biedni naiwniacy...

IP: 202.95.13.* 24.05.03, 08:49
kolejny dzien
kolejna godzina
a osamy ani saddama niet'

co nie znaczy
ze nie mozna znalezc
broni masowego...
przepraszam
ciezarowek ze zlotem...

wszystkim naiwnym
ktorzy dali sie wpedzic w kanal
oficjalnej prowojennej propagandzie
skladam swoje najszczersze kondolencje

nostromo
    • andrzejg na szczęście pomogłeś mi 24.05.03, 09:46
      przejrzeć o wiele wcześniej,ale tak to już jest
      życie biegnie dalej i powstaje pytanie jak teraz się zachować
      często sprowadza się ono do 'jak wyjść z tego bagna'?

      Niewątpliwie należy pamiętac i analizować zaszłe słowa i czyny
      ale ciagle musimy patrzeć w przyszłość.

      Oswiecisz mnie n0str0m0?

      A.
      • ada08 Re: na szczęście pomogłeś mi 24.05.03, 10:32
        andrzejg napisał:

        > życie biegnie dalej i powstaje pytanie jak teraz się zachować
        > często sprowadza się ono do 'jak wyjść z tego bagna'?
        >

        Jak to : ''wyjść'' ?
        Przecież właśnie się szykujemy do wejścia tam ?
        Nasze pułki rozwijają sztandary...

        ''(...)
        Ja z synowcem na przedzie
        i jakoś to bedzie...''

        wieszczył Wieszcz
        a.

        • andrzejg Re: na szczęście pomogłeś mi 24.05.03, 11:00
          ada08 napisała:

          >
          > Jak to : ''wyjść'' ?
          > Przecież właśnie się szykujemy do wejścia tam ?
          > Nasze pułki rozwijają sztandary...
          >
          > ''(...)
          > Ja z synowcem na przedzie
          > i jakoś to bedzie...''
          >
          > wieszczył Wieszcz
          > a.
          >

          Już wyjść , bo aktualna władza nie zmieni swojej decyzji w lęku przed
          ośmieszeniem.Czyzby działali natchnieni przez wieszcza?

          A.
        • Gość: Fląder Re: na szczęście pomogłeś mi IP: *.acn.waw.pl 24.05.03, 11:03
          ada08 napisała:

          > andrzejg napisał:
          >
          > > życie biegnie dalej i powstaje pytanie jak teraz się zachować
          > > często sprowadza się ono do 'jak wyjść z tego bagna'?
          > >
          >
          > Jak to : ''wyjść'' ?
          > Przecież właśnie się szykujemy do wejścia tam ?
          > Nasze pułki rozwijają sztandary...
          >
          > ''(...)
          > Ja z synowcem na przedzie
          > i jakoś to bedzie...''
          >
          > wieszczył Wieszcz
          > a.
          >


          On pisal tak:

          Wstąpilem na działo
          I spojrzałem na pole
          Co tam sie działo
          Ja pier...le
      • Gość: n0str0m0 jak wyjsc z bagna? IP: 202.95.13.* 24.05.03, 11:01
        wyjscie z bagna na ogol polega na jak najmniejszej ilosci ruchow
        im bardziej czlek sie miota tym szybciej tonie

        jedyne rozsadne wyjscie?
        uaktywnienie roli narodow zjednoczonych
        w odbudowie iraku
        i rowne traktowanie WSZYSTKICH krajow
        lacznie z sankcjami
        za lamanie postanowien tejze organizacji

        nostromo
        • andrzejg Re: jak wyjsc z bagna? 24.05.03, 12:34
          Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

          > wyjscie z bagna na ogol polega na jak najmniejszej ilosci ruchow
          > im bardziej czlek sie miota tym szybciej tonie
          >
          > jedyne rozsadne wyjscie?
          > uaktywnienie roli narodow zjednoczonych
          > w odbudowie iraku
          > i rowne traktowanie WSZYSTKICH krajow
          > lacznie z sankcjami
          > za lamanie postanowien tejze organizacji
          >
          > nostromo


          a co zrobic jak czlonkowie tych narodów zjednoczonych mają inne plany odbudowy
          Czy coś wyjdzie z tej budowy , gdy fundamenty będą według planu państw osi,
          sciany według planu USA , a dach kogo tam jeszcze , nie mówiąc o drobnym
          wyposażeniu.Czyli najpierw trzeba usiąść i rozmawiać - jak długo będzie trwała
          ta rozmowa?

          A.
          • n0str0m0 Re: jak wyjsc z bagna? 24.05.03, 12:39
            > a co zrobic jak czlonkowie tych narodów zjednoczonych maja˛ inne plany
            odbudowy?

            zapytac mieszkancow
            w jakim domu mieszkac chca
            i sie nie mieszac

            (nawet gdy panstwo fundamentalnie islamskie im w glowach)

            zmiany systemowe zabieraja czasu duzo
            samo planowanie wojny zabralo neokonserwatystom wiele lat
            a rozwiazan na "po wojnie" nie maja...

            nostromo
            • ada08 Re: jak wyjsc z bagna? 24.05.03, 12:43
              n0str0m0 napisał:

              > > a co zrobic jak czlonkowie tych narodów zjednoczonych maja˛ inne plany
              > odbudowy?
              >
              > zapytac mieszkancow
              > w jakim domu mieszkac chca
              > i sie nie mieszac
              >
              > (nawet gdy panstwo fundamentalnie islamskie im w glowach)

              Za późno.
              I zbyt piękna i nierealna to idea.
              Skoro nikt ich nie pytał przed inwazja ,
              to kto ich będzie pytał po zwycięstwie ?

              a.
              • n0str0m0 Re: jak wyjsc z bagna? 24.05.03, 12:54

                > Skoro nikt ich nie pyta? przed inwazja ,
                > to kto ich be˛dzie pyta? po zwycie˛stwie ?

                siedem mial taki piekny sen:
                sto chinskich lotniskowcow
                wyzwala usa z rzadow mafii AEI

                ja nie zyje snami
                wierze w presje miedzynarodowej opinii
                podobnie jak w rozsadek przecietnego amerykanina

                wroc...
                chcialbym wierzyc

                nostromo
                • andrzejg Re: jak wyjsc z bagna? 24.05.03, 12:56
                  n0str0m0 napisał:

                  >
                  > > Skoro nikt ich nie pyta? przed inwazja ,
                  > > to kto ich be˛dzie pyta? po zwycie˛stwie ?
                  >
                  > siedem mial taki piekny sen:
                  > sto chinskich lotniskowcow
                  > wyzwala usa z rzadow mafii AEI
                  >
                  > ja nie zyje snami
                  > wierze w presje miedzynarodowej opinii
                  > podobnie jak w rozsadek przecietnego amerykanina
                  >
                  > wroc...
                  > chcialbym wierzyc
                  >
                  > nostromo

                  przecietny amerykanin rozsądek ma skrzywiony wiekościa konta

                  A.
            • gini Re: jak wyjsc z bagna? 24.05.03, 12:49
              n0str0m0 napisał:

              > > a co zrobic jak czlonkowie tych narodów zjednoczonych maja˛ inne plany
              > odbudowy?
              >
              > zapytac mieszkancow
              > w jakim domu mieszkac chca
              > i sie nie mieszac
              >
              > (nawet gdy panstwo fundamentalnie islamskie im w glowach)
              >
              > zmiany systemowe zabieraja czasu duzo
              > samo planowanie wojny zabralo neokonserwatystom wiele lat
              > a rozwiazan na "po wojnie" nie maja...
              >
              > nostromo


              Alez mieli i maja, Nostromo, przeciez kontrakty na odbudowe Iraku zostaly
              rozpisane duzo wczesniej , jakby co sluze tekstami.
              Teraz moze troche lekkie zamieszanie, ale jakos sie to ustabilizuje.
              Gospodarka planowa rozumiesz.Jak sie zaplanowalo jakies zyski, to trzeba je
              osiagnac.
              • andrzejg Re: jak wyjsc z bagna? 24.05.03, 12:55
                gini napisała:

                >
                > Alez mieli i maja, Nostromo, przeciez kontrakty na odbudowe Iraku zostaly
                > rozpisane duzo wczesniej , jakby co sluze tekstami.
                > Teraz moze troche lekkie zamieszanie, ale jakos sie to ustabilizuje.
                > Gospodarka planowa rozumiesz.Jak sie zaplanowalo jakies zyski, to trzeba je
                > osiagnac.
                >

                W tym szkopuł ,że każdy z członków liczy na jakieś zyski , tacy pazerni ci
                członkowie i wejscie ich tam wszystkich rozpocznie nowa kłotnię.
                Czy zostawić Irakijczyków samym sobie?USA na pewno na to nie pozwolą
                i będa robić swoje , a Polsce wystarczyło mocne poparcie dla Stanów w tej
                wojnie i powiniśmy dać spokój niepewnym zyskom i nie czuć powołania do
                spełnienia pewnej misji.

                A.
              • n0str0m0 Re: jak wyjsc z bagna? 24.05.03, 12:57

                > Gospodarka planowa rozumiesz.Jak sie zaplanowalo jakies zyski, to trzeba je
                > osiagnac.

                problem jest w opozycji miedzynarodowej
                zbyt widoczna pazernosc
                rowna sie przedwczesnej (?) demaskacji

                pozyjemy - zobaczymy
                z cynicznym usmieszkiem na twarzy
                obserwujac przeroznych dokuw
                tlumaczacych to wszystko
                jak pan bog przykazal

                nostromo
        • ja_burak Re: jak wyjsc z bagna? 26.05.03, 02:47
          Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

          > wyjscie z bagna na ogol polega na jak najmniejszej ilosci ruchow
          > im bardziej czlek sie miota tym szybciej tonie
          >
          > jedyne rozsadne wyjscie?
          > uaktywnienie roli narodow zjednoczonych
          > w odbudowie iraku
          > i rowne traktowanie WSZYSTKICH krajow
          > lacznie z sankcjami
          > za lamanie postanowien tejze organizacji
          >
          > nostromo

          czy Ty nostromo sugerujesz nalozenie przez ONZ sankcji na USA?
          co staloby sie z Ameryka lacinska albo "tygrysami azjatyckimi", gdyby sie do
          tych sankcji mialy stosowac?
          co staloby sie z sama ONZ?
          moze dla odmiany wierszyk na jakis inny temat?

    • sceptyk n0str0m0, jak ja czytam 24.05.03, 13:14
      Twe wypowiedzi to, nie wiem dlaczego, ale zaczyna mnie zawsze brzuch pobolewac.
      I te nieustajace marudzenia o ONZ. Robienie z tej bandy sumienie swiata.
      Osmiele sie zawyrokowac, ze Twa wiedza o ONZ pochodzi z 5-stronicowych
      broszurek, z kolorowymi zdjeciami, wydawanych przez te organizacje.
      Organizacje, gdzie zasiadaja Mugabe, Kadafi, Castro i dziesiatki innych
      dyktatorow i kacykow. Organizacje, ktora przez lata sankcjonowala kolonialny
      rozbior wschodniej Europy przez Sowietow (a w ktorej republiki sowieckie
      Bialorus i Ukraina mialy taki sam status jak USA). Organizacje, ktora utopila
      olbrzymie miliardy pieniedzy ciezko pracujacych ludzi na niesienie 'pomocy'
      tymze kacykom. Ktora to nastepnie pomoc znajdowala sie w bankach szwajcarskich.
      Organizacje, ktora spedza czas na uchwalaniu setek rezolucji, tak
      skonstruowanych, aby tylko nikogo nie urazic. Ja po prostu Twych
      moralizatorskich, czarnowidztwem przepelnionych postow nie moge czytac. I nie
      wiem dlaczego to robie. Ty juz z gory wiesz, ze wszystko bedzie zle. Albo nawet
      i jeszcze gorzej. Ale oczywiscie masz gotowe recepty, aby bylo dobrze. Zeby
      tylko swiat Cie usluchal...
      • gini Re: n0str0m0, jak ja czytam 24.05.03, 13:19
        sceptyk napisał:

        > Twe wypowiedzi to, nie wiem dlaczego, ale zaczyna mnie zawsze brzuch
        pobolewac.
        >
        > I te nieustajace marudzenia o ONZ. Robienie z tej bandy sumienie swiata.
        > Osmiele sie zawyrokowac, ze Twa wiedza o ONZ pochodzi z 5-stronicowych
        > broszurek, z kolorowymi zdjeciami, wydawanych przez te organizacje.
        > Organizacje, gdzie zasiadaja Mugabe, Kadafi, Castro i dziesiatki innych
        > dyktatorow i kacykow. Organizacje, ktora przez lata sankcjonowala kolonialny
        > rozbior wschodniej Europy przez Sowietow (a w ktorej republiki sowieckie
        > Bialorus i Ukraina mialy taki sam status jak USA). Organizacje, ktora utopila
        > olbrzymie miliardy pieniedzy ciezko pracujacych ludzi na niesienie 'pomocy'
        > tymze kacykom. Ktora to nastepnie pomoc znajdowala sie w bankach
        szwajcarskich.
        >
        > Organizacje, ktora spedza czas na uchwalaniu setek rezolucji, tak
        > skonstruowanych, aby tylko nikogo nie urazic. Ja po prostu Twych
        > moralizatorskich, czarnowidztwem przepelnionych postow nie moge czytac. I nie
        > wiem dlaczego to robie. Ty juz z gory wiesz, ze wszystko bedzie zle. Albo
        nawet
        >
        > i jeszcze gorzej. Ale oczywiscie masz gotowe recepty, aby bylo dobrze. Zeby
        > tylko swiat Cie usluchal...



