kataryna.kataryna
19.05.03, 16:47
Poseł Lewandowski ma bardzo zły wpływ na naszego prezydenta. Będący pod
wrażeniem naszego prześwietnego łacinnika, jeszcze bardziej prześwietny
prezydent wziął się na ambit, nie chciał być gorszy i - niestety, niestety -
trochę się wygłupił. A miało to miejsce na konferencji prasowej po słynnym
ostatnim przemówieniu OMC magistra.
Pan prezydent mówił, żeby czegoś tam "nie odkładać - jak mówi greckie
przysłowie ad Kalendas Graecas". Na to dziennikarz "ale to jest łacińskie
przysłowie", nasz prezydent nie dał się zbić z tropu i rezolutnie
odpowiedział "ale kalendarz grecki". Nie muszę dodawać, że na taką ripostę
dziennikarz już odpowiedzi nie znalazł.
Panie prezydencie, jestem z panem w tych trudnych chwilach, wszystko przez
tego Lewandowskiego - popisuje się w komisji a pan nie chciał być gorszy i
wyszło jak zawsze.