Nie rozumiem Szmajdzińskiego !

IP: *.tele2.pl 08.05.03, 10:12
Po co zwracać się do Niemców i Duńczyków o wspólne sprawowanie władzy w
Iraku, jeżeli USA dała nam to we własne władanie. Wiadomo było że tamci
odmówią i zrobimy z siebie idiotów, poraża brak kompetencji i zdecydowania
tego gościa.
    • Gość: jacek#jw Re: Nie rozumiem Szmajdzińskiego ! IP: 213.25.190.* 08.05.03, 10:21
      Gość portalu: Adam napisał(a):

      > Po co zwracać się do Niemców i Duńczyków o wspólne sprawowanie władzy w
      > Iraku, jeżeli USA dała nam to we własne władanie. Wiadomo było że tamci
      > odmówią i zrobimy z siebie idiotów, poraża brak kompetencji i zdecydowania
      > tego gościa.

      Po to, by wykazać publicznie w jak sposób Niemcy widzą współpracę z Polską.
      Wspólne przedsięwzięcie owszem, ale tylko na naszych warunkach! Tyle, że
      Szmajdziński pewnie tak nie myślał.
    • eliot Re: Nie rozumiem Szmajdzińskiego ! 08.05.03, 10:48
      Tak całkiem prywatnie to sądzę, że całość została wykonana na dyskretną prośbę
      Amerykanów, chcieli dać szansę Niemcom na dyskretne właśnie , bez utraty
      twarzy, wycofanie się z tego kąta, w który zapędził ich Schroeder. Odbyłoby się
      to wszystko pod patronatem NATO i Niemcy mogłyby twierdzić, że zdania nie
      zmieniły ale to już misja pokojowa, zreszta NATO w podobny sposób przejęło
      nadzór nad Afganistanem. Niestety Amerykanie nie docenili rozmiaru antypolskich
      fobii i stereotypów funkcjonujących w Niemczech i wśród Niemców mimo
      deklarowanych na codzień słów "uznania" i przyjaźni, co wynika nie z
      rzeczywistego o tym przekonania ale z politycznej poprawności. W konfrontacji z
      rzeczywistością (ewentualne polskie dowództwo) Niemcy i ich kierownictwo
      pokazało co rzeczywiście o tym sądzą, jeśli sprawa nie sprowadza się do
      gladkich politycznych deklaracji a do faktów. Prasa zaś pokazuje dobitnie
      poglądy przeciętnego niemieckiech burscha, nie jest to widok budujący...
      • Gość: Tomasz Bzdury! IP: *.ibch.poznan.pl 08.05.03, 11:22
        Tak naiwnie można od biedy wytłumaczyć stanowisko Niemców. Ale jak
        należy zrozumieć postawę "proamerykańskich" ponoć Duńczyków.
        To są tłumaczenia na poziomie "Gazety Wyborczej", gdzie fakty się "gubią"
        gdy tylko nie są zgodne z poglądami jej redakcji.
        • brennton Moja wersja: - tego typu oferty stawia sie poufnie 08.05.03, 11:31
          jezeli Polacy nie przekonsultowali tego poprzednio z Niemcami, znaczy to, ze
          przekonsultowali to z Amerykaninami, aby wykazac (pozornie!) nasza dobra wole
          w stosunku do Niemiec.

          Przewidujac, ze na te oferte (zaslyszana z prasy) Niemcy nie moga sie zgodzic.
          dalo to Polakowm wolna reke w sciagnieciu, zamiast Niemcow, Ukraincow.

          A Amerykanie wiedzieli wszystko pod poczatku do konca...
          • eliot Re: Moja wersja: - tego typu oferty stawia sie po 08.05.03, 12:03
            brennton napisał:

            > jezeli Polacy nie przekonsultowali tego poprzednio z Niemcami, znaczy to, ze
            > przekonsultowali to z Amerykaninami, aby wykazac (pozornie!) nasza dobra wole
            > w stosunku do Niemiec.
            >
            > Przewidujac, ze na te oferte (zaslyszana z prasy) Niemcy nie moga sie zgodzic.
            > dalo to Polakowm wolna reke w sciagnieciu, zamiast Niemcow, Ukraincow.
            >
            > A Amerykanie wiedzieli wszystko pod poczatku do konca...


            Niemcy dowiedzieli sie nie z prasy tylko od Szmajdzińskiego, Struck to dziś
            (acz niechetnie) potwierdził. Poprzednio kłamał.
            Amerykanie może i wiedzieli, że taka będzie reakcja Niemców, ale dla nich KAŻDA
            ich reakcja była dobra i do dalszego rozgrywania. Szmajdziński też wyszedł z
            twarza, ot chcieliśmy dobrze, a że Niemiaszki wredne to ich sprawa. W
            odpowiednim czasie zapłacą za to odpowiednią cenę. Ważne byśmy mieli wówczas
            dla nich odpowiednia ofertę bo muszą wyjść z twarzą...
          • Gość: Tomasz Re: Moja wersja: - tego typu oferty stawia sie po IP: *.ibch.poznan.pl 08.05.03, 12:22
            Problem nie w tym skąd najemnicy będą pochodzić, tylko kto będzie ich
            finansował, a przede wszystkim kto sfinansuje odbudowę Iraku.
            Amerykanie nie są do tego skorzy.
            Poprzednią wojnę sfinansowały Niemcy i Japonia, a po pewnym czasie
            także Kuwejt. Dzisiaj sytuacja jest zupełnie inna, gdyż ani Japonii ani
            Niemiec na to nie stać. Z kolei zyski z ropy mają przecież trafiać do
            kieszeni amerykańskich nafciarzy, a jeżeli zwiększone wydobycie
            doprowadzi do radykalnego jej spadku to samofinansowanie się
            Iraku będzie bardzo trudne. Koszty odbudowy Iraku szacuje się na
            300 mld $, a z samej ropy Irak będzie mógł uzyskać 10-15 mld $.

            Po co pisać brednie o karaniu jednych czy drugich państw przez
            Amerykę. Amerykanie mogą nie pić francuskiego wina, ale amerykańska
            gospodarka nie może funkcjonować bez niemieckich maszyn i innych
            wysoko-przetworzonych produktów.
            • Gość: J.K. Nie zgadzam sie z Twoja uwaga. IP: 192.120.171.* 08.05.03, 12:42
              Gospodarka amerkanska moze funkcjonowac , bezproblemowo bez niemieckich maszyn.
              Kazda niemiecka maszyna, importowana do USA, ma badz to swoja amerykanska
              odpowiedniczke, badz tez moze byc zakupiona w Japonii, czy np. na Tajwanie...
              • Gość: Tomasz Re: Nie zgadzam sie z Twoja uwaga. IP: *.ibch.poznan.pl 08.05.03, 13:17
                Mylisz się. Niemcy są swiatowym liderem w produkcji wszelkiego typu urządzeń.
                Ponadto kontrolują znacząco częsć tego typu wytwórczosci w samych Stanach.
                Wszelka wojna handlowa to wymysł medialnych propagandzistów. Nie leży ona
                w niczyim interesie, także Ameryki. To takie potrząsanie szabelką w sytacji gdy
                porozumienie z oponentami wojny w Iraku jest koniecznoscią. Tyle, ze trzeba się
                wówczas będzie podzielić wplywami i stąd cały ten zgiełk.
                Polska gra tu jedynie rolę owego "osiołka trojanskiego".
                • Gość: J.K. Powtarzam swoje: - nie poruszam calosci problemu.. IP: 192.120.171.* 08.05.03, 14:32
                  Iraku, wojny handlowej itd...
                  Skupiam sie tylko na jednym:

                  1. zaleznosc ekonomiczna Niemiec od USA jest 10 razy wieksza, niz USA od
                  Niemiec.

                  2. Technologiczna zaleznosc USA od Niemiec (ale o i odwrotnie, Niemiec od USA)
                  jest ZADNA.

                  Oba kraje moga brakujeace im urzadzenia technologiczne kupic gdziekolwiek
                  na Swiecie, (glownie w Azji)
    • indris Może i dobrze chciał... 08.05.03, 10:59
      ...ale niewiele mógł. W oczywistym interesie Polski a już zwłaszcza obecnego
      rządu są dobre stosunki równiez z krajami UE. Tylko, że Polska jest słusznie
      spostrzegana jako amerykański fagas i szanujące się kraje oczekują propozycji
      od pana a nie od lokaja. "Mów do głowy a nie do d..y", mawiali starzy
      warszawiacy.
      • Gość: rafal Re: Może i dobrze chciał... IP: *.proxy.aol.com 08.05.03, 14:59
        indris napisał:

        > ...ale niewiele mógł. W oczywistym interesie Polski a już zwłaszcza obecnego
        > rządu są dobre stosunki równiez z krajami UE. Tylko, że Polska jest słusznie
        > spostrzegana jako amerykański fagas i szanujące się kraje oczekują
        propozycji
        > od pana a nie od lokaja. "Mów do głowy a nie do d..y", mawiali starzy
        > warszawiacy.

        JAK BEDZIE POLSKA POSTRZEGANA zacniemy wiedziec gdy poznamy cala historie
        DECYZJI DANIA POLSCE STREFY OKUPACYJNEJ.
        Zacznijmy od faktow: o przyznanie Polsce strefy okupacyjnej Rumsfeld oglosil w
        CZASIE SPOTKANIA MINISTROW EU wywolujac (wszystkich?) konsternacje.
        Pytanie: czy bylo to wczesniej z Polska uzgadniane?
        (mozna wyjsc z zalozenia, ze Anglia wiedziala o tym na pewno)

        1) Jesli Polska wiedziala o tym wczesniej.
        To rzad nasz wychodzi na wala, ze autentycznie nie skosultowal sie wczesniej z
        EU o takich planach (przeciez chce nalezec do uni i byc wiarygodnym partnerem).
        Bo wiedzial o czyms o co bedzie wkrotce pytany i nie wiadomo z jakich przyczyn
        zatajal to. PODLEGA JAKO RZAD DYSKWALIFIKACJI

        2) Polska nie wiedziala w tym czasie o takiej decyzji.
        To USA i Anglia robia brudna robote dla Polski.
        Traktuja ja niepowaznie, jako "karte przetargowa" w swych rozgrywkach z Francja
        i Niemcami. I w tym towarzystwie nie mamy nic do szukania.
        Anglia dotad oprocz negatywnych artykulow prasowych nie wykazala
        zainteresowania Polska jako "sojusznikiem", nie udzielajac jej ani w EU, ani
        poza nia poparcia.

        RZAD POLSKI TAK CZY TAK TO BANDA KOMUNISTYCZNYCH CYMBALOW, KTORZY DO TEJ PORY
        NIE WYKAZALI SIE CIENIEM DYPLOMACJI.
        Watpie tez, czy lawiranci udziela na to odpowiedzi, choc wkrotce beda obrywali
        baty z obu
        stron.
Pełna wersja