Gość portalu: +++Ignorant napisał(a):


            > Sława!

            > Tu na forum widać od razu kto nick poważny, a kto zadymiarz...
            >
            > Takie forum prywatne mogłoby byc moderowane i wątki wulgarne i napastliwe
            > mogłyby być osuwane, choc jestem przeciw cenzurze...
            >
            > To jedank ten , co np co miesiąc zdejmuje mógłby być przenoszony do
            archiwum...
            Sława Ignorancie!
            Masz rację- forumowy klub dyskusyjny ma sens w realu skończyłoby się wizytą
            Młodzieży Wszechpolskiej i siniakami na twarzach niektórych uczestników
            dyskusji.
            Tylko że na forum musiałaby znaleźć się grupa zainteresowanych tym ludzi. To po
            pierwsze a po drugie ktoś musiałby tę rozmowę napędzać i ukierunkowywać, żeby
            była to rozmowa o czymś. Może coś na kształt zasad z Klubu Jagiellońskiego,
            tzn. co tydzień inna osoba proponuje tekst, przez kilka dni wszyscy
            zainteresowani się z nim zapoznają a później zaczyna się o nim dyskusja. To
            może być ciekawe. Natomiast nie ma sensu Hyde Park- każdy pisze o czym chce bo
            to przecież jest i teraz.
            Pozdrawiam!
            ksch
    • Gość: wojo!!!! Re: Zalozmy Polsko-Zydowski klub dyskusyjny np. g IP: *.tnt4.chiega.da.uu.net 08.05.03, 06:23
      Z zydami dyskutowac?Z woda sie nie nabijesz z zydem nie pogadasz.
      • puls Czikago jako "wojo'" ?mozdzek maly ma ten falszerz 08.05.03, 06:27
        Czikago , SBekow i ORMOwcow juz nie scigaja ,mozesz wracac do kraju
        z Chicago USA , sa kibelki do czyszczenia takze u nas w Polsce .
        Co bedziesz "wyslugiwal" sie amerykancom , wracaj i przywiez swoje
        dullary
      • Gość: Cs137 W kontekscie wypowiedzi Rycha7 IP: *.client.attbi.com 08.05.03, 11:32
        Problem poruszony przez Rycha rzeczywiscie istnieje, okreslenie "Polish
        concentration camps" nadal sie pojawia. Niekiedy jest to z powodu bezmyslnosci
        piszacego, ktory "Polish" odnosi tylko do geografii, nie zastanawiajac sie, ze
        mozna to tez odczytac w inny sposob. Ale czesto jest to, oczywiscie, jak
        najbardziej zamierzone uzycie, ktore ma wskazywac na "winnego". Niestety, tak
        jak w polskim spoleczenstwie istnieje grupa skrajnych absolutnie
        niereformowalnych antysemitow, to wśród Żydów też istnieje grupa o absolutnie
        niereformowalnym antypolskim nastawieniu. To wynika po prostu z praw
        statystyki: w kazdej populacji zawsze znajdzie się pewien procent ekstremistów.

        Ale najlepszym antidotum na takie skrajne postawy, zarowno z jednej jak i
        drugiej strony, jest wlasnie dialog osób myślacych, przystępujących do niego
        bez uprzedzen, sklonnych do wysłuchania argumentów drugiej strony. Wlasnie
        proponowany klub może pomóc w walce z niesprawiedliwymi zarzutami.

        A props, ja postanowilem wykonac szybciutki test, zeby sie zorientowac w
        ILOSCIOWEJ skali problemu. W wyszukiwarce Yahoo (ktora de facto korzysta z
        Google, majacej opinie jednej z najlepszych istneijacych) napisałem: "Polish
        concentration camps". Program znalazl cos ponad 300 linkow do dokumentow
        zawierajacych taki ciag slow. Potem napisalem: "Nazi concentration camps".
        Program podal liczbe bliska 6000. Przegladajac owych 300 linkow stweirdzilem,
        ze znaczny procent z nich
        • rycho7 Re: W kontekscie wypowiedzi Rycha7 08.05.03, 12:05
          Gość portalu: Cs137 napisał(a):

          > To wynika po prostu z praw
          > statystyki: w kazdej populacji zawsze znajdzie się pewien procent
          ekstremistów.

          Niestety 100 to takze pewien procent. Wyjasnienie dalej.

          > Ale najlepszym antidotum na takie skrajne postawy, zarowno z jednej jak i
          > drugiej strony, jest wlasnie dialog osób myślacych, przystępujących do niego
          > bez uprzedzen, sklonnych do wysłuchania argumentów drugiej strony. Wlasnie
          > proponowany klub może pomóc w walce z niesprawiedliwymi zarzutami.

          Tu na forum zwracalem sie wprost to kilku Zydow lub filosemitow o odciecie sie
          od ekstremistycznych wypowiedzi ze strony lobby zydowskiego. Nie straszylem,
          nie obrazalem starlem sie byc jak najbardziej delikatny. Ani razu nie
          doczekalem sie potepienia przez Zydow swojego. Pelna nieprzemakalnosc. W realu
          tego nie spotykalem.

          > Ale
          > ta proporcja daje podstawy do optymizmu, ze zjawisko nie osiaga
          > przytlaczajacego rozmiaru.

          Moze dla Ciebie kwota 60 miliardow dolarow USA nie jest przytlaczajaca kwota.
          Gratuluje.

          > Niestety, dzialalnosc naszych "niereformowalnych" nie oslabia w zaden sposob
          > strony przeciwnej, tzn. "polakozercow"
        • Gość: Re Re: W kontekscie wypowiedzi Rycha7 IP: *.am.poznan.pl 08.05.03, 15:29
          Gość portalu: Cs137 napisał(a):

          > Problem poruszony przez Rycha rzeczywiscie istnieje, okreslenie "Polish
          > concentration camps" nadal sie pojawia. Niekiedy jest to z powodu
          bezmyslnosci
          > piszacego, ktory "Polish" odnosi tylko do geografii, nie zastanawiajac sie,
          ze
          > mozna to tez odczytac w inny sposob. Ale czesto jest to, oczywiscie, jak
          > najbardziej zamierzone uzycie, ktore ma wskazywac na "winnego". Niestety, tak
          > jak w polskim spoleczenstwie istnieje grupa skrajnych absolutnie
          > niereformowalnych antysemitow, to wśród Żydów też istnieje grupa o absolutnie
          > niereformowalnym antypolskim nastawieniu. To wynika po prostu z praw
          > statystyki: w kazdej populacji zawsze znajdzie się pewien procent
          ekstremistów.


          Jakoś tak się dziwnie składa,że grupa absolutnie niereformowalnych Zydów o
          antypolskim nastawieniu dzieki "statystyce " nadaje ton podobnie jak polscy
          antysemici!!
          Ogon !
          >
          > Ale najlepszym antidotum na takie skrajne postawy, zarowno z jednej jak i
          > drugiej strony,

          Wicie rozumiecie , no antysemici z jednej i drugiej strony !!!!
          Dość dziwne po raz pierwszy słyszę , że ktoś w POlsce proponuje dialog
          antysemitom !

          jest wlasnie dialog osób myślacych, przystępujących do niego
          > bez uprzedzen, sklonnych do wysłuchania argumentów drugiej strony. Wlasnie
          > proponowany klub może pomóc w walce z niesprawiedliwymi zarzutami.
          >
          > A props, ja postanowilem wykonac szybciutki test, zeby sie zorientowac w
          > ILOSCIOWEJ skali problemu. W wyszukiwarce Yahoo (ktora de facto korzysta z
          > Google, majacej opinie jednej z najlepszych istneijacych) napisałem: "Polish
          > concentration camps". Program znalazl cos ponad 300 linkow do dokumentow
          > zawierajacych taki ciag slow. Potem napisalem: "Nazi concentration camps".
          > Program podal liczbe bliska 6000. Przegladajac owych 300 linkow stweirdzilem,
          > ze znaczny procent z nich
    • Gość: beata Re: Zalozmy Polsko-Zydowski klub dyskusyjny np. g IP: *.uni-duisburg.de 08.05.03, 15:43
      bardzo ciekawa propozycja,

      i moze zaczelibysmy nie od wypominania sobie krzywd wzajemnych, tylko od
      poszukania wsponych dobrych doswiadczen - w imie Jankiela

      osobiscie pracuje - obok studiow - w Instytucie Historii Niemiecko-Zydowskiej
      (www.steinheim.de) i wlasnie praca nad tym, co bylo tym narodom wspolne
      pozwala, nie zapomniec, ale zobaczyc w innych switle straszne strony historii

      bo pomyslcie, jakie byloby nasze dziecinstwo bez Brzechwy, Tuwima...
      • Gość: Gosc Bravo beata, noooo cos moze z tego bedzie ??? IP: 131.137.84.* 08.05.03, 16:05
        Gość portalu: beata napisał(a):

        > bardzo ciekawa propozycja,
        > i moze zaczelibysmy nie od wypominania sobie krzywd wzajemnych, tylko od
        > poszukania wsponych dobrych doswiadczen - w imie Jankiela
        > osobiscie pracuje - obok studiow - w Instytucie Historii Niemiecko-Zydowskiej
        > (www.steinheim.de) i wlasnie praca nad tym, co bylo tym narodom wspolne
        > pozwala, nie zapomniec, ale zobaczyc w innych switle straszne strony historii
        > bo pomyslcie, jakie byloby nasze dziecinstwo bez Brzechwy, Tuwima...

