giertych przeprosi rodzinę Kuronia???

25.06.07, 16:29
... wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4250669.html
nie wierzę
Prezydent Najciemniejszej Rzeszypospolitej ma PRAWOMOCNY wyrok nakazujący mu
przeproszenie Wachowskiego. I co z tym robi prezydent Najciemniejszej?
Prezydent Najciemniejszej ma to w dupie...
A ponieważ Końskiłep jest półtora jakieś raza dłuższy od Pana aktualnie nam
panującego Prezydenta, to tym bardziej nie przeprosi i nie zapłaci.
Takie ci u nas PRAWO i takaż SPRAWIEDLIWOŚĆ. Bo ta druga oczywiście po
'naszej' musi być stronie.
A swoją drogą, jak 'prof' jeden z dolnych partii krzywej Gaussa pod względem
poziomu inteligencji przyrównał Urbana kiedyś do Goebbelsa, to w końcu
niewinny jak stokrotka się okazał...
Echch, chyba do lodówki zajrzę, bo mam tam jeszcze zapasy jakieś z Puszczy
Knyszyńskiej z namoczoną w środku trawą, co ją żubry obsikały...
I daj boh, sztob nieposlednij
    • hasz0 Zgadzam się to są sądy dziedziczone korporacyjnie 25.06.07, 19:14
      dla osądzania polaczków.
      • hasz0 Kuroń dbał by Polak miał zupę i gołą .... 25.06.07, 19:42
        znaczy chciał by Polacy sprzątali autostrady mdz Berlinem a Moskwą
        a TIRY były dobrze obsługiwane. No i dopiął swego. Tylko z autostradami
        nie wyszło tak dobrze jak z d
        a mam już dość włoczenia sie po sądach. Cofam to wszystko. To upał!
        To wszystko to wina tych cholernych pisiaków
        doją tę Merkel z obu cycków a powinno być odwrotnie!
        • marouder Czy przodek Giertycha Romka uzyskal zadosc... 25.06.07, 19:51
          ...uczynienie od milosciwego pana Mikolaja II za niecny napad zdrajcy-pepeesiaka
          Kuronia??Nie wiesz Haszu??
          • haszszachmat Re: Czy przodek Giertycha Romka uzyskal zadosc... 25.06.07, 20:14
            Dziadek Franek byl czlonkiem Organizacji Bojowej PPS u Piłsudskiego.
            Ale to nie ten tylko brat dziadka, Wladyslaw Kuron "Julek" uczestniczył w wielu
            akcjach m.in. w napadzie na karetke z pieniedzmi w Zawierciu. Prawdopodobnie
            doszło wtedy do potyczki z Franciszkiem Giertychem (dziadem Macieja).
            Organizacja PPS zorganizowala napad na te fabryke jako wlasnosc burżujską -
            wspomina Jedrzej Giertych - wybiegl z domu z rewolwerem w reku...przeskoczyl
            maly murek i strzelal zza tego murka do bojowcow, idacych z łupem. (Gazeta
            Warszawska 11 XI 1988)

            Dziadowie walczyli z Giertychem, ojciec wspieral Cyrankiewicza.

            Jacek przesiedzial w wiezieniach PRL ponad 7 lat. Jednak czy jest to
            wystarczajaca rekojmia do objecia urzedu prezydenta?
            Komunisci wiezili przeciez takze Trockiego, Gomulke, Zdanowa, Spychalskiego...

            Trudno było oczekiwać, że porwie go idea wolnego rynku, a jednak jak mało kto
            przyczynił się do jego wprowadzenia. Nie jest jasne, czy radykalne reformy
            rynkowe Leszka Balcerowicza uzyskałaby społeczne przyzwolenie, gdyby nie
            bendyktyńska praca propagandowa Kuronia.

            - Jacek mówił, że w normalnym kraju byłby socjaldemokratą, a tymczasem przyszło
            mu budować kapitalizm - wspomina tamten czas Aleksander Smolar, wtedy doradca
            premiera Mazowieckiego. - Zacisnął zęby i wybrał politykę uzasadniania zmian,
            które w dramatyczny sposób dotykały ludzi. On, który w czasach opozycji
            odgrywał wielką rolę jako jej strateg, z pokorą zaakceptował rolę realizatora
            projektu, który był sprzeczny z jego naturą, z jego systemem wartości.

            Toz GW. czyli dlaCiebie wiarygodnej jak najbardziej.
            teraz z

            Henryk Kuron byl zwolennikiem jednolitego frontu z komunistami, zreszta za
            wspolprace z nimi zostal wyrzucony z PPS.

            W czasie wojny dzialal w wydziale informacji lwowskiego oddzialu BiP i w
            kontrwywiadzie AK.

            W 1945 r.odmawia dalszej wspolpracy z AK i opowiada sie za nowa
            rzeczywistoscia. Wstepuje do nowego PPS (tj. Osobki-Morawskiego i
            Cyrankiewicza).

            Antoni Lenkiewicz po 1956 r. czesto stykal sie z Jackiem Kuroniem: Kiedys przy
            jakiejs wzmiance o Bierucie, Jacek stwierdzil z duma: 'Moj ojciec juz wowczas
            zorientowal sie, ze to zdrajca!' Chodzilo o rok 1947, wiec zdziwilem sie ze
            raczej dosyc pozno, ale jakiez bylo moje oslupienie, gdy uslyszalem, ze zdrada
            Bieruta polegala na ukrywaniu pogladow i na tym, ze jako prezydent przysiegal
            na krzyz. 'Jezeli ktos tak sie sprzeniewiezyl idealom, to zdolny byl pozniej do
            wszystkiego' - powiedzial Kuron. ("Wroclawska Gazeta Polska" 1/1994)

            ZMP-owska odwaga

            Urodzony 3.III.1934 Jacek Kuron swoj akces do komunistow tlumaczy wojennymi
            przezyciami: Dla mnie odrzucenie tego starego porzadku bylo oczywista
            konsekwencja dotychczasowych doswiadczen zyciowych, a wiec przede wszystkim
            okupacyjnych. Zaglada Zydow, moje najbardziej osobiste, najstraszniejsze
            przezycie, jawila mi sie jako bezposredni skutek i najpelniejszy wyraz epoki
            klasowego panowania, wyzysku i ucisku.

            Zostaje dzialaczem ZWM, przybudowki PPR. W 1949 r. wstepuje do ZMP, jak
            wspomina poczatki byly trudne: Przynajmniej na inteligenckim Zoliborzu presja
            otoczenia antykomunistycznego byla silna. Trzeba bylo niemalej odwagi, zeby sie
            przeciwstawic otoczeniu.

            Caly wolny czas spedza w lokalu dzielnicowym ZMP. Wkrotce zostaje
            przewodniczacym Zarzadu Szkolnego ZMP w gimnazjum im. Poniatowskiego. Dosc
            szybko za zle wyniki w nauce zdjeto go. Obejmuje za to funkcje kierownika
            propagandy Zwiazku w tej szkole. Wchodzi takze w sklad komisji szkolnej
            Komitetu Dzielnicowego PZPR.

            Demaskator wrogow komunizmu

            Ze wspomnien Kuronia wylania sie obraz typowego aktywisty przesiaknietego
            komunistycznymi wzorcami. Kiedy stykal sie z przemoca zachowywal jak inni
            wzorowi budowniczowie nowego ladu: ...Wrog stanowil niezbywalny element wizji
            swiata, ktora przyjalem. Klasy upadajace, wyzyskiwacze, krwiopijcy nie poddaja
            sie bez walki, macki imperializmu siegaja wszedzie.... nikt z nas wrogich
            rozglosni nie sluchal i, co wazniejsze, z zasady nie wierzylismy w informacje
            pochodzace z tego zrodla.

            W tym okresie poznaje Bronislawa Geremka, Andrzeja Garlickiego, Janusza
            Reykowskiego oraz Jerzego Wiatra. Ten ostatni popieral wtedy jeszcze
            Mikolajczyka. Po pewnym czasie znalezli sie w tej samej organizacji. Kuron w
            czasie konferencji ZMP przypomnial jego >reakcyjna dzialalnosc ...wstalem i
            zapytalem go, jak ocenia swoja przeszlosc: "Wici", te plakaty wyborcze, a teraz
            taki entuzjazm dla nowej wladzy. On cos wyjasnial, ale nas w tej sprawie trudno
            bylo przekonac.

            Przyznaje, ze uczestniczyl w akcjach organizowanych przez owczesna bezpieke:

            ...Wieczorem przyjechaly po nas do domow samochody. Byla to akcja przed
            podwyzka cen. Zawieziono nas do Wojewodzkiego Urzedu Bezpieczenstwa do Palacu
            Mostowskich, gdzie segregowalismy nowe cenniki, a szef UB odprowadzal nas do
            toalety. Zdumiewajacy brak zaufania do wszystkich i do kazdego. Nastepnej nocy
            caly aparat poszedl w kolejki, ktore sie ustawily - jak zwykle nad ranem - mimo
            podwyzki. Pisalismy sprawozdania o tym, co mowili ludzie, a mowili straszne
            rzeczy, bluzgali, kleli. Kazano nam pisac prawde. ... Spalismy w Zarzadach
            Dzielnicowych na podlodze, pijane ze zmeczenia dziewczyny przepisywaly na
            maszynach te nasze notatki.

            Postrach Zoliborza

            W maju 1952 r. po zdaniu matury zostaje etatowym pracownikiem aparatu, jest
            instruktorem wydzialu harcerskiego warszawskiego ZMP.
            Wkrotce awansuje na pelnomocnika prezydium Zarzadu Stolecznego ZMP na Zoliborz.
            Zaliczany jest do scislej kadry, bierze udzial w posiedzeniach prezydium
            Zarzadu Stolecznego. Obecnie wspomina: Od pietnastego roku zycia bylem
            menadzerem ruchow spolecznych. Inaczej charakteryzuje go Lech Jeczmyk: Poznalem
            go, kiedy byl wybitnym dzialaczem ZMP i postrachem uczniow zoliborskich szkol.
            Bylem kiedys wzywany do niego ze wzgledu na jakies niepochlebne wypowiedzi o
            przewodniczacym ZMP w szole. Byl dosc grozny. Na Zoliborzu dosyc glosny byl
            inny incydent. Kuron chodzil po szkolach i namawial uczniow aby donosili na
            swoich rodzicow - czy ktos slucha BBC itp. Ojciec jednej z dziewczat, znany
            pisarz Stanislaw Strumph-Wojtkiewicz, kiedy uslyszal o tym, wzial laske i
            wybral sie do lokalu ZMP. Tam spytal sie ktory to Kuron i bez slowa zaczal go
            okladac laska. Ten widzac, ze to nie przelewki wyskoczyl przez okno.
            perso.orange.fr/m.ostrowski/eur02_.htm
            • marouder Po co ta litania? Ja sie pytalem tylko, czy... 25.06.07, 20:19
              ...jak najbardziej prawowity monarcha Nikolaj II-oj uczynil zadosc napadnietemu
              przez zdrajce Rodiny poddanemu, przypadkowo o nazwisku Giertych??
            • jaceq Re: Czy przodek Giertycha Romka uzyskal zadosc... 25.06.07, 21:33
              haszszachmat napisał:

              > Dziadek (...) wybiegl z domu z rewolwerem w reku...przeskoczyl
              > maly murek i strzelal zza tego murka do bojowcow, idacych z łupem.

              "Przeskoczył murek, po czym strzelał zza tego murka" - tzn. w którą stronę
              strzelał? Dobrze, że się przy tym sam nie postrzelił. Zaczynam rozumieć, że nie
              każdemu się powinno dawać pozwolenie na broń.
    • jaceq Re: giertych przeprosi rodzinę Kuronia??? 25.06.07, 21:40
      babariba-babariba napisała:
      > Końskiłep

      Przyznać trzeba, że jest to bydle wyjątkowo plugawe.

      "Reprezentujący nieobecnego w sądzie Giertycha mec. Grzegorz Radwański
      powiedział, że możliwa jest apelacja jego klienta. "Nam chodziło, by sąd w ogóle
      ocenił Okrągły Stół i udział w nim Jacka Kuronia, a tego sąd nie uczynił" - dodał."

      Ciekawe, jak sobie mycynas Radwański wyobraża zmuszenie sądu do takich ocen. Ale
      niech tam, wyobraźmy sobie, że zmusił. I co, jeśli taka ocena (Okrągłego Stołu i
      udziału w nim Jacka Kuronia) niezawisłego sądu wypadnie pozytywnie? Sądy w
      Rzepie Wolskiej wszak "nie wzięte". Nie pozostanie nic innego, jak uznać, że
      odtąd na Giertycha wolno mówić Quisling.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja