Kaspijska ropa przez Ukrainę i Polskę do Europy

22.05.03, 21:09
B. ważna wiadomość. Realizacja projektu "ustawia" Ukrainę i Polskę. Zapewnia
ropę, forsę; utrwala partnerstwo polsko-ukraińskie; zabezpiecza niepodległość
Ukrainy. Ale szlaków transportu kaspijskiej ropy może być wiele. Ostra
konkurencja trwa od lat.

-----------------------------------
27 maja w Brukseli zostanie podpisana deklaracja pomiędzy Polską, Ukrainą i
Unią Europejską dotycząca projektu ropociągu Odessa-Brody-Płock-Gdańsk.

Poinformował w czwartek w Bóbrce k. Krosna pełnomocnik Ukrainy ds. tego
projektu, Oleksandr Todijczuk.

"Dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego kluczowe znaczenie posiada
wydajny i zdywersyfikowany system transportu importowanej ropy naftowej.
Euroazjatycki korytarz transportu ropy Odessa-Brody- Płock-Gdańsk nie tylko
wpisuje się w tę potrzebę, ale otwiera tranzytową ropociągową drogę dostaw
kaspijskiej ropy do Europy" - powiedział Todijczuk podczas Krajowego Kongresu
Naftowców i Gazowników.

Przypomniał, że rafinerie Europy Środkowej bazują na ropie typu Ural
wydobywanej w Rosji, a przesyłanej systemem rurociągów "Przyjaźń". Z kolei w
Europie Zachodniej i Północnej dominuje ropa naftowa z Morza Północnego,
krajów arabskich oraz Nigerii i Angoli.
Gdy w przyszłości uda się połączyć systemów rurociągowe Europy Środkowej i
Zachodniej, przed kaspijską ropą transportowaną przez euroazjatycki korytarz
transportu ropy otworzą się nie tylko ogromne rynki Europy, ale poprzez porty
w Europie Zachodniej - rynek Stanów Zjednoczonych" - ocenia pełnomocnik
Ukrainy ds. projektu EAKTR.

Do Polski transport kaspijskiej ropy możliwy będzie po wybudowaniu odcinka
łączącego Brody z Płockiem.

biznes.onet.pl/0,722511,wiadomosci.html
    • Gość: babariba czesc, znasz moze jakies kalkulacje??? Ile to... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 22.05.03, 21:43
      bedzie kosztowalo???
      *******************************************
      oleg3 napisał:

      > B. ważna wiadomość. Realizacja projektu "ustawia" Ukrainę i Polskę. Zapewnia
      > ropę, forsę; utrwala partnerstwo polsko-ukraińskie; zabezpiecza niepodległość
      > Ukrainy. Ale szlaków transportu kaspijskiej ropy może być wiele. Ostra
      > konkurencja trwa od lat.
      >
      > -----------------------------------
      > 27 maja w Brukseli zostanie podpisana deklaracja pomiędzy Polską, Ukrainą i
      > Unią Europejską dotycząca projektu ropociągu Odessa-Brody-Płock-Gdańsk.
      >
      > Poinformował w czwartek w Bóbrce k. Krosna pełnomocnik Ukrainy ds. tego
      > projektu, Oleksandr Todijczuk.
      >
      > "Dla zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego kluczowe znaczenie posiada
      > wydajny i zdywersyfikowany system transportu importowanej ropy naftowej.
      > Euroazjatycki korytarz transportu ropy Odessa-Brody- Płock-Gdańsk nie tylko
      > wpisuje się w tę potrzebę, ale otwiera tranzytową ropociągową drogę dostaw
      > kaspijskiej ropy do Europy" - powiedział Todijczuk podczas Krajowego Kongresu
      > Naftowców i Gazowników.
      >
      > Przypomniał, że rafinerie Europy Środkowej bazują na ropie typu Ural
      > wydobywanej w Rosji, a przesyłanej systemem rurociągów "Przyjaźń". Z kolei w
      > Europie Zachodniej i Północnej dominuje ropa naftowa z Morza Północnego,
      > krajów arabskich oraz Nigerii i Angoli.
      > Gdy w przyszłości uda się połączyć systemów rurociągowe Europy Środkowej i
      > Zachodniej, przed kaspijską ropą transportowaną przez euroazjatycki korytarz
      > transportu ropy otworzą się nie tylko ogromne rynki Europy, ale poprzez porty
      > w Europie Zachodniej - rynek Stanów Zjednoczonych" - ocenia pełnomocnik
      > Ukrainy ds. projektu EAKTR.
      >
      > Do Polski transport kaspijskiej ropy możliwy będzie po wybudowaniu odcinka
      > łączącego Brody z Płockiem.
      >
      > biznes.onet.pl/0,722511,wiadomosci.html
      • oleg3 Re: czesc, znasz moze jakies kalkulacje??? Ile to 22.05.03, 22:22
        Gość portalu: babariba napisał(a):

        > bedzie kosztowalo???
        > *******************************************

        Nie znam takich kalkulacji. Twoje pytanie jest nieprecyzyjne - kogo będzie
        kosztowało? Oczywiście zawsze można spieprzyć interes. Pol to totrafi wink
        • Gość: +++Ignorant Pięknie! Kolejny znaczący sukces... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.05.03, 22:35
          Sława!

          Te sukcesy polegają na:

          1. Zdywersyfikowaniu źródeł ropy i gazu
          2. Zacisnieniu wspólpracy z Ukrainą
          3. Umocnieniu naszej pozycji w przesyłaniu i przetwórstwie ropy
          4. Wzmocnienie niezależności Ukrainy

          Kalkulacje jakie gdzies czytałem to opłacalność juz przy 10mln t/rok

          Zaś podobno pierwszy etap to 20 mln, zaś możliwa rozbudowa do 40 mln

          Nie wiem tylko czy przetwórstwo w Gdańsku czy Płocku, bo podobno są rózne
          instalacje dla różnych gatunków ropy, wysyłka oczywiście przez Gdańsk...

          Pozdrawiam!

          Ignorant
          +++
          • Gość: GNIEWNY Re: Zajebiscie i znowu Moskale beda stratni !!! IP: *.dialup.zonnet.nl 22.05.03, 23:15
            Baaardzo dobrze trza sie uniezaleznic od ruskiej ropy !
            A Moskale oslabna na tym ekonomicznie.
            Juz wogole nie beda mieli wplywow do budzetu,ha,ha,ha !
            Dobrze sie dzieje,a nawet zajebiscie !
            • Gość: +++Ignorant Re: Zajebiscie i znowu Moskale beda stratni !!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.05.03, 23:47
              Gość portalu: GNIEWNY napisał(a):

              > Baaardzo dobrze trza sie uniezaleznic od ruskiej ropy !
              > A Moskale oslabna na tym ekonomicznie.
              > Juz wogole nie beda mieli wplywow do budzetu,ha,ha,ha !
              > Dobrze sie dzieje,a nawet zajebiscie !


              Sława!

              Niech sobie zyja dostatnio i w pokoju...

              Ale cieszy iż tarcą kontrole nad ESW!

              Pozdrawiam!

              Ignorant
              +++
    • oleg3 Kto wyłoży 500 mln euro 28.05.03, 07:43
      Władze Polski, Ukrainy oraz Komisja Europejska poparły wczoraj budowę rurociągu
      Brody-Płock, uznając, że inwestycja istotnie zwiększy bezpieczeństwo dostaw
      ropy dla Europy. Wciąż nie wiadomo jednak, kto wyłoży około 500 mln euro
      potrzebne na dokończenie budowy.


      Wicepremier Marek Pol po zakończeniu zorganizowanej wczoraj przez KE w Brukseli
      konferencji mówił o "wielkim kroku naprzód". Bardziej ostrożny był Stanisław
      Jakubowski, prezes państwowej spółki PERN, która zajmuje się eksploatacją
      rurociągów i miałaby podjąć się nowej inwestycji. Jego zdaniem budowa będzie
      opłacalna, jeśli koszt transportu ropy utrzyma się poniżej 0,7 dol. za tonę, a
      przez rurociąg będzie tłoczonych przynajmniej 25 mln ton surowca rocznie.

      W niedawnej analizie firma konsultingowa PriceWaterhouseCoopers uznała, że
      inwestycja jest opłacalna. Ale Jakubowski woli opracować własne analizy, które
      mają być gotowe już w lipcu. "Firmy konsultingowe raport mogą napisać pod każdą
      tezę" - przyznaje. Jeśli PERN zdecyduje się na inwestycję, mogłaby się
      rozpocząć za dwa lata i skończyć za cztery. Najwięcej czasu zajmie uzyskanie
      zgody właścicieli tysięcy działek, przez które miałaby przechodzić zakopana w
      ziemi rura.

      Na inwestycji szczególnie zależy Ukraińcom, którzy zbudowali odcinek Odessa-
      Brody. Kończy się on niemal w polu. Gdyby został przedłużony, Ukraińcy mogliby
      czerpać pokaźne dochody z tranzytu. Dla Polski budowa oznaczałaby istotne
      uniezależnienie od dostaw ropy z Rosji. Nową rurą popłynęłaby bowiem ropa z
      Morza Kaspijskiego należąca przede wszystkim do Azerbejdżanu i Kazachstanu i
      transportowana tankowcami przez Morze Czarne.

      Inwestycją zainteresowana jest także Komisja Europejska. Jej wiceprzewodnicząca
      Loyola de Palacio wskazywała na ograniczoną przepustowość Bosforu. Przez
      tureckie cieśniny przepływają co roku tankowce pojemności 130 mln ton, niemal
      maksimum tego, co jest możliwe. Po niedawnej wojnie w Iraku Bruksela nie chce
      zwiększać zależności od dostaw ropy z krajów arabskich. Jednak de Palacio
      zaoferowała wczoraj tylko 2 mln euro na kontynuację planów biznesowych.

      Poparcie Komisji mimo wszystko może się okazać decydujące. To bowiem poważny
      argument, aby w kredytowanie inwestycji zaangażował się Europejski Bank
      Inwestycyjny i Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju. Większość kapitału obu
      instytucji należy do państw "15". Specjalizują się one w finansowaniu
      inwestycji, które dopiero po wielu latach zapewniają zwrot kosztów. Zdaniem
      Jakubowskiego w przypadku mającego 490 km rurociągu (z czego 380 km na terenie
      Polski) potrzeba będzie na to przynajmniej 10 lat. Dodatkową trudnością jest
      jednak niechęć polskich władz do udzielenia gwarancji skarbu państwa na
      zaciągnięte pożyczki. -Jedno mogę zagwarantować: za tę inwestycję nie zapłacą
      polscy podatnicy - zapewniał wczoraj Marek Pol. Jego zdaniem albo okaże się ona
      dla biznesmenów opłacalna, albo nie powstanie. Dlaczego do tej pory na to nie
      wpadli? - Bo nie było po temu warunków politycznych - odpowiadał wczoraj Pol.

      Jędrzej Bielecki z Brukseli
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030528/ekonomia/ekonomia_a_18.html
      • Gość: kto nam pozyczy na Re: Kto wyłoży 500 mln euro IP: *.am.poznan.pl 28.05.03, 08:35
        oleg3 napisał:

        > Władze Polski, Ukrainy oraz Komisja Europejska poparły wczoraj budowę
        rurociągu
        >
        > Brody-Płock, uznając, że inwestycja istotnie zwiększy bezpieczeństwo dostaw
        > ropy dla Europy. Wciąż nie wiadomo jednak, kto wyłoży około 500 mln euro
        > potrzebne na dokończenie budowy.

        No pewnie , żeby Polska( czytaj polscy podatnicy) miała zarabiać na tranzycie
        lub przerobie ropy . Dlatego trzeba zadać głupie pytanie , kto wyłoży 500 mln
        Euro ??? Banki wyłożą jeśli będzie dobry audyt przedsięwzięcia. Ale nie kto
        inny jak pono wszystkich Polaków powiedział, że to prywatny interes i odesłal
        Ukrainę do spóly Golden Gate !!!!!

        > Wicepremier Marek Pol po zakończeniu zorganizowanej wczoraj przez KE w
        Brukseli
        >
        > konferencji mówił o "wielkim kroku naprzód". Bardziej ostrożny był Stanisław
        > Jakubowski, prezes państwowej spółki PERN, która zajmuje się eksploatacją
        > rurociągów i miałaby podjąć się nowej inwestycji. Jego zdaniem budowa będzie
        > opłacalna, jeśli koszt transportu ropy utrzyma się poniżej 0,7 dol. za tonę,
        a
        > przez rurociąg będzie tłoczonych przynajmniej 25 mln ton surowca rocznie.
        >
        > W niedawnej analizie firma konsultingowa PriceWaterhouseCoopers uznała, że
        > inwestycja jest opłacalna. Ale Jakubowski woli opracować własne analizy,
        które
        > mają być gotowe już w lipcu. "Firmy konsultingowe raport mogą napisać pod
        każdą
        >
        > tezę" - przyznaje. Jeśli PERN zdecyduje się na inwestycję, mogłaby się
        > rozpocząć za dwa lata i skończyć za cztery. Najwięcej czasu zajmie uzyskanie
        > zgody właścicieli tysięcy działek, przez które miałaby przechodzić zakopana w
        > ziemi rura.

        Pierwsze słyszę aby do wkopania rury służacej do przesyłu w prywatny grunt
        potrzebna była zgoda właściciela gruntu !! Pewno Gazprom dla gazrury jamalskiej
        też pytał właąścicieli o zgodę co nie p. Jakubowski ! Jest interes dla polskich
        podatników zarobienia na pośrednictwie a pan przez przypadek majaczysz coś o
        dwóch a może czterech latach. Do tego czasu Kuczma przestanie być prezydentem
        Ukrainy a nowy prezydent z nominacji Rosji odetnie polskich podatników od tego
        interesu !!!!
        >
        > Na inwestycji szczególnie zależy Ukraińcom, którzy zbudowali odcinek Odessa-
        > Brody. Kończy się on niemal w polu. Gdyby został przedłużony, Ukraińcy
        mogliby
        > czerpać pokaźne dochody z tranzytu. Dla Polski budowa oznaczałaby istotne
        > uniezależnienie od dostaw ropy z Rosji. Nową rurą popłynęłaby bowiem ropa z
        > Morza Kaspijskiego należąca przede wszystkim do Azerbejdżanu i Kazachstanu i
        > transportowana tankowcami przez Morze Czarne.

        Tak dla polskich podatników to nie interes ale dla Ukrainy tak !!! Komu oni w
        głowach mieszają , komu służą ??
        >
        > Inwestycją zainteresowana jest także Komisja Europejska. Jej
        wiceprzewodnicząca
        >
        > Loyola de Palacio wskazywała na ograniczoną przepustowość Bosforu. Przez
        > tureckie cieśniny przepływają co roku tankowce pojemności 130 mln ton, niemal
        > maksimum tego, co jest możliwe. Po niedawnej wojnie w Iraku Bruksela nie chce
        > zwiększać zależności od dostaw ropy z krajów arabskich. Jednak de Palacio
        > zaoferowała wczoraj tylko 2 mln euro na kontynuację planów biznesowych.
        >
        > Poparcie Komisji mimo wszystko może się okazać decydujące. To bowiem poważny
        > argument, aby w kredytowanie inwestycji zaangażował się Europejski Bank
        > Inwestycyjny i Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju. Większość kapitału obu
        > instytucji należy do państw "15". Specjalizują się one w finansowaniu
        > inwestycji, które dopiero po wielu latach zapewniają zwrot kosztów. Zdaniem
        > Jakubowskiego w przypadku mającego 490 km rurociągu (z czego 380 km na
        terenie
        > Polski) potrzeba będzie na to przynajmniej 10 lat. Jakubowski uważa , że 10 5
        Dodatkową trudnością jest
        > jednak niechęć polskich władz do udzielenia gwarancji skarbu państwa na
        > zaciągnięte pożyczki. -Jedno mogę zagwarantować: za tę inwestycję nie zapłacą
        > polscy podatnicy - zapewniał wczoraj Marek Pol. Jego zdaniem albo okaże się
        ona
        >
        > dla biznesmenów opłacalna, albo nie powstanie.

        absolutnie polski podatnik na tej inwestycji nie zarobi gwarantuje KAT co ja
        mówię pfuj POL !!

        !Dlaczego do tej pory na to nie
        > wpadli? - Bo nie było po temu warunków politycznych - odpowiadał wczoraj Pol.
        >
        > Jędrzej Bielecki z Brukseli
        > www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030528/ekonomia/ekonomia_a_18.html

        Jak wiadomo państwa i ludzie są bogaci przede wszystkim dochodami na swym
        majątku, potem dochodami z wynajmowania swego majątku a dopiero na końcu z
        pracy swego umysłu i rąk ( o ile jest praca) . Dlatego ,zadną miarą polski
        podatnik na tym nie zarobi !!!zwłaszcza, gdyby to miało zagrażąć interesom ,
        dochodom Łukoilu i Rosji !!!

        Prawda, że banki w UE mogą łatwo uzyskiwać 10% na udzielonym kredycie ????
Pełna wersja