        Czasu raczej nie cofniemy. Budujmy stosunki polsko-zydowskie tak jakby od nowa.
        Ja nie mam zamiaru/prawa odpowiadac za to co moi przodkowie tzn.: ojciec,
        dziadek itd. zlego Zydom zrobili (o ile w ogole zrobili) i nie czuje sie za te
        czyny odpowiedzialny, gdyz nie mialem wplywu na ich czyny. Mam wrazenie, ze
        rozliczanie sie z przeszlosci to moze byc nieskonczony proces i dlatego
        proponuje narysowac GRUBA kreche i dac szanse nowym pokoleniom budowac nowa
        przyszlosc.
        • Gość: beata Re: Bravo beata, noooo cos moze z tego bedzie ??? IP: *.pppool.de 08.05.03, 19:27
          Gość portalu: Gosc napisał(a):

          >
          > Czasu raczej nie cofniemy. Budujmy stosunki polsko-zydowskie tak jakby od nowa.
          >
          > Ja nie mam zamiaru/prawa odpowiadac za to co moi przodkowie tzn.: ojciec,
          > dziadek itd. zlego Zydom zrobili (o ile w ogole zrobili) i nie czuje sie za te
          > czyny odpowiedzialny, gdyz nie mialem wplywu na ich czyny. Mam wrazenie, ze
          > rozliczanie sie z przeszlosci to moze byc nieskonczony proces i dlatego
          > proponuje narysowac GRUBA kreche i dac szanse nowym pokoleniom budowac nowa
          > przyszlosc.


          problem polega miedzy innymi na tym, ze do dyskusji o polsko-zydowskich stosunkach od razu wlacza sie pojecie
          winy

          mozemy rozmawiac o wszystkim, nawet o tych najczarniejszych stronach, ale po to zeby zrozumiec procesy
          spoleczne, dowiedziec sie skad wziely sie nasze uprzedzenia, refleksja o nich pomoze nam je przelamac

          oczywiscie nie ponosi nasze pokolenie winy za czyny ojcow, ale powinnisny o nich wiedziec, tak jak powinnismy
          znac i te chlubne strony - to wszysto sa elementy maszej tozsamosci, to one warunkuja nasze spostrzeganie swiata

          no i przestanmy myslec w kategoriach anty- i filosemityzmu, jedno i drugie jest glupie i niebezpieczne, bo to tylko dwie
          strony tego samego medalu stereotypow i braku myslenia

          a do mojego w dziecinstwie ukochanego Brzechwy dolaczyl potem jego kuzyn - Boleslaw Lesman, znany mam pod
          nadanym mu przez Brzechwe pseudonimem - Lesmian (nie mam kreseczki nad s)

          serdeczne pozdrowienia
          • d_nutka Re: Bravo beata, noooo cos moze z tego bedzie ??? 08.05.03, 21:04
            Gość portalu: beata napisał(a):


            > problem polega miedzy innymi na tym, ze do dyskusji o polsko-zydowskich
            stosunk
            > ach od razu wlacza sie pojecie
            > winy
            >
            > mozemy rozmawiac o wszystkim, nawet o tych najczarniejszych stronach, ale po
            to
            > zeby zrozumiec procesy
            > spoleczne, dowiedziec sie skad wziely sie nasze uprzedzenia, refleksja o nich
            p
            > omoze nam je przelamac
            >
            > oczywiscie nie ponosi nasze pokolenie winy za czyny ojcow, ale powinnisny o
            nic
            > h wiedziec, tak jak powinnismy
            > znac i te chlubne strony - to wszysto sa elementy maszej tozsamosci, to one
            war
            > unkuja nasze spostrzeganie swiata
            >
            > no i przestanmy myslec w kategoriach anty- i filosemityzmu, jedno i drugie
            jest
            > glupie i niebezpieczne, bo to tylko dwie
            > strony tego samego medalu stereotypow i braku myslenia
            >
            > a do mojego w dziecinstwie ukochanego Brzechwy dolaczyl potem jego kuzyn -
            Bol
            > eslaw Lesman, znany mam pod
            > nadanym mu przez Brzechwe pseudonimem - Lesmian (nie mam kreseczki nad s)
            >
            > serdeczne pozdrowienia

            Bravo Beato!

            przy takim jak twoje nastawieniu do rozpoczęcia poważnej dyskusji
            "noooo coś może z tego bedzie"

            pozdrawiam
            d_nutka
      • Gość: cs137 A "Czerwone Maki"? Alfred Schutz IP: *.physics.orst.edu 08.05.03, 22:55
        Nie zapominajcie o innych. Moja rodzina jest ze Lwowa. W
        czasie wojen kozackich Chmielnicki oblegl Lwow, ktory byl
        jednak dobrze przygotowany. Oblezenie trwalo i trwalo,
        nic sie nie udawalo Kozakom wskorac, a tu zblizala sie
        juz zima, nieszczescie dla oblegajacych! Wiec, aby
        zachowac twarz, wdali sie w rokowania. "Odstapimy od
        oblezenia, ale musicie wydac nam waszych Zydow".
        Odpowiedz z miasta byla krotka i zwiezla: "NASZYCH Zydow
        nie dostaniecie". Jak widac, byly w historii piekne
        przyklady polsko-zydowskiego braterstwa.

        Chmielnicki w koncu zwinal oblezenie, nie dostawszy
        Zydow. A Zydzi lwowscy odwdzieczyli sie za to
        przeogromnym wkladem do polskiej kultury. Nie bede tu
        wyszczegolnial. Jakos Alfred Schutz pierwszy przyszedl mi
        do glowy. Przed wojna byl znanym kompozytorem "lekkiej"
        muzyki. W czasie wojny znalazl sie w II Korpusie. Podobno
        melodie do "Czerwonych Makow" skomponowal w jedna noc.

        "czerwone Maki" z upodobaniem spiewaja wszyscy, wlaczajac
        Panow Prawdziwych Polakow. Zawsze mnie ciekawi, czy ci
        PPP, jak to spiewaja, to zdaja sobie sprawe, ze to Zyd
        napisal?

        Pzdr., cs137
        • Gość: Gosc To, ze melodie do 'Czerwonych Makow' skomponowal IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 09.05.03, 04:19
          polski Zyd - to rzeczywiscie dopiero teraz sie dowiaduje i chwala mu za to. A
          to jego zydowstwo nie ma dla mnie zadnego znaczenia (chyba, ze do jakichs
          danych statystycznych).
          • d_nutka Re: To, ze melodie do 'Czerwonych Makow' skompono 09.05.03, 05:01
            Gość portalu: Gosc napisał(a):

            > polski Zyd - to rzeczywiscie dopiero teraz sie dowiaduje i chwala mu za to.
            A
            > to jego zydowstwo nie ma dla mnie zadnego znaczenia (chyba, ze do jakichs
            > danych statystycznych).

            Gosciu
            cytuję ciebie
            " to jego żydostwo nie ma dla mnie żadnego znaczenia"

            ciekawi mnie jak ty to zdaanie rozumiesz, bo dla mnie "moje żydostwo" ma
            znaczenie nie tylko "jako statystyka".
            jako statystykaa "to żydostwo" odczytuję w kłótniach o ilość "spalonych w
            Jedwabnem"

            d_nutka
            • Gość: beata Re: To, ze melodie do 'Czerwonych Makow' skompono IP: *.pppool.de 09.05.03, 08:19
              d_nutka napisała:

              > Gość portalu: Gosc napisał(a):
              >
              > > polski Zyd - to rzeczywiscie dopiero teraz sie dowiaduje i chwala mu za to
              > .
              > A
              > > to jego zydowstwo nie ma dla mnie zadnego znaczenia (chyba, ze do jakichs
              > > danych statystycznych).
              >
              > Gosciu
              > cytuję ciebie
              > " to jego żydostwo nie ma dla mnie żadnego znaczenia"
              >
              > ciekawi mnie jak ty to zdaanie rozumiesz, bo dla mnie "moje żydostwo" ma
              > znaczenie nie tylko "jako statystyka".
              > jako statystykaa "to żydostwo" odczytuję w kłótniach o ilość "spalonych w
              > Jedwabnem"
              >
              > d_nutka

              Halo D-nutka,

              chyba troszeczke jestes przewrazliwiona - to moze niezreczne sformulowanie, mozna zrozumiec, ze nie patrze na
              czlowieka poprzez moje wyobrazenia o jego przynaleznosci narodowej, religijnej, polit., tylko probuje go poznac jako
              indywiduum, jego czyny i mysli sa dla mnie wazne

              jako Polka (nie-przesiedleniec) mieszkajaca w Niemczech wkurzam sie, jezeli inni widza mnie przede wszystkim jako
              Polke, a nie jako czlowieka, i dziwia sie, ze nie potrafie gotowac, nie mam dzieci i nie biegam do kosciola - acha - i nie
              jestem blondynka (skad te przekonania, ze wszystkie Polki to blondynki)
              • d_nutka Re: To, ze melodie do ___Beaty 09.05.03, 12:12
                Gość portalu: beata napisał(a):

                ,
                >
                > chyba troszeczke jestes przewrazliwiona - to moze niezreczne sformulowanie,
                moz
                > na zrozumiec, ze nie patrze na
                > czlowieka poprzez moje wyobrazenia o jego przynaleznosci narodowej,
                religijnej,
                > polit., tylko probuje go poznac jako
                > indywiduum, jego czyny i mysli sa dla mnie wazne
                >
                > jako Polka (nie-przesiedleniec) mieszkajaca w Niemczech wkurzam sie, jezeli
                inn
                > i widza mnie przede wszystkim jako
                > Polke, a nie jako czlowieka, i dziwia sie, ze nie potrafie gotowac, nie mam
                dzi
                > eci i nie biegam do kosciola - acha - i nie
                > jestem blondynka (skad te przekonania, ze wszystkie Polki to blondynki)

                Beato
                przewrażliwienie a uwrażliwienie nie zawsze znaczy to samo
                ja już tu na forum w jednym z wątków (dawno temu) napisałam o swoim pierwszym
                spotkaniu z "żydostwem"
                był to album p/t "Zagłada żydostwa polskiego".
                czy znasz, spotkałaś się kiedykolwiek z albumem "zagłada polastwa?", nawet nie
                wiem jak to przetransformować na język polski

                tak, jestem specjalnie uwrażliwiona na ten temat i nie tylko z powodu tego
                albumu.

                pozdrawiam
                d_nutka
                • Gość: beata Re: To, ze melodie do ___Beaty IP: *.pppool.de 09.05.03, 12:31