        Sceptyku jak zawsze zaczynasz ad personam , to pierwsze.
        Drugie nie zapominaj, ze USA tez jest w tym ONZ i , ze gdy chce komus przywalic
        to wlasnie powoluje sie na lamanie jakichs tam rezolucji tejze organizacji.
        Nawet sloneczko naszego polskiego narodu Aleksander tlumaczyl udzial Polski w
        inwazji na Irak lamaniem czy nieprzestrzeganiem jakichs tam rezolucji ONZ.
        • sceptyk Re: n0str0m0, jak ja czytam 24.05.03, 13:35
          Ja nie rozumiem tej maniery na Forum, zgodnie z ktora wytyka sie roznym
          polemistom, ze atakuja ad personam. Co to znaczy? No jak swe teksty pisze
          n0str0m0 i te teksty przyprawiaja mnie o bol brzucha, to do kogo mam zglaszac
          swe pretensje? Przeciez ja nie pisze, ze nostromo jest
          maly/duzy/lysy/zarosniety etc. Ja pisze o reakcjach mego organizmu na jego
          teksty.
          • Gość: n0str0m0 o brzucha bolesciach IP: 202.95.13.* 24.05.03, 13:45
            sceptyku

            wybacz mi ten bol
            jak ja tobie wybaczam
            za twoj post
            co rozchmurzyl me czolo
            choc nie do bolu
            wink

            nostromo
          • gini Re: n0str0m0, jak ja czytam 24.05.03, 13:49
            sceptyk napisał:

            > Ja nie rozumiem tej maniery na Forum, zgodnie z ktora wytyka sie roznym
            > polemistom, ze atakuja ad personam.

            To nie jest maniera to jest normalna rzecz.Na forum nie mozna dyskutowac z
            ludzmi, no chyba, ze sie ich zna osobiscie z realu , w wypadku gdy sie ich nie
            zna powinno sie odnosic do tego co pisza.Mnie na ten przyklad Sceptyku,
            niektore Twoje wypowiedzi sie podobaja inne mniej, wiec jak mi sie podoba to co
            napisales to sie pod tym podpisze, ale jak mi sie nie podoba, to sie czepiam
            mimo, ze bardzo Cie lubie.
            ¨Poniewaz Cie lubie to czytam to co piszesz, i wyszlo mi, ze czesciej czepiasz
            sie ludzi niz tego co pisza.
            Wiesz jak sie zapacynkuje , i zmienie calkiem styl, i poglady , mozesz nawet
            uznac mnie za calkiem mila osobke.
            A ja Ci na drugi dzien jobla z zabka podrzuce.
            Kloc sie wiec z tyum co ja pisze a nie ze mna osobiscie , bo raz pisze tak a
            raz tak.



            Co to znaczy? No jak swe teksty pisze
            > n0str0m0 i te teksty przyprawiaja mnie o bol brzucha, to do kogo mam zglaszac
            > swe pretensje?

            Wiesz co Sceptyku, zalozymy ksiazke skarg i zazalen i tam bedziemy wpisywac
            wszystko co nam sie nie podoba w postach innych, styl, interpunkcja literowki
            itd....
            A w watkach dyskutujmy z tym co napisali.

            Przeciez ja nie pisze, ze nostromo jest
            > maly/duzy/lysy/zarosniety etc. Ja pisze o reakcjach mego organizmu na jego
            > teksty.

            Gdybym chciala pisac o reakcjach mego organizmu na niektore posty.....



            Sceptyku drogi ,
            • sceptyk Re: n0str0m0, jak ja czytam 24.05.03, 14:35
              Aniu, wyjatkowo nie moge sie z Toba zgodzic. Napisalas na Forum za duzo o sobie
              i niektorzy faktycznie zaczeli Cie krytykowac osobiscie, Anie (bo byc moze, ze
              masz tak na imie) realna. I realia Twego zycia.

              Natomiast nick n0str0m0 dla mnie wyglada nastepujaco: glowa - tekst o czyms
              tam, lewa reka - tekst o czyms innym, noga - znowuz kolejny tekst. Nie wiem
              gdzie mieszka, ile ma lat, stan cywilny, plec, zawod - no wie wiem nic o
              czlowieku, ktory pisuje pod nickiem n0str0m0. W zwiazku z czym nie moge
              krytykowac go ad personam, bo takiej persony nie znam. Ona dla mnie nie
              istnieje. Jest to byt wirtualny. W zwiazku z czym zarzut, ze krytykuje byt
              wirtualny ad personam jest kompletnie chybiony. Bezensowny, ze tak powiem.
              Szczerze, choc malo uprzejmie. To tak, jakbym Ci powiedzial, ze uszczypnelas
              badz klepnelas ducha. Chocby nawet byl przystojny.
              • gini Re: n0str0m0, jak ja czytam 24.05.03, 14:45
                sceptyk napisał:

                > Aniu, wyjatkowo nie moge sie z Toba zgodzic. Napisalas na Forum za duzo o
                sobie
                >
                > i niektorzy faktycznie zaczeli Cie krytykowac osobiscie, Anie (bo byc moze,
                ze
                > masz tak na imie) realna. I realia Twego zycia.
                >

                Sceptyku, mozemy przyjac, ze naprawde jestem kobieta, choc Mosze napisal
                niedawno, ze nie jestem.Wszyscy, Ci ktorzy krytykuja Anie, jako Anie, robia z
                siebie po prostu glupkow, gdyz jako Ania z Belgii zalogowal sie kiedys Kagan i
                pisal rozne bzdury, wszyscy sie rzucili atakowac login Ania z Belgii a ja
                mialam niezla zabawe.
                Wiec wszyscy Ci ktorzy czepiaja sie mnie a nie tego co pisze troszke sie
                osmieszaja, bo tak naprawde nie wiedza kto to pisze.
                Ania moze miec 195 wzrostu i zarost.
                Ja ataki osobiste na mnie odbieram bardzo pozyttywnie, dla mnie to oznacza
                bezsilnosc adwersarza i tyle.
                > Natomiast nick n0str0m0 dla mnie wyglada nastepujaco: glowa - tekst o czyms
                > tam, lewa reka - tekst o czyms innym, noga - znowuz kolejny tekst.

                Nie wiem czemu ja rozumiem doskonale.
                Nie wiem
                > gdzie mieszka, ile ma lat, stan cywilny, plec, zawod - no wie wiem nic o
                > czlowieku, ktory pisuje pod nickiem n0str0m0. W zwiazku z czym nie moge
                > krytykowac go ad personam, bo takiej persony nie znam. Ona dla mnie nie
                > istnieje. Jest to byt wirtualny. W zwiazku z czym zarzut, ze krytykuje byt
                > wirtualny ad personam jest kompletnie chybiony.

                Nie jest chybiony Sceptyku, bo atakujesz wlasnie ten byt wirtualny a nie to co
                on napisal.



                Bezensowny, ze tak powiem.
                > Szczerze, choc malo uprzejmie. To tak, jakbym Ci powiedzial, ze uszczypnelas
                > badz klepnelas ducha. Chocby nawet byl przystojny.

                Wiesz Sceptyku, mimo wszystko gdy czytam jakis mily tekst wcale nie mam
                wrazenia, ze pisal to jakis bezosobowy duch, jak ktos mnie obraza to tez po
                ludzku boli mimo, ze nie wiem kto to jest.
      • Gość: n0str0m0 sceptyku... IP: 202.95.13.* 24.05.03, 13:43
        nie przejmuj sie
        moze bredze w malignie
        moze jestem niepoprawnym idealista...?

        jakie masz kontrpropozycje
        (czyli "antykoncepcje")
        pozostawic usa w roli zandarma swiata?
        z bushem i jego iq=91
        prowadzonym na sznurku przez jedna rodzinke?

        bajanie o szlachetnosci ameryki
        miedzy bajki wloz
        a wiedz przy tym
        ze nie mam klapek na oczach
        i wiem jak FUNKCJONOWALO onz przez lata

        co nie oznacza
        ze dysfunkcjonalne ono musi nadal byc

        skonczylo sie imperium zla
        z sierpem i mlotem i innymi parafenaliami
        rozpoczela sie era imperium wuja sama
        tym razem bez zadnej przeciwwagi

        po prostu poszukujac rozwiazan
        nie znajduje na dzis
        zadnego innego
        logicznego

        wiec przestan myslec zaprzeszla historia
        w sposob histeryczny
        i pomysl o przyszlosci

        nostromo
        • andrzejg Re: sceptyku... 24.05.03, 14:04
          Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):
          >
          > wiec przestan myslec zaprzeszla historia
          > w sposob histeryczny
          > i pomysl o przyszlosci
          >
          > nostromo


          Czyli rzeczywiście Polska do Iraku , aż ONZ się upora z bezwładem.smile)

          A.
          • n0str0m0 zamiast naprawiac lepiej nie psuc 24.05.03, 14:14
            nie jestem slepy
            i wiem ze irak cud-kraina nie byl

            lecz li tylko po to by poprawic byt ludziom (haha)
            (bron masowego razenia i terroryzm swiatowy nie sa propagandowo potrzebne)
            zniszczono ludziom tym kraj
            nazad do czasow kamienia lupanego

            nie jestem na tyle glupi
            by godzic na takie sposoby naprawy swiata
            nie jestem na tyle madry
            by sposob na naprawe znalezc nowy

            pytacie o moje zdanie?
            onz
            macie lepsze pomysly?
            ok

            nostromo
            • andrzejg Re: zamiast naprawiac lepiej nie psuc 24.05.03, 14:21
              n0str0m0 napisał:

              > nie jestem slepy
              > i wiem ze irak cud-kraina nie byl
              >
              > lecz li tylko po to by poprawic byt ludziom (haha)
              > (bron masowego razenia i terroryzm swiatowy nie sa propagandowo potrzebne)
              > zniszczono ludziom tym kraj
              > nazad do czasow kamienia lupanego
              >
              > nie jestem na tyle glupi
              > by godzic na takie sposoby naprawy swiata
              > nie jestem na tyle madry
              > by sposob na naprawe znalezc nowy
              >
              > pytacie o moje zdanie?
              > onz
              > macie lepsze pomysly?
              > ok
              >
              > nostromo

              Aby naprawiać trzeba mieć załozony cel.Czyje dobro stawiasz wyżej,
              bo jak wiesz wszystkim nie dogodzisz.

              A.
    • Gość: felusiak Jestem biednymi naiwniakami IP: *.nyc.rr.com 24.05.03, 20:57
      Zwracanie sie do wlasnej osoby zostalo mi z czasow, kiedy sierzant Brewczyk z
      Komendy Miejskiej MO powiedzial do mnie nastepujace slowa: " Co wy mnie tutaj
      P1ERD0L1C1E ?!". Od tej pory ja jestem my.

      Doprawdy nie moge ani w zab pojac jaki jest cel postu n0str0m0 ?
      Pisze on do nas nierymowanym wierszem. Dowiedzialem sie o neokonserwatystach i
      IQ prezydenta. Wiem tez, ze czeka on (n0str0m0) na propozycje. Propozycje
      czego? Czy nie jest to przypadkiem konstruktywny belkot?

      Podsumowujac, USA jest zagubione i nie wie co robic. Zapewne dazy do
      kolonizacji waznych dla siebie regionow. Neokonserwatysci wymyslili plany
      podboju swiata ale dopiero mianowanie Busha z IQ=91 na prezydenta, otworzylo
      mozliwosc realizacji planow jednej rodziny.
      Od innych uczestnikow dowiedzialem sie, ze zdrowy rozsadek amerykanow zalezy
      od grubosci portfela. Osoba ta nie raczyla mnie jednak poinformowac czy jest
      to zaleznosc wprost czy odwrotnie proporcjonalna.

      W konkluzji nasuwa sie taki oto wniosek. N0str0m0 glosi prawde absolutna i
      niepodwazalna. On wie jak jest, a wszyscy, ktorzy maja odchyly od tej jedynej
      i niepodwazalnej prawdy sa zagubieni i naiwni. Na przyklad jesli teza o IQ
      Busha jest nieprawdziwa to caly wywod n0str0m0 upada gdyz jeden z podstawowych
      elementow tezy nie odpowiada rzeczywistosci, czyli jest fikcja.

      Pozdrawiam
      W pierwszej osobie liczby mnogiej
      • Gość: Paszczur Re: Jestem biednymi naiwniakami IP: 130.94.106.* 25.05.03, 20:41
        A mo¿e to nostromo jest naiwny ?
    • Gość: babariba !!! z dedykacją dla Felusiaka. Hłe... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 25.05.03, 23:06
      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1496038.html
      • Gość: felusiak Re: !!! z dedykacją dla Felusiaka. Hłe... IP: *.nyc.rr.com 25.05.03, 23:43
        Co za niecierpliwosc. I tak zle i tak nie dobrze.

        Nie znalezli - BO NIE BYLO

        Znalezli - BO PODRZUCILI

        Bush - DYKTATOR

        Ameryka - BUSHOZYDOSTWO

        Jest takie polskie przyslowie, ktore mowi:
        KTO CHCE UDERZYC PSA, TEN ZNAJDZIE KIJ

        Pozdrawiam.
        A wiesz, ze z Bayside w Queens do Staten Island jest tak daleko jak z Sokolki
        do Bialegostoku ?
        • Gość: felusiak Re: !!! z dedykacją dla Felusiaka. Hłe... IP: *.nyc.rr.com 25.05.03, 23:51
          maps.yahoo.com/py/ddResults.py?Pyt=Tmap&tarname=&tardesc=&osd=&newname=&newdesc=&dsd=&newHash=&newTHash=&newErr
          =&newTErr=&newFL=Use+Address+Below&newaddr=&newcsz=Bayside%
          2C+NY&newcountry=us&newTFL=Use+Address+Below&newtaddr=&newtcsz=staten+island&new
          tcountry=us&Submit=Get+Directions

          link na pewno nie dziala (zbyt dlugi)
          ale mozna go skopiowac i wlepic w okno adresowe explorera
        • Gość: Blong pamiec zawodzi ? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 26.05.03, 02:37
          przeciez to swiete juesej, ktorego nie wolno krytykowac, twierdzilo jak ma dane
          gdzie ta bron jest i gdzie sie ja wytwarza. tylko nie ujawniala to ponoc
          inspektorom bo sie bala stracic zrodla.
          obok nieudowodnionych zwiazkow z terroryzmem bylo to podstawowym powodem do
          wojny, i pozyteczni idioci caly czas wlasnie terroryzmem i bronia masowego
          razenia machali wszystkim przed nosem.

          p.s.
          uwazasz ze to najdoskonalsze juesej jest niezdolne zfabrykowac dowody ?
          a slyszales kiedys o zatoce tonkinskiej ?
          a pamietasz jak powell pochwalil bardzo wartosciowe brytyjskie zrodla, ktore
          sie kilka dni pozniej okazaly jakimstam starym i nieaktualnym doktoratem ?
    • Gość: wikul Re: biedni naiwniacy... IP: *.acn.waw.pl 26.05.03, 02:47
      Gość portalu: n0str0m0 napisał(a):

      > kolejny dzien
      > kolejna godzina
      > a osamy ani saddama niet'


      Za to jest to :

      Dla pacyfów i lewusów
      Autor: Gość: +++Ignorant IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
      Data: 26-05-2003 01:02 + odpowiedz na list + odpowiedz cytując
      --------------------------------------------------------------------------------
      Upiór Saddama
      Tygodnik "Wprost", Nr 1070 (01 czerwca 2003)

      Prawdę o Husajnie skrywają masowe groby. W nich Irakijczycy szukają dziś
      swych bliskich - Agata Jabłońska z Iraku.

      Nie rozumiesz? Ja muszę się dowiedzieć, czy ona tu jest. Własnymi rękami
      rozgrzebię ziemię, żeby sprawdzić. A jak jej nie znajdę, to pojadę do
      następnego masowego grobu i go przeszukam - tłumaczył Daghir Ahmad, gdy
      amerykański żołnierz zagrodził mu drogę pod Mahawill, 90 kilometrów od
      Bagdadu, gdzie odkopano ostatnio masową mogiłę. Jedną z dziesiątek
      znalezionych w Iraku od zakończenia wojny. Daghir wrócił do Bagdadu zaraz po
      wojnie. Nie mógł czekać dłużej. Musiał się dowiedzieć, co się stało z jego
      żoną. Ich córka, Azhar, została w Londynie. Daghir pokazuje zdjęcie -
      wdzięczącą się dwunastolatkę na wózku inwalidzkim. - W 1993 r. naraziłem się
      sąsiadowi, prominentnemu członkowi partii Baas. Nic wielkiego, zwykła
      sąsiedzka sprzeczka. Doniósł na mnie, nawet nie wiem, co nagadał. Najpierw
      szukała mnie policja, ale kiedy zaczął wypytywać Muchabarat [iracki wywiad -
      przyp. red.], wiedziałem, że nie wyjdę z tego żywy. Uciekłem na północ, do
      Kurdystanu, a dwa miesiące później udało mi się dostać do Wielkiej Brytanii -
      opowiada Daghir. W Bagdadzie zostawił żonę, Jassmin, z dwuletnią wówczas
      córką.
      Kilka dni po jego ucieczce Jassmin zabrano na przesłuchanie. Nawet gdyby
      chciała, nie mogła nic powiedzieć, bo nie wiedziała, co się dzieje z mężem.
      Wówczas oficerowie zaczęli wypytać dziecko: - Kiedy ostatnio ojciec był w
      domu? Kiedy dzwonił? Na oczach Jassmin połamali dziewczynce nogi i miednicę.
      Azhar nigdy nie będzie chodzić.
      Dzięki kuzynowi Daghira wysoko postawionemu w Baas, w 1995 r. dziewczynkę
      udało się wywieźć do Londynu. Jassmin od czasu przesłuchania nikt nie
      widział. - Kiedy spotykałem się z rodakami w Londynie, mówili, że gdy słyszą
      słowo "Irak", czują, jakby ktoś ich wołał. Kiedy ja słyszę słowo "Irak", mam
      w uszach krzyk Jassmin, gdy się nad nią znęcano, i płacz naszego
      torturowanego dziecka - mówi Ahmad.
      Uciekinierzy z Iraku od lat próbowali alarmować świat. Wśród wielu dowodów
      zbrodni nie było jednak żadnych na istnienie masowych grobów. Dziś okazuje
      się, że jest ich znacznie więcej, niż kiedykolwiek podejrzewano, a ci,
      którzy w Iraku zostali, wiedzieli dobrze i o ich istnieniu, i o tym, gdzie
      się znajdują. - Widzieliśmy, jak zwożą ciała. Później armia ogrodziła to
      miejsce i nikomu nie pozwoliła się zbliżać. Od 1991 r. grobu używano wiele
      razy. Po raz ostatni widzieliśmy, jak zwozili tu ciała dwa i pół roku temu.
      Każdy w okolicy wiedział o tym, ale siedzieliśmy cicho - mówił mi rolnik,
      którego pole znajduje się niedaleko masowego grobu w Ad-Diwaniji na południu
      Iraku. W trzech dołach jest po kilkaset ciał, głównie Kurdów.
      Amnesty International sporządziła listę zaginionych. Figuruje na niej 17
      tys. nazwisk. Z pewnością większość tych ludzi zamordowano i pogrzebano w
      masowych grobach. Dotychczas największe masowe groby znaleziono w okolicach
      Basry (mówi się o ponad 5 tys. ciał), w Mahawill (3 tys.), Nadżafie (1,5
      tys.) i Babilonie (ponad trzysta). To bardzo niekompletna mapa zbrodni.
      Jak rozpoznać ciało po dziesięciu latach? Jassmin miała obrączkę na palcu i
      mały pierścionek z zielonym oczkiem, ale zabójcy mogli ukraść biżuterię.
      Daghir zna wszystkie ubrania żony, może dzięki nim ją rozpozna. Na pewno nie
      miała przy sobie żadnych dokumentów - rodzina ustaliła, że zostały w domu.
      Mimo to Daghir wierzy, że zdoła znaleźć coś, co pozwoli mu zidentyfikować
      ciało.
      - Poszedłem do domu sąsiada, który na mnie doniósł. Dziesięć lat wystarczy,
      by przetrawić w sobie nienawiść. Nie chciałem się na nim mścić, ale
      porozmawiać. Myślałem, że może będzie mógł mi dać jakąkolwiek wskazówkę,
      gdzie ją zabrali, kto ją przesłuchiwał - mówi Daghir. - Ten człowiek nie
      żyje. Został zastrzelony kilka dni przed moim przyjazdem.
      W ekskluzywnej dzielnicy Bagdadu Monsour przy drzwiach wejściowych do domu,
      który należał do Ahmada Jossuira, tkwią jeszcze kule. Sąsiedzi opowiadają,
      że 20 kwietnia przed siódmą rano przyszło do niego dwóch mężczyzn. Stali
      przed drzwiami i rozmawiali z nim. Po krótkiej wymianie zdań jeden z nich
      strzelił mu w głowę. Potem drugi otworzył ogień z karabinu maszynowego.
      Wszystko trwało najwyżej minutę. Nikt z sąsiadów nie użala się nad losem
      Ahmada. Wszyscy zgodnie powtarzają, że wykorzystując wpływy w partii,
      wyrządził ludziom wiele krzywdy.
      W Bagdadzie mówi się o setkach wypadków takich jak ten, o mordowaniu
      członków Baas. Według zeznań świadków, zabójstwa odbywają się zawsze według
      podobnego scenariusza - dwóch, czasem trzech mężczyzn zjawia się rano, jeden
      strzela z pistoletu, drugi z karabinu. Również sprawa aresztowań dawnych
      członków partii może budzić wiele wątpliwości. Niemal każdy z nowych
      przywódców politycznych w Iraku ma własną "policję". Jeden z byłych irackich
      ministrów (ukrywa się, bo był w Baas, a nie dlatego, że jest poszukiwany
      listem gończym), twierdzi, że kilka dni temu próbowali go aresztować ludzie
      przedstawiający się jako "funkcjonariusze sił Ahmada Szalabiego", szefa
      Irackiego Kongresu Narodowego. Podobno z takimi "misjami" żołnierzy wysyła
      również Abdul Aziz al Hakim, brat przywódcy Najwyższej Rady Rewolucji
      Islamskiej.
      Agata Jabłońska
      • Gość: Blong a o ofiarach kumpla usa polpota tez masz cos ? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 26.05.03, 02:59
        zreszta nigdzie tam nie widze nic na temat tych broni co ponoc saddam posiadal
    • Gość: NHL FAN NAIWNY MARIUSZ CZERKAWSKI?? IP: *.dyn.optonline.net 26.05.03, 03:22
      Jak chcecie zobaczyc dlaczego kariera Czerkawskiego sie zakonczyla to
      obejrzyjcie ponizszy progrma na internecie:

      www.monitorpolski.com/AdaDysput.html
      Pozdrawiam,
      Fan NHL ale nie Czerkawskiego
      Z Nowego Jorku

      • Gość: Blong czerkawski to agent saddama czy busha ??? :)))/nt IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 26.05.03, 18:05
Inne wątki na temat:
Pełna wersja