Dlaczego III RPowska sitwa nie może rządzić Polską

30.04.07, 08:16
Pruszków i gangster "Masa"
"Obawiam się powrotu do władzy polityków związanych kiedyś z mafią"

- Po pierwsze, rzeczywiście byliśmy najsilniejszą i najliczniejszą grupą w
Polsce, po drugie - nigdy nie zarobilibyśmy takiej forsy, gdyby nie prasa.

- Dziennikarze wam pomogli?
- Nieświadomie nas reklamowali. To przecierało drogę do zbierania haraczy i
zastraszania. Po co mieliśmy jeździć po kraju i demonstrować siłę, skoro
wszyscy i tak się nas bali? Pamiętam, jak w 1996 roku pojechałem z kumplem do
Konina i Leszna, żeby spacyfikować tamtejsze "zagłębie przemytnicze".
Zażądaliśmy najpierw 25 procent z zysków, a w przyszłości - połowę utargów,
gdyby potrzebowali naszej ochrony.

- Przestraszyli się was.
- Nie zrobiliśmy nic. Siedzieliśmy w knajpie, a oni w reklamówkach znosili
nam kasę. Mało tego, byli dumni, że ich "wspieramy"! Wszystkim się chwalili,
że wielki "Pruszków" do nich zawitał.

- Biznesmenom też imponowaliście?
- Sami zgłaszali się do nas po wsparcie. Dawali udział w zyskach w zamian za
ochronę. Zapraszali nas do rad nadzorczych, na rauty, na których piliśmy
wódeczkę i paliliśmy głupa.

- W radach zasiadaliście oficjalnie?
- W papierach nas nie było. Pojawialiśmy się na posiedzeniach. To był
wystarczający sygnał. Demonstracja siły. W tamtych czasach w pięć dni
zarabiałem na mercedesa klasy "S". W urzędach też mieliśmy chody, na przykład
w ambasadzie amerykańskiej. Kiedy ludzie miesiącami czekali na wizy, ja ją
dostałem od ręki - sprawę załatwiał "Słowik" za trzy tysiące dolarów.

- Może się przechwalał?
- Stałem pod ambasadą. On wszedł do środka i po godzinie wyszedł z wizą.

- Wzorowaliście się na włoskiej mafii?
- "Starzy" z zarządu oglądali filmy o chłopcach z ferajny i ojcach
chrzestnych. Zawsze przy kieliszku wpajali mi pseudosycylijskie
zasady: "Pamiętaj, Jarek, ty będziesz znany, na świeczniku, a my będziemy
sobie siedzieć na zapleczu, jeść pizzę i decydować o losach całej Polski".

- Brataliście się z policją?
- Wiedzieliśmy o wszystkich ruchach policji z Pruszkowa: "Kiełbacha" i ja.

- Skąd? Od kogo?
- Od znajomych (śmiech)... Już nie zliczę, z iloma policjantami byliśmy na
ty, bo piliśmy razem wódkę. Pomocni byli, nie powiem. Nieraz, gdy wypiłem za
dużo i nie chciałem jechać do Warszawy swoim autem, szedłem na komisariat,
dwa razy kopałem w drzwi dyżurki i zamawiałem kurs do Polonii. Kiedy w nocy
wyruszał z Pruszkowa radiowóz na sygnale, to wszyscy wiedzieli, że
wiozą "Masę".

- Poza Pruszkowem było podobnie?
- No, przecież na bramce w mojej dyskotece Planeta stali warszawscy
antyterroryści! Ale to żadna korupcja, bo chłopaki po prostu dorabiali do
kiepskich pensji. Za to policję miała w kieszeni grupa Bryndziaków ze
Żbikowa - najokrutniejsi ludzie "Pruszkowa". Kiedyś pożyczonym ode mnie BMW
zabili na drodze rowerzystę. Chwalili się zresztą, że to już trzeci na ich
koncie. Żadnej sprawy nie mieli, bo drogówka tak namieszała w kwitach, że
śladu po zdarzeniu nie było. Do dziś nie ma dowodów ich winy.

- Kupowaliście też gliniarzy zwalczających mafię?
- Mieliśmy do nich dojścia przez firmę ochroniarską "Wydział" Mieczysława
Zapióra ps. Pancernik - nieżyjącego już antyterrorysty. Zatrudniali się u
niego po godzinach. Dzięki tym koneksjom załatwiłem nalot policji na dom
Henryka Niewiadomskiego, czyli "Dziada" z Ząbek, który kazał porwać jednego z
moich ludzi z Anina.

- Ludzie "Pancernika" pracowali dla "Pruszkowa"?
- Pod koniec 1999 roku spotkałem zastępcę Mieczysława Zapióra. Zaproponował
mi, że jego policjanci mogą odpalić "starych" z zarządu "Pruszkowa".

- Odpalić, czyli zabić?
- Tak. Chcieli za to 50 tys. zł od głowy. Pytam go, niby jak chcą to zrobić?
On na to: "Wymyślimy wojnę. Punktem zapalnym będzie dyskoteka Spartakus,
wywalimy ją w powietrze". Wiary w taki scenariusz nie dawałem. Tymczasem w
drugi dzień świąt usłyszałem w telewizji, że w Spartakusie wybuchła bomba!
Jestem w stu procentach przekonany, że zrobiła to policja.

- Zatrzymanie szefów "Pruszkowa" zrehabilitowało policję?
- Skompromitowało, bo akcję spartaczono! W 2000 roku policja jednej nocy
miała zatrzymać wszystkich bossów grupy. Ale "Malizna", "Słowik" i Ryszard
Szwarc wymknęli się z obławy!

- Do akcji ściągnięto najlepszych policjantów...
- Którzy złapali tylko trzech członków zarządu. Dlaczego? Bo "Pruszków"
został ostrzeżony! O czwartej nad ranem "Malizna" dostał telefon, że ma
uciekać z domu. Wszyscy pruszkowscy byli wtedy po suto zakrapianej imprezie.
Wpadli ci, którzy byli bardziej pijani, a trzeźwiejsi wyfrunęli. Wierzycie,
że na kacu człowiek, ot tak, wychodzi sobie o piątej rano z domu? Akcja
policji była tajna, wiec przeciek musiał nastąpić z samej góry. Do dziś nie
wiadomo, kto ostrzegł "Maliznę".

- Bał się pan wtedy?
- Oczywiście. Zagrażał mi przede wszystkim "Słowik", ale też "Malizna",
Bogucki i Bryndziaki. Wiedziałem o powiązaniach grupy z politykami i
służbami. Już jako koronny, kiedy chciałem do kogoś zatelefonować, jechałem
do miasta oddalonego co najmniej 100 km, żeby mnie nie namierzono.

- Dzisiaj to zagrożenie minęło.
- Ale pojawiły się inne.

- Jakie?
- W każdej chwili mogę zostać zdekonspirowany.

- Zdarzyło się to już kiedyś?
- Tak. Raz przy kontroli drogowej, ale najgoręcej było kilka miesięcy temu w
Koninie. Byłem z kolegą w restauracji, jedliśmy kolację, rozmawialiśmy.
Lokalny watażka, który hucznie biesiadował obok, zaczął ubliżać mojemu
kumplowi. Poprosiłem barmankę, żeby zadzwoniła po policję. Wychodzimy z
lokalu, a tu zjeżdża się banda z bejsbolami. Pobili mojego przyjaciela.
Podjeżdża radiowóz, ale policjanci, zamiast łapać tamtych, nas zgarniają do
środka i wiozą na komisariat. Z watażką serdecznie poklepali się po plecach.

- Co działo się na komisariacie?
- Musiałem pokazać dokumenty, czyli zdekonspirować się. Krótko potem pod
oknami komisariatu zebrali się lokalni przestępcy. Z opresji wyciągnęli mnie
dopiero oficerowie z programu ochrony świadka.

- Czego dziś były gangster "Masa" boi się najbardziej?
- Polityków powiązanych z mafią pruszkowską. Gdyby znów doszli do władzy,
wtedy nie ochroniliby mnie nawet policjanci, którzy dziś skutecznie mnie
pilnują.

- Kim dziś jest najsłynniejszy w Polsce świadek koronny?
- Człowiekiem bez przeszłości i przyszłości: bez nowej tożsamości, twarzy,
dokumentów. Bez gwarancji na dalszą ochronę.

- Ale "odwróconym"?
- Tego jestem pewien.
    • szach0 _________Tego wątku na tym forum nie pociągną 30.04.07, 12:00
      ani AG, ani PiQ, ani Wikul, ani R7,...

      To ja od początku piszę o powiązaniach policji z przestępcami
      co uniemozliwiało ich złapanie.

      O politykach grubych kresek i posłach piszących ustawy pod siebie,

      O aferach nazywanych nazwami wszelkich towarów i walut,
      ważnych instytucji, ministerstw, banków itp. nie wspomne.

      Takie jest już to forum.

      Zamilczeć albo zakrzyczeć!

      • andrzejg Re: _________Tego wątku na tym forum nie pociągną 30.04.07, 13:48
        a co tu jest do ciągnięcia?
        Z patologiami trzeba walczyć, a PiS nie jest gwarantem tej walki
        PiS tylko pokazuje niszczarki,aresztuje z hukiem jakieś płotki,albo
        wystraszone kobiety dźgające się nożem,kariochirurgów którzy to juz
        więcej nie będą mordować, aby potem wypuszczać i kulic kaczy ogon pod siebie.

        Sądzę,ze jestes zwolennikiem państwa policyjnego, do jakiego dąży PiS.
        Owszem.na pierwszy rzut oka bedzie wyglądać na spokojniejsze, tak jak zapanował
        wśród bandziorów spokój po wprowadzeniu stanu wojennego.Ale to tylko ułuda,
        bo powstana nowe układy, takie jak w PRL i one będą potem procentować.


        A.
        • andrzejg Re: _________Tego wątku na tym forum nie pociągną 30.04.07, 13:49
          kobietę strzelającą do siebie
          nożem to zadźgał konkubin swoja partnerke i dziecko
          i to w IV RP!!!

          Masz dane o przestepczosci?Nadawali w TV ,że ona rosnie pod rządami PiS.

          A.
        • qwardian Re: _________Tego wątku na tym forum nie pociągną 30.04.07, 13:52
          andrzejg napisał:

          > Z patologiami trzeba walczyć, a PiS nie jest gwarantem tej walki.


          Przepraszam, a kto jest?
          • andrzejg Re: _________Tego wątku na tym forum nie pociągną 30.04.07, 13:54
            qwardian napisał:

            > andrzejg napisał:
            >
            > > Z patologiami trzeba walczyć, a PiS nie jest gwarantem tej walki.
            >
            >
            > Przepraszam, a kto jest?
            >

            PiS z kim?
            W koalicji z przestepcami?
            hehe

            PO

            A.
      • rycho7 Re: _________Tego wątku na tym forum nie pociągną 30.04.07, 20:40
        szach0 napisał:

        > ani AG, ani PiQ, ani Wikul, ani R7,...

        Mam ciagnac gluta. Do znudzenia sie z Haszem zgadzam w 99%.

        Tyle, ze w polskawa waadza wole "wspolpracowac" z odleglosci conajmiej paru
        tysiecy kilometrow. Nie jestem tak naiwny jak Masa, jak Hasz, jak obaj razem i
        obaj do wzajemnej potegi.

        > posłach piszących ustawy pod siebie

        Masz przedziwnie wysokie mniemanie o poselkach. Ktoren potrafi robic biznesy?
      • piq haszeńku, chińska podróbko prawicowca,... 30.04.07, 20:58
        ...piszesz o tym "od poczatku", gluptasku, czyli od kiedy? Od dzieciństwa w
        piwnicy pod ostrzałem esesmanów, enkawudzistów i banderowców, czy od czasu, gdy
        z taka latwoscią - o czym sam napisałeś, a co jest co najmniej dziwne -
        zalatwiałeś sprawy w komitecie wojewódzkim przestepczej organizacji pod nazwą
        pzpr. Czyżbyś byl z tych nawróconych? Twoja neoficka gorliwosc na to wskazuje.

        Przecież doskonale wiadomo, i nie trzeba na to pokrzykiwan i podskakiwan w twoim
        stylu, ze potęga grup przestepczych w latach 90. byla oparta o byłe służby i ich
        przedstawicieli blisko władzy. I od dawna o tym pisalismy sporą grupą, choć nie
        tak histerycznie jak ty. A teraz, skoro ci się wali twój smieszny wymarzony
        rządzik, który robi wszystko, zeby spieprzyc projekt pod umowna nazwą "4.RP",
        zdaje się, że dostałeś jakichś spazmów. Takie już jest to forum, że tu sa
        indywidualiści mający swoje zdanie - a nie twoje, biedaczku. I to cię potwornie
        denerwuje - jak to, nie ma owacji na stojąco dla hasza po każdym
        nakreseczkowaniu? Och, biada temu krajowi! A propos: ilu polityków z chociażby
        sredniej półki komunistycznej wsadził do pudła twój bezradny, bezwolny i
        rozmamłany rządzik (wymarzony haszowy!!!), który zajmuje się najbardziej na
        świecie sobą, a nie rzadzonym przez siebie krajem? A zajal się ktoś porządnie
        odebraniem emerytur specjalnych ubekom, tak, by nie naruszyć konstytucji? Skoro
        nawet profesor prawa i prezio duzy pałac jak już napisze projekt ustawy, to go
        spieprzy (i doprowadzi do rozłamu we własnej partii), a jak ktoś napisze (np.
        ustawę lustracyjną), to prezio duży pałac tez ja spieprzy? Zauwazyłeś to, czy
        nie dotarło to jeszcze do twojej - poranionej odłamkami z wysadzonej przez
        rzadzaca koalicję 4. RP - głowy? A czy ty przynajmniej wiesz, co to miała być 4.
        RP, i dlaczego już jej nie będzie?

        To teraz coś zażyj, biedactwo, i się dowiedz, na czym miała polegać ta 4. RP,
        zamiast obsmarkiwać kolegów z forum łkając nad własnym nieudacznictwem.
        Niestety, haszeńku, jak ktoś potrzebuje owacji na stojąco, to musi na to albo
        zaslużyć, albo wynając klakierów. Tobie pozostało juz tylko to drugie po twoich
        żałosnych tekstach o własnej haszowej wielkości (i o wejściach w komunistycznych
        komitetach).
        • qwardian Skupmy się na zwalczaniu korupcji, bo o to chodzi 04.05.07, 08:38
          piq 30.04.07, 20:58 + odpowiedz
          A propos: ilu polityków z chociażby sredniej półki komunistycznej wsadził do
          pudła twój bezradny, bezwolny i
          rozmamłany rządzik (wymarzony haszowy!!!), który zajmuje się najbardziej na
          świecie sobą, a nie rzadzonym przez siebie krajem?

          Hej Piq, tak czarno ja tego nie widzę. Jeżeli sitwa strzela sobie w korpus na
          wieść o wizycie prokuratury, to ja myślę, że nie wszystko jeszcze stracone.
          Jest nadzieja. Są politycy, których kuper należy się w pudle, przyznaję, ale
          przynajmniej odsunięto ich od koryta, po pierwsze, po drugie rozprawiono się z
          pajęczyną łódzką, to kolejna mafia po wołomińskiej i pruszkowskiej. Następnie
          zlikwidowano mafię paliwową i na bieżąco rozpracowuje się mafię węglową. Są
          również sądy 24 godzinne, to kolejny sukces i moje prawo roztrzaskać czaszkę
          każdemu, komu się wydaje, że moja posesja to dobry łup dla złodzieja, zapraszam
          chętnych.
          Druga rzecz, nie możesz zaprzeczyć, że poprzednie rządy w sprawie
          bezpieczeństwa obywatela i korupcji okazały niefrasobliwość, brak kwalifikacji
          i ekspertyzy, pod tym względem Ziobro i Wasserman przewyższają swoich
          poprzedników, a jeden z nich Geremek przyznał że III RP po prostu nie poradziła
          sobie z problemami w sposób, jaki należałoby od nich oczekiwać. Przytaczam
          urywek wypowiedzi Geremka:

          www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070429/WYWIAD/70430027/-1/RSS
          "Jest faktem, że środowisko moich przyjaciół, z którymi po 1989 roku
          zmienialiśmy Polskę, chciało być łaskawe dla wszystkich obywateli. Dać im
          szansę budowy nowej Polski. Ta druga strona, ludzi dawnego aparatu, z
          początku się nas bała, że będziemy się mścić. Ale kiedy zobaczyli, że nie
          pałamy chęcią zemsty, nabrali poczucia pełnego bezpieczeństwa i siły. Zaczęli
          nomenklaturowo dzielić korzyści, zyski i posady. Żałuję, że do tego doszło,
          uważam to za oczywistą patologię, pewnie mogliśmy to energiczniej zwalczać."
          • rycho7 rzymskie zasady prawa 04.05.07, 21:03
            qwardian napisał:

            > Zaczęli
            > nomenklaturowo dzielić korzyści, zyski i posady. Żałuję, że do tego doszło,
            > uważam to za oczywistą patologię, pewnie mogliśmy to energiczniej zwalczać."

            Konkrety. Jak?

            Chciejstwo to domena pisiakow. Dobrymi checiami jest pieklo wynrukowane.
        • hasz0 ______Piczeńku, erewańska podróbko prawicowca,... 09.05.07, 09:07
          "o czym sam napisałeś, a co jest co najmniej dziwne -
          > zalatwiałeś sprawy w komitecie wojewódzkim przestepczej organizacji pod nazwą
          > pzpr.

          #: Kto nie ma nic do ukrycia do dla Ciebie niezrozumiałe? Co?

          Wystarczyło biedny głupku, żeby to zrozumieć, byś dla osiągania celu nie
          posługiwał się fałszem, prowokacją i oszczerstwem i nie mylił Komitetu PZPR z
          naczelnikiem Wydziału Paszportowego K Woj MO

          i neofity z honorowym indywidualistą - specjalistą, który nie dał się
          zaszantażować ani przekupić ale odwrotnie pomagał bezinteresownie innym mniej
          zdolnym, bez zawiści i zazdrości. Tobie nie zdarza się być wielkodusznym?

          To karierowiczów, nepotów i sprzedawczyków lepiej zarabiających, otrzymujących
          medale i nagrody za moją robotę - zalewała po cichu krew, że nie mogą sobie
          pozwolić na jawne okazanie zawiści - tak jak Ty teraz, skryty za zmienioną
          tożsamością.

          Zawsze mnie dziwiło to, że nie chcecie podpisywać się tu własnym naziskiem i
          imieniem. Teraz wiem - po to by bezkarnie i po chamsku wyładowywać swe
          frustracje takimi jak te wybuchami kolejnych oszczerstw zamiast rozmowy
          merytorycznej:

          > zalatwiałeś sprawy w komitecie wojewódzkim przestepczej organizacji pod nazwą
          > pzpr. Czyżbyś byl z tych nawróconych? Twoja neoficka gorliwosc na to wskazuje.

          No nie mogę! Erewań! Ukradł auto w Moskwie. A okazało się, ze ukradli rower ale
          jemu.
          Czy Ty nie widzisz jeszcze, ze to nie ja się kompromituję a nie Ty
          wyciągając tak głupie i sprzeczne wnioski KOLEJNY już RAZ?

          Raz ma 30 lat, raz byłem kimś tam za Gierka itp itd.

          Wystarczy być dobrze wchowanym i rozumnym by się tak nie zapędzać!
          Poczucia dystansu, finezji, lekkości, humoru - ZERO!

          Mógłbym też wyciągać wnioski Twa metodą. Pazerny jesteś! I nie masz skrupułów!

          A tacy mnie okradali bezczelnie - choć im pomagałem.
          Wypisz wymaluj - mieli takie cechy jak Ty - wybielali siebie i zadzierali nosa,
          snobowali się by lekceważyć zbyt szczerych i naiwnych idealistów.

          Wiesz durniu, że dostałem przydział na mieszkanie - a prosili mnie pół roku
          bym je wziął? I przyjeżdżali kilka razy 500 km umęczeni bym tylko przyjechał
          na rozmowy za zwrotem delegacji? Gdybym nie chciał odwiedzić kolegi...

          Wiesz, ze za kilkanascie miesięcy nie wziąłem mieszkania w Warszawie z
          Ministerstwa? Choć zapewniali, że mogę zatrzymać dwa?

          Wiesz, ze gdy podrabiali mój podpis tacy pazerni koledzy do zaliczek delegacje
          nie poszedłem za Waszym hasłem: "MARSZ DO PROKURATORA".

          Wiesz, że oddałem mieszkanie czynszowe, o którym pisałem z okazji
          "Kabaretu Ojców" i "Elity" za darmo koledze, który miał się żenić
          też je dostałem za darmo. Sądzisz, ze za donosy czy zasługi w PZPR?

          Nie od kierownika Wydz. Zdrowia - bo wynajmował je studentom i wybudował dom.
          Dla Ciebie to niepojęte. A okazało się jeszcze, ze operował moją żonę
          gdy jej nie znałem. Dla Ciebie to za trudne. Możesz dalej obrazać
          - razem z R7, Wikulem i a dam se spokój. Mam inny wątek.

          • piq całkiem miałes dobrze w tym prlu 09.05.07, 16:03
            Mój ojciec był wybitnym specjalistą, jednym z dwóch najlepszych w Polsce w swoim
            fachu, ale tak dobrze nie miał. Może nie umiał sie odpowiednio zakręcić? W
            każdym razie przestaje sie dziwic, ze w niepodleglej Polsce ci sie nie podoba.

            > Wystarczyło biedny głupku, żeby to zrozumieć, byś dla osiągania celu nie
            > posługiwał się fałszem, prowokacją i oszczerstwem i nie mylił Komitetu PZPR z
            > naczelnikiem Wydziału Paszportowego K Woj MO

            To jeszcze lepiej. Wydziały paszportowe to było w istocie ub. A o swojej
            interwencji w qmitecie pzpru sam napisałeś, kochaneczku. Jestem za pełnym
            otwarciem archiwow ubeckich.

            > Zawsze mnie dziwiło to, że nie chcecie podpisywać się tu własnym naziskiem i
            > imieniem. Teraz wiem - po to by bezkarnie i po chamsku wyładowywać swe
            > frustracje takimi jak te wybuchami kolejnych oszczerstw zamiast rozmowy
            > merytorycznej:

            Z toba nie ma rozmowy merytorycznej, haszeńku. Zawsze są tylko podskoki i
            pokrzykiwania z twojej strony, które uważasz za argumenty. Podskakiwanie i
            pokrzykiwanie to moze i są argumenty, ale równe takim oto: "Sędzia kalosz!",
            "Cracovia pany!", "Kto nie skacze, jest za Legią!" itp. Naucz się rozróżniać, co
            jest merytoryczne, a co nie.

            > Raz ma 30 lat, raz byłem kimś tam za Gierka itp itd.

            Napisałeś kiedyś (nie chce mi sie szukać), ze za gierka to było dużo fajnych
            rzeczy, np. - o ile pamiętam - lodówki zdaje się, czy cos takiego, bez problemu
            "na wolnym rynku". Co wtedy skomentowałem w oczywisty dla każdego, kto pamieta
            te czasy, sposób. Dla takich jak moi rodzice nie było nic na "wolnym rynku" ani
            w ogóle. Byli za uczciwi.

            > Poczucia dystansu, finezji, lekkości, humoru - ZERO!

            Mamy rózne poczucie humoru i na różne tematy.

            > Mógłbym też wyciągać wnioski Twa metodą. Pazerny jesteś! I nie masz skrupułów!

            Łał, proszę mi podać jakis dowód z moich wywodów na moją pazerność. A skrupulow
            nie mam w kilku przypadkach, m.in. wkurza mnie hałasliwa głupota połączona z
            opowiadaniem o sobie w nieweryfikowalnych superlatywach. I pretensjonalnosc. Bo
            mam wtedy osobisty dyskomfort, bo to ja odczuwam cos w rodzaju wstydu gdy widze
            takie okazy, podczas gdy one same żadnego problemu z tym nie maja, robiąc z
            siebie pajaców.

            > A tacy mnie okradali bezczelnie - choć im pomagałem.
            > Wypisz wymaluj - mieli takie cechy jak Ty - wybielali siebie i zadzierali nosa,
            > snobowali się by lekceważyć zbyt szczerych i naiwnych idealistów.

            Okej, pozbawilem cię, haszenku, i to kilka razy, "zbyt szczerego i naiwnego
            idealizmu" (co jest delikatnym eufemizmem), a to powinno ci wyjsc w przyszłości
            na dobre. Np. zbyt szczery i naiwny jestes tu:

            > Wiesz durniu, że dostałem przydział na mieszkanie - a prosili mnie pół roku
            > bym je wziął? I przyjeżdżali kilka razy 500 km umęczeni bym tylko przyjechał
            > na rozmowy za zwrotem delegacji? Gdybym nie chciał odwiedzić kolegi...
            >
            > Wiesz, ze za kilkanascie miesięcy nie wziąłem mieszkania w Warszawie z
            > Ministerstwa? Choć zapewniali, że mogę zatrzymać dwa?

            No popatrz, a w tej wrednej niepodległej Polsce mieszkanie sobie trzeba kupić.
            Hańba!

            > Wiesz, ze gdy podrabiali mój podpis tacy pazerni koledzy do zaliczek delegacje
            > nie poszedłem za Waszym hasłem: "MARSZ DO PROKURATORA".

            Nie zawiadomileś o przestępstwie, haszeńku, i pozwalałeś jakims kolesiom
            wycierac kasę twoim nazwiskiem. Ja bym co najmniej dał po mordzie. To kolejny
            przypadek "zbyt szczerego i naiwnego idealizmu"? Bo u mnie byłby to kolejny
            przypadek braku skrupułów.

            > Wiesz, że oddałem mieszkanie czynszowe, o którym pisałem z okazji
            > "Kabaretu Ojców" i "Elity" za darmo koledze, który miał się żenić
            > też je dostałem za darmo. Sądzisz, ze za donosy czy zasługi w PZPR?

            Mieszkania czynszowe można było dostac bez zasług. Przy odpowiednim szczęściu
            lub posmarowaniu.

            > Nie od kierownika Wydz. Zdrowia - bo wynajmował je studentom i wybudował dom.
            > Dla Ciebie to niepojęte. A okazało się jeszcze, ze operował moją żonę
            > gdy jej nie znałem. Dla Ciebie to za trudne. Możesz dalej obrazać

            Istotnie, zoperowanie kogokolwiek jest dla mnie zbyt trudne - z powodu takiego,
            ze jestem fatalnym chirurgiem i na razie dopiero sie cwicze na zdechłych
            kurczakach. Ale umiem juz wyciąć filety.
            • hasz0 ______________całkiem miałes dobrze w tym prlu 09.05.07, 17:14
              na Ciebie to naprawdę szkoda słów.

              Udowodniłeś tylko umiejętność wykręcania kota ogonem,
              czyste radio Erewań.

              > To jeszcze lepiej. Wydziały paszportowe to było w istocie ub. A o swojej
              > interwencji w qmitecie pzpru sam napisałeś, kochaneczku. Jestem za pełnym
              > otwarciem archiwow ubeckich.

              Pomieszałeś wszystko tylko nie jestem pewien dlaczego. Może tak jak Gieremek...
              jest za i przeciw.

              Nie interweniowałem w Qumitecie ani nie opisywałem takiej interwencji.
              Jesli opisuję Ci przypadki gdy Dyrektorzy zabiegali o fachowców
              i zdradzali jakie mają układy z sb - Ty odwracasz kota ogonem.

              W jakim celu? Jeszcze zmyślasz, ze smarowałem?
              Ty chyba czytać nie umiesz a potwierdza to:

              > "podskoki i
              > pokrzykiwania z twojej strony, które uważasz za argumenty. Podskakiwanie i
              > pokrzykiwanie to moze i są argumenty, ale równe takim oto: "Sędzia kalosz!",
              > "Cracovia pany!", "Kto nie skacze, jest za Legią!" itp. Naucz się rozróżniać,
              c> o > jest merytoryczne, a co nie.

              Szkoda mi czasu na takie bzdety wyssane z palca na chybcika.


            • hasz0 __________No to mam chwilkę na PiQ-a (młodzi mogą 09.05.07, 22:26
              nie zrozumieć niuansów i opacznie ocenić Twe krętactwa:

              1)
              Mój ojciec był wybitnym specjalistą, jednym z dwóch najlepszych w Polsce w swoim
              fachu, ale tak dobrze nie miał. Może nie umiał sie odpowiednio zakręcić? W
              każdym razie przestaje sie dziwic, ze w niepodleglej Polsce ci sie nie podoba.

              #:
              Co to znaczy "tak dobrze"? Ile zarabiał? W jakich latach? ile lat czekał na
              mieszkanie? Ile m2 i ile pokoi miało? miał samochód? lodówkę? pralkę?
              i telewizor?
              I najważniejsze jak można nie wiedząc tego napisać "tak dobrze"?

              Dla młodych. Cena takiego samego mieszkania była różna; lokatorskie tańsze,
              własnościowe droższe, spóldzielcze czy czynszowe.
              Niektórzy czekali ponad lat - apłaciło się na książeczkę. Cena nie była az tak
              istotna choć musiałem znaleźć żyrantów w nowym mieście, zlikwidowac ksiązeczkę
              samochodowa i pozyczyć w rodzinie a zarabiałem około 5.000zł
              Wiedziałem, ze nie ma innej szansy przyspieszenia niż to co opisałem a i tak
              wyszło 7 lat po studiach.

              > Wystarczyło biedny głupku, żeby to zrozumieć, byś dla osiągania celu nie
              > posługiwał się fałszem, prowokacją i oszczerstwem i nie mylił Komitetu PZPR z
              > naczelnikiem Wydziału Paszportowego K Woj MO

              Z toba nie ma rozmowy merytorycznej, haszeńku. Zawsze są tylko podskoki i
              pokrzykiwania z twojej strony, które uważasz za argumenty. Podskakiwanie i
              pokrzykiwanie to moze i są argumenty, ale równe takim oto: "Sędzia kalosz!",
              "Cracovia pany!", "Kto nie skacze, jest za Legią!" itp. Naucz się rozróżniać, co
              jest merytoryczne, a co nie.

              #: Jeśli ktoś pisze "zawsze"...

              > Raz ma 30 lat, raz byłem kimś tam za Gierka itp itd.

              Napisałeś kiedyś (nie chce mi sie szukać), ze za gierka to było dużo fajnych
              rzeczy, np. - o ile pamiętam - lodówki zdaje się, czy cos takiego, bez problemu
              "na wolnym rynku". Co wtedy skomentowałem w oczywisty dla każdego, kto pamieta
              te czasy, sposób. Dla takich jak moi rodzice nie było nic na "wolnym rynku" ani
              w ogóle. Byli za uczciwi.

              #: Ewidentne kłamstwo. Nie wiem skąd wzięte. Braki niedoboru zaczęły się na
              początku lat 70 bood 1973, walczono z rolnictwem indywidualnym na rzecz
              nieefektywnych PGR-ów w 1975 narastające niedobory na rynku żywnościowymW w
              drugiej połowie 70 już były kłopoty z większością asortymentu.Stąd w czerwcu
              spalono Komitet w Radomiu. Kryzys walutowy i cofnięcie podwyżek systematycznie
              pustoszone półki doprowadziły do "S" w *0.

              A PiQ tego nie wie. Jego tata nie miał lodówki, TV i mieszkania z płytkami PCV
              choc to wszyscy mieli? Może wanny i spłuczki albo gazu?
              Wystawałem jak wszyscy godzinami w kolejkach by kupić konserwy bo zawsze brakło-
              no to przestałem wystawać. Az strach napisa przy takim PiQ-że wszycy
              wszystko "załatwiali" - a ja załatwiłem to co trafiłem. Gdy się jeździło po
              Polsce to zawsze cos tam się gdzieś kupiło w Kocku pamiętam materace
              turystyczne. W Kraśniku butle. Skarpetki to owszem kupowałem w Czechach 100 par.
              I o tyle miałem lepiej!

              No ale PiQ uważa, że uczciwy nic nie mógł kupić. A ja kupiłem lodówkę w 75 r.
              a drugą mnniejszą ( to było najważniejszy sprzęt!) w latach 80.
              Kupowało się bez wybierania to rzucili - bo za miesiąc kosztowało dwa razy tyle.
              No ale PiQ też tego nie wie. Ufff. A zresztą. Wszystko to se wziąłem z Kumitetu.
              Całkiem za darmo. Doniosłem tylko na żonę, że mnie bije.

    • wikul Re: Dlaczego III RPowska sitwa nie może rządzić 08.05.07, 19:57
      Bo teraz musi nowa sitwa, czyli twoi ulubieńcy .

      www.polityka.pomorskie.pl/partie/SAMOOBRONA/lepper_ludzie.htm
    • benek231 Miejcie Najmilsi pretensje do swojego kleru, ktore 09.05.07, 05:02
      ktorego czci broniliscie niczym lwy - a juz zwlaszcza gdy zyl papcio Karol. Gdy
      tylko padalo zdanie o zlustrowaniu kleru natychmiast wisieliscie zebami u gardla
      proponente - pryskala krew, fruwaly kawalki ciala. Identycznie gdy ktos spytal o
      zgodnosc z prawem oraz etyka ofiarowywania kosciolowi dobra spolecznego przez
      lokalnych lizidupkow.

      Gdyby kler dobrowolnie zlustrowal sie sam (np. skutkiem i waszych naciskow) to
      ten sam kler nie mialby nic przeciwko zerwaniu sztamy ktora zawarl z komuchami,
      pod Okragllym Stolem. Nie dostalby wprawdzie tych wszystkich prezentow na
      ktorych - wbrew temu co mowi ludowa madrosc - utuczyl sie jednak, niemniej
      komusza mafia, wraz z jej sitwami, stracilaby glownego sojusznika i opiekuna.
      Aktualnie nikt nie pamietal by juz co to byla gospodarka nomenklaturowa, a ja
      sam juz dziesiec lat temu nie mowilbym o nadchodzacych radach krazacych oligarchii.

      Bez oczyszczenia kosciola z brudu, przez co zerwanie wzajemnych zaleznosci, oraz
      wzajemnej pomocy, uwalenie komuny bylo niemozliwe - dzieki wam, Najmilsi.

      Chytry dwa razy traci. Chcieliscie kryc zlodziei, pedofilow, i kolaborantow gdyz
      wyciagniecie ich sprawek mialoby ponoc zaszkodzic kk, no to teraz i po szkodzie
      jestescie glupi - sprawki i tak wyszly na swiatlo dzienne, tyle ze kosztem
      niefunkcjonalnego systemu oraz gospodarki nomenklaturowej.

      A mieliscie Najmilsi zloty rog...
      • benek231 Reakcja typowa, czyli konce w wode :) Korekta 09.05.07, 15:09
        w zdaniu:

        "Aktualnie nikt nie pamietal by juz co to byla gospodarka nomenklaturowa, a ja
        sam juz dziesiec lat temu nie mowilbym o nadchodzacych [radach] krazacych
        oligarchii."

        slowo ujete teraz w klamry winno brzmiec 'rządach'

        Tak tak, Najmilsi - to wy zalatwiliscie Polsce te mizerie, bo zlodziej w ornacie
        to zlodziej, a nie moralny autorytet.


        • szach0 ________wiara czyni cuda 09.05.07, 15:38
          Gigantyczne premie od ubezpieczyciela
          2006-12-04 09:52 Aktualizacja: 2006-12-04 10:54
          Miliony dla menedżerów PZU

          PZU najwyraźniej ma za dużo pieniędzy i zamierza hojnie wynagrodzić swoich
          menedżerów. W ramach programu motywacyjnego tzw. kluczowi pracownicy firmy,
          czyli właśnie menedżerowie, dostaną nawet po 4 miliony zł.


          O podziale pieniędzy zdecyduje jutrzejsze walne zgromadzenie ubezpieczeniowego
          giganta. Kluczowi pracownicy PZU, którzy objęci są tzw. programem opcji
          menedżerskich, mogliby dostać od 2 do 5 procent wartości akcji. Biorąc pod
          uwagę, że wartość jednego procenta akcji to 270 milionów, sumy, jakie dostaną,
          będą gigantyczne.

          Menedżerowie dostaną łącznie do podziału około 1,5 miliarda złotych. Lista
          zasłużonych i oczekujących jest długa. W samym PZU i PZU Życie program
          motywacyjny obejmie ponad 200 osób. Reszta to pracownicy mniejszych spółek.
          Łącznie szansę na to, by stać się milionerami ma prawie 300 menedżerów.
          Indywidualnie mogą dostać nawet po 4 miliony złotych - pisze "Puls Biznesu".
          www.epr.pl/recenzjedwa.php?page=2&id=108&itemcat=3
    • qwardian Sygnowane specjalnie dla Wikula. 29.05.07, 19:59
      B. minister sprawiedliwości zamieszany w aferę paliwową?
      jg, IAR2007-05-29, ostatnia aktualizacja 45 minut temu Prokuratura Okręgowa w
      Gdańsku rozważa postawienie zarzutów korupcyjnych dwóm bardzo ważnym byłym
      urzędnikom Ministerstwa Sprawiedliwości - dowiedziała się Informacyjna Agencja
      Radiowa ze źródeł zbliżonych do prokuratury. Zdaniem naszych informatorów,
      chodzi o byłego szefa Biura Przestępczości Zorganizowanej Ryszarda R. oraz o
      byłego ministra sprawiedliwości - Stanisława I.
      Ze śledztwa wynika, że obaj powiązani byli z mafią paliwową. Ryszard R. miał
      udostępniać gangsterom tajne informacje dotyczące m.in. świadków zeznających
      przeciwko mafii. Wkrótce potem w tajemniczych okolicznościach zginęli dwaj
      świadkowie najbardziej istotni dla śledztwa: Zdzisław M. i Stanisław F. Według
      wersji oficjalnej - obaj popełnili samobójstwo. W sprawach ich zgonów
      prokuratura nie wszczęła śledztwa, zaś rodzinom odmówiono zgody na wykonanie
      sekcji zwłok.

      Syn Zdzisława M., który za wszelką cenę starał się o sekcję zwłok ojca, trafił
      pod błahym pretekstem do aresztu. Zaś w lipcu 2003 roku Ryszard R. miał wydać
      pisemne polecenie, by prokuratorzy z wydziałów przestępczości zorganizowanej
      nie zajmowali się sprawami mafii paliwowej.

      Ze śledztwa wynika, że w aferę paliwową zamieszany był również były minister
      sprawiedliwości Stanisław I. Prokuratorzy dysponują m.in. zeznaniami świadka,
      który widział jak Stanisław I. przyjmował pieniądze od jednego z paliwowych
      baronów - Bogusława Lepiarza. Także do Lepiarza adresowany był gryps wysłany z
      więzienia przez innego paliwowego gangstera Henryka Byrdę - wcześniej posła
      AWS. Byrda prosił z celi Lepiarza, aby przez Stanisława I. przekazał mu 10 tys.
      dolarów.

      Oficjalnie prokuratura nie potwierdza ani nie zaprzecza tym informacjom,
      tłumacząc to dobrem śledztwa.
      • wikul Sygnowane specjalnie dla Qwardiana 29.05.07, 20:06
        Zgadnij co mnie to obchodzi ?
      • szach0 Nie można by tak wynagrodzić lekarzy i nauczycieli 29.05.07, 20:14
        chocby tylko po 1 mln zł/rocznie?

        Konkurencja o posady ( wg liberalnej teorii )
        w krótkim czasie ściągnęła by na takie etaty najlepszych superspecjalistów,
        a słabi, leniwi, roszczeniowi, skorumpowani nie mieliby najmniejszych szans
        na dalsze psucie procedur i roztrwanianie majatku
        w reortach lecznictwa i szkolmictwa w RP.

        Społeczeństwo odzyskało by w jednym pokoleniu zdrowie i rozum!
        Oddolnie naprawiono by wszystkie struktury!
        Nikt nie postawiłby na miernego polityka!
        Odrodziłyby sie prawdziwe elity i inteligencja narodu.
        Fraszka Kochanowskiego i polish joke popadłyby w zapomnienie!

        Ale jesli wynagradza się znacznie wyżej cynicznych cwaniaków
        im bardziej coś roztrwonia tym większy splendor wsród pseudointeligencji
        i pożal się klasy średniej nie mówiąc o skołowanej biednej gawiedzi
        i okradanym gminie to czegoż więcej oczekiwać oprócz napuszonych
        czczych obietnic tak dobrze opłacanych?





Pełna wersja