                  > przewrażliwienie a uwrażliwienie nie zawsze znaczy to samo
                  > ja już tu na forum w jednym z wątków (dawno temu) napisałam o swoim pierwszym
                  > spotkaniu z "żydostwem"
                  > był to album p/t "Zagłada żydostwa polskiego".
                  > czy znasz, spotkałaś się kiedykolwiek z albumem "zagłada polastwa?", nawet nie
                  > wiem jak to przetransformować na język polski
                  >
                  > tak, jestem specjalnie uwrażliwiona na ten temat i nie tylko z powodu tego
                  > albumu.
                  >
                  > pozdrawiam
                  > d_nutka

                  uwrazliwienie na rozne tematy jest nam wszystkim potrzebne, niezaleznie od tego celu, musimy sobie zdac sprawe,
                  ze jestesmy na poczatku naszej dyskusji, i trzeba pokazac troche dobrej woli (nie zarzucam cie jej braku, bo jakby tak
                  bylo, to bys wogole nie dyskutowala)

                  czasami takie niezreczne sformulowanie dobrze pomyslanego jest przydatne, bo daje nam mozliwosc zrozumienia, jak
                  wiele nieporozumien wynika z powodu nieprecyzyjnego sformulowania mysli

                  nie ma "zaglady Polakow", nie mozna wyrownywac , porownywyc, przeliczac
                  Shoah bylo czyms niepowtarzalnym, ale niestety nie jedyna zbrodnia (Konquista, a w najnowszych czasach chocby
                  Rhuanda), a blizny bola podobnie po roznych ranach - popatrz na nasze przewrazliwienie w stosunku do Niemcow
                  (ktorch oczywiscie nie chce tu usprawiedliwiac, ale argumenty typu "Niemcy nie chca z nami do Iraku, bo nigdy nie
                  daliby sie dowodzic przez polakow" sa idiotyczne)

                  nie jestem zwolennikiem "grubej kreski", ale koncentracja tylko na "zlym" niewiele mam pomoze na drodze do zblizenia

                  rozumiem twoja wrazliwosc, ale prosze, nie pozwol jej zdominowac twojego spostrzegania innych

                  pozdrowienia

                  beata
                  • rycho7 potrafisz prorokowac? 09.05.03, 13:32
                    Gość portalu: beata napisał(a):

                    > Shoah bylo czyms niepowtarzalnym
                    • Gość: beata Re: potrafisz prorokowac? IP: *.pppool.de 09.05.03, 19:22
                      nie twierdze, ze nie bylo nie bedzie zbrodni przeciw ludzkosci, ale Shoah ma swoja specyficzna niepowtarzalna
                      jakosc

                      zbrodnie stalinowskie sa rownie przerazajace, ale jakosciowo inne (czysto deskryptywnie, nie waluuje )

                      i wiele jeszcze zapewnie zostanie popelnionych
                      • rycho7 Re: potrafisz prorokowac? 12.05.03, 10:24
                        Gość portalu: beata napisał(a):

                        > Shoah ma swoja specyficzna niepowtarzalna
                        > jakosc

                        Jasne, dotyczy narodu wybranego. Inni to forma przjsciowa pomiedzy szympansem a
                        Zydem.
                  • d_nutka Re: To, ze melodie do ___Beaty 09.05.03, 19:30
                    Beato

                    probnem nazewnictwa 'uwrażliwienie" "przewrażliwienie" czyli WRAŻLIWOŚĆ-
                    wyjaśniony.

                    nie jest mi obce (moja wrażliwość) problemy ran Polacy -Niemcy w naszej 1000
                    letniej historii oraz rany Polska-Moskwa na przestrzeni wieków.
                    dla mnie jest to i moja historia.
                    ja TYLKO dodatkowo mam dodaną historię shoah, ale sprawił to los a nie mój
                    wybór.
                    mój wybór nastąpił wiele lat później.
                    ale to juz trochę inna historia, o której nie poczytasz w żadnej książce i może
                    dlatego właśnie tak mocno ma się ją w sercu, by pamięć przetrwała.

                    pozdrawiam
                    d_nutka
                • rycho7 wydanie Zydowskiego Instytutu Historycznego 09.05.03, 13:30
                  d_nutka napisała:

                  > był to album p/t "Zagłada żydostwa polskiego".

                  A cenzura wtedy byla w czyich rekach?
                  • d_nutka Re: wydanie Zydowskiego Instytutu Historycznego 09.05.03, 19:35
                    rycho7 napisał:

                    > d_nutka napisała:
                    >
                    > > był to album p/t "Zagłada żydostwa polskiego".
                    >
                    > A cenzura wtedy byla w czyich rekach?


                    ja pisałam o albumie nie o cenzurze, a zdjęcia w tym albumie były raczej
                    autorstwa Niemców
                    a album ma tę osobliwość, że treści słownych w nim niewiele
                    ale czemu ja ci jeszcze cokolwiek piszę?
                    ot, moja naiwności!
                    • rycho7 Re: wydanie Zydowskiego Instytutu Historycznego 12.05.03, 09:52
                      d_nutka napisała:

                      > ale czemu ja ci jeszcze cokolwiek piszę?
                      > ot, moja naiwności!

                      Poniewaz ja pisze o faktach. Czyzbys przeczyla, ze istnial w Polsce Zydowski
                      Instytut Historyczny? Czyzbys przeczyla, ze istnial w Polsce cenzura kierowana
                      przez okreslona opcja narodowa?

                      A kto wydal ksiazke nie podalas. Czyzbym trafil z ZIH?
            • Gość: Gosc Do d_nutki (maki spod Monte Casino). IP: 131.137.84.* 09.05.03, 15:34
              d_nutka napisała:

              > ciekawi mnie jak ty to zdaanie rozumiesz, bo dla mnie "moje żydostwo" ma
              > znaczenie nie tylko "jako statystyka". jako statystykaa "to żydostwo"
              odczytuję w kłótniach o ilość "spalonych w Jedwabnem"
              >
              > d_nutka

              Dla mnie, Polaka, byc moze z domieszka jakiejs innej krwi (nie mam pojecia
              jakiej) a moze i bez domieszki - nigdy sie nad tym nie zastanawialem i nie
              dochodzilem i tak juz chyba pozostanie. Na swiecie zyje wielu Polakow w zylach
              ktorych sa rozne domieszki krwi np. niemieckiej, tatarskiej, zydowskiej,
              bialoruskiej itd itp ... Dla mnie wszyscy oni sa przede wszystkim Polakami a te
              domieszki to ich prywatna sprawa, akceptuje to w pelni i uznaje.

              Mam nadzieje d_nutko, ze odpowiedzialem na twoje pytanie o znaczeniu dla mnie
              zydowskiego pochodzenia autora melodii "Makow spod Monte Casino". Czy tak ??

              Pozdrowienia.
              • d_nutka Re: Do d_nutki (maki spod Monte Casino). 09.05.03, 19:43
                Gość portalu: Gosc napisał(a):

                > d_nutka napisała:
                >
                > > ciekawi mnie jak ty to zdaanie rozumiesz, bo dla mnie "moje żydostwo" ma
                > > znaczenie nie tylko "jako statystyka". jako statystykaa "to żydostwo"
                > odczytuję w kłótniach o ilość "spalonych w Jedwabnem"
                > >
                > > d_nutka
                >
                > Dla mnie, Polaka, byc moze z domieszka jakiejs innej krwi (nie mam pojecia
                > jakiej) a moze i bez domieszki - nigdy sie nad tym nie zastanawialem i nie
                > dochodzilem i tak juz chyba pozostanie. Na swiecie zyje wielu Polakow w
                zylach
                > ktorych sa rozne domieszki krwi np. niemieckiej, tatarskiej, zydowskiej,
                > bialoruskiej itd itp ... Dla mnie wszyscy oni sa przede wszystkim Polakami a
                te
                >
                > domieszki to ich prywatna sprawa, akceptuje to w pelni i uznaje.
                >
                > Mam nadzieje d_nutko, ze odpowiedzialem na twoje pytanie o znaczeniu dla mnie
                > zydowskiego pochodzenia autora melodii "Makow spod Monte Casino". Czy tak ??
                >
                > Pozdrowienia.

                Gosciu
                odpowiedziałeś
                napisałeś jak ty na to patrzysz
                a ja mogę ci tylko teraz odpowiedzieć, że istnieje i inny punkt widzenia i
                odniesienia.
                ten inny punkt jest w tych, którzy świadomie o tej domieszce "obcej" krwi
                wiedzą.
                własciwie, to by trzeba mówić o innych punktach widzenia "żydostwa"
                jest ich tyle ilu jest ludzi "badaczy domieszek i czystości krwi"-użyłam tego
                określenia teraz bardzo szeroko.

                oczywiście, po zapoznaniu się z wszystkimi tymi "punktami" można pokusić się o
                uzycie statystyki

                pozdrawiam
                d_nutka
        • Gość: eres Re: A 'Czerwone Maki'? A historia? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.03, 23:40
          Gość portalu: cs137 napisał(a):

          > Nie zapominajcie o innych. Moja rodzina jest ze Lwowa. W
          > czasie wojen kozackich Chmielnicki oblegl Lwow, ktory byl
          > jednak dobrze przygotowany. Oblezenie trwalo i trwalo,
          > nic sie nie udawalo Kozakom wskorac, a tu zblizala sie
          > juz zima, nieszczescie dla oblegajacych! Wiec, aby
          > zachowac twarz, wdali sie w rokowania. "Odstapimy od
          > oblezenia, ale musicie wydac nam waszych Zydow".
          > Odpowiedz z miasta byla krotka i zwiezla: "NASZYCH Zydow
          > nie dostaniecie". Jak widac, byly w historii piekne
          > przyklady polsko-zydowskiego braterstwa.
          >
          > Chmielnicki w koncu zwinal oblezenie, nie dostawszy
          > Zydow. A Zydzi lwowscy odwdzieczyli sie za to
          > przeogromnym wkladem do polskiej kultury.

          Opowiesc, ze lza sie w oku kreci. Ale potem byl trwajacy ponad sto lat rozbior
          Polski, a potem, po odzyskaniu w roku 1918 przez Polske niepodleglosci, owe
          dobre doswiadczenia naszego narodu zostaly przez wielu zepchniete w niepamiec.
          Oto bowiem gen. Józef Haller, tzw. blekitny general, przez niektorych
          okrzyczany jako bohater narodowy, wykazal sie w r. 1919, w czasie akcji
          pacyfikacyjnyc na polskich kresach wschodnich, niezwyklym okrucienstwem wobec
          Ukraincow. Glosno bylo wokol jedngo z jego raportow skierowanego do marszałka
          Pilsudskiego; donosil on swojemu wodzowi, ze w JEDNYM PRZYPADKU wzial jencow
          (zbuntowani Ukraincy) zywych, „usprawiedliwiajac”sie stwierdzil, ze musial
          wziac zywych, bo byli nieletni. Jego „gleboki humanitaryzm” przejawial sie i w
          tym, ze wszedzie, gdzie pojawialy sie jego „blekitne” oddzialy dochodzilo do
          krwawych pogromow; nad Zydami sie znecano, Zydow okrutnie mordowano.

