Jesteśmy gotowi

IP: *.chello.pl 24.05.03, 16:19
Po wielu dyskusjach i wstępnym niedowierzaniu powoli przyzwyczajamy się do
myśli o nowej roli Polski w świecie. Pamiętam, jak zostałem ojcem i jeszcze
prze kilka lat, za każdym razem, gdy sobie uświadomiłem, że jestem już
poważnym człowiekiem – mężem i ojcem rodziny – to aż się sobie dziwiłem, że
ja – doku – taki w ogóle się mogłem stać.

Teraz też się trochę podobnie czuję. Kiedy sobie pomyślę, że my – Polacy –
wspólnie z USA niesiemy światu wolność i cywilizację, to jakoś tak mi troszkę
dziwnie się robi z zażenowania i wrodzonej skromności. Coś podobnego stało
się ze mną ponad 20 lat temu, taka wewnętrzna przemiana z niepoważnego lenia
i imprezowicza w poważnego mężczyznę, chociaż z zewnątrz moje zachowanie się
nie zmieniło (nocne balowanie, wyjazdy w góry) to od czasu do czasu czułem w
środku, że oto już jestem ojcem, więc muszę zarabiać więcej i nie tylko dla
siebie.

Taka sama przemiana wewnętrzna dokonuje się teraz w Polakach. Niby ciągle
narzekamy, pijemy i kombinujemy, jakby tu nic nie robić i jakoś zarabiać, ale
przecież oto znaleźliśmy się w NATO, niesiemy do Iraku światło cywilizacji,
wstępujemy do UE. Staliśmy się poważnym narodem wśród poważnych narodów
świata – z pewnym niedowierzaniem o tym myślę, także z pewną obawą, czy
rzeczywiście już dojrzeliśmy.

Jak sądzicie, czy dojrzeliśmy? Czy sprostamy roli męża i ojca wśród
prymitywniejszych narodów świata? Czy Ameryka się na Polsce nie zawiedzie?
    • indris Jesteśmy gotowi 24.05.03, 16:37
      Owszem, jesteśmy coraz bardziej gotowi przegonić tę bandę amerykańskich
      lokajów, którzy hańbią dobre imię Polski. Do roli okupanta gotowych jest bardzo
      niewielu Polaków - i bardzo dobrze.
      • ada08 Re: Jesteśmy gotowi 24.05.03, 16:47
        indris napisał:

        > Do roli okupanta gotowych jest bardzo
        > niewielu Polaków...

        Nie wyłączając szefa MSZ smile

        Wł. Cimoszewicz w dzisiejszym wywiadzie dla GW mówi:

        ''... pojęcie sił okupacyjnych odnosi sie w rezolucji
        (RB ONZ) wyłącznie do Ameryki i Wielkiej Brytanii (...).
        My uczestniczymy w 'siłach stabilizacyjnych'. To lepsze
        ze względu na naszą wrażliwość - określenie''
        smile
        a.

        • indris Okoliczność łagodząca 24.05.03, 16:58
          Jeżeli Polska nie została wymieniona jako kraj okupujący Irak a stało sie to na
          skutek działań władz RP, to będzie to dla nich niewątpliwie okoliczność
          łagodząca przed Trybunałem Stanu. Zresztą formacja p Cimoszewicza zawsze
          unikała drastycznych sformułowań: np. w 1968 wejście do Czechosłowacji
          nazwano "bratnią pomocą".
          A tak na marginesie: czy ktoś jeszcze pamięta, jaki był oficjalny motyw
          zaangażowania Polski w atak na Irak ? Na wszelki wypadek przypominam: było
          to "wymuszenie wykonania przez Irak rezolucji Rady Bezpieczeństwa". A ta
          rezolucja dotyczyła pozbycia się przez Irak broni masowej zagłady. No i cco z
          tą bronią ?
          • n0str0m0 powody niewazne, indrisie... 24.05.03, 17:03
            wazne ze kaganek oswiaty niesiemy
            chocby z pulemiotem w rukach...
            sorry, z usmiechem i piesnia na ustach!

            wyklety powstan ludu iracki
            powstancie ktorych dreczyl saddam!

            nostromo
      • Gość: doku Bardzo dobrze IP: *.chello.pl 24.05.03, 19:02
        indris napisał:

        > Do roli okupanta gotowych jest bardzo niewielu Polaków - i bardzo dobrze.

        Ale za to pomagać lubimy.
    • rycho7 Dla mnie bomba 24.05.03, 17:04
      Gość portalu: doku napisał(a):

      > Teraz też się trochę podobnie czuję. Kiedy sobie pomyślę, że my – Polacy
      > –
      > wspólnie z USA niesiemy światu wolność i cywilizację, to jakoś tak mi troszkę
      > dziwnie się robi z zażenowania i wrodzonej skromności.

      Doku i skromnosc, Doku i zazenowanie. Dla mnie bomba.

      Polacy wspolnie z USA. A dlaczego nie USA nieudolnie pomagajace Polakom (w
      obalaniu pol litra).
      • Gość: doku A jednak cos w tym jest IP: *.chello.pl 24.05.03, 23:13
        rycho7 napisał:


        > Doku i skromnosc, Doku i zazenowanie. Dla mnie bomba.

        Jako Polak czuję się dumny z roli Polski w Iraku, czuję złośliwą satysfakcję,
        że na naszym tle Francuzi i Niemcy tak nędznie wypadli, jak jakieś
        zakompleksione dzikusy. A jednak coś mi zakłóca czystość tych uczuć, jakieś
        takie wrażenie, jakbym dostał nagrodę, na którą nie zasłużyłem.

        Może Polska została zbyt wcześnie zaszczycona takim zaufaniem, może nie do
        końca jestem optymistą, jeśli chodzi o nasze przyszłe sukcesy w Iraku? Natura
        ludzka jest wspólna dla wszystkich ludzi, w każdym tkwi trochę skromności,
        każdy jest zdolny do odczuwania zażenowania - nawet mnie się może to czasem
        zdarzyć.
    • Gość: Perła silni, zwarci i gotowi IP: *.zin.lublin.pl 24.05.03, 23:22
      silni w gębie
      zwarci w pijaństwie
      i gotowi do wyjazdu za granicę.

    • Gość: polishAM Re: Jesteśmy gotowi IP: *.24.155.180.Dial1.Weehawken1.Level3.net 24.05.03, 23:31
      Ty masz obowiazek byc zadowolony bez znaczenia co Polska robi a co nie poniewaz
      jestes u nas gosciem. Poniewaz Polska delikatnie odmowila Amerykanom baz
      wojskowych, udupila Agore i skutecznie usuwa to co ogolnie nazywa sie koszerne
      Twoj optymizm cieszy mnie i jestem pewien, ze wczesniej czy pozniej
      zaaklimatyzujesz sie w piastowskiej Polsce.
Pełna wersja