szach0
30.04.07, 12:25
strzeliłem postem w czterech rewolwerowców wzorem Gary Cooper'a z
najlepszego westernu wszech czasów.
Patrzę po pół godzinie - śmiertelna cisza.
Gary Cooper - heroiczny stróż prawa ("człowiek, który był zbyt odważny, aby
uciekać" -, który w pojedynkę broni zastraszonych i bojaźliwych mieszkańców
miasteczka przed rewolwerowcami-bandytami.