          Pozdrawiam
          • Gość: cs137 Re: A 'Czerwone Maki'? A historia? IP: *.client.attbi.com 10.05.03, 05:40
            Gość portalu: eres napisał(a):

            > Opowiesc, ze lza sie w oku kreci. Ale potem byl trwajacy ponad sto lat
            rozbior
            > Polski, a potem, po odzyskaniu w roku 1918 przez Polske niepodleglosci, owe
            > dobre doswiadczenia naszego narodu zostaly przez wielu zepchniete w
            niepamiec.
            > Oto bowiem gen. Józef Haller, tzw. blekitny general, przez niektorych
            > okrzyczany jako bohater narodowy, wykazal sie w r. 1919, w czasie akcji
            > pacyfikacyjnyc na polskich kresach wschodnich, niezwyklym okrucienstwem
            wobec
            > Ukraincow. Glosno bylo wokol jedngo z jego raportow skierowanego do
            marszałka
            > Pilsudskiego; donosil on swojemu wodzowi, ze w JEDNYM PRZYPADKU wzial jencow
            > (zbuntowani Ukraincy) zywych, „usprawiedliwiajac”sie stwierdzil, ze
            > musial
            > wziac zywych, bo byli nieletni. Jego „gleboki humanitaryzm” przejaw
            > ial sie i w
            > tym, ze wszedzie, gdzie pojawialy sie jego „blekitne” oddzialy doch
            > odzilo do
            > krwawych pogromow; nad Zydami sie znecano, Zydow okrutnie mordowano.
            >
            > Pozdrawiam

            Oczywiscie, moge dodac od siebie co nieco i do tej historii. Moja rodzina
            opowiadala mi tez o tych niedobrych stronach. Np. moja Mama pamieta ze w jej
            gimnazjum
            • d_nutka Re: A 'Czerwone Maki'? A historia? 10.05.03, 07:07
              Ceesie(inni też mogą przeczytać)

              Jak już zadajesz sobie trud kompletowania listy lwowskich Żydów jako
              przyczynek do ich wkładu w polską kulturę, i nie tylko, racz pamiętać i o mojej
              skromnej osobie.
              Mój ojciec pochodził ze Lwowa i jak mówi rodzinna historia jego przodkowie
              przywędrowali do Lwowa w XVII/XVIIIw via Hiszpania. Nikt z jego rodziny, oprócz
              niego, nie przeżył holokaustu. Mój ojciec przeżył go, bo jakimś sposobem
              przedostał się na tereny ZSRR, ale kiedy i jak nie wiem i już się nie dowiem.
              Był czas, że rodzice nie byli w stanie opowiedzieć swoim dzieciom to, co dzieci
              wiedzieć powinni, a był też i czas, że dzieci nie mogły tych opowieści słuchać.
              Teraz jest już za późno.
              W moim przypadku nie udało się "Zdążyć przed Panem Bogiem".
              A mama?
              Mama jest korzeniami z Warszawy i przeszła los warszawskich Żydów, warszawskich
              bardzo młodych Żydów. I też, tak jak w przypadku mojego ojca, po shoah nikogo
              ze swojej rodziny już nigdy i nigdzie nie spotkała, nawet na cmentarzu ślad nie
              pozostał.
              Na szczęście , jak to się mówi "cała i zdrowa", ale wiele też nie mówi. Pomimo,
              ze minęło już tyle lat, nadal nie bardzo może .
              Ale ja już mogę, tylko że niewiele wiem. Niewiele wiem z przekazów rodzinnych,
              ale są przecież dostępne inne źródła, np. książki Grossa.
              Nie tylko tu na forum podważa się pewną konieczność napisania i wydania książki
              Grossa "Sąsiedzi".Podważa się przede wszystkim jej wiarygodność historyczną.
              Ale przecież TA książka nie ma, i nigdy nie miała, charakteru pracy naukowej o
              temacie historycznym.
              W tym momencie przypomina mi się działalność pisarska takich polskich pisarzy
              jak Kraszewski i Gąsiorowski. Przecież ich książki w niejednej miejskiej
              bibliotece umieszczane były pod hasłem "HISTORIA", choć książkami stricte
              naukowymi nie są.
              Podobnie należałoby spojrzeć i na książkę Grossa.
              Dobrze, że książka Grossa została napisana. Dobrze, że czytelnik tej książki
              ulega emocjom czytając ją. W końcu przecież książki w takim celu się pisze.
              Chyba o wzbudzanie pewnych emocji, które powoduję pewne refleksje i
              przemyślenia pisze się książki, które też przecież pozostawiają ślad po ich
              autorze.
              Po co pisać książki, które nie pozostawiają żadnego śladu w czytelniku?
              Ktokolwiek książkę Grossa "Sąsiedzi" chce potraktować i zaszufladkować jako
              książkę -opracowanie historyczne-ma niezboży cel, delikatnie mówiąc.
              Nie o liczby powinien toczyć się spór i rozmowa o tej książce.
              Nie jedno było Jedwabne, i nikt już dokładnie nie policzy wszystkich spalonych,
              wszystkich trafionych naboi, wszystkich innych narzędzi zbrodni i tortur.
              I ktokolwiek i gdziekolwiek sprowadza Planowaną Zagładę Narodu Żydowskiego do
              ustalonych "dowodowo" faktów jest KŁAMCĄ i OSZCZERCĄ.
              I takich należy jako kłamców i oszczerców ukarać.
              Które to przykazanie?

              pozdrawiam
              d_nutka nie historyczna
              a jakby kogoś korciło zamienić jedną literkę w mojej sygnaturce to proszę bardzo
              nie zmieni ona i tak pewnych faktów
              • Gość: beata Re: A 'Czerwone Maki'? A historia? IP: *.pppool.de 10.05.03, 09:38
                Droga D_nutko,

                oczywiscie dobrze sie stalo, ze ksiazka Grossa ukazala sie, to bardzo dobrze , ze mowimy o Jedwabnem,
                szmalcownikach, zbirach i tych co ta na wojnie chcieli sie dorobic, a i o tych, ktorzy nic wiedziec nie chcieli i oczy od
                zla odwracali

                sama cytujesz Hanne Krall, jej sposob pisamia jest fantastyczny, ona pisze o glebokiej prawdzie, ale nigdy nie
                twierdzi, ze pisze to jako naukowiec

                i tu jest pies pogrzebany

                jezeli pisze esej, komentarz (prawo do subiektywnosci), reportaz , to wszystko jest w porzadku, to wtedy nie ma co
                sie klocic o szczegoly

                jezeli pisze ksiazke jako historyk, albo socjolog (Goldhagen) to jestem zobowiazana do rzetelnosci naukowej - nie od
                biedy zaczyna sie studia od metodologii badan naukowych

                oczywiscie nie jest wazne ile osob zginelo - wystarczy jedna ofiara - ale jako naukowiec, musze przyznac, ze
                konkretne dane nie sa weryfikowalne, i ze moje wnioski maja takie a nie inne podstawy

                jeszcze raz moj apel - skoro rozmawia sie - i to dobrze, ze sie to robi - o tak drazliwych problemach - to nie trzeba
                poglebiac emocji, te sa juz dostatecznie silne, i nie wolno idiotom-antysemitimdo dawac argumentow

                jako przyklad moze tu sluzyc bardzo wazna wystawa o zbrodniach Wehrmachtu. Okazala sie , ze pare zdjec jest
                falszywie opisanych i na dlugi czas wystawa zniknela, a jej przeciwnicy beda zawsze argumentowac
                niesolodnoscia, a zwykli ludzie, beda miec w pamieci "ze cos tam bylo nie w porzaku i to jest nie do konca tak, jak
                Reemstma to przedstawia"

                pozdrowienia
                • d_nutka Re: A 'Czerwone Maki'? A historia? 10.05.03, 11:06

                  Droga D_nutko,

                  oczywiscie dobrze sie stalo, ze ksiazka Grossa ukazala sie, to bardzo dobrze ,
                  ze mowimy o Jedwabnem, szmalcownikach, zbirach i tych co ta na wojnie chcieli
                  sie dorobic, a i o tych, ktorzy nic wiedziec nie chcieli i oczy od zla odwracali

                  sama cytujesz Hanne Krall, jej sposob pisamia jest fantastyczny, ona pisze o
                  glebokiej prawdzie, ale nigdy nie twierdzi, ze pisze to jako naukowiec

                  i tu jest pies pogrzebany

                  jezeli pisze esej, komentarz (prawo do subiektywnosci), reportaz , to wszystko
                  jest w porzadku, to wtedy nie ma co sie klocic o szczegoly
                  jezeli pisze ksiazke jako historyk, albo socjolog (Goldhagen) to jestem
                  zobowiazana do rzetelnosci naukowej - nie od biedy zaczyna sie studia od
                  metodologii badan naukowych

                  oczywiscie nie jest wazne ile osob zginelo - wystarczy jedna ofiara - ale jako
                  naukowiec, musze przyznac, ze konkretne dane nie sa weryfikowalne, i ze moje
                  wnioski maja takie a nie inne podstawy

                  jeszcze raz moj apel - skoro rozmawia sie - i to dobrze, ze sie to robi - o tak
                  drazliwych problemach - to nie trzeba poglebiac emocji, te sa juz dostatecznie
                  silne, i nie wolno idiotom-antysemitimdo dawac argumentow
                  [...]
                  pozdrowienia

                  Droga Beato

                  Czy nasza dyskusja ma być naukowa?
                  Czy każda książka napisana przez historyka musi być historycznie naukowa?
                  Czy każda książka napisana przez socjologa musi być naukowo socjologiczna?
                  Czy kazda książka napisana przez naukowca musi być naukowa?
                  Czy każdy wynalazek nie zrobiony przez wynalazcę z dyplomem nie może być
                  wynalazkiem?
                  Czy wynalazek uczyniony przez naukowca i wynalazcę jest zawsze wynalazkiem?
                  Kto o tym decyduje?
                  Kto decyduje o czymś nowatorskim w technice i kulturze?
                  Kto posiada taki patent?
                  Coś jakby na zasadzie "naukowiec jest nieomylny"?
                  Coś jakby analog "papieski dogmat"?
                  Naukowcy-czy nie zabrnęliście w ślepy zaułek swoich naukowych dogmatycznych
                  zasad?

                  Przecież gdyby tak miało być jak naukowcy danych czasów mówią nie było by
                  postępu!
                  Czy badaczy i naukowców nie uczą historii błędów naukowych?
                  Czy jest już udowodnione, że współcześni naukowcy są nieomylni?

                  Beatko!
                  Jak mamy dyskutować o przyszłości przyjmując na wstępie założenia liczbowe jako
                  fakty.
                  To radzę przenieść się z dyskusją do apteki albo do katedry matematyki na
                  jakimś uniwersytecie.
                  Tam też zgodnie ze statystyką powinni być Żydzi i Polacy.
                  Załóżcie sobie więc klub w takich miejscach, gdzie wam nikt nie będzie bruździł
                  w naukowo udowodnionych liczbach i faktach.

                  Serdecznie pozdrawiam
                  d_nutka

                  ps.
                  jako osoba od ponad 30 lat związana zawodowo z całą gamą liczb rzeczywistych i
                  urojonych mam rozeznanie, gdzie i kiedy jest miejsce jakich liczb, a kiedy
                  trzeba się odwołać do pomiarów i pewnej 'stałej' odległości do miejsca z
                  którego te liczby widać.
                  A o innych stałych liczbowych to radzę porozmawiać z chemikami, fizykami,
                  astronomami , astrofizykami.
                  ALE NA PEWNO NIE Z HISTORYKAMI.
                  Chyba, ze chcemy rozmawiać o datach, lecz i tu może pojawić się problem.
                  istnieje jednak potrzeba najpierw ustalić jaki kalendarz stanowi bazę.

            • gini Re: A 'Czerwone Maki'? A historia? 10.05.03, 08:42
              Gość portalu: cs137 napisał(a):

              ) Gość portalu: eres napisał(a):
              )
              ) ) Opowiesc, ze lza sie w oku kreci. Ale potem byl trwajacy ponad sto lat
              ) rozbior
              ) ) Polski, a potem, po odzyskaniu w roku 1918 przez Polske niepodleglosci, ow
              ) e
              ) ) dobre doswiadczenia naszego narodu zostaly przez wielu zepchniete w
              ) niepamiec.
              ) ) Oto bowiem gen. Józef Haller, tzw. blekitny general, przez niektorych
              ) ) okrzyczany jako bohater narodowy, wykazal sie w r. 1919, w czasie akcji
              ) ) pacyfikacyjnyc na polskich kresach wschodnich, niezwyklym okrucienstwem
              ) wobec
              ) ) Ukraincow. Glosno bylo wokol jedngo z jego raportow skierowanego do
              ) marszałka
              ) ) Pilsudskiego; donosil on swojemu wodzowi, ze w JEDNYM PRZYPADKU wzial jenc
              ) ow
              ) ) (zbuntowani Ukraincy) zywych, „usprawiedliwiajac”sie stwierdzi
              ) l, ze
              ) ) musial
              ) ) wziac zywych, bo byli nieletni. Jego „gleboki humanitaryzm” pr
              ) zejaw
              ) ) ial sie i w
              ) ) tym, ze wszedzie, gdzie pojawialy sie jego „blekitne” oddzialy
              ) doch
              ) ) odzilo do
              ) ) krwawych pogromow; nad Zydami sie znecano, Zydow okrutnie mordowano.
              ) )
              ) ) Pozdrawiam
              )
              ) Oczywiscie, moge dodac od siebie co nieco i do tej historii. Moja rodzina
              ) opowiadala mi tez o tych niedobrych stronach. Np. moja Mama pamieta ze w jej
              ) gimnazjum
              • gini Re: A 'Czerwone Maki'? A historia? panie cs137 10.05.03, 10:16
                Po odzyskaniu niepodległości 7 II 1919 dekretem O obowiązku szkolnym
                wprowadzono obligatoryjną szkołę powszechną
                dla dzieci w wieku 7-14 lat,
                istniały nieodpłatne 4-, 6- i 7-klasowe szkoły
                powszechne, natomiast
                kształcenie w szkołach średnich i wyższych
                było odpłatne. 1932 reforma systemu
                szkolnego, zw. jędrzejowiczowską, utrzymała 7-
                letni obowiązek szkoły
                powszechnej, ujednoliciła program nauczania w
                4-letnich gimnazjach i 2-letnich
                liceach przygotowujących do studiów wyższych,
                zorganizowała 3-letnie
                pomaturalne licea pedagogiczne; ......

                No i co Ty na to?Czy dalej bedziesz twierdzil, ze komus zabraniano dostepu
                do "nieodplatnych gimnazjow"?
                Czy fakt, ze 80 % uczacej sie odplatnie mlodziezy zydowskiej nie swiadczy
                wprost przeciwnie, ze miala ta mlodziez wiekszy dostêp do szkolnictwa niz
                mlodziez polska?
                Czekam na odpowiedz.
              • Gość: cs137 No proszę! Mówiłem, że tak będzie! IP: *.client.attbi.com 10.05.03, 10:31
                No właśnie. Oni mnie tu męczą o "merytoryczne ustosukowanie się". To ja się
                wykręcam, odpowiadając, że to tak, jakby wskoczyć do szamba pełnego jeszcze
                jadowitych wężów. Ale wreszcie się poddaję, no i próbuję jakoś mediować,
                wyciągać gałązkę oliwną w kierunku obu powaśnionych stron. I na to dostaję
                prawego sierpa w szczęke od eresa, a za chwilę lewego sierpa z równą siłą od
                gini. Kurcze, to nie fair! W uczciwej walce bokserskiej ma być tylko jeden
                przeciwnik! A tu, okazuje sie, ja sie mam boksować z dwoma na raz! Kto
                wymyślił takie reguły? Ja stanowczo protestuję! Uciekam z tego ringu, przecież
                przy takim układzie sił mnie zaraz znokautują! Tym bardziej, że ja przecież
                nawet nie mam rękawic... Beato, ratuuuuunkuuuu!!!!!

                Pzdr., Cs137

                • gini Re: No proszę! Mówiłem, że tak będzie! 10.05.03, 11:00
                  Gość portalu: cs137 napisał(a):

                  > No właśnie. Oni mnie tu męczą o "merytoryczne ustosukowanie się". To ja się
                  > wykręcam, odpowiadając, że to tak, jakby wskoczyć do szamba pełnego jeszcze
                  > jadowitych wężów. Ale wreszcie się poddaję, no i próbuję jakoś mediować,
                  > wyciągać gałązkę oliwną w kierunku obu powaśnionych stron.

                  Z tym,ze to nie jest galazka oliwna bo podales fakty nieprawdziwe, wiec to byl
                  raczej kij w mrowisko.


                  I na to dostaję
                  > prawego sierpa w szczęke od eresa, a za chwilę lewego sierpa z równą siłą od
                  > gini.

                  To nie byl sierp, ja tylko Cie lekko wyprostowalam.


                  Kurcze, to nie fair! W uczciwej walce bokserskiej ma być tylko jeden
                  > przeciwnik! A tu, okazuje sie, ja sie mam boksować z dwoma na raz!

                  Przyzwyczaisz sie, ja czasami jestem sama przeciw kilku i co mam biedulka
                  zrobic?


                  Kto
                  > wymyślił takie reguły? Ja stanowczo protestuję! Uciekam z tego ringu,
                  przecież
                  > przy takim układzie sił mnie zaraz znokautują!

                  Nie godzi sie uciekac.

                  Tym bardziej, że ja przecież
                  > nawet nie mam rękawic... Beato, ratuuuuunkuuuu!!!!!
                  >
                  > Pzdr., Cs137
                  >
                  >
                  Ceesie(inni też mogą przeczytać)

                  Jak już zadajesz sobie trud kompletowania listy lwowskich Żydów jako
                  przyczynek do ich wkładu w polską kulturę, i nie tylko, racz pamiętać i o mojej
                  skromnej osobie.
                  Mój ojciec pochodził ze Lwowa i jak mówi rodzinna historia jego przodkowie
                  przywędrowali do Lwowa w XVII/XVIIIw via Hiszpania.

                  No wlasnie, dlaczego opuscili Hiszpanie by osiasc w tej zlej antysemickiej
                  Polsce jak wielu, wielu innych.Dlaczego to w Polsce byla najwieksza diaspora
                  Cesie?




                  Nikt z jego rodziny, oprócz
                  niego, nie przeżył holokaustu. Mój ojciec przeżył go, bo jakimś sposobem
                  przedostał się na tereny ZSRR, ale kiedy i jak nie wiem i już się nie dowiem.
                  Był czas, że rodzice nie byli w stanie opowiedzieć swoim dzieciom to, co dzieci
                  wiedzieć powinni, a był też i czas, że dzieci nie mogły tych opowieści słuchać.
                  Teraz jest już za późno.
                  W moim przypadku nie udało się "Zdążyć przed Panem Bogiem".
                  A mama?
                  Mama jest korzeniami z Warszawy i przeszła los warszawskich Żydów, warszawskich
                  bardzo młodych Żydów. I też, tak jak w przypadku mojego ojca, po shoah nikogo
                  ze swojej rodziny już nigdy i nigdzie nie spotkała, nawet na cmentarzu ślad nie
                  pozostał.
                  Na szczęście , jak to się mówi "cała i zdrowa", ale wiele też nie mówi. Pomimo,
                  ze minęło już tyle lat, nadal nie bardzo może .

                  Tu chcialam zauwazyc podobienstwo losow do losow Szpilmana, ...
                  On tez jako jeden z calej rodziny sie uratowal..
                  Tyle,ze on o tym napisal, napisal ilu Polakow przyczynilo sie do tego by
                  przezyl.
                  Niemiec byl na koncu tego lancuszka ludzi dobrej woli...

                  Moj wujek niestety nie przezyl wojny, zginal jak wielu innych mlodych ludzi w
                  Powstaniu Wardzawskim...



                  Ale ja już mogę, tylko że niewiele wiem. Niewiele wiem z przekazów rodzinnych,
                  ale są przecież dostępne inne źródła, np. książki Grossa.
                  Nie tylko tu na forum podważa się pewną konieczność napisania i wydania książki
                  Grossa "Sąsiedzi".Podważa się przede wszystkim jej wiarygodność historyczną.
                  Ale przecież TA książka nie ma, i nigdy nie miała, charakteru pracy naukowej o
                  temacie historycznym.

                  Alez ma, nie powiesz, ze to jest literatura piekna , to jest literatura faktu.


                  W tym momencie przypomina mi się działalność pisarska takich polskich pisarzy
                  jak Kraszewski i Gąsiorowski. Przecież ich książki w niejednej miejskiej
                  bibliotece umieszczane były pod hasłem "HISTORIA", choć książkami stricte
                  naukowymi nie są.

                  Bo nie sa.Zubrowa byla postacia fikcyjna zas pan Eliasz Gradowski , Szmul
                  Warsztejn to postacie jak najbardziej autentyczne, i na podstawie ich zeznan
                  Gross oskarza Polakow.




                  Podobnie należałoby spojrzeć i na książkę Grossa.
                  Dobrze, że książka Grossa została napisana. Dobrze, że czytelnik tej książki
                  ulega emocjom czytając ją. W końcu przecież książki w takim celu się pisze.
                  Chyba o wzbudzanie pewnych emocji, które powoduję pewne refleksje i
                  przemyślenia pisze się książki, które też przecież pozostawiają ślad po ich
                  autorze.

                  No wlasnie a jakie to emocje wzbudza ksiazka Grossa?Co dobrego zrobil Gross dla
                  stosunkow polsko zydowskich?Czy podajac klamliwe informacje uzdrowil te
                  stosunki czy tylko je pogorszyl?


                  Po co pisać książki, które nie pozostawiają żadnego śladu w czytelniku?
                  Ktokolwiek książkę Grossa "Sąsiedzi" chce potraktować i zaszufladkować jako
                  książkę -opracowanie historyczne-ma niezboży cel, delikatnie mówiąc.
                  Nie o liczby powinien toczyć się spór i rozmowa o tej książce.

                  Bo i nie o liczby spor idzie.


                  Nie jedno było Jedwabne, i nikt już dokładnie nie policzy wszystkich spalonych,
                  wszystkich trafionych naboi, wszystkich innych narzędzi zbrodni i tortur.

                  Podawalam cytat w Wielkanoc, ze w paleni i torturowani byli i Polacy ale lepiej
                  o tm nie pamietac.


                  I ktokolwiek i gdziekolwiek sprowadza Planowaną Zagładę Narodu Żydowskiego do
                  ustalonych "dowodowo" faktów jest KŁAMCĄ i OSZCZERCĄ.

                  A kto zaplanowal te zaglade Narodu Zydowskiego, kto byl glownym wykonawca?


                  I takich należy jako kłamców i oszczerców ukarać.
                  Które to przykazanie?

                  pozdrawiam
                  d_nutka nie historyczna
                  a jakby kogoś korciło zamienić jedną literkę w mojej sygnaturce to proszę bardzo
                  nie zmieni ona i tak pewnych faktów

                  A dobrze by raz pani Danuta siegnela do historii.Tej prawdziwej nie tej
                  pisanej na zamowienie
                  • d_nutka Re: No proszę! Mówiłem, że tak będzie! 10.05.03, 11:09
                    gini

                    odpieprz się ode mnie raz na zawsze!
                    jak nie masz kogo pieprzyć popieprz sobie pod ogon czy te resztki co ci po nim
                    zostały

                    Danka
                    • gini Re: No proszę! Mówiłem, że tak będzie! 10.05.03, 11:13
                      d_nutka napisała:

                      > gini
                      >
                      > odpieprz się ode mnie raz na zawsze!
                      > jak nie masz kogo pieprzyć popieprz sobie pod ogon czy te resztki co ci po
                      nim
                      > zostały
                      >
                      > Danka


                      Widzisz, jak chamstwo z ciebie wychodzi.Iles tam razy prowokowalas, i bylo w
                      porzadku, dzis sie ustowunkowalam do tego napisalas, i wsciekasz sie bo nie
                      masz co odpowiedziec.A jak ja ci odpisze w twoim stylu to bedziesz znow robic z
                      siebie ofiare mala danutke.
                      Zapamietaj sobie raz na zawsze, skoro piszesz na forum publicznym to licz sie z
                      tym,ze ci ktos odpowie, na to co piszesz.
                      A jak bedziesz obrazac to ja tez potrafie.
                      .
                • Gość: beata Re: No proszę! Mówiłem, że tak będzie! IP: *.pppool.de 10.05.03, 11:06

                  nie zasypujmy sie golymi danymi statystycznymi, proste koleracje typu jest mniej bocianow a i mniej dzieci, wiec
                  bociany przynosza dzieci nic nie wyjasniaja

                  dostep do szkolnictwa ma rozne przyczyny mlodziezy zydowskiej bylo w tych szkolach proporcjonalnie wiecej bo
                  (miedzy innymi)
                  - ludnosc zydowska byla bardziej zurbanizowana - a w miastach jest wiecej szkol niz na provincji
                  - Zydzi mieli ograniczony dostep do wielu zawodow, wiec w 19 wieku uksztaltowaly sie u nich tradycje
                  wykonywania zawodow akademickich(a w zwiazku z tym koniecznosc ksztalcenia) i to tych, ktore umozliwialy
                  samodzielna prace (adwokat,, lekarz) bo nie bylo im latwo znalezc pracodawce chrzescijanina, do pracy urzedniczej
                  tez bardzo dlugo nie mieli dostepu

                  n.p. w Niemczech pod koniec wieku 19-tego byla tez przewaga (proporcjonanie) uczniow zydowskich, potem
                  evangelicy a na koncu katolicy - wiec zastanowmy sie nad nastawieniem poszczegolnych grup do wyksztalcenia,
                  zanim bedziemy mowic o uprawnieniach

                  popatrzcie ilu ludzie w Polsce do dzisiaj wysmiewa "jajoglowych intelektualistow"

                  pozdrowienia

                  to tylko dwa argumenty, ktore chcialabym dolaczyc do dyskusji, aby nie skonczylo sie a argumantach ekonomicznych

                  >
                  >
                  • gini Re: No proszę! Mówiłem, że tak będzie! 10.05.03, 11:15
                    Gość portalu: beata napisał(a):

                    >
                    > nie zasypujmy sie golymi danymi statystycznymi, proste koleracje typu jest
                    mnie
                    > j bocianow a i mniej dzieci, wiec
                    > bociany przynosza dzieci nic nie wyjasniaja
                    >
                    > dostep do szkolnictwa ma rozne przyczyny mlodziezy zydowskiej bylo w tych
                    szkol
                    > ach proporcjonalnie wiecej bo
                    > (miedzy innymi)
                    > - ludnosc zydowska byla bardziej zurbanizowana - a w miastach jest wiecej
                    szkol
                    > niz na provincji
                    > - Zydzi mieli ograniczony dostep do wielu zawodow, wiec w 19 wieku
                    uksztaltowal
                    > y sie u nich tradycje
                    > wykonywania zawodow akademickich(a w zwiazku z tym koniecznosc ksztalcenia) i
                    t
                    > o tych, ktore umozliwialy
                    > samodzielna prace (adwokat,, lekarz) bo nie bylo im latwo znalezc pracodawce
                    ch
                    > rzescijanina, do pracy urzedniczej
                    > tez bardzo dlugo nie mieli dostepu
                    >
                    Wiec nie mozna pisac, ze mlodziez ta miala utrudniony dostep, o to mi Beatko
                    chodzilo.Bo pisze sie jedynie o gettach lawkowych a o tysiacach mlodziezy,
                    ktora sie uczyla ani slowa.




                    > n.p. w Niemczech pod koniec wieku 19-tego byla tez przewaga (proporcjonanie)
                    uc
                    > zniow zydowskich, potem
                    > evangelicy a na koncu katolicy - wiec zastanowmy sie nad nastawieniem
                    poszczego
                    > lnych grup do wyksztalcenia,
                    > zanim bedziemy mowic o uprawnieniach
                    >
                    > popatrzcie ilu ludzie w Polsce do dzisiaj wysmiewa "jajoglowych
                    intelektualisto
                    > w"
                    >
                    > pozdrowienia
                    >
                    > to tylko dwa argumenty, ktore chcialabym dolaczyc do dyskusji, aby nie
                    skonczyl
                    > o sie a argumantach ekonomicznych
                    >
                    > >
                    > >
                    • gini Re: Dla cs137 10.05.03, 11:16
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=3551485&a=3559021
    • rycho7 poznaj "dyskutantow" 09.05.03, 10:01
      www.wandea.org.pl/index.php?action=news&id=84 WTC

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=13&w=5937600&a=5937600&v=2&strona=0 WTC
      • gini Re: Dyskusja w wykonaniu pani Danuty 10.05.03, 11:20
        Re: No proszę! Mówiłem, że tak będzie!
        Autor: d_nutka@NOSPAM.gazeta.pl
        Data: 10-05-2003 11:09 + dodaj do ulubionych wątków

        + odpowiedz na list

        + odpowiedz cytując


        --------------------------------------------------------------------------------
        gini

        odpieprz się ode mnie raz na zawsze!
        jak nie masz kogo pieprzyć popieprz sobie pod ogon czy te resztki co ci po nim
        zostały

        Danka


        Czy autor watku tak wyobraza sobie dyskusje?Czy to sa argumenty?A co by bylo w
        realu?Pewnie dostalabym czyms po glowie.

        .
        • d_nutka Re: Dyskusja w wykonaniu pani Danuty 10.05.03, 11:38
          gini napisała:

          > Re: No proszę! Mówiłem, że tak będzie!
          > Autor: d_nutka@NOSPAM.gazeta.pl
          > Data: 10-05-2003 11:09 + dodaj do ulubionych wątków
          >
          > + odpowiedz na list
          >
          > + odpowiedz cytując
          >
          >
          >
          -------------------------------------------------------------------------------
          > -
          > gini
          >
          > odpieprz się ode mnie raz na zawsze!
          > jak nie masz kogo pieprzyć popieprz sobie pod ogon czy te resztki co ci po
          nim
          > zostały
          >
          > Danka
          >
          >
          > Czy autor watku tak wyobraza sobie dyskusje?Czy to sa argumenty?A co by bylo
          w
          > realu?Pewnie dostalabym czyms po glowie.
          >
          > .

          jakoś moich merytorycznych rad unikasz
          twoja sprawa

          a co to za nowy zwyczaj odwoływania się do "autorytetu" autora wątku?
          czy to nadal tryb dyskusyjny?

          nie mam ochoty ciebie gdziekolwiek spotykać, a zerową w realu.
          i nie dlatego izbym obawiała się urzyć narzędzia przemocy
          raczej ty rozgladałabyś się za takim narzędziem żeby potem krzyczeć "to ona!"
          i założę się , że znalazłabyś całą armię świadków potwierdzającą twoją wersję
          zdarzenia nabicia sobie guza
          • gini Re: Dyskusja w wykonaniu pani Danuty 10.05.03, 11:48
            d_nutka napisała:

            > gini napisała:
            >
            > > Re: No proszę! Mówiłem, że tak będzie!
            > > Autor: d_nutka@NOSPAM.gazeta.pl
            > > Data: 10-05-2003 11:09 + dodaj do ulubionych wątków
            > >
            > > + odpowiedz na list
            > >
            > > + odpowiedz cytując
            > >
            > >
            > >
            > ------------------------------------------------------------------------------
            -
            > > -
            > > gini
            > >
            > > odpieprz się ode mnie raz na zawsze!
            > > jak nie masz kogo pieprzyć popieprz sobie pod ogon czy te resztki co ci po
            >
            > nim
            > > zostały
            > >
            > > Danka
            > >
            > >
            > > Czy autor watku tak wyobraza sobie dyskusje?Czy to sa argumenty?A co by by
            > lo
            > w
            > > realu?Pewnie dostalabym czyms po glowie.
            > >
            > > .
            >
            > jakoś moich merytorycznych rad unikasz
            > twoja sprawa
            >

            A gdzie te merytoryczne rady?Jakos sie nie doczytalam.Po za tym o rady zadne
            cie nie prosilam.
            >

            a co to za nowy zwyczaj odwoływania się do "autorytetu" autora wątku?
            > czy to nadal tryb dyskusyjny?

            Ja sie nie odwoluje do autorytetu, ja postawilam autorowi propozycji powolania
            klubu proste pytanie.


            > nie mam ochoty ciebie gdziekolwiek spotykać, a zerową w realu.
            > i nie dlatego izbym obawiała się urzyć narzędzia przemocy
            > raczej ty rozgladałabyś się za takim narzędziem żeby potem krzyczeć "to ona!"
            > i założę się , że znalazłabyś całą armię świadków potwierdzającą twoją wersję
            > zdarzenia nabicia sobie guza


            A to juz sa twoje projekcje .Jak do tej pory to ty obrazasz a pozniej robisz z
            siebie ofiare, nawet w tym watku widac to czarno na bialym.
            Druga sprawa, ze ja tez nie mam ochoty spotykac cie w realu.
            .
            • d_nutka Re: Dyskusja w wykonaniu pani Danuty 10.05.03, 11:59
              gini
              A o filozofii walk wschodu to tyle wiesz ile filmów akcji obejrzałaś i na macie
              poćwiczyłaś.
              Zapomniał ci twój trener powiedzieć, że o tej filozofii nie dowiesz się z
              książek.

              Widzisz jaka dobra jestem!
              Daję ci taką poradę!
              I to za darmo!

              danka
            • Gość: Gosc do gini ..... (chyba sie troche pogubilem) .... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.05.03, 04:11
              gini napisała:

              > Ja sie nie odwoluje do autorytetu, ja postawilam autorowi propozycji
              powolania klubu proste pytanie.

              Mozesz mi przypomniec coz to pytanie mi postawilas ?

              Z pozdrowienami, autor watku
              • gini Re: do gini ..... (chyba sie troche pogubilem) .. 11.05.03, 08:42
                Gość portalu: Gosc napisał(a):

                > gini napisała:
                >
                > > Ja sie nie odwoluje do autorytetu, ja postawilam autorowi propozycji
                > powolania klubu proste pytanie.
                >
                > Mozesz mi przypomniec coz to pytanie mi postawilas ?
                >
                > Z pozdrowienami, autor watku


                Autor: gini@NOSPAM.gazeta.pl
                Data: 10-05-2003 11:20 + dodaj do ulubionych wątków

                + odpowiedz na list

                + odpowiedz cytując


                --------------------------------------------------------------------------------
                Re: No proszę! Mówiłem, że tak będzie!
                Autor: d_nutka@NOSPAM.gazeta.pl
                Data: 10-05-2003 11:09 + dodaj do ulubionych wątków

                + odpowiedz na list

                + odpowiedz cytując


                --------------------------------------------------------------------------------
                gini

                odpieprz się ode mnie raz na zawsze!
                jak nie masz kogo pieprzyć popieprz sobie pod ogon czy te resztki co ci po nim
                zostały

                Danka


                Czy autor watku tak wyobraza sobie dyskusje?Czy to sa argumenty?A co by bylo w
                realu?Pewnie dostalabym czyms po glowie.

                .
                • Gość: Gosc gini !! Cos chyba ze mna nie tak. gini !! ... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.05.03, 17:22
                  powtorze jeszcze raz (zapomnij na moment o innych osobach w tym watku): Jakie
                  to gini postawile(a)s mi (Gosc - autor watku) pytanie ?? Chcialbym na nie
                  odpowiedziec !!!!

                  Zapytaj mnie raz jeszcze, co ??????

                  Pozdrowienia .......
                  • gini Re: gini !! Cos chyba ze mna nie tak. gini !! ... 11.05.03, 21:31
                    Gość portalu: Gosc napisał(a):

                    > powtorze jeszcze raz (zapomnij na moment o innych osobach w tym watku): Jakie
                    > to gini postawile(a)s mi (Gosc - autor watku) pytanie ?? Chcialbym na nie
                    > odpowiedziec !!!!
                    >
                    > Zapytaj mnie raz jeszcze, co ??????
                    >
                    > Pozdrowienia .......


                    Autor: gini@NOSPAM.gazeta.pl
                    Data: 10-05-2003 11:20 + dodaj do ulubionych wątków

                    + odpowiedz na list

                    + odpowiedz cytując


                    --------------------------------------------------------------------------------
                    Re: No proszę! Mówiłem, że tak będzie!
                    Autor: d_nutka@NOSPAM.gazeta.pl
                    Data: 10-05-2003 11:09 + dodaj do ulubionych wątków

                    + odpowiedz na list

                    + odpowiedz cytując


                    --------------------------------------------------------------------------------
                    gini

                    odpieprz się ode mnie raz na zawsze!
                    jak nie masz kogo pieprzyć popieprz sobie pod ogon czy te resztki co ci po nim
                    zostały

                    Danka


                    Czy autor watku tak wyobraza sobie dyskusje?Czy to sa argumenty?A co by bylo w
                    realu?Pewnie dostalabym czyms po glowie.

                    .Wiec pytam raz jeszcze czy tak sobie gosciu wyobrazasz dyskusje?
                    Czy w klubie, ktory chcialbys zalozyc, dopuszczasz takie sformulowania jak
                    przytoczone wyzej czyli "odpieprz sie ode mnie"
                    "jak nie masz kogo pieprzyc popieprz sobie pod ogon czy te resztki co ci po nim
                    zostaly"
                    Post otwierajacy to propozycja zalozenia klubu,dyskusyjnego wiec pytam po raz
                    kolejny, czy tak sobie wyobrazasz dyskusje?
                    Czy teraz jasno?Czy mam zaczac od poczatku?
                    • Gość: Gosc Re: gini !! Cos chyba ze mna nie tak. gini !! ... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.05.03, 06:20
                      gini napisała:

                      > .Wiec pytam raz jeszcze czy tak sobie gosciu wyobrazasz dyskusje?
                      > Czy w klubie, ktory chcialbys zalozyc, dopuszczasz takie sformulowania jak
                      > przytoczone wyzej czyli "odpieprz sie ode mnie"
                      > "jak nie masz kogo pieprzyc popieprz sobie pod ogon czy te resztki co ci po
                      nim > zostaly" Post otwierajacy to propozycja zalozenia klubu,dyskusyjnego
                      wiec pytam po raz kolejny, czy tak sobie wyobrazasz dyskusje?
                      > Czy teraz jasno?Czy mam zaczac od poczatku?

                      No tak, niestety. Trzeba by ustalic co robic z osobami ktore uztwaja tzw.
                      niecenzuralnych slow w swoich wypowiedziach. Wydaje mi sie, ze taka osoba
                      (uzywajaca takich slow) stracila panowanie nad soba lub nie ma rzeczowych
                      argumentow ... przyznaje sie, zdaje sie, do swojej slabosci.
                      Poki co, na razie nie mozna tego powstrzymac, trzeba sie uzbroic w cierpliwosc
                      i musimy sie zastanowic i znalezc jakies rozwiazanie i tej kwestii tez.
      • nurni poznaj 'dyskutantow' do Ryska 10.05.03, 12:09
        Rychu siodmy

        opcja nieprzemakalnych wydaje sie zwyciezac
        nie tylko na forum ale i duzo szerzej

        Rabinow na forum ze swieca szukac
        Szaronow za to bez liku../ud/

        nie zamykaj sie w sobie choc to praktyczne i bezbolesne
        poniewaz nikt z mlekiem matki nie wyssal ani nienawisci
        ani talmudycznej pogardy dla gojow

        pomyslales kiedys o tym ze ktos moze chce bys tak myslal?

        na sterowane dyskusje szkoda czasu

        pozdrawiam

        nurni
        • net4 Za pozwoleniem drogie forum 11.05.03, 05:57
          nurni napisał:

          >nie zamykaj sie w sobie choc to praktyczne i bezbolesne
          poniewaz nikt z mlekiem matki nie wyssal ani nienawisci
          ani talmudycznej pogardy dla gojow
          >
          =================================
          Ja to ciagle mowie - nie wysysa sie tego z mlekiem matki - to jest skutkiem
          picia krowiego mleka w Polsce. Picie plynu okradzionego z wszelkich skladnikow
          oprocz kawalkow lajna i bakteri / rozcienczonego brudna wada. Powoduje lagodne
          ale niezliczone infecje mozgu - ci rodacy z Kanady ktorzy ciagle proceder
          kultywuja moga byc najlepszym przykladem.
          • Gość: beata Re: Za pozwoleniem drogie forum IP: *.pppool.de 11.05.03, 09:13
            no i skonczyla sie dyskusja, zaczelo wyzywanie
            • nurni Re: Za pozwoleniem drogie forum 11.05.03, 13:31
              Gość portalu: beata napisał(a):

              > no i skonczyla sie dyskusja, zaczelo wyzywanie

              Beato...luzik smile

              harcownicy byli i beda
              zawodowi sciemniacze i prowokatorzy rowniez
              pisalem o tym do Rycha7

              dodatkowo
              w gaszczu aktualnosci latwo pomylic watki
              ten przeciw czemus od tego za czyms

              roztropnie tez nie obiecywac sobie za wiele
              tak mysle

              pozdrawiam

              nurni
              • Gość: beata Re: Za pozwoleniem drogie forum IP: *.pppool.de 11.05.03, 18:06
                masz racje, nie trzeba brac naszych dyskusji zbyt powaznie

                ale a propos - czy ktos wie jak reprezentatywne sa wyrazane tu opinie? kto korzysta z forum gazety? moze jestesmy
                nisza, ktora nie ma nic wspolnego z" ksztaltowaniem opinii publicznej?

                jezeli tak, to mamy pelna swobode, za nic przed nikim nie odpowiadamy, mamy troche przyjemnosci, troche zlosci (tj.
                codziennej dawki adrenaliny) - to calkiem przyjemne
                • Gość: Gosc Re: Za pozwoleniem drogie forum IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.05.03, 18:20
                  Gość portalu: beata napisał(a):

                  > masz racje, nie trzeba brac naszych dyskusji zbyt powaznie
                  >
                  > ale a propos - czy ktos wie jak reprezentatywne sa wyrazane tu opinie? kto
                  korz
                  > ysta z forum gazety? moze jestesmy
                  > nisza, ktora nie ma nic wspolnego z" ksztaltowaniem opinii publicznej?
                  >
                  > jezeli tak, to mamy pelna swobode, za nic przed nikim nie odpowiadamy, mamy
                  tro
                  > che przyjemnosci, troche zlosci (tj.
                  > codziennej dawki adrenaliny) - to calkiem przyjemne

                  Ja Beato tez mam nadzieje, ze jest to zupelnie nieformalne forum i nikt nie
                  bierze za nic odpowiedzialnosci, to cos jak slowna wolna-amerykanka.

                  Pozdrrrrrrr
                  • net4 OK , OK drogie panie 11.05.03, 21:11
                    zamykamy ta czesc na tym watku
                    • net4 Re: OK , OK drogie panie (nie wliczac gini vel cos 12.05.03, 06:42
                      cos innego
        • rycho7 Re: poznaj 'dyskutantow' do Ryska 12.05.03, 10:08
          nurni napisał:

          > pomyslales kiedys o tym ze ktos moze chce bys tak myslal?

          To jest w ogole podstawowym motywem mojego uczestnictwa w takich dyskusjach.
          Bylem kiedys obiektem manipulacji pod nazwa "oblezona twierdza". Wiem wiec
          praktycznie, ze tego typu manipulacje bywaja przeprowadzane. Totez nie uwierze,
          ze manipulacji tych nigdy nie stosowaly elity zydowskie.

          Odnosnie WTC, to mam porachunki z niejakim Kingfishem. Gdy zaczynalem pisywac
          na forum napisal, ze przeciez nikt nie sprawdzal narodowosci pracownikow WTC.
          Po wielu miesiacach wyszlo szydlo z worka. Jednak sprawdzano narodowosc
          poleglych w WTC. I statystyki sa nieublagane.
    • Gość: U Re: Zalozmy Polsko-Zydowski klub dyskusyjny np. g IP: *.75.0.243.Dial1.Boston1.Level3.net 11.05.03, 12:42
      Wszelkie dyskusje sa niemozliwe,bezcelowe w dwoch
      przypadkach:

      Gdy istnieje przepasc w opiniach dwoch stron
      Gdy strony te zgadzaja sie calkowicie.

      W przypadku Zydow i Polakow obie strony musza ciezko
      pracowac nad soba,zeby jakakolwiek dyskusja stala sie
      mozliwa i miala sens.

      A w sumie cel doprowadzenia do takiej dyskusji jest
      bardzo szlachetny.czemu nie???
    • rycho7 po tygodniu forum zamkniete nie powstalo 13.05.03, 13:46
      Ciekawe. Nikt z filosemitow nie pofatygowal sie aby zalozyc zamkniete forum
      polsko-zydowskie. O co wiec tym razem chodzi?
    • Gość: Gosc Zapraszam do klubu. Czlonkowstwo ciagle FREE !! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.05.03, 04:10
      • rycho7 Zapraszam do klubu. Gdzie????????????????????????? 14.05.03, 19:54
        • Gość: Gosc Gdzie???????????????????? Na razie Rysiu musimy IP: 131.137.84.* 14.05.03, 20:13
          sie zadowolic wirtualna lokalizacja tu na tym forum. O wynajeciu lokalu w
          Warszawie ... sporo czynnosci przygotowawczych. A co ?? wpisalbys sie do
          komitetu zalozycielskiego-organizacyjnego ???
          • rycho7 juz zadeklarowalem sie ze nie bede bral udzialu 14.05.03, 20:21
            Gość portalu: Gosc napisał(a):

            > A co ?? wpisalbys sie do
            > komitetu zalozycielskiego-organizacyjnego ???

            Ale interesuje sie czy powstanie. Mam na ten temat pewna teorie i chcialbym ja
            sprawdzic.
            • Gość: Gosc Wiesz, dziwie sie, ze jeszcze jak do tatad nikt IP: 131.137.84.* 14.05.03, 20:52
              z warszawiakow nie zalozyl takiego klubu (ja nie jestem warszawiakiem, mieszkam
              daleeeeeeeeeko poza Warszawa).
            • d_nutka Re: Rycho 30.05.03, 08:09
              rycho7 napisał:

              > Gość portalu: Gosc napisał(a):
              >
              > > A co ?? wpisalbys sie do
              > > komitetu zalozycielskiego-organizacyjnego ???
              >
              > Ale interesuje sie czy powstanie. Mam na ten temat pewna teorie i chcialbym
              ja
              > sprawdzic.

              Rycho
              swoje teorie powinno się sprawdzać najpierw na sobie
              bo a nuż nie są to teorie właściwe?
              a może nawet są i szkodliwe?
              chcesz na innych "cwiczyć" czyś ty taki zdolny i inteligentny?
              d_nutka
              • rycho7 Re: Rycho 30.05.03, 15:27
                d_nutka napisała:

                > swoje teorie powinno się sprawdzać najpierw na sobie
                > bo a nuż nie są to teorie właściwe?
                > a może nawet są i szkodliwe?
                > chcesz na innych "cwiczyć" czyś ty taki zdolny i inteligentny?

                Ja mialbym sie sprzeczac ze starymi dobrymi zydowskimi przyslowiami? Czy Ty
                D_nutko chcialabys abym sobie kuku zrobil? Moja teoria ma wlasciwe podstawy a
                czy sie sprawdzi pokaze czas.
    • Gość: Gosc No i co z tym klubem ?? (warszawskim ??) IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.05.03, 04:29
      Kiedy otwarcie ??
    • Gość: Kllub Re: Zalozmy Polsko-Zydowski klub dyskusyjny np. g IP: *.am.poznan.pl 30.05.03, 07:44
      jeśli są na zainteresowani klubem dyskusyjnym polsko żydowskim w Poznaniu
      proszę o odezwanie się na Forum w odpowiedzi na mój post
    • d_nutka Re: Zalozmy Polsko-Zydowski klub dyskusyjny np. g 30.05.03, 08:05
      dlaczego w Warszawie?
      w innych mistach Żydów już nie ma?
      d.
      • Gość: Gosc Re: Zalozmy Polsko-Zydowski klub dyskusyjny np. g IP: 131.137.84.* 30.05.03, 15:20
        d_nutka napisała:

        > dlaczego w Warszawie?
        > w innych mistach Żydów już nie ma?
        > d.

        Od jakiegos miejsca trzeba zaczac. Warszawa to tylko propozycja i Warszawa
        wydaje sie dobrym miejscem na start. Prawdopodobnie wiekszosc polskich Zydow
        mieszkajacych w dzisiejszej Polsce mieszka wlasnie w 100-licy. Przed wojna bylo
        to tez podobno centrum polskich Zydow.
        A wiec ... mozna zaczac od Warszawy, choc niekoniecznie.
      • Gość: Gosc To co d_nutko !! Podoba ci sie moj pomysl ??? IP: 131.137.84.* 30.05.03, 22:07
        • d_nutka Re: To co d_nutko !! Podoba ci sie moj pomysl ??? 30.05.03, 22:22
          Gościu

          przecież twój pomysł nie jest żadną nowoscią
          o ile wiem, to w Warszawie właśnie istnieje klub "dyskusyjny" Polaków z Zydami
          i to na najwyzszych szczeblach
          to ten nowy będzie jeszcze wyżej?
          smile))
          d.

          i ja miałabym za daleko
          a z natury jestem raczej mało mobilna
          • Gość: Gosc Oooooo Danutko, o tym to nie wiedzialem, ze IP: 131.137.84.* 30.05.03, 22:46
            d_nutka napisała:

            > Gościu
            >
            > przecież twój pomysł nie jest żadną nowoscią
            > o ile wiem, to w Warszawie właśnie istnieje klub "dyskusyjny" Polaków z
            Zydami
            > i to na najwyzszych szczeblach
            > to ten nowy będzie jeszcze wyżej?
            > smile))
            > d.
            >
            > i ja miałabym za daleko
            > a z natury jestem raczej mało mobilna

            juz istnieje taki klub lub cos w tym rodzaju. Mam jednak wrazenie, ze ten
            ewentualnie dzialajacy juz jest dosc elitarny (jak piszesz: "na najwyzszych
            szczeblach"), niestety.

            Ja natomiast widzialbym utworzenie takiego klubu, klubu dla KAZDEGO kto mialby
            zyczenie tam sie pojawic. I mnie do W-wy tez daleko wiec nie wiem kiedy bym sam
            tam zagoscil. Zaloze sie jednak, ze jego istnienie byloby powitane z radoscia
            przez wielu bo popyt na polsko-zydowska tematyke jest .... oj jest i to jaki !!!
            (jak np. widac na tym tu forum).

            Pozdrrrrrrrrrrr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja