Archiwa McCarhy'ego otwarte

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.03, 18:00
18 lutego 1954 roku republikański senator z Wisconsin Joseph McCarthy
próbował dowiedzieć się czegoś więcej na temat niedawnego awansu majora
Irvinga Peressa, wojskowego dentysty podejrzanego o przynależność do partii
komunistycznej. Wezwał przed swoją słynną komisję śledczą pułkownika
Chestera Browna. Rozmowa miała miejsce za zamkniętymi drzwiami.
McCarthy pyta czy Brown poddał Peressa „kwestionariuszowi” na temat
jego „statusu w armii”. Pułkownik: „Nie mogę odpowiedzieć na to pytanie. To
tajne […] nie wolno mi, proszę pana”. Wtedy senator wybucha z
wściekłością „Na jakiej podstawie? Mogę coś powiedzieć. panu i innym
podobnym oficerom? Rozumiem, że komuniści odmawiają odpowiedzi, ale nie
zrozumiem dlaczego jakiś oficer armii ma takich ochraniać? Odpowie pan albo
Senat przedstawi panu zarzut zniewagi, mam zamiar pójść do końca. Ta sprawa
jest największym skandalem o jakim słyszałem. Ktoś, w pańskim dowództwie […]
ochraniał człowieka winnego zdrady. Znajdziemy go. Proszę odpowiadać na
pytania, to rozkaz…” Pułkownik dalej milczy więc McCarthy grozi: „Ja tę
sprawę upublicznię, proszę pana!”.

źródło : www.pl.indymedia.org


    • Gość: V.C. Paranoja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.03, 18:20
      Publiczność już wtedy była telewizyjna. Nowe, rewolucyjne medium delektowało
      się transmisjami z przesłuchań publicznych stałej komisji śledczej, kierowanej
      przez nieznanego dotąd senatora. Nikt nie znał treści rozmowy z pułkownikiem
      Brownem. To jedna z 4 232 stron protokołów odtajnionych w poniedziałek przez
      Senat. Pięć grubych tomów przesłuchań prowadzonych przez samego McCarthy’ego w
      różnych miejscach, między 1953 a 54. Po pięćdziesięciu regulaminowych latach
      wyższa izba amerykańskiego parlamentu zgodziła się na ich publikację ku
      radości licznych historyków, którzy mogli dotąd opierać się tylko na
      przesłuchaniach publicznych. Nowe dokumenty pozwalają lepiej poznać
      paranoiczną osobowość McCarthy’ego jak i perwersję jego metod. Przez dwa lata
      na czele stałej komisji śledczej utworzonej w samym środku zimnej wojny
      terroryzował licznych Amerykanów z lewicy. Nie znalazł ani jednego prawdziwego
      szpiega, ale złamał liczne kariery poprzez zwykłe „upublicznienie” tych,
      których uważał za agentów partii komunistycznej…

      Zazwyczaj chodziło o zwykłych ludzi, o których komisja śledcza nie miała wielu
      informacji: znano tylko ich przynależność związkową lub uczestnictwo w kółku
      czytelniczym, na którym czytano Marksa, czasem jakiś związek z komunistą. Oto
      w czasie jednego z przesłuchań McCarthy odpytuje młodego inżyniera wojsk
      łączności, którego matka była kiedyś członkiem partii komunistycznej. „No
      dobrze, a spytał pan ją kiedyś czy była komunistką?” „Nie, proszę pana”.
      McCarthy się unosi: „I kiedy ją pan odwiedział nigdy to pana nie ciekawiło?
      Gdyby tylko ktoś mi powiedział, że moja matka była komunistką natychmiast
      rzuciłbym się na telefon żeby ją zapytać „Matko, to prawda?”.

      Rozmowa z pułkownikiem Brownem potwierdza szaleństwo senatora, które
      doprowadziło go do zguby. W ramach tego śledztwa Mccarthy wezwał, na publiczne
      tym razem przesłuchanie, zwierzchnika Browna, generała Ralpha Zwickera.
      Przesłuchanie filmuje telewizja. McCarthy rzuca swoim słynnym nosowym
      głosem „Pan jest niegodny swego munduru!” albo „Ma pan móżdżek pięcioletniego
      dziecka!”. Ale Zwicker był bohaterem drugiej wojny światowej. Dwight
      Eisenhower, nowy prezydent i były generał dowodzący siłami amerykańskimi w
      Europie, postanowił wówczas dobrać się McCarthy’emu do skóry. Senator pogrążył
      się w alkoholu, kompletnie zrujnowany umarł trzy lata później na zapalenie
      wątroby, w wieku 47 lat.

      • Gość: gsm-komora Re: Paranoja IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.03, 19:02
        ......
        Senator pogrążył się w alkoholu,
        kompletnie zrujnowany umarł trzy
        lata później na zapalenie
        wątroby, w wieku 47 lat.
        .......

        Ty, V.C., chyba nie naduzywasz alkoholu ?
        Bo jesli taki senator sie tak posunal,
        to co dopiero zwykly czlowiek.


        • Gość: f Re: Paranoja IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 10.05.03, 20:01
          A dane jak zrobic bombę atomową Rosjanom przekazali Marsjanie?Nieprawdaż?
          A potem miliony ofiar vide Kambodża,Vietnam -czyli buta ZSRR!
          • Gość: V.C. Re: Paranoja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.03, 20:37
            Piąta poprawka

            W ogłoszonych w tym tygodniu dokumentach figurują zeznania ponad czterystu
            świadków. Jest wśród nich garstka znanych postaci: kompozytor Aaron Copland
            (przysięga, że nie jest komunistą ani nie zna żadnego komunisty), pisarz
            Dashiell Hammett (odmawia odpowiedzi powołując się na Piątą poprawkę
            Konstytucji Stanów Zjednocznych), albo szef waszyngtońskiego biura New York
            Times James Reston… Historyk Senatu Donald Ritchie , który jako pierwszy
            przejrzał ujawnione tysiące stron uważa, że McCarthy wykorzystywał
            przesłuchania za zamkniętymi drzwiami do selekcji swoich ofiar. Ci którzy nie
            dali się zdestabilizować i stawiali mu czoło nie byli zapraszani na
            przesłuchania publiczne: „McCarty’ego interesowali tylko ludzie, których mógł
            pokazać.”

            Archiwa McCarthy’ego ukazują się w dobrym momencie. Od 11 września
            metody „maccarthystów” dostały wigoru. Niedawno The Progressive, jeden z
            miesięczników lewicy, założył nawet „Obserwatorium maccartyzmu” odnotowując
            różne przypadki ograniczania wolności opinii: akcja służb specjalnych w
            mieszkaniu studentki, która miała „materiały antyamerykańskie” (plakat
            przeciwko Bushowi); przesłuchanie przez dwóch policjantów federalnych
            kierownictwa teksańskiego muzeum przygotowującego wystawę antywojenną (obaj
            mężczyźni domagają się nazwisk i adresów artystów); grupa Dixie Chicks
            wyrzucona z rozgłosni radiowych bo jej liderka Natalie Mains pozwoliła sobie
            powiedzieć, że wstydzi się Busha… Według redaktora naczelnego pisma, Matthew
            Rothschilda, „ opublikowanie dokumentów McCarthy’ego w czasie gdy w Stanach
            Zjednoczonych rozwija się „neomaccarthyzm” pozwala przypomieć podłość polowań
            na czarownice”.

            ______________________________________________________

            tłum: J.S.A
            zobacz
            www.gpo.gov/congress/senate/senate12cp107.html


            • Gość: f Re: Paranoja IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 10.05.03, 20:43
              Co chcesz uzyskać?Zaprzeczyć faktom,że Rosjanie byli bardzo blisko
              aby ich agent został prezydentem USA?
              Domorosły,a zarazem samorodek fan zbrodni komunizmu!(100 milinów zadręczonych)
              Hitler to pestka!
              • Gość: V.C. Re: Paranoja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.03, 22:46
                Gość portalu: f napisał(a):

                > Co chcesz uzyskać?Zaprzeczyć faktom,że Rosjanie byli bardzo blisko
                > aby ich agent został prezydentem USA?

                Co za bzdura !? Kto !? Felusiak na pomoc !
Pełna wersja