palnick
12.05.07, 01:07
Czemuż to SLD (i PO) chce otwarcia archiwów a nie oświadczeń lustracyjnych?
To takie proste i oczywiste, że aż śmiech bierze kiedy czytam "opinie"
ogłupionych forumowiczów, przeciwników ustawy lustracyjnej w wersji
forsowanej przez PiS.
Na początku lat 90, kiedy komuchy dogadały się z Michnikowymi przy okrągłym
stole co do podziału wpływów i wzajemnej nietykalności akta SB były masowo
palone (wbrew prawu).
Ważniejszym personom (Wałęsa np.)wydawano ich teczki a one wracały o połowę
szczuplejsze. Kiszczak upewniał rozmaite "autorytety", że ślady ich
współpracy zostały usunięte na zawsze. Tak upłynęło 16 lat kolejnych wymian u
władzy SLD - UW. Pluto na siebie pod publiczkę ale zawarty pakt o nieagresji
trwał.
Spłodzono nawet ustawę lustracyjną nie szkodzącą właściwie nikomu.
Nagle okazało się, że do władzy doszły Kaczory oraz to, ze Kiszczak porobił
mikrofilmy. Część teczek odchudzono ale zawartości nie spalono w całości.
Zrobili to aby mieć polisę ubezpieczeniową na przyszłość - nie ufali wszak
całowicie Michnikowym a teczki dawały mocną pozycję przetargową. W 2006, po
wyborach stało się jasne, że Kaczory lustrację przeprowadzą - padł blady
strach.
Jak tu teraz pisać oświadczenie lustracyjne skoro nie ma pewności co tam mają
w tym IPN-ie? jeżeli lustaracja będzie przeprowadzona według ustawy z marca
2007 duży procent kapusiów może sam wpakować się na minę. Cóż więc zrobić dla
ratowania kolesiów?
Otworzyć archiwa!!!
Należy przypuszczać, że jakaś część towarzystwa będzie musiała odejść ale
znacznie większy procent może się uratować, bo ich teczki jednak rzeczywiście
spalono.
Z prawdopodobieństwa wynika, że lepiej jednak otworzyć archiwa niż pisać
nieprawdę w oświadczeniu

I o to toczy się walka kochani naiwniacy.
Przegrała Solidarność rozumiana jako ruch sprzeciwu wobec komuny.
Największymi beneficjentami zmian są ....komuchy i michnikoidzi.
Polska to durny kraj.