Gość: V.C.
IP: 130.94.106.*
21.05.03, 22:43
Opłaty za siedzenie na skrzynce na mleko
Władze Nowego Jorku łatają dziurę w miejskim budżecie
narzucając tutejszym policjantom obowiązkowe limity
ściąganych mandatów.
Prowadzi to do surrealistycznych sytuacji: pewien
młody Nowojorczyk ostatnio dostał mandat za siedzenie
na plastikowej skrzynce na mleko.
19-letni Jesse Taveras pokazał dziennikowi "Daily
News" protokół wypisany mu za "niedozwolone
wykorzystanie skrzynki na mleko". Rankiem w niedzielę
nastolatek siedział na ustawionej na chodniku
skrzynce, gdy zbliżyli się do niego dwaj
funkcjonariusze i zażądali dokumentów, po czym
wręczyli niecodzienny mandat.
Według relacji młodego człowieka jeden ze stróży prawa
powiedział mu : "Nie miej mi tego za złe, miej raczej
pretensje do burmistrza Bloomberga", zaś jego kolega
pocieszył chłopaka mówiąc, że sędzia, który zadecyduje
o wysokości kary, zapewne ją anuluje.
Zdaniem miejscowego stowarzyszenia policjantów, stróże
prawa stali się "automatami do wlepiania mandatów
przynoszącymi miliony dolarów dochodów" władzom
miasta. Jeden z członków tej organizacji zapewnia, że
był świadkiem, jak jego kolega po fachu wypisał mandat
dziecku, które wdrapało się na drzewo w miejskim parku.
Od stycznia do kwietnia tego roku liczba mandatów w
Nowym Jorku wzrosła o 6,7%. Ponadto podwyższono
ostatnio ich wysokość. Na przykład za złe zaparkowanie
samochodu Nowojorczyk musi zapłacić 105 dolarów
(wcześniej 55 dolarów).
www.lewica.pl