Niemiecki brukowiec tępo i kłamliwie kawe na ławę.

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.05.03, 21:36
Sueddeutsche Zeitung": Konflikt iracki ujawnił problemy w relacjach Polski z
Niemcami i Francją


(PAP) 08-05-2003, ostatnia aktualizacja 08-05-2003 20:54


czytaj dalej »
r e k l a m a



8.5.Berlin (PAP) - Konflikt iracki ujawnił problemy w relacjach Polski z
Niemcami i Francją i uzmysłowił obywatelom tych krajów, że "wspólny
mianownik" jest mniejszy niż myślano - napisał piątkowy
dziennik "Sueddeutsche Zeitung" Niemiecka i francuska krytyka nie wynika z
lekceważenia Polski, lecz - wręcz przeciwnie - jest wyrazem uznania dla
znaczenia Polski w przyszłej Europie. Polska powinna zrównoważyć swoje
atlantyckie i europejskie interesy i wyjść naprzeciw Niemcom i Francuzom, a
nie budować swoją pozycję w Unii "okrężną drogą" przez Waszyngton - uważa
komentator wydawanej w Monachium gazety

Niemiecki dziennikarz ocenia na wstępie, że na rok przed poszerzeniem Unii
na wschód okazało się, że najważniejszym krajom UE (Niemcom i Francji) oraz
największemu kandydatowi (Polsce) brak wspólnej podstawy. Spór o Irak nie
stworzył nowego problemu w stosunkach między Francuzami i Niemcami a
Polakami, lecz jedynie uwidocznił go - zauważa komentator

"Dlatego należy obecnie kontynuować ten spór, a nie nagle zakończyć go, czy
też ukryć. Jest on częścią kuracji, a nie chorobą. W stosunkach między
Niemcami i Polakami przeoczono moment przejścia od koniecznych rytuałów
pojednania do rzeczywistego porozumienia w sprawie planów na przyszłość.
Dopiero teraz stało się dla wielu osób jasne, że wspólny mianownik jest
mniejszy niż myślano" - czytamy w "SZ"

Najwyraźniej uwidoczniło się to w podejściu do Ameryki

Niemcy, a przede wszystkim Francuzi, dążą do Europy, która łącząc swe siły
będzie zdolna czasami sprzeciwić się Ameryce. Polacy też chcą zjednoczonej
Europy, lecz chcieliby, aby podążała ona w tym samym kierunku co USA - uważa
komentator

Jego zdaniem "odmienna perspektywa nie jest zaskoczeniem". Niemcy mają za
sobą pół wieku integracji z Zachodem, natomiast Polska pół wieku tęsknoty za
Zachodem. "Podczas gdy Niemcy muszą sobie poradzić ze swoją samodzielnością,
Polska cieszy się z wolności wyboru sojuszników. (...) Z punktu widzenia
warszawskich elit poluzowanie bez potrzeby związków z Waszyngtonem byłoby
niedorzecznością. Walczyć i zwyciężyć ramię w ramię z Amerykanami - nawet w
dalekim Iraku - to dla Polski coś w rodzaju zwycięstwa nad XX w." - czytamy
w "SZ"

Wojna w Iraku zmusiła zarówno Polskę, jak i Niemcy oraz Francję do
przedstawienia listy priorytetów. To, że dla Polski integracja europejska
znalazła się na tej liście poniżej sojuszu z Ameryką, jest dla zwolenników
silnej Europy zimnym prysznicem

Europa 25 krajów będzie bardziej atlantycka niż życzyliby sobie tego Chirac
(prezydent Francji) i Schroeder (kanclerz Niemiec) - pisze komentator

"SZ" podkreśla, że wielu Niemców uważa się obecnie za uprawnionych do
wyrażania pretensji wobec Polaków, wskazując na wielomiliardową pomoc i
poparcie udzielone Polsce w procesie wstępowania do Unii. Stanowisko, że
Polacy są coś winni Niemcom, jest "przekręcaniem przeszłości i zatruwaniem
przyszłości" - ocenia komentator i wyjaśnia: "Pomoc dla Polski nigdy nie
była aktem bezinteresownej miłości bliźniego, lecz wynikała z dobrze
pojętego własnego interesu"

Jego zdaniem nieprawdziwa jest także opinia, że Niemcy i Francuzi krytykują
Polskę z powodu zawiści ze względu na wzrost znaczenia nowego członka
Unii. "Niemcy i Francuzi pytają o miejsce Polski w Europie, co jest ich
dobrym prawem, ponieważ ma to związek z przyszłą rolą Europy. Wynika to nie
z lekceważenia Polski, lecz wręcz przeciwnie: Polskę traktuje się poważnie i
przypomina się o jej obowiązkach"

Komentator zauważa, że na dłuższą metę nie da się zdobyć wpływów w
Europie "okrężną drogą przez Waszyngton". "Jeżeli Polska chce się stać
jednym z filarów nowej UE, musi zrównoważyć swoje priorytety i wyjść
naprzeciw Niemcom i Francuzom". Zdaniem gazety, zaproszenie Niemców i
Duńczyków do polskiej strefy w Iraku było tak samo zbyteczne, jak udawane
zaskoczenie niemieckiego ministra obrony. "Nie ma argumentów przeciwko
propozycji, aby Niemcy uczestniczyli jako młodsi partnerzy Polski w misji
wojskowej - lecz w innym momencie, być może pod kierownictwem UE" - czytamy
w konkluzji komentarza. (PAP) lep/ mc/ sst/

    • Gość: skromny szczeze piszac.... IP: *.vline.pl 08.05.03, 22:29
      ....to miejsce Polakow jest w sojuszu z Bialorusia i Rosja.
      Tam im bedzie najlepiej.
      • Gość: rafal Re: szczeze piszac.... IP: *.proxy.aol.com 08.05.03, 22:37
        Gość portalu: skromny napisał(a):

        > ....to miejsce Polakow jest w sojuszu z Bialorusia i Rosja.
        > Tam im bedzie najlepiej.

        moze nie do tych ww. sojuszy.
        Caly czas uwazam, ze Polska gospodarczo, prawnie i mentalnie do unii nie jest
        przygotowana.
        I jedyne rozsadne to powiedzenie "Nie" w referendum.
    • Gość: borsuk Re: Niemiecki brukowiec tępo i kłamliwie kawe na IP: *.dip.t-dialin.net 08.05.03, 23:31
      Nie rozumiem dlaczego nadales temu watkowi taki napastliwy tytul.
      Artykul jest, jak na SZ wyjatkowo wywazony i dosc trafnie opisuje stan rzeczy.
      Polsce i Polakom nie ubliza, wrecz przeciwnie, wyjasnia niemieckiemu
      czytelnikowi skad bierze sie nasze nastawienie.
      Rozpatrywanie rozbieznosci polsko -niemieckich w aspekcie urazonych ambicji,
      jak wielu to czyni na forum, prowadzi na manowce.
      Tu naprawde chodzi o przyszly kurs EU. Niemcy i Francja daza do konfrontacji z
      USA, Polacy beda napewno beda ten kurs wstrzymywac.
      Europa jeszcze bardzo dlugo nie bedzie w stanie zapewnic sobie bezpieczenstwa
      bez Stanow Zjednoczonych. I bardzo dobrze, ze Polacy beda w stanie ten kurs
      wstrzymywac.
      Zakladajac, ze Miller and Co. nie da jutro d... we Wroclawiu.

      • Gość: +++Ignorant Re: Niemiecki brukowiec tępo i kłamliwie kawe na IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.05.03, 23:46
        Gość portalu: borsuk napisał(a):

        > Nie rozumiem dlaczego nadales temu watkowi taki napastliwy tytul.
        > Artykul jest, jak na SZ wyjatkowo wywazony i dosc trafnie opisuje stan
        rzeczy.

        +++Ignorant: Sam napisałeś, że jest on ja na SZ wywazony, zatem inne artykuły
        są...

        > Polsce i Polakom nie ubliza, wrecz przeciwnie, wyjasnia niemieckiemu
        > czytelnikowi skad bierze sie nasze nastawienie.

        +++Ignorant: Czy Ty nie umiesz czytać? Oni w sposób spokojny i nieco bardziej
        elegancki od Czyrakowo-Szrederowego powtarzają to samo: Że mamy siedzieć cicho
        i słuchać Niemców , a nade wszystko Francuzów...


        > Rozpatrywanie rozbieznosci polsko -niemieckich w aspekcie urazonych ambicji,
        > jak wielu to czyni na forum, prowadzi na manowce.

        +++Ignorant: TO SZ jest wyraźnie urazony, co z trudem skrywa...

        > Tu naprawde chodzi o przyszly kurs EU. Niemcy i Francja daza do konfrontacji
        z
        > USA, Polacy beda napewno beda ten kurs wstrzymywac.

        +++Ignorant: Oni dążą do konfrontacji z USA, a nam zarzucają... konfrontację z
        UE...
        I to oni cały czas jątrza i polaryzuja scho\dząc w coraz wieksza izolację...



        > Europa jeszcze bardzo dlugo nie bedzie w stanie zapewnic sobie
        bezpieczenstwa
        > bez Stanow Zjednoczonych. I bardzo dobrze, ze Polacy beda w stanie ten kurs
        > wstrzymywac.

        +++Ignorant: Własnie zachecam ekipę Millera do wzmocnienia naszego stanowiska
        Bo niemieckie i francuskie kretactwa sa widoczne nawet dla małych dzieci...

        Franco-Niemce nie potrafią juz powiedziec jednaego zdania, by w nim trzy razy
        nie skłamać i dwa razy samemu sobie zaprzeczyć...

        > Zakladajac, ze Miller and Co. nie da jutro d... we Wroclawiu.
        >
        • Gość: borsuk Re: Niemiecki brukowiec tępo i kłamliwie kawe na IP: *.dip.t-dialin.net 08.05.03, 23:59
          Widzisz, moze przez to ze ja siedze w Niemczech i czytam najrozniejsze
          artykuly, inaczej niz Ty oceniam ten wlasnie.
          Jest tu z grubsza rzecz biorac tak, ze prasa prawicowa, przedstawia rzetelnie
          stanowisko Polski i uwarunkowania historyczne, prasa lewicowa natomiast broni
          wszelkimi metodami stanowiska Schroedera. I nie dziwota, zreszta.
          SZ jest gazeta lewicowa i dlatego jestem pozytywnie zaskoczony wyjatkowo
          wywazonym tonem.
          Nie pouczaja nas wcale co mamy robic. Mowia tylko czego by od nas oczekiwali w
          Europie. To jest roznica. Do tego maja prawo. A my mamy prawo robic swoje.
          I mam nadzieje, ze nadal bedziemy.
          • Gość: +++Ignorant A co pisze prasa prawicowa? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.05.03, 00:16
            Sława!

            Bo prawica jest zawsze uczciwsza od lewicy...

            Porównaj chocby wypowiedzi Busha i Clintona.

            Jasny precyzyjny język republikanów i błekot pseudointelektualny pełny
            sloganów u demokratów.

            Interesuja mnie tez wypowiedzi niemieckiej prawicy...

            Cieszę się, że znalazłem Polaka mieszkańca Niemiec, który nie jest mentalnym
            folxdojczem...

            Pozdrawiam!

            Ignorant
            +++

            PS Interesuje mnie co mówią politycy prawicy o całej zadymie wywołanej przez
            Czyraka-Szredera, ale również co mówią Polacy z Niemiec, co mówi niemiecka
            ulica?
            • Gość: borsuk Re: A co pisze prasa prawicowa? IP: *.dip.t-dialin.net 09.05.03, 00:40
              Wiesz,
              troche trudno mi pisac o nastrojach Polakow z Niemiec, Ci ktorych znam, z
              ktorymi utrzymuje kontakty, mysla podobnie jak ja. Ale z innymi nie utrzymuje
              kontaktow bo... nie mam wspolnego jezyka.
              Wiekszosc Niemcow jest chyba podswiadomie antyamerykanska, co wykorzystal
              Schroeder w swojej kampanii wyborczej.
              Ale ta sama wiekszosc jest antyatomowa, antywojenna, antypapieska i
              pacyfistyczna.
              Podobnie jak wielu naszych kolegow z forum uwazaja, ze nalezy protestowac i
              dopatrywac sie drugiego dna, aby uchodzic za niezaleznych i madrych.
              Przeciw czemu protestuja i czy drugie dno wogole istnieje, jest sprawa
              drugorzedna.
              Prawica (nie skrajna) zdaje sobie sprawe, ze USA jest wiodaca sila w
              dzisiejszym swicie i ze EU nie ma szansy na konfrontacje.
              Dlatego stanowisko Polski przedstawiala jako rozsadna opcje, wynikajaca z
              dibrych historycznych doswiadczen ze Stanami Zjedniczonómi, czesto
              przeciwstawiajac im zle doswiadczenia Polski z Niemcami.
              W sprawie wojny w Iraku np. prawica stala na stanowisklu, ze trzeba zrobic
              wszystko, ze wojny uniknac, ale jezeli juz do niej dojdzie, opowiedziec sie po
              stronie USA (branie udzialu militarnego wykluczaly obie formacje).
              Zajrzyj pod ten link
              www.dwelle.de/polish/press/386009.html
              tam sa przeglady prasy niemieckiej dosc obiektywnie robiony.
              Dzis akurat nie ma nic na temat Polski. Ale w poprzednich dniach bylo co nie co,
              mysle ze znajdziesz troche ciekawego materialu.
              • Gość: +++Ignorant Re: A co pisze prasa prawicowa? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.05.03, 01:05
                Sława!

                A gdzie Ty mieszkasz, bo może regionalizm ma tutaj znaczenie?

                I od jak dawna, bo to też?

                Czy zauważasz jakies regionalne różnice...?

                Na ile ten kurs profrancuski jest zakorzeniony u nich, czy jest to może cos w
                kategoriach pociagów przyjaźni..?

                Czy w ogóle jest realna w przyszlości unia Franco-niemiecka?

                Czy to tez głupawa zgrywka pod publiczke i aby mioeć swoje 5 minut w światowej
                polityce..?

                Pozdrawiam!

                Ignorant
                +++
                • Gość: feran Re: A co pisze prasa prawicowa? IP: *.txucom.net 09.05.03, 02:43
                  Borsuk i Ignorant
                  Dziekuje za wypowiedzi.

                  Coraz rzadziej mozna przeczytac cos ciekawego a wyzwiska i wymadrzanie sie
                  (drugie dno).

                  czy Niemcy zdaja sobie sprawe z tego ze,ta wojna jest popularna w USA w klasie
                  sredniej i klasa nizsza tez nie nie ma nic przeciwko temu.

                  W USa Francja zrobila sobie nieslychanie negatywna opinie,jest silny oddolny
                  bojkot francuskich produktow,ludzie sie boja jechac do Francji;nie jest to
                  powodowane zadna oficjalna propaganda.

                  Niemcy tez moga stracic;jak beda sie mocniej stawiac.Somochody niemieckie sa
                  popularne,ale moga nie byc.
                  • Gość: abc Dlaczego Polska ? IP: 194.181.186.* 09.05.03, 08:11
                    Zaskakujące jest to, że Francja i Niemcy krytykują Polskę. A przecież
                    inicjatywa poparcia wyszła od Hiszpanii i Anglii, która jest wielokrotnie
                    bardziej zaangażowana niż Polska. Ciekawe co pisze np. o Anglii prasa niemiecka.
                    czy nie jest to ujawnienie tego co zawsze było. W 1939 roku tez Polska miała
                    się podporządkować.
                    • barabas Re: Dlaczego Polska ? 09.05.03, 09:21
                      Dzisiaj ukazal sie bardzo wywazony, aczkowlwiek krytyczny artykul o polskiej
                      polityce zagranicznej w "Spiegel-Online". Nie oszczedzono przy tym osoby
                      Struck'a.
                      Autor zwrocil takze na to uwage, ze polscy dyplomaci i politycy z duza
                      nieporadnoscia nadrabiana tupetem probuja stworzyc pozory mocarstwowej pozycji
                      Polski w Europie. Nieodparcie przypomina to ankedote o premierach Tajlandii u
                      Malzji, ktorzy proponowali w latach 90-tych przyslanie ekspertow gospodarczych
                      do Francjii i Niemiec. Pare miesiecy pozniej kraje te ratowal MFW...
                      • Gość: Polityczny Re: Dlaczego Polska ? IP: *.dip.t-dialin.net 09.05.03, 10:46

                        Nie zabardzo sie zgadzam z ta opinia. To ze nasi politycy nie sa "super",
                        to sie zgodze natomiast nie zgodze sie ,ze sa nieporadni i tupetem
                        probuja usytuowac Polske jak najwyzej w Europie.
                        Jak dotychczas Niemcy nie osiagnely zadnego sukcesu w ostatnich kilku mieiacach
                        nawet latach w polityce i gospodarce.
                        Jestem o tym przekonany ze Struck sam ta propozycje zglosil.
                        Teraz naturalnie zaprzecza ,zeby pokazac ze to wlasnie Polska prawie
                        na kolanach prosi Niemcow o pomoc ( co widac nie zabardzo mu to wyszlo).
                        Co do Malezji to nie masz racji .Spojrz na rozwoj gospodarczy Malezji
                        i porownaj to z krajem w ktorym teraz mieszkasz.
                        Tendencje sa w Niemczech takie ,jakie byly od wiekow i niema co ukrywac,
                        na pewno nie bedzie wspolnej Europy na warunkach francusko-niemieckich .
                        Mysle ze stare przyslowie jest ciagle aktualne :
                        " jak swiat swiatem,nigdy Niemiec nie bedzie Polakowi bratem " i odwrotnie
                        tez .
                        • barabas Re: Dlaczego Polska ? 09.05.03, 11:01
                          Akurat Niemcy sa przykladem na sukcesy polityczne i gospodarcze samodzielnie
                          wypracowane. Zjednoczenie Niemiec, przezwyciezenie politycznego
                          ubezwlasnowolnienia po II. wojnie no i wreszcie idea Unii Europejskiej - zeby
                          tylko wymienic najwazniejsze wydarzenia.
                          Co do kryzysu gospodarczego - bez watpienia jest to kryzys panstwa
                          socjalnego... Mimo to Niemcy sa druga potega gospodarcza swiata...to chyba
                          najlepszy miernik sukcesu.
                          A co do przyslow i przkazywanej z ojca na syna niecheci. Ta slynna wrogosc do
                          wszystkiego co niemieckie, jest dosc mlodej daty. Warto sobie przypomniec, ze
                          zachodnia granica Rzeczpospolitej byla wieki cale najspokojniejsza (niechcacy
                          opisal ten stan Sienkiewicz w "Potopie" - kapitulacja szlachty wielkopolskiej
                          pod Ujsciem). Nienawisc te przyniosla dopiero druga polowa XIX w., a pozniej
                          celowa propaganda komunistow.
                          A ze jest to stan do przezwyciezenia, dowodzi najnowsza historia stosunkow
                          niemiecko-francuskich. Tylko obie strony musza partnersko do tego podejsc i
                          zrezygnowac z rejtanowskich gestow przykrywajacych zwyczajna chciwosc.
                          • Gość: Polityczny Re: Dlaczego Polska ? IP: *.dip.t-dialin.net 09.05.03, 13:29

                            Znowu nie masz racji .Niemcy sa jeszcze na trzecim miejscu .
                            Poza tym ja napisalem o tych kilku latach i miesiacach !!!
                            A jezeli uwazasz ze Niemcy odniosly sukces w polityce i gospodarce
                            to mysl sobie ,to twoja sprawa ,ja z tego bledu nie bede ciebie wyprowadzal.
                            Ahhhhh Lafontaine oskarzyl swojego dawnego towarzysza Schroedera o wypaczenia
                            porownal go ze Stalinem . No coz ..barwy socjalizmu !!!
                            Co do przyslowia to mam racje.
                            Nie wiem czy komuchy akurat ,ale pamietam ze byl taki kawal ,ktory zaczynal
                            sie nastepujaco : byli sobie raz :Rus, Czech ,Lech i Prus z ....NRD.
                            Bywam w Niemczech bardzo czesto ,moze nawet niemiecki znam lepiej od ciebie,
                            wszystko jest mozliwe .
                            Co do stosunkow niemiecko -francuskich ,to sa one tak partnerskie na takiej
                            zasadzie ," ja mam bron ABC i zawsze moge tobie pomoc",nie wiem czy to jest
                            partnerstwo .
                            Jezeli chodzi o Irak to trudno zeby Francja i Niemcy nie mialy jednego
                            zdania. ElfTotalFina , wykupila (patrz ex-Kanclerz Kohl) dawny wschodnio-
                            niemiecki Minol , to chyba jasne jest o co wlasciwie chodzi.
                            Mam nadzieje ze Niemcy pozostana przy swoim "Nie", wtedy Orlen bedzie mogl
                            podporzakowac sobie troche wiecej jak zaplanowano (przejecie ponad 1000
                            stacji benzynowych w pl.Niemczch.
                            Niestety drogi kolego o dosc kontrowersyjnym nicku (czytales Biblie ?)
                            troche wiecej lektury przyaloby sie tobie , z realnym postrzeganiem swiata
                            to tez u ciebie nie najlepiej .
                            • barabas Re: Dlaczego Polska ? 09.05.03, 14:27
                              Moze i Niemcy sa trzecia potega gospodarcza...mimo to daleko Malezji do nich...
                              chyba jeszcze dalej Polsce.
                              Ostanie miesiace - podobno sa oznaki poprawy, kto wie? W kazdym razie kraj stoi
                              przed glebokimi reformami i Lafontaine moze sobie o tym szczekac (latwo
                              wszystko krytykowac przy dochodzie TEUR 25,0 miesiecznie).
                              Pojednanie z Francja jest duza glebsze niz myslisz i niz mozna byloby
                              przypuszczac z okazyjnych wizyt w nowych landach. Tak samo jak watpie, by
                              wszystko tlumaczylo powtarzenie nazw francuskich firm naftowych.
                              Jako znawcy stosunkow wiadomo ci na pewno, ze sprzedaz przez BP 500 stacji
                              zostalo zarzadzone przez Bundeskartellamt i z Francja nie ma nic wspolnego. O
                              ile wiem, pierwsza oferte otrzymal Gasprom, a Orlen byl tylko 2 wyborem.

                              Te czasy gdy Biblia byla jedyna odpowiedzia na wszystkie pytania juz minely.
                              Barabas zreszta w Bibli nie wystepuje, tylko w Nowym Testamencie. A ja polecam
                              lekture sztuki Marlowe'a "Zyd z Malty" smile
                              • Gość: Polityczny Re: Dlaczego Polska ? IP: *.dip.t-dialin.net 09.05.03, 14:54
                                barabas napisał:

                                > Moze i Niemcy sa trzecia potega gospodarcza...mimo to daleko Malezji do
                                nich...
                                >
                                > chyba jeszcze dalej Polsce.
                                > Ostanie miesiace - podobno sa oznaki poprawy, kto wie? W kazdym razie kraj
                                stoi
                                >
                                > przed glebokimi reformami i Lafontaine moze sobie o tym szczekac (latwo
                                > wszystko krytykowac przy dochodzie TEUR 25,0 miesiecznie).
                                > Pojednanie z Francja jest duza glebsze niz myslisz i niz mozna byloby
                                > przypuszczac z okazyjnych wizyt w nowych landach. Tak samo jak watpie, by
                                > wszystko tlumaczylo powtarzenie nazw francuskich firm naftowych.
                                > Jako znawcy stosunkow wiadomo ci na pewno, ze sprzedaz przez BP 500 stacji

                                >>>>>>>> Stacji BP w sklad w ktorej wchodzi niemiecki Aral !!!



                                > zostalo zarzadzone przez Bundeskartellamt i z Francja nie ma nic wspolnego. O
                                > ile wiem, pierwsza oferte otrzymal Gasprom, a Orlen byl tylko 2 wyborem.


                                >>>>>To zle znowu wiesz ,jako znawca . Byly dwie jednoczesnie propozycje .

                                >
                                > Te czasy gdy Biblia byla jedyna odpowiedzia na wszystkie pytania juz minely.
                                > Barabas zreszta w Bibli nie wystepuje, tylko w Nowym Testamencie.

                                >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Tak byl tylko Barabbas .
                                BIBLIA TO STARY I NOWY TESTAMENT
                          • Gość: +++Ignorant Re: Dlaczego Polska ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.05.03, 15:17
                            barabas napisał:

                            > Akurat Niemcy sa przykladem na sukcesy polityczne i gospodarcze samodzielnie
                            > wypracowane. Zjednoczenie Niemiec, przezwyciezenie politycznego
                            > ubezwlasnowolnienia po II. wojnie no i wreszcie idea Unii Europejskiej -
                            zeby
                            > tylko wymienic najwazniejsze wydarzenia.
                            > Co do kryzysu gospodarczego - bez watpienia jest to kryzys panstwa
                            > socjalnego... Mimo to Niemcy sa druga potega gospodarcza swiata...to chyba
                            > najlepszy miernik sukcesu.

                            +++Ignorant: Akurat własnie zjednoczenie Niemiec, unia, gospodarka, to
                            wszystko maja darowane przez aliantów, bo inaczej do tej pory byłyby
                            podzielone...

                            Niemcy sa 1/3 co najwyżej mniejszą połową II potegi gospodarczej i to wobec
                            zacofną technologicznie...

                            A najlepszym miernikiem ich "sukcesów" jest zjednoczenie, bo NRD jest
                            przykładem arcyklapy, czy opisywanym już w podręcznikach ekonomii?

                            > A co do przyslow i przkazywanej z ojca na syna niecheci. Ta slynna wrogosc
                            do
                            > wszystkiego co niemieckie, jest dosc mlodej daty. Warto sobie przypomniec,
                            ze
                            > zachodnia granica Rzeczpospolitej byla wieki cale najspokojniejsza
                            (niechcacy
                            > opisal ten stan Sienkiewicz w "Potopie" - kapitulacja szlachty
                            wielkopolskiej
                            > pod Ujsciem). Nienawisc te przyniosla dopiero druga polowa XIX w., a pozniej
                            > celowa propaganda komunistow.

                            +++Ignorant: Sienkiewicz zupełnie co innego opisywał w Krzyżaką, a Konopnick w
                            Nocach i dniach...

                            Pozatem wtedy nie było zjednoczonych Niemiec i łatwo było nam mieszać wśród
                            xiąstewek niemieckich...

                            > A ze jest to stan do przezwyciezenia, dowodzi najnowsza historia stosunkow
                            > niemiecko-francuskich. Tylko obie strony musza partnersko do tego podejsc i
                            > zrezygnowac z rejtanowskich gestow przykrywajacych zwyczajna chciwosc.


                            +++Ignorant: Właśnie: Niemcy muszą nauczyć się partnerstwa i zacząć
                            przezwyciężać swoje komplexy, bo widać to w ich każdym geście, w każdym
                            wystąpieniu, że cały czas marzą o odwecie...
                      • Gość: borsuk Re: Dlaczego Polska ? IP: 217.7.62.* 09.05.03, 14:25
                        barabas napisał:

                        > Dzisiaj ukazal sie bardzo wywazony, aczkowlwiek krytyczny artykul o polskiej
                        > polityce zagranicznej w "Spiegel-Online". Nie oszczedzono przy tym osoby
                        > Struck'a.
                        > Autor zwrocil takze na to uwage, ze polscy dyplomaci i politycy z duza
                        > nieporadnoscia nadrabiana tupetem probuja stworzyc pozory mocarstwowej
                        pozycji

                        Prawdopodobnie chodzi Ci o ten artykul
                        www.spiegel.de/politik/ausland/0,1518,247814,00.html
                        Slowo "Mittelmacht" uzyte w nim nie upowaznia do pisania o "pozorach
                        mocarstwowej pozycji". Jest to zwykle okreslenie kraju srednio duzego o jakims
                        tam znaczeniu politycznym. Taka II-ga liga europejska z szansa na wejscie do I-
                        szej.
                        O nieporadnosci mowy nie bylo, o tupecie owszem. Ale wazniejsza od tego jest
                        konkluzja, ktora tu przytocze w oryginale, dla tych, ktorzy niemiecki znaja.

                        In der Tat: Polens neues Selbstbewusstsein wirft eine Reihe neuer, bislang
                        ungelöster Fragen für die künftige Machtbalance innerhalb der EU auf. Soll das
                        bisherige Tandem Paris-Berlin durch Warschau erweitert werden? Polen gar
                        künftig als Anwalt anderer osteuropäischer EU-Staaten mit dabei sein, wenn in
                        kleinerem Kreis über Agrar- und Strukturpläne geredet wird?

                        Przeklad:
                        "W istocie nowo zdobyte zaufanie Polskie we wlasne sily, wywoluje szereg
                        nierozwiazanych dotad pytan na temat nowej rownowagi silw UE. Czy dotychczasowy
                        tandem Paryz-Berlin powinien zostac rozszerzony o Warszawe. Czy Polacy beda w
                        przyszlosci, jako adwokat wschodnioeuropejskich krajow, dopuszczeni do waskiego
                        grona, w ktorym dyskutowac sie bedzie o planach na temat rolnictwa i
                        strukturalnych."

                        Nic to, ze Niemcom i Francuzom taka perspektywa jest nie w smak.
                        Fakt, ze sie taka ewentualnosc powaznie rozwaza, swiadczy o tym, ze stawianie
                        przez Polske spraw od poczatku jasno, przynosi dobre rezultaty.
                        • barabas Re: Dlaczego Polska ? 09.05.03, 14:35
                          Moim zdaniem slowo "Mittelmacht" zostalo uzyte z duzym przekasem, bo
                          jako "Mittelmächte" okreslane sa Francja i Anglia i nolens volens Niemcy.

                          Naturalnie, ze postawa Polski jest problematyczna. I niekoniecznie w pozytywnym
                          sensie. I czy fatycznie Polska stanie sie adwokatem Europy Wschodniej? Tym
                          adwokatem sa juz Niemcy, ktorzy zawsze mieli otwarte uszy dla panstw
                          nadbaltyckich i dla Czech.
                          • Gość: borsuk Re: Dlaczego Polska ? IP: 217.7.62.* 09.05.03, 14:50
                            Vier Mächte: USA, Rosja, Wlk. Bytania, Francja.
                            Piate, Chiny.
                            Nigdy nie slyszalem w Niemczech okreslenia Mittelmacht w odniesieniu do Wlk.
                            Bytanii czy Francji.
                            Siebie faktycznie tak Niemcy z samoironia nazywali.
                            Ale czulo sie w tym nostalgie za dawnymi dobrymi czasami.
                            W artykule Spiegla nie odczulem w tym ironii w stosunku do Polski. Raczej
                            konstatacje, ze taka role moze Polska odgrywac.
                            Ale kazdy odczuwa po swojemu.
                            Czy Polska taka role odegra, zalezy nie tylko od jej stosunkow z USA i EU, ale
                            przedewszystkiem z krajami, ktore razem z nami wstepuja do unii.

                            • barabas Re: Dlaczego Polska ? 09.05.03, 14:59
                              Polecam w takim razie serie w "Der Spiegel" o USA sprzed paru tygodni.
                              Wyliczanka stalych czlonkow Rady Bezpieczenstwa nie przesadza o tym, czy
                              faktycznie ma sie do czynienia tylko z mocarstwem czy juz z supermocarstwem.
                              A pojecia "Mittelmacht" w stosunku do Francji, Anglii czy Niemiec uzywaja
                              prawie wszyscy eksperci o spraw miedzynarodowach.

                              Naturalnie, Polska miala dotoad wszystkei opcje otwarte. Kreowanie sie jednak
                              na pretoriana administracji waszyngtonskeij w Europie Wschodniej jest moim
                              zdaniem niebezpieczne i fatalne w skutkach. Bo male kraje boja soe Polski i
                              beda wolaly szukac porozumienia ze "Stara Europa". Troche to przypomina
                              niemeicka polityke zagraniczna z konca XIx w.: Probujac wyjsc z izolacji,
                              powiekszano ja jeszcze bardziej...
                              • Gość: borsuk Re: Dlaczego Polska ? IP: 217.7.62.* 09.05.03, 15:34
                                barabas napisał:

                                > A pojecia "Mittelmacht" w stosunku do Francji, Anglii czy Niemiec uzywaja
                                > prawie wszyscy eksperci o spraw miedzynarodowach.

                                Trudno mi sie spierac, nie znam wszystkich ekspertow od spraw miedzynarodowych
                                a w Niemczech takiego okreslenia w stosunku do tych krajow nie slyszalem.

                                > Bo male kraje boja sie Polski i beda wolaly szukac porozumienia ze "Stara
                                > Europa".

                                Tu masz racje, dlatego napisalem o tym jak wazne jest zachowanie Polski w
                                stosunku do krajow dawnego bloku.

                                > Troche to przypomina niemeicka polityke zagraniczna z konca XIx w.:
                                > Probujac wyjsc z izolacji, powiekszano ja jeszcze bardziej...

                                Tu paraleli nie widze. Polska nie znajduje sie w izolacji, mimo ze paru
                                izolacjonistow na forum mamy.
                                Nie wiem czy rzad Millera jest na tyle dalekowzroczny, ze widzi
                                niebezpieczenstwa oddalania sie EU od USA, czy po prostu uprawia jakas swoja
                                partykularna polityke.
                                Dla mnie jest wazne, ze idzie w tym kierunku, ktory ja tez uwazam za sluszny,
                                pozostanie Europy w scislym zwiazku z USA.
                                Ze top irytuje teraz Niemcow, trudno. Ale lepiej powstrzymac ich mocarstwowe
                                zapedy teraz,w zarodku.
                                Niemcy maja mnostwo zalet i nie nalezy ich lekcewazyc, ale chyba widzisz ich
                                zbyt pozytywnie.
                                Niemcy izolowani nie byliby sie stanie zjednoczyc. Pomogli im w tym przyjaciele
                                (m.in opuszczone przez nich USA) i upadek Zwiazku Radzieckiego, ktory juz
                                dluzej nie mogl sie przeciwstwiac.
                                Podobnie z przewyciezaniem politycznego ubezwlasnowolnienia. Udalo sie to
                                dzieki konsekwentnie proatlantyckiej polityce Adenauera.
                                Nawet Unia Europejska powstala posrednio przy pomocy Amerykanow. Aby lepiej
                                wykorzystac srodki z Planu Marshalla powstala Europejska Wegla i Stali, ktora
                                wymysli Francuz - Schumann.
                                Do dzis uwaza sie go za ojca idei integracji Europy.
                                Silne zaangazowanie Niemcow w budowe wspolnej Europy bylo motywowane checia
                                ucieczki od przeszlosci poprze roztopienie sie w Europie.
                                Takie podejscie reprezentowali chadecy z nieodzalowanym kanclerzem Kohlem.
                                Dzis kiedy Niemcy sie zjednoczyli i poczuli sie silni, zaczeli szukac alibi dla
                                II-giej wojny. Udaje im sie to niestety, bo tylko niewiele osob rozumie, ze w
                                im gorszy swietle przedstawia Amerykanow w Iraku, tym bardziej blednie ich
                                wlasna zla przeszlosc.

                                Co do spokojnej granicy polsko-niemieckiej masz oczywiscie racje.
                                I na tym, prawie 500-letnim okresie spokoju, trzeba sie opierac w dalszym
                                ksztaltowaniu stosunkow.
                                I tak jest to robota na pokolenia.

                                • barabas Re: Dlaczego Polska ? 09.05.03, 15:49
                                  No coz...
                                  Moim zdaniem tylko duze formacje polityczne sa w stanie ograniczac wygorowane
                                  ambicje pojedynczych panstw. Dlatego nie rozumie postawy Polski, jako nowego
                                  faktora w koncercie europejskim.
                                  Mocarstwowe zapedy Niemiec? Nie, polityka odpowiadajaca rilo gospodarczej. to
                                  takze przejecie czesci odpowiedzialnosci. A wygorowane ambicje mogea byc
                                  doskonale ograniczane wlasnie prze Unie - demokracja to sztuka kompromisu,
                                  gdzie i glos slabego ma swoja wage.
                                  A czym jest potega nie ograniczona prawem widzimy na przykladzie obecnej
                                  administracji w Waszyngtonie.

                                  Ja nie zaluje Kohla i z przjemnoscia glosowalem przeciw niemu.

                                  Dla pojednania z Francja potrzeba bylo raptem 2 pokolen... Tylko musi byc
                                  wola...
                                  • Gość: +++Ignorant Re: Dlaczego Polska ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.05.03, 16:37
                                    barabas napisał:

                                    > No coz...
                                    > Moim zdaniem tylko duze formacje polityczne sa w stanie ograniczac
                                    wygorowane
                                    > ambicje pojedynczych panstw. Dlatego nie rozumie postawy Polski, jako nowego
                                    > faktora w koncercie europejskim.
                                    > Mocarstwowe zapedy Niemiec? Nie, polityka odpowiadajaca rilo gospodarczej.
                                    to
                                    > takze przejecie czesci odpowiedzialnosci. A wygorowane ambicje mogea byc
                                    > doskonale ograniczane wlasnie prze Unie - demokracja to sztuka kompromisu,
                                    > gdzie i glos slabego ma swoja wage.
                                    > A czym jest potega nie ograniczona prawem widzimy na przykladzie obecnej
                                    > administracji w Waszyngtonie.
                                    >
                                    > Ja nie zaluje Kohla i z przjemnoscia glosowalem przeciw niemu.
                                    >
                                    > Dla pojednania z Francja potrzeba bylo raptem 2 pokolen... Tylko musi byc
                                    > wola...


                                    Sława!

                                    Przyznałbym Ci rcję gdybyś mnie przekonał, że uni nie będzie trampolina i
                                    legitymacją dla mocarstwowych ambicjiFrancy i Niemiec...

                                    Teraz to wygląda troche jakby France chcieli skopiowac układ USA-UK w wresji
                                    starszy brat: Franca z własnym unijnym imperium i pretorianim RFN, szczegónie
                                    od wschodniej części kontynentu...

                                    Ale dl nas tki układ byłby najgorszy ze wszystkich możliwych, szczególnie
                                    gdyby został jeszcze wsparty przez ronca w siłe Rosję...

                                    Jedynym scenariuszem jego przełamania jest nasz blok jagielloński wsparty
                                    przez USA, tzn Jagiellonia jak lądowa Brytnia ( no może w nieco mniejszej
                                    skali jeszcze)

                                    Pozdrawiam!

                                    Ignorant
                                    +++
                                • Gość: +++Ignorant Re: Dlaczego Polska ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.05.03, 16:22
                                  Gość portalu: borsuk napisał(a):

                                  > barabas napisał:
                                  >
                                  > > A pojecia "Mittelmacht" w stosunku do Francji, Anglii czy Niemiec uzywaja
                                  > > prawie wszyscy eksperci o spraw miedzynarodowach.
                                  >
                                  > Trudno mi sie spierac, nie znam wszystkich ekspertow od spraw
                                  miedzynarodowych
                                  >
                                  > a w Niemczech takiego okreslenia w stosunku do tych krajow nie slyszalem.

                                  +++Ignorant: Nie bywam w Niemczech i nie czytuję ich prasy, ale pewna
                                  niemiecka dziennikaraka wypowiadając się w tej materii mówiła o średnich
                                  krajach, które sa mocarstwami USA i Rosja wymieniał właśnie Niemcy, Polskę I
                                  chyba Włochy...

                                  I chyba w jej pojęciu nie była to kurtuazja...

                                  Bo trzeźwo patrząc , to znaczenie Polski i Niemiec było równoważne.

                                  Żaden z tych krajów nie jest stałym czlonkiem RB, zaś w zimnej wojnie oba były
                                  krajami frontowymi...

                                  Ale podczas gdy PRL zawsze był niekwestionowanym nr2 w Układzie Warszawskim,
                                  to Niemcom zawsze było do tego daleko, ich pozycja na zachodzie była
                                  porównywalna raczej do NRD

                                  My mamy swoich i wy swoich Niemców, co więcej przez wiele lat wcale nie pewne
                                  kto kogo będzie "jednoczył"


                                  >
                                  > > Bo male kraje boja sie Polski i beda wolaly szukac porozumienia ze "Stara
                                  >
                                  > > Europa".
                                  >
                                  > Tu masz racje, dlatego napisalem o tym jak wazne jest zachowanie Polski w
                                  > stosunku do krajow dawnego bloku.

                                  +++Ignorant: Małe kraje bardziej boja się Niemców ( Czechy) inne wola USA
                                  dowodnym przykładem Ukraina, która mówi, że priorytetami ich są USA i RP...

                                  Reszta "małych" również poparła USA w liście 8-miu...

                                  Litwa mimo iż ma największe kontrowersje z RP, to jednak z nami ma wspólny
                                  pułk, co więcej MarWoj jakby przejmował odpowiedzialnośc za Kraje Bałtyckie
                                  Zatem Polska ma szanse nie tylko na przywództwo na Miedzymorzu, co Irak i
                                  Turcja kapitalnie wznmacnia, ale równiez na Bałtyku, co zdają dostzregać i USA
                                  i Duńczycy, zaś Niemcy jakby rozpoczęli odwrót od Bałtyku...


                                  >
                                  > > Troche to przypomina niemeicka polityke zagraniczna z konca XIx w.:
                                  > > Probujac wyjsc z izolacji, powiekszano ja jeszcze bardziej...
                                  >
                                  > Tu paraleli nie widze. Polska nie znajduje sie w izolacji, mimo ze paru
                                  > izolacjonistow na forum mamy.
                                  > Nie wiem czy rzad Millera jest na tyle dalekowzroczny, ze widzi
                                  > niebezpieczenstwa oddalania sie EU od USA, czy po prostu uprawia jakas swoja
                                  > partykularna polityke.
                                  > Dla mnie jest wazne, ze idzie w tym kierunku, ktory ja tez uwazam za
                                  sluszny,
                                  > pozostanie Europy w scislym zwiazku z USA.
                                  > Ze top irytuje teraz Niemcow, trudno. Ale lepiej powstrzymac ich mocarstwowe
                                  > zapedy teraz,w zarodku.
                                  > Niemcy maja mnostwo zalet i nie nalezy ich lekcewazyc, ale chyba widzisz ich
                                  > zbyt pozytywnie.
                                  > Niemcy izolowani nie byliby sie stanie zjednoczyc. Pomogli im w tym
                                  przyjaciele
                                  >
                                  > (m.in opuszczone przez nich USA) i upadek Zwiazku Radzieckiego, ktory juz
                                  > dluzej nie mogl sie przeciwstwiac.
                                  > Podobnie z przewyciezaniem politycznego ubezwlasnowolnienia. Udalo sie to
                                  > dzieki konsekwentnie proatlantyckiej polityce Adenauera.

                                  +++Ignorant: Co dzisiaj zauważa i podnosi niemiecka opozycja...

                                  > Nawet Unia Europejska powstala posrednio przy pomocy Amerykanow. Aby lepiej
                                  > wykorzystac srodki z Planu Marshalla powstala Europejska Wegla i Stali,
                                  ktora
                                  > wymysli Francuz - Schumann.
                                  > Do dzis uwaza sie go za ojca idei integracji Europy.
                                  > Silne zaangazowanie Niemcow w budowe wspolnej Europy bylo motywowane checia
                                  > ucieczki od przeszlosci poprze roztopienie sie w Europie.
                                  > Takie podejscie reprezentowali chadecy z nieodzalowanym kanclerzem Kohlem.
                                  > Dzis kiedy Niemcy sie zjednoczyli i poczuli sie silni, zaczeli szukac alibi
                                  dla
                                  >
                                  > II-giej wojny. Udaje im sie to niestety, bo tylko niewiele osob rozumie, ze
                                  w
                                  > im gorszy swietle przedstawia Amerykanow w Iraku, tym bardziej blednie ich
                                  > wlasna zla przeszlosc.

                                  +++Ignorant: Przeszłośc mają taka że cały czas próbują zapomniec, gdy
                                  zaczynają sie projekcję to desperackim wysiłkiem usiłuja ja wybielić w czym
                                  próbuja im pomagac niestety niektórzy Forumowicze...

                                  Bo nie jest to przszłość kolonialna, imperialna jak u wielu innych nawet
                                  Belgii, ale po prostu zbrodnicza, raczej jak Kambodży niz nawet ZSRR...

                                  >
                                  > Co do spokojnej granicy polsko-niemieckiej masz oczywiscie racje.
                                  > I na tym, prawie 500-letnim okresie spokoju, trzeba sie opierac w dalszym
                                  > ksztaltowaniu stosunkow.
                                  > I tak jest to robota na pokolenia.
                                  >

                                  +++Ignorant: Była spokojna dopiero po tym jak daliśmy im w d... pod
                                  Grunwaldem, zatem w naszym interesie jest aby IIWŚbyła czymś w rodzaju
                                  Grunwaldu...
    • indris Dwie pomyłki 09.05.03, 09:47
      1. Ignoranta - w tytule. Sueddeustsche Zeitung nie jest brukowcem.
      2. Niemieckiej gazety - w ocenie "Polaków". Zdecydowana większość Polaków jest
      bliższa stanowisku rządów Niemiec i Francji niż stanowisku władz i tzw. elit
      polskich. Te władze i elity są już na wykończeniu. Jest to zresztą błąd, do
      którego Niemcy mają tendencję. Za komuny również była tam tendencja do
      przeceniania znaczenia oficjalnych władz PRL a pewnego niedoceniania
      społeczeństwa. A obecne władze i "elyty" są niemniej wyobcowane niż kiedyś
      PZPR. A i skończą chyba podobnie.
      • barabas Re: Dwie pomyłki 09.05.03, 09:51
        Czytajac wypowiedzi uczestnikow tego forum, ma sie odmienne wrazenie.
        Zdaje sie, ze prawie wszyscy najchetniej waliliby piesciami po stolach i zadali
        naleznego Polsce miejsca pod sloncem...Jakos znajomie brzmi ta czkawka...
        • indris Miejsce Polski 09.05.03, 10:59
          Ja również domagałbym się dla Polski NALEŻNEGO jej miejsca. Z tym, że to
          miejsce z pewnością nie jest w Iraku. Podobnie jak miejsce Iraku nie jest w
          Polsce...
          • barabas Re: Miejsce Polski 09.05.03, 11:04
            Nie wiem co to jest miejsce nalezne? To chyba to, ktore zostanie wypracowane.
            Jesli tak, to miejsce Polski jest w Europie... i troche bardziej z tylu niz z
            przodu...i troche bardziej ciszej niz obecnie.
            • Gość: rafal Re: Miejsce Polski IP: *.proxy.aol.com 09.05.03, 11:16
              barabas napisał:

              > Nie wiem co to jest miejsce nalezne? To chyba to, ktore zostanie wypracowane.
              > Jesli tak, to miejsce Polski jest w Europie... i troche bardziej z tylu niz z
              > przodu...i troche bardziej ciszej niz obecnie.

              Mniej wiecej tak jest.
              To ze w EU sa dwie miary traktowania czlonkow jest wiadome.
              Tak wyrazna bezczelnosc innego traktowania Polski niz Anglii czy Hiszpanii moze
              wynikac stad, ze znane sa tam korzenie tego rzadu i jego aktualne poparcie.
              Gdyby ten rzad reprezentowany byl przez np. Geremka czy Mazowieckiego napewno
              krytyka i oceny bylyby tez inne.
              • barabas Re: Miejsce Polski 09.05.03, 11:27
                Nie wydaje mi sie, zeby wine w takim a nie innym traktowaniu Polski lezala w
                polskim rzadzie. Aczkolwiek wyrazny kryzys konstytucjny i galopujaca korupcja
                na pewno nie pomagaja w budowaniu autorytetu polskich polityow.
                Co do Unii: Kraje, ktore gotowe sa do integracji maja tam najwiecej do
                powiedzenia. A zdaje sie, ze Polska integracje te widzi bardzo jednostronnie i
                najchetniej w formie comiesiecznych transferow gotowki, bez zadnych zobowiazan
                i kontroli...
                • Gość: Polityczny Re: Miejsce Polski IP: *.dip.t-dialin.net 09.05.03, 13:37
                  barabas napisał:

                  > Nie wydaje mi sie, zeby wine w takim a nie innym traktowaniu Polski lezala w
                  > polskim rzadzie. Aczkolwiek wyrazny kryzys konstytucjny i galopujaca korupcja
                  > na pewno nie pomagaja w budowaniu autorytetu polskich polityow.

                  >>>>>>>>>> Korupcja jest najwieksza w Brukseli .
                  W Niemczech jest tez olbrzymia ,Kermrndhal w Wuppertalu,
                  Hombach , Verheugen (i tacy sa jeszcze nagradzani stolkami w
                  Brukseli !!!! ). Tow.Muentenfering w Kolonii itd.
                  Jak napisal kiedys magazyn Focus jest to tylko wierzcholek gory
                  lodowej.




                  > Co do Unii: Kraje, ktore gotowe sa do integracji maja tam najwiecej do
                  > powiedzenia.

                  >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> JAKIE ????? !!!!!





                  A zdaje sie, ze Polska integracje te widzi bardzo jednostronnie i
                  > najchetniej w formie comiesiecznych transferow gotowki, bez zadnych
                  zobowiazan
                  > i kontroli...



                  To sie troszeczke tobie sie pomylilo ,albo.... nie znasz realiow???





                  • barabas Re: Miejsce Polski 09.05.03, 14:17
                    No coz...akurat zaruty korupcji najlatwiej rozpowszechniac. Nie chodzi tylko o
                    glosne afery ale postepujace kurumpowanie spoleczenstwa. W miedzynarodowaych
                    rankingach Niemcy wypadaja calkiem niezle, jesli chodzi o brak podatnosci na
                    korupce... A ani Verheugen, ani Müntefering nie staneli przed sadem z powodu
                    korupcji. A tak doskonale wladajacy jezykiem i do tego wytrawny specjalista od
                    problemow niemeickich, pamietasz z pewnoscia, ze afera Hombach (o ile nia byla)
                    nie byla afera korupcyjna, lecz z zakresu prawa podatkowego i handlowego.

                    Za pelniejsza integracja opowiadaja sie Francja, Niemcy i Benelux - to od nich
                    wywodzi sie idea europejska.

                    Sledzac dyskusje w polskiej prasie, mam wrazenie, ze dotad chodzilo wylacznie o
                    forse... potem o forse i jeszcze raz o forse. Dopiero teraz ktos sie
                    dowiedzial, ze przystapienie do Uni do rezygnacja z niektorych praw suwerena.
                    Sprawa, ktora jest tak oczywista...
                    • Gość: Polityczny Re: Miejsce Polski IP: *.dip.t-dialin.net 09.05.03, 14:30
                      barabas napisał:

                      > No coz...akurat zaruty korupcji najlatwiej rozpowszechniac. Nie chodzi tylko
                      o
                      > glosne afery ale postepujace kurumpowanie spoleczenstwa. W miedzynarodowaych
                      > rankingach Niemcy wypadaja calkiem niezle, jesli chodzi o brak podatnosci na
                      > korupce...
                      A ani Verheugen, ani Müntefering nie staneli przed sadem z powodu
                      > korupcji.



                      >>>>>>> Owszem grozilo to Muenterfering'owi, lecz jak wiesz szybko sprawie
                      leb ukrecili.




                      A tak doskonale wladajacy jezykiem i do tego wytrawny specjalista od
                      > problemow niemeickich, pamietasz z pewnoscia, ze afera Hombach (o ile nia
                      byla)
                      >
                      > nie byla afera korupcyjna, lecz z zakresu prawa podatkowego i handlowego.




                      >>>>>>>>>Tak owszem tylko akurat prawo podatkowe i hndlowe (to wszystko
                      jest Geld)?


                      >
                      > Za pelniejsza integracja opowiadaja sie Francja, Niemcy i Benelux - to od
                      nich
                      > wywodzi sie idea europejska.
                      >
                      > Sledzac dyskusje w polskiej prasie, mam wrazenie, ze dotad chodzilo wylacznie
                      o
                      >
                      > forse... potem o forse i jeszcze raz o forse. Dopiero teraz ktos sie
                      > dowiedzial, ze przystapienie do Uni do rezygnacja z niektorych praw suwerena.
                      > Sprawa, ktora jest tak oczywista...


                      >>>>>>>>To sa tylko i wylacznie twoje subiektywne odczucia ,nie poparte
                      dowodami .

                      • barabas Re: Miejsce Polski 09.05.03, 14:42
                        No coz... W Niemczech zanim antyterrorysci wyprowadza biznesmena przed
                        pracujaca kamera z jego gabinetu, musza byc takie dowody, ktore przekonaja
                        niezawislego sedziego. A afera korupcyjna SPD w Köln dotyczyla o tyle
                        Münteferinga, jako ze byl on (lub jest dalej?) przewodniczycym SPD w NRW.

                        Naturalnie, ze sa to subiektywne odczucia. Tylko sprawa suwerennosci wybuchla
                        tak nagle i dopiero teraz. Tak dlugo jak mowiono o pieniadzach nikomu
                        imponderabilia nie przeszkadzaly. Przypominam sobie poczatki pracy Konwentu
                        D'Estinga: W Niemczech gazety przedstawialy kolejne projekty przyszlego ustroju
                        Europy. A w Polsce liczykrupy liczyly Euro na ha.
                      • barabas Re: Miejsce Polski 09.05.03, 14:47
                        Korupcja i podatki czy prawo handlowe to dwie rozne sprawy, mimo ze moze
                        chodzic o pieniadze.
                        Lapowki podatkowo byly do 2000 roku uznawane przez fiskusa jako wydatki
                        zmniejszajace dochod (chodzi naturalnie o te placone za granica). A Hombachowi
                        zarzucano przyjecie korzysci majatkowych od pracodawcy i ich nieopodatkowanie.
                        • Gość: rafal Re: Miejsce Polski IP: *.proxy.aol.com 09.05.03, 15:12
                          barabas napisał:

                          > Korupcja i podatki czy prawo handlowe to dwie rozne sprawy, mimo ze moze
                          > chodzic o pieniadze.
                          > Lapowki podatkowo byly do 2000 roku uznawane przez fiskusa jako wydatki
                          > zmniejszajace dochod (chodzi naturalnie o te placone za granica). A
                          Hombachowi
                          > zarzucano przyjecie korzysci majatkowych od pracodawcy i ich
                          nieopodatkowanie.



                          Porownaj korupcje:
                          www.halat.pl/korupcja.html
                          • barabas Korupcja... 09.05.03, 15:23
                            To tylko liczby i szacunki... Przerazajacy jednak fakt, ze rosnie stopien
                            przyzwolenia dla korupcji.
                            Wydaje mi sie nawet, ze postepujaca relatywizacja ocen prawnych i
                            instrumentalne traktowanie prawa jeszcze bardziej proces korumpowania i
                            militaryzacji spoleczenstwa polskiego przyspiesza.
                            • Gość: rafal Re: Korupcja... IP: *.ipt.aol.com 09.05.03, 15:30
                              barabas napisał:

                              > To tylko liczby i szacunki... Przerazajacy jednak fakt, ze rosnie stopien
                              > przyzwolenia dla korupcji.
                              > Wydaje mi sie nawet, ze postepujaca relatywizacja ocen prawnych i
                              > instrumentalne traktowanie prawa jeszcze bardziej proces korumpowania i
                              > militaryzacji spoleczenstwa polskiego przyspiesza.

                              Prawo nasze nie jest na warunki polskie widac.
                              Tworcom wydawalo sie byc moze, ze pospawanie mercedesa z Volwo jest gwarancja,
                              ze samochod bedzie "na chodzie"
                        • Gość: Polityczny Re: Miejsce Polski IP: *.dip.t-dialin.net 09.05.03, 15:23

                          Jak wiesz Polska jeszcze nie jest w UE i nie moze pracowac nad "konstytucja"
                          UE.
                          Czy wpadlo tobie to do glowy dlaczego prace mialy sie dosc szybko
                          zakonczyc , przed przystapiniem Polski do UE ?
                          Dlaczego akurat d'Esting ? Teraz ma dostac jeszcze nagrode Karola z Akwizgranu.
                          Czy nie mialo to "zciemnic" tego ,ze pierwsza konstytucja w Europie powstala
                          w Polsce i w ten sposob pomniejszyc role Polski w Europie ?
                          Niezawislosc sedziow ? W Polnocnej Nadreni -Westfalii rzadzi SPD ,
                          z tego obozu tez sa sedziowie .

                          • barabas !? 09.05.03, 15:28
                            Szkoda, ze tak nisko oceniasz prace polskich przedstawicieli w Konwencie... ale
                            faktycznie poza chrzescijanskimmi wartosciami nic na razie nie zaprezentowali.

                            Wybacz, ze bede innego zdania. Sedzia w Niemczech (bez wzgeldu na region)
                            odpowiada tylko przed ustawa. Zdaje sie, ze transponujesz stosunki polskie na
                            obcy teren.
                            A klucz partyjny przy wyborze sedziego dotyczy tylko Bundesverfassungsgericht i
                            to co 5 lat...
                            • Gość: borsuk Re: !? IP: 217.7.62.* 09.05.03, 15:38
                              faktem jest, ze wiekszosc stanowisk sedziowskich w "starych krajach" piastuje
                              teraz pokolenie 68.
                              I to sie odczuwa.
                              Natomiast w "nowych krajach" sedziowie usiluja nadrobic wypaczenia z lat NRD, i
                              to sie tez odczuwa.
                            • Gość: Polityczny Re: !? IP: *.dip.t-dialin.net 09.05.03, 15:46

                              Tylko pozornie.Rzeczywistosc jest inna.
    • Gość: Polityczny Re: Niemiecki brukowiec tępo i kłamliwie kawe na IP: *.dip.t-dialin.net 09.05.03, 15:56

      Prace konwentu w ogole nie oceniam ,z prostych powodow jeszcze nie czytalem
      wszystkiego ,o ile wiem to na wartosci chrzescijanskie zwrocila uwage CDU, a
      nie Polska ,wiecej obiektywizmu.
      Jestesmy daleko od tematu,ale pewne rzeczy trzeba wyjasnic.
      Problem polega na tym ,ze Niemcy dalej siebie uwazaja za boga w Europie
      i takiego tez traktowania zada od Polski .
      • barabas Re: Niemiecki brukowiec tępo i kłamliwie kawe na 09.05.03, 15:59
        Keine Ahnung!
        Mein Wochenende beginnt jetzt!
        Alles Gute!
        Wir fangen damit an, die Welt zu reparieren, erst am Montag wieder smile)
        • Gość: Polityczny Re: Niemiecki brukowiec tępo i kłamliwie kawe na IP: *.dip.t-dialin.net 09.05.03, 16:06
          barabas napisał:

          > Keine Ahnung!
          > Mein Wochenende beginnt jetzt!
          > Alles Gute!
          > Wir fangen damit an, die Welt zu reparieren, erst am Montag wieder smile)


          Tu widac twoja arogancje !!!
          Nie jestes wstanie logicznie odpowiedziec ,jedyne co mozesz zrobic to uciec.
          Tak wlasnie postepuja Niemcy.
          A swiata napewno ani ty ani Niemcy nie naprawia.
          "Alt deutschem": do uslyszenia ,napisania itp.
          • barabas Re: Niemiecki brukowiec tępo i kłamliwie kawe na 12.05.03, 08:54
            Wydaje mis ise to absolutnie naturalne...
            Jak kraik, liczacy 40 mln. mieszkancow o zapoznionej gospodarce,
            niedorozwninetej infrastrukturze, skorumpowany i popychany prywata elit chce
            stawac do porownania z jedna z najbardziej efektywnych gospodarek swiata.
            To byloby zabawne, gdyby nie to, ze niektorzy w to wierza...
            • Gość: Poltyczny Re: Niemiecki brukowiec tępo i kłamliwie kawe na IP: *.dip.t-dialin.net 12.05.03, 12:37

              Twoj problem polega na tym ,ze nie widzisz ( nie chcesz ) ,ze zaszly
              daleko idace zmiany na mapie politycznej swiata.
              Powrot do "starego" porzadku ,stal sie juz nie mozliwy .
              • barabas Zamki na piasku... 12.05.03, 14:38
                Naturalnie, ze swiat sie zmienil...
                Stary 2 biegunowy system upadl... Na arenie pozostalo jedno supermocarstwo,
                ktore (jak widac po Iraku) probuje bewzglednie realizowac swoje interesy: tak
                gospodarcze, jak i polityczne. Robi sie to w taki sposob, ze lamane sa
                podstawowe zasady prawa miedzynarodowego...

                Tym procesom morze sie oprzec nie jedno panstwo, ale grupa panstw. Taka szanse
                tworzy Unia Europejska. Ale zdaje sie, ze Polacy i polscy politycy tego nie
                dostrzegaja. Tym lepiej dla Unii... tym lepiej dla mnie smile
                • Gość: Polityczny Re: Zamki na piasku... IP: *.dip.t-dialin.net 12.05.03, 14:57
                  barabas napisał:

                  > Naturalnie, ze swiat sie zmienil...
                  > Stary 2 biegunowy system upadl... Na arenie pozostalo jedno supermocarstwo,
                  > ktore (jak widac po Iraku) probuje bewzglednie realizowac swoje interesy: tak
                  > gospodarcze, jak i polityczne. Robi sie to w taki sposob, ze lamane sa
                  > podstawowe zasady prawa miedzynarodowego...
                  >
                  > Tym procesom morze sie oprzec nie jedno panstwo, ale grupa panstw. Taka
                  szanse
                  > tworzy Unia Europejska. Ale zdaje sie, ze Polacy i polscy politycy tego nie
                  > dostrzegaja.




                  Tym lepiej dla Unii... tym lepiej dla mnie smile

                  >>>>>>>>>>> Tym lepiej dla Unii tym lepiej dla Niemiec i Francji.
                  Jezeli mamy byc w tym chorym systemie to na takich samych zasadach
                  jak Niemcy i Francja ,ale nie jako drugorzedny partner,to musza
                  przede wszystkim goebbelso-ropuchozercy zrozumiec.



                  • barabas Re: Zamki na piasku... 12.05.03, 15:09
                    Jest naiwne zadac rownych praw. To zroumial Luksmeburg, to zrozumiala Belgia.
                    Chodzi o to, by mechanizmy dzialania organizacji dawaly ochrone mniejszosci.

                    O tyle mnie smieszy ta argumentacja, ze w gruncie rzeczy Amerykanie na nowo
                    powoluja sie na prawo silniejszego. Kto wie, czy nastepna polska elita nie
                    narazi sie administracji waszyngtonskiej i padnie jej ofiara.
                    O tym, ze dla maluczkich dobre sa sojusze mogli sie Polacy w swojej historii
                    wielokrotnie przekonac, ale zdaje sie ze lubia ta lekcje powtarzac...
                    • Gość: Polityczne Re: Zamki na piasku... IP: *.dip.t-dialin.net 12.05.03, 15:22

                      Naiwne ..????
                      Tzw.ochrona dla maluczkich praktycznie nie istnieje .
                      Belgia i Luksemburg maja takie samo prawo jak Niemcy i Francja .
                      Troszeczeke sie tobie pomylilo .
                      Zreszta nikt nie moglby w UE inaczej traktowac Belgi i Luksemburga.
                      Luksemburg ze wzgledu na banki ,a Belgie ze wzgledu na Antwerpie.
                      Zacznij myslec .
                      • barabas ?!... 12.05.03, 15:27
                        Liczba glosow obliczana jest wedlug liczby ludnosci... a nie wedlug ilosci
                        miast... czy dlugosci autostrad. Wtedy to Polska jeszcze dlugo nie mialaby nic
                        w Unii do szukania...
                        Rotterdamm jest wiekszy niz Antwerpia... a Bremen nowoczesniejsza
                        • Gość: Polityczny Re: Dlaczego jestes naiwny ! IP: *.dip.t-dialin.net 12.05.03, 20:07
                          barabas napisał:

                          > Liczba glosow obliczana jest wedlug liczby ludnosci... a nie wedlug ilosci
                          > miast... czy dlugosci autostrad. Wtedy to Polska jeszcze dlugo nie mialaby
                          nic
                          w Unii do szukania...




                          Czy Brema (uczyc sie synku polskiego slownictwa)jest nowoczesniejsza nie wiem
                          moze i nie .
                          Tu nie chodzi o glosy tylko, o to ze te kraje sa na rowni traktowane ze
                          wzgledow handlowych .
                          Ze sie naprawde nie domyslasz ,to uwazam ,ze jestes sam sobie winny.
                          • Gość: Heniek Re: Dlaczego jestes naiwny ! IP: *.dip.t-dialin.net 12.05.03, 21:49
                            Gość portalu: Polityczny napisał(a):

                            > barabas napisał:
                            >
                            > > Liczba glosow obliczana jest wedlug liczby ludnosci... a nie wedlug ilosci
                            >
                            > > miast... czy dlugosci autostrad. Wtedy to Polska jeszcze dlugo nie mialaby
                            >
                            > nic
                            > w Unii do szukania...
                            >
                            >
                            Bremen to najbogatszy land w Niemczech.Prawie 20 000 euro netto dochod na osobe
                            (verfügbares Einkommen)nie mylic z dochodem narodowym brutto.
                            www.statistik-berlin.de/pms2000/sg21/2003/03-04-08a.html
                            >
                            >
                            > Czy Brema (uczyc sie synku polskiego slownictwa)jest nowoczesniejsza nie wiem
                            > moze i nie .
                            > Tu nie chodzi o glosy tylko, o to ze te kraje sa na rowni traktowane ze
                            > wzgledow handlowych .
                            > Ze sie naprawde nie domyslasz ,to uwazam ,ze jestes sam sobie winny.
                            • Gość: Polityczny Re: Heniek ,ty znowu nie na temat . IP: *.dip.t-dialin.net 12.05.03, 21:57

                          • barabas Templer 13.05.03, 09:12
                            Z tego so wiem, jest Bremen najnowoczesniejszym portem przeladunkowym w Europie.
                            Czy uzywanie spolonizowanych nazw miast nie jest wyrazem roszczen
                            terytorialnych?
                            Gdybym napisal Breslau lub Stettin nazwalbys mnie prawdopodobnie rewizjonista :-
                            )
                            Wybacz, ale spiskowa teoria dziejow jakos do mnie nie przemawia. Podzial glosow
                            w Unii okreslany jest przede wszystkim wedlug liczby ludnosci... Czy masoni lub
                            inni templariusze steruja Unia, nie wiem... A moze to tylko Matrix?
                            • Gość: Polityczny Re: A jednak jestes naiwny !!! IP: *.dip.t-dialin.net 13.05.03, 10:05

                              Nie tylko glosy ,ale sa tez inne kryteria .
                              • barabas Naturalnie... 13.05.03, 10:09
                                masoni, rozokrzyzowcy, templariusze, Opus Dei...
                                Gähn, gähn, gähn..

                                Opowiedz cos ciekawego - ten watek juz rozbiles...
                            • Gość: Polityczny Re: Templer IP: *.dip.t-dialin.net 13.05.03, 10:15
                              barabas napisał:

                              > Z tego so wiem, jest Bremen najnowoczesniejszym portem przeladunkowym w
                              Europie
                              > .
                              > Czy uzywanie spolonizowanych nazw miast nie jest wyrazem roszczen
                              > terytorialnych?
                              > Gdybym napisal Breslau lub Stettin nazwalbys mnie prawdopodobnie
                              rewizjonista :


                              Kolego, porozumiewamy sie w jezyku polskim i jakbys byl dobrze wychowany
                              w takim samym jezyku okreslalbys tez obiekty geograficzne.

                              > -
                              > )
                              > Wybacz, ale spiskowa teoria dziejow jakos do mnie nie przemawia. Podzial
                              glosow
                              >
                              > w Unii okreslany jest przede wszystkim wedlug liczby ludnosci... Czy masoni
                              lub
                              >
                              > inni templariusze steruja Unia, nie wiem... A moze to tylko Matrix?




                              O jakim spisku ty tu piszesz ,dobrze wiesz ze sa inne kryteria ,oprocz
                              przeliczania glosow wg. liczby ludnosci.
                              Masoni jeszcze nie ,ale kieruja ludzie ktorzy nie powinni .
                              A templariusze wymarli jeszcze w 1312 roku ,dokladniej zostali wymordowani
                              z rozkazu ....papieza .Jest mozliwe ze podobnie bedzie w UE.


                              • barabas Re: Templer 13.05.03, 10:27
                                Naturalnie, ze istnieja inne kryteria, przede wszystkim natury gospodarczej.
                                Dlatego ilosc glosow przyznana Polsce (rowna Hiszpanii) musi byc odpowiadac
                                tylko ilosci mieszkancow, bo gospodarczo Polska stoi grubo za Hiszpania...

                                Temlariusze zostali przez papieza jako zakon rozwiazani. Jedynie w Francji
                                doszlo do procesow i mordow sadowych. W reszcie Europy Templariusze sie tylko
                                przemianowali i np. w Hiszpanii dotrwali pod zmienionymi nazwami do dzis.
                                Ale jesli zostali (wedlug ciebie) wymordowani, to nie moze sie to znowu
                                powtorzyc - Europa to nie film z 007 smile
                                • Gość: Polityczny Re: Templer IP: *.dip.t-dialin.net 13.05.03, 10:41
                                  barabas napisał:

                                  > Naturalnie, ze istnieja inne kryteria, przede wszystkim natury gospodarczej.
                                  > Dlatego ilosc glosow przyznana Polsce (rowna Hiszpanii) musi byc odpowiadac
                                  > tylko ilosci mieszkancow, bo gospodarczo Polska stoi grubo za Hiszpania...

                                  W tym przypadku uczyniono uklon w strone Polski ,zeby niejako zaprosic Polske
                                  do UE.









                                  > Temlariusze zostali przez papieza jako zakon rozwiazani. Jedynie w Francji
                                  > doszlo do procesow i mordow sadowych.



                                  We Francji zostal ten zakon zalozony ,ale ze wzgledu na przesladowania
                                  wyniesli sie na Cypr.
                                  Tylko jezuici zostali w Hiszpanii. Cos wiesz ,ale niedokladnie.






                                  • barabas Re: Templer 13.05.03, 10:45
                                    No wlasnie... Uklon w strone Polski...tej lokomotywy gospodarczej smile

                                    Templer:
                                    Zakon Jezuitow zostal zalozony dopiero w XVI w.
                                    Okres inkubacji musial byc wyjatkowy dlugi... smile)
                                    • Gość: Polityczny Re: Templer IP: *.dip.t-dialin.net 13.05.03, 11:06
                                      barabas napisał:

                                      > No wlasnie... Uklon w strone Polski...tej lokomotywy gospodarczej smile


                                      Nie ... uklon w strone nowego rynku zbytu !!!

                                      >


                                      Templer:
                                      > Zakon Jezuitow zostal zalozony dopiero w XVI w.



                                      A wtedy juz nie bylo templariuszy ,to sie zgadza.
                                      Ja napisalem o tym poniewaz zakon jezuitow byl rowniez rozwiazany ,
                                      co prawda duzo pozniej,ale spotkal podobny los jak zakon templariuszy,
                                      z jednym malym wyjatkiem ,templariusze nie przezyli ,a jezuici
                                      zadomowili sie w Hiszpani.
                                      Nie bylo zadnego procesu inkubacji ,poniewaz zakon jezuitow zalozyl
                                      hiszpan ,a nie jak w przypadku templariuszy francuz.
                                      Poza tym termin ten nie powinien byc uzywany w historii.
                                      • barabas Accelerator 13.05.03, 11:13
                                        Ach...ten rynek zbytu istnialby takze, bez polskiego czlonkowstwa...

                                        W czasie Rewolucji Fransuskiej sekularyzowano wszystkie zakony. Gorzej, w
                                        Rzeszy zlikwidowano terytorialne wladctwo ksiazat Kosciola. Tylko co z tego?

                                        Cenzurujemy slownictwo? W zaleznosci od tematu? Lesmian by sie usmial smile
                                        • Gość: Polityczny Re: Accelerator IP: *.dip.t-dialin.net 13.05.03, 11:35

                                          Naturalnie ,ze istnial ale sie skurczyl.
                                          Wiesz to dobrze jak ja.
                                          A no wlasnie co z tego .
                                          Chlopie kto cenzuruje ,ja nie jestem cenzorem i nie mam nawet ambicji nim
                                          zostac .
                                          Po oprostu napisalem tak ,bo nie pasuje do tematu ,a propos jestesmy bardzo
                                          daleko od niego (tzn. tamat).
    • Gość: borsuk tak pisza najpowazniejsze niemiecke gazety IP: *.dip.t-dialin.net 09.05.03, 19:43
      Do przeczytania na stronie deutsche Welle:

      Problematyka polska w kontekscie europejskim i dzis zajmuje wiele miejsca w
      prasie niemieckiej: w zwiazku ze spotkaniem we Wroclawiu w ramach Trójkata
      Weimarskiego uzupelniono ja o wypowiedzi polskich polityków.
      Poniewaz zakladamy, ze interesuja Panstwa raczej komentarze niemieckich autorów
      pozwolimy sobie pominac zamieszczone w prasie polskie punkty widzenia.
      Zacznijmy moze od cytatu z artykulu wstepnego berlinskiej DIE WELT: "Niemcy
      zaczynaja sobie pomalu uswiadamiac, ze Europa sie zmienia, choc wiekszosc
      polityków ciagle jeszcze tkwi w przekonaniu, iz Europa to ten stary klub
      szesciu z Francja i Niemcami na czele, który jakos tam dojdzie juz z tymi
      malymi do porozumienia."
      DIE WELT wnioskuje, ze prawie nikt nie uzmyslowil sobie konsekwencji
      wynikajacych z upadku komunizmu. Wielu Europe Srodkowa i Wschodnia uwaza nadal
      za ziemie nieznana a jej mieszkanców za niepelnoprawnych obywateli a wiec
      godnych zignorowania. Arogancja ukazuje sie tu zdaniem gazety pod wieloma
      postaciami; naladowana emocjonalnie, pelna uprzedzen u jednych, u innych pod
      plaszczykiem udawanej wielkodusznosci. Gazeta przypomina tym, którzy
      ewentualnie zapomnieli jak szybko zareagowano po ponownym zjednoczeniu na
      potrzeby bylej NRD, ze w tej krzataninie jakby przeoczono, iz krewni na bliskim
      wschodzie w cudzyslowie tez maja swe potrzeby.
      Pomimo Trójkata Weimarskiego i innych regularnych spotkan - czytamy dalej w
      berlinskiej DIE WELT - Paryz i Berlin spodziewaja sie po Europejczykach ze
      wschodu skromnosci i unizonosci. Majac to na uwadze gazety nie dziwi, ze oba te
      kraje narobily rabanu, pohukujac na jakze niewdziecznych Slowian, którzy majac
      im tyle do zawdzieczenia staja w dodatku po stronie Ameryki.
      Gazeta stwierdza, ze zwlaszcza Polacy daja coraz czesciej swym zachodnim
      sasiadom do zrozumienia, ze nie zamierzaja tlumic swych potrzeb; ze Warszawa ma
      inne wyobrazenie o architekturze i polityce zagranicznej Europy.
      Za pikantne i byc moze dlatego tak wnerwiajace Berlin DIE WELT uwaza to, ze
      Polska zaczela odgrywac dzis role, która byla jeszcze do niedawna domena
      Niemiec, cytujemy: "Polska, kraj na obrzezach UE, stawia wprawdzie na Europa,
      lecz swe bezpieczenstwo wiaze wylacznie z Ameryka; Polska, która ustawicznie
      powtarza, ze USA sa potega europejska i dlatego powinnismy we wlasnym interesie
      podchodzic do niej z sympatia." Niezaleznie od dalszego rozwoju wydarzen jedno
      jest wedlug DIE WELT pewne: Unia stanie sie bardziej wschodnia i bardziej niz
      dotychczas stawiac bedzie na panstwa narodowe. Dlatego radzi Niemcom, by sie z
      tym faktem pogodzili i zaczeli na nowo kreowac polityke europejska.

      FRANKFURTER ALLGEMEINE ZEITUNG podkresla zaraz na wstepie, ze nie ma
      prawdziwego trójkata bez zazdrosci; ze bez niej Trójkat Weimarski tez by wcale
      nie powstal.
      Francja obawiala sie, czytamy dalej, ze Niemcy odwróca sie od niej plecami
      skupiajac uwage na nowych sasiadach na wschodzie. Ponad 10-c lat pózniej Niemcy
      i Francja w objeciach a Polska na uboczu.
      Dokladnie rok przed rozszerzeniem Unii na wschód najwazniejsze panstwa UE i
      nowi stwierdzaja nagle brak w najwazniejszych kwestiach wspólnej plaszczyzny.
      Zdaniem FAZ problem stosunków miedzy Niemcami, Francja a Polska nie pojawil sie
      dopiero po wybuchu wojny z Irakiem lecz zostal po prostu obnazony. A poniewaz
      wymienione kraje uswiadomily sobie wreszcie jego istnienie, nie powinny go
      tlumic i udawac, ze go nie ma lecz spór doprowadzic do konca traktujac jako
      czesc kuracji a nie choroby.
      Frankfurcka gazeta jest przekonana, ze w stosunkach miedzy Niemcami a Polska
      przeoczono przejscie od nieodzownych rytualów pojednania do autentycznego
      porozumienia w sprawie planów na przyszlosc; ze dopiero teraz stalo sie jasne,
      ze ten wspólny mianownik jest mniejszy niz myslano, co nigdzie nie unaocznilo
      sie tak jaskrawo jak w zróznicowanym podejsciu do USA.
      FAZ nie zaskakuje stosunek Polski do Ameryki. gazeta bylaby zaskoczona, gdyby
      bylo inaczej. /.../
      Wedlug niej dobrze, ze wojna w Iraku zmusila tak Niemców i Francuzów jak i
      Polaków do gry w otwarte karty; do ukazania priorytetów. Polskim jest wprawdzie
      integracja europejska, ale daleko za sojuszem z USA.
      Mimo, ze jedno i drugie sie zdaniem FAZ nie wyklucza, dla Francji i Niemiec
      jedno powinno byc pewne, mianowicie ze Europa 25-ciu stanie sie bardziej
      atlantycka niz by sobie tego oba te kraje zyczyly.
      W dalszej czesci komentarza gazeta krytykuje swych rodaków za ich wscieklosc na
      Polske. Podkresla, ze przekrecaja fakty jesli uwazaja, ze Polska jest im czegos
      winna. Pomoc dla Polski nigdy bowiem nie byla aktem filantropii lecz wyrazem
      czystego wyrachowania: politycznego, poniewaz trudno wznosic zjednoczona Europe
      na polowie kontynentu i gospodarczego, poniewaz 40-ci milionów Polaków to
      równiez 40-ci milionów konsumentów.

    • Gość: Heniek Re: Niemiecki brukowiec tępo i kłamliwie kawe na IP: *.dip.t-dialin.net 12.05.03, 22:01
      przepraszam,to byla taka mala informacja..
Pełna wersja