Dodaj do ulubionych

Rozważania Leonarda o ateiźmie, śmierci i życiu.

20.03.07, 20:14
Leonard jest uczestnikiem forum gazety. Wybrałem kilka jego wypowiedzi i
zredagowałem je w jedną całość. Oto ona:

Reasumujac, 90% ludzi, czyli caly ludzki motloch to Amnezjolodzy
starajacy sie o smierci zapomniec. Amnezjolodzy to zarowno motloch
niewierzacy jak i wierzacy.
Pozostale 10% ludzkosci to elita intelektualnych ateistow i intelektualnych
teistow.
Ateisci intelektualni sa w trudnej pozycji. Jak zmierzyc sie z
egyzstencjonalnym problemem nieuchronnosci smierci? Ten kto zrozumial sens
smierci zrozumial sens zycia. Najlepsze filozofie ateistyczne sa
homocentryczne. Czlowiek jest unikalnym tworem w skali calego kosmosu, jest
absolutnym szczytem ewolucji kosmosu. W stopniu samokompleksacji materii a
zwlaszcza naszego mozgu czlowiek jest ateistycznym cudem. Dlatego ateista-
humanista ma cel zycia w dzialaniu altruistycznym dla ludzkosci i swoich
dzieci. Ateista -humanista nie umiera poniewaz biologicznie bedzie
kontynuowany w swoich dzieciach i intelektualnie osiagnie niesmiertelnosc
przez swoj wklad w rozwoj intelektualny ludzkosci.
Non Omnis Moriar.

Jaka postawe egzystencjonalna reprezentuja ludziki z tego Forum ?
Tak jak 90% ludzi cywilizacji zachodniej sa oni Amnezjologami.
To znaczy ludzmi , ktorzy robia wszstko,zeby o smierci zapomniec.
Jak Amnezjolog usiluje zapomniec o smierci?
a) Pracuj bez umiaru - zapomnisz o smierci
b) Spiesz sie bez potrzeby - zapomnisz o smierci
c) kupuj bez przerwy niepotrzebne rzeczy co zmusi cie do pracy bez umiaru -
zapomnisz o smierci
d) Gadaj bez przerwy przez komorke- zapomnisz o smierci
e) Uprawiaj sex jak szalona malpa - zapomnisz o smierci
f) Uzywaj alkoholu i innych srodkow odurzajacych -zapomnisz o smierci.
CZy widzisz w tym wlasny portret? Oczywiscie bo jestes Amnezjologiem , tak
jak 90% ludzi.
Zarowna slabo wierzacy(slabi teisci) jak i slabo niewierzacy (slabi ateisci)
to Amnezjolodzy czyli Motloch Ludzki.
Pozostale 10% ludzkosci to elita: Intelektualni Teisci i Intelektualni Ateiści

Pytania egzystencjonalne zaczeto przypuszczalnie zadawac 100 tysiecy lat temu.
I rowniez w tym samym czasie zaczeto na nie odpowiadac, czego dowodem
sa pierwsze grobowce i rytualy pogrzebowe.
Czlowiek w trakcie ewolucji kulturowej zadawal pytania egzystencjonalne i
odpowiadal na nie czego wyrazem jest rozwoj i ewolucja religii.
Zwierzeta i ateisci nie zadja pytan egzystencjonalnych i nie szukaja
odpowiedzi na nie.

Czy egzystencja jest dla czlowieka bolesna? Tak. Egzystencja ludzka
jest bolesna.
Jak bysmy sie nie oszukiwali mamy ciagla swiadomosc przemijania i smierci.
Zwierzeta nie maja tego inherentnego smutku istnienia.
Sa dwa sposoby radzenia sobie z tym egzystencjonalnym smutkiem:
1) Sposob zwierzecy- amnezja. Udawajmy , ze nie ma smierci. Jest ona tylko
witrualna na ekranie TV. Nam smierc sie nie przydarzy. Bo my cwiczymy,jemy
zdrowo,odchudzamy sie,kupujemy bez umiaru, zadluzamy sie, sluchamy reklamy
etc.
Jak sie smierc przydarzy znajomemu,to widzimy go w przytulnej salce domu
pogrzebowego, uszminkowanego , w peruce, wygladzjacego mlodo i zdrowo -
odpicowanego na wysoki polysk trupka nie trupka. I do tego muzyczka skoczna
i darmowe drinki. Smierc ? jaka smierc. Smierci nie ma.
1)Strategia naszych przodow. Na zegarze ratusza napis "Memento Mori" -Pamietaj
o smierci. Ciagle. Pomedytuj nad smiercia codziennie. Jak znajdziesz sens
smierci - znajdziesz sens zycia.
Obserwuj wątek
    • marcq Tematyki rozważań 21.03.07, 11:03
      qwardian napisał:

      > Leonard jest uczestnikiem forum gazety. Wybrałem kilka jego wypowiedzi i
      > zredagowałem je w jedną całość. Oto ona:
      > ...


      Mam następujące uwagi:

      1. Nie piszesz PO CO to zredagowałeś. Czy wystarczy po prostu napisać:
      zgadzam się (nie zgadzam się) z tym wszystkim? To chyba byłoby za proste.

      2. Widzę, że znów Cię widzę. wink Czyli - że masz czas, skoro redagujesz...
      A skoro redagujesz tutaj, a milczysz tam

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=58517509&a=58934137

      - czy mam rozumieć, że w tamtej dyskusji poddajesz się?
      wink)
      Marcq
    • rycho7 wciskanie kitu ideolo 21.03.07, 19:07
      qwardian napisał:

      > Ateisci intelektualni sa w trudnej pozycji. Jak zmierzyc sie z
      > egyzstencjonalnym problemem nieuchronnosci smierci?

      Jest to arbitralne niczym nie uzasadnione twierdzenie. Rownie dobrze mozna
      powiedziec, ze Intelektualni Teisci sa w trudnej pozycji.

      Zmierzenie sie z egyzstencjonalnym problemem nieuchronnosci smierci jest w
      miare proste. Natura obdarzyla jednostki smiercia aby gatunek jako calosc mial
      wieksze szanse przetrwania. Nie ma w tym niczego nadzwyczajnego.

      > Ten kto zrozumial sens smierci zrozumial sens zycia.

      Bardzo to gornolotne. Zycie jako funkcjonowanie materii ozywionej nie ma wiele
      wspolnego ze smiercia. Poprzez smierc bynajmniej nie da sie wyjasnic. Ale
      to "problem" wierzacych nie moj.

      > Najlepsze filozofie ateistyczne sa homocentryczne.

      Kto wyznacza kryterium "najlepszosci"?

      > Czlowiek jest unikalnym tworem w skali calego kosmosu

      Zapewne nie jest ale trudno o dowody. Dowody w kazda strone sa niedostepne.
      Dotychczas.

      > jest absolutnym szczytem ewolucji kosmosu.

      Zdaje sie "absolutnym" szczytem sa czarne dziury. Ze swym "boskim" porzadkiem w
      srodku.

      > W stopniu samokompleksacji materii a zwlaszcza naszego mozgu czlowiek jest
      > ateistycznym cudem.

      Cudem szczegolnie jest "slownictwo" samokompleksacyjne. W mozgu
      najbardziej "cudowny" jest poziom jego niepoznania. Co sie zmienia w kierunku
      odcudownienia.

      > Dlatego ateista-humanista ma cel zycia w dzialaniu altruistycznym dla
      > ludzkosci i swoich dzieci.

      Juz mi jakes cele wyznaczasz? Daremny trud. To moje zycie i moje cele. Nie
      musze sie z tego lustrowac.

      > Ateista -humanista nie umiera poniewaz biologicznie bedzie
      > kontynuowany w swoich dzieciach i intelektualnie osiagnie niesmiertelnosc
      > przez swoj wklad w rozwoj intelektualny ludzkosci.

      Ja umieram jak najbardziej. Co do "kontynuacji" w dzieciach mam powazne
      watpliwosci. One jak zwykle od wiekow chca byc soba i niczego nie kontynuowac.
      Wlasnie po to natura "wymyslila" smierc. Niesmiertelnosc poprzez "wklad"
      istnieje na zasadzie niezniszczalnosci nosnika wiedzy o nas. Niektore osobniki
      mialy szczescie pozostawic czaszki sprzed 4 milionow lat. Byl w tym jakis wklad
      intelektualny? A co z ksiegami spalonymi przez inkwizycje? Byly mniej
      intelektualne?

      > a) Pracuj bez umiaru - zapomnisz o smierci

      Nastepna litania kitu ideolo. Genetycznie jestesmy tacy, ze regenerujemy sie
      dzieki wysilkowi. Aby "mlodniec" musimy pocic sie na silowni (uogolnienie) lub
      rozwiazujac krzyzowki (uogolnienie).

      > b) Spiesz sie bez potrzeby - zapomnisz o smierci

      Pracodawca zazwyczaj "potrzebuje" wzrostu wydajnosci. Ma to jednak jakis sens
      spoleczny.

      > c) kupuj bez przerwy niepotrzebne rzeczy co zmusi cie do pracy bez umiaru -
      > zapomnisz o smierci

      Kit. Kto kupuje bez przerwy? Polokatol? Nie znam za dobrze tego wynaturzenia.

      > d) Gadaj bez przerwy przez komorke- zapomnisz o smierci

      Kit.

      > e) Uprawiaj sex jak szalona malpa - zapomnisz o smierci

      Kompleksiki polokatolskie.

      > f) Uzywaj alkoholu i innych srodkow odurzajacych -zapomnisz o smierci.

      Pijam czerwone wino. I nijak mnie nie "umoralnisz". Jak zdrowo popije to
      dopiero mam myslawki (transcedentne).

      > CZy widzisz w tym wlasny portret? Oczywiscie bo jestes Amnezjologiem , tak
      > jak 90% ludzi.

      Widze portret Twoich aberacji. Jaki to ma zwiazek z 90 procentami? Spirytusik?

      > to Amnezjolodzy czyli Motloch Ludzki.

      Holota i wrodzy Ojca Dyrektorow. Taki juz moj los.

      > Pozostale 10% ludzkosci to elita: Intelektualni Teisci i Intelektualni Ateiści

      Intelektualni inaczej?

      > Pytania egzystencjonalne zaczeto przypuszczalnie zadawac 100 tysiecy lat temu.

      O pamietam, Jozkowi sie beknelo.

      > I rowniez w tym samym czasie zaczeto na nie odpowiadac, czego dowodem
      > sa pierwsze grobowce i rytualy pogrzebowe.

      Polokatolizm wiecznie zywy?

      > Czlowiek w trakcie ewolucji kulturowej zadawal pytania egzystencjonalne i
      > odpowiadal na nie czego wyrazem jest rozwoj i ewolucja religii.

      Religia w koncu "wyewoluowala" w nauke. Wyrosla z dzieciecej glupoty. Czego
      bardzo zaluja jej kuglarze.

      > Zwierzeta i ateisci nie zadja pytan egzystencjonalnych i nie szukaja
      > odpowiedzi na nie.

      "Bardzo madre" inaczej. Bo tak mowi spowiednik?

      > Czy egzystencja jest dla czlowieka bolesna? Tak. Egzystencja ludzka
      > jest bolesna.

      Bzdura. Bolesne byloby wieczne zycie pozagrobowe. Wystarczy zrozumiec czym jest
      wiecznosc.

      Czlowiek ma pewne cechy genetyczne. Wytrzymuje dlugotrwaly glod. Z trudem
      zwalcza otylosc. Co jest bardziej bolesne? Papieskie zatwardzenia?

      > Jak bysmy sie nie oszukiwali mamy ciagla swiadomosc przemijania i smierci.

      Wierni sie oszukuja. Brakiem przemijania po smierci. Ateistow do tego nie
      mieszaj.

      > Zwierzeta nie maja tego inherentnego smutku istnienia.

      Maja inherentnego kaca lub inherentny glod.

      > Sa dwa sposoby radzenia sobie z tym egzystencjonalnym smutkiem:
      > 1) Sposob zwierzecy- amnezja. Udawajmy , ze nie ma smierci.

      Dobra definicja zmartwychstania na Sad Ostateczny.

      > Nam smierc sie nie przydarzy.

      Wy macie impregnowane glowki.

      > Bo my cwiczymy,jemy zdrowo,odchudzamy sie,kupujemy bez umiaru, zadluzamy sie,
      > sluchamy reklamy etc.

      Mozesz sie w zamian modlic.

      > i darmowe drinki.

      Stypa, Zaduszki. Wraze katolom obyczaje. Zwalczaj do upadlego.

      > Smierc ? jaka smierc. Smierci nie ma.

      Jest zmartwychstanie i zycie wieczne. Odwrociles role? Ja ateista bede
      nicoscia. Atomami do recyklingu.

      > 1)Strategia naszych przodow. Na zegarze ratusza napis "Memento Mori" -Pamietaj
      > o smierci. Ciagle. Pomedytuj nad smiercia codziennie. Jak znajdziesz sens
      > smierci - znajdziesz sens zycia.

      Oszustwo. Smierc nie wyjasnia zycia. Wyjasnia korumpowanie Sedziego
      Ostatecznego. Dawaniem na tace nie powstrzymam smierci. A Sedzia Ostateczny
      powinien po kaczystowsku potraktowac lapowkarzy.
    • danus01 Re: nocny wolominie-masz cos o Zydach 22.03.07, 09:45
      qwardian napisał:


      > Ateisci intelektualni sa w trudnej pozycji. Jak zmierzyc sie z
      > egyzstencjonalnym problemem nieuchronnosci smierci? Ten kto zrozumial sens
      > smierci zrozumial sens zycia.


      nieateisci intelektualni sa w duzo lepszej sytuacji,bo najpierw mierza sie z
      problemami egzystencjalnymi ZYCIA,a nie smierci,aby dopiero u schylku lat
      pomyslec(wczesniej naukowo i religijnie 'zaopatrzeni') zrozumieli sens zycia i
      nieuchronnosci smierci

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka