Szwecja-Polska WSTYD!

IP: *.015-61-6e6b7010.cust.bredbandsbolaget.se 11.06.03, 20:42
Polska pilka osiagnela dno. Zalosny poziom. III liga.
    • Gość: kibic Re: Szwecja-Polska WSTYD! IP: *.015-61-6e6b7010.cust.bredbandsbolaget.se 11.06.03, 20:45
      Przepraszam wszystkich III-ligowych pilkarzy.
      • Gość: maniekxxx Re: Szwecja-Polska WSTYD! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 11.06.03, 22:40
        dlatego jezeli czytasz o sukcesach polskich sportowcow to
        przymroz oko na te informacjie.Zreszta podobnie w kulturze jest -
        wyjezdzaja na pokazy czy koncerty na zachod ,wystepujac w
        knajpach a potem chwala sie -jakie to sukcesy odniesli na
        zachodzie ,zamiatajac te knajpy.Polski sport i kultura leza na
        lopatach, podobnie jest z armia polska ktora nieliczy sie
        wogole!.I nie o pieniadze sie rozchodzi ale o poczucie
        jakiegos odpowiedzialnosci za kraj ktory sie
        reprezentuje.Przeciez jest wiele krajow biedniejszych od Polski
        ale nie hanbia sie na kazdym kroku.Polacy powinni trzymac
        Malysza w zamku krolewskim azeby im nieuciekl-gdyz to jest
        jedyny skarb polakow.
      • Gość: mahoney Re: Szwecja-Polska WSTYD! IP: *.man.polbox.pl 11.06.03, 23:26
        i to jaki wstyd ,
        takie ponizenie ,
        co te lajzy robily na boisku
    • Gość: +++Ignorant Czemu wstyd? Oni grali lepiej za Górskiego tylko IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.06.03, 23:28
      Gość portalu: kibic napisał(a):

      > Polska pilka osiagnela dno. Zalosny poziom. III liga.
    • gandalph Re: Szwecja-Polska WSTYD! 12.06.03, 13:14
      Gość portalu: kibic napisał(a):

      > Polska pilka osiagnela dno. Zalosny poziom. III liga.
      Nie!!! POlska piłka zawsze była denna, tylko ludzie mają krótką pamięć. To
      tylko sukcesy Górskiego i Piechniczka z lat 70-ych i pocz. 80-ych, które
      zaistniały z róznych przyczyn i stanowiły raczej wyjątek, spowodowały, że wielu
      ludziom się wydaje jak to kiedyś nasi dobrze grali. Ja pamiętam jeszcze lata 60-
      te, kiedy nasza reprezentacja potrafiła, i owszem, wygrywac z takimi "potęgami"
      jak Finlandia (7:0) w 1965 czy Norwegia (9:0) w 1963, Luksemburg (8:1) w 1969,
      ale brała w d... od czołówki (z Włochami 1:6) w 1965, z Francją 1:4 (u siebie!)
      w 1967, nawet z NRD 0:5 w 1969.
      • Gość: maniekxxx Re: Szwecja-Polska WSTYD! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.06.03, 22:50
        niezgadzam sie z ta teza mielismy reprezentacjie i to dzieki
        niekonwencjionalnemu dlugiej szczenie-Jackowi Gmochowi dzieki
        ktoremu polska pilka liczyla sie okolo 10 lat.Gmoch byl
        objawieniem na swiatowym rynku pilkarskim ,czlowiek ten
        wprowadzil sport z nauka -jako chyba pierwszy polak.Nie
        GOrski nie PIECHNICZEK czy inni ale Jacek Gmoch.Mielismy tez
        dobrych pilkarzy dla mnie najlepszym byl WLODEK LUBANSKI
        chociaz kontuzjia go wyeliminowala za szybko z czynnego
        uprawiania pilki no i czlowiek ten niemogl grac za
        granicami PRL .Na poczatku jego kariery Raeal Madryt
        oferowal polakom za niego 2 miliony dolcow-o czym inni z
        czolowki swiatowej mogli pomarzyc.Lato-szybki nic pozatym.Boniek
        byl dobry rowniez jak i Deyna-choc tragicznie skonczyl.A mogl
        lepiej ustawic sie ale przez tescia Ciszewskiego poszedl na
        manowce.
        • alfalfa Re: Szwecja-Polska WSTYD! 12.06.03, 23:03
          A ja dodam od siebie. Oglądałem dokument o Realu. W tym klubie rządzą
          reprezentanci Hiszpani i gracze Realu. Prosze mi taki klub pokazać w Polsce,
          proszę zobaczyć kto rządzi w PZPN. Tamtej hiszpańskiej reprezentacji Polacy
          dawali czadu, że hej! Gdzie jest teraz Lato, Lubański, Szarmach i inni?
          • Gość: maniekxxx Re: Szwecja-Polska WSTYD! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.06.03, 23:33
            niewidzisz kto rzadzi?- mafia z Legii i Warszawy.Ci ludzie
            iiemaja zielonego pojecia o pilce i prowadzeniu biznesu z tym
            zwiazanego.Sam niejestem Slazakiem ale uwazam ze ktos ze
            slaska lub Krakowa powinien zajac sie ta mafia ludzie z
            tamtad maja pilke w kieszeni i wiedza co jest grane.Warszawa
            to sztuczny wytwor.
        • gandalph Re: Szwecja-Polska WSTYD! 13.06.03, 11:47
          Gość portalu: maniekxxx napisał(a):

          > niezgadzam sie z ta teza mielismy reprezentacjie i to dzieki
          > niekonwencjionalnemu dlugiej szczenie-Jackowi Gmochowi dzieki
          > ktoremu polska pilka liczyla sie okolo 10 lat.Gmoch byl
          > objawieniem na swiatowym rynku pilkarskim ,czlowiek ten
          > wprowadzil sport z nauka -jako chyba pierwszy polak.Nie
          > GOrski nie PIECHNICZEK czy inni ale Jacek Gmoch.Mielismy
          tez
          > dobrych pilkarzy dla mnie najlepszym byl WLODEK LUBANSKI
          > chociaz kontuzjia go wyeliminowala za szybko z czynnego
          > uprawiania pilki no i czlowiek ten niemogl grac za
          > granicami PRL .Na poczatku jego kariery Raeal Madryt
          > oferowal polakom za niego 2 miliony dolcow-o czym inni
          z
          > czolowki swiatowej mogli pomarzyc.Lato-szybki nic pozatym.Boniek
          > byl dobry rowniez jak i Deyna-choc tragicznie skonczyl.A
          mogl
          >
          > lepiej ustawic sie ale przez tescia Ciszewskiego poszedl
          na
          > manowce.
          1. Nie przesądzam, dzięki komu mieliśmy w latach 70-ych, początku 80-ych
          solidną reprezentację. Czy było to dzięki Górskiemu, czy za czasów Górskiego
          tylko.
          2. Gdy prześledzić historię polskiej piłki nożnej, to widać wyraźnie, że przed
          1939 r. reprezentacja - czysto amatorska - przędła cieniutko; poza 4-tym
          miejscem na olimpiadzie berlińskiej w 1936 r. oraz awansem do MŚ w 1938
          sukcesów nie odnotowała (inna rzecz, że wtedy za bardzo okazji do sukcesów nie
          było). Wygrywała i owszem ze średniakami oraz olimpijczykami z wielu krajów, od
          pierwszych reprezentacji brała baty. Jedyny właściwie prestiżowy sukces, to
          mecz z Węgrami, ale to był akurat ostatni występ w 1939 r.
          Po wojnie, aż do końca lat 60-ych, pachniało amatorszczyzną, choć tak naprawdę
          to amatorami nasi piłkarze nie byli. Jedyny sukces polskiej piłki nożnej to
          drugie miejsce na mistrzostwach Europy juniorów, bodaj w 1961r. Ale z tymi
          reprezentantami stało sie mniej więcej tak jak ze "srebrną" ekipą Wójcika z
          Barcelony - "rozlazła się".
          Moim zdaniem sukcesy ekip Górskiego, Gmocha i Piechniczka stały się gwoździem
          do trumny polskiego footballu; wielu przewróciło się w głowach - działaczom,
          trenerom, piłkarzom. Byle kopacz chciał uchodzić za gwiazdę, struktury PZPN
          stały się czymś na kształt bagna, taki "piłkarski poker". Skąd sukcesy z tego
          okresu się wzięły, do dzisiaj zachodzę w głowę. Może akurat wysyp talentów? Tym
          niemniej upieram się przy tym, że nie osiągnęliśmy dna, lecz normę!! Tamto to
          były zupełnie niespodziewane sukcesy zupełnie nie odzwierciedlające poziomu
          polskiej piłki klubowej.
Pełna wersja