Gość: +++Ignorant
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
08.05.03, 21:36
Sueddeutsche Zeitung": Konflikt iracki ujawnił problemy w relacjach Polski z
Niemcami i Francją
(PAP) 08-05-2003, ostatnia aktualizacja 08-05-2003 20:54
czytaj dalej »
r e k l a m a
8.5.Berlin (PAP) - Konflikt iracki ujawnił problemy w relacjach Polski z
Niemcami i Francją i uzmysłowił obywatelom tych krajów, że "wspólny
mianownik" jest mniejszy niż myślano - napisał piątkowy
dziennik "Sueddeutsche Zeitung" Niemiecka i francuska krytyka nie wynika z
lekceważenia Polski, lecz - wręcz przeciwnie - jest wyrazem uznania dla
znaczenia Polski w przyszłej Europie. Polska powinna zrównoważyć swoje
atlantyckie i europejskie interesy i wyjść naprzeciw Niemcom i Francuzom, a
nie budować swoją pozycję w Unii "okrężną drogą" przez Waszyngton - uważa
komentator wydawanej w Monachium gazety
Niemiecki dziennikarz ocenia na wstępie, że na rok przed poszerzeniem Unii
na wschód okazało się, że najważniejszym krajom UE (Niemcom i Francji) oraz
największemu kandydatowi (Polsce) brak wspólnej podstawy. Spór o Irak nie
stworzył nowego problemu w stosunkach między Francuzami i Niemcami a
Polakami, lecz jedynie uwidocznił go - zauważa komentator
"Dlatego należy obecnie kontynuować ten spór, a nie nagle zakończyć go, czy
też ukryć. Jest on częścią kuracji, a nie chorobą. W stosunkach między
Niemcami i Polakami przeoczono moment przejścia od koniecznych rytuałów
pojednania do rzeczywistego porozumienia w sprawie planów na przyszłość.
Dopiero teraz stało się dla wielu osób jasne, że wspólny mianownik jest
mniejszy niż myślano" - czytamy w "SZ"
Najwyraźniej uwidoczniło się to w podejściu do Ameryki
Niemcy, a przede wszystkim Francuzi, dążą do Europy, która łącząc swe siły
będzie zdolna czasami sprzeciwić się Ameryce. Polacy też chcą zjednoczonej
Europy, lecz chcieliby, aby podążała ona w tym samym kierunku co USA - uważa
komentator
Jego zdaniem "odmienna perspektywa nie jest zaskoczeniem". Niemcy mają za
sobą pół wieku integracji z Zachodem, natomiast Polska pół wieku tęsknoty za
Zachodem. "Podczas gdy Niemcy muszą sobie poradzić ze swoją samodzielnością,
Polska cieszy się z wolności wyboru sojuszników. (...) Z punktu widzenia
warszawskich elit poluzowanie bez potrzeby związków z Waszyngtonem byłoby
niedorzecznością. Walczyć i zwyciężyć ramię w ramię z Amerykanami - nawet w
dalekim Iraku - to dla Polski coś w rodzaju zwycięstwa nad XX w." - czytamy
w "SZ"
Wojna w Iraku zmusiła zarówno Polskę, jak i Niemcy oraz Francję do
przedstawienia listy priorytetów. To, że dla Polski integracja europejska
znalazła się na tej liście poniżej sojuszu z Ameryką, jest dla zwolenników
silnej Europy zimnym prysznicem
Europa 25 krajów będzie bardziej atlantycka niż życzyliby sobie tego Chirac
(prezydent Francji) i Schroeder (kanclerz Niemiec) - pisze komentator
"SZ" podkreśla, że wielu Niemców uważa się obecnie za uprawnionych do
wyrażania pretensji wobec Polaków, wskazując na wielomiliardową pomoc i
poparcie udzielone Polsce w procesie wstępowania do Unii. Stanowisko, że
Polacy są coś winni Niemcom, jest "przekręcaniem przeszłości i zatruwaniem
przyszłości" - ocenia komentator i wyjaśnia: "Pomoc dla Polski nigdy nie
była aktem bezinteresownej miłości bliźniego, lecz wynikała z dobrze
pojętego własnego interesu"
Jego zdaniem nieprawdziwa jest także opinia, że Niemcy i Francuzi krytykują
Polskę z powodu zawiści ze względu na wzrost znaczenia nowego członka
Unii. "Niemcy i Francuzi pytają o miejsce Polski w Europie, co jest ich
dobrym prawem, ponieważ ma to związek z przyszłą rolą Europy. Wynika to nie
z lekceważenia Polski, lecz wręcz przeciwnie: Polskę traktuje się poważnie i
przypomina się o jej obowiązkach"
Komentator zauważa, że na dłuższą metę nie da się zdobyć wpływów w
Europie "okrężną drogą przez Waszyngton". "Jeżeli Polska chce się stać
jednym z filarów nowej UE, musi zrównoważyć swoje priorytety i wyjść
naprzeciw Niemcom i Francuzom". Zdaniem gazety, zaproszenie Niemców i
Duńczyków do polskiej strefy w Iraku było tak samo zbyteczne, jak udawane
zaskoczenie niemieckiego ministra obrony. "Nie ma argumentów przeciwko
propozycji, aby Niemcy uczestniczyli jako młodsi partnerzy Polski w misji
wojskowej - lecz w innym momencie, być może pod kierownictwem UE" - czytamy
w konkluzji komentarza. (PAP) lep/ mc/ sst/