A.Kaucz - popełniłem błąd nie sięgając zbyt ...

IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.11.01, 17:39
głęboko pamięcią - powiedział w wywiadzie udzielonym K.Durczokowi.
Nie prowadziłem śledztwa; wykonywałem jedynie niektóre czynności; oskarżałem w
Sądzie B. Labudę, stosowałem prawo.
B.Labuda jednak nie kłamała.
    • bykk Re: A.Kaucz - popełniłem błąd nie sięgając zbyt ... 28.11.01, 17:44
      Jolka,Kaucz jednak dalej stosuje uniki.
      Na początku programu stwierdził co innego,a potem sam się zaplątał.
      Najpierw nie,potem tak,no nie,ale,może,tak itp.
      Jednym słowem stara dobra szkoła PRL.
      pozdrawiam
      • Gość: jolka Re: A.Kaucz - popełniłem błąd nie sięgając zbyt ... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.11.01, 18:08
        bykk napisał(a):

        > Jolka,Kaucz jednak dalej stosuje uniki.
        > Na początku programu stwierdził co innego,a potem sam się zaplątał.
        > Najpierw nie,potem tak,no nie,ale,może,tak itp.
        > Jednym słowem stara dobra szkoła PRL.

        Bykku !
        Wyszło szydło z worka; to taka linia obrona skuteczna dla zwykłych śmiertelników
        nie znających procedury.
        Też zauważyłam, że kręcił wiesz to tak jak z gornikami z "Wujka"; słowo A.Kaucza
        przeciw słowie B.Labudy i ocena niezawisłego Sędziego w osobie B.Piwnik.
        Zapłacił za to stanowiskiem a B.Piwnik ....

        Pozdro.

        nie potrafią powiedzieć prawdy wprost.

        • Gość: Kazu Re: A.Kaucz - popełniłem błąd nie sięgając zbyt ... IP: *.klobuck.sdi.tpnet.pl 29.11.01, 09:33
          O czym wy tu? Gościa zweryfikowano wg uznanych wówczas procedur. Pracował 10
          lat w III RP i był dobry. I nagle dostał w pałę. Dlaczego? Bo Wielki Moralista
          miał kaprys? O co tu idzie? Co to k.. za ojczyzna?
          Przecież w "NIE" była kopia pozwolenia na widzenie. Czy Pani Labuda mówiła
          zawsze prawdę? W Polsce się mówi: łoni po jednych piniądzach...
          • Gość: jolka Re: Do Kazu ! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 29.11.01, 20:12
            Gość portalu: Kazu napisał(a):

            > O czym wy tu?

            My o wczorajszym wywiadzie udzielonym w TVP; możesz mieć pretensje do TV, że
            pokazuje A.Kaucza, a my tylko komentujemy.

            Gościa zweryfikowano wg uznanych wówczas procedur. Pracował 10
            > lat w III RP i był dobry. I nagle dostał w pałę. Dlaczego? Bo Wielki Moralista
            > miał kaprys? O co tu idzie? Co to k.. za ojczyzna?

            Stracił pamięć nie całkowicie; postawił w conajmniej niezręcznej sytuacji swoją
            byłą "ofiarę".
            Mógł po prostu jeszcze raz walnąć się w pierś; tak jak wczoraj w TV. Kazali mu
            wziąść wszystko na siebie i 6tak zrobił.
            Ty Ojczyzny nadaremno nie wywołuj w sprawie A.Kaucza są inne rachunki krzywd
            sprzed 1989 odłożone na trochę na póżniej.

            > Przecież w "NIE" była kopia pozwolenia na widzenie. Czy Pani Labuda mówiła
            > zawsze prawdę? W Polsce się mówi: łoni po jednych piniądzach...

            A o czym to świadczy, tylko i wyłącznie o tym, że raz było pozwolenie a gdzie
            pozostałe podania.?

            Pozdro.
    • Gość: karol3 Re: A.Kaucz - popełniłem błąd nie sięgając zbyt ... IP: 212.160.238.* 28.11.01, 17:46
      Dzisiaj tj. 28.11.2001 TVP w programie 2 o godz.16.00 pokazała w jak potwornych
      warunkach przewożone są konie transportem samochodowym do Włoch.
      Otwarte rany brzucha leżących koni, brak oka . Zdjęcia robiono ukrytą kamerą na
      Węgrzech, są autentyczne i pochodzą z polskiego transportu do Włoch.
      Zapytuję Pana Ministra Rolnictwa jak długo jeszcze i w takim stanie odbywać się
      będą "transporty koni" ?
      To skandal na niespotykaną skale. Zapytuję również kto i jakie sankcje poniesie
      w powyższej sprawie.
      Rad byłbym uzyskać odpowiedź KIEDY WRESZCIE Polska zakończy transporty koni do
      Włoch ! . Incydent pokazany w TVP nie jest zjawiskiem odosobionym i trwa już
      od wielu lat. Jako obywatel tego kraju mam prawo wiedzieć KIEDY ODPOWIEDZIALNE
      WŁADZE zakończą ten hańbiący proceder.
      Ryszard Piotrowicz Brzesko ryko3@go2.pl
      do wiad: Pan Premier RP.
      Pan Marszałek Sejmu RP
      Tow.Opieki nad Zwierzętami w Polsce
      ------------------------------------------------------------------------------
      • Gość: konio Re: A.Kaucz - popełniłem błąd nie sięgając zbyt ... IP: 62.109.68.* 28.11.01, 18:19
        Gość portalu: karol3 napisał(a):

        > Dzisiaj tj. 28.11.2001 TVP w programie 2 o godz.16.00 pokazała w jak potwornych
        >
        > warunkach przewożone są konie transportem samochodowym do Włoch.
        > Otwarte rany brzucha leżących koni, brak oka . Zdjęcia robiono ukrytą kamerą na
        >
        > Węgrzech, są autentyczne i pochodzą z polskiego transportu do Włoch.
        > Zapytuję Pana Ministra Rolnictwa jak długo jeszcze i w takim stanie odbywać się
        >
        > będą "transporty koni" ?
        > To skandal na niespotykaną skale. Zapytuję również kto i jakie sankcje poniesie
        >
        > w powyższej sprawie.
        > Rad byłbym uzyskać odpowiedź KIEDY WRESZCIE Polska zakończy transporty koni do
        > Włoch ! . Incydent pokazany w TVP nie jest zjawiskiem odosobionym i trwa już
        > od wielu lat. Jako obywatel tego kraju mam prawo wiedzieć KIEDY ODPOWIEDZIALNE
        > WŁADZE zakończą ten hańbiący proceder.
        > Ryszard Piotrowicz Brzesko ryko3@go2.pl
        > do wiad: Pan Premier RP.
        > Pan Marszałek Sejmu RP
        > Tow.Opieki nad Zwierzętami w Polsce
        > ------------------------------------------------------------------------------

        Tematem tutaj nie jest KLACZ lecz KAUCZ ...
        • Gość: Zsypek Konio o klaczach i kauczu, he, he :) Pozdro, koniu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.11.01, 18:24
      • Gość: XXL Re: A.Kaucz - popełniłem błąd nie sięgając zbyt ... IP: *.echostar.pl 28.11.01, 18:28
        Cholera, czyżby Kaucza, starego konia do Włoch wywieźli ????
        I to w tak podłych warunkach ???

        Chyba długie ręce B. Labudy ....
    • Gość: Blong Re: Ciekawostka IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 28.11.01, 18:29
      Kaucza nie bronie, bo wydaje mi sie ze za bardzo lubi krecic.
      Ale zadziwia mnie ze ten pan na poczatku lat 90 ponoc najpierw nie przeszedl
      weryfikacji i dopiero w drugiej turze mu sie udalo. I teraz uwaga.
      Do drugiego podejscia doszlo ponoc na wniosek Frasyniuka !!!, ktory go uwazal
      za jednego z mala ludzkich prokuratorow w tym okresie.
      • Gość: Karp Re: Ciekawostka IP: 159.107.90.* 28.11.01, 19:18
        Gość portalu: Blong napisał(a):

        > Kaucza nie bronie, bo wydaje mi sie ze za bardzo lubi krecic.
        > Ale zadziwia mnie ze ten pan na poczatku lat 90 ponoc najpierw nie przeszedl
        > weryfikacji i dopiero w drugiej turze mu sie udalo. I teraz uwaga.
        > Do drugiego podejscia doszlo ponoc na wniosek Frasyniuka !!!, ktory go uwazal
        > za jednego z mala ludzkich prokuratorow w tym okresie.

        Postaram się to wyjasnić w możliwie prosty sposób:
        W. Frasyniuk był stosunkowo podle traktowany przez Kaucza zatem postanowił sie mu
        odwdzięczyć. Dziwne ? wcale nie, jesli się zna i rozumie zjawisko masochizmu.
        Jest jeszcze inna możliwość: Kaucz to człowiek Frasyniuka w ministerstwie
        sprawiedliwości. Jak wiadomo każdy polityk stara się rozbudować system haków na
        swoich przeciwników politycznych a znając niechlubną przeszłość Kaucza łatwo było
        nim sterować ( tak było dopóki mleko się nie wylało ).
        Jest jeszcze wersja najmniej prawdopodobna ( dla naiwnych ). Otóż Frasyniuk nie
        okazał się być człowiekiem mściwym i pozwolił Kauczowi na kontynuowanie kariery w
        sądownictwie.
        pozdrawiam
        • Gość: Zsypek Frasyniuk broni Kaucza w NIE i donosi na kolegow IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.11.01, 19:31
          Po tym wywiadzie Kaucza w TV zadzwonili znajomi i zachecili do kupna aktualnego
          NIE Urbana. Na pierwszej stronie olbrzymi artykul na cala szpalte pióra Marka
          Baranskiego pt. "Kauczukowa Labuda". Frasyniuk udzielil wywiadu Baranskiemu.
          cytacik:

          M.B. Czy to prawda, ze liczni pana znajomi dzwonili do pana w tych dniach i
          namawiali do zmiany zdania w sprawie Kaucza?

          W.F. To chyba naturalne, ze ludzie z przeszloscia dzwonili i chcieli, zebym
          zajal bardziej, ze tak powiem, zdecydowane stanowisko. Ja jednak uwazam, ze nie
          mozna wybaczyc do polowy...

          Zainteresowanym przypominam, ze o pozytywnej weryfikacji Kaucza zdecydowal w
          swoim czasie wlasnie Frasyniuk.
        • Gość: jolka Re: Casus Frasyniuk a Kaucz.... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.11.01, 19:36
          A może to po prostu dyscyplina partyjna w zakresie (odnośnie) grubej kreski ?
          A.Kaucz minę miał nietęgą - dziwię się, że w ogóle udzielił tego wywiadu.
          Rachunek sumienia zrobił; posiada parametry, wiedzę, doświadczenie,
          predyspozycje żeby skutecznie kierować prokuraturą.
          Zabrakło mi prostego ludzkiego : przepraszam wobec B.Labudy za ostatnie
          wydarzenia. Nie poczuwał się, no coż wszyscy miewamy kłopoty z pamięcią ...

          • mram Uczucia wyższe jak i niższe zbyteczne są... 28.11.01, 20:57
            ..wobec persony Kaucza mili Państwo.
            Był profesjonalistą w zgodnej opinii zapytanych, tylko wy koniecznie chcecie
            postawić przy nim krzyżyk "dobra" lub "zła".Jemu to nie pomoże, on sam nigdy o
            to nie prosił. Powtarza jak najęty że zawsze kierował sie prawem. Tak mu
            wygodnie, a może kto wie sam w to wierzy.
            Nie przypominam sobie by kiedyś chciał udowadniać jedynie uczciwego, być
            wyrocznią itp.itd. Wykonywał swoją robotę jakkolwiek nikczemna by dla nas była.
            Myślę sobie przy tej okazji o czymś/kimś innym.
            Istniał sobie p.Kaucz całe lata i nikomu to nie przeszkadzało. A już najmniej
            tym którzy buzie mieli pełne frazesów o uczciwości swojej/nikczemności innych.
            Coś widać pękło. Uwierzycie że któregoś ranka Pani Barbara wstała rano,
            otworzyła telewizornie i zakrzykneła "Juści to on! Prześladowca mój i
            gnębiciel!"
            K od połowy lat 90-tych pełnił b.wysokie funkcje w aparacie sprawiedliwości.
            Jeden szczebelek w górę i już wielkie larum? Tzn. jeśli byłby dalej jakimś
            pod.. lub wice...to ok. Ale wyżej już nie można?
            Z innej beczki, maglowanej już na forum, Maleszko doprowadzony bynajmniej nie
            prośbami przez fachowców z SB do podpisania lojalki i kapowania na kumpli.
            W którym momencie jest ofiarą tamtych czasów a w którym szmatą?. Mam paskudne
            podejrzenie że wtedy gdy się przyznał./nieważne w tym miejscu dlaczego to
            zrobił/
            Kto decyduje o tym? Pani Barbara i Pan Adam?Pan Mnietek W z Lechem W?.
            Zaryzykuje (forum, wielka odwaga!) że decyduje każdy dzień zgody na buszowanie
            w naszych głowach.
            Coś przepadło, coś pękło, a reszta zamieniła się w gówno. Szkoda.

            A Kaucz na pewno powróci... Tacy zawsze wracają.
            • Gość: jolka Re: Do mrama .... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.11.01, 21:26
              mram napisał(a):

              > ..wobec persony Kaucza mili Państwo.
              > Był profesjonalistą w zgodnej opinii zapytanych, tylko wy koniecznie chcecie
              > postawić przy nim krzyżyk "dobra" lub "zła".Jemu to nie pomoże, on sam nigdy o
              > to nie prosił. Powtarza jak najęty że zawsze kierował sie prawem. Tak mu
              > wygodnie, a może kto wie sam w to wierzy.
              > Nie przypominam sobie by kiedyś chciał udowadniać jedynie uczciwego, być
              > wyrocznią itp.itd. Wykonywał swoją robotę jakkolwiek nikczemna by dla nas była.
              > Myślę sobie przy tej okazji o czymś/kimś innym.
              > Istniał sobie p.Kaucz całe lata i nikomu to nie przeszkadzało. A już najmniej
              > tym którzy buzie mieli pełne frazesów o uczciwości swojej/nikczemności innych.
              > Coś widać pękło. Uwierzycie że któregoś ranka Pani Barbara wstała rano,
              > otworzyła telewizornie i zakrzykneła "Juści to on! Prześladowca mój i
              > gnębiciel!"

              Mam dla Ciebie proste wyjaśnienie; może zbyt proste jak na Twoje zawiłe wywody.
              Większość z nas rozumie funcje i zadania prokuratora - niektórzy miewali z nimi
              kontakty w różnych rolach. Nikt (przynajmniej nie ja)nie ma zamiaru przyczepiać
              mu jednoznacznych etykietek; twoja supozycja całkowicie chybiona.
              B.Labuda nie musiała cierpieć na kompleks A.Kaucza po prostu żyła sobie swoim
              życiem; zapytana przez dziennikarzy odp. I wystarczyło, żeby A.K. po prostu
              powiedział tak było tak i tak a on zaczął kręcić ja nawet go rozumiem; akt nie
              było, po co się przyznawać jak można nie. Opinia publiczna zainteresowała się w
              związku z rozbieżnymi inf. obu w/w osób, kto ma klopoty z pamięcią - dziś A.Kaucz
              powiedział, że on.

              > K od połowy lat 90-tych pełnił b.wysokie funkcje w aparacie sprawiedliwości.
              > Jeden szczebelek w górę i już wielkie larum? Tzn. jeśli byłby dalej jakimś
              > pod.. lub wice...to ok. Ale wyżej już nie można?

              Wiesz po prostu miał pecha trafił na Min. z Kancelarii Prez.

              > Z innej beczki, maglowanej już na forum, Maleszko doprowadzony bynajmniej nie
              > prośbami przez fachowców z SB do podpisania lojalki i kapowania na kumpli.
              > W którym momencie jest ofiarą tamtych czasów a w którym szmatą?. Mam paskudne
              > podejrzenie że wtedy gdy się przyznał./nieważne w tym miejscu dlaczego to
              > zrobił/
              > Kto decyduje o tym? Pani Barbara i Pan Adam?Pan Mnietek W z Lechem W?.
              > Zaryzykuje (forum, wielka odwaga!) że decyduje każdy dzień zgody na buszowanie
              > w naszych głowach.
              > Coś przepadło, coś pękło, a reszta zamieniła się w gówno. Szkoda.
              >
              > A Kaucz na pewno powróci... Tacy zawsze wracają.

              Zostałby gdyby nie kręcił - rzucając cień na Bogu ducha winną jednak chyba byłą
              ofiarę (swoją ?).

              Pozdro.
              • mram Re: Do mrama .... 28.11.01, 21:32
                zostane przy swoim, Twoje wyjaśnienie w istocie za mało zawiłe...
                Już mnie nie ma.Pozdrawiam załaczając proste i ciepłe wyrazy.
                • Gość: jolka Re: Do mrama .... ponownie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.11.01, 21:57
                  mram napisał(a):

                  > zostane przy swoim, Twoje wyjaśnienie w istocie za mało zawiłe...
                  > Już mnie nie ma.Pozdrawiam załaczając proste i ciepłe wyrazy.

                  Wszystko jest zawiłe nim stanie się proste.smile)))
                  Nie musisz się oddalać skoro chcesz pozostać przy swoim.

                  Pozdrawiam także prostolinijnie z wyrozumiałością. j.
            • Gość: Blong Nizinski??? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 28.11.01, 21:28
              Z wielka przyjemnoscia przeczytalem twoja wypowiedz. De fakto nic dodac tylko sie
              zgodzic.
              A tu cos innego dla panow moralistow. Nasz naczelny lustrator. Awansik w gore w
              czasie kiedy na awansowali tylko najbardziej dyspozycyjni. Bardzo surowe wyroki
              dlaczego? A inkwizytor wyjasnia bo takie bylo wtedy prawo. To wam nie pasuje u
              Kaucza ale RIP juz tak moze mowic.
              No i te bohaterskie toasty na zdrowie Marszalka /w kiblu zamkniety na trzy
              spusty/.
              smile))
      • Gość: Blong Re: Inne ciekawe fakty IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 28.11.01, 20:29
        Ten wampir Kaucz z 42 postepowan 34 umorzyl albo odmowil wszczecia
        postepowania /"czyli odrzucil wnioski, wniesione w tej sprawie przez Milicje
        Obywatelska lub Sluzbe Bezpieczenstwa"/.
        Jak na tak bardzo dyspozycyjnego i spragnionego krwi opozycji pana, jak nam go
        przedstawiaja panowie z prawej, to jakos cienki ten wynik.
        • Gość: jolka Re: Inne ciekawe fakty od Pań prawych dla Blonga IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.11.01, 20:50
          Gość portalu: Blong napisał(a):

          > Ten wampir Kaucz z 42 postepowan 34 umorzyl albo odmowil wszczecia
          > postepowania /"czyli odrzucil wnioski, wniesione w tej sprawie przez Milicje
          > Obywatelska lub Sluzbe Bezpieczenstwa"/.
          > Jak na tak bardzo dyspozycyjnego i spragnionego krwi opozycji pana, jak nam go
          > przedstawiaja panowie z prawej, to jakos cienki ten wynik.

          Nie przesadzaj Blong nikt go tak nie przedstawia znowu zbyt ubarwiasz -
          prowokujesz. Pani B.Labuda powiedziała, że szarmancki obecnie p.A.Kaucz w czasie
          przesłuchania zwrócił się do kolegi w jej obecności "niby taka wykształcona a
          taka głupia czy naiwna" nie chce zobaczyć syna - nie wiem jaki & nakazywał taki
          tryb przesłuchiwań.

          Pozdro.
          • Gość: Blong Re: Labuda klamie? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 28.11.01, 20:57
            tu inny cytacik
            pani Labuda rzecze:
            "Kaucz zachowywal sie wobec mnie wyjatkowo podle, nie pozwalal na widzenia ...."
            a obok tego ksero dokumentu
            Zezwolenie na jednorazowe widzenie
            tekst "zezwalam na widzenie sie z tymczasowo aresztowana Barbare Labuda na
            osobnosci w czasie i miejscu przeznaczonym na odwiedzanie"
            Podpis
            Andrzej Kaucz

            twoj cytat tez jest ciekawy bo:
            "Bosposrednio zetknela sie z nim bowiem tylko raz - 28 lutego 1983 r. - i to w
            wykluczajacym ponizenie towarzystwie swoich dwoch adwokatow."
            • Gość: jolka Re: Labuda klamie? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.11.01, 21:11
              Gość portalu: Blong napisał(a):

              > tu inny cytacik
              > pani Labuda rzecze:
              > "Kaucz zachowywal sie wobec mnie wyjatkowo podle, nie pozwalal na widzenia ....
              > a obok tego ksero dokumentu
              > Zezwolenie na jednorazowe widzenie
              > tekst "zezwalam na widzenie sie z tymczasowo aresztowana Barbare Labuda na
              > osobnosci w czasie i miejscu przeznaczonym na odwiedzanie"
              > Podpis
              > Andrzej Kaucz

              Przeczytałam to co wyżej napisałeś; słuchałam wypowiedzi na ten temat także
              B.Piwnik; nie mogę nadążyć (jak zawsze smile)) za twoim sposobem rozumowania -
              jeżeli jest dokument podpisany przez A.Kaucza zawierający zgodę na jednorazowe
              widzenie tzn.,że co że zawsze się zgadzał na widzenia. Dziwisz się, że nie ma
              odmownych odp. w aktach - po prostu nie wpinano.
              > twoj cytat tez jest ciekawy bo:
              > "Bosposrednio zetknela sie z nim bowiem tylko raz - 28 lutego 1983 r. - i to w
              > wykluczajacym ponizenie towarzystwie swoich dwoch adwokatow."

              Skąd to wiesz ? To jego wypowiedż tak ?
              Pozdro
              • Gość: Blong Re: Labuda klamie? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 28.11.01, 21:22
                Gość portalu: jolka napisał(a):

                > Gość portalu: Blong napisał(a):
                >
                > > tu inny cytacik
                > > pani Labuda rzecze:
                > > "Kaucz zachowywal sie wobec mnie wyjatkowo podle, nie pozwalal na widzenia
                > ....
                > > a obok tego ksero dokumentu
                > > Zezwolenie na jednorazowe widzenie
                > > tekst "zezwalam na widzenie sie z tymczasowo aresztowana Barbare Labuda na
                >
                > > osobnosci w czasie i miejscu przeznaczonym na odwiedzanie"
                > > Podpis
                > > Andrzej Kaucz
                >
                > Przeczytałam to co wyżej napisałeś; słuchałam wypowiedzi na ten temat także
                > B.Piwnik; nie mogę nadążyć (jak zawsze smile)) za twoim sposobem rozumowania -
                > jeżeli jest dokument podpisany przez A.Kaucza zawierający zgodę na jednorazowe
                > widzenie tzn.,że co że zawsze się zgadzał na widzenia. Dziwisz się, że nie ma
                > odmownych odp. w aktach - po prostu nie wpinano.

                Tu chodzi o to ze ten podelec Kaucz nie pozwalajacy na widzenia jednak pozwalal smile


                > > twoj cytat tez jest ciekawy bo:
                > > "Bosposrednio zetknela sie z nim bowiem tylko raz - 28 lutego 1983 r. - i
                > to w
                > > wykluczajacym ponizenie towarzystwie swoich dwoch adwokatow."
                >
                > Skąd to wiesz ? To jego wypowiedż tak ?


                Nie to jest cytat z duzego artykulu na ten temat.
                Dla wyjasnienia, nie chce powrotu Kaucza na stanowisko, dlatego, ze uwazam ze
                swiadomie wprowadzal spoleczenstwo w blad, bo co z tego jak byc moze jego
                wypowiedz dla prawnikow byla prawdziwa, jak 90% spoleczenstwa ja rozumialo
                inaczej.
                Ale z drugiej strony cala ta afera mi smierdzi bo tego pana lubiano do momentu
                powolania na stanowisko przez Piwnik a dokladnie od tego momentu sie dowiadujemy
                o dyspozycyjnej gnidzie /to nie moj wynalazek, slowa dyspozycyjny padaly
                kilkadziesiat razy z ust roznych politykow i prawicowych forumowiczow/. Podane
                cyfry o ilosci spraw zupelnie przecza takiej tezie. Dyspozycyjny prokurator by
                mial kilkakrotnie lepsze score niz pan Kaucz. Do tego dochodza dziwne roznice
                miedzy wypowiedziami Labudy i odnalezionymi dokumentami. Tlumaczenie, ze to nie
                wszystkie jest dla mnie smieszne, bo na oskarzenie i odwolanie Kaucza wystarczyl
                tylko 1 dokument.
                Ciebie cala ta afera nie dziwi, nie czujesz jakiegos smrodku? Nie fascynuje cie
                troche inna postawa Frasyniuka /przeciez to kumpel Labudy/? Nie sa takie
                dokumenty zadziwiajace? No i na koncu czy i jesli tak, to dlaczego Labuda klamie?
                Pozdrawiam


                • Gość: jolka Re: Labuda klamie? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 28.11.01, 21:48
                  Gość portalu: Blong napisał(a):

                  > Gość portalu: jolka napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: Blong napisał(a):
                  > >
                  > > > tu inny cytacik
                  > > > pani Labuda rzecze:
                  > > > "Kaucz zachowywal sie wobec mnie wyjatkowo podle, nie pozwalal na wid
                  > zenia a obok tego ksero dokumentu
                  > > > Zezwolenie na jednorazowe widzenie
                  > > > tekst "zezwalam na widzenie sie z tymczasowo aresztowana Barbare Labu
                  > da na osobnosci w czasie i miejscu przeznaczonym na odwiedzanie"
                  > > > Podpis
                  > > > Andrzej Kaucz
                  > >
                  > Przeczytałam to co wyżej napisałeś; słuchałam wypowiedzi na ten temat także
                  > B.Piwnik; nie mogę nadążyć (jak zawsze smile)) za twoim sposobem rozumowania
                  > jeżeli jest dokument podpisany przez A.Kaucza zawierający zgodę na jednorazowe
                  >widzenie tzn.,że co że zawsze się zgadzał na widzenia. Dziwisz się, że nie ma
                  > > odmownych odp. w aktach - po prostu nie wpinano.
                  >
                  > Tu chodzi o to ze ten podelec Kaucz nie pozwalajacy na widzenia jednak pozwalal
                  > smile
                  >
                  Blong - raz pozwolił ! Dla mnie bez sprawdzania jest oczywiste,że ograniczano
                  widzenia, napewno każdy więzień (nie chciałabym nigdy być w tej roli) oczekiwał
                  na większą liczbę widzeń a prokurator je ograniczał.

                  > > > twoj cytat tez jest ciekawy bo:
                  > > > "Bosposrednio zetknela sie z nim bowiem tylko raz - 28 lutego 1983 r.i
                  > > to w wykluczajacym ponizenie towarzystwie swoich dwoch adwokatow."
                  > >
                  > > Skąd to wiesz ? To jego wypowiedż tak ?
                  >
                  > Nie to jest cytat z duzego artykulu na ten temat.
                  > Dla wyjasnienia, nie chce powrotu Kaucza na stanowisko, dlatego, ze uwazam ze
                  > swiadomie wprowadzal spoleczenstwo w blad, bo co z tego jak byc moze jego
                  > wypowiedz dla prawnikow byla prawdziwa, jak 90% spoleczenstwa ja rozumialo
                  > inaczej.
                  > Ale z drugiej strony cala ta afera mi smierdzi bo tego pana lubiano do momentu
                  > powolania na stanowisko przez Piwnik a dokladnie od tego momentu sie dowiadujem
                  > y o dyspozycyjnej gnidzie /to nie moj wynalazek, slowa dyspozycyjny padaly
                  > kilkadziesiat razy z ust roznych politykow i prawicowych forumowiczow/. Podane
                  > cyfry o ilosci spraw zupelnie przecza takiej tezie. Dyspozycyjny prokurator by
                  > mial kilkakrotnie lepsze score niz pan Kaucz. Do tego dochodza dziwne roznice
                  > miedzy wypowiedziami Labudy i odnalezionymi dokumentami. Tlumaczenie, ze to nie
                  > wszystkie jest dla mnie smieszne, bo na oskarzenie i odwolanie Kaucza
                  wystarczyl tylko 1 dokument.
                  >Ciebie cala ta afera nie dziwi, nie czujesz jakiegos smrodku? Nie fascynuje cie
                  > troche inna postawa Frasyniuka /przeciez to kumpel Labudy/? Nie sa takie
                  > dokumenty zadziwiajace? No i na koncu czy i jesli tak, to dlaczego Labuda klami
                  > e?

                  A.K. sam złożyl dymisję dziś tłumaczył dlaczego, w mediach była inf., że Premier
                  mu kazali sad((.
                  Ja się za bardzo nie ekscytuję tą sprawą bo dotyczy lewej strony Kanc.Prez. i
                  Min.Spr. podporządkowanego Premierowi. Widziałam wypowiedź B.L.(tv), że może nie
                  powinna wracać do tamt. spraw z przeszłości; no ale jeśli cień padł na jej
                  prawdomowność no to chyba musiała się znowu (!) bronić.
                  Ona nie kłamała Blongu - dziś A.Kaucz zręcznie wyjaśnił, że zbyt "płytko sięgnął
                  wgłąb pamięci" - cóz za określenie - bo i po co ??
                  > Pozdro.
                  >
                  >

                  • Gość: Blong Re: Labuda klamie? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 28.11.01, 21:59
                    Gość portalu: jolka napisał(a):

                    > Blong - raz pozwolił ! Dla mnie bez sprawdzania jest oczywiste,że ograniczano
                    > widzenia, napewno każdy więzień (nie chciałabym nigdy być w tej roli) oczekiwał
                    > na większą liczbę widzeń a prokurator je ograniczał.

                    Przepraszam, ale jej slowa z wywiadu brzmia ciut inaczej.
                    Do tego Kaucz 4x jej pozwalal na widzenia na osobnosci.
                    "W znalezionych i przekazanych do IPN aktach sprawy Labudy nie ma wnioskow o
                    widzenie; ktore Kaucz by odrzucil."
                    i powtorze ci slowa Labudy
                    "nie pozwalal mi na widzenia"

                    > A.K. sam złożyl dymisję dziś tłumaczył dlaczego, w mediach była inf., że Premie
                    > r
                    > mu kazali sad((.
                    > Ja się za bardzo nie ekscytuję tą sprawą bo dotyczy lewej strony Kanc.Prez. i
                    > Min.Spr. podporządkowanego Premierowi. Widziałam wypowiedź B.L.(tv), że może ni
                    > e
                    > powinna wracać do tamt. spraw z przeszłości; no ale jeśli cień padł na jej
                    > prawdomowność no to chyba musiała się znowu (!) bronić.
                    > Ona nie kłamała Blongu - dziś A.Kaucz zręcznie wyjaśnił, że zbyt "płytko sięgną
                    > ł
                    > wgłąb pamięci" - cóz za określenie - bo i po co ??

                    Pisalem ze Kaucz nie jest postacia z mojej bajki bo tez uwazam ze na poczatku
                    klamal, ale nie widze powodu by bronic Labudy w momencie kiedy dokumenty przecza
                    jej slowom.
                    Pozdrawiam
                    • Gość: Zsypek Re: Labuda klamie? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.11.01, 22:07
                      Blong, zanim zaczniesz sie powolywac na 'znalezione' dokumenty o Labudzie, to
                      przemysl sobie publiczna wypowiedz pani Piwnik, ze znalezienie tych dokumentow
                      zlecila wlasnie... Kauczowi.
                      • Gość: Blong Re: Labuda klamie? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 28.11.01, 22:17
                        Gość portalu: Zsypek napisał(a):

                        > Blong, zanim zaczniesz sie powolywac na 'znalezione' dokumenty o Labudzie, to
                        > przemysl sobie publiczna wypowiedz pani Piwnik, ze znalezienie tych dokumentow
                        > zlecila wlasnie... Kauczowi.

                        Nikt nie zwatpil w prawdziwosc tych dokumentow. I co jeszcze ciekawsze Labuda im
                        nie zaprzeczyla /odswiezyla sobie pamiec tak samo jak Kaucz?/.
                        A pisalem juz wczesniej ze na wine Kaucza starczyl 1 papierek tu jest ich o wiele
                        wiecej i bo juz przecza czesci tez na poczatku postawionych to natychmiast sa
                        niewiarygodne.
                        Nie przesadzajmy i nie patrzmy tylko czarno bialo na wszystkie te sprawy.

                        • bykk Re: Labuda klamie? 29.11.01, 22:34
                          Blong,cosik Ci powiem!
                          Nawet jeśli Kaucz pozwalał na widzenie,to i tak było to o dupę rozbić!!!
                          Nie wierz tym palantom,bo było niestety inaczej!!!
                          Jeden pozwalał,drugi zabraniał(system dobry i zły)i tak dookoła!
                          Ludzie,porozmawiajcie z kimś kto to przeżył,nie wierzcie millerkom!!!
                          Proszę nie robić ludziom wody z mózgu!
                          Nikt nie strzelał do robotników tylko do chuliganów! Nie było żadnych
                          "ścieżek zdrowia"! Stan wojenny,to lepsze zło! itp.
                          pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja