euromir
05.12.01, 21:09
Dzisiej w nocy siedzieliśmy z Profesorem dyskutując długo fenomen DEFINICJI
IDENTYFIKACJI EUROPEJSKIEJ - a że w trakcie rozmowy wypiliśmy dwie butelki
podłej amerykńskiej, syntetycznej whisky, więc położyłem się póżno i zmęczony.
W nocy koszmary mnie nawiedziły. Sniło mi się, że są różne kryteria tego co
nazywamy europejskością. W śnie (czy też marze) pojawił mi się, na czarno
ubrany Urzędnik i machając mi plikiem papierów przed nosem powiedział:
- Aparat Unii Europejskiej już dawno temu zdecydował się, że IDENTYFIKACJA
EUROPEJSKA TO WSPOLNOTA WYZNAWANYCH WARTOSCI.
- Wartości wspólnie wyznawanych można oczywiście znależć całą masę -
pomyślałem. Lecz, które z nich są typowo i specyficznie europejskie?
Inaczej mówiąc, które to podstawowe wartości wyznawane są i akceptowane
powszechnie, gdzie indziej a dla Europejczyka byłyby obce?
Dla Europejczyków historia, religia i kultura są punktami wspólnymi ale -
jak to powiedział wczoraj mój ulubiony Profesor, tylko dlatego, że cytuję:
- APROBATA ISTNIENIA WSCHODNIEJ (SZTUCZNEJ) KONTYNENTALNEJ GRANICY EUROPY
JEST WARUNKIEM JEJ EGZYSTENCJI.Gdyby jej nie było Europa mogłaby obejmować
Sr.Wschód, Chiny, Indie, Syberię, Mongolię itd. Można by było oczywiście to
rozumowanie odwrócić i powiedzieć, że Azja jako kontynent mogłaby obejmować
Europę.
- Kto i kiedy ustalił wschodnię granicę Europy? - denerwował się Profesor
(który też przyszedł do mojego snu).
-Czy tylko europejskimi wartościami są demokracja, respekt dla praw człowieka,
ekonomia rynkowa, sekularyzacja? - dodałem
-A co się stanie jeśli Mongolia, Irak, Turcja, Izrael, Maroko, Gruzja itp.
stwierdzą któregoś dnia, że podzielają "wartości europejskie" i odrzucą
sztuczną przecież, umowną granicę w Euroazji?
- Tu jest pies pogrzebany! Na razie musimy odpowiedzieć na zaistniałe pytania.
Tym sposobem otrzymałem od Profesora nowe zadanie. Może ktoż z Państwa chciałby
mi w tym pomóc? Zapraszam:
Euromir