oleg3
10.05.03, 08:58
W dzisieszej Rzepie dużo komentarzy po wrocławskim szczycie. Mnie spodobał
się ten. Czy rzeczywiście jest tak dobrze? Czy Frankogermania uzna
podmiotowość Polski?
Polska awansowała do europejskiej I ligi, oczywiście nie będzie grała o
mistrzostwo, będzie walczyła o utrzymanie, ale to też cieszy.
Odnowiony Trójkąt
Wbrew obawom tych wszystkich, których przerażała samodzielność polskiej
polityki zagranicznej, wrocławskie spotkanie Trójkąta Weimarskiego
potwierdziło jej słuszność. Świadczy o tym fakt, że jedyne, ale niezwykle
doniosłe, konkretne rozstrzygnięcie, które zapadło we Wrocławiu, to
poszerzenie zakresu funkcjonowania tego Trójkąta. Prezydenci Aleksander
Kwaśniewski i Jacques Chirac oraz kanclerz Gerhard Schröder postanowili
przekształcić to symboliczne raczej i ozdobne forum uroczystych spotkań w
instytucję dla roboczych konsultacji najważniejszych problemów politycznych.
W tym budowania podstaw europejskiej wspólnej polityki zagranicznej i
bezpieczeństwa. Tworzenia konstytucyjnych zasad zjednoczonej Europy. A także
stosunków z Rosją i innymi sąsiadami na Wschodzie. Jest to zmiana
fundamentalna, jeśli sobie przypomnieć, że przez ostatnie dwa lata Trójkąt
Weimarski nie istniał nawet w swojej dawnej, grzecznościowo-towarzyskiej
formie, a prezydent Francji i kanclerz RFN najczęściej pojawiali się na
niebie nad Polską. W drodze do Moskwy i z powrotem. Teraz, tak przynajmniej
wynika z wrocławskich ustaleń, nie będziemy informowani o rezultatach
uzgodnień między Paryżem a Berlinem albo o ich porozumieniach z Moskwą czy
kimkolwiek innym. Polska będzie informowana o zamiarach i konsultowana.
Polska, zaledwie kilkanaście lat po odzyskaniu suwerenności potrafiła sobie z
nią poradzić, przynajmniej w polityce międzynarodowej. Jesteśmy podmiotem, a
nie zahukanym przedmiotem tej polityki. I jest to zasługa obecnego, a także
wszystkich poprzednich rządów. Zasługa prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego.
Odwagi i konsekwencji politycznej. Odnowiony Trójkąt Weimarski ma teraz
szanse stać się sprawnym instrumentem naszego współuczestnictwa i
współodpowiedzialności w przemianach w Europie i na świecie. Trzeba go
umiejętnie wykorzystywać. I nadal nie kierować się obawami z poprzedniej
epoki - co też o naszej krnąbrności powie Wielkie Rodzeństwo. Niemiecki brat
i francuska siostra.
Maciej Rybiński
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030510/kraj/kraj_a_1.html