zdążam do krańca swego bytu ...

20.07.07, 23:23

jeżeli prawdą jest , że wszechświat się rozszerza , mam jeszcze szansę parę
tygodni (?) przetrwania ...
teraz włączam autopilota ...
jedyny który mi pozostał na tym świecie .... zawsze wierny ...
jestem fanem katastrof lotniczych ...
chyba dlatego ,że mój autopilot i osprzęt nigdy mnie nie zawiódł ...
i zawsze ostrzegał o menschlicher unvollkommenheit .. ludzkiej
niedoskonałości ..

www.konkoly.hu/staff/kollath/stellarmusic/StellarSoundSpaces.mp3
    • grippen Re: zdążam do krańca swego bytu ... 20.07.07, 23:41
      słyszysz mnie ?
      .......
      tu planeta ziemia , pytam czy mnie słyszysz ...?

      a miałem mu coś ważnego do zakomukowania ...
      www.billemory.com/blogimg02/cjl0717-storm-I64.jpg
      • rimbalzo Re: zdążam do krańca swego bytu ... 21.07.07, 00:00
        thanks , grippi ....
        nie odzyzwałem się , bom w innym wymiarze...
        dlaczego nie publikuje się zeznań astronatów z wypraw w kosmos ?
        nie uwierzysz ! obok mnie leci taka jakś delta .. i macha mi ...
        co to jest jeden mach ?
        bariera... dżwięku nie chwytam ...
        ale lube debussiego ...

    • patience Pytanie, co po sobie zostawisz/nt 21.07.07, 00:05

      • rimbalzo Re: Pytanie, co po sobie zostawisz/nt 21.07.07, 00:10
        spadek .....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja