Szmajdziński nie rozumie, ato takie proste...

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.05.03, 01:31
Szmajdziński w Senacie


Paweł Wroński 07-05-2003, ostatnia aktualizacja 07-05-2003 19:18

- Chcemy, aby skład naszego kontyngentu był odbiciem rozszerzającej się
Europy i rozszerzającego się NATO - deklarował wczoraj w Sejmie minister
obrony Jerzy Szmajdziński.

Minister przedstawiał wczoraj senatorom informację na temat udziału polskich
żołnierzy w operacji irackiej. Zaznaczył, że pragnieniem Polski jest, aby w
dywizji pod polskim dowództwem znaleźli się nie tylko "nowi" członkowie
NATO, ale również "starzy" członkowie UE.

Minister stwierdził, że rozwój sytuacji w Iraku wykazał, że polska decyzja
udziału w interwencji mimo oporu społeczeństwa i wątpliwości prawnych
okazała się słuszna. Z tą opinią zgodziła się większość senatorów, z
wyjątkiem przedstawicieli Samoobrony.

Szmajdziński stwierdził, że po wojnie irackiej dalsza obecność militarna w
tym kraju jest konieczna dla stworzenia struktur administracyjnych i
gospodarczych w tym kraju. Zaznaczył, że w trakcie tworzenia tych sił Polska
będzie się starała zasypać linie podziału, jakie powstały w Europie po
wojnie w Iraku.

Senatorowie pytali, czy obecne stanowisko Polski nie jest za bardzo
proamerykańskie. - Tak, jesteśmy proamerykańscy, jeśli rozumieć to w ten
sposób, że traktujemy sojusz z USA jako sojusz strategiczny. Jednak w
podobny sposób traktują ten sojusz w Europie Wielka Brytania, Włochy,
Hiszpania, Dania. Nie rozumiem, dlaczego akurat my staliśmy się obiektem
połajanek - stwierdził minister
    • Gość: +++Ignorant Re: Szmajdziński nie rozumie, ato takie proste... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.05.03, 01:38
      Sława!

      Bo Franco-Niemcy chca rozbić NATO i koalicje proamerykańska i uderzaja w
      najsłabszego z duzych i jednocześnie najsilniejszego z biednych...

      Bo Polska mogłaby stac przywódcą dla małych, biednych i nowych, a wtedy byłaby
      silniejsza nawet od UK czy Hiszpanii...

      A taka koalicja pociągnełaby za soba wszystkich innych niezadowolonych...

      I Franca z Niemcami nie mogłaby pomiatać nawet Maltą ani Cyprem...

      A gdy dojdzie jeszcze Turcja i Ukraina, to wtedy Mitteleuropa pójdzie w
      Vergangenheit...

      I bojówki UE tez.., a nawet grossdojczland całkiem juz do lamusa...

      Pozdrawiam!

      Ignorant
      +++
      • Gość: Bnadem Re: Kliknij się jeszcze raz, to może ktoś odpowie. IP: *.krakow.pl 08.05.03, 01:42
        • Gość: pjuk Re: Kliknij się jeszcze raz, to może ktoś odpowie IP: *.pebble-butterfly.dialup.pol.co.uk 08.05.03, 03:23
          Bandem, zamiast Ignoranta, ja kliknalem i podzielam jego opinie.
    • Gość: Zuni Juz teraz bez zartow i docinkow z mojej strony. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.03, 03:40
      To co zazwyczaj wypowiadasz Ignorant jest zbiorem poboznych zyczen.
      Myslenie postulatywne tez spelnia wazna role w zyciu czlowieka , napedza jego
      ambicje , wzmacnia sfere motywacyjna etc.
      Tyle , ze uwierz mi nie ma w Polsce odpowiedzialnego polityka jakiejkolwiek
      opcji(podkreslam) , ktoryby podzielal Twoje sady.
      Co postulujesz?
      Antagonizacje relacji z najblizszymi partnerami gospodarczymi i politycznymi
      Polski?
      Marzysz o Miedzymorzu?
      O przywodztwie grupy panstw srednich i malych w ramach UE , by po chwili
      nawolywac przeciwko tej organizacji?
      Jakie panstwo pragnie byc reprezentowane na szerszym forum przez polskiego
      negocjatora?Komuz wiec u diabla Polska mialaby przewodzic?
      Niemcy maja ponad 50% udzial w naszych obrotach handlowych , Francja ok 10%,
      USA ponizej 10%(zdaje sie , ze nawet ponizej 5%).
      To o czym mowisz drogi Ignorancie to najczesciej nieodpowiedzialna fantastyka.

      Zuni.
      • Gość: +++Ignorant Teraz mogę Ci odpowiedzieć merytorycznie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.05.03, 04:03
        Gość portalu: Zuni napisał(a):

        > To co zazwyczaj wypowiadasz Ignorant jest zbiorem poboznych zyczen.
        > Myslenie postulatywne tez spelnia wazna role w zyciu czlowieka , napedza
        jego
        > ambicje , wzmacnia sfere motywacyjna etc.
        > Tyle , ze uwierz mi nie ma w Polsce odpowiedzialnego polityka jakiejkolwiek
        > opcji(podkreslam) , ktoryby podzielal Twoje sady.

        +++Ignorant: Powyzsze bez znaczenia i bez wartości...

        > Co postulujesz?
        > Antagonizacje relacji z najblizszymi partnerami gospodarczymi i politycznymi
        > Polski?

        +++Ignorant: Wcale nie proponuje antagonizowania, ale nie pozwalanie na plucie
        sobie w kaszę...
        Pozatem przeciwnie zchęcam do współpracy właśnie z najbliższymi sąsiadami
        Polski!
        Coćby zachwycam się krajami CEFTA (Wyszechrad)


        > Marzysz o Miedzymorzu?
        > O przywodztwie grupy panstw srednich i malych w ramach UE , by po chwili
        > nawolywac przeciwko tej organizacji?

        +++Ignorant: Z tych państw żadne wcale nie chce się roztopić w mgławicowej
        UE...

        > Jakie panstwo pragnie byc reprezentowane na szerszym forum przez polskiego
        > negocjatora?Komuz wiec u diabla Polska mialaby przewodzic?

        +++Ignorant: Wśród 10 kandydatów mamy ponad połowę potencjału ekonomicznego
        oraz połowę ludności, a przez to polówę głosów w europarlamencie...
        Wystarczy aby stać się ośrodkiem koalicji.

        > Niemcy maja ponad 50% udzial w naszych obrotach handlowych , Francja ok 10%,
        > USA ponizej 10%(zdaje sie , ze nawet ponizej 5%).

        +++Ignorant: Ani Franca ani Niemcy nie sa krajami przodującymi
        technologicznie, ekonomicznie ani nawet kulturalnie.
        MArtwi mnie uzależnienie od własnie Niemiec, które wcale nie wnosza
        pozytywnego ducha do naszej gospadrki, bo nie sa to Niemcy po Erhardowskie, a
        nam wałśnie potzreba erhardowskich reform...

        Proces dostosowywania sie do UE spowodował spadek dynamiki PKB, spadek
        przedsiebiorczości, rządy zamiast koniecznymi reformami, deregulacjami
        marnowały grube milardy na socjal oraz na "prostowanie bananów"

        Dlatego mimo iz nie jest rzeczą złą handlowanie z Europejczykami, to jednak
        musimy szukac nowych rynków, tymbardziej, że mamy przyspieszający się kolaps
        ekonomii ue...

        Pozatem co Niemcy potrafia widać po NRD...


        > To o czym mowisz drogi Ignorancie to najczesciej nieodpowiedzialna
        fantastyka.
        >

        +++Ignorant: gdy odpowiesz rozsądnie na moje powyższe posty, to mozże będę
        kontynuował dyskusję z Tobą, bo Twoje poprzednie nie miały wartości logicznej,
        więc z tamimi trudno polemizować, a na błyskotliwe pyskówki szkoda mi czasu...

        > Zuni.
        • Gość: Zuni OK.Nie bede z ciebie zartowal. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.03, 04:37
          Dzis juz , ze wzgledu na zmeczenie ,nie podejme watku , ale w innym czasie moge
          sie merytorycznie z toba pospierac.
          Malo kto jest bezkrytycznie nastawiony do unijnego akcesu naszego kraju.
          Wszyscy , ci swiadomi pro i kontra , gdyby ich spytac o straty i mozliwe
          niebezpieczenstwa zwiazane z przystapieniem , prawdopodobnie wskazaliby na te
          same grupy negatywnych zjawisk i procesow...
          ...Jedna rzecz , ktora "entuzjastow" i przeciwnikow rozni to konstatacja tych
          pierwszych , ze po prostu innego wyjscia nie ma , a zyski , choc moze w dlugim
          czasie , przewyzsza straty.

          Dobranoc.

          PS.Z tym klubem polsko-zydowskim mowilem powaznie.Tak jak pisalem ,czesto mam
          wrazenie , ze wiem za malo o panstwie i narodzie zydowskim ,by moc w miare
          swobodnie prowadzic rozmowe na ten temat.
    • Gość: abc Czyzby takie proste? IP: *.rdu.bellsouth.net 08.05.03, 05:04
      Ladniie brzmi twoja hipoteza. Niemcy i Francja moga bac sie zwiekszonej roli
      Polski, zwlaszcza jako przywodcy.
      Ale czym ma Polska przewodzic?
      Sila ekonomiczna, zdolnoscia kupowania lojalnosci, lub naciskiem przez
      odmawianie pozyczek? To sa metody bogatych, skuteczne. Niemcy moga kazdego z
      nowych czlonkow przekupic lub zastraszyc. Robia to wszystkie silne panstwa
      wobec slabszych.
      Dlaczego by Amerykanom zalezalo na tworzeniu polskiego minimocarstwa? Przeciez
      to komplikuje sprawy. Doktryna USA zaklada niedopuszczanie do powstania
      jakichkolwiek regionalnych mocarstw ktore moglyby oslabic hegemonie
      amerykanska. Nam tez latwiej dzielic i rzadzic nowymi czlonkami, pojedynczo.
      Gość portalu: +++Ignorant napisał(a):

      > Szmajdziński w Senacie
      >
      >
      > Paweł Wroński 07-05-2003, ostatnia aktualizacja 07-05-2003 19:18
      >
      > - Chcemy, aby skład naszego kontyngentu był odbiciem rozszerzającej się
      > Europy i rozszerzającego się NATO - deklarował wczoraj w Sejmie minister
      > obrony Jerzy Szmajdziński.
      >
      > Minister przedstawiał wczoraj senatorom informację na temat udziału polskich
      > żołnierzy w operacji irackiej. Zaznaczył, że pragnieniem Polski jest, aby w
      > dywizji pod polskim dowództwem znaleźli się nie tylko "nowi" członkowie
      > NATO, ale również "starzy" członkowie UE.
      >
      > Minister stwierdził, że rozwój sytuacji w Iraku wykazał, że polska decyzja
      > udziału w interwencji mimo oporu społeczeństwa i wątpliwości prawnych
      > okazała się słuszna. Z tą opinią zgodziła się większość senatorów, z
      > wyjątkiem przedstawicieli Samoobrony.
      >
      > Szmajdziński stwierdził, że po wojnie irackiej dalsza obecność militarna w
      > tym kraju jest konieczna dla stworzenia struktur administracyjnych i
      > gospodarczych w tym kraju. Zaznaczył, że w trakcie tworzenia tych sił Polska
      > będzie się starała zasypać linie podziału, jakie powstały w Europie po
      > wojnie w Iraku.
      >
      > Senatorowie pytali, czy obecne stanowisko Polski nie jest za bardzo
      > proamerykańskie. - Tak, jesteśmy proamerykańscy, jeśli rozumieć to w ten
      > sposób, że traktujemy sojusz z USA jako sojusz strategiczny. Jednak w
      > podobny sposób traktują ten sojusz w Europie Wielka Brytania, Włochy,
      > Hiszpania, Dania. Nie rozumiem, dlaczego akurat my staliśmy się obiektem
      > połajanek - stwierdził minister
Pełna